No mam już dość! Moja matka znowu zaczyna swoje pierdy. No załamała
mnie dziś totalnie. Dostałam smsa z żalami do mnie:
1) nie mogę rozmawiać przez telefon- mamy darmowe rozmowy, wczoraj
gadałam z nią godzinę, dziś też. Za mało!
2) mam 2 tyg. urlopu- źle bo mnie z pracy zwolnią i co ja sobie
myślę. A jak je już mam to powinnam do niej jechać.
3) zapomniałam o niej, bo nie jade do niej na urlop, bo jestem z
mężem, ktory to ma mnie puścić w skarpetkach
4) zrozumiała bardzo dużo, czyli zgodnie ze starą śpiewką
poświęciłam ci życie, jestem sama i musisz zastąpić mi męża. Moj mąż
jest same zło i powinnam go zostawić na rzecz mieszkania z mamusią.
Corki mieszkają z matkami a ja nie i nie chcę jej słuchać. Muszę
wypełniać jej życie i wyrzec się własnych potrzeb na rzecz mamusi.
No kuźwa czy to moja wina, że sobie takie życie wybrała. I
wyobraźcie sobie, że mam tak regularnie raz w miesiącu. Ręce mi
opadły