jodi20l
04.11.08, 15:15
Jeszcze do wczoraj myślałam, że jestem jakąś tam przeciętną kobietą, już
pomijając urodę, głównie o figurę mi chodzi. Mam 1,68 wzrostu ważę ok 64 kg.
Mała oponka na brzuchu i za szerokie biodra. Jakoś nic mi w sobie specjalnie
nie przeszkadza, nie odchudzam się, nie ćwiczę, stosuję dietę:jem wszystko na
co mam ochotę

Wybrałam się wczoraj z siostrą na zakupy. Po prostu masakra. Chciałyśmy kupić
spodnie. Dopiero w 3 z kolei sklepie znalazłyśmy rozmiarówkę na siebie. Na
moją mega wielką dupę wlazły spodnie 29-30, na siostrę rozmiar większy.
Ogólnie problem bo: wszelkie sprzedawczynie zbyt znudzone pracą aby pomóc,
proszę o rozmiar większe ona daje rozmiar mniejsze, przymierzyłyśmy ponad 40
par spodni każda w 7 różnych sklepach. Większość spodni to mega biodrówki
odsłaniające pół dupy, na czasie rurki(super się komponują z szerokimi biodrami).
Jak w jednym sklepie poprosiłam o spodnie z wyższym stanem pani zaproponowała
mi spodnie dla ciężarnych

Kurdę naprawdę nie uważam się za grubasa, ale po wczorajszych doświadczeniach
tak sobie myślę, że powinnam ubierać się chyba w sklepie dla grubasów.
Przestaję się dziwić, że nastolatki wariują i się odchudzają, przestaje mnie
dziwić anoreksja i bulimia.
Jak jeszcze gazet z tymi wyuzdanymi, chudymi laskami nie muszą oglądać, tak
spodnie na dupę muszą gdzieś wcisnąć i kupić.
Na marginesie spodnie kupiłam dopiero w sklepie, gdzie znałam z widzenia
sprzedawczynię. ogromne dzięki dla niej