Do napisania tego postu natchnęła mnie dyskusja w wątku Mathioli. I
chcę wyrazić swoje osobiste zdanie - sygnaturki jakie gdziekolwiek
się pojawiają są w większości nie do zniesienia. Albo obrzydliwe,
albo przesłodzone, jedne i drugie wywołują u mnie odruch wymiotny.
Aż mi się czasem tu nie chce zaglądać. Żadna strata,nie?

.
Chociaż jest jedna taka sygnutarka pojawiająca się na emamie która
bardzo mi się podoba. Ale to wyjątek

.