Dodaj do ulubionych

pożyczyć?

31.10.03, 00:00
Problem jest następujący:
Mam przyjaciela jeszcze z podstawówki. Przyjaciel od kilku lat ma swoją
rodzinę, wszyscy razem spotykamy się przy różnych okazjach (imprezy,
wyjazdy), nasze dzieci wspólnie się bawią, generalnie jako rodziny jesteśmy
dość blisko ze sobą. Żonę przyjaciela lubię, jest w porządku, sympatyczna i
nie mam jej nic do zarzucenia. Ale ostatnio zwróciła się do mnie z prośbą o
pożyczkę dość znacznej sumy pieniędzy (kilkaset złotych), i nie stanowiłoby
to dla mnie problemu, gdyby nie ciąg dalszy tej prośby. Mianowicie chce
pożyczyć pieniądze w tajemnicy przed swoim mężem (moim przyjacielem). Powodów
nie wyjawiła, podobno jakieś kłopoty osobiste. I właśnie o tę tajemnicę
chodzi. Z jednej strony chcę jej pomóc, na pewno pieniądze odda ale jakoś
mam wrażenie że nie będę w porządku wobec mojego przyjaciela, skłaniając się
do jej prośby. A Wy co myślicie?
Obserwuj wątek
    • kasiozuzia Re: pożyczyć? 31.10.03, 00:29
      dość trudny masz orzech to zgryzienia...
      Myślę że na początek powinnaś zażądać odpowiedzi na pytanie na jaki cel są te
      pieniądze...Może naprawdę lepiej gdy Twój przyjaciel nie będzie wiedział...Nie
      znam ani go ani jej, a więc wszystko moim zdaniem zależy od tego na co są te
      pieniądze...
      pozdrawiam
    • agusssek Re: pożyczyć? 31.10.03, 07:52
      nie pożyczyłabym.
      Powiedziałabym, że jeśli przyjdą razem lub tylko on to pożyczę.
      Bo taki numer, to może się bardzo obrócić przeciw Tobie.
      Ona ci powie, że na życie bo zgubiła i boi się przyznać. I Ty pożyczysz.
      A po paru latach dowiesz się od przyjaciela że usunęła ciążę na przykład. A on
      nie ma pojęcia skąd kasę wzięła. Wszelkie problemy powinni rozwiązywać RAZEM.

      Pozdrawiam

      Możecie na mnie psy wieszać....
    • mamaestery Re: pożyczyć? 31.10.03, 09:18
      przede wszystkim ta kolezanka postawila ciebie w bardzo niezrecznej
      sytuacji,poprostu powiedz jej o tym ze tak wlasnie sie z tym czujesz..zwlaszcza
      ze nie okreslila na co potrzebuje tak duzej kwoty(moze na prezent dla
      meza?..)..pozyczajac pieniadze w tajemnicy przed jej mezem bedziesz niejako
      miedzy nimi ,moze maja jakies klopoty?..
      ja bym nie pozyczyla!zwlaszcza ze bylam kiedys w podobnej sytuacji,ona chodzila
      i pozyczala w tajemnicy a maz dowiadywal sie ostatni,jak trzeba bylo splacic a
      nie bylo z czego i do kogo wtedy pretensja?
    • monika.zdz Re: pożyczyć? 31.10.03, 12:32
      Przedewszystkim trzeba się rozeznać czy odda te pieniądze.Bo kilkaset złotych
      piechotą nie chodzi.Ludzie lubią pozyczać ,a potam oddać im ciężko.Mojej
      znajomej bliska osoba nie oodaje kilkuset złotych juz ze cztery lata ,tylko
      starannie ja omija albo zbywa zapewnieniami,że juz właśnie ma oddać.Myślę,że
      prośba o dochowanie tajemnicy to nic złego,skoro jej na tym zależy to
      należałoby to uszanować.
      Może jednak wysądować dziewczynę na okoliczność tych problemów,bo może
      potrzebuje jeszcze innej pomocy aniżeli pieniędzy.Albo powiedz jej,że chcesz
      być lojalna w stosunku do jej męża,a w związku z tym prosisz aby wyjaśniła
      dlaczego mąż o pożyczce nie może się dowiedzieć.No jakoś tak.
    • e.beata Re: pożyczyć? 31.10.03, 14:38
      To ja jakaś zboczona moralnie jestem, bo bym pożyczyła.
      Nie jest to osoba obca i widocznie potrzebuje. A tajemnice każdy ma prawo mieć,
      nie chce powiedzieć na co, trudno.

      Ale z zastrzeżeniem, że ja sama nie wygadam, ale jak jej mąż się spyta czy
      pożyczyłam, to kłamać nie będę.
    • anfido Re: pożyczyć? 31.10.03, 17:24
      Jeżeli zależy ci na przyjacielu NIE POŻYCZAJ !!!!
      Nie takie sprawy niszczyły przyjaźnie.
      Gdy w grę zaczynają wchodzić pieniądze różnie może się to skończyć
      Ale najczęściej źle. I to ty będziesz winna, a nie żona twojego przyjaciela.
    • ineta Re: pożyczyć? 02.11.03, 13:22
      Ja bym pożyczyła. A czego się boisz - tego, że zrobi coś strasznego i będziesz
      moralnie współwinna? Bo nie widzę innych przeszkód. W końcu to dorosła osoba,
      prawda, i mówisz, że ją znasz i lubisz? No i chodzi przecież o kilkaset
      złotych (nie twierdzę, że to niewiele) a nie o dajmy na to, o 20 tysięcy.
      Jedyną przeszkodą dla mnie byłaby wątpliwość, czy odda a skoro mówisz, że tak,
      to nie widzę problemu. Ale z zastrzeżeniem - tak jak napisała chyba ebeata -
      sama nie wygadam, ale jeżeli jej mąż się w jakiś sposób domyśli i zapyta, to
      nie będę ukrywać, że pożyczyłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka