Dodaj do ulubionych

Dokarmianie golębi :/

23.09.08, 08:57
Jak wytlumaczyć starszym paniom aby zaprzestaly dokarmiać te ptaszyska? W
momencie jak wywalają jedzenie robi się czarno od golębi, są wszędzie, na
klatce, na chodniku, na śmietniku,autach , oknach. Wszystko obsrane. Zdechle
sztuki gdzieś się po trawie walają. no masakra. dzisiaj rano taka babcia sobie
karmi przejść się nie da bo tyle tego ptaszyska bylo, facet jej mówi że tego
nie wolno robić a ta iż ratuje ptaszkom życie. Jak tym kobitom wytlumaczyć ,że
szkodzą brrrrrrrrrrrrr
Obserwuj wątek
    • a.nancy Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 09:13
      nijak
      sie nie da
      trzeba by odgornie kary nalozyc za dokarmianie, tak jak jest w Hiszpanii (a i
      tak sa takie baby, ktore wola ryzykowac, bo maja poczucie misji, ale
      przynajmniej jest ich mniej).
    • pitahaya1 Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 09:21
      A dlaczego od razu "starsze panie"?

      Na moim byłym osiedlu gołębie dokarmiali (przeważnie) rodzice, przy okazji
      spaceru z dziećmi.

    • gorgolka Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 09:34
      u nas jakaś rada miasta czy coś takiego uchwalili że wolno dokarmiać
      WYŁĄCZNIE w karmnikach. Na osiedlach pojawiły sie na trawnikach
      takie karmniki na nóżce.
      Na moim osiedlu nikty wcześniej nie dokarmiał,
      czy przestrzegają? - jak to działaa na innych osiedlach nie wem ale
      jakiś krok zrobili
      • guderianka Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 09:35
        Dokarmiam zimową porą-mam karmnik na balkonie
    • morgen_stern Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 09:37
      Wciąz ten sam problem. Najlepiej nie dokarmiać W OGÓLE. A jeśli już
      koniecznie ktos ma taką potrzebę, to tylko w okresie mrozów i nie
      starym chlebem czy resztkami jedzenia.
      • edycia274 Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 09:48
        Widzisz morgen ja uważam aby nei dokarmiać, są robaki w ziemi niech sobie
        wyciągają. Jakbyś weszla do mnie na osiedle to byś się przerazila, na parapetach
        cale stada, ludzie okna osrane mają i balkony, ptaki są wszędzie a jangorsze jak
        idziesz i takie stado Ci lata nad glową bleee
        • morgen_stern Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 10:01
          Właśnie, ptaki sobie doskonale poradzą same. Problem mają tylko
          podczas mrozów, kiedy ziemia jest zamarznięta i wtedy można je
          dokarmiać, ale z głową.
    • gooochab Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 10:00
      wysyp jakąś trutkę w miejsce, gdzie zawsze żarcie dostają... ale to trochę
      niebezpieczne...
      Może lepiej namieszaj gipsu z jakimś żarciem... to krzywdy przypadkowemu dziecku
      nie zrobi...
      • dirgone Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 10:01
        Polecam domestos
        • edycia274 dirgone ;) 23.09.08, 10:04
          co domestos wiadrami mamy wylać ? wink
          • morgen_stern Re: dirgone ;) 23.09.08, 10:06
            Taa, domestos na spodeczkach, jakoś tak to leciało wink
            • edycia274 Morgen 23.09.08, 10:07
              może by tak więcej kotów wypuścić? smile
          • dirgone Re: dirgone ;) 23.09.08, 10:07
            Była tu kiedyś taka specjalistka od domestosu, tylko nie pamiętam, jak się
            nazywała...
            • morgen_stern Re: dirgone ;) 23.09.08, 10:27
              Aurinko? czy jakoś tak.
              • demarta Re: dirgone ;) 23.09.08, 10:27
                arioso1, jeśli mnie pamięć nie myli. ją nazwałyście lady domestos
                swego czasu.
      • morgen_stern Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 10:04
        gooochab napisała:

        > wysyp jakąś trutkę w miejsce, gdzie zawsze żarcie dostają... ale
        to trochę
        > niebezpieczne...


        Niebezpieczne (dla innych zwierząt i dla ludzi) oraz niezgodne z
        prawem, coiciu dobra rada.. Namawiasz koleżankę do czynu
        zabronionego?
        • gooochab Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 10:11
          to zależy.
          Bo jeśli dokarmiane są na trawniku, to oczywiście- nie.
          Ale jeśli dostają żarcie np. na daszku od klatki- gdzie dostępu dla dzieci nie
          ma- wysypałabym.
          • morgen_stern Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 10:18
            A od kiedy to trucie zwierząt jest zgodne z prawem? Od kiedy TY masz
            do tego prawo?
            • gooochab Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 10:23
              Nie wiem skąd takie wnioski.
              • morgen_stern Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 10:26
                Dośc proste - przyznajesz się, że zabiłabyś zwierzęta trutką na
                szczury.
                • gooochab Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 10:36
                  Po 1. nie mam takiego problemu, więc mówię czysto teoretycznie.
                  Po 2. nigdzie nie napisałam, że byłaby to trutka na szczury.
                  Po 3. jeśli chodzi o moje życie, moją własność jakoś staję się bezwzględna i
                  mało mnie obchodzą ptaszki.
                  Odchody ptaszków są mało fajne.
                  Zawierają różne związki amoniaku, które wżerają się w lakier samochodów.
                  Poza tym są siedliskiem bakterii i mogą być początkiem epidemii
                  Nie ładnie również wyglądają- psują moje dobre samopoczucie.

                  Niszczące działanie ptasich odchodów to nie tajemnica. W Krakowie są wypłaszane.
                  A w wielu miejscach ludzie kupują wiatrówkę i nie pytają, czy to etycznie,
                  mądrze, czy im wolno i czy ktoś ma coś przeciwko.smile
                  • morgen_stern Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 10:43
                    gooochab napisała:

                    > Po 1. nie mam takiego problemu, więc mówię czysto teoretycznie.

                    No i co z tego, że teoretycznie. Zrobiłabyś to.

                    > Po 2. nigdzie nie napisałam, że byłaby to trutka na szczury.

                    Cyt.: "wysyp jakąś trutkę w miejsce, gdzie zawsze żarcie dostają..."

                    Och, no jesli musiałabyś ratować swoje zycie.. tongue_out Są inne,
                    humanitarne metody, poza tym od tego są służby, a nie ty. Ty możesz
                    je ewentualnie wezwać.

                    > A w wielu miejscach ludzie kupują wiatrówkę i nie pytają, czy to
                    etycznie,
                    > mądrze, czy im wolno i czy ktoś ma coś przeciwko.smile

                    W wielu miejscach ludzie bezmyślnie zabijają zwierzęta i też nikogo
                    nie pytaja o zdanie.. Argument od czapy.
                    • gooochab Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 10:50
                      no... nadal nie widzę, żebym chciała użyć trutki akurat na szczurysmile

                      Ale wiesz, czy jest tak duża różnica w tym, że sama się z ptaszyskami rozprawię,
                      czy wezwę jakieś służby i służby pozabijają ptaszyska za mnie? Ja nie bardzo
                      widzę...
                      Bo jeśli służby przyjadą pooglądać teren i nic nie zrobią (jak to zazwyczaj
                      bywa) to na nic mi ich interwencja...
                      • morgen_stern Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 10:56
                        gooochab napisała:

                        > no... nadal nie widzę, żebym chciała użyć trutki akurat na
                        szczurysmile

                        > Ale wiesz, czy jest tak duża różnica w tym, że sama się z
                        ptaszyskami rozprawię
                        > ,
                        > czy wezwę jakieś służby i służby pozabijają ptaszyska za mnie? Ja
                        nie bardzo
                        > widzę...


                        Jest bardzo duża. Przede wszystkim zabiorą i zutylizują trupki
                        ptaków. Zdezynfekują teren. Ty byś tez to zrobiła, rozumiem? Bo
                        gdybyś tylko potruła i zostawiła, spowodowałabyś jeszcze większy
                        syf, wysyp robactwa i zagrożenie choróbskami.



                        Eee.. znasz jakies inne trutki? Chodzi o to, że nie ma
                        sformułowania "na szczury"? tongue_out No to rzeczywiście szalenie jestem
                        nieprecyzyjna hehehe
                        • gooochab Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 11:30
                          Oczywiście, że znam inne trutki. I powiem więcej- wystarczy kilka lekcji chemii,
                          żeby samemu taką trutkę w domu wyprodukować- w stężeniu niegroźnym dla
                          człowieka. I większość z nas ma w domu wszystkie potrzebne składniki nie wiedząc
                          nawet o tym.


                          "gdybyś tylko potruła i zostawiła, spowodowałabyś jeszcze większy
                          > syf, wysyp robactwa i zagrożenie choróbskami. "

                          no proszę Cię! Specjalnie dla dzieci, żeby miały się czym bawić!!!
                  • seniorita_24 poradżcie 23.09.08, 10:48
                    A u mnie w okolicy nie ma np. żuli, ale teoretycznie gdyby sie jakiś zjawił i
                    swoim podłym wyglądem obraził mnie i jeszcze na jego widok lakier na samochodzie
                    stracił by połysk to czy mogę podjąć zrozumiałą interwencje i np. obrzucić go
                    kamieniami, stracić na niego doniczkę lub tymże samochodem potrącić?
                    Bo jak taki typ okropny, brzydko pachnący może egzystować koło mnie, osoby
                    bardzo wyrafinowanej i w odróżnieniu od niego ładnie pachnącej? Teoretycznie
                    pytam? Mnie ta warstwa społeczna mało obchodzi więc mogę ich usunąć ze świata,
                    nikomu krzywda sie nie stanie, nieprawdaż?
                    • gooochab możesz! 23.09.08, 10:51

                      • seniorita_24 Re: możesz! 23.09.08, 10:55
                        To wspaniale!
      • ykke Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 11:49
        gooochab napisała:

        > wysyp jakąś trutkę w miejsce, gdzie zawsze żarcie dostają... ale
        to trochę
        > niebezpieczne...
        > Może lepiej namieszaj gipsu z jakimś żarciem... to krzywdy
        przypadkowemu dzieck
        > u
        > nie zrobi...

        Z lekka pańcię porąbało...
    • clio_1 Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 10:17
      U nas niestety dokarmiały 3 starsze panie i nijak nie dało się wytłumaczyć, że
      przez ich akcję jest brudno, one przecież tak z dobroci serca dokarmiają... A
      potem na zebraniu komitetu blokowego (tak, mamy w naszych 2 blokach taką
      instytucję społeczną smile) te panie dziwiły sie,że szczury się pojawiły i żeby
      coś z tym zrobić, bo kiedyś jednej to szczur prawie po nodze przebiegł, o zgrozo smile
      A szczury były uszczęśliwione, że mają tyle pysznego mięsa i ziemniaczków, a
      czasem nawet to się jakaś surówka trafi, codziennie wieczorem wychodziły z
      chustkami pod szyją i pełną zastawą żeby się najeść smile
      Poskutkowało kilkakrotne zadzwonienie po Straż Miejska i Policję - na zmianę.
      Nie wiem czy któryś z sąsiadów nie podsypał też jakiejś trutki, bo te obrzydliwe
      ptaki z reguły jadły w jednym miejscu.
    • edycia274 Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 10:20
      Nie no truć to ja ich nie mam zamiaru. Co by tu zrobić aby babule ich nie
      karmily, i ewentualnie jakimiś inny sposobami zmniejszyć ich ilość tzn golębi wink
      • hellious Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 10:38
        Hmm... Babci truc tez nie wypadatongue_out
        U mnie jest to samo, tyle ze nie golebie (choc te tez sie paletaja) ale mewy sa regularnie dokarmiane przez wieksza czesc bloku. nikt sie pozniej do tego nie przyznaje, ale stojac w oknie mozna zaobserwowac latajace jedzenie ( kiedys np. lecialy liscie kapusty. ktos sobie chyba golabki robil i zamiast do smieci wywalic te pierwsze liscie, wywalil za okno...:/)Potem walaja sie po trawniku kosci od kurczaka, kartofle itp. kiedys mewy urzadzily walke o surowy kurzy korpus. Zapowiadalo sie ciekawie, ale rybitwa z racji tego, ze wieksza, rozgonila towarzystwosmile
      • gooochab Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 10:39
        hehe... innymi sposobami... możesz je poprosićsmile)
    • morgen_stern Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 10:47
      Walka z dokarmiaczami jest trudna, ale jeśli to takie uciążliwe, to
      weźcie sie z lokatorami do kupy i zróbcie coś sensownego, zamiast
      namawiać do wysypywania trutek. Będziecie potem te rozkładające się
      truchła zbierać i utylizować? Pisze w licznie mnogiej, ale w sumie
      tylk ojedna tu do tego namawiała wink Wysypać truciznę czy wystrzelać
      jest najłatwiej, ale co dalej?

      Porozwieszać na klatce pisemne apele? Rozmawiac do skutku?
      Przekonywać? Postraszyć epidemiami? Skumać się z dozorcą czy innym
      cieciem, żeby gonił dokarmiaczy z mietłą? No, ale to wymaga nieco
      wysiłku, w przeciwieństwie do wysypania trutki..
      • seniorita_24 Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 10:53
        Można jeszcze porozmawiać:
        - z paniami, poprosić o karmienie w jednym miejscu i sprzątanie tego co zostanie
        niezjedzone
        - z administracją
        - zaproponować zrobienie budek/karmników i wtedy jedzenie byłoby sypane w jednym
        miejscu, nie byłoby śmietnika na trawnikach
        • joasia1234 Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 11:05
          U nas sprawą zajęła się nawet administracja. Wszędzie wywieszone były informacje
          z prośbą o niedokarmianie gołębi nawet w miejscach do tego przeznaczonych,
          ponieważ z owego dokarmiania skorzystały najwięcej... szczury, których liczba w
          okolicy dosyć gwałtownie wzrosła. I co? I nic. Gołąbki nadal były dokarmiane. To
          walka z wiatrakami.
          • seniorita_24 Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 11:40
            Pewnie wcześniej administracja zamknęła okienka żeby w piwnicach nie było kotów
            i w następstwie szczury czują sie jak w raju.
            • joasia1234 Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 11:55
              Nie. Okienka są pootwierane. Z plagą szczurów koty sobie nie radzą, niestetysad
              Trutki na szczury były też często wysypywane, ale oczywiście szczury omijają je
              szerokim łukiem.
              • seniorita_24 Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 12:09
                Ja bym zasugerowała paniom, że na trawniku kręcą się koty, psy i, że dla
                bezpieczeństwa gołębi lepiej je karmić w karmnikach.
                • edycia274 Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 12:30
                  byly wyznaczone miejsca i karmniki, a panie i tak wywalają jedzenie na chodniki,
                  pod oknami. a ptaszyska oblegają balkony, parapety, za cholerę nie da się ich
                  wygonić. Jak będę dokarmiane będą się dalej dobrze czuly i tu sobie mieszkaly i
                  się rozmnażaly crying
                  • gooochab Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 16:52
                    Widzisz, bo w karmieniu gołębi wcale nie chodzi o samo karmienie, ale o to, żeby
                    można było sypnąć pod okno i w zaciszu domowego gniazdka oglądać dziobiące
                    ptaszkismile To takie miłe przecieżsmile
    • kawad Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 21:46
      Hmm, skoro niektórym tak przeszkadzają gołębie to proponuję posunąć
      się dalej i usunąć wszystkie ptaki z osiedli i okolic ludzkich
      siedzib. Bo co będzie jak postawimy samochód pod drzewem i nam jakiś
      ptak na to wypieszczone autko nasra?
      Zgadzam się, że karmienie gołębi nie powinno odbywać się byle gdzie
      ale tu znów za ludzką głupotę mają płacić (być miże życiem)
      zwierzęta. Czym te ptaki zawiniły? tym że przylatują do rozsypanewgo
      jedzenia? To ich instynkt. Trzeba walczyć ze staruszkami a nie
      ptakami. Istnieją w końcu odpowiednie służby.
      BTW oglądanie jedzących ptaków to faktycznie fajny widok (ja karmię
      w domu papużki faliste, z gołębi wyrosłam wink
    • deela Re: Dokarmianie golębi :/ 23.09.08, 22:01
      rzucic tym latajacym szczurom trutki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka