Dodaj do ulubionych

Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ?

21.09.08, 13:14
Moja teściowa po 3 tygodniach od urodzenia mojego synka zapytała "no
to jak on ma na imię" ? Mieszkamy daleko od siebie, my w Belgii ona
pod Warszawą ale pare razy w tygodniu rozmawia przez telefon z moim
mężem. Byłam przekonana, że zapytała męża o to jak damy dziecku na
imię jak byłam w ciąży. Mąż ją usprawiedliwia i mówi, że jej
powiedział ale ona zapomniała. Jeśli nawet to jak można zapomniec
imię jedynego wnuka ?? Czy to normalne według Was ?
Obserwuj wątek
    • id.kulka Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 13:26
      Może imię jej się średnio podoba i nie przyjęła do wiadomości smile
      licząc na to, że jednak zmienicie zdanie smile
      • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 13:31
        no ale przez 3 tygodnie nie wiedziec jak się wnuk nazywa ??
        • matysiaczek.0 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 13:35
          a Ty z nią rozmawiałaś choć raz przez te trzy tygodnie? może wypytaj męża jakie były te rozmowy, czy choć raz nazwał syna po imieniu, może mówiąc o nim nazywał go Mały, czy synek, czy brzdąc? sama nie wiem... i chyba jakoś jesteś do teściówki uprzedzona, bo uczepiłaś się na nią strasznie
          • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 13:38
            Uważasz, że to normalne, że nie była ciekzawa ?? Obcy ludzie mnie
            pytali jakie imię wybrałam jak byłam w ciązy a ona się nie
            zaintersowała.Uweażasz, że to ja powinnam z łóżka szpitalnego
            zadzwonic do niej i powiedziec "czyh łaskawie chciałabyś wiedziec
            jak twój wnuk ma na imię ?":
            • matysiaczek.0 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 13:39
              a pierwszą część mego pytania odpowiesz?
              • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 13:41
                Tak ja z nią rozmawiałam ale ona nie paliła się do tych rozmów ze
                mną. Do głowy mi nie przyszło, że ona nie wie jak jej jedyna wnuk ma
                na imię.
                • matysiaczek.0 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 13:46
                  a mąż? i tak was nie rozumiem. Tu nie chodzi o wymuszanie zapytania "jak wnuk ma na imię". Jak mój kawaler się urodził, to chodziłam i chwaliłam sie naokoło, że go w końcu mam i jak ma na imię. Zresztą w ciąży ciągle też o tym mówiłam. Poza tym jak się coś opowiada o dziecku, to się mówi "Rafał to, Rafał tamto" i teściowa siłą woli zapamiętuje. Moja nigdy nie zapytała, bo nie musiała, wiedziała dawno. Moim zdanie to nie jest "coś nie tak z teściową" tylko kwestia porozumienia między Tobą i Twoim mężem a teściową. ot i tyle. pzdr
                  • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 13:53
                    ona dzwoni tylko po to, zeby o swoich problemach i wyimaginowanych
                    chorobach rozmawiac i moj mąż nawet nie ma sposobnosci o dziecku
                    czegos powiedziec bo ona mu mówi np. że podejrzewa u siebie raka (po
                    raz setny) to jemu jest gupio powiedziec a wiesz kupilismy łóżeczko
                    małemu
                    • matysiaczek.0 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 13:58
                      jadzia, może właśnie o to chodzi, żeby kobiecie odwrócić uwagę od głupot? ona o raku po raz setny, to mąż niech zasypuje ją informacjami, że mały śmieje się, a to źle sypia, a to dobrze sypia. U mojej teściówki też jest temat przewodni jak dzwoni, że rzygać się chce, ale ja się nie daję, mąż też nie i gadamy jej o małym aż do znudzenia. I dalej będę twierdzić, że to nie jest wina teściowej, tylko kwestia relacji między wami. Z teściowymi i mamami też trzeba nauczyć się rozmawiać tak, żeby myślała, że to ona ma rację, ale jednocześnie niech robi po Twojemu. Znaczy Ty z teściówką wcale nie rozmawiasz??
                      • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 14:03
                        Rozmawiam, wczoraj nawet rozwawiałam, ja ją pytam co słychac a ona
                        zaczyna "wszystko się wali". Mam już tego szczerze dosyc. Nie udało
                        mi się ustalic co jej się wali. Nic się złego nie wydarzyło. Kobieta
                        ma depresje i powinna ją leczyc bo nie da się z nią rozmawiac
                        normalnie.
                        • matysiaczek.0 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 14:07
                          no ja wymiękam jadzia, nie wiem co Ci podpowiedzieć, pomysły się skończyły, ale może powinnaś wrzucić trochę na luz i cieszyć się np tym, że nie mieszka z Tobą! smile) bo jak faktycznie jest chora, to niewiele poradzisz na odległość, a niepotrzebnie się stresujesz. pzdr
                        • jakw Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 14:08
                          A ty masz manię prześladowczą pt. "jaka ta moja teściowa jest
                          okropna i jak mi z tym źle". A wiele dziewczyn pewnie by się
                          zamieniło na teściową, która jest tysiąc kilkometrów dalej, nie
                          zagląda do garnków i nie puszcza tekstów "czy nie czas zacząć mu
                          dawać już zupkę/sadzać na nocnik?". Wyluzuj. Nawet jeśli masz lekko
                          stukniętą teściową to nie powód, żebyś sama zachowywała się jak
                          stuknięta.
                          • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 14:10
                            nie mam zadnych manii, a moze ty masz i probujeszja komus
                            przypisac, ja bym tylko chciala, zeby moj synek mial babcie
                            • jakw Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 14:12
                              jadzia.pl napisała:

                              > ja bym tylko chciala, zeby moj synek mial babcie
                              No to zamieszkajcie pod Warszawą, skoro się tak przy tym upierasz.
                              Może zmusisz wtedy babcię do oglądania wnuka codziennie.
                              • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 14:14
                                wieszco takie rady to ...
                    • jakw Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 14:02
                      Mieszkacie daleko, czuje się samotna, to i wygadać się musi. Sama
                      przyznałaś, że mąż mało mówi jej o małym. Może jednak powinien mówić
                      jej więcej? Wysłaliście jej chociaż jakieś zdjęcia młodego?
                      • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 14:05
                        Wysłaliśmy jej caly film na DVd z małym nawet nie zadzwiniła, żeby
                        powiedziec, że dostała i że jej się podobało.
                        • jakw Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 14:09
                          jadzia.pl napisała:

                          > Wysłaliśmy jej caly film na DVd z małym nawet nie zadzwiniła, żeby
                          > powiedziec, że dostała i że jej się podobało.
                          A miała na czym to puścić i wiedziała jak się to robi?
                          • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 14:11
                            oj głupio piszesz, ma cale kino domowe
                            • krzysztof-lis Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:44
                              A dostała?

                              Z polską pocztą to bywa różnie...
            • deodyma Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 13:40
              a jakie sa Twoje relacje z tesciowa? bo moze tu jest pies
              pogrzebany? zreszta skoro rozmawiala ze z Twoim mezem a ze swoim
              synem i co? do dzis dnia nie wie, jak jej wnuk ma na imie?
              • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 13:42
                no teraz wie ale to chore, ze tak dlugo nie wiedziala
                • deodyma Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 13:49
                  dziwna sytuacja. tyle czasu rozmawiala ze swoim synem i nie przyszlo
                  jej do glowy, zeby go o tym zapytac? a jemu, zeby jej o tym
                  powiedziec?
                  ja pamietam , ze gdy zaszlam w ciazy i poszlam na wizyte u gina,
                  zeby ja potwierdzic, to tesciowa byla w takim glebokim szoku, ze
                  przez kilka dni sie nie odzywala, gdy maz ja o tym fakcie
                  powiadomilsmile maz byl na nia wsciekly, ale ja to szczerze mowiac,
                  mialam w nosie. no coz. gdybym byla corka burmisyrza, to byc moze
                  tesciowa by na mnie spojrzala przychylniejszym okiem. niestety, na
                  jej nieszczescie, jestem tylko zwykla kobieta, przy ktorej jej syn
                  prowadzi byle jakie zyciesmile
                  • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 13:55
                    no wlasnie o to chodzi, zero zainteresowania, obcy ludzie sie
                    bardziej interesuja a mąż nie ma jak jej o synku opowiadac bo ona
                    ciagke tylko o sobie i swoich problemach wyimaginowanych
                    • zefiryna.czarna Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 25.09.08, 02:32
                      Jeśli ma depresje, to chyba jest jakiś problem... Skoro ją zbywasz, nie
                      interesujesz sie jej sprawami, dlaczego oczekujesz uwagi z jej strony??
                      Bo to jej jedyny wnuk? Ona jest Matką twojego Męża i jedyną teściową wink
            • jakw Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 14:00
              A dlaczego nie ty masz czasem zadzwonić do teściowej? Korona ci z
              głowy spadnie czy jak?
            • zuzka4063 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 15:41
              Wszystkie teściowe mają nie pokolei w głowie,olej ją i ciesz się synkiem.pozdrawiam
            • babcia47 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 14:27
              Mnie rodzice uczyli ze wita się ten co przychodzi..jeżeli nie miałaś
              ochoty rozmawiać w czasie ciąży ze swoja tesciowa to nie wymagaj,
              zeby rozkochała sie we wnuku od momentu jego urodzenia..nawet
              instynkt macierzyński budzi sie czasem długo..a czegoś takiego jak
              instynkt babci nie istnieje. Teściowa nie była odpowiednia osoba do
              przezywania z nia okresu oczekiwania na dziecko (Twoja mama nawet
              wybierała dla niego imie, jak sadzę za Twoją aprobatą)to nie dziw
              sie teraz że może być ono dla niej jakąś abstrakcją. Nie miała z
              toba kontaktu w ciąży, z mężem rozmawiała przez telefon..a on widać
              nie był wystarczajaco zainteresowany twoją ciążą jeżeli z nia o tym
              nie rozmawiał..i nie wmawiaj mi, że "nie mógł"..bo to bzdura..zawsze
              druga osoba pyta "a co u Ciebie/ u Was"..widac twój stan nie był dla
              niego tematem do rozmowy. To, że tesciowa z synem rozmawia o swoich
              problemach uważasz za naduzycie? a z kim ma rozmawiać jak nie z
              własnym dzieckiem?..widac synowi to nie przeszkadzało..a nawiązując
              do "instynktu babciowego" sa osoby, które go nie mają i nigdy mieć
              nie będą, niezależnie czy dotyczy to teściowych cza nawet mam (znam
              taki przypadek) i nie podlega to niczyjej ocenie..sa tez dzieci,
              które babć i dziadków nie miały okazji poznać, bo wcześniej
              umarli..i jakoś udało sie je wychowac na normalnych ludzi
    • jakw Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 13:58
      A skąd wiesz, że teściowa nie ma tzw. sklerozy? Nie czepiaj się jej
      na zapas, bo chyba nie masz powodu.
      • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 14:04
        Teściowa jest pewnie zdrowsza od Ciebie. Zachowuje się tak tak odkąd
        ją znam a miała wtedy niewiel ponad 50 lat
        • jakw Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 14:10
          To widocznie ten typ tak ma. Myślisz, że na starość się zmieni?
          • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 14:13
            nie, bedzie tylko gorzej
            • jesse_82 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 15:34
              Dletego ja w ogóle nie rozmawiam z moja teściową.
              Ona się nie pyta o Młodego, jak coś mówimy to zmienia temat, nie
              zadzwoni, nie napisze. Musiałam PROSIĆ, żeby przyjechali zobaczyć
              Adasia jak się urodził. Przestałam jej wysyłać zdjęcia, nawet nie
              skomentowała. To jak się do mnie odnosi to w ogóle poniżej wszelkiej
              krytyki. A ja próbowałam, dzwoniłam, rozmawialam, starałam sie byc
              dobra synową, ale ileż mozna? I odpuściłam. Zmuszona koniecznością
              mieszkałam z nia nawet 3 tygodnie i doprowadziła do tego, że
              znienawidziłam ja totalnie i nie chce jej więcej oglądać na oczy.
              Teraz mieszkam na drugim końcu Europy, pogodziłam się juz z myślą,
              że Adaś nie bedzie miał z dziadkami bliskiego kontaktu. Wole otoczyć
              się gronem wiernych przyjaciół niż męczyć się z głupią babą, która
              potrafi do mnie mówić tylko: "Dlaczego TO DZIECKO znowu płacze?"
              lub "No mnie to się to nie podoba co ty z nim robisz".
              Aha, a w kwestii imienia to może i zapamiętała (chociaż nie jestem
              pewna bo ciągle mówi TO DZIECKO), ale pomyliła się co do płci - jak
              po 7 tygodniach doprosiłam się, żeby przyjechała zobaczyc wnuka
              (jeszcze w Polsce mieszkałam, nie było przesadnie daleko) to
              przywiozła mu dresik o rok za duży z wielką metką KOMPLET DZIEWCZĘCY.
              • matylda07_2007 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 15:50
                Jak się Ciebie kiedyś może raz jeszcze o imię zapyta, to powiedz jej, że Młodego Kleofas albo Pankracy nazwałaś tongue_out
                Trudno oczekiwać, że babcia nagle stanie się babcią, kiedy się do tego nie nadaje i na dodatek tak daleko mieszka.
                Moja teściowa też nie barszo potrafi być babcią. Całe szczęście moja mama wszystko nadrabia.
                Może będzie inaczej, kiedy wnuka zobaczy?
                A może powinniście namówić Ją na leczenie, skoro jak twierdzisz, ma depresję?
    • kasik_85 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 16:06
      Ja miałam podobną sytuację i to jeszcze w trakcie ciąży, przy czym my mieszkamy
      z teściową.
      Ona ma jakieś (moim zdaniem) dziwne podejście do życia, bo na wszystkie wypryski
      skórne, ukąszenia itd. używa Oksykortu A (dla przypomnienia - antybiotyk
      przepisywany głównie na jęczmień). W 5 miesiącu ciąży, o której już dawno
      wiedziała - pogryzły mnie komary i strasznie mnie to swędziało, więc ona widząc
      to stwierdziła, żebym posmarowała bąble Oksykortem. Ja jej na to, że to przecież
      antybiotyk a w ciąży nie należy zażywać takich rzeczy a już tym bardziej bez
      porozumienia z lekarzem. Ona na to odpaliła: "A bo ja zapomniałam, że ty w ciąży
      jesteś". Za to jak urodził się wnuk jej brata to latała tam jak kot z pęcherzem.
      Moim zdaniem niektóre teściowe tak już mają. Może i częściowo wynika to z braku
      porozumienia, ale u mnie to raczej brak akceptacji ze strony teściowej...
      • betty842 kasik_85 21.09.08, 17:28
        > Ona ma jakieś (moim zdaniem) dziwne podejście do życia, bo na
        wszystkie wyprysk
        > i
        > skórne, ukąszenia itd. używa Oksykortu A (dla przypomnienia -
        antybiotyk
        > przepisywany głównie na jęczmień).

        A może twojej teściowej chodzi o Oxycort w areozolu,który stosuje
        się właśnie na wszystkie wypryski skórne i oparzenia?
        • kasik_85 Re: kasik_85 21.09.08, 17:45
          niestety nie - chodziło jej napewno o antybiotyk, bo dała mi go do ręki (maść w
          tubce) i specjalnie jeszcze czytałam ulotkę czy rzeczywiście mogłabym to wziąć.
          Nie podchodzę do każdego jej pomysłu sceptycznie, ale wolę mieć pewność, że mogę
          coś zastosować na swoje dolegliwości tym bardziej, że to antybiotyk i moim
          zdaniem nie ma tu znaczenia czy jest on doustny czy do stosowania zewnętrznego.
    • deela Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 16:24
      przesadzasz
      moim zdaniem jestes przewrazliwiona
    • alicja0 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 18:26
      Obie macie coś nie tak wink)
      Twoja teściowa ma coś nie tak, bo skoro gada głównie o swoich
      wyimaginowanych chorobach i nieszcześciach, to ma depresję, potrzebę
      zainteresowania własną osobą, jest skoncentrowana na sobie, nie ma
      komu tak jęczeć, więc jęczy synowi przez słuchawkę. I tyle. Jak od
      takiej osoby spodziewać się, że będzie oddaną babcią? To nie
      logiczne smile
      Ty masz coś nie tak, bo wiedząc, jaka teściowa jest (egocentryczka,
      hipohondryczka), masz jakąś wyimaginowaną potrzebę, żeby to akurat
      ona była kochaną babcią. "bo ty tylko chcesz". Ktoś Ci obiecywał, że
      w życiu będziesz miała wszystko co chcesz? wink)
      Dlatego nie ma co się złościć na teściową. Jest jaka jest, na pewno
      nie z Twoich marzeń. Może nie będziesz się cieszyła jak szalona na
      jej telefony, ale żeby się o to denerwować na tyle, żeby swoją
      adrenalinę wylewać na forum? Eee. szkoda czasu i energii. Zajmij się
      dzieckiem. Naprawdę da się radośnie przeżyć dzieciństwo nie mając
      babci jak ze snów. Powodzenia smile)
      • jadzia.pl do alicja0 21.09.08, 20:09
        Ja nie chce, żeby to"akurat ona była babcią" tylko tak się składa,
        że ona tą babcią jest bo jest matką mojego męża. Jak bym mogła
        wybierac to jej z pewnościa na babcię mojego dziecka bym nie
        wybrała. Żadnych cudów chyba nie wymagam tylko minimum
        zainteresowania z jej strony jej jedynym wnukiem bo obcy ludzie się
        bardziej ni interesują niż ona. Nie bedę specjalnie nieszczęsliwa z
        tego powodu, że ona taka jest ale trochę mi szkoda, że mój synek nie
        ma babci takiej jak większośc dzieci. I to nie jest "wyimaginowana
        potrzeba" tylko zwykła potrzeba, straszne bzdury piszesz.
        • helinka Re: do alicja0 21.09.08, 20:27
          kobieto olej to iodpusc.

          Kurde jak jak ja bym chciala miec tak jak ty, tak daleko od trzasnietej
          tesciowej, ciesz sie tym i synkiem.
          pzdr
          • jadzia.pl Re: do alicja0 21.09.08, 20:31
            Nie spędza mi to snu z powiek i odleglośc tu nie ma nic do rzeczy bo
            jak bym nawet 5 metrów od niej mieszkala to i tak ona nie jest w
            stanie mi niczego narzucic. Chodzi mi tylko o to, że mój synek nie
            ma w niej normalnej babnaci i jest to szkoda nie dla MNIE TYLKO DLA
            MOJEGO SYNKA. Bo co ja mu powiem kiedyś jak zacznie zadawac pytania
            bo zobaczy, że inne babcie się inaczej zachowują. To jest jedna
            bliska osoba mniej dla mojego synka. Mam wrażenie, że nie kumacie o
            co mi chodzi.
            • zuza21.10 Re: 21.09.08, 20:51
              a masz swoją mamę?? po co Ci teściowa..... bo ja tylko kombinuję
              jakby do niej nie jechać i żeby sie nie widzieć z nią...
              • jadzia.pl Re: 21.09.08, 20:55
                Mame mam, do teściowej nie jeżdże bo mi szkoda "czasu i atłasu"
                • zuza21.10 Re: 21.09.08, 20:57
                  więc po co sobie nią dupę zawracasz????? wystarczy że będzie miał
                  jedną normalną babcię!!!
                • ewcia1980 Re: 22.09.08, 07:42
                  jadzia.pl napisała:
                  > Mame mam, do teściowej nie jeżdże bo mi szkoda "czasu i atłasu"

                  No to z takim Twoim nastawieniem to wcale sie nie dziwie, ze
                  tesciowa ma do ciebie/twojego dziecka taki stosunek jaki ma.
        • nod26 Re: do alicja0 23.09.08, 00:01
          > Ja nie chce, żeby to"akurat ona była babcią" tylko tak się składa,
          > że ona tą babcią jest bo jest matką mojego męża. Jak bym mogła
          > wybierac to jej z pewnościa na babcię mojego dziecka bym nie
          > wybrała.


          Ona tez pewnie wolałaby by matka jej wnuka była kobieta na poziomie
          a nie stekajaca ,rozczeniowa mała dziewczynka.
    • dorianne.gray Zła teściowa, zła! n/t 21.09.08, 20:45

    • biedro_neczka Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 21.09.08, 21:32
      ale masz problemy!!!!!!!
    • ma_dre Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 00:17
      no to przyznaj sie, jak mu daliscie na imie? moze tu jest pies pogrzebany smile)))
      nie jest to imie jakiego przecietny Polak nie jest w stanie spamietac???
    • fajka7 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 00:55
      Owszem mozna zapomniec imie jedynego wnuka jesli sie je na przyklad
      uslyszalo tylko raz. Po prostu moglo to jej umknac i dobrze, ze
      zapytala, zamiast udawac, ze pamieta i strzelac z glowy. A poza tym
      na ostateczne nadanie imienia jest iles tam dni i zawsze mozna w tym
      czasie zmienic zdanie, nawet jesli sie juz poinformowalo caly swiat.
      A Ty piszesz, ze maz powiedzial matce o imieniu jeszcze gdy bylas w
      ciazy, czyli byla to zupelnie niewiarygodna informacja, ktora mogla
      swobodnie potraktowac jako propozycje wstepna imienia.
      Mojej mamie tak nie podobalo sie imie, ktore wybralismy, ze 10 razy
      pytala jak dziecko ma na imie - po prostu wciaz miala nadzieje, ze
      uslyszy inne, ktore jej przypadnie do gustu i nie bylo to wcale
      chore, po prostu ma problem z przyjeciem moich decyzji czasami.

      Jesli kobieta ma problemy i jest ogolnie nielatwym czlowiekiem, o
      czym wiedzialas wczesniej, Twoje oczekiwania w stosunku do niej sa
      znacznie zawyzone.
      Zreszta nie znosisz jej z calego serca, co widac golym okiem, wiec
      bedziesz chyhac na kolejne bledy i utwierdzac sie w przekonaniu, ze
      jest totalnie beznadziejna.
      • lucerka Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 07:48
        > Owszem mozna zapomniec imie jedynego wnuka jesli sie je na przyklad
        > uslyszalo tylko raz.

        Albo imie jest moze nie polskie (napisalas, ze mieszkasz w Belgii) i ciezko je
        zapamietac.
        Moja mama dlugo nie umiala napisac imienia mojego syna bo brzmi dla polskiego
        ucha dziwacznie.
        • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 09:41
          Synek ma na imię Maksymilian. Nie napisałam, że mąż już dawno jej o
          tym imieniu powiedział, nie wiem kiedy jej powiedziasł ale to
          dziwne, że się nie dopytywała i przez 3 tygodnie od urodzenia synka
          nie zapytała, zeby sie upewnic. 3 tygodnie po urodzeniu ciągle nie
          wiedzic jak wnuk ma na imię ?? To nie jest normalne. Pewnie ktoś ją
          zapytał : "a jak wnuczek ma na imię ?" a ona: " nie wiem muszę
          zapytac". Nikt mi nie wmówi, że to normalne. Moja mama codziennie
          dzwoniła z propozycjami imion dla mojego synka jak byłam w ciąży,
          imię, które wybraliśmy nie podobało jej się a jednak problemu z
          zapamiętaniem go nie miała.
          • ruda_kasia Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 09:59
            Szczerze? ja obawiam się, że za pare miesięcy lub przy drugim
            dziecku nie będziesz tak przewrażliwiona. Co do filmu zaś - może nie
            dzwoni, bo nie może powiedzieć, ze jej się podobał, czego Ty
            oczekujesz. Wyluzuj dziewczyno i ciesz się, że jest daleko. Nie
            zależy Ci na kontaktach z nią, w zasadzie ich nie utrzymujesz, a
            wymagasz.
            • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 10:06
              Film jej się nie podobał ?? Na żywo dziecko zobaczy za rok i film
              jej się nie podobał ???!! Przecież miała okazję pierwszy raz wnuczka
              zobaczyc. Tu nie chodzi o moje relacje z tescuiową tylko o relacje
              teściowej z wnuczkiem po raz kolejny powtarzam. Oczywiście, ze można
              olac ją ale ja bym wolała, zeby mój synek miał normalną rodzinę, w
              której sa babcie ciocie etc.
              • to.ja.kas Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 10:30
                Jadzia zadałaś pytanie czy to z Tobą czy teściową jest nie tak?
                Wiesz co myślę? Nie wiem jak z teściową, ale z Toba napewno jest
                wiele nie tak. Jesteś wymagajaca, krytyczna, czekasz tylko na gafę
                teściową, byle głupota urasta do rangi problemu, nie chcesz kontaktu
                z tesciową , jak sama piszesz, że nawet tam nie jezdzisz a
                potem "płaczesz", że syn babci miał nie bedzie.
                Kobieto...naprawdę rozumiem wiele, ale takiego egocentryzmu pojąc w
                stanie nie jestem.
                • nenia1 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 11:29
                  Sądzę dokładnie tak jak to.ja.kas.
                  Zdecydowanie z tobą coś nie tak.

                  Zwykle drażni nas u innych przede wszystkim to, z czym sami mamy problemy. Dziwią cię u starszej od ciebie kobiety zachowania, które
                  w dużej mierze świadczą o tym, że nie jest ona złą wiedźmą z bajki, tylko osamotnioną osobą potrzebującą zainteresowania ze strony bliskich osób. Każdy chce czuć się wyjątkowy i ważny, ona też.
                  Ty tez nic innego nie robisz jak oczekujesz na jej wyrazy zainteresowania tobą i wnukiem, wszystko co daje jest dla ciebie "za małe".
                  Strasznie się nakręcasz, odpuść i pracuj nad sobą, bo będziesz jeszcze bardziej roszczeniowa na starość niż twoja teściowa.

                  Co do imienia, to przyczyny mogą być zupełnie inne. Ja np. bardzo często zapominam jak kto ma na imię, albo mylę imiona podobnie brzmiące. I wcale nie dlatego, że ktoś mnie nie interesuje, taka uroda.
                  • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 11:51
                    Dawno takich bzdur nie czytałam. Ja roszczeniowa bo chciałabym, żeby
                    babcia zainteresowała się jak jej wnuk ma na imię. A co ona mi niby
                    daje co dla mnie jest "za małe". Nigdy nic od niej nie dostałam i
                    nie oczekuję, myślałam tylko, że zainteresuje się wnukim a byłby to
                    doskonały sposób, żeby nie czuc się samotną bo ja chętnie bym z nią
                    rozwawiała o synku, miałabyśmy w końcu jakiś wspólny temat do
                    rozmowy.
                    • nenia1 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 12:00
                      No to przecież zapytała, jak ma na imię.
                      Ale okazuje się, że za późno.

                      Może zrób jej listę pytan wraz z harmonogramem czasowym,
                      tak aby nie raziła twej delikanej psyche.

                    • to.ja.kas Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 12:01
                      Kochana bzdury piszesz. Przemawia przez Ciebie brak jakiejkolwiek
                      refleksji i pokory.
                      Jesteś pewna, że mąż powiedział, jak syn (jeszcze wtedy go na
                      świecie nie było) ma na imie? Zreszta babcia zapytała sie o to imie,
                      ale nie wtedy kiedy TY sobie to zpalanowałas.

                      Jadziu, zadałas pytanie. Ale widze, ze każda odpowiedz która nie
                      jest po Twojej mysli to bzdura i głupoty. To po co je zadawałaś?
                      Przeciez wiesz, że Ty masz racje i koniec, kropka.
                      Ja uważam, że jest inaczej. Uważam, że się czepiasz i oczekujesz a
                      nie widze w Tobie jakiejkolwiek inicjatywy i chęci wyjscia.
                      Naprawdę, urodzenie dziecka nie czyni z nas świetych...jakby tak
                      było Twoja tesciowa jako matka Twego męza juz dawno byłaby w tym
                      gronie.

                      Także mniej zadęcia, bo ono naprawde zniechęca innych.
                    • ja_inaczej Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:15
                      > Dawno takich bzdur nie czytałam. Ja roszczeniowa bo chciałabym,
                      żeby
                      > babcia zainteresowała się jak jej wnuk ma na imię.


                      No to z drugiej strony. Czy to takie dziwne ze matka opowiada synowi
                      o swoich chorobah i odczuciach?W koncu jestescie jej rodzina wiec co
                      dziwnego w tym ze opowiada jak sie czuje.

                      Kazdy według Ciebie pisze bzdury tylko dlatego ze neguje twoje
                      zachowanie i sie z nim ne zgadza no coz mozna i tak. Ale jak ktos tu
                      pisal .Zazwyczaj w innych draznia nas nasze wlasne przywary.
                      A co d dzieciaka.

                      Tak to juz na swiecie jest ze dla rodzica dzieko to caly swiat a dla
                      osoby postronnej to jedynie kolejne dziecko. Zaloze sie ze gdyby
                      nacignac tesciowa na wspominki to mogla by h opowiadac jaki to byl
                      twoj maz gdy byl malutki.

              • lucerka Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 11:13
                Jadzia, przez caly watek jezdzisz na tym, ze tesciowa zapomniala imienia synka.
                To nieladnie z jej strony ale juz daj spokoj z tym nakrecaniem sie. Poczekaj
                jakis czas moze doczekasz sie jakiegos milego gestu dla odmiany. Mam wrazenie
                wrecz upajasz sie tym potknieciem tesciowej.
                • jadzia.pl widzę, że pokochliście moją teściową 22.09.08, 11:23
                  Nie nakręcam się tylko odpowiadam na posty. Potknięcie to chyba coś
                  innego niż brak zaintersowania swoim jedynym wnukiem. Ciekawe czy
                  swoje teściowe tak samo rozumiecie i tłumaczycie jak moją. Same
                  kochające synowe na tym watku się zebrały.
                  • amgi Re: widzę, że pokochliście moją teściową 22.09.08, 11:43
                    Tak sobie myślę że teściową to strasznie być.
                    Przecież mieszkacie daleko i na prawdę trudno być babcią na taką
                    odległość.
                    Staraj się zrozumieć że ona też ma swoje wyobrażenia i oczekiwania.
                    Przypomniała mi się scenka z mamą mojego męża. Dobrze wie jak
                    wszystkie rodzinne dzieci moje, moich szwagierek i kuzynek mają na
                    imię. Wczoraj u nas w domu dzieci było dużo większość ma imiona na
                    literę M , a ona chciała zawołać Kacperka i ...MMMMM nie
                    Baltazar....
                    Kacper jest jej bardzo dobrze znany i widuje go prawie codzienie,
                    przez pewien czas pomagała go pilnować. Ogólny śmiech, a teściowa
                    mowi że przemykałay jej przez głowę tylko imona żeńskie i nie mogła
                    się wysłowić. Na szczęście matka dziecka nie widziała nic strasznego
                    w fakcie że Kacper został tak "strasznie obrażony".
                  • mozambique Re: widzę, że pokochliście moją teściową 22.09.08, 11:50
                    az strach myslec jaką ty będziesz tesciową : gderliwa,.
                    przewrazliwona, zlosliwa, zapatrzona tylo w czubek swego nosa i
                    swojego syna , doamgajaca sie adoracji od starszej , mozlwie ze
                    ciekoz chorej kobiety ( skąd wiesz ze ten rak to wymysł ? moze nie
                    wymysł, moze tesciowa naprawde ma raka ) wymagajaca aby cąły siwat
                    krecił sie doookoła jej pieroworodnego, którego laskawie wydała na
                    swiat
                    o Boze !

                    najwyraźniej tesciowa nei lubi ciebie i , jak widac po tym wątku,
                    najprawopodobniej ma ku temu powody

                    p.w. a co do tego filmu o dziecku , jesli obejrzała to obejrzała -
                    i CO niby maiał z nim zrobic ? do Oscara zgłosić ?
                    • jadzia.pl do mozambique 22.09.08, 11:57
                      Moja teściowa jest okazem zdrowia, zrobiła wszystkie możliwe badania
                      i wyniki ma świetne. Nie domagam się adoracji tylko minimum
                      zaintersowania (nie dla siebie tylko dla synka) ale mam wrażenie, ze
                      niczego nie zrozumiałaś z tego wątku.MOże w twojej rodzinie to
                      normalne, że nikt się nie interesuję nowonarodzonym dzieckiem, tobą
                      pewnie też się ikt nie interesował dlatego to dla ciebie oczywiste.
                      Tak, właśnie w tym momencie wszystko powinno się kręcic wokół mojego
                      synka bo to jest wyjątkowy moment w każdej rodzinie jak dziecko sie
                      rodzi.
                      • gazetowe_konto_z_debetem Re: do mozambique 22.09.08, 12:00
                        Wyjątkowy moment to jest dla rodziców, dla matki szczególnie wyjątkowy. Może
                        byłoby miło gdyby był wyjątkowy dla wszystkich ale wcale nie musi tak być.
                        Uspokój sięwink
                        W gruncie rzeczy nie ma nic wyjątkowego w tym, ze rodzą się dzieci. sama natura
                        o to dbawink I żeby nie było:mam dzieci.
                      • mozambique Re: do mozambique 22.09.08, 12:04
                        "Tak, właśnie w tym momencie wszystko powinno się kręcic wokół
                        mojego > synka bo to jest wyjątkowy moment w każdej rodzinie jak
                        dziecko sie > rodzi. "

                        no teraz to jestem jzu pewna - ze starszna egoistka i egocentryczka
                        z ciebie,
                        wiesz - ja niedostaje histerii , wysypki ani wscieku macicy gdy w
                        moejjec rodzinei rodzi sie dziecko. Rodzi sie to sie rodzi, niech
                        sie jego rodzicie nim martwią i zajmują.tym bardziej jesli mieszkaj
                        na drugim koncu kontynentu.
                        Gdy jakas swieża matka razem z porodem pozbywa sie wiekszej ilosci
                        swoich komórek mózgowych i domaga sie specjalncyh wzgledów z powodu
                        wydanaina siwat płodu to włąsiwie tylko moeg jej wspólczuć.

                        dzieki bogu, synowej nie mam i nie bede miała
                        • jadzia.pl Re: do mozambique 22.09.08, 12:46
                          wyjatkowo glupia jestes, przeciez tlumacze, ze nie ja oczekuje
                          zainteresiwania, mam jej zaintersoiwanie w dupie, tylko, zeby z
                          synkiem miala kontakt
                          • baba06 Re: do jadzia.pl 22.09.08, 13:07
                            "przeciez tlumacze, ze nie ja oczekuje
                            zainteresiwania, mam jej zaintersoiwanie w dupie, tylko, zeby z
                            synkiem miala kontakt "


                            myślę,że teściowej może być trudno utrzymać kontakt z twoim synem, bo jest
                            jeszcze na to za małysmile a do tego ty masz ją w d.,, co jeszcze długo tego
                            kontaktu nie ułatwisad
                            ciekawe, jak byś zareagowała ,gdyby twoj mąż powiedział tak o twojej mamie?


                            Co do imienia

                            to jeśli twoja mama wybierała imię dla twojego dziecka, kiedy ty byłaś w ciąży,
                            to może teściowa dyplomatycznie uznała,że ona już w tym temacie mieszać nie
                            będzie i wolała odczekać aż zapadnie ostateczna decyzja.
                            Myslę,że ty i mąż nie poinformowaliście kobiety jak wasz syn ma na imięsad, a mąż
                            jeśli powiedział/jak twierdzisz/ to może też miał mętlik w głowie i rzucił mamie
                            kilka imionsmile

                            Wymyślanie chorob jest oznaką depresji, samotności i potrzebą kontaktu z innymi!
                            • jadzia.pl Re: do jadzia.pl 22.09.08, 13:16
                              > "przeciez tlumacze, ze nie ja oczekuje
                              > zainteresiwania, mam jej zaintersoiwanie w dupie, tylko, zeby z
                              > synkiem miala kontakt "
                              >
                              >
                              > myślę,że teściowej może być trudno utrzymać kontakt z twoim synem,
                              bo jest
                              > jeszcze na to za małysmile


                              kontakt trzeba nawiązywac z dzieckiem od początku jak poczeka pare
                              lat to bedzie tla niego obcą panią


                              a do tego ty masz ją w d.,, co jeszcze długo tego
                              > kontaktu nie ułatwisad
                              > ciekawe, jak byś zareagowała ,gdyby twoj mąż powiedział tak o
                              twojej mamie?

                              dosyc dlugo na to sobie pracowała


                              >
                              >
                              > Co do imienia
                              >
                              > to jeśli twoja mama wybierała imię dla twojego dziecka, kiedy ty
                              byłaś w ciąży,
                              > to może teściowa dyplomatycznie uznała,że ona już w tym temacie
                              mieszać nie
                              > będzie i wolała odczekać aż zapadnie ostateczna decyzja.


                              Niczego dyplomatycznie n ie uznała, nie zaintersowała się, nawet nie
                              zapytała przez całą ciąże czy będzie chłopiec czy dziewczynka


                              • baba06 Re: do jadzia.pl 22.09.08, 13:17
                                > kontakt trzeba nawiązywac z dzieckiem od początku jak poczeka pare
                                > lat to bedzie tla niego obcą panią


                                to napisz proszę jak to sobie wyobrażasz?
                                • jadzia.pl Re: do jadzia.pl 22.09.08, 13:20
                                  trzeba chociaż ruszyc dupę i go zobaczyc, zadzwonic zapytac jak sie
                                  rozwija,czego sie nauczyl
                                  • to.ja.kas Re: do jadzia.pl 22.09.08, 13:24
                                    Zachowujesz i wyrażasz się jak rozwydrzona pannica a nie jak matka
                                    dziecka.
                                    To co napisałas, świadczy o tym, ze póki co kontaktu z dzieckiem nie
                                    bedzie miec (bo jaki? Wyprowadziliści sie tysiace km od niej) a może
                                    mieć tylko kontakt z Wami jako rodzicami. Bo z dzieckiem poki co nie
                                    porozmawia przez telefon, ani nie napisze do niego kartki. Proste.
                                    Prawda?

                                    Naprawdę, mam wrażenie, ze jesteś niegrzeczną osobą nie umiejaca
                                    słuchac...jeśli teściowa ma takie same maniery jak Ty nie dziwne, że
                                    iskrzy miedzy wami nieprzyjemnie.
                                    • jadzia.pl Re: do jadzia.pl 22.09.08, 13:27
                                      > Zachowujesz i wyrażasz się jak rozwydrzona pannica a nie jak matka
                                      > dziecka.
                                      > To co napisałas, świadczy o tym, ze póki co kontaktu z dzieckiem
                                      nie
                                      > bedzie miec (bo jaki? Wyprowadziliści sie tysiace km od niej) a
                                      może
                                      > mieć tylko kontakt z Wami jako rodzicami. Bo z dzieckiem poki co
                                      nie
                                      > porozmawia przez telefon, ani nie napisze do niego kartki. Proste.
                                      > Prawda?


                                      NIE, NIEPRADWA, NIECH PISZE, BEDZIE NAM WSZYSTKIM MILO A KARTKE
                                      SCHOWAM NA PAMIĄTKĘ I DZIECKU KIEDYS POKAŻE, PROSTE ? PRAWDA ??
                                      >
                                      > Naprawdę, mam wrażenie, ze jesteś niegrzeczną osobą nie umiejaca
                                      > słuchac...jeśli teściowa ma takie same maniery jak Ty nie dziwne,
                                      że
                                      > iskrzy miedzy wami nieprzyjemnie.

                                      • to.ja.kas Re: do jadzia.pl 22.09.08, 13:30
                                        Tak czy inaczej nie da sie ciebie ominąc chcac utrzymywac kontakty z
                                        twoim synem. Wiec jesli ty masz w dupie tesciowa jak z wielka
                                        kultura tu nam to wyjasniłas, to te kontakty nie beda przebiegac
                                        wzorowo...min dzieki tobie.
                                  • baba06 Re: do jadzia.pl 22.09.08, 13:29

                                    > trzeba chociaż ruszyc dupę i go zobaczyc, zadzwonic zapytac jak sie
                                    > rozwija,czego sie nauczyl


                                    mówimy o kontakcie z twoim dzieckiem? zaprosilaś już teściową?
                                    • jadzia.pl zapraszałam ja wiele razy 22.09.08, 13:30
                                      • igusiak biedna jadzia... 24.09.08, 11:27
                                        wiecie co wstyd mi za was, biedna dziewczyna potrzebuje wsparcia, w
                                        wy jeszcze dodatkowo ją skopałyście... i teraz nie dosc ze ma
                                        okropną teściową, to jeszcze z wami walczy...

                                        eh, ja wiem co to znaczy olewajska babka, bo sama taką mam... całe
                                        szczęscie mieszkam z rodzicami 800 km dalej, więc jest okej. dzwonim
                                        do siebie praktycznie tylko na święta.

                                        wiesz, ja myślę, że powinnaś to po prostu olac. dziecku wystarczy
                                        jedna fajna, kochająca babcia. a teściowa niech się gotuje we
                                        własnym sosie. sama doprowadzi do tego,żę na starośc zostanie sama
                                        jak palec.teraz wnuczek potzebuje jej, a za kilka lat to ona będzie
                                        potrzebowała jego, ale wtedy to wy się nie nią wypniecie, tak jak
                                        ona wypina się teraz na was.

                                        pozdrawiam smile
                                        • nod26 Re: biedna jadzia... 24.09.08, 14:56
                                          igusiak napisała:

                                          a teściowa niech się gotuje we
                                          > własnym sosie. sama doprowadzi do tego,żę na starośc zostanie sama
                                          > jak palec.teraz wnuczek potzebuje jej, a za kilka lat to ona
                                          będzie
                                          > potrzebowała jego, ale wtedy to wy się nie nią wypniecie, tak jak
                                          > ona wypina się teraz na was.


                                          Nastepna sie znalazla ktora pisze bzdury.Powiedz mi jakie mozna miec
                                          kontakty bedac w takiej odleglosci?.Jakie mozna miec kontakty z
                                          niemowlakiem ktory nawet nie wie kto to babcia?Odpowiedz,jesli nawet
                                          ta tesciowa piszac,wysylajac prezenty etc.etc kto temu wnukowi w
                                          zyciu powie ze jego babka stawala na głowie by dac z siebie wszystko?
                                          moze taka głupawa jadzia.pl? ktora msci wszystkich po kolei.Moze
                                          stanie na głowie by na stare lata tesciowa nie była sama?daruj sobie
                                          kobieto,najpierw trzeba byc zrownowazonym psychicznie by podjac
                                          takie działania a jadzia tylko potrafi żądać. W zamian moze napisac
                                          obelzywe teksty na forum..
                          • ja_inaczej Re: do mozambique 22.09.08, 13:21
                            > wyjatkowo glupia jestes, przeciez tlumacze, ze nie ja oczekuje
                            > zainteresiwania, mam jej zaintersoiwanie w dupie, tylko, zeby z
                            > synkiem miala kontakt

                            Gyby tak bylo ni byloby tego watku.
                            Jesli juz masz cos w dopie to napewno zwykla ludzka wyrozumialosc i
                            sympatie dla innych .liczysz sie tylko TY . I jesli ktos nie
                            wykazuje twojej euforii to go obrazasz. Gratuluje a tesciowej to
                            zal. Jak facet mogl sie ozenic z taka egoistka.
                          • mozambique Re: do mozambique 22.09.08, 14:16
                            " wyjatkowo glupia jestes, przeciez tlumacze, ze nie ja oczekuje
                            > zainteresiwania, mam jej zaintersoiwanie w dupie, tylko, zeby z
                            > synkiem miala kontakt'

                            jak widzę , nie tylko egocentryczka ale do tego kultury ososbistej
                            ci brak
                            cóz , człowiek ze wsi wyjdzie ale wies z człwieka nigdy


                            no a jaki kontakt tesciowej z niemowlakiem na odleglosc kilku tys
                            km sobei wyobrazasz ? pogadają soebi pzrze telefon czy jak ?

                            starsznie głupia jesteś
                      • chloe30 Re: do mozambique 22.09.08, 12:12
                        jadzia.pl napisała:

                        > .
                        > Tak, właśnie w tym momencie wszystko powinno się kręcic wokół
                        mojego
                        > synka bo to jest wyjątkowy moment w każdej rodzinie jak dziecko
                        sie
                        > rodzi.

                        Czad. No czad po prostu.
                  • lucerka Re: widzę, że pokochliście moją teściową 22.09.08, 11:54
                    Wiesz co...masz racje. Pewnie niewiele z nas ma w tej chwili takiego malego
                    niemowlaka w domu a z perspektywy czasu zapomina sie to co sie przezywalo przy
                    pierwszym dziecku i jak histerycznie sie reagowalo na podejscie otoczenia do
                    malucha.
                    Moi tesciowie tez popelnili pewne bledy, tez sie nie interesowali kiedy ja w
                    ciazy potrzebowalam ich pomocy. I ja tez bylam zla na nich tak jak ty.
                    Ale:
                    nawet jesli stan faktyczny jest taki, ze tesciowa ma w du-pie wnuczka to co
                    wtedy? Nie zmusisz jej i pieklenie sie z tego powodu jest po prostu bez sensu.
                    • jadzia.pl Re: widzę, że pokochliście moją teściową 22.09.08, 11:59
                      Ja się nie piekle tylko chcialam zobaczyc czy to jest częste, do
                      tego słuzy właśnie forum, żeby zobaczyc czy inni mają podobny
                      problem.
                      • mozambique Re: widzę, że pokochliście moją teściową 22.09.08, 12:07
                        i juz wiesz - inni nie widzą w tym problemu.
                        no ale moze inni ( inne) nie mają syndromu Królowej Elzbiety -
                        następca sie narodził!!, bijcie w dzwony!!.

                        mniej elegancko powiem, cytujac wieszcza = kazda suka to potrafi.
                      • to.ja.kas Re: widzę, że pokochliście moją teściową 22.09.08, 12:09
                        Jak widzisz jadziu wiekszość z nas nie miała takiego problemu, a
                        nawet jesli miała to nie była to rzecz która zaprzątalismy sobie
                        głowę.
                        Po co?
                        Spokój to bardzo deficytoway towar i warto go cenić.

                        Moim zdaniem przesadzasz i Twoja bardzo widoczna niechęć do
                        teściowej powoduje, że szukasz sojuszników w rzucaniu gromów na nią.
                        Ale to mało interesujące zajęcie. Serio. Zwłaszcza jak teściowa nie
                        jest okazem potwora a tylko popełnia gafy...idiotyczne, ale jest to
                        gafa nad która nie ma sensu wg mnie zatrzymywać się dłużej niz trwa
                        jedno machnięcie ręki.
                      • ruda_kasia Re: widzę, że pokochliście moją teściową 22.09.08, 12:12
                        Pewnie to nie jest częste, myslę że częściej teściowe wszytko wiedzą
                        lepiej (np. moja bez mojej wiedzy zabrała dziecko do lekarza, bo
                        uznała, że jest chore). Co nie zmienia faktu, że z Twoich słów
                        przebija wyraźnie poglą, iz powinna się interesowac i to jeszcze
                        tak, jak Ty to sobie wyobrażasz. Widze że Tobie nawet przez myśl nie
                        przeszło, że mogła nie widzieć filmu, bo jej do tego stopnia Tój syn
                        nie interesuje, tym bardziej zaś mogła się nie zachwycić. Naprawdę
                        dzieci mogą się wychowywać bez dziadków, i często tak jest, właśnie
                        ze względu na odległość lub specyficzne relacje w rodzinie. Na mój
                        ogląd obie jesteście niezłymi egocentryczkami. Teściowa dzowniąc z
                        informacjami o swoich dolegliwośćiach w miejsce gratulacji dla
                        młodej mamy i co najmniej zdawkowych zachwytów, Ty zaś ignorując jej
                        problemy skupiona wyłącznie na "cudzie narodzin", który jest jw
                        wspomniał ktos - zwykłą fizjologią. No cóż, może jestem inna, moje
                        dzieci nigdy nie były najpiękniejszymi na danej pordówce smile Znaczy
                        starsza jeszcze w miarę, a młodsza to ryży wypłosz była.
                        • gazetowe_konto_z_debetem Ryże jest piękne:) 22.09.08, 12:15
                          ruda_kasia napisała:


                          > starsza jeszcze w miarę, a młodsza to ryży wypłosz była.
    • renkag Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 12:06
      Ale co - obawiasz się, że jeśli Twój syneczek (boję się napisać
      inaczej smile ) nie będzie miał dobrgo kontaktu z babcią mieszkająco
      wiele kilometrów dalej to jego rozwój będzie zaburzony??? Za kilka
      miesięcy zrozumiesz, że Twoje dziecko to nie jest pępek świata.
      Teściowa nie widzi go, mieszka daleko i nie dostała histerii na jego
      punkcie (w przeciwieństwie do Twojej mamy, która ciągle dzwoniła z
      propozycją imion jak byłaś w ciąży - to też chyba nie do konca
      normalne jak już się chcesz czepiać). Naprawdę - Twój syn nie jest
      pępkiem świata i prawdopodobnie dla teściowej mieszkającej wiele
      kilometrów dalej też nie jest.
      • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 12:50
        nie, wrecz przeciwnie, bedzie zaburtzony jak bedzie miał z nia
        kontakt,
        • to.ja.kas Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 12:58
          jadzia.pl napisała:

          > nie, wrecz przeciwnie, bedzie zaburtzony jak bedzie miał z nia
          > kontakt,

          Jadziu, ochłoń i zastanów się młoda mamo czego Ty naprawdę chcesz?
    • sir.vimes Przez 3 tyg. mogliście zmienić zdanie. 22.09.08, 12:24
      to się zdarza.

      Byłam przekonana, że zapytała męża o to jak damy dziecku na
      > imię jak byłam w ciąży.

      Nawet jeśli zapytała i się dowiedziała - mogła uznać , że coś się zmieniło. Bo
      często się zmienia.

      Poza tym mogła zapomnieć - i nic strasznego się nie stało.

      Nie jest z Wami cały czas, nie przeżywała wybierania imienia, nie ekscytowała
      się tym itd. Wnuk się liczy, nie imięsmile

    • tiuia Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:06
      Przesadzasz.
      Wasze dziecko pępkiem świata jest, ale glownie dla Was. Dla tesciowej już niekoniecznie. Ona mieszka daleko, mozecie miec slaby kontakt... Ona moze miec slaba pamiec (raczej nie nalezy juz do mlodziezy). No i poza tym nie ma obowiazku pamiętania imienia nowo narodzonego wnuka - choć pewnie większość babć i dziadków pamięta.
      Nie histeryzuj, tylko zaakceptuj tesciową taką jaka jest i bedzie ok. Mieszkacie tak daleko od siebie, ze nie ma to znaczenia tak naprawde.
      • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:19
        Babcia to nie osoba postronna, to jej krew i geny (mam nadziję, że
        za wiel p;oniej nie odzieczył).
        • ja_inaczej Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:22
          Ty lepiej pros Boga by po tobie zbyt wiele nie odziedziczyl. takiej
          egoistki na forum to jeszcze nie bylo.
          • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:26
            Egoistka, dlatego, że chce, żeby babcia zaintersowała się
            wnukiem ??! czy wy wszystkie jesteście popier....one ??
            Ona od nas dostaje tyle pomocy, ze chialybyście bardzo, żeby wam
            ktos tak pomagal, teraz np. 12 tys. na leczenie oczu córki i wiem,
            że nigdy tej kasy nie odda i nie oczekuję tego. Jak bym była
            egolistka to bym jej powiedziała, żeby poszła do banku po pożyczkę
            • ja_inaczej Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:32
              A musi ja intereswac wasze dziecko? Musi je lubic? Jest jakis
              odgorny przykaz uwielbiac wnuki? Ty tez weszlas do jej rodziny
              stajac sie jej czescia i co uwilbiasz ja ?Nie.Wiec czego oczekujesz?
              A co do kasy to zenada, nawet sie nie wypowiem. Chesz wierzyc ze
              tesciowa to wredna suka i masz o tym przekonanie No to miej. Ale nie
              oczekuj ze wszyscy ci przyklaszacza .

              • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:33
                Nie nie musi, swoich dzieci tez nie musimy lubic, mozemy je bic,
                gwalcic i zabijac jak to sie dzisiaj czesto zdarza
                • to.ja.kas Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:36
                  Teraz to z armaty do komara strzeliłas....smile)))
                • ja_inaczej Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:38
                  jadzia.pl napisała:

                  > Nie nie musi, swoich dzieci tez nie musimy lubic, mozemy je bic,
                  > gwalcic i zabijac jak to sie dzisiaj czesto zdarza

                  Wyobraz sobie ze nie mozemy i jest to prawnie unormowane.

                  Do sympatii nikogo nie zmusisz. A tym bardziej wymagajac jej. U nas
                  w otoczeniu jest tez taka matka ktora jedyne o czym mowic potrafi to
                  jej super dziecko.Siedzi przypiaskownicy rozplywajac sie w
                  zachwytach nad maluchem i tylko ona widzi jakie oo super. I chociaz
                  maluch moze i fajny to skreslony przez inne dzieci przez zaborcza
                  matke.

                  TY napewno nie wzbudzilas tu sympatii .
                  • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:46
                    Dobrze, że ty wzbudzasz a przynajmniej tak ci się wydaje. Ja nie
                    mówię ciągle o swoim dziecku wszystkim ale ten watek dotyczy mojego
                    dziecka to co o twoim mam mówic?
                    A mówili mi, zeby tu nie wchodzic bo poziom tych dyskusji jest
                    bliski zeru.
                    • to.ja.kas Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:48
                      jadzia.pl napisała:

                      > A mówili mi, zeby tu nie wchodzic bo poziom tych dyskusji jest
                      > bliski zeru

                      Jadziu my juz wiemy, ze ty dobrych rad nie słuchasz ni cholery smile)))
                    • gazetowe_konto_z_debetem Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 17:35
                      jadzia.pl napisała:

                      > A mówili mi, zeby tu nie wchodzic bo poziom tych dyskusji jest
                      > bliski zeru.

                      A Ty zawyżasz poziom dyskusji? "głupia", "w dupie", doprawdy wysokie loty.
                    • spacey1 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 23.09.08, 13:35
                      Uch, gorąco się zrobiło w tym wątku. Prawie wszystko zostało już powiedziane,
                      ale nie odmówię sobie i dodam coś od siebie.
                      Mój syn ma na imię Szymek i multum ludzi, a także moja teściowa przez pierwsze
                      tygodnie myliła się i mówiła Przemek. Czy ja ją za to linczowałam? Nie, ma prawo
                      mieć problem z zapamiętaniem imienia, które rzadko słyszała. A imię twojego syna
                      nie jest dla starszych pokoleń codziennością, więc też moim zdaniem ma prawo
                      zapomnieć. Piszesz, że nie zapytała, otóż zapytała przecież. Zapomniała i
                      zapytała, o co chodzi?
                      Dodam, że moja teściowa miała problem z nawiązaniem kontaktu z synem przez
                      jakieś 3 miesiące, chociaż mieszkamy w tym samym mieście. Wpadała, ale tylko
                      zaglądała do łóżeczka i tyle. Potem natomiast złapała z nim świetny kontakt i
                      jest kochającą babcią. Choć jest nieźle szurnięta i czasem mamy z mężem dość jej
                      wymysłów, to babcią jest ok. Gdy urodziła się moja córeczka od razu wytworzyła
                      się ta więź, może dlatego, że miała już "wprawę" z Szymkiem.
                      Twoja teściowa mieszka bardzo daleko od was. Wielkiej więzi w związku z tym bym
                      się nie spodziewała, no bo jak ją nawiązać. Nawet jeśli będzie dzwonić, kartki
                      przysyłać, to w ten sposób więzi się nie wytworzy. Do tego potrzebny jest
                      kontakt osobisty, przynajmniej w przypadku dzieci.
                      Staram się pisać spokojnie, ale na koniec dodam, że masz problemy z dyskusją na
                      poziomie. I nieważne, kto zaczął. Jeśli ktoś wyzywa innych od dziewczyn "po
                      handlówce" i uważa, że bycie po handlówce to ujma, to nie wystawia sobie
                      najlepszego świadectwa. Świadczy o Tobie niestety poziom argumentów, a nie to,
                      że cię nerwy poniosły.
              • jadzia.pl do ja_ (mądra)inaczej 22.09.08, 13:36
                podoba mi się twoj nich Ja_mądra inaczej

                nie powiedziałm, ze moja tesciowa to suka tylklo, że sie nie
                intersuje wnukiem, puknij się wtą twoją madrą inaczej głowe

                a czemu kasa jest dla ciebie zenada, tak zasypujesz kasą
                swojąteśiową i robisz to anonimowo, zeby nie było żenady ?
                • ja_inaczej Zawsze gdy brak Ci argumentow obrazasz dwersarza 22.09.08, 13:43
                  No jst to jakas metoda w dyskusji. Tylko odslania ona twoje braki.smile
                  Coraz wiecej ich.
            • to.ja.kas Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:35
              Czyli twoja teściowa ma poważne zmartwienie...choroba córki.
              zastanawiałas sie w jaki to musi byc dla niej stres i jak moze na
              nią wpływac?
              Nie pozyczylscie tesciowej na operacje a siostrze twojego męza.
              To ładnie.
              Nijak sie to ma do tesciowej. Bo siostra męza to odzielny byt od
              teściowej.
              A kasa to naprawde nie wszystko. Dobrych relacji na zależnościach
              się nie układa. A na wyrozumiałości do ludzkich słabości juz
              zdecydowanie częsciej smile.

              I tak wszystki ejestesmy popie...ne i dlatego ciebie nie rozumiemy.
              To forum to zbiór takich własnie popie...nych matek...dzieki bogu,
              ze ty i twoi znajomi sa normalni.smile))
              .
        • to.ja.kas Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:28
          jadzia.pl napisała:

          > Babcia to nie osoba postronna, to jej krew i geny (mam nadziję, że
          > za wiel p;oniej nie odzieczył).

          Jadziu dziecino...ja bym mu zyczyła by i po Tobie pewnych cech nie
          odziedziczał...bo bedzie miał "pod górkę" juz na samym starcie w
          zycie...egoistów i egocentryków mało kto lubi.

          Poczytakj dziewczyny i zastanów siue, skoro tyle osób pisze to samo,
          to moze warto sie nad tym chociaz zastanwić a nie wsciekac sie na
          wszystkie dziewczyny, że sądzą dokładnie inaczej niż Ty.
          • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:30
            Tak się składa, że wcale nie mam pod górkę i mam bardzo dużo,
            madrych znajomych, którzy uważają, ze warto, zeby dziecko miało
            babcię
            • to.ja.kas Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:31
              to widac Jadziu...budzisz sympatię smile
              • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:32
                Owszem budzę w przeciwieństwie do mojej teściowej, która nie ma
                znajomych bo nikt nie wytrzymuje z nią dłużej niż 5 minut
                • chloe30 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:34
                  jadzia.pl napisała:

                  > Owszem budzę w przeciwieństwie do mojej teściowej, która nie ma
                  > znajomych bo nikt nie wytrzymuje z nią dłużej niż 5 minut

                  A swoje dziecko najukochańsze chcesz skazac na kontakt z taką
                  osobą?? Nie rozumiem po co?
                  • to.ja.kas Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:38
                    Jadziu od wczoraj do dzis zdążyłas zrazic do siuebie kilkanascie
                    osób i powodowałaś w sposób niezamierzony, że zaczynamy czuc
                    sympatię dla twojej biednej tesciowej...wiec nie mów mi o tym jak
                    wielką sympatię budzisz...naprawdę zycze ci stokrotnie byś w realu
                    nadrabiała wirtualne braki smile))
                    • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:42
                      Sorry ale mam wrażenie, ze z jakimiś dziwadłami rozmawiam
                      tutaj :"babcia nie musi się intersowac" , "babcia moze miec w dupie
                      a ty egocentryczko nie potrafisz kochac tej biednej babci"

                      Litości ...
                      • to.ja.kas Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:46
                        Jadziu zadna z nas nie pisała o tym, ze masz kochac
                        babcie...pisałysmy o tym, ze sie bez sensu wsciekasz i ustawiasz w
                        poprzek do tesciowej, ze jestes zbyt krytyczna i wymagająca.
                  • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:39
                    chocby po to,zeby zrobic przyjemnosc mojemu mezowi no i myslalam, ze
                    wlasnie dziecko moze wniesc cos dobrego w jej zycie
                    • chloe30 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:41
                      jadzia.pl napisała:

                      > chocby po to,zeby zrobic przyjemnosc mojemu mezowi no i myslalam,
                      ze
                      > wlasnie dziecko moze wniesc cos dobrego w jej zycie

                      No a ona ma to dziecko w dupie i trudno.
                      Tez bym miała dziecko takiej synowej w głebokim poszanowaniu.
                      • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:43
                        Tak się składa, że to jest dziecko jej syna przede wszystkim dla
                        niej.
                        Ciebie tez mieli chyba w dupie bo za mądra to ty nie jestes
                        • zebra51 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:46
                          Dalej, jadzia.pl, dalej smile))))))))))
                          Myslałam, że się nie da, a ty z każdym kolejnym postem
                          kompromitujesz się co raz bardziej.
                        • chloe30 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:47
                          jadzia.pl napisała:

                          > Tak się składa, że to jest dziecko jej syna przede wszystkim dla
                          > niej.

                          WIdać nie jest tego pewna smile

                          > Ciebie tez mieli chyba w dupie bo za mądra to ty nie jestes

                          tak tak, a ty jesteś mądra miła i ładna smile
                          • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:48
                            no
                            • chloe30 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:51
                              jadzia.pl napisała:

                              > no

                              ROTFL big_grinDDDDDDDDDDDD

                              powiedz teraz prawdę - zatrudniła cię wyborcza żeby zrobić ruch na
                              forum???
                              Bo nie ma takich jak ty w przyrodzie, no nie ma smile
                          • to.ja.kas Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:49
                            chloe30 napisała:

                            > tak tak, a ty jesteś mądra miła i ładna smile

                            I ma duzo mądrych znajomych..nie to co wy (my) głupie e-matki smile))
                    • to.ja.kas Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 13:44
                      Jesli ona zechce (i nikt tesciowej do tego nie zmusi, poza tym nie
                      ma obowiazku) to dziecko wniesie coś w jej zycie. jesli nie zechce
                      próżne starania.
                      Ona i twoje dziecko to dwa oddzielne byty. Fajnie jesli będa sie
                      kochac i miec kontakt. Naprawdę. Ty możesz jednak tylko w tym pomóc
                      a nie wymagać i się złościc. Bo jesli naprawde chcesz ich kontaktu
                      to robisz wszystko by go na samym początku spieprzyc. A to w końcu
                      Tobie jako matce powinno zależec najbardziej na fajnych relacjach
                      dziecka z otoczeniem. Bo dla otoczenia twoje dziecko moze byc
                      zupełnie obojetne. Chcoaz ja tez uwazam, ze dziecko powinno miec
                      kontakt z babciami. Wiec zamiast skupiac sie na wadach rzeczonej
                      babci, lepiej zastanów sie jak twoje zachowanie bedzie wpływac i juz
                      wpływa na relacje babci z twoim synem.
                      • mozambique Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 14:23
                        mysle ze czas konczyc ten wątek
                        prymityw jadzia nie sazsluguje na zadna tesciową

                        i tyle
                        • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 21:14
                          nie myślałam, że tu są takie krtynki, pewnie wszystkie po handlówce
                          i udają strasznie mądre, wy faktycznie pier...te jesteście, ja
                          pisze, że teściowa się dzieckiem nie interesuje a te kretynki
                          rzucają sie na mnie jak bym napisała, że zabic teściową chcę. Ona
                          jest mimo wwszystko 100 madrzejsza od was, chyba ją lubie
                          • baba06 Re: pozytywne zakończenie, to lubię:) 22.09.08, 23:26
                            "Ona jest mimo wwszystko 100 madrzejsza od was, chyba ją lubie"


                            i wszyscy żyli długo i szczęsliwiesmile
                          • nod26 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 23:52

                            jadzia.pl napisała:
                            > jest mimo wwszystko 100 madrzejsza od was, chyba ją lubie

                            Dobrze by było gdyby ona cie tez lubiła w co watpię.
                            Zapamietaj sobie dziecinko ze nie rodziłas dziecka dla tesciowej i
                            ona nic nie musi.Nie kompromituj sie bo jak wchodziłas do łózeczka z
                            jej synem to nalezało zapytac czy bedzie sie interesowac wnukiem bo
                            bardzo tego chcesz a ona powinna.Ciekawe co by ci odpowiedziała?
                            • jadzia.pl Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 23.09.08, 08:51
                              ale pieprzYsz, jestEsmy ze soba 8 lat i dlugo sie stralismy o to
                              dziecko i jeszcze jedno MOJA TESCIOWA MNIE LUBII
                          • gazetowe_konto_z_debetem Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 23.09.08, 07:56
                            jadzia.pl napisała:

                            > nie myślałam, że tu są takie krtynki, pewnie wszystkie po handlówce
                            > i udają strasznie mądre, wy faktycznie pier...te jesteście, ja
                            > pisze, że teściowa się dzieckiem nie interesuje a te kretynki
                            > rzucają sie na mnie jak bym napisała, że zabic teściową chcę. Ona
                            > jest mimo wwszystko 100 madrzejsza od was, chyba ją lubie

                            Widzisz? Jednak nie takie kretynki - życie rodzinne Ci wyprostowały.
                    • nod26 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 22.09.08, 23:44
                      jadzia.pl napisała:

                      > chocby po to,zeby zrobic przyjemnosc mojemu mezowi no i myslalam,
                      ze
                      > wlasnie dziecko moze wniesc cos dobrego w jej zycie

                      jadziu.pl!!!

                      Ty bardziej sie zamartwiasz zyciem tesciowej niz własna
                      rodzina.Dziecko jest twoje,tesciowa swoje wychowała i teraz kolej na
                      ciebie.Nie musisz nic w jej zycie wnosic.
                      Mysle ze załozylas watek nie z powodu tego ze tesciowa nie wie jak
                      ma wnuk na imie.Mysle tez ze jej nie znosisz i nie jako przy okazji
                      chciałas natrafic na kolko wzajemnej adoracji ktore poprze cie w
                      swojej nienawisci.
    • dorotadu Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 23.09.08, 08:18
      troche zrozumienia dziewczyny
      jadzia niedawno urodziła chciałaby całemu swiatu pokazac dziecko,
      cieszyć się nim z kims bliskim, opowiadac o busikach wózkach itp a
      tu nawet o imie nie zapyta
      uwazamże słusznie sie unosi - tez byłabym zła
      • pade no nareszcie 23.09.08, 09:31
        czy któraś z Was pomyślała, ze skoro dziewczyna niedawno urodziła
        dziecko to na 200% buzują w niej hormony? pewnie nie potrafi
        zapanować nad swoimi emocjami, co zresztą widać w tym wątkusmile
        poza tym, to jej pierwsze dziecko, zmienia się jej zycie, nie jest
        już tą samą osobą co kilka tygodni temu...
        trochę zrozumienia, odrobinkęsmile
        a jesli chodzi o relacje z teściową, podejrzewam, ze jadzia reaguje
        agresją bo tak naprawde cholernie ją boli brak zainteresowania
        wnukiem ze strony babci. I wcale jej się nie dziwię, tez różnie
        reagowałam po urodzeniu dziecka, od euforii, po agresję, do płaczu.
        Do jadzi: to minie, pogodzisz się z tym, ze Twój synuś nie jest kimś
        wyjątkowym dla Twojej teściowej, nie będziesz miała wyjścia, musisz
        żyć dalej i przestac to roztrząsać. On ma Ciebie i to mu wystarczy,
        naprawdę.
        Wyobraź sobie taką sytuację: Twój mąż ma siostrę, która własnie
        urodziła dziecko, mieszka dwa domy dalej od Ciebie. Teściowa jest
        codziennie u córki, Twojego synka olewa... To chyba lepiej żeby było
        tak jest, co?smile))
        • gazetowe_konto_z_debetem Re: no nareszcie 23.09.08, 09:40
          I to ją upoważnia do obrażania forumowiczek?
          • pade Re: no nareszcie 23.09.08, 09:43
            absolutnie nie, ja mówię o jej odczuciach wobec tesciowej,
            rozżaleniu itd

            do jadzi: skoro Ciebie lubi, polubi tez Twojego synka i własnego
            wnuka
            Daj juz spokój, nakręcasz się okropnie i strasznie wszystkich
            obrażasz, po co Ci to?
      • jadzia.pl moja teściowa mnie lubi 23.09.08, 09:36
        Tylko, że moja teściowa mnie lubi a i ja nigdzie nie napisałam, że
        jej nienawidzę jak usiłujecie mi wmówic.Mam prawo byc na nią zła
        czasami ale to jeszcze nie znaczy, że jej nie cierpię. Nauczcie się
        głupie baby czytac tekst ze zrozumieniem
        • morgen_stern Re: moja teściowa mnie lubi 23.09.08, 09:46
          Ale nam pojechałaś jadzia po całości..
          Naprawdę mnie ubawiłaś wink
        • baba06 Re: moja teściowa mnie lubi 23.09.08, 09:56
          jadziu, jak się kogoś lubi to się nie mowi,że się ma go w d****!
          • jadzia.pl Re: moja teściowa mnie lubi 23.09.08, 10:14
            znowu błąd w rozumieniu tekstu, to moja teściowa mnie lubi a to ja o
            niej tak powiedzialam a nie ona o mnie

            uniosłam się, nie mam jej w d... az taka zła nie jest
            • nod26 Re: moja teściowa mnie lubi 23.09.08, 10:34
              jadziu.pl

              nie obrazaj wypowiadajacych sie w twoim watku bo to ty szukasz
              dziury w calym.Nie uszczesliwiaj nikogo potomstwem i jesli ta
              tesciowa cie faktycznie lubi to ja sie zastanawiam dlaczego.Jesli
              tak na codzien zachowujesz sie w sytuacjach skrajnych to gratuluje
              jej synowej a mezowi zony.Nie obrazaj tych po handlowce,bo sama
              nawet cfhyba niewiele ukonczyłas bo moje ekspedientki w sklepie
              naprawde maja klase
              • jadzia.pl Re: moja teściowa mnie lubi 23.09.08, 10:36
                bardzwiele ukonczyłam, TO NIE JA ZACZEŁAM PISAC W TAKIM TONIE,
                ODPOWIEDZIAŁAM NA WASZA AGRESJE, DUZE LITERY TO NIE KRZYK, DZIECKO
                TRZYMAM NA REKU I PISAC NIE MOGE
                • nod26 Re: moja teściowa mnie lubi 23.09.08, 11:34
                  Sama widzisz ze rodzac dziecko trzeba sie nim zajac a nie stukaniem
                  w klawiature uzalajac sie na ludzi ktorzy przeciez ci dziecka nie
                  podrzucili.Miłego dnia ci zyce i wiecej luzu,nic tak dobrze nie robi
                  malenstwu jak usmiech mamy i cierpliwosc.Babcia to tylko dodatek i
                  nie wszystkie dzieci ja maja i musza zyc.
                  • nod26 Re: moja teściowa mnie lubi 23.09.08, 11:38
                    Dopowiem ci tylko jeszcze ze gdyby babcia (tesciowa) interesowała
                    sie na codzien to pewnie uznałabys to za wtracanie i byłoby zle,nie
                    interesuje sie tez jest żle.Nie ma tego złego co by na dobre nie
                    wyszło.
                    Pozdr.
                  • jadzia.pl do nod26 24.09.08, 09:16
                    Niczego nie zrozumiałas z tego copisałam. Na nikogo się nie użalam,
                    w ten sposób mozna o wszystkich tu powiedziec, ktorzy zakładają
                    jakiś wątek bo przeciez piszą głuwnie o problemach. Moje maleństwo
                    widzi mnie tylko uśmiechnietą bo jestem pogodną osobą i lata całe
                    oczekiwłam na to dziecko. To forum to jakies nieporozumienie.
                    Stworzyłyście mój obraz taki, ze kompletnmie nie pasuje on do
                    rzeczywistości.
                    • jadzia.pl korekta 24.09.08, 09:18
                      "głównie" się pisze przez "ó" rzecz jasna
                    • dee.angel Re: do nod26 24.09.08, 11:29
                      Nikt tu sobie nie stwarza czyjegos obrazu. Jak cie WIDZA tak cie PISZA smile
                      Zastanow sie nad tym, jaki obraz siebie tu przedstawilas...
                      • jadzia.pl Re: do nod26 24.09.08, 11:42
                        O to chodzi, że na forum nikt nigo nie widział i nie poznał tak
                        naprawdę. A może ja jestem Zdzichu a nie ja Jadzia i wszystko to to
                        fikcja ?
                        • dee.angel Re: do nod26 24.09.08, 11:44
                          Nie dosc, ze chamica to jeszcze niekumata smile
                          • jadzia.pl do dee.angel 24.09.08, 11:54
                            No i co kto tu jest chamem ??!! Przecież wy jesteście takimi
                            kretynkami, ze nawet nie zrozumiałyście o czym ja tu pisze. O co ci
                            chodzi kretynko z tym jak cie widzą tak cie piszą przecież własnie o
                            to chodzi popierd...na dziewczyno, ze komletnie nie na opak wszystko
                            zrozumiałyście i na tym niezrozumieniu budujecie czyjśc
                            pseudopsychologiczny portret, który nie ma nic wspólnego z
                            rzeczywistoscią. Przeczytaj wszystkie posty i zobacz kto kogo
                            pierwszy zaczał obrażac.
                            No i w sumie to mi pomoglyscie rozwiązac mój problem bo zdałam sobie
                            sprawę, że moja teściowa nie jest taka zła w porównaniu z talkimi
                            kretynkami jak wy.
                            • dee.angel Re: do dee.angel 24.09.08, 12:00
                              Twoj wywod to wypisz wymaluj wrzaski mojego rozwscieczonego 4-latka, klocacego
                              sie z bratem, kto zaczal. Tylko on nie nazywa nikogo, na szczescie, popierd...
                              kretynem big_grin
                              Ciesze sie, ze jakas korzysc z tej dyskusji wynioslas. Przynajmniej tesciowej
                              bedzie lepiej smile
                            • nod26 Re: do dee.angel 24.09.08, 12:01
                              jadziu.pl pozostało ci sie tylko modlic o zdrowiwe bo o rozum za
                              pozno.Co do tesciowej to napewno zawsze dobra była tylko tak
                              nieszczesliwie trafiła na synowa swira.Najlepiej bedzie jak juz
                              skonczysz te pisanine bo tylko wzbudzasz usmiech na naszych
                              twarzach.Taka jak ty nie jest w stanie nikogo obrazic
                              inwektywami,takiej osobie sie wybacza.Nikt normalny nie zaczyna w
                              ten sposob i nie konczy.
                              • jadzia.pl Re: do nod26 24.09.08, 12:12
                                A weź ty dziewczyno pocałuj mnie w dupę ok?
                                A niby jak zaczęłam, że miałam żal, że teściowa się wnukiem nie
                                intersuje.. To było takie straszne co naisałam.

                                Teraz faktycznie kończe, kolejnych posów czyta nie bedę więc
                                odpisywac nie musiusz.
                                • nod26 Re: do nod26 24.09.08, 13:33
                                  Czytac nie musisz ale wiedze ze tesciowa niczego nie musi musisz
                                  miec.Dziwie sie ze taka stara baba jestes a nie wiesz ze o dobre
                                  stosunki babci z wnukiem dbaja rodzice dziecka.Zachowujesz sie
                                  jakbys tylko ty miala dziecko,kazda z nas ma dzieci ale jakos
                                  inaczej podchodzi do tego a ty roscisz by tesciowa miala skupiona
                                  uwage na wnusiu.Nie rob sobie jaj .Co do pocałunku w d...e!-
                                  odpowiadam,na pieszczoty trzeba sobie zasluzyc.

                                  <<To było takie straszne co naisałam>>

                                  Nie straszne ale głupie i na poziomie niedorozwinietej synowej.


    • gacusia2 Re: Czy to ja czyt moja teściowa ma coś nie tak ? 25.09.08, 03:26
      Hmm...moi rodzice pytali chyba ze sto razy zanim sie dziecko
      urodzilo,jak damy na imie w przypadku dziewczynki a jak w przypadku
      chlopca. Po prostu mieli nadzieje(hihihi) ze zmienilismy zdanie.
      Dziewczynka miala byc Vivianne a chlopiec Joshua .-)))
      Po urodzeniu ojciec mowil na mlodego-Józio .-)
      Mysle wiec,ze to moze byc normalne,ze starsi ludzie pytaja jak
      dzieci maja na imie gdy sie rodza,tylko ze dopiero po 3 tyg??? To
      moze byc dziwne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka