Dodaj do ulubionych

dlaczego kobiecie odbiło???

20.09.08, 13:44
Ona: dzieci, szczęśliwe małżeństwo od 10 lat. Czegoś jednak
brakuje . . . ale całe życie poukładane
On: dzieci, szcześliwe małżeństwo ale chyba też czegoś brakuje
sytuacja rzecz jasna hipotetyczna:
On I Ona spotykają się przypadkiem podczas podróży. Nagle wybucha
nieoczekiwana namiętność. Ona przytomnie nie pozwala mu na zbyt
wiele, choć nie jest to łatwe.
Ona nie może dojść do siebie bo po raz pierwszy od 10 lat obcy
mężczyzna nie wzbudza odrazy juz na samą myśl o tym, że będzie ją
pieścił. Gorzej sprawia jej to przyjemność i stwierdza, że cudownie
byłoby mieć niezobowiązujący romans z nim.
On raczej nie będzie tym zainteresowany (chociaż kto wie, na pewno
sie jeszcze spotkają). Chociaż twierdził, że nie zdarzają mu się
takie "wyczyny" i sam nie wie co go opętało.
I teraz pytanie dlaczego kobiecie odbija skoro wszystko w jej życiu
jest takie ładne i poukładane. W końcu każda o tym marzy . . . a
może nie?
Obserwuj wątek
    • kalina_p Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:04
      nic nie rozumiem...może za mało kawy wypiłam.
      Co ma wspólnego poukładanie z "odbijaniem"? Tzn...ma, im bardziej wszystko
      poukładane, tym wieksza ochota na jakies szaleństwo, bo z nudów mozna by umrzecwink
      • joanna35 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:12
        kalina_p napisała:

        > Co ma wspólnego poukładanie z "odbijaniem"? Tzn...ma, im bardziej
        wszystko
        > poukładane, tym wieksza ochota na jakies szaleństwo, bo z nudów
        mozna by umrzec
        > wink
        No, a jak jeszcze do tego dodamy prawo do osobistego szczęścia
        (wiadomo - szczęśliwa matka=szczęśliwe dzieci)........wink
      • manufaktura15 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:12
        ale co innego myśleć bo każdej się to zdarza wink a co innego być
        całkowicie gotowym na działanie. Teraz "Ona" myśli tylko o tym, że
        straciła szansę. Odbiło jej bo zachowuje się jak nastolatka czekając
        na spotkanie i ciagle myśląc o tej jednej sprawie chociaż jest mało
        prawdopodobne aby sytuacja się mogła powtórzyć. Zdawałoby się,
        ze "dorosła" skądinąd osoba powinna umieć się opanować wink
        czyli "Ona" teraz ma spełniać swoje "zachcianki romansowe" czy
        próbować się na siłę uspokoić. Zastanawiam się czy to nie jest
        sytuacja jak w dowcipie o małżeństiwe: żenić się czy nie? pyta syn
        ojca a ojciec na to: cokolwiek zrobisz i tak będziesz żałował
    • kudlata.pl Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:13
      stawiam na za dużo seriali
      pożyteczną robotę polecam
      • manufaktura15 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:15
        kudlata.pl napisała:

        > stawiam na za dużo seriali
        > pożyteczną robotę polecam
        niestety seriali brak za to dużo roboty (kwestię pożyteczności
        należałoby rozważyć wink ) i do tego kolejne studia się zaczynają,
        więc tu nie o brak zajęcia ani o nowe hobby nie chodzi wink
        • kudlata.pl Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:16
          to już tylko brak oleju w głowie zostaje ;p
          • manufaktura15 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:21
            kudlata.pl napisała:

            > to już tylko brak oleju w głowie zostaje ;p

            taaak to rozsądne wytłumaczenie i niestety całkowicie się z tym
            zgadzam ale jaka rada na to? bo juz więcej zajęć w ciągu doby to
            wcisnąć nie da rady sad
            • kudlata.pl Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:24
              rozwalić rodzinę (a nawet dwie), stracić miłosć i stabilizację dla
              chwili z żonatym...
              jak mówią - głupich nie sieją...
      • joanna35 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:16
        Wiesz co kudłata przed chwilą podniosłaś mi ciśnienie w jakimś
        wątku, ale dzięki temu postowi wróciło do normysmileTeż uważam, że ci
        co mają za dużo czasu i za mało problemów to sobie je na siłę
        zgotują.
        • kudlata.pl Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:17
          W jakim wink)))? O wiejącej mamuni? wink
    • siasiuszek Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:26
      każdemu odbija, a ten komu nie odbiło nie miał wystarczająco
      interesującej sutuacji
      Jeżeli ta "ona" to ty, to niestety daj sobie spokój będziesz żałować
      jak to zrobisz bardziej niż jak tego nie zrobisz, tak w skali 10
      punktów jak to zrobisz i 8 jak nie zrobisz. co się bardziej opłaca?
      • joanna35 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:31
        siasiuszek napisała:

