semida
05.09.08, 17:31
Kurczę no załamałam się

Miałam dziś rozmowę o pracę w sklepie odzieżowym.(wcześniejsza praca obiecana przez koleżankę nie wypaliła).
Wszystko szło pięknie,facet powiedział że od poniedziałku mogę zaczynać..
Tylko ku.. zapytał czy mam jakieś pytania.Zapytałam co z co 2 sobotą,bo zaczynam studia zaocznie.
I,cholera,okazało się że druga ekspedientka tam zatrudniona też studiuje.Więc jest kłopot.
A dziewczyna która przyszła na rozmowę po mnie jest całkowicie dyspozycyjna.
I po pracy

A w tej pipidówie pracy jak na lekarstwo...
I chyba nawet nie mam co zaczynać studiów...
Miałam pracować i zarobić na naukę i przedszkole.
Pracy nie ma,czesne już trzeba płacić,a z jednej pensji to wszystko się nie uda.Mam TOTALNEGO DOŁĄ

(((((