Najbardziej durne teksty facetow, najbardziej nie na miejscu.
Moj przyklad. Facet opowiada mi o kolezance z pracy, takie tam rozne...Na koniec pytam: "a ladna ona jest? "...A on mi na to, ze "taka sobie...". No wiec ja dalej, kokieteryjnie: " a kto jest ladniejszy, ja czy ona?" " Nie wiem...", slysze w odpowiedzi. Mysle sobie - duren. Ale pytam dalej: " A Kasia ladniejsza czy ona?"(Kasia jego byla). A on mi na to: "Nie...No Kasia...To jest KLASA...." z rozmarzeniem...
Moj tekst do niego tez do najinteligentniejszych nie nalezal, ale jego powalil mnie na lopatki