izka33
24.10.03, 22:52
Moja kuzynka Kaska jest w ciazy i jest zalamana. Jej maz zrobil jej karczemna
awanture i kaze usunac te ciaze.
A wszystko zaczelo sie tak...Jakies 10 lat temu Kasia wyszla za maz. Wszyscy
w rodzinie sie cieszyli, bo byla juz po trzydziestce i wiadomo, jakie czesto
slyszala pytania i komentarze. Widac bylo, ze jest szczesliwa: kochajacy maz,
nowy dom - brakowalo tylko dziecka. Po jakichs dwoch/trzech latach Kasia
zaszla w ciaze. Radosc jej i jej meza trwala krotko, bo niestety poronila.
Nastepna ciaza utrzymala sie. Szczesliwi rodzice odliczali czas do narodzin
ich wyczekiwanego dziecka.Urodzila im sie dziwczynka z wodoglowiem. Rozpacz
nie do opisania. Przez ponad rok zycia Magdy jej rodzice zjezdzili cala
Polske w poszukiwaniu pomocy dla chorej corki. Niestety nie bylo dla niej
ratunku. Magdusia zmarla. Po czterech latach od tamtej tragedii podjeli
decyzje, ze sprobuja jeszcze raz. Tym razem los sie do nich usmiechnal.
Urodzila sie zdrowa, sliczna dziewczynka. Dzis Ola ma 2 lata i jest calym
swiatem dla jej rodzicow. Wszystko w ich zyciu toczyloby sie tak jak zwykle,
gdyby nie fakt, ze Kasia znow spodziewa sie dziecka. Wlasnie sie o tym
dowiedzialam i nie zdazylam sie ucieszyc, bo slysze, ze jej maz nie chce tego
dziecka! Kasia jest w rozpaczy. Jak ja pocieszyc?