        > każdemu odbija, a ten komu nie odbiło nie miał wystarczająco
        > interesującej sutuacji
        Żartujesz?
        • kudlata.pl Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:33

          > siasiuszek napisała:
          >
          > > każdemu odbija, a ten komu nie odbiło nie miał wystarczająco
          > > interesującej sutuacji

          że jak????
          ;DDD bzdura roku ;DDD
          • siasiuszek Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:40
            > ;DDD bzdura roku ;DDD
            he he zależy dla kogo
            ale dalej możesz żyć w świętej nieświadomości
        • siasiuszek Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:38
          nie, nie żartuje
          taka jest prawda
          gdybym miała 20 lat dalej bym wierzyła w bajki, obecnie wierze w
          życie a ono nie jest czarno - białe
          • joanna35 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:40
            To co napisałaś jest taką samą bzdurą, jak to, że wszyscy mężczyźni
            zdradzają
            • siasiuszek Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:43
              Nie zdradzają tylko ci, którzy nie mieli ku temu wystarczająco
              interesującej okazji, czy chcesz czy nie taka jest prawda,. Bez
              urazy, ale bardzo wątpię czy gdyby twoim mężem nie zainteresowała
              się piękna dwudziestolatka nadal zostałby ci wierny, pewnie by miał
              wyrzuty sumienia pewnie by się trochę bronił, ale nie dość stanowczo.
              • sebaga siasiuszku 20.09.08, 15:15
                a jak jest z kobietami wg Ciebie?

                Ja ostatnio o tym własnie z meżem dyskutowałam i to twierdziłam, ze jestem w
                stanie zrozumieć kogoś kto zdradza, bo emocje, bo namiętność, bo chwila
                zapomnienia. A mój mąż na to:" jaka chwila, przecież nawet krótki numerek trwa
                na tyle długo, ze mi Twoja twarz z 10 razy stanęłaby przed oczami i tyle ze
                zdrady". Jak to przemyślałam to chyba faktycznie ja też nie byłabym w stanie dać
                się ponieść... Zależy od związku, męża bym raczej (hehe) nie zdradziła,
                poprzedniego faceta tak, gdybym miala odpowiednią okazję.
                • siasiuszek Re: siasiuszku 20.09.08, 15:23
                  moim zdaniem facet może zone zdradzić z każdą : młodszą, starszą,
                  brzydszą, ładniejsza nawet z tą której nie lubi. Oczywiście jednym
                  jest wszystko jedno a inny zdradzi tylko z piękną dwudziestolatką,a
                  inny też rozwarzy zyski i straty, nie odwarzy sie na zdrade, choc
                  może slina mu z ust pocieknie.
                  Natomiast wydaje mi się, że kobiety zdradzają z facetami którzy pod
                  jakims względem wydają im się atrakcyjniejsze niz mąz, nie zdradza z
                  byle kim, albo amant jest przystojniejszy, bardzije towarzyski,
                  morze mądrzejszy.
                  • cora73 Re: siasiuszku 20.09.08, 15:27
                    Oj musial cie facet baaaaaaardzo skrzywdzic....smile albo spotykalas na
                    drodze samych bezmozgowych samcow?
                    • siasiuszek Re: siasiuszku 20.09.08, 15:31
                      ja tylko jestem męską szowinistką ;-P tak już mam od urodznia
                  • sebaga Re: siasiuszku 20.09.08, 15:31
                    a co myslisz o wypowiedzi mojego męża?
                    • siasiuszek Re: siasiuszku 20.09.08, 15:36
                      jak już napisałam jestem męską szowinistką i nigdy na 100% żadnemu
                      facetowi nie uwierze, takie już mam srzywienie psychiczne. I myśle
                      że jak ktoś już zdradza nie ważne facet czy kobieta nigdy nie mysli
                      w takiej chwili o mężu czy zonie, penie mysli póxniej ale w tej
                      konkretnej chwili ma inne rzeczy na głowie ( albo i nie na głowie)
            • siasiuszek Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:45
              joanna35 napisała:

              > To co napisałaś jest taką samą bzdurą, jak to, że wszyscy
              mężczyźni
              > zdradzają
              nie wszyscy jaieś 80%, zawsze możesz się łudzić że twój jest w tych
              20 %
          • kudlata.pl Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:43
            teza "taka jest prawda" mnie powaliła wink

            otóż ośmielam się mieć inne zdanie, bo mając po dziś dzień
            powodzenie (również pomysłowo okazywane) u niebylejakich męźczyzn,
            wolę tego, któremu ślubowałam
            taka czarno-biała jestem ;p
            • siasiuszek Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:47
              >niebylejakich
              najwyrażniej ci meżczyźni są za bardzo bylejacy
              a co by było gdybyś spodkała takiego który ci się podoba równie albo
              bardziej niz twój ślubny
              • kudlata.pl Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:51
                wiesz, istnieje coś więcej, niż tylko budowanie uczuć na "podobaniu
                się"... polecam
                zakochać to się można w każdej chwili. kochać to sztuka.
                • siasiuszek Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:57
                  Owszem kochać to sztuka, ale kochać nie zawsze oznacza nie zdradzać
                  • kudlata.pl Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:57
                    siasiuszek napisała:

                    > Owszem kochać to sztuka, ale kochać nie zawsze oznacza nie zdradzać


                    acha
                    ;D
                    • siasiuszek Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:03
                      kudlata.pl napisała:

                      > siasiuszek napisała:
                      >
                      > > Owszem kochać to sztuka, ale kochać nie zawsze oznacza nie
                      zdradzać
                      >
                      >
                      > acha
                      > ;D

                      wow ;D
                      • kudlata.pl Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:07
                        dokładnie tego się po Tobie spodziewałam - nic tylko kusić -
                        polecisz na bank wink
                        • siasiuszek Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:13
                          uuuu nie wiedziałam że cię kusze
                          no i popatrz ja tak zupełnie nieświadomie a ty już sobie niewiadomo
                          co myślisz
                          • kudlata.pl Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:15
                            nie napisałam, że mnie kusisz wink, gdzieś Ty to wyczytała!
                            napisałam, że łatwo Cię wystawić ;p
                            nadinterpretowujesz
              • kali_pso Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:53
                Ja spotkałam.
                Problem w tym, że podobało mi się to, co nie podobało w mężu.
                Natomiast pan miał wady, których mój mąż nie ma- na szczęściewinkP
                Bilans wyszedł na plus dla mojego męża. Bo zalety tego pana nie
                zrównoważyły jego wadwinkP
                • kudlata.pl Kali_pso 20.09.08, 14:57
                  A co Ty tam wiesz! Nie spotkałaś, zdaje Ci się. Jakbyś spotkała to
                  być poleciała, taka jest prawda ;P
                  wink))
                  • siasiuszek Re: Kali_pso 20.09.08, 15:01
                    prawda jest taka że przeliczyła zyski nad staty, i wybrała męza, ale
                    poniewaź spodkała kogoś godnego uwagi wie co to znaczy, bo byc może
                    niewiele brakowało a by sie zawachała. Dlatego też nie jest tak
                    radykalna w swoich osądach. Pamiętaj nigdy nie mów nigdy.
                    • kudlata.pl ;D 20.09.08, 15:03
                      było by miło jakbyś nie stawiała się za wyrocznię, co post
                      to "prawda jest taka"
                      no inne mamy "prawdy", doprawdy...
                    • joanna35 Re: Kali_pso 20.09.08, 15:03
                      Siasiuszek, ale ani kudłata, ani ja nie twierdzę, że takie sytuacje
                      nie mają miejsca, wystarczy poczytać to forum, sięgnąć do archiwum.
                      My jedynie za nadużycie uważamy słowa "każdy", "wszystkie"
                      • siasiuszek Re: Kali_pso 20.09.08, 15:09
                        ja tylko twierdze że macie szczęscie, że nie trafiłyście na
                        odpowiedno ponętną pokuse, nie miałyście dylematu. Wtedy łatwo jest
                        twierdzić że ja nigdy w życiu za nić w świecie. Nie twierdze że
                        byście zdradziły ale nie bylybyście takie pewne tego nigdy w życiu ,
                        za nic.
                        • joanna35 Re: Kali_pso 20.09.08, 15:22
                          siasiuszek napisała:

                          > ja tylko twierdze że macie szczęscie, że nie trafiłyście na
                          > odpowiedno ponętną pokuse, nie miałyście dylematu. Wtedy łatwo
                          jest
                          > twierdzić że ja nigdy w życiu za nić w świecie. Nie twierdze że
                          > byście zdradziły ale nie bylybyście takie pewne tego nigdy w
                          życiu ,
                          > za nic.

                          Na cudzych błędach też się można uczyćsmileDwie moje bliskie koleżanki
                          nie oparły sie pokusie i teraz ponoszą tego konsekwencje. A wiesz co
                          jest najlepsze, że na pytanie czy zostawiłyby swoich mężów obie
                          twierdzą, że nie, bo mężów kochają. Więc po co to było? Po co ta
                          cała rewolucja , na efekty której w dodatku patrzą dzieci?
                          • lola211 Re: Kali_pso 21.09.08, 08:01
                            Więc po co to było? Po co ta
                            > cała rewolucja , na efekty której w dodatku patrzą dzieci?

                            Bo w zyciu jest cos takiego jak emocje.Nie tylko rozsadek i czysta
                            kalkulacja.
                            Łatwo jest byc wiernym, gdy nie jest sie wystawionym na pokusy,
                            duzo ciezej, gdy na orbicie pojawia sie ktos interesujacy.
                            A najciezej, gdy zyjesz w zwiazku latami, nie ma wielkich
                            namietnosci, tylko poprawne zycie, stabilizacja.
                            I nagle nadarza sie okazja do przezycia na nowo tej euforii jaka
                            zdarza sie tylko w poczatkowej fazie zauroczenia, zakochania.
                            Co nie znaczy, ze wszyscy wowczas zdradza.

                            Siasiuszek ma racje.
        • kali_pso Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:43

          Naprawdę nigdy nie miałyście sytuacji, kiedy to, co daleko wydawało
          się bardziej kolorowe i piekne, niż to, co pod nosem?
          Nie oznacza to oczywiście, że ludzie masowo ulegają takiej
          fatamorganie, ale takie i podobne dylematy miewa chyba znaczna część
          ludzkości.
          • joanna35 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:54
            kali_pso napisała:

            >
            > Naprawdę nigdy nie miałyście sytuacji, kiedy to, co daleko
            wydawało
            > się bardziej kolorowe i piekne, niż to, co pod nosem?

            Nie. Wymiana postów z siasiuszkiem przypomina mi inną, kiedy ktoś
            usiłował mi wmówić, że jako matka chorego dziecka MUSZĘ zazdrościć
            matkom zdrowych dzieci. Nie muszę i nie zazdroszczę, a mimo różnych
            sytuacji nie nęciła ani mnie ani mojego męża nagła chęć rozbicia w
            diabły wszystkiego nad czym pracowaliśmy dla chwilowej podniety.
            • siasiuszek Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:58
              nie twierdze że muszisz zazdrościć, po prostu nie wiesz co to jest
              pokusa, bo takowej prawdziwej nigdy nie zaznałaś
              • joanna35 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:59
                No tak, Ty za to wiesz, ze ja nie wiem
                • siasiuszek Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:01
                  gdybyś widziała to byś rozumiała
                  • joanna35 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:04
                    Odpowiedziałam wyżej
                  • kudlata.pl Pani "prawda jest taka" ;) 20.09.08, 15:05
                    siasiuszek napisała:

                    > gdybyś widziała to byś rozumiała


                    A czy Ty wszystkich musisz swoją miara mierzyć? Masz jak masz -
                    trudno-świetnie.
                    • siasiuszek Re: Pani "prawda jest taka" ;) 20.09.08, 15:12
                      he he poczekamy zobaczymy, a jak będziesz miała szczęście to nie
                      zobaczymy
                      nie mierze nikogo swoją miara, ale śmiesza mie wszelkie radykalne
                      stwierdzenia, aj nigdy za nic - kurna nikt nie wie jak sie zachowa
                      będac w określonej sytuacji, więc nie gadaj "nigdy"
                      • kudlata.pl Re: Pani "prawda jest taka" ;) 20.09.08, 15:14
                        no ale kiedy jest "po sytuacji", gdy już mozna stwierdzić jak się
                        człowiek zachował? bo ja Ci tłumaczę, że byłam w takich i nie
                        skorzystałam, a Ty dalej swoje. Czyli tylko jak się ulegnie to
                        wiadomo, tak?
                        wink
                        • siasiuszek Re: Pani "prawda jest taka" ;) 20.09.08, 15:17
                          a byłaś w sytuacji kiedy roważałaś iść za ciosem czy nie? kiedy
                          ważyłas co ci się bardziej opłaca?
                          • siasiuszek Re: Pani "prawda jest taka" ;) 20.09.08, 15:18
                            bo wiesz że to że faceci lecą na kobiety to nie nowość, na każdą z
                            nas ktoś tam leci, ale czy był taki na którego ty leciałaś?
          • kawka74 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:24
            > Naprawdę nigdy nie miałyście sytuacji, kiedy to, co daleko wydawało
            > się bardziej kolorowe i piekne, niż to, co pod nosem?

            Nie smile
            jestem zbyt wygodna i leniwa na to, żeby dla jakiegoś chwilowo atrakcyjnego
            ciasteczka robić sobie burdel w życiu. Poza tym jestem absolutnie wyprana ze
            złudzeń - nie wierzę, że ciasteczku, które szarmancko zdejmuje ze mnie palto,
            zna na pamięć kamasutrę, Wisłocką i Mastertona, rozumie mnie jak nikt inny i w
            ogóle och-ach, nie wyrośnie po kilku latach pilot zamiast dłoni, bambosze, a
            jedyna fraza, jaką będzie wypowiadał, to 'podaj mi piwo, kobieto'.
            • joanna35 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:26
              Kawka nic dodać nic ująć. To się nazywa znajomość życia a nie sruty
              tuty o pokusach.
              • kawka74 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:29
                i tak zaraz dostanę po dupie za zimnosuczą kalkulację ;p
            • siasiuszek Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:33
              to zależy czy rozmawiamy o zdradzie typu "skok w bok" czy o zupełnym
              odejściu od męża
              • kawka74 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:37
                Mówię i o jednym, i o drugim. Dla jednorazowego wyskoku się nie opłaca, a w
                wieczną niedzielę nie wierzę.
                • siasiuszek Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:40
                  zgadzam sie zupełnie, wiecznej niedzieli nigdy nie ma na jeden raz
                  się nie opłaca co nie oznacza, że nie chciało by się spróbować
                  • kawka74 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:44
                    Ale czego spróbować? Jak to jest z facetem, który ma większego/mniejszego, niż
                    ślubny?
                    • siasiuszek Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:47
                      przeżyć jeszcze raz coś nowego, bo czym jest zdrada - moim zdaniem w
                      większośći przypadków ucieczką od rutyny od tego co znamy już na
                      pamięć
                      • kawka74 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:51
                        > przeżyć jeszcze raz coś nowego,

                        Myślisz, że każdy tego potrzebuje? I że świeże mięsko jest jedynym sposobem na
                        przełamanie rutyny?
                        • siasiuszek Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 16:00
                          myśle że to co nowe jest zawsze bardziej pociągające niz stare,
                          mysle że większosc lubi od czasu do czasu spróbować coś nowego w
                          różnych dziedzinach zycie więc dlaczego i nie w tej
                          • kawka74 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 16:19
                            > myśle że to co nowe jest zawsze bardziej pociągające niz stare,

                            Zależy, dla kogo.

                            > mysle że większosc lubi od czasu do czasu spróbować coś nowego

                            'większość' - słowo-klucz
            • kali_pso Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:44


              jestem zbyt wygodna i leniwa na to, żeby dla jakiegoś chwilowo
              atrakcyjnego
              ciasteczka robić sobie burdel w życiu


              No właśnie- od chwili zadumania nad tym, że to ciasteczko coś sobą
              przedstawia jednak wartościowego( oprócz bycia ciasteczkiem) robi
              to, czego ślubny dawno nie robił, lubi to co Ty, a mąż niekoniecznie-
              do zrobienia burdelu w życiu jeszcze daleko. Ja tam burdelu też nie
              zrobiłam, ale myśli miewałam ....nieuczesanewink

              Zawsze powtarzam, że ze mnie dupa nie kochanka, bo zbyt dużo myślęwink
              PPP
              • kawka74 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:50
                > No właśnie- od chwili zadumania nad tym, że to ciasteczko coś sobą
                > przedstawia jednak wartościowego( oprócz bycia ciasteczkiem) robi
                > to, czego ślubny dawno nie robił, lubi to co Ty, a mąż niekoniecznie

                Ale ja już pisałam, że w takie ciastka, co to dysponują pełnym wachlarzem zalet
                i różnią się od mojego starego wyłącznie in plus, to ja nie wierzę. Niedziela
                się kończy i w poniedziałek trzeba rano robić kanapki z salcesonem do roboty.
                Nie ma królewiczów na białym koniu, robionych na zamówienie. Im prędzej się
                królewna z tym pogodzi, tym lepiej.
                • drie Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 16:18
                  Kawka, odbiegajac od tematu troche... a co jesli takie ciacho - paz
                  okazuje sie z czasem, ze to ta druga polowka. Chociaz moze i trzecia,
                  bo druga jest krol. I krolewna ma rozterke - komu te kanapki z
                  salcesonem powinna robic. smile
                  • kawka74 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 16:23
                    Lepsze jest wrogiem dobrego.
                    • drie Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 16:35
                      kawka74 napisała:

                      > Lepsze jest wrogiem dobrego.

                      Masz dobre buty i uwazasz, ze sa super wygodne - dopoki nie
                      przymierzasz w sklepie nowej pary. Teraz dopiero zdajesz sobie
                      sprawe, ze nie mialas pojecia co to wygodne buty. I dylemat.. stare
                      wciaz sa wygodne, a nowe super wygodne.. ale kto wie.. moga gdzies
                      uciskac/ocierac przy chodzeniu. Co robisz? wink
                      (sorry za porownanie, wrocilam wlasnie z obuwniczego wink

                      Mysle, ze ludzie tak maja. Niektorzy potrzebuja miec lepsze, inni
                      zostaja przy dobrym. A moze ci co zostaja przy dobrym jednak nie
                      znalezli jeszcze tej super wygodnej pary butow i nie maja
                      porownania? A moze nie maja kasy na nowe? A moze po prostu sa
                      sentymentalni i nie opuszcza tej znanej pary kaloszy smile

                      ech.. filozoficznie mnie wzielo. dobrze, ze ludzie sie roznia smile
                      • cora73 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 16:43
                        No porownanie boskiesmile.... dlaczego nie wychodzisz z zalozenia ze sa
                        ludzie ktorzy wlasnie znalezli te super wygodne? I nie ma juz dla
                        nich nic lepszego bo to najlepsze jest juz ich wlasnoscia?.......
                        matko ale glupio sie to czytasmile mysle ze wiesz o co chodzi.
                        • drie Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 17:24
                          Wiem o co chodzi Cora smile

