Dodaj do ulubionych

Pominięty 7 latek przy urodzinach...

10.12.08, 17:41
Mój synek po powrocie ze szkoły powiedział, że jedna dziewczynka
miała urodziny i częstowała słodyczami. Poczęstowała wszystkich,
tylko pominęła jego. Było mu przykro. Mnie zresztą też, jak mi
powiedział. Nie chodzi o cukierka (bo tego mojemu synkowi nie brak),
ale o gest, o ominiecie go, o potraktowanie jakby nie istniał.
Mój syn powiedział ,że w przyszłosci zachowa się tak samo. To
dopiero 1 klasa, więc mu tłumaczę, że moze zapomiała. Podobno
powiedział potem :"a ja", ale ona nie usłyszała. Wiem, że mój syn
zrobi kiedyś tak samo.
Wyciągnęłam jeden wniosek: na chamstwo trzeba odpowiadać chamstwem.
Jakbyście zareagowały?
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 17:55
      Takie sprawy pozostawiam do rozwiazania dziecku.Moze pominela go
      niechcacy, skoro nie uslyszala, ze sie upomnial?
      • piatek_13-go Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 17:57
        albo udawala, ze nie slyszy. Skoro nie chciala dac to nie reagowala...
        • joanna35 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 18:03
          Jakoś nie wierzę, że pominęła go z premedytacją. W tym wieku bardzo
          łatwo odwrócić uwagę dziecka. Może się zagapiła, może ktoś coś do
          niej zagadał? Wierzę, że jest Wam przykro, ale zapiekanie się w
          złości i chęci rewanżu do niczego dobrego nie prowadzi. Jeżeli syna
          sprawa męczy to niech zapyta się koleżanki dlaczego go nie lubi i
          wyjaśni sprawę.
          • lola211 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 18:16
            Otóz to.Zarzucanie chamstwa 7 latkowi jest na wyrost.
    • moofka Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 18:00
      a co na to pani?
      przeciez musiala to widziec
      • tritin Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 18:09
        Pani podobno nie widziała. Jutro się dowie ode mnie.
        • mamabasia Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 18:18
          No i co pani powiesz?Że syn nie dostał cukierka?
          Nie żartuj. Wytłumacz synowi że to tylko cukierek. Nie dostał go
          przez pomyłke a nie złosliwośc.
    • nutka07 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 18:13
      hmm moze niech syn zapyta jutro kolezanki dlaczego?
    • volta2 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 18:19
      a może syn dokuczył jej jakoś bardzo, tak że ona to pamięta do dziś
      i całkiem świadomie go pominęła?
      wykluczyłaś całkowicie taką ewentualność?

      jedna tu mądrze napisała, że taką sprawę do rozwiązania zostawia się
      dziecku. nawet jeśli jest to siedmiolatek - ja pamętam że w tym
      wieku doskonale wiedziałam kogo lubię, dlaczego i za co.
      i były wówczas osoby co do których się przekonać nie mogłam...

      gdyby matki latały w tej sprawie do pani - to byłbay to straszna
      błazenada. żenada nawet. głównie dla dziecka takiej matkismile
      chcesz synowi zafundować łatkę mamisynka?
      to niedługo zostanie przy poczęstunku pominięty przez kolejną
      dziewczynkę.

      i co ty chcesz tej pani powiedzieć?
      że ma zmusić do lubienia? do częstowania?
      • moofka Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 18:24
        >i co ty chcesz tej pani powiedzieć?
        >że ma zmusić do lubienia? do częstowania?

        ze ma pilnowac zeby w grupie kazde dziecko czulo sie dobrze, a nie jak ofiara
        albo wyrzutek
        to nie jest miejsce na publiczne demonstracje niesympatii
        to ze dzieci raz sie lubia a raz nie mnie nie dziwi
        to ze pani nie zareagowala i synek teraz czuje sie zle jest wina pani i o niej
        swiadczy
        jak najbardziej zglosilabym jej sytuacje i niech ona mysli co z tym zrobic
        winie bardziej ja niz durnowata siedmiolatke
        • tritin dokładnie moofka o to mi chodzi :) 10.12.08, 18:29
        • tritin a jak was szef pominie przy kasie? 10.12.08, 18:31
          Ciekawa jestem jak tłumaczycie szefa, który nie dam wam jako jedynej
          np. premii, nagrody, dodatkowej kasy? A koleżanki wszystkie dostały?
          też jesteście takie wyrozumiałe? Przecież pominął niechcący, a może
          zaszliscie mu za skórę????
          • joanna35 Re: a jak was szef pominie przy kasie? 10.12.08, 18:39
            Wiesz co, rozumiem, ze jest Ci przykro z powodu syna, ale zarówno
            Ty, jak moofka przesadzacie. Byłabym w stanie zrozumieć Twoją
            postawę gdyby syn był tak traktowany non stop, ale raz się zdarzyło
            coś co może mieć bardzo proste wytłumaczenie, tylko, oczywiście,
            najlepiej leciec z wielką mordą do wychowawczyni, bo przecież ona ma
            na głowie tylko naszego słodziaczka.
          • volta2 Re: a jak was szef pominie przy kasie? 10.12.08, 18:49
            no właśnie taka lekcja synowi się przydasmile
            niech się uczy, że może być czasem pominięty, że nie wszyscy są
            traktowani tak samo, że jeden dostanie więcej drugi mniej a inny
            wcale.
            z takimi sytuacjami dziecko i dorosły będzie się spotykał, czy ty
            będziesz leciała do szefa, bo pominął twoje dziecko przy premii.

