16.11.08, 17:16
Ciekawy generalnie artykuł:

wyborcza.pl/1,75480,5896836,Kapitan_Kryzys_przytyl_piec_kilo.html

Ale ten fragment mnie rozwalił, przeklejam:


"Aż przyszły lata 90. i wszystko poupadało. Miasto po raz kolejny zapełniło
się bezrobotnymi. - To już mamy za sobą - mówi dyrektor Miejskiego Ośrodka
Pomocy Społecznej. - Ale mamy inne problemy. Wielu ludzi nauczyło się całkiem
dobrze żyć na bezrobociu. I nie chcą tego zmieniać.

Anita mieszka w jednej ze starych kamienic na Argentynie. Ma 26 lat, różowe
kapcie w kształcie psich pysków, wyciągnięty dres i ślady po pasemkach.
Mieszka w jednym pokoju z bratem i dwuletnim dzieckiem. Konkubent Kazimierz
poszedł poszukać złomu na sprzedaż. Łazienka wspólna, na korytarzu, bo
budownictwo przedwojenne.

Anita nie przepracowała w życiu ani jednego dnia. - Siedzę w domu z dzieckiem.
Chorowity jest. Plany na przyszłość? Chyba jehowitką zostanę. Czemu? Za
noszenie gazet po domach im płacą. Podobno po tysiącu. A mnie MOPS chce zabrać
zapomogę. Bo nie chcę ulicy zamiatać za dwieście pięćdziesiąt.

Na środku pokoju rozkładana ława. Ściany maźnięte na zielono. Na jednej Jan
Paweł II, cały w bursztynach. Na drugiej - różowy słoń. Ale centralne miejsce
w pokoju zajmuje telewizor. Gra non stop. Duży, panasonic.

- Mieliśmy kupić plazmę. Ale z powodu kryzysu się wstrzymamy. Skąd pieniądze?
A co, bezrobotny to nie człowiek? Kazik, ojciec dziecka, czasem robotę
podłapie. Kupił telewizor dla dziecka. Mały całymi dniami patrzy.

Na ten moment kryzysu się nie odczuwa. Ale kto wie, może socjalne przestaną
płacić? A może alimenty? Kazik ojcem jest dobrym. Nie powiem, bynajmniej nie
pije. To znaczy od święta każdemu się zdarzy. Ale nie na co dzień.

Ślubu nie planujemy, bo alimenty cofną. A tylko dzięki nim można jeszcze jakoś
wyżyć.

Jak żyjemy? Jak zwierzęta. Dziecko miało w zeszłym roku gorączkę. Żłobka nie
ma. A mnie pani z MOPS-u każe iść sprzątać ulicę, bo inaczej mi odbiorą
socjalne. Ja mam iść ulice sprzątać? Żarty jakieś. Nie jestem byle kim! Moja
ciotka jest tu nauczycielką w technikum. Do pracy bym poszła, jako fryzjerka
albo sklepowa. Ale jak zabiorą socjal, to chyba z dzieckiem żebrać pójdę...

O, jest i Kazik. Pan z gazety. Chce coś się dowiedzieć o kryzysie.

Kazik - skórzana kurtka, sprane dżinsy: - Kryzys? W Warszawie go żeście sobie
wymyślili. Żeby nam do Zawiercia cholerne euro wprowadzić. Jak to się stanie,
to dopiero się kryzys zacznie. Będą ludzie milionami całymi umierać. Z głodu.
Tu chodzi o wybicie narodu polskiego, tak pan napisz. A teraz pan już idź, bo
zmęczony jestem. Muszę się położyć."


Ciągle zapominam, że tacy ludzie naprawdę istnieją..
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: o mamo 16.11.08, 17:25
      Wiesz, nie jest mi ich żal, żal to jest ich dzieci, które nasiąkają taką atmosferą beznadziei, a potem robią się cwane i zyją z zapomóg, alimentów (patrz: szybkie rozmnażanie).Brak wykształcenia, a aspiracje do zarobków wielkie, bo w ciągle grającym teleogłupiaczu ogląda się reklamy i też "się należy". Fakt- mentalność takich ludzi poraża.
      • triss_merigold6 Re: o mamo 16.11.08, 17:53
        O toto. Ich dzieci będą mieć dużo gorsze szanse edukacyjne, niższe
        IQ od kiepskiego żarcia i kiepskich warunków , w szkole kłopoty a
        potem szybko fuchy na czarno, rozmnażanie, socjal. Jak ktoś mi
        powie, że ich potomstwo będzie pracować na moją emeryturę to
        śmiechem zabiję.
        26-letniej zdrowej babie, która nie przepracowała w życiu ani
        jednego dnia socjal się nie należy, IMO.
        • amoreska Re: o mamo 16.11.08, 19:17
          > 26-letniej zdrowej babie, która nie przepracowała w życiu ani
          > jednego dnia socjal się nie należy, IMO.

          Jeszcze jeden przykład myślenia " mnie się NALEŻY ". Mimo że się NIE NALEŻY.
      • przeciwcialo Re: o mamo 16.11.08, 17:59
        Taka postawa z pokolenia na pokolenie przechodzi.
        Laska jest nie byle kto bo ma ciocię nauczycielkę w technikum- no
        powaliło mnie.
    • 18_lipcowa1 ten fragment... 16.11.08, 19:17
      A mnie pani z MOPS-u każe iść sprzątać ulicę, bo inaczej mi odbiorą
      socjalne. Ja mam iść ulice sprzątać? Żarty jakieś. Nie jestem byle
      kim!



      sprawia ze naprawde jestem ZA odebraniem wszelkich socjali.
    • kawka74 Re: o mamo 16.11.08, 19:22
      Ja mam iść ulice sprzątać? Żarty jakieś. Nie jestem byle kim! Moja
      > ciotka jest tu nauczycielką w technikum. Do pracy bym poszła, jako fryzjerka
      > albo sklepowa.

      Rozpacz.
      Pani jest stracona dla świata, ale hoduje (bo raczej nie wychowuje) w domu
      dresa, który będzie za kilkanaście lat chodził razem z konkubentem Kazikiem albo
      innym Zdzisiem demontować tory kolejowe i śruby na złom sprzedawać.
      Szkoda dzieciaka.
    • hrabina_murzyna Re: o mamo 16.11.08, 19:36
      No, a gdzie są te wszystkie obrończynie socjala z wątku niżej? Hmmm
      ciekawe uncertain Tak to już jest, że głupie państwo dotuje takich leni i
      krętaczy. A niech im zabiorą ten socjal to może ruszą tyłki do
      roboty. Mnie dziwi tylko jedno, normalnym rodzinom jak bieda zajrzy
      do tyłka to socjala nie dostaną, a taka patologia zasrana sobie
      dobrze żyje na koszt podatnika.
      • azile.oli Re: o mamo 16.11.08, 19:43
        Postawa tej kobiety zwala mnie z nóg.Siedzi w domu,ale głównym
        elementem edukacyjnym dziecka jest telewizor.Choć może nawet
        lepiej,bo czego może go nauczyć taka matka? Szkoda dzieciaka,bo już
        na starcie jest na straconej pozycji.Ale najlepszy jest argument o
        cioci -nauczycielce.
    • mathiola Re: o mamo 16.11.08, 20:14
      Życie.
      Nie wypowiadałam się w wątku o socjalu, bo nie chciałam się
      denerwować.
      Natomiast jestem bardzo na świeżo po wstrząsie psychicznym.
      Okazało się, że rodzina, której pomagałam, bo myslałam, że pomagam
      biednym ale uczciwym ludziom, ma stan posiadania większy niż ja... i
      dochód na jednego członka rodziny niewykluczone, że porównywalny, z
      tymże z pracy na czarno, zasiłków, zapomóg i innych takich.
      Umarłam po prostu i przestałam wierzyć w ludzką uczciwość.
      A ja im, k..wa oddawałam co się dało, zamiast to spieniężyć na
      Allegro uncertain I paczkę na święta dla dzieci chciałam zrobić.
    • gabbie Re: o mamo 16.11.08, 20:22
      "Kupił telewizor dla dziecka. Mały całymi dniami patrzy."


      oż kurza twarz! to co do jasnej anielki robi szanowna Pani Mamusia
      przez dzień cały?!!!

      No ja jeszcze rozumiem, że matka małego dziecka nie pracuje ale to
      chyba powinien byc czas DLA tego dziecka
      • hrabina_murzyna Re: o mamo 16.11.08, 20:52
        gabbie napisała:

        > No ja jeszcze rozumiem, że matka małego dziecka nie pracuje ale to
        > chyba powinien byc czas DLA tego dziecka

        No a ja nie jestem w stanie tego zrozumieć. Jak brakuje na
        podstawowe potrzeby to się do roboty idzie, a nie do MOPSU i jeszcze
        TV kupuje.
        • nenia1 Re: o mamo 16.11.08, 21:30
          hrabina_murzyna napisała:

          > No a ja nie jestem w stanie tego zrozumieć. Jak brakuje na
          > podstawowe potrzeby to się do roboty idzie, a nie do MOPSU i
          > jeszcze TV kupuje.

          To faktycznie może wydawac się dziwne, ale jest to chyba jakaś prawidłowośc.
          We wczesnej młodości w wakacje dorabiałam jako listonosz na Śląsku, miałam w rejonie tzw. familoki.
          W środku często przysłowowy smród, brud i ubóstwo.
          Ale nowy telewizor zawsze był, z dumą prezentowano mi również "videło".
        • gabbie Re: o mamo 16.11.08, 21:51
          ale ja nie do konca tylko o telewizorze ale o panience co do roboty
          nie idzie i nawet dzieckiem się nie zajmie jak należy, przeciez,
          mimo braku kasy, taka niepracująca mama mogłaby dużo dla tego
          dziecka zrobić - a ona włącza mu bajki!
          • deela Re: o mamo 16.11.08, 22:35
            bajki? idziemy o zaklad ze leci co popadnie? gowniane show, seriale,
            mnoooooostwo reklam
    • deela Re: o mamo 16.11.08, 22:34
      dziecko odebrac - bo jakos nie widze dla niego szansy w tej rodzinie
      ich wykastrowac zeby sie nie rozmnazali i jak dla mnie to moga sobie z glodu
      pozdychac
      pasozyty spoleczne
      • kawka74 Re: o mamo 16.11.08, 22:48
        Nie odbiorą: jeść dostaje, brudny nie chodzi, a że ogląda cały dzień telewizję?
        Nie on jeden, w ...uj jest takich dzieci.
        I będzie nowy dres na osiedlu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka