luxure
19.10.08, 19:52
Zainspirowana artykułem na Pudlu (taaaak czasem czytam Pudla zwłaszcza jak
szykuje mi się nocny dyżur poweekendowy).
www.pudelek.pl/artykul/13169/takie_chwile_nie_beda_dane_dodzie/
tak sobie pomyślałam, z czego ta radość Pani Patrycji i gdzie tu szczęście? Co
to za szczęście budowane na czyimś nieszczęściu? Co to za pewność, co do
człowieka, który raz już zostawił swoją żonę z dziećmi. Ja wiem że nie ma
żadnej nigdy. Wiem , że temat wałkowany na ematce i na samodzielnej
tysiąckrotnie ale tak mnie to jakoś ruszyło. I tez facet... no nie podoba mi
się ten typ. Nie zostawiłabym komuś takiemu sklepu z miotłami do
przypilnowania na kwadrans, a co dopiero dziecko sobie z takim projektować?