            a u ciebie w pracy wszyscy dostają taką samą premię? u mnie nie i
            nie przyszło mi do głowy by iść z pretensjami. mogę się co najwyżej
            bardziej starać, lub nic więcej nie robić i po prostu przyjąć ten
            fakt do wiadomości. a już obwiniać szefa? albo go tłumaczyć? toż to
            jego prawo, by przyznać uznaniowo - bo tak się u nas przyznaje.

            a nauczycielka nie jest winna, bo sam syn powiedział, że nie
            widziała tej sytuacji. gdyby widziała, to pewnie by jakoś
            zareagowała...

            czego oczekujesz od pani w sytuacji gdy jest post factum?

            a pomyślałaś, że dziewczynce tego jednego cukierka mogło zabraknąć,
            bo np. wcześniej wyżarły te cukierki najlepsze jej przyjaciółki?
            czemu zakładasz jej złą wolę?
            i czemu od razu uczysz syna że chamstwo chamstwem?
            jeśli syn tak odpowie na ten nieudany poczęstunek, to rozumiem, że
            uznasz za naturalne, że tamtej dziewczynki matka przyleci z
            pretensjami do pani?

            przemyśl sprawę i zostaw to dziekcu...

            to, że jest mu przykro - rozumiem, to że tobie też - też rozumiem,
            to że lecisz z tym do pani dalej mnie dziwi...
        • mamabasia Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 18:39
          Czyli w klasie wszyscy maja sie lubić?
          Dziecko nie ma prawa kogos nielubic?
          Ty lubisz wszystkich równo?
      • azile.oli Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 18:40
        Ja bym nie poszła do pani z taką sprawą. Po pierwsze, nie wiadomo,
        czy dziewczynka zrobiła to specjalnie, jeśli tak - założę się, że i
        tak nie powie pani prawdy, raczej stwierdzi , że nie zauważyła. Tego
        nikt nie jest w stanie udowodnić. Może być też tak, że rzeczywiście
        zrobiła to przez nieuwagę i jeśli pani będzie teraz temat z nią
        roztrząsać, to niezły jej zrobi prezent urodzinowy. Pomijając fakt,
        że być może uprzedzi się do kolegi, który ma mamę skarżypytę.
        Istnieje też możliwość, że przyparta do muru powie prawdę i wyjaśni
        przyczynę, dla której pominęła Twojego syna, co może się okazać
        niemiłym zaskoczeniem dla Ciebie. Zamiast iść do pani porozmawiaj
        szczerze z dzieckiem i dowiedz się, czy dziewczynka ma jakieś
        powody, aby go nie lubić, czy wcześniej okazywała mu niechęć. Jeśli
        nie, to raczej niech syn porozmawia z koleżanką i zapyta, dlaczego
        go pominęła. W cztery oczy z pewnością powie mu prawdę - czyli nie
        lubię cię bo...lub przeprosi kolegę za gapiostwo. Pani ,
        poinformowana przez Ciebie z pewnością zrobi dzieciom pogadankę o
        wychowaniu i odtąd będzie pilnowała, aby każde dziecko dostało
        cukierka. Ale ja bym osobiście nie chciała takiego wymuszonego
        poczęstunku, szczególnie od osoby, która mnie nie lubi. Ja rozumiem,
        że dziecku było przykro, ale raczej starałabym się sprawę w jego
        oczach zbagatelizować, niż podsycać niechęć, zwłaszcz, że sympatie i
        antypatie są w tym wieku częste. No i na miejscu syna oczywiści
        poczęstowałabym tę dziewczynkę, bo trzeba równać w górę, a nie w dół.
    • tritin Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 18:47
      Ale ja wcale z mordą nie zamierzam iść do niej. Tylko żeby nie była
      zdziwiona, jak moje dziecko zachowa się identycznie. Ja go nie
      podsycam, o całej sprawie zapomniał, a że zrobi w przyszłosci
      prawdopodobnie tak samo, to już nie mój problem. Nie ja sie będę
      martwiła. Ja moje dziecko zawsze uczyłam, że częstuje się wszystkich
      i nie wolno nikogo pomijać, nawet nielubianych osób. I po sprawie.
      Aha zapomniałam dodać... zero wrażliwości na ... pierdoły. Bo to wg
      Was pierdoły, prawda? Jasne, macie rację. smile
      Pozdrawiam serdecznie smile
      • joanna35 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 18:50
        Jesssuuu, od razu dziewczynkę skazałaś, prawda?
        • mamabasia Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 18:53
          i to za to że synusiowi cukierka nie dała.
      • moofka Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 18:53
        wg mnie to wcale nie sa pierdoly tylko bardzo niepokajacy sygnal
        byc moze inne foremki widza tu tylko cukierka
        a ja widze cos wiecej
        ze pani sobie nie radzi, bo taka demonstracja przy calej grupie jest czyms
        bardzo niedobrym - jedna mala menda pokazuje ze ktos jest "niegodzien" cukierka
        i robi to przy pani
        a potem co? bezkarnie bedzie sobie mogla znalezc ofiarnego kozla i tez go
        traktowac w sposob chamski?
        nie ma obowiazku wszystkich lubic, w demonstracyjny sposb lekcewazyc nie ma prawa
        a nauczyciel wsrod malych dzieci ma dbac o wszystkie dzieci po rowno
        a do pani nie trzeba isc z awantura, jak tu sie sugeruje
        a z pytaniem co tak naprawde zaszlo
        i co z tym robic
        • joanna35 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 18:58
          Moofka, a ja tu widzę nadinterpretację ...z Twojej strony.
          • moofka Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 18:59
            nie przeszkadza mi to
            • nangaparbat3 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 13.12.08, 22:43
              moofka napisała:

              > nie przeszkadza mi to

              Ale bardzo przeszkadza zrozumieniu problemu.
        • azile.oli Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 19:07
          Powiem tak : rozumiem, że dziecku było przykro, ale nie zakładajmy
          od razu złej woli innego dziecka. Po drugie, pani postawiona w
          takiej sytuacji może wogóle zakazać przynoszenia cukierków. Ona nie
          jest w stanie przypilnować, aby wszyscy dostali po równo. Często
          jest tak, że dziecko ma kilka cukierków więcej, bo chce poczęstować
          też inne panie, zostanie trochę, bo ktoś jest chory. Wtedy zazwyczaj
          daje te resztę cukierków dzieciom, ale nie każdy dostanie po 2. I
          jak pani ma pilnować sprawiedliwości, ma powiedzieć temu
          dziecku:''schowaj'', ''nie daj''. Przeważnie wtedy dodatkowe
          słodycze dostają się najlepszym kolegom. Niby wyróżnienie, ale
          schowanie reszty cukierków do plecaka, mimo, że ktoś prosi o
          drugiego to też jednak sobkostwo. fakt, każdy powinien zostać
          poczęstowany, ale pani pewnie do głowy nie przyszło, że solenizantka
          specjalnie kogoś pominie. Ale tu już bardziej bym się martwiła na
          miejscu jej rodziców.
    • tritin moofka 10.12.08, 18:58
      ja to mówiłam cynicznie z tymi "pierdołami". Oczywiście, że jutro
      sie sprawa wyjaśni u Pani. Nie pozwalę, by moje dziecko czuło sie
      gorzej. Uważam, że Pani nie zauważajac tego też coś zaniedbała. a ja
      jako, że o swoje dziecko dbam to sprawy nie zostawię, tylką ją na
      spokojnie wyjaśnię smile) A mówiąc na dziewczynkę "menda" wiesz zgadzam
      sie z Tobą w 100%. Ale mój mały sobie to odbije na jego
      urodzinkach smile))
      • joanna35 Re: moofka 10.12.08, 19:02
        tritin napisała:

        A mówiąc na dziewczynkę "menda" wiesz zgadzam
        > sie z Tobą w 100%. Ale mój mały sobie to odbije na jego
        > urodzinkach smile))

        Żałosna jesteś. Współczuję Twojemu dziecku takiej matki, która z
        powodu jednorazowego "występku" jest w stanie wywołać trzecią wojnę
        światową. Naprawdę masz na uwadze dobro dziecka czy też to Twoja
        mania wielkości została dotknięta?
        • natixb Re: moofka 10.12.08, 20:02
          ja uwazam ze autorka watku jest dobra matka a nie zalosna jak uwazaja co
          niektore forumki. kazda matka dba o swoja pocieche, kobieta zauwazyla
          niepokojacy sygnal i chce cos z tym zrobic--to sie chwali, przez takie szybkie
          dzialanie problemy sie nie warstwia a od razu moga zostac rozwiazane
        • dziewczynka_do_bicia [...] 12.12.08, 17:30
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mamabasia Re: moofka 10.12.08, 19:02
        Boszzzz...żenada.
      • lola211 Re: moofka 10.12.08, 19:04
        Nie pozwalę, by moje dziecko czuło sie
        > gorzej

        No to robisz mu krzywde.
        Bo nieraz w zyciu bedzie czul sie gorzej.I co- bedziesz do 18 stki
        zalatwiac za niego takie sprawy?
        • mamabasia Re: moofka 10.12.08, 19:06
          Ba...do matury. A studia? Pierwsza praca? Wybór zony?
          • joanna35 Re: moofka 10.12.08, 19:08
            O żonie zapomnij. Jeszcze trafi na jakąś mendę, która będzie chciała
            skrzywdzić Dudziaczka.
      • volta2 Re: moofka 10.12.08, 19:07
        jako że dzieci są odzwierciedleniem rodziców, taką miniaturką
        rodzica, to już się przestaję dziwić dziewczynce dlaczego pomninęła
        twojego synka.

        jeśli jest tak agresywny jak ty - to tylko omijać z daleka...

        nie pozwalaj, by twoje dziecko czuło się gorzej, nie pozwalaj...
        niedługo będziesz walczyła nie z 1 mendą, a z całym stadkiem.
        • tritin volta 10.12.08, 19:15
          Gdyby był agresywny to by:
          1. wyrwał jej cukierka
          2. powiedział jej parę niemiłych rzeczy
          3. albo np. kopnął
          A że było mu przykro i agresywny nie jest PRZEMILCZAŁ i tyle.
          Powiedział babci. Smutne.
          Rozumiesz jużpojęcie agresji? Mniej wiecej chociaż? Jak nie to do
          słownika zajrzyj.
          • morgen_stern Re: volta 10.12.08, 19:19
            O Boże, co za kochane dziecko! NIE KOPNĄŁ JEJ!!!
          • volta2 Re: volta 10.12.08, 19:23
            a o agresji słownej słyszałaś?

            bo choć nie słyszałaś może, to właśnie ją nam tu pięknie
            prezentujesz, co zdaje się, nie tylko ja zauważyłam.

        • tritin Re: moofka 10.12.08, 19:21
          ależ ja dałam spokój. Przecież mój synek nie wie o czym ja piszę smile
          Po prostu widziałam, że bierze słodycze i wiem co chce zrobić smile
          To jest jego wybór, jego decyzja, ma pełne prawo. A czy poróżni to
          dziecko? Wisi mi to smile szczerze mówiąc smile
          • joanna35 Re: moofka 10.12.08, 19:26
            To zapewne też beęie Ci wisiało, jak mu przykleją łatkę mściwej
            mendy?
          • moofka Re: moofka 10.12.08, 19:26
            tritin napisała:

            > ależ ja dałam spokój. Przecież mój synek nie wie o czym ja piszę smile
            > Po prostu widziałam, że bierze słodycze i wiem co chce zrobić smile
            > To jest jego wybór, jego decyzja, ma pełne prawo. A czy poróżni to
            > dziecko? Wisi mi to smile szczerze mówiąc smile

            no tak, ale druga strona konfliktu bedzie twoje dziecko
            dowiedz sie o co chodzi, zamiast sie nakrecac
            i jego
          • lola211 Re: moofka 10.12.08, 19:34
            No to bedziecie usatysfakcjonowani- oboje.I git.
            Mysle, ze dziewczynke srednio to ruszy, jesli faktycznie z
            premedytacja nie dala mu cukierka.W co mocno watpie.
      • gku25 Re: moofka 13.12.08, 09:52
        Z ciebie tez jest niezła menda-zapiekła w swej złości.
    • morgen_stern Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 19:05
      O mamo, chyba trochę przesadzacie..
      A może to czas, żeby nauczyć dziecka asertywności oraz radzenia sobie w grupie i
      poradzić mu, żeby się przemógł i spokojnie zapytał koleżankę, czemu nie dała mu
      cukierka, zamiast robić cyrk i nakładać swojemu dziecku łatkę skarżypyty, którą
      bardzo trudno potem ściągnąć.
      • moofka Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 19:11
        dlaczego skarzypyty?
        rodzic i nauczyciel powinni ze soba rozmawiac
        i nie chodzi o "ukaranie" dziewczynki
        tylko o wylapanie co tak naprawde sie stalo
        czy naprawde biedactwo ma minus osiem i nie wzielo okularow, czy to jakas
        cwaniara, ktora probuje pokazywac kto jest lepszy a kto gorszy i z kim sie bawic
        jest obciach, a lepszych cukierkami nagradza
        jesli to drugie- to uwazam ze trzeba stanowczo reagowac juz na poczatku na kazdy
        przejaw szkolnego mobbingu
        tyle sie teraz o tym mowi, nauczyciele sa specjalnie pod tym katem szkoleni
        a tu pod wlasnym nosem nauczycielka nie widzi
        wiec powinna sie dowiedziec, ewentualnie poprzygladac uwazniej
        na pewno dobrym pomyslem nie jest wet za wet
        nawet moj przedszkolak wie, ze jak sie niesie urodzinowego torta do przedszkola
        to czestuje sie wszystkich i po rowno
        nawet tego krystiana co sie z nim tluka bez przerwy smile
      • azile.oli Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 19:12
        Zgadzam się z Tobą całkowicie.
        • azile.oli Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 19:14
          Ta zgoda to do morgen była.
    • tritin Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 19:11
      Ale umiecie w końcu zrozumieć, że nie chodzi o cukierka. Mój mały ma
      tonę słodyczy, do zrzygania. Chodzi o sam fakt pominięcia go. On nie
      pójdzie i nie zapyta dlaczego mu nie dała, bo ma swoją godność, do
      biedych nie należy, a mała powinna myśleć częstujac dzieci. I tyle.
      Ja zawsze mówię swojemu dziecku, że ma myśleć i tyle. Pytać nie
      będzie bo to bez sensu. Nas nie interesuje dlaczego? Odpowiedź jest
      prosta. Nie pomyślała, bo rodzice nie uczą myslenia. A, że mój synek
      jest pamiętliwy... A ja go nie będę wyprowadzała z tej pamiętliwości
      i tyle. jemu było przykro w szkole. Niech mała odczuje jak to jest.
      Jutro idzie ze słodyczami do szkoły i będzie częstował wink
      • morgen_stern Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 19:13
        CytatOn nie
        > pójdzie i nie zapyta dlaczego mu nie dała, bo ma swoją godność,


        czytaj: jest mało asertywny, strachliwy i będzie się nawet przy takiej pie...
        wysługiwać straszną mamusią, która pół szkoły postawi na nogi.
      • joanna35 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 19:13
        Wiesz co Tobie jest potrzebny psychiatra, bo normalna to Ty nie
        jesteś. Aż strach pomyśleć na kogo wychowasz swojego syna.
        • azile.oli Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 19:21
          Moim zdaniem nie ma co robić afery. Jak taki dumny, że nie może
          zapytać, to niech żyje w nieświadomości. Jak jestem dumna to mam w
          nosie cukierka i koleżankę też. Trzeba dziecko przyzwyczajać, że nie
          zawsze będzie lubiane. Szanujący się człowiek nie dba o to, aby go
          wszyscy lubili. I potrafi być ponad głupie gierki rówieśników i to
          nawet w wieku 7 lat.
      • moofka Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 19:15
        tritin dajze spokoj
        do czego taka 'zemsta' ma prowadzic?
        dzieci sa w klasie razem od trzech miesiecy, chcesz je porożnic i sklocic?
        • morgen_stern Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 19:18
          No i właśnie o tym mówię, moofka. Burza w szklance wody i tworzenie nowych
          problemów, zamiast rozwiązywanie tego podstawowego - nadal nie wiadomo, DLACZEGO
          go pominęła.
          Ale nic to, synek popamięta, a mamusia narobi rabanu. Tak, to na pewno wzmocni
          jego pozycję w grupie tongue_out
          • moofka Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 19:22
            dlaczego rabanu, zapyta
            po ciuchutku i na stronie zapyta pania co sie dzieje
            czy faktycznie oni sie nie lubia?
            czy dziewczynka zrobila to celowo chca go za cos "ukarac" itd
            kiedy moje dziecko mowi mi o jakiejs niepokojacej sytuacji to ja paniapytam -
            nie awanturuje sie i robie rabanu - tylko pytam
            i na ogol wszystko sie wyjasnia
            o takiej sytuacji pewnie tez bym porozmawiala
            chodzilam do szkol roznych
            zmienialam tez i nowa bylam
            i z roznymi sie klocilam
            ale ostentacyjnego olewania przy urodzinowym czestowaniu nigdy nie bylo
            tak mnie uczyli - jak sie czestuje, to wszystkich
            moze dlatego widze w tym cos niefajnego co ma drugie dno
        • joanna35 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 19:19
          Moofka, wreszcie głos rozsądkusmile A już się zastanawiałam czy Cię
          nie podmieniliwink
      • kawka74 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 19:18
        > Jutro idzie ze słodyczami do szkoły i będzie częstował wink

        A za dwa dni ta menda, która śmiała nie poczęstować Twojego syna, przyniesie
        kolejną paczkę cukierków. A potem Twój syn kolejną, żeby jej pokazać. A potem
        ona mu pokaże.
        Obłęd.
        Nie znasz okoliczności, nic nie wiesz, a zakładasz złą wolę wszystkich dookoła.
      • myga Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 11.12.08, 10:28
        Rozumienm doskonale, co czul twoj synek, albowiem tak sie zaczyna klasyczny
        mobbing, a dzieci potrafia byc okrutne. Bardzo dobrze, ze masz z nim kontakt i
        opowiedzial o tym incydencie. Ale racje ma morgn. Syn powinien wprost spytac sie
        kolezanki i to przy grupie dzieci, dlaczego nie poczestowala go cukierkiem i co
        ma doniego, zaznaczajac, ze nie chodzi mu o cukierka, bo slodyczy ma pod
        dostatkiem. Bedzie to bardzo niewygodne pytanie, dziewczynka bedzie sie czula
        bardzo glupio, ale bedzie musiala odpowiedziec na pytanie, bo tak jak mowie,
        niech on zada to pytanie przy swiadkach. I w ten sposob pokaze wszystkim, ze nie
        jest i nie bedzie ofiara i nie pozwoli sie ponizac. Poza tym sprawa sie wyjasni,
        bedzie wiadomo, czy rzeczywiscie nie zauwazyla, albo zabraklo cukierkow, to
        bedzie musiala go przeprosic. Najlepiej, zeby to nie ty szlas do nauczycielki, a
        on sam to zalatwil w ten sposob.
      • luxure Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 11.12.08, 15:41
        A ja go nie będę wyprowadzała z tej pamiętliwości
        > i tyle. jemu było przykro w szkole. Niech mała odczuje jak to jest.
        > Jutro idzie ze słodyczami do szkoły i będzie częstował wink

        No to się wtrącę.
        Fajna jesteś, nie ma co... Strach pomyśleć, na kogo wychowasz swoje dziecko.
        Pewnie na takiego jak i Ty, samolubnego egoistę który będzie miał na uwadze
        tylko aby się "gorzej nie poczuł".
        Może dziewczynka rzeczywiście jest gapowata (prawda? baaaardzo trudno o to w
        wieku siedmiu lat?) i nie zauważyła, zamyśliła się, zapomniała (i tak należało
        dziecku powiedzieć a nie robić aferę z przynoszeniem cukierków do szkoły i
        OSTENTACYJNYM pomijaniem jej).
        A może go nie lubi. Bo jeśli sprawdza się porzekadło, że niedaleko pada jabłko
        od jabłoni to musi, że Twój syncio to wątpliwie miłe i mało lubiane dziecko.
        A na pewno po takich akcjach mamusi będzie jeszcze mniej akceptowany przez kolegów.
        Wiesz...nic tak człowieka nie uczy rozumu jak ludzie. Oby jak najprędzej.
      • kamilla-1 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 12.12.08, 12:02
        tritin napisała:

        On nie
        > pójdzie i nie zapyta dlaczego mu nie dała, bo ma swoją godność, do
        > biedych nie należy, a mała powinna myśleć częstujac dzieci.


        no i w ten wlaśnie sposób wychowujemy ludzi na nieumiejących
        rozmawiać i prawidłowo się komunikować.
        Przecież własnie powinien pójść i zapytać, może dziewczynka jest
        troszkę roztargniona?
        To jest czasem cecha osobowości i nic nie da "uczenie dzieci
        myśleć". Troszkę wrażliwości, nie wszystkie dzieci są takie same.
        • sir.vimes Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 12.12.08, 12:11
          nie tylko na nieumiejących rozmawiać ale też zapiekłych w złości. Bo przecież
          jeszcze nie wiadomo o co chodzi ale mama już go uczy, ze chamka i menda z
          pewnością złośliwie (i jeżeli tak - na pewno bez powodu) go ominęła.
    • mearuless Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 19:17
      draki nie rob, ale idz do pani i powiedz co sie stalo.

      dla nas doroslych cukierek to nie powod do zmartwienia. pomyslcie jednak:
      jestescie w pracy, wasz kolega obchodzi urodziny, do pokoju na "maly
      poczestunek" zaprasza wszystkich procz was.
      jest wam przykro????? co czujecie????
      nie bagatelizujcie odczuc tego chlopca, to prawda ze zycier jeszcze nie raz
      kopnie go w dupala, ale nasza glowa w tym by to zdarzalo sie jak najrzadziej.

      i powinna byc przestrzegana zasada JAK PRZYNOSISZ CUKSY NA URODZINY TO
      CZESTUJESZ WSZYSTKICH -WSZYSTKICH!!!! albo ich nie przynosimysmile\
      • morgen_stern Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 19:21
        Cytat> jest wam przykro????? co czujecie????

        Cóż, na pewno nie idziemy z tym do szefa, tylko próbujemy załatwić problem
        samodzielnie. Ewentualnie zaciskamy zęby i olewamy - wersja dla mniej asertywnych.
      • joanna35 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 19:22
        Na litość boską nikt tu nie bagatelizuje uczuć dziecka,natomiast
        zdecydowana większość jest za cywilizowanym rozwiązaniem problemu
        poprzez wyjaśniającą rozmowę z dziewczynką, najlepiej przeprowadzoną
        przez syna, a nie jego "wyrywną" mamusię. Czy Wy nie macie dzieci w
        tym wieku?
        • tritin Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 19:28
          a co wg Ciebie takie dziecko ma samo sprawę załatwiać? Jak on to
          olał? Rozumiesz fakt, że on ma w głęboko w d... tego cukierka?
          Było mu przykro, że wszystkim dała, a jemu nie i tyle. A wyrywna
          mamuśka zawsze sprawę załatwi, m.in dlatego, że dba o dziecko i
          interesuje sie nim smile))))
          • joanna35 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 19:32
            Masz życzenie zrobić z siebie idiotkę to róbsmile)
          • sir.vimes To olał czy cierpi? 12.12.08, 11:59
            Zdecyduj się.

            Robisz mu wodę z mózgu. Jeszcze nie wiesz co się stało, o co chodzi, czy
            dziewczyna zapomniała, nie zauważyła a już jest "mendą" i obmyślasz plany zemsty.

      • tritin dokładnie :) 10.12.08, 19:26
        Podejrzewam, że połowa mamusiek strzeliło by posty w stylu :" Mój
        mąż nie kupił mi nic na urodziny" - ciekawe dlaczego po świętach
        takie posty są bardzo częste??? przecież nic się nie stało, że
        wszyscy dostali prezenty oprócz jednej osoby? Boli??? Tak samo czuje
        dziecko. smile)))))
        • joanna35 Re: dokładnie :) 10.12.08, 19:27
          Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem?
          • morgen_stern Re: dokładnie :) 10.12.08, 19:28
            Widzi to, co chce widzieć niestety, niewygodne lub zbyt celne argumenty pomija
            milczeniem wink
            • mearuless Re: dokładnie :) 10.12.08, 19:41
              dziewczyny
              mam wrazenie ze to nie autorka przesadza a wy.....
              powiedzcie co jest zlego ze matka chce isc i zpytac dlaczego tak sie stalo. czy
              jesli wy idziecie cos wyjasnic to od razu eje sie krew i lata "mieso"?????
              moze miedzy ta dziewczynka i synem autorki konflikt narasta juz od dawna.
              a moze bylo to prze nieuwage.

              jesli pani wych. jest pedagogiem to walnie dzieciakom pogadanke o dobrym
              wychowaniu, o tym ze nie mozna ranic bliznich. uswiadomi im ze sprawianie komus
              przykrosci jest zle. itd itp.
              mama pojdzie i naswietli problem a madry pedagog tak pokieruje sprawa by wyszly
              z tego same korzysci a klasa stawala sie coraz bardziej zjednoczona.
              • joanna35 Re: dokładnie :) 10.12.08, 19:43
                Gdyby miedzy moim dzieckiem a kolezanką narastał problem od dawna to
                wiedziałabym o tym też od dawna, oczywiście, gdybym była
                tak "zaangażowaną" mamusią, jak autorka wątkusmile
              • kawka74 Re: dokładnie :) 10.12.08, 19:53
                Pogadać z panią, dlaczego nie, być może jest jakiś konflikt, a może jest to po
                prostu skutek nieuwagi dziewczynki.
                Ale założycielka wątku ma, oprócz tego, pomysły godne ośmiolatka.
              • nangaparbat3 naswietlanie 13.12.08, 22:54
                > mama pojdzie i naswietli problem a madry pedagog tak pokieruje sprawa by wyszly
                > z tego same korzysci a klasa stawala sie coraz bardziej zjednoczona.

                A co to znaczy mama "naświetli" problem?
                Jak Ty to sobie wyobrażasz?
                Co więcej moze powiedziec mama niż: syn zostal pominiety przy czestowaniu, nie
                wie dlaczego, i jest mu przykro.
                Co tu jeszcze NAŚWIETLAC??????????
        • volta2 Re: dokładnie :) 10.12.08, 19:35
          nikt nie neguje przykrości sprawionej dziecku

          czy do tej pory nie dowiedziałaś się, dlaczego go pominięto przy
          poczęstunku?
          to była premedytacja z jej strony, czy gapiostwo? bo to jednak 2
          różne sprawy.

          pozwalanie dziecku na odgryzanie się nie jest dobrym pomysłem, czy
          on faktycznie ma jutro urodziny, czy chce coś udowodnić koleżance?

          twoje czynne mieszanie się w tą sytuację jest poniżej jakiegokolwiek
          poziomu, co do braku prezentów - owszem, dziewczyny wyżalą się na
          forum, lecz nie sądzę, by któraś na mężu mściła się przy "użyciu"
          nadaktywnej mamuśki. co najwyżej, jak która pamiętliwa, to się
          zrewanżuje za rok. albo przy najbliższej okazji. nie jutro, nie
          natychmiast i bez pomocników.

          co do pani, jeśli takie mściwe akcje poprowadzi syn, to nauczycielka
          zabroni przynoszenia do szkoły cukierków i oficjalnego poczęstunku -
          za to już dzieci synowi się odwdzięczą. (no, chyba że rzeczywiście
          mały ma jutro urodziny)
          coś oboje jesteście w gorącej wodzie kąpani
          • majka150 Re: dokładnie :) 10.12.08, 20:34
            dzieci inaczej odbierają taką sytuacją niż dorośli.Mój syn od
            jakiegoś czasu zaczął prosić o dodatkową kanapkę do szkoły bo pani
            im powiedziała że czasem ktoś może nie mieć śniadania i trzeba się
            podzielić z taką osobą.Podobnie było z paczkami na mikołajki.Nie
            każdego stać na te "kilka" zł.Takie sytuacje są również w przypadku
            braku choć by naboi do pióra czy temperówki lub kartki z bloku.Pani
            uczy by sobie pomagać nawzajem.To jest wg mnie podejście godne
            nauczyciela.W tym wieku dzieci przyswajają sobie pewne wartości,w
            domu szczepienie ich jest rolą rodziców w szkole nauczycieli.Jeśli
            nauczyciel nie zauważa pewnych sytuacji to trzeba mu zwrócić
            uwagę.Nie chodzi tu o jakąś karczemną awanturę tylko o
            zasygnalizowanie faktu.A synowi powiedz żeby postąpił dokładnie
            odwrotnie i poczęstunek zaczął właśnie od tej koleżanki.Pozdrawiam.
            • heca7 Re: dokładnie :) 10.12.08, 20:59
              I oto dowiedzieliśmy się ,że:
              -on ma słodyczy do zarzygania,
              -dobrze się rodzicom powodzi,
              -generalnie to syn ma w doopie ten cukierek,
              -ma swoją godność.
              Skoro tak to niech się uniesie honorem i da spokój bo z hołotą nie warto
              przestawaćwink
              • kostruszka Re: dokładnie :) 10.12.08, 22:06
                Hehehe

                Jak nie dostał cukierka - skarga do wychowawcy
                Jak go popchną w szatni - skarga do ministra edukacji
                Jak mu nogę podłożą - skarga do prezydenta

                A potem to już tylko Strasburg zostaje?

                Mam córkę w drugiej klasie i wiem, że między dziećmi są różne sytuacje. Jestem
                zdania, ze powinny jak najczęściej samodzielnie rozwiązywać problemy, zwłaszcza
                te błahe.
                Dla mnie uczenie dziecka, ze najlepsza jest zasada "Jak Kuba Bogu, tak Bóg
                Kubie" to porażka pedagogiczna.
      • sir.vimes cukierki dla dorosłych. 12.12.08, 11:56
        wasz kolega obchodzi urodziny, do pokoju na "maly
        > poczestunek" zaprasza wszystkich procz was.

        Głośno i żartem przypominam o swojej osobie. I TYLE.

        Dorosły może kogoś niechcący pominąć, nie zauważyć, że już przyszedł, zamyślić
        się - TYM BARDZIEJ siedmioletnie dziecko. Szczególnie , ze takie urodzinowe
        rozdawanie cukierków dla niektórych jest "tremogenne" i chcą jak najszