Dodaj do ulubionych

ZŻARŁY MI PŁASZCZ BUUUU

22.10.03, 13:20
Wyciągam zeszłoroczny płaszcz zmimowy, a tu w połowie zezarty przez mole.
Wiem, że już teraz nic nie zrobie, ale jak uratować reszte rzeczy? Jakiegoś
gniazda szukać czy co? A potem co? Jaki srodek zastosować, żeby się nie
zadomowiły?
POMOCY PILNIE
Obserwuj wątek
    • chochlik4 Re: ZŻARŁY MI PŁASZCZ BUUUU 22.10.03, 13:54
      Cześć! Słyszałam, że dobrze działa na te potwory włożenie do szafy gazet ze
      świeżą farbą drukarską. Tzn. nie musi byc prosto z drukarni, ale np. codzienna
      gazeta kupiona rano i włożona. Tylko to musi być gazeta taka "brudząca", jakiś
      dziennik, a nie te lepsze gazety, lakierowane. No i jakieś wkładki na mole,
      które kupisz w sklepie. Poza tym moja babcia wkładała do szaf bagno (to takie
      krzaczki, nie wiem czy to się tak nazywa fachowo), do dostania na niektórych
      placach czy targach. Pozdrawiam
    • chochlik4 Re: ZŻARŁY MI PŁASZCZ BUUUU 22.10.03, 13:57
      A i jeszcze! Nie szukaj gniazda tylko na ubraniach możesz znaleźć takie kokony,
      jakby bawełniane- to są kokony moli i tam wylęgaja się młode. Teraz musisz
      wszystkie ubrania wytrzepać, a jak będzie mróz albo słońce to wywieś co możesz
      na ich działanie. Zarówno mróz jak i słońce niszczą larwy. A najlepiej byłoby
      gdyby był i mróz i słońce.
      • ochotka69 Re: ZŻARŁY MI PŁASZCZ BUUUU 23.10.03, 08:50
        Dziekuje ci chochliku, okropnie to wszystko wygląda. Widze ze nie tylko ja mam
        klopoty z tymi zżeraczami, kolezance pożarły wełniany golfik. Mam nauczke,
        wyczyszcze wszystko tylko boje sie, żeby znowu do mnie nie trafiły.
        • wikipati Re: ZŻARŁY MI PŁASZCZ BUUUU 23.10.03, 10:43
          hej,
          podobno działa jeszcze lawenda, najlepiej takie kulki - wkłada się do szafy i
          podobno odstrasza te potwory smile

          powodzenia w walce smile
    • ewap_mama_alexa Re: ZŻARŁY MI PŁASZCZ BUUUU 23.10.03, 21:36
      Tez przezylam taki atak pare lat temu. Choc nigdy nie widzialam w domu latajacego mola, tylko takie male jakby larwy. Plaszcz i kilka swetrow do wyrzucenia. Co sie
      zmiescilo pakowalam na trzy dni do zamrazalnika. Szafe trzeba koniecznie porzadnie wyczyscic, moja mama chyba uzywala pasty do podlogi albo terpenty do mycia
      szafy wewnatrz. Wydaje mi sie ze dosc skuteczne sa takie zawieszki firmy SC Johnson (?) z olejkiem lawendowym albo cedrowym. Naftaliny nie znosze wiec nie
      stosuje.
      Powodzenia w walce!

      EWa
      • chochlik4 Re: ZŻARŁY MI PŁASZCZ BUUUU 24.10.03, 09:42
        Mól wygląda jak malutki złoto-beżowy motylek, lata w sposób dość chaotyczny,
        tzn. wygląda jakby sam nie wiedział gdzie chce lecieć. Po złapaniu na rękach
        zostaje dużo takiego pyłku, którym jest pokryty. A zamrażalnik, to świetny
        pomysł!
    • ginger_77 Re: ZŻARŁY MI PŁASZCZ BUUUU 24.10.03, 13:04
      Ochotko,
      niestety czeka Cie dluga i wyczerpujaca walkasad
      Jakis czas temu mialam ten sam problem, wyciagam ulubiona marynarke, a tam....
      no i potem sweterek itd, itp. W sumie kilka sztuk ulubionej odziezy, nie wiem,
      co za zlosliwe te insektysad
      W kazdym razie zrobilam tak: Wyjelam wszysciutenko z szafy (mam jedna duza na
      przedpokoju w ktorej miesci sie prawie wszystko) Kazdy ciiuch, kazda sztuke
      poscieli i recznik wypralam, co moglam wietrzylam na balkonie, wszystkok
      prasowalam ,ufffff... szafe natomiast wyczyscilam plynem do mycia szyb i
      Pronto. W szafie nic nie znalazlam, ale na ciuchach gdzieniegdzie byly takie
      male kokonki, bardzo ciezko to usunac, np. nie chce zleciec pod woda, wiec
      najlepiej - jeslil ciuszek do uratowania - zdjac palcami, albo juz wywalic
      jesli nic nie da sie zrobic. Cala operacja trwala u mnie tydzien... Na koniec
      naladowalam jescze szafe czym sie da. Dobre jest bagno (do zdobycie na
      bazarkach), lawenda, roznego rodzaju zawieszki. Jest tez papier na mole firmy
      Baygon, dosc drogi, ale podobno skuteczny (dopier niedawno go zaczeolam
      uzywac). Ja jeszcze wylozylam szafe gazetami i pokropilam to obficie olejkiem
      lawendowym - jesli jestes z Wwy - moge podac Ci namiary gdzie kupic. Poutykalam
      gdzie sie da mydla lawendowe, no i zawieszki. Taka akcje robilam 2 razy.
      Uwazaj tez na to co przynosisz ze sklepu, mam na mysli zywnosc. Ja znalazlam w
      paczce muesli kokon bleeee.... dobrze, ze usunelam, zanim sie rozlazlo i zanim
      zostalo zjedzone blee - ale ze strachu spedzilam pol nocy na porzadkach w
      kuchni. Straszne to wszystko, ale mam nadzieje, ze juz poza mna. Wytoczylam
      takie dzialo, ze teraz jak nie daj Boze cos znajde to chyba juz sie poddam z
      rozpaczy!
      Zycze Ci powodzenia w boju!
      Pozdrawiam
    • mamatrojki Re: ZŻARŁY MI PŁASZCZ BUUUU 29.10.03, 21:06
      Wiesz, mi chyba też zżarły, bo go nigdzie nie mogę znaleźć...
    • agnesp76 Re: ZŻARŁY MI PŁASZCZ BUUUU 30.10.03, 12:52
      1.
      Ja kiedyś robiłam tak: uszyłam z bawełny malutkie woreczki (najlepiej z takiej
      rzadkiej, albo innego rzadkiego materiału) i wkładałam tam obierki (pokruszoną
      skórkę) z cytryny (ew. pomarańczy) - co jakiś czas to trzeba było wymieniać.
      Tylko nie pamiętam czy to było typowo na mole, ale ładnie pachniało. Potem się
      rozleniwiłam (nie chciało mi się wymieniać) i wstawiałam spodeczek ze skórkami
      do szafy (ale zdarzało się, że wypadał i wysypywało się wszystko na podłogę
      przy wyjmowaniu jakiegoś dłuższego ubranka).
      2.
      To wyniosłam jeszcze z domu (chyba z czasów jak nie było mydła wink).
      Zawsze mam w domu sporą ilość mydełek i trzymam je w szafach, szafkach z
      ubrankami, ręcznikami. Trzymając mydełka "wygoniłam" nieciekawy zapach z jednej
      ze starych szafek, w której wcześniej trzymaliśmy jakieś rupiecie z butami
      włącznie.

      Może nie do końca na temat, ale trochę smile)

      UWAGA: mole nie tylko siedzą w szafach, latem (szafy przejrzałam i wszystko
      było OK) mnóstwo moli latało mi po mieszkaniu - są też mole spożywcze (chyba) -
      mogą żywić się kaszami, mąką i podobnymi rzeczami. U mnie siedziały w grzybkach
      suszonych - i choć miałam 2 torebki upodobały sobie tylko jedną.
    • mamadwojga Re: ZŻARŁY MI PŁASZCZ BUUUU 31.10.03, 13:52
      Ja mole wybiłam wstawiając do szafy płytkę Globol. Ale co ja biedna mam zrobić
      kiedy sąsiad (błe, błe) na moim piętrze po śmietnikach grzebie i znosi do domu
      stare rzeczy - wielokrotnie na korytarzu widziałam latające mole. I tak się
      powinnam cieszyć bo po akcji Straży Pożarnej i skargach w spółdzielni przestał
      te swoje skarby zostawiać na korytarzu. Błeeeee

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka