Dodaj do ulubionych

DYLEMAT!!!!

22.10.03, 22:33
Drogie emamysmile stanełam przed powąznym dylematem, za trzy miesiace
przeprowadzka do tesciów mam nadzieję, ze na krótko, ale co dalej kredyt na
nowe TBS czy może stare do remontu???????? jak co???? mamy nie wiele jak
narazie co zrobić czy któraś z Was przeszla przez to piekiełko?! Chcę
przeczekać u teścióe, ale krótko bo nie wytrzymam długo konflikt
poglądów!!! . Moja tesciowa jest dziwną osobą, a ja uparta jak osioł nie
dogadamy sie na 100%, a zreszta nie wytrzymam tam zero warunków do normalego
mieszkania.
Mamy kłopot -co robić?????
Obserwuj wątek
    • mamatrojki Re: DYLEMAT!!!! 23.10.03, 00:18
      Ja radzę stare do remontu, my tak zrobiliśmy. Remont będzie się wam ciągnął
      latami, ale co własne, to własne. W TBS władujecie kupę forsy, a i tak nie
      będzie wasze. Ja myślę, ze nie stać was na TBS... Buziaczki
      • p_swiat Re: DYLEMAT!!!! 23.10.03, 11:01
        właśnie problem z tBS jest taki że mój maż ma zmienne dochody więc boimi sie
        po jakim czasie uwolnienia czynszu. zreszta do wydawanie kasy nadaremne, a co
        do kredytu bank poprostu nie chce udzielać kredytów osobom mającym małe firmy
        nawet jeśli pod zastwa wchodzi mieszkanie FARSA!!!!!!!!!!!!!
        • mamagabi Re: DYLEMAT!!!! 23.10.03, 11:17
          W TBS czynsz Jest regulowany i nie może zostać uwolniony. W moim błoku mieszka
          kilka rodzin których nie było stać na opłacenie czynszu w kamienicy po
          uwolnieniu czynszu.
    • mamagabi Re: DYLEMAT!!!! 23.10.03, 11:12
      Ja polecam TBS. Już prawie rok mieszkam w takim mieszkaniu i jestem bardzo
      zadowolona. Szczelne okna, proste ściany, panele i terakota na podłodze,
      glazura w łazience i kuchni ściany pomalowane na biało wszystkie media
      opomiarowane tylko przewozić meble i mieszkać. Za mieszkanie do remontu
      zapłacisz więcej a i tak nie wiesz co cię czeka. Moja siostra musiała zrywać
      całą boazerie w kuchni i na przedpokoju bo okazało się że mieszkają tam
      jeszcze karaluchy, okazało się że też trzeba wymienić całą instacje wodno-
      kanalizacyjną. Kończe bo boje się że znowu mnie wyloguje i będe musiała pisać
      trzeci raz. jeśli masz jakieś pytania to postaram się odpowiedzieć.
      • p_swiat Re: DYLEMAT!!!! 23.10.03, 11:24
        czytałam w umowie, ze po przekroczeniu dochodów TBS może zarządać
        zaświadczenia z US o dochodach i wtedy sami narucą czynsz tak też sie stało w
        przypadku mojego znajomego - mieszka w TBS i jego zarobki wzrosły z chwilą
        awansu, teraz nie płaci tak jak dawniej podniesli mu czynsz
        • mamagabi Re: DYLEMAT!!!! 23.10.03, 11:31
          Tak jest to możliwe bo TBS z założenia jest dla ludzi o niezbyt wysokich
          dochodach i co 2 lata składa się deklaracje o wysokości zarobków. Mnie to
          niestety nie grozi.
    • skarolina Re: DYLEMAT!!!! 23.10.03, 11:57
      Wydaje mi się, że TBS to nie jest najlepsze rozwiązanie. Wpłacasz sporo (choć,
      rzeczywiście bez porównania mniej w stosunku do własnego mieszkania), czynsze
      spore (moja koleżanka za 50 m w TBS-ie płaci raptem 100 zł mniej, niż ja za 83
      własnościowe) i w dodatku nigdy nie jesteś u siebie. Ja bym zdecydowanie
      wolała kupić coś do remontu, doprowadzić do użytku łazienkę (przecież
      niekoniecznie trzeba tam mieć marmury wink i jeden duży pokój, a resztę
      sukcesywnie, powoli remontować. Jasne, że mieszkanie w takiej partyzantce też
      może wykończyć najcierpliwszych, ale tak czy inaczej jest się na swoim - nie w
      TBS-ie i NIE Z TEŚCIAMI.

      pozdrawiam,
      skarolina
      • mamagabi Re: DYLEMAT!!!! 23.10.03, 12:31
        Ja jestem na swoim. W mieszkaniu moge robić co chce, wszelkie remonty,
        oczywiście jeśli chce np połączyć pokój z kuchninią, to musze prosić o
        pozwolenie ale w mieszkaniu własnościowym też musiałabym prosić o zgodę
        spółdzielnie. Nikt z mieszkania nie może mnie wyż]rzucić chyba że zalegam z
        czynszem ale można prosić żeby czynsz był pokrywany z kaucji. Czynsze spore bo
        w czynszu spłacamy kredyt zaciągnięty przez TBS na budowe, po 30 latach kredyt
        będzie spłacony, czynsz niższy a mieskanie będzie miało wartość taką jak
        mieszkanie własnościowe. Już po kilku latach spłacania kredytu spżedając takie
        mieszkanie dolicza się to co już spłaciłaś. Mieszkam w Krakowie, gdzie ceny
        mieszkań są jedne z najwyższych w polsce i na kupno mieszkania 80m w życiu nie
        byłoby mnie stać i co z tego że płaciłabym 100zł mniej czynszu jeśli
        musiałabym płacić do tego 1000zł raty kredytu a do czynszu mam wliczone około
        400zł spłaty kredytu zaciągniętego przez TBS.
        • mamaizyimoniki Re: DYLEMAT!!!! 23.10.03, 12:40
          mamagabi napisała:

          > Ja jestem na swoim. W mieszkaniu moge robić co chce, wszelkie remonty,
          > oczywiście jeśli chce np połączyć pokój z kuchninią, to musze prosić o
          > pozwolenie ale w mieszkaniu własnościowym też musiałabym prosić o zgodę
          > spółdzielnie. Nikt z mieszkania nie może mnie wyż]rzucić chyba że zalegam z
          > czynszem ale można prosić żeby czynsz był pokrywany z kaucji. Czynsze spore
          bo
          > w czynszu spłacamy kredyt zaciągnięty przez TBS na budowe, po 30 latach
          kredyt
          > będzie spłacony, czynsz niższy a mieskanie będzie miało wartość taką jak
          > mieszkanie własnościowe. Już po kilku latach spłacania kredytu spżedając
          takie
          > mieszkanie dolicza się to co już spłaciłaś. Mieszkam w Krakowie, gdzie ceny
          > mieszkań są jedne z najwyższych w polsce i na kupno mieszkania 80m w życiu
          nie
          > byłoby mnie stać i co z tego że płaciłabym 100zł mniej czynszu jeśli
          > musiałabym płacić do tego 1000zł raty kredytu a do czynszu mam wliczone około
          > 400zł spłaty kredytu zaciągniętego przez TBS.

          I co z tego, że mieszkanie będzie miało wartośc taką jak własnościowe? Dla
          ciebie to nie ma najmniejszego znaczenia chyba, bo i tak nie będzie twoje...
          A'propos sprzedaży, o której piszesz: Mieszkań w TBS się nie sprzedaje! Sa to
          mieszkania lokatorskie. TBS-y je wynajmują za ogromne pieniądze.
          Temat TBS-ów przewałkowałam, bo zmieniamy właśnie mieszkanie (swoje,
          własnościowe) na większe. W końcu zdecydowaliśmy się na nowe, choć będziemy
          musieli czekać do sierpnia 2004.

          TBS-y TO OSZUŚCI!!!
          I nikt mnie nie przekona, że jest inaczej.
          Ci co nie wierza niech poczytają troszkę artykułów i wypowiedzi ludzi, którzy
          zdecydowali sie na TBS. Zgroza!...
          • mamagabi Re: DYLEMAT!!!! 23.10.03, 13:34
            Ja nie chce nikogo przekonać i jestem właśnie jedną z tych osób które
            zdecydowały się na TBS.Dziewczyna zadała pytanie a ja poprostu odpowiadam a że
            jestem zadowolona z mieszkania to chyba dobrze? Można odstąpić swój wkład
            partycypacyjny innej osobie tylko musi wyrazić zgodę partycypant i
            najemca.Wiem że tak jest bo kupiliśmy mieszkanie od innej osoby z ogłoszenia a
            nie bezpośrednio od TBS i za odstąpienie wkładu możesz żądac tyle pieniędzy
            ile chcesz i TBS nie ma na to żadnego wpływu. Jedyny haczyk jest taki że kiedy
            podpisujesz umowe z TBS to trzeba podpisać umowe kto wrazie śmierci
            partycypanta będzie nowym partycypantem (u nas jestem wpisana ja), bo jeśli
            partycypant umrze bez wskazania najemcy to wtedy wszelkie prawa przechodzą na
            TBS, i twoje pieniądze przepadają. Ja też zanim zdecydowałam się na TBS
            rozważyłam wszelkie za i przeciw. O żadnych oszustwach nie słyszałam choć nie
            twierdze że ich nie było bo przecież niestety wszędzie można się na takich
            natknąć, nawet jeśli kupuje się mieszkanie własnościowe.
            • mamagabi Re: DYLEMAT!!!! 23.10.03, 13:46
              Sorki ale niało być ,,bez wskazania następcy " czyli drugiego partycypanta,
              ani najemcy przepraszam smile. A wracając do tematu oszustw to może napisałabyś
              jakieś konkrety bo to że napiszesz że TBS-y to oszuści nic nikomu nie mówi.
              Jeśli są oszuści to dobrze wiedzieć kto i co zrobił żeby nie mogli nikogo
              więcej oszukać.
            • mamagabi Re: DYLEMAT!!!! 23.10.03, 13:47
              Sorki ale niało być ,,bez wskazania następcy " czyli drugiego partycypanta, a
              nie najemcy przepraszam smile. A wracając do tematu oszustw to może napisałabyś
              jakieś konkrety bo to że napiszesz że TBS-y to oszuści nic nikomu nie mówi.
              Jeśli są oszuści to dobrze wiedzieć kto i co zrobił żeby nie mogli nikogo
              więcej oszukać.
    • p_swiat DYLEMAT!!! o TBS słów kilka 23.10.03, 20:36
      TBS jest drogi przeliczając czynsz +spłata kredytu zaciągniętego przez TBs +
      opłaty eksplatacyjne to ba ogromna kasa około 8,10 za m2 relanie patrząc
      lepiej kombinować i zaciagnąć kredyt bo taniej luba na to samo wyjdzie, a
      bedzie sie miałąo własne mieszkanie podkreślam własne, a TBS jak na dzień
      dzisiejszy i w najbliższej przyszłości nie bedzię proponował wykupu, bo nie
      takie jego założenie
      • mamagabi Re: DYLEMAT!!! o TBS słów kilka 24.10.03, 08:12
        Ja nie napisałam że jest to moje własne mieszkanie , napisałam że jestem u
        siebie i że w trakcie mieszkania nie widze róznicy po między tym a
        własnościowym no oczywiści czynsz jest wyższy, ale na pewno niższy niż rata
        kredytu którą bym musiała spłacać. Czynszu płace 594zł(czynsz, spłata kredytu
        zaciągniętego przez TBS, woda, ścieki i ogrzewanie) + około 50zł co miesiąc
        za gaz i prąd. I to jest wszystko co płace i jest to mniej niż musieli byśmy
        rate kredytu w banku na kupno mieskania własnościowego. Teraz oczywiście niema
        co mówić o uwłaszczeniu bo TBS-y powstały kilka lat temu i niewielu osobom
        sytuacja materialna poprawiła się na tyle żeby mogli wykupić mieszkanie na
        własność. Co będzie np za 10 czy 20 lat to zobaczymy. Każdy kupuje to na co go
        stać.Jeśli ktoś ma dobrą stałą prace i wysokie zarobki to lepiej jest kupić
        mieszkanie własnościowe, ale moim zdaniem TBS jest to dobra alternatywa dla
        osób które nie chcą płacić za wynajęcie mieszkania i właściciel może w każdej
        chwili kazać ci się wyprowadzić, albo nie chcą już mieszkać teściami,a nie
        mają kasy na własnościowe. Nie napisałam tego żeby Cię przekonać chciałam
        tylko kilka rzeczy wyjaśnić. A wracając do kredytu to słyszałam że niektóre
        banki zaczęły udzielać kredyty osobom które prowadzą działalność gospodarczą,
        albo mają niezbyt wysokie dochody Tylko niestety nie pamiętam które ale jak
        pochodzicie po bankach i popytacie to może wam się uda.
        Pozdrawiam Asia
        • p_swiat Re: DYLEMAT!!! o TBS słów kilka 24.10.03, 09:03
          Asiu bardzo ci dziękuję,za informacje będziemy się z mężem zastanawiać w
          Krakowie są bardzo ładne TBS, ale wciąż mnie nie przekonują ta cena jest
          wysoka, a kredyt też, ale on sie kiedyś skończy, a płatności tak wysokie w TBS
          nie!
          Jak coś na 100% postanowimy to podzielę się informacjąsmile
    • p_swiat Re: DYLEMAT!!!! i coraz większy dół ( długie) 04.11.03, 22:24
      Jakiego ja mam dołasad ten dzień przeprowadzki zbliża sie tak szybko, a mnie
      ogarnia przerażenie- tak bardzo się boję jak ja wytrzymam jak moja córcia się
      zaklimatyzuje.
      Nie ukrywam, że moja niechęć do teściowej powoduje najwięcej moich zmartwień.
      Kłucę się z mężem, a on mnie dobija mówiac, ze coraz gorzej z kredytem i że
      możliwe , że nasze mieszkanie z jego rodzicami się przedłuży jak ja to słyszę
      to płakać mi się chce.
      Nie sądziłam, że tak bardzo będę to przezywac, ale uwierzcie co noc o tym
      myślę i czasami wtulam się w śpiącą córcię i mówię jej jak bardzo się martwię
      i jak strasznie nie chcę tam mieszkać.
      W mężu mam małe wsparcie zresza sam jest bezradny, ale chcąc nie chcąc wraca
      do siebie, a ja - wiadomo ktos powe ,ze on mieszkając z moimi rodzicami czół
      to samo, ale on wychodzi do pracy na treningi i mało go w domu, a ja z
      rodzinką cały boży dzień jeszcze sie zima zbliża - płakać mi sie chcesad sad
    • p_swiat Re: DYLEMAT!!!! i coraz większy dół ( długie) 04.11.03, 22:24
      Jakiego ja mam dołasad ten dzień przeprowadzki zbliża sie tak szybko, a mnie
      ogarnia przerażenie- tak bardzo się boję jak ja wytrzymam jak moja córcia się
      zaklimatyzuje.
      Nie ukrywam, że moja niechęć do teściowej powoduje najwięcej moich zmartwień.
      Kłucę się z mężem, a on mnie dobija mówiac, ze coraz gorzej z kredytem i że
      możliwe , że nasze mieszkanie z jego rodzicami się przedłuży jak ja to słyszę
      to płakać mi się chce.
      Nie sądziłam, że tak bardzo będę to przezywac, ale uwierzcie co noc o tym
      myślę i czasami wtulam się w śpiącą córcię i mówię jej jak bardzo się martwię
      i jak strasznie nie chcę tam mieszkać.
      W mężu mam małe wsparcie zresza sam jest bezradny, ale chcąc nie chcąc wraca
      do siebie, a ja - wiadomo ktos powe ,ze on mieszkając z moimi rodzicami czół
      to samo, ale on wychodzi do pracy na treningi i mało go w domu, a ja z
      rodzinką cały boży dzień jeszcze sie zima zbliża - płakać mi sie chcesad sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka