superslaw
23.11.08, 08:55
Bratowa mojego m strasznie fajna miła kobita.Ale jej mąż (brat mojego)niestety
od lat popija..bywaja sytuacje że nie pije tydzień,dwa, albo wypije jedno-dwa
piwa..bywaja tez takie że pija po pracy, że on spi u mamusi(i jeszcze sobie
tam z bratem 3 czasem poimprezują) jesc mu tam dadza,wyspi sie no bo to mamusi
dziecko przeciez..Moja bratowa z mezem mają 7 letniego syna, malyu dorasta
widzi co sie z ojcem dzieje.I teraz tak .ona zwierzyła sie mi ostatno że juz
nie ma sił..że ma mysli zeby ze soba skonczyc albo uciec bo tak ją towszysto
przerasta..podjela decyzje o pojsciu do AA..jest juz umowiona ..ale moja
tescowa jest glucha po prostu i jego rodzina..bo jak on przychodzi po
pijaku,no to przeciez ona go nie wyrzuci, bo zamarznie,bo to jej dziecko ona
jest matka.,..tam był jego dom..generalnie noclegi ma..moze nie mieszkanie ale
noclegownie i jadlodajnie..bratowa meza załamana..bo po prostu prosila cala
rodzine o pomoc o wspołprace z nia jesli bedzie sie leczył ,..powiedzcie czy
przy takiej postawie tesciowej..to wszystko ma sens???Marzena załamała sie juz
kompletnie..