morgen_stern
03.09.08, 09:41
wyborcza.pl/1,75480,5642149,Pamietnik_dzieciobojczyni.html
Koszmar, koszmar, koszmar.
Myślę, że to fatalne, tragiczne połączenie jakiejś prostoty
umysłowej (delikatnie mówiąc), wieloletniej przemocy domowej,
patologicznego środowiska i nie wiem, czego jeszcze.. Nie
usprawiedliwiam jej, ale zanim zacznie się rzucać gromy trzeba sobie
uświadomić, jakiemu praniu mózgu i jakim przez to zmianom
osobowościowym ulega taka kobieta i jeszcze do tego prosta kobieta..
Przypomniał mi się "Plac Zbawiciela". Ja wierzę, że ktoś dręczony
przez lata (zakładając, że w tym przypadku tak było) jest w stanie
zrobić naprawdę straszne rzeczy.
Dostajesz taką porcję bólu, strachu, poniżenia i cierpienia, że
gdzieś te emocje muszą znaleźć ujście.