b.bujak
04.12.08, 22:18
już się trochę uspokoiłam, bo młody śpi i nie patrzę na tę jego ....tfu! fryzurę
wiem, teściowa robi mi przysługę zajmując się moim dzieckiem, więc przymykam
oko lub zaciskam zęby na pewne sprawy;
to już nie pierwszy raz, gdy obcina mu włosy / paznokcie - taka obsesja....
kot tez nieustannie miał cięte pazury (jak jeszcze był) - teraz został jej
wnuczek
syn chodzi zasadniczo do fryzjerki... jak zdążę przed teściową;
jak już pisałam to nie pierwszy raz.... ale tym razem mam MPS (!!!) a w
niedzielę wyjeżdżam z młodym na "ferie" - do ludzi!
do fryzjerki trzeba się umawiać z ok. tygodniowym wyprzedzeniem - mam
nadzieję, że uda mi się ją ubłagać i poprawi mu te włosy!
trzymajcie kciuki, bo jak się nie uda, to będę się wnerwiać cały mój wyczekany
i zasłużony urlop!