Dodaj do ulubionych

Oddalybyscie dziecko?

08.12.08, 11:24
Chodzi o adopcje. Zastanawiam sie nad tym powaznie bo juz nie wiem co innego
moglabym zrobic. Serce mi peka kiedy sie nad tym zastanawiam ale juz coraz
mniej niz za pierwszym razem jak o tym pomyslalam. Chyba zaczynam sie oswajac
z ta mysla. Nie chce mi sie rozpisywac dlaczego i jaka mam sytuacje, bo nie
mam na to sil. Kazdy kopniak mojej malenkiej coreczki przyprawia mnie o lzy,
ale staram sie "utwardzac" i nie reagowac. Martwi mnie tylko jak znalzezc
kogos, kto bedzie ja kochal i da jej wszystko czego takie zero jak ja nie moze
dac. Jest tyle kochajacych sie malzenstw, ktore maja pieniadze i kochaliby ja
jak wlasna. Tylko jak ich znalezc? Gdyby tylko ktos taki sie znalazl. Mnie nie
musialaby znac. I tak zamierzam zniknac.
Obserwuj wątek
    • stillgrey Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 11:32
      trollujesz czy szukasz glupiego na kajak?
    • sanciasancia Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 11:33
      www.adopcjazewskazaniem.pl/forum/
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=581&w=61541489
      • kawka74 Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 11:39
        Tylko nie adopcja ze wskazaniem!
        • chmurka_257 Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 11:41
          kawka74 napisała:

          > Tylko nie adopcja ze wskazaniem!


          popieram!!!!!!!!!!!
        • sanciasancia Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 11:42
          Dlaczego?
          • chmurka_257 Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 11:44
            a jaka masz pewnosc oddajac swoje dziecko do adopcji do jakich rak ono
            trafi??nie wiesz nawet ,czy taka osoba nie jest uzalezniona ,chora
            psychicznie,nie karalna i czy wogole nadaje sie na rodzica adopcyjnego.
            • moofka Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 11:49
              przy adopcji ze wskazaniem kandydaci nie podlegaja weryfikacji jak przy zwyklej?
              • chmurka_257 Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 11:52
                moofka napisała:

                > przy adopcji ze wskazaniem kandydaci nie podlegaja weryfikacji jak przy zwyklej
                > ?


                wiekszosc osrodkow adopcyjnych nie bawi sie w adopcje ze wskazaniem i trzeba to
                zalatwic na swoja reke i w takim przypadku nie masz pewnosci do jakiej rodziny
                oddajesz dziecko .
                • moofka Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 11:55
                  czyli po prostu zapisujesz dziecko komu chcesz i zadne wymogi takich ludzi nie
                  obowiazuja?
                  to niebezpieczne i chyba moze prowadzic do naduzyc
                  kto udowodni, ze wskazujacej za wskazanie nie placono na przyklad?
                  jak to wyglada w praktyce, kto to kontroluje jesli nie osrodki?
                  • chmurka_257 Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 11:59

                    moofka napisała:

                    > czyli po prostu zapisujesz dziecko komu chcesz i zadne wymogi takich ludzi nie
                    > obowiazuja?
                    > to niebezpieczne i chyba moze prowadzic do naduzyc
                    > kto udowodni, ze wskazujacej za wskazanie nie placono na przyklad?
                    > jak to wyglada w praktyce, kto to kontroluje jesli nie osrodki?



                    dokladnie tak to wygladasad i wiekszosci z tych adopcji ze wskazaniem niestety
                    wiaże sie z pieniedzmi i to bardzo duzymi .Dla mnie to handel dziecmi a nie
                    adopcjasadNiestety nikt tego nie kontroluje .
                    • moofka Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 12:08
                      to okropne
                      a tak sie nazywa ladnie ;/
                    • lila1974 chmurka_257 08.12.08, 18:52
                      Proszę nie cytować CAŁYCH cudzych wypowiedzi - patrz: netykieta
                      • chmurka_257 Re: chmurka_257 08.12.08, 18:58
                        ja odpowiadam na całe cytaty a nie na częśc wiec wklejam calesmile
                        • lila1974 Re: chmurka_257 08.12.08, 19:13
                          to nie wklejaj - nikt tu idiotą nie jest
                          będę usuwała takie wpisy
                          • chmurka_257 Re: chmurka_257 08.12.08, 19:19
                            a grzeczniej się nie da tego napisac,tylko zaraz "idiotow trzeba w to wplątac????
                            • lila1974 Re: chmurka_257 08.12.08, 19:28
                              Poczułaś się dotknięta? W takim razie przepraszam.
                      • gacusia1 Lilka wywalilas moj post???? Dlaczego? 08.12.08, 19:06

                        • lila1974 gacusiu 08.12.08, 19:12
                          jak masz pytania to zapraszam na priv - od kilku dni próbujemy się z
                          Tobą skontaktowac
                          • gacusia1 Lilka 08.12.08, 19:51
                            Sorki,nie widzialam Twoich postow do mnie i juz zmniejszylam
                            sygnaturke. Juz "ide" czyscic poczte ,-)
                            • lila1974 gacusiu 08.12.08, 19:53
                              dziękuję za błyskawiczną reakcję - na poczcie nic chyba nie
                              znajdziesz, bo meile słane do Ciebie wracają z adnotacją o
                              niemożnosci smile
                  • kaira Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 13:16
                    Szkoda, że wypowiadacie się na temat adopcji ze wskazaniem nic o
                    niej nie wiedząc.
                    Żaden Sąd w Polsce nie wyda podstanowienia dot. przysposobienia,
                    zanim rodzina nie przejdzie standardowej procedury - skompletuje
                    odpowiednich dokumentów i opinii, przejdzie szkolenia organizowanego
                    przez OA, ani teże pełnej diagnostyki w RODK. A jeżeli tego dokona -
                    to hm ... oznaczać będzie, że nie przestrzega obowiązujących
                    procedur.
                    I smutne jest to, że nie sprawdzając powielacie nieprawdziwe opinie.
                    • chmurka_257 Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 13:26
                      kaira napisała:

                      > Szkoda, że wypowiadacie się na temat adopcji ze wskazaniem nic o
                      > niej nie wiedząc.
                      > Żaden Sąd w Polsce nie wyda podstanowienia dot. przysposobienia,
                      > zanim rodzina nie przejdzie standardowej procedury - skompletuje
                      > odpowiednich dokumentów i opinii, przejdzie szkolenia organizowanego
                      > przez OA, ani teże pełnej diagnostyki w RODK. A jeżeli tego dokona -
                      > to hm ... oznaczać będzie, że nie przestrzega obowiązujących
                      > procedur.
                      > I smutne jest to, że nie sprawdzając powielacie nieprawdziwe opinie.
                      >


                      i powiedz mi jeszcze ,ze nic to nie kosztujesmile
                      • kaira Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 13:34
                        Kosztuje tyle, ile opłata sądowa z znaczkach za zaświadczenia o
                        niekaralności.
                        O dodatkowych kosztach nic mi niewiadomo - jeżeli piszemy o adopcji
                        ze wskazaniem zgodnie z literą prawa. Która zaznaczam jest ZGODNA z
                        prawem i przez polskie sądy stosowana.
                        A generalizowanie "prawd ogólnych" o kasie za adopcję jest
                        krzywdzące dla wielu mam biologicznych i rodzin adopcyjnych.
                        To takie "prawdy", jak ta że każdy lekarz bierze łapówki.
                        • chmurka_257 Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 13:38
                          no niby legalne to ,to jest tylko czemu 99% osrodkow adopcyjnych nie chce brac w
                          tym udzialu??
                          • kaira Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 14:30
                            Nie wiem dlaczego Ośrodki nie chcą brać udziału w takiej adopcji.
                            Może powszechna adopcja ze wskazaniem spowodowałaby zaprzestanie
                            sensu istnienia OA? Dywaguję sobie, bo nie znam przyczyn.
                            Ja piszę jedynie o LEGALNOŚCI adopcji ze wskazaniem i o tym, że
                            jest zgodna z prawem. Zaprzeczanie temu jest kłamstwem i
                            rozpowszechnianiem nieprawdy. Ot co.
                            • kawka74 Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 19:03
                              Oczywiście, że jest legalna, ale czy to znaczy, że jest dobra? Adopcja ze
                              wskazaniem generuje pole do takich nadużyć, że głowa mała, do handlu dziećmi
                              (ładnie nazywanego opłatą za pośrednictwo), do powierzania dzieci Bóg jeden wie,
                              komu.
                    • kawka74 Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 19:08
                      i opinii, przejdzie szkolenia organizowanego
                      > przez OA, ani teże pełnej diagnostyki w RODK.

                      Sąd może zażądać opinii psychologa, ale nie musi. Szkolenie w OAO też może być
                      wymagane, ale nie musi. A badań w RODK nie wymagają nawet w przypadku rodzin
                      starających się o adopcję przez OAO.
          • kawka74 Już tłumaczę :) 08.12.08, 11:49
            Dlatego, że adopcja ze wskazaniem jest wysoce ryzykowna. Co można wiedzieć o
            ludziach, których widziało się raz czy dwa razy w życiu, oprócz tego, co deklarują?
    • juve-lia Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 11:33
      nic nie wiem o twojej sytuacji bo nic o niej nie piszesz.Ale jeśli w
      ogóle rozważasz taką możliwość to na pewno nie jest Ci łatwo.Ja sama
      nie oddałabym dzieka do adopcji.starałabym się znaleźć jakieś
      rozwiązanie,pomocy szukałabym wszędzie.Może rodzina?a może ojciec
      dziecka?trudno jest radzić jeśli samemu nie jest się w takiej
      sytuacji.Piszesz ,że jesteś zerem.Na pewno tak nie jest.Ktoś musiał
      cię długo utwierdzać w tym przekonaniu aż w końcu sama
      uwierzyłaś.Nie wiem czy już zdecydowałaś o adopcji,jeśli tak to po
      porodzie w szpitalu zrzekasz się praw rodzicielskich a maleństwo
      trafia do rodziny adopcyjnej.Na pewno trafi do dobrych
      ludzi,małżeństwa czekają latami na dziecko więc rodzina do której
      trafi Twoja córka na pewno ją pokocha i zagwarantuje dobre
      życie.Życzę Ci odwagi,wiary w siebie i w swoje możliwości.Prezmyśl
      sprawę jeszce raz,tak,że byś niczego nie żałowała.powodzenia
      • moofka Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 11:37
        Nie wiem czy już zdecydowałaś o adopcji,jeśli tak to po
        > porodzie w szpitalu zrzekasz się praw rodzicielskich a maleństwo
        > trafia do rodziny adopcyjnej.Na pewno trafi do dobrych
        > ludzi,małżeństwa czekają latami na dziecko więc rodzina do której
        > trafi Twoja córka na pewno ją pokocha i zagwarantuje dobre
        > życie.


        za duzo tego na pewno, ty tak bardzo w to wierzysz?
    • chmurka_257 Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 11:33
      ja jestem mama adopcyjna takiego dziecka i powiem Ci szczerze jestem wdzieczna
      matce mojej corki ,za to ze donosila ja do konca i pozwolila aby taki ktos jak
      ja mogl cieszyc sie Nia co dnia i kochac bez graniczniesmileZwasze ,opowiadajac
      mojej corce o adopcji wypowiadam sie na temat jej matki dobrze i nazywamy ja
      mamą ,a nie tak jak niektórzy "panią".C
      • chmurka_257 Re: ach ten enter 08.12.08, 11:38
        Co wiecej ,dostalismy adres mamy biologocznej i kontaktujemy sie z nia i jej
        rodzina a także spotykamy sie raz w roku smiledzieki temu moja córka ma kontakt z
        rodzenstwem biologicznym.
        Tobie radze poczekac z decyzja o oddaniu dziecka do czasu ,az pojawi sie na
        swiecie ,sama poczujesz co dalej masz zrobic ,mozesz zglosic sie tez do osrodka
        adopcyjnego i tam panie napewno Ci we wszystkim pomoga ,doradza
        ,podpowiedza...Pamietaj,jesli nawet zdecydujesz sie oddac dziecko masz jeszcze 6
        tyg. aby zmienic swoja decyzjesmileTrzymam kcuki za Ciebie i za podjeta decyzje.
    • moofka Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 11:35
      jesli chcesz byc ze swoja coreczka na pewno sa takie mozliwosci
      nie poddawaj sie, tylko zastanow sie jakiej pomocy oczekujesz i co stoi na
      przeszkodzie, zebys sama wychowywala swoje dziecko
      nie znajduje zrozumienia dla oddawania dziecka z powodu tzw trudnej sytuacji
      zyciowej
      nie wiem, dlaczego ty sie na to decydujesz, trudno cokolwiek powiedziec
    • kawka74 Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 11:38
      Nie ma nikogo, kto mógłby Ci pomóc? Jeśli nie bliscy, to może jakaś instytucja?
      Niektóre ośrodki adopcyjne, obok działalności zasadniczej, udzielają także
      pomocy kobietom w nieakceptowanej ciąży. Może się jeszcze da powalczyć?
    • madameblanka Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 11:38
      dlaczego od razu zero, czasem takie wyjście jest lepsze niż wychowywanie
      niechcianego, nie kochanego dziecka co w rezultacie może doprowadzić do pobicia
      na śmierć.
      Po za tym informacji o ludziach którzy chcą adoptować, o kobietach inkubatorach
      jest sporo w necie.
      może oceń jeszcze raz czy twoja sytuacja jest aż tak beznadziejna żeby oddać
      córkę, a pewnie okaże się inni, są w gorszej.
    • koza_w_rajtuzach Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 11:38
      Na początek znajdź jakiegoś dobrego psychologa, bo z tego co widzę, to masz
      depresję. Z tym naprawdę można się uporać.
    • cathy1976 Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 11:50
      podejrzewam, że jesteś trollem, ale na wypadek, gdyby takl nie było
      polecam film Juno. Obejrzyj, zanim zaczniesz pisać, że jesteś zerem.
      Oddanie dziecka do adopcji jest tam przedstawione w sposób
      pozbawiony patosu, pogodny i pozytywny.
      Jest przedstawiony jako wydarzenie dalekie od traumy- wszyscy są
      zadowoleni.
      A rodziców czekajacych na dziecko jest mnóstwo- wystarczy zgłosić
      się do jakiegokolwiek ośrodka.
    • 18_lipcowa1 Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 11:56
      swoje wlasne? nie.
      no ale ja dzieci bede miala wylacznie planowane i chcianie wiec
      odpada mi taki dylemat.
    • zebra12 Skąd jesteś? 08.12.08, 12:01
      Jak chcesz to napisz na priv. Ja też rozważałam oddanie dziecka. Mam koleżankę,
      która prowadzi coś jak domowe pogotowie opiekuńcze. Przywożą jej maluszki ze
      szpitala. Ona może pomóc. Może np zaopiekować się Twoim dzieckiem, aż staniesz
      na nogi i będziesz mogła robić to sama...
      Nie znam Twojej sytuacji, ale jeśli coś takiego by Ci pomogło, to pisz.
      Ja jestem z Krakowa.
      Nie oddałam dziecka, jakoś ciągnę, choć łatwo nie było.
      Trzymaj się!
    • deela Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 12:07
      nie wiem
      naprawde nie wiem
      • iskierka40 Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 12:10
        wydaję mi sie,że wolałabymoddac do adopcji niż usunąc,kurde ciężko
        tak stwierdzićco by się zrobiło,mam nadzieje,że nigdy mnie to nie
        spotka.
    • tylna.szyba Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 12:41
      Jak bylam w pierwiszej nieplanowanej ciazy tez myslalam, ze oddam. Nie
      zazdroszcze sytuacji. Trzymam kciuki za wlasciwa decyzje jaka ona by
      nie byla.
    • kajak75 Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 13:22
      Jezeli jestes zdecydowana na oddanie dziecka do adopcji to zrob to legalnie.
      zrzecz sie w szpitalu praw do dziecka, ktore dzieki temu bedzie mialo
      uregulowana sytuacje prawna - szybciej bedzie moglo byc adoptowane. Mowi sie, ze
      domy dziecka pelne sa dzieci, tak ale znakomita wiekszosc znich ma
      nieuregulowany status prawny. Rodzice nie zrzekli sie lub nie utracili praw i
      dzieciaki kibluja latami w bidulu.
      Nie oddawaj tez dziecka do okien zycia i innych wynalazkow, bo zostawienie tam
      dziecka i tak skazuje je na dlugi pobyt w domu malego dziecka, do czasu
      wyjasnienia sytuacji.

      jezeli zdecydujesz sie na oddanie do adopcji zycze ci duzo hartu ducha przy
      zalatwianiu spraw i abys spotkala zyczliwych ludzi, ktorzy nie beda oceniali
      Twojej decyzji przez pryzmat "bo mnie sie wydaje", tylko z pelna zyczliwoscia
      pomoga ci przejsc przez procedury.
    • jkl13 Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 13:23
      Jeśli faktycznie jesteś zdecydowana oddac dziecko do adopcji, zgłoś
      się do najbliższego ośrodka adopcyjnego. Par czekających na malucha
      są setki, a te czekające w ośrodkach adopcyjnych są sprawdzone -
      posiadają kwalifikację na rodziców adopcyjnych.
      My sami czekamy na adoptusia, w naszym ośrodku takich par jest aż
      72. Noworodek odbierany jest przez rodziców adopcyjnych wprost ze
      szpitala, nie trafia do żadnego domu dziecka czy innej placówki,
      tylko od razu do czekającej na niego z utęsknieniem rodziny.

      Ośrodek adopcyjny to nie tylko miejsce, gdzie załatwiwsz formalności
      związane z adopcją. Pracują tam psycholodzy, z którymi porozmawiasz,
      pocieszą, a może nawet poratują, wskażą na rozwiązania pozwalające
      ci zatrzymać dziecko.
      Ja nie jestem przeciwnikiem adopcji ze wskazaniem, bo przecież na
      taką adopcję decydują się też pary posiadające kwalifikację z
      ośrodków adopcyjnych. Zawsze możesz poprosić wybranych przez ciebie
      rodziców o okazanie zaświadczenia o kwalifikacji z ośrodka
      adopcyjnego. Po prostu czas oczekiwania na dziecko jest teraz tak
      długi (my czekamy juz 2 lata), że ludzie idą kilkoma ścieżkami, aby
      stać się rodzicami.

      Powodzenia
    • ciociacesia Nie 08.12.08, 13:44
      nie potrafie sobie wyobrazic siebie w sytuacji która by mnie do tego mogła zmusic
      • to.ja.kas Re: Nie 08.12.08, 14:38
        Nie wiem czy umiałabym oddać własne dziecko.
        Są rzeczy których jestem pewna i takie które trudno mi sobie
        wyobrazić...ta jest jedną z takich rzeczy.

        Ale jeśli tak zdecydujesz, zrzeknij się praw i zaufaj ośrodkowi
        adopcyjnemu.

        Jesli chodzi o adopcje ze wskazaniem, też nie wiem skąd ta nagonka.
        Moja koleżanka została tak mama i wiem, ze przeszła długa procedurę
        adopcyjną. Mama biologiczna była spokojniejsza a koleżanka i dziś
        jej 7 latka są szczęsliwe, że mają siebie.
        Ale rozumiem, że Panie interesuje, czy przypadkiem taka adopcyjna
        rodzina nie daj Bóg nie pomogła finansowo matce biologicznej?
        Szczerze mówiec nie wiem, czy koleżanka za to płaciła. I szczerze
        mówiąć mało mnie to obchodzi, bo mało obchodzą mnie portfele innych.
        • kawka74 Re: Nie 08.12.08, 19:28
          Spokój matki biologicznej, która widziała rodziców adopcyjnych dwa razy po
          godzinie, jest wysoce złudny.

          Panie interesuje, czy przypadkiem taka adopcyjna
          > rodzina nie daj Bóg nie pomogła finansowo matce biologicznej?

          Szaleńczo. Bo jest to po prostu handel dziećmi pod przykrywką rozmaitych opłat
          manipulacyjnych.
    • smerfetka8801 Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 15:01
      jestem mamą i nigdy prze nigdy...ale szanuję kobiety które oddają
      dziecko w dobre ręce zrzekając się praw rodzicielskich-mają prawo do
      takiej decyzji.
      gardzę kobietami które porzucają dziecko z niewyjaśnioną sytuacją
      prawną wieszałabym po ciężkich torturach te które dzieci katują
      mordują czy dają na to przyzwolenie.
      więc generalnie...jeśli zadbasz by twoje dziecko-bo jest twoje i nie
      przestanie nim nigdy być-miało kochającą rodzinę nikt nie może cię
      potępić
    • korusiar Re: Oddalybyscie dziecko? 08.12.08, 18:35
      Nie potrafiłabym oddać swoich córeczek obcym ludziom...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka