agrafka781
02.11.08, 22:11
Urodziłam 7 miesięcy temu, teraz jestem na wychowawczym- to był mój
wybór, nie chciałam i nie musiałam wracać do pracy. No i teraz
wszystko na mojej głowie- pranie, sprzątanie, gotowanie nie mówiąc o
zajmowaniu się dzieckiem.
Mąż wraca z pracy zwykle o 18, ale często o 21-ej. W weekendy jest w
domu, ale wtedy nadrabia zaległości w przebywaniu z dzieckiem, więc
jak trzeba coś zrobić w domu to znowu ja.Trochę się boję, że mąż
zupełnie odzwyczai się od robienia czegokolwiek w domu. Jak to jest
lub było u was?