Załamałam się:/...praca:(

05.09.08, 17:31
Kurczę no załamałam sięuncertain
Miałam dziś rozmowę o pracę w sklepie odzieżowym.(wcześniejsza praca obiecana przez koleżankę nie wypaliła).
Wszystko szło pięknie,facet powiedział że od poniedziałku mogę zaczynać..
Tylko ku.. zapytał czy mam jakieś pytania.Zapytałam co z co 2 sobotą,bo zaczynam studia zaocznie.
I,cholera,okazało się że druga ekspedientka tam zatrudniona też studiuje.Więc jest kłopot.
A dziewczyna która przyszła na rozmowę po mnie jest całkowicie dyspozycyjna.
I po pracysad
A w tej pipidówie pracy jak na lekarstwo...
I chyba nawet nie mam co zaczynać studiów...
Miałam pracować i zarobić na naukę i przedszkole.
Pracy nie ma,czesne już trzeba płacić,a z jednej pensji to wszystko się nie uda.Mam TOTALNEGO DOŁĄsad(((((
    • przeciwcialo Re: Załamałam się:/...praca:( 05.09.08, 18:19
      Przede wszystkim nie przekreslaj studiów. Za 2-3 mce możesz znaleźć
      pracę a wtedy na rozpoczecie semestru bedzie za późno.
      • gazdziikowa Re: Załamałam się:/...praca:( 05.09.08, 18:36
        znajoma kiedyś popełniła ten błąd, miała zaklepane miejsce na straganie , ale
        nic z tego nie wyszło. Rzuciła studia, po paru miesiącach znalazła się inna
        praca, tylko że na uczelnię już nie wróciła.
    • joanna666 Re: Załamałam się:/...praca:( 05.09.08, 22:00
      Semida, a niedawno pisałaś, że "na strefie ekonomicznej z palcem w tyłku
      znajdzie się pracę za 1600 zł" - to była Twoja rada dla kobiet z Wałbrzycha
      okupujących mieszkania komunalnesmile
      Nie minęło kilka miesięcy, a już się przekonałaś, jak to bywa naprawdę.
      Nie będę już więcej złośliwa, bo już dostałaś nauczkę od losusmile
      A teraz konstruktywna rada:
      Nie możesz iść np. do studium pomaturalnego? Tutaj czesne jest znacznie niższe,
      a parę (oczywiście nie naraz) ciekawych i popłatnych zawodów można zdobyć. Lub
      też uczyć się w systemie dziennym - to chyba łatwiejsze i tańsze niż studia,
      dziecko i praca razem.
      • semida joanna266 06.09.08, 11:05
        Jeśli mieszkałabym teraz w wchu to pracowałabym sobie w tej chwili spokojnie.Choćby i na strefie,aczkolwiek niekoniecznie.
        Niestety mieszkam prawie 200km od Wałbrzycha,więc ciężko tam dojeżdżać do pracy,nie uważasz?smile
    • elza78 Re: Załamałam się:/...praca:( 05.09.08, 22:29
      semida, sorry, ale kurde wiesz milczenie jest zlotem...
      gdybys tyle nie klepala to moz eby sie szlo pozniej jakos dogadac z tymi
      studiami a tak praca ci przeszla kolo nosa... takie moje zdanie, za duzo gadac
      nei nalezy big_grin
      • lola211 Re: Załamałam się:/...praca:( 06.09.08, 07:50
        Nie, chyba lepiej od razu wiedziec czy da sie rade pracowac i
        studiowac weekendowo.Przyszlaby pierwsza sobota i co? Nie mialby kto
        w sklepie zostac.
        • semida Re: Załamałam się:/...praca:( 06.09.08, 11:06
          Dokładnie,wolę od razu powiedzieć,żeby pozniej jakiś kwasów nie było.
    • m.i.n.e.s Re: Załamałam się:/...praca:( 06.09.08, 08:09
      Sama widzisz jak jest z praca, ale ze studiow nie rezygnuj.
      A w ostatecznosci czy kredyt studencki nie poratuje cie? Nie wiem
      jak to jest teraz, ale ja nie bralam na caly okres studiow, tylko na
      rok.
      I jak bedziesz miala dobre wyniki w nauce to moga ci anulowac
      splacanie.
      (nie wiem jak to jest teraz, za moich czasow tak bylo)
      • semida Re: Załamałam się:/...praca:( 06.09.08, 11:09
        Dziękismile
        Jak trzeba będzie to i kredyt wezmę.
        Na razie mąż ma dodatkowe zlecenia,więc na 2-3 miechy by od biedy wystarczylo na wszystkie oplaty.Poza tym moi Rodzice chcą nam jakoś pomoć w tych najtrudniejszych miesiącach.Coś wspominali że o dojazdy mam sobie głowy nie zawracać.
        Gorzej będzie jeśloi nawet za 2-3 miesiące pracy nie będzie,a ja już będę studiowała.
        Na żadne studium nie chcę iść.Albo studia albo nic jak dla mnie.
        • babowa Re: Załamałam się:/...praca:( 06.09.08, 12:04
          Semida dasz radęsmile)

          A moze załóż kącik z poradami? Dobrze Ci idzie to pomyśl i o tym?
          Może w prasie lokalnej,napewno byłoby zainteresowaniesmile))
          Tylko bez obrazy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja