szymanka
31.10.03, 00:00
Problem jest następujący:
Mam przyjaciela jeszcze z podstawówki. Przyjaciel od kilku lat ma swoją
rodzinę, wszyscy razem spotykamy się przy różnych okazjach (imprezy,
wyjazdy), nasze dzieci wspólnie się bawią, generalnie jako rodziny jesteśmy
dość blisko ze sobą. Żonę przyjaciela lubię, jest w porządku, sympatyczna i
nie mam jej nic do zarzucenia. Ale ostatnio zwróciła się do mnie z prośbą o
pożyczkę dość znacznej sumy pieniędzy (kilkaset złotych), i nie stanowiłoby
to dla mnie problemu, gdyby nie ciąg dalszy tej prośby. Mianowicie chce
pożyczyć pieniądze w tajemnicy przed swoim mężem (moim przyjacielem). Powodów
nie wyjawiła, podobno jakieś kłopoty osobiste. I właśnie o tę tajemnicę
chodzi. Z jednej strony chcę jej pomóc, na pewno pieniądze odda ale jakoś
mam wrażenie że nie będę w porządku wobec mojego przyjaciela, skłaniając się
do jej prośby. A Wy co myślicie?