jkk74 Re: czy rozmiar 44 ... 08.09.08, 22:54 Zależy ile masz wzrostu. Dla mnie 44-46 przy wzroście 162 cm to było dużo. Teraz noszę spodnie 42 (mam luźno, czasem wchodzę w 40); góry muszę brać 44 bo mam spory biust. Pani zachowałą co najmniej nieelegancko. Aha ja bardzo długi czas ubierałam się w sklepach z odzieżą używaną, bo tylko tam mogłam dostać FAJNE rzeczy w rozmiarze 44 lub 46. Zresztą nawet teraz, mimo już bardziej zbliżonego do masówki rozmiaru 42, lubię się tam ubierać. Przynajmniej jestem oryginalna, ciuchy świetnej jakości, niedrogie. Teraz jest moda na bycie w rozmiarze 34-36; 38-40 to już ponad normę ale jeszcze masówka; wszystko powyżej to ewenement nie do zdobycia. Niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: nie sa to duze rozmiary:) 09.09.08, 06:45 co innego rozmiar nr 50, ale 42-44? bez przesady. Odpowiedz Link Zgłoś
beniusia79 Re: nie sa to duze rozmiary:) 09.09.08, 07:37 wbrew pozorom bardzo duzo kobiet nosi ten rozmiar i nie uwazam go za duzy. dla mnie duze zaczyna sie od rozmiaru 50. denerwuja mnie panie w sklepach, ktore w taki sposob podchodza do swoich klientek. nieraz slyszalam od nieco okraglejszych znajomych, ze wlasnie taka durna odpowiedz uzyskaly. moim zdaniem swiadczy to o totalnym braku kultury pani sprzedawczyni. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: nie sa to duze rozmiary:) 09.09.08, 08:19 A no i zapomniałam w swoich wywodach dodać, że ma dokładnie takie samo zdanie o sprzedawczyni. Totalny brak kultury i profesjonalizmu. Żebym przyszła do niej z rozmiarem 64 to nie ma prawda zipnąć. denerwuja mnie > panie w sklepach, ktore w taki sposob podchodza do swoich klientek. > nieraz slyszalam od nieco okraglejszych znajomych, ze wlasnie taka > durna odpowiedz uzyskaly. moim zdaniem swiadczy to o totalnym braku > kultury pani sprzedawczyni. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaziq Re: nie sa to duze rozmiary:) 09.09.08, 07:48 wiecie dziewczyny, nasuwa mi się proste wyjaśnienie: w tanich sieciówkach, które bazują na chińszczyźnie i innych bangladeszach i wszystko jest szyte z prostej formy (tzn bez cięć modelujących np. talię czy biust) rozmiarówka musi kończyć się na 40 bo większe ciuchy wyglądają bezsensownie jak namioty (z powodu owej formy od garnka i fatalnych tkanin). w sieciówkach lepszych (lubię np. H&M )mają już lepsze modele i większe rozmiary. w sklepach drogich, z dobrymi ciuchami dla kobiet z kasą a zatem trochę dojrzalszych niż 16. mamy już pełną paletę, w tym np. rozmiar 40 dla róznego wzrostu czyli: 40 dla 158, 40 dla 164 i 40 dla 175 ja ostatnio byłam bardzo zbudowana, bo weszłam do ekskluzywnego outletu i wszystkie 40-tki Escady i MaX Mary były na mnie duuużo za duże hi)) poza tym: w sieciówkach zatrudnia się często sprzedawczynie za parę złotych za godzinę, rotacja na maxa, to i różne egzemplarze się trafiają (bez urazy) a sprzedawczynie - konsultantki w lepszych sklepach sa po prostu porządnie wyszkolone z reguły i zatrudniane na lepszych warunkach (jak np. w Arytonie, gdzie często kupuję płaszcze i świetne garnitury - od 10 lat ta sama miła pani) ja czasem na uwagę o rozmiarach (zaraz po ciąży miałam problemy z kupieniem czegokolwiek, a było gorące lato) odpłacałam pięknym za nadobne czyli rzucałam tekst w stylu " a czy to sklep normalny, czy dla anoreksji?" i obrzucałam słaby biust panienki wymownym sporzeniem) po czym prosiłam kierownika z powodu niekompetencji sprzedawczyni i jakoś ciuchy pasujące się znajdowały ha! uważam, że rozmiar każdego jest jego prywatną sprawą i sama udzielam rad w sprawie jogi, siłowni,pływania , jedzenia (znajomi wiedzą,że schudłam 16 kilo z 44 na 38 i utrzymuję wagę cały czas od tej pory) nie pytana pyska nie otwieram w tym temacie, coby nie urazić Odpowiedz Link Zgłoś
mamaziq Re: nie sa to duze rozmiary:) 09.09.08, 07:51 mamaziq udzielam > rad w sprawie jogi, siłowni,pływania , jedzenia (znajomi wiedzą,że > schudłam 16 kilo z 44 na 38 i utrzymuję wagę cały czas od tej pory) > nie pytana pyska nie otwieram w tym temacie, coby nie urazić sorki, zjadłam miało być oczywiscie: udzielam rad wyłącznie na czyjąś wyraźną prośbę Odpowiedz Link Zgłoś
beniusia79 Re: nie sa to duze rozmiary:) 09.09.08, 08:01 hmm, ja sie nieraz spotkalam z chamska odpowiedzia w "kulturalnym" sklepie z markowymi ciuchami... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaziq Re: nie sa to duze rozmiary:) 09.09.08, 08:07 nie wykluczam, ale statystycznie dużo rzadziej - wszędzie są ludzie i parapety - jedna fajna dziewczyna na bazarku 40 minut szukała dla mnie tunik, jak byłam w 8 mcu)))) i w nic nie wchodziłam Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: nie sa to duze rozmiary:) 09.09.08, 08:21 A ja nigdy Prawie po nogach całują i odpowiadają na najgłupsze pytania Odpowiedz Link Zgłoś
mamaziq Re: nie sa to duze rozmiary:) 09.09.08, 08:24 mathiola napisała: > A ja nigdy Prawie po nogach całują i odpowiadają na najgłupsze > pytania correctDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
agao_72 Re: czy rozmiar 44 ... 09.09.08, 09:53 az się obejrzałam rano dokładnie. i co ja mam zrobić, bo trenowałam pływanie i jestem od góry... lekko napakowana. tj. mam umięśnione ramiona i plecy. a i na dodatek tzw. szerokie żebra. ale za to mam talię. teraz sporo jeżdżę na rowerze i mam umięśnione nogi. więc dla mnie optymalna jest 40. jak chcę bardzo obcisłe coś to wskakuję w 38, ale zdarza się, że są ekstremalnie wąskie rękawy. a teraz spodnie mam 42, bo wymarzyłam sobie za szerokie spodnie w pionowe paski, takie bardzo luźne. mąż stwierdził, po tegorocznym plażowaniu, że wyglądam, jakbym wyczynowo sport uprawiała cały czas. więc jak mam zlikwidować mięśnie? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaziq Re: czy rozmiar 44 ... 09.09.08, 09:59 e tam, ciszyć się, cieszyć, kobieto DDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: czy rozmiar 44 ... 09.09.08, 10:15 dla mnie rozmiar 44 to sporo. 46 to duzo. Ale co z tego? Mam prawo oczekiwac ze w sklepie beda ubrania na ten wlasnie rozmiar. Uszyte nie z jednej sztancy, tylko uszyte na gruba. I ze sprzedawczyny bedzie dla mnie mila. Wlasnie dlatego "jak dobrze wygladac nago" jest takim fajnym programem ze Gok poklepuje te tluszcze i oponki z czloscia, uczy z nimi zyc, nie mowi nikomu "jestes nieprzyzwoita" tylko tlumaczy zeby pic wode, robic pillingi i isc na masaz dla relaksu. I chodzic na spacery Uwazam ze jestem gruba i uwazam ze sa rzeczy ktore jestem w stanie zrobic by schudnac. Do nich nalezy sport. I sa takie ktorych nie zrobie- do nich nalezy mocno ograniczajaca dieta. Sport plus te ograniczenia, ktore stosuje nie sprawiaja ze chudne- no wiec jestem gruba. I oczekuje ze nie bede rowniaz naga, albo wbita w fason dla chudych z metka 46 jak parowka. Tylko zaloze sobie to co bede chciala w swoim rozmiarze, od czasu do czasu jakis trendzik uda mi sie zaadaptowac. Poza tym chyba zalezy gdzie sie kupuje- w angielskich sieciowkach standardowo sie ieszcze w 42 a i 40 nierzadko sie zdarza. W czymkolwiek lepszym na gorze nie jestem sie w stanie dopiac w 48 a na dole z 46 wylazi mi tylek. to chyba taka wojna psychologiczna jak masz 100 w biodrach to ubieraj sie w lacha z H&M bo luksusowa kobieta by Monnari ma byc szczupla. Odpowiedz Link Zgłoś
elske Re: czy rozmiar 44 ... 09.09.08, 16:44 A wedlog mnie,jesli rozmiar 44 zalozy osoba majaca 155 cm wzrostu,to bedzie duzy rozmiar.A jesli ta sama rzecz zalozy osoba majaca 175-180 cm to bedzie rozmiar sredni.Bo tak naprawde sam rozmiar niewiele mowi,zalezy jeszcze duzo od sylwetki. Mam za soba 8 lat pracy jako krawcowa,szylam prywatnie i pracowalam w roznych firmach.Szylam wedlog tabeli polskiej ,niemieckiej i wloskiej. I tak niemiecki rozm 36 bylo polskiem rozm 34.A wloski rozm 44 ,to byla polskie rozm 40. Jak szylismy masowa produkcje to rozm 36, 38 bylo 25-50 szt.a pozniej im wiekszy rozmiar tym wiecej sztuk (200-300). I zauwazcie jedno,idac na wyprzedaz posezonowa jakich rozmiarow jest najwiecej? 36-38 ,XS i S.Tego jest najwiecej. A kobieta jesli ma dobrze dopasowane ubranie na swoja sylwetke,to nawet w 48 bedzie wygladac dobrze. Najgorzej maja osoby o sylwetkach nietypowych.Kiedys sporo szylam ubran dla dziewczyny,ktora obwod biustu i pasa miala w rozm 42,za to biodra 50.To jest dopiero bol,jak nie mozna sobie nic sensownego kupic . Odpowiedz Link Zgłoś
mama_zulika Re: czy rozmiar 44 ... 09.09.08, 21:28 Pomijajac fakt, ze pani ekspedientka byla po prostu chamska, to rozmiar 44 to duzy rozmiar. Ja mam 173 cm wzrostu i rozmiar 44. W ciagu ostatnich 2 lat przytylam z powodow, o ktorych nie bede sie tutaj rozpisywac (nie bylam w ciazy - to nie to), bo to nie jest istotne 25 kg. Teraz probuje schudnac, bo czuje sie zle. Oczywiscie, ze w tym rozmiarze i wiekszym tez mozna byc atrakcyjnym. Ale ile jest takich kobiet, ktore tak naprawde akceptuja nadmiar swojego ciala, te wszystkie boczki, wystajace brzuszki? Zazdroszcze im, bo wygladaja z ta swoja akcep Oczywiscie jesli kobieta jest sportsmenka, sprawa wyglada nieco inaczej, jej nic nie zwisa i nie faluje gdy idzie, w przeciwnym przypadku trzeba to akceptowac, a jesli ktos nie akceptuje, to czuje sie tak jak ja teraz. Po prostu NIEATRAKCYJNIE. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaziq Re: czy rozmiar 44 ... 09.09.08, 22:24 zgadzam się, można w taki rozmiarze czuć się komfortowo lub nie - ja się nie czułam i podjęłam działania, by schudnąć. Teraz jestem "normalsem", ale mam w pamięci moje uczucia i dlatego uważam, że kwestia oceny swego wyglądu nalezy wyłącznie do samego zainteresowanego. Wszelkie komentarze- nieproszone, segregacje i deprymujące teksty otoczenia uważam za chamstwo - jak cytowanej pani ze sklepu. Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: czy rozmiar 44 ... 10.09.08, 09:54 Najwyższy rozmiar, przy którym jeszcze można jako tako wyglądać, przy odpowiednio sporym wzroście, to 42 - tu muszę przyznać rację Lagerfeldowi. 44 to dużo za dużo dla jakichś 99% kobiet. 50 to już strefa mastodontów. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes A lagerfeld nie twierdził 10.09.08, 13:50 ,że do 38 rozmiaru się wygląda elegancko a potem bez szans ? - gdzieś czytałam, że tak mawiała jego matka . Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: A lagerfeld nie twierdził 10.09.08, 13:57 Znam to w wersji z rozmiarem 42 i w sumie z tym się zgadzam. Z rozmiarem 38 nie mogłabym się zgodzić, jak ktoś ma 175 cm wzrostu, to przy 40 wygląda zupełnie zgrabnie. Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: czy rozmiar 44 ... 10.09.08, 13:40 Noszę 46. Moim ulubionym, najpiękniejszym rozmiarem jest 40-42. Powyżej są grube kobiety (jak ja), poniżej za chude (nop, 38 na niskiej jest inne niż na wysokiej, trzeba przyznać). PS A wiosną nosiłam 50 <lol> Odpowiedz Link Zgłoś