                          Faktycznie - tej opcji o ktorej wspominasz nie wzielam pod uwage.
                          Chyba zapedzilam sie w swiat butow, bo akurat w tej dziedzinie wierze,
                          ze zawsze mozna znalezc bardziej wygodne smile

                      • kawka74 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 16:45
                        Nowa para butów zwykle uwiera. Wolę moje stare, rozchodzone undergroundy.
                        Zwłaszcza że kiedy weźmie się te lepsze, za jakiś czas trafią się jeszcze
                        lepsze, a ta druga połówka jeszcze lepiej pasuje, a trawa w ogródku sąsiada jest
                        znacznie bardziej zielona. W ten sposób można spędzić całe życie ścigając coś,
                        co nie istnieje. Szkoda czasu.
                        Generalnie w banialuki o drugiej połówce i idealnym dopasowaniu wierzyłam mniej
                        więcej wtedy, kiedy słuchałam Jasona Donovana - czyli dawno temu i dość krótko ;p
                        • drie Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 17:36
                          kawka74 napisała:
                          .
                          > Zwłaszcza że kiedy weźmie się te lepsze, za jakiś czas trafią się
                          >jeszcze lepsze, a ta druga połówka jeszcze lepiej pasuje, a trawa w
                          >ogródku sąsiada jest
                          > znacznie bardziej zielona.

                          Kawka.. Ale trawa czasem jest bardziej zielona u sasiada. smile I jak
                          sama wspominasz - moga trafic sie lepsze buty. I teraz jedyny
                          dylemat to to czy z jakiegos powodu podjac ryzyko wymiay
                          butow/trawy/chlopa czy nie.

                          >W ten sposób można spędzić całe życie >ścigając coś,
                          > co nie istnieje. Szkoda czasu.

                          Ja to widze troche inaczej. Ludzie maja w sobie sciganie marzen,
                          wyznaczonych celi, planow itp. Jedni potrzebuja sie rozwijac w pracy
                          - innym wystarczy ze maja gdzie isc miedzy 7-16.00 i dostaja
                          wyplate. Mysle, ze tak samo ma sie sprawa w uczuciach. Cale zycie
                          sie uczymy, rozwijamy, robimy bledy. Zawsze sie nam chce czegos
                          nowego.

                          Dlaczego wg Ciebie szkoda na to czasu? Skad wiesz, ze to "cos" nie
                          istnieje, jesli nie sprobujesz tego zlapac? Wierzylas kiedys mniej
                          wiecej w ta druga polowke (za czasow Donovana). Dlaczego przestalas?
                          smile Bo znalazlas? Czy dlatego, ze sie poddalas? wink

                          Sorry, ze tak draze. Ale mam akurat faze big_grin Nie na wymiane chlopa,
                          ale na przemyslenia smile
                          • kawka74 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 18:14
                            > Kawka.. Ale trawa czasem jest bardziej zielona u sasiada. smile

                            W tym sęk, że dla niektórych ludzi ZAWSZE jest bardziej zielona u sąsiada.
                            I to właśnie ci ludzie pchają się w takie wybory, dywagacje, rozkminki i inne
                            duperele. Tacy, którzy nie potrafią cieszyć się tym, co mają, tylko węszą za
                            kiełbasą, która przegoni ich kiełbasę.

                            Mysle, ze tak samo ma sie sprawa w uczuciach. Cale zycie
                            > sie uczymy, rozwijamy, robimy bledy. Zawsze sie nam chce czegos
                            > nowego.

                            Jak mi się chce czegoś nowego, to sobie kupuję nowy długopis.
                            Gdyby faktycznie było tak, jak mówisz, instytucję małżeństwa dawno by szlag
                            trafił, bo wszyscy by się zajmowali swoim rozwojem i przeskakiwali z łóżka do
                            łóżka. W ramach nauki, oczywiście.

                            > Dlaczego wg Ciebie szkoda na to czasu?

                            Bo gonitwa za złudzeniami to zwykle strata czasu.

                            Skad wiesz, ze to "cos" nie
                            > istnieje, jesli nie sprobujesz tego zlapac?

                            To trochę tak, jak z yeti - wszyscy wiedzą, że istnieje, ale nikt nigdy go nie
                            widział.

                            Wierzylas kiedys mniej
                            > wiecej w ta druga polowke (za czasow Donovana). Dlaczego przestalas?
                            > smile Bo znalazlas? Czy dlatego, ze sie poddalas? wink

                            Bo z tego wyrosłam smile
      • manufaktura15 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:32
        % zawsze przemawiają wink jasne jest, że racjonalnie myśląca osoba
        dokona wyboru bardziej korzystnego dla własnego życia ale nigdy nie
        sądziłam, że w pewnym wieku hormony mogą skakać jak u nastolatki....
        to mnie coraz bardziej przekonuje, że nie ma w życiu nic pewnego
    • kali_pso Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 14:34
      Ona: dzieci, szczęśliwe małżeństwo od 10 lat. Czegoś jednak
      > brakuje . . . ale całe życie poukładane


      Dziewczyno- iskry brakuje, ot, co....domowe kapcie, pełne konto i
      wieczory przed kominkiem to dużo, ale bez tego błysku, który daje
      życiu pełnię..hmmmmm..tak sie zaczyna większość romansów- " Niby mam
      wszystko a mimo to, czuję, że czegoś mi brakuje"- pytanie tylko, czy
      tego czego szukasz, na pewno nie znajdziesz w swoim domu?
    • diademonde Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:09
      może ja dla przykładu napiszę, dlaczego mi odbiłosmile może dlatego, że rutyna mnie przytłoczyła, może dlatego, że byłam na wielkim zakręcie, może dlatego, że mój mąż dał plamę życia i czułam do niego niechęć? żal? rozczarowanie? (nie, to nie była zdrada)...Nagle właśnie pojawił się taki ktoś, nie wiadomo skąd, nie wiadomo po co, ale się pojawił, a ja zwariowałam, wyjęło mnie z życiorysu na dobrych parę tygodni, ale to było wyjęcie czysto platoniczne, bo nie umiałam pójść na całość, zachowałam resztki zdrowego rozsądku, a tak bardzo chciałam właśnie wtedy go nie mieć. Fakt, ja stara baba zachowywałam się wtedy jak 16-tka....oj, ale jakże było piękniesmile)))) moje wszystkie tęsknoty i marzenia znalazły podatny grunt, chciałam je spełnić, ale nie chciałam...strasznie się miotałam, ale sama świadomość, że mam to na wyciągnięcie ręki dodała mi takich skrzydeł i takiego kopa, że do dziś wspominam to z wielkim rozrzewnieniem. I faktycznie, na dziś te żale niespełnienia wyglądają tak, że gdy z mężem jest niebardzo, to zastanawiam się ile straciłam, że mogłam wtedy mieć od życia, to co chciałam (przynajmniej takie było założenie teoretycznesmile, że trzeba było brać, ile wlezie, ale są też chwile, że nie żałuję, że myślę sobie, po co by mi to było, na pewno nie był tego wart. Więc konkluzja jest taka - że chyba te niespełnione marzenia dają mi więcej przyjemności, bo mogę się w nich zatopić, kiedy tylko mam podły humor, niż plucie sobie w twarz,że coś zniszczyłam i analizowanie czy było warto. Zobaczę, co będę mówić za parę lat, ale na razie tak to wygląda. Jednym słowem widocznie tak miało byćsmilesmilesmile
      • siasiuszek Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:16
        prędzej czy później pewnie byłoby rozczarowanie,a tak masz
        przynajmniej dobre wspomnienia
        zdrada sie nie opłaca przynajmniej kobiecie, bo my niestety w
        większośći w jakimś stopniu angarzujemy się emocjonalnie
        • cora73 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:22
          To co diademonde opisala to przeciez tez zdradasmile chyba ze dla
          ciebie tylko czysty seks to zdrada? Samo uczuciowe zaangazowanie,
          rozmyslanie, wachanie sie "zostac czy odejsc" to moim zdaniem juz
          zdrada..... no ale fakt: dla kazdego zdrada zaczyna sie w innym
          momencie i oznacza co innego.
          • siasiuszek Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:26
            moim zdaniem czysty seks jest mniejszą zdradą niż emocjonalne
            zaangazowanie
            dla mnie to włanie jest zdradą
            Mysle ze wybaczyłabym mojemu mężowi numerek, ale nie wybaczyłabym
            gdyby do jakiejś kobiety poczuł coś wiecej
            To jest według mnie najbardziej poniżające
            • cora73 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:34
              No a z dyskusji wynika ze kobieta czuje ze zdradzila swojego faceta
              DOPIERO idac z innym na calosc(seks)........ czuja sie dumne z tego
              iz mimo oczarowania, fascynacji innym, jednak wielkodusznie "nie
              zdradzily" bo do seksu nie doszlo....hipokryzjasmile
              • siasiuszek Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 15:38
                trzeba odróznić skek i uczucia - to ze poczuły do jakiegoś faceta
                pociag fizyczny i jednak się temu oparły nie ejst jednoznaczyny z
                tym że się w danym gościu podkochiwały
            • sebaga no to oczywiste 20.09.08, 15:40
              ze czysty seks jest mniejszym złem niz emocjonalne zaangażowanie.

              Abstrahując od wątku: Siasiuszku, skladalas przysięgę małżeńską w kościele?
              • siasiuszek Re: no to oczywiste 20.09.08, 15:42
                > Abstrahując od wątku: Siasiuszku, skladalas przysięgę małżeńską w
                kościele?
                a czemu pytasz wink
                • siasiuszek Re: no to oczywiste 20.09.08, 15:45
                  czy to że skłądałam w kościele lub nie coś zmienia? Jestem cynikiem
                  i nie wierze w wieczną miłość, zdaje sobie sprawy ze zycie nie ejst
                  czarno białe, ludzie są jacy są, wielu popełnia błędy za które
                  zreszta wcześniej czy póxniej płaci
                  • sebaga Re: no to oczywiste 20.09.08, 15:46
                    ee, nie odpowidaj pytaniem na pytanie. To skladałąś czy nie?
                    • siasiuszek Re: no to oczywiste 20.09.08, 15:51
                      tak składałam, ale ja jestem teistką, a mój mąż katolikiem
          • lola211 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 21.09.08, 08:06
            Samo uczuciowe zaangazowanie,
            > rozmyslanie, wachanie sie "zostac czy odejsc" to moim zdaniem juz
            > zdrada.....

            Z uczuciami sie nie dyskutuje.
            Jesli w slad za tym nie poszly czyny, to o kant tylka taka zdrade
            rozbic.
            Zaraz sie okaze, ze zdrada jest fantazjowanie z megaprzystojnym
            gwiazdorem w roli głownej.
    • korusiar Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 17:25
      Hmmm...odpowiem pytaniem na Twoje pytanie...
      ...czy Ty przypadkiem nie piszesz o sobie?
      Oczywiście czysto hipotetycznie wink
      • manufaktura15 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 17:44
        sposób zadania pytania miał być z założenia obiektywny, no i czysto
        hipotetyczny wink
        ciekawie się rozwinął miejscami ten wątek całkowicie (choć może,
        jakby sie zastanowić to nie do końca) odbiegając od tematu.
        Temat jest, oczywiście, nadal czysto hipotetyczny wink
        • drie Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 17:55
          Manu, nie mydlij oczu smile

          Wiadomo, ze kazdy (ok, mowie za siebie - kazda jedna drie smile teskni
          do tych motyli w brzuchu z czasow poczatkow zakochania. I zeby nie
          wiem jak poukladane zycie bylo, to sie to wspomina i teskni. Moze
          akurat tego brakuje tej Jej hipotetycznej czysto postaci?

          Mi akurat moj chlop to musial tlumaczyc na moje placze, ze czegos mi
          w zwiazku brakuje. smile To jest po prostu inna faza milosci. Nie
          gorsza, nie lepsza. Inna. Dojrzala. Stabilna.

          Warto sie zastanowic czego brakuje w tym stabilnym zwiazku i czy
          mozna to poprawic - zanim rzuci sie w pogon za motylami.
          • liberata Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 20.09.08, 23:51
            Mnie się właśnie najbardziej podobało: "czegoś jednak w ich
            małżeństwie brakuje". Im najwyraźniej brakowało kochanka smile

            No bo przecież każdemu to może się zdarzyć...
            Ciekawe, czy jakby im brakowało pieniędzy, to poszliby i kogoś
            okradli, a jakby brakowało mieszkania, to wyrzuciliby właścicieli
            jakiegoś domu i sobie je przywłaszczyli? Niedostatek namiętności nie
            oznacza, że zaraz trzeba znajdować sobie kochanka.

            Trzeba w życiu mieć jakieś zasady, wtedy nie będzie takiego
            problemu. Hipotetycznego.

            Na posiadanie kochanka jest przyzwolenie społeczne. Ciekawe, czy
            gdyby skok w bok był czynem karalnym jak np. kradzież, to nie
            okazałoby się nagle, że instytucja kochanka znacznie podupadła.
    • burza4 Re: dlaczego kobiecie odbiło??? 21.09.08, 12:15
      no sorry, ale jeśli małżeństwo jest faktycznie szczęśliwe dla
      obojga, a nie dla postronnych - to takie akcje nie mają miejsca.
      Pojęcie szczęśliwego małżeństwa jest mało precyzyjne, zazwyczaj przy
      dłuższym stażu oznacza brak większych tarć, zwykłe codzienne,
      rutynowe życie bez problemów. Tylko czy to faktycznie takie
      szczęście?

      Są chwile w życiu, kiedy człowiek się budzi i odkrywa, że to co
      uznawał za normę i szczęsliwe związek jest po prostu godzeniem się z
      bylejakością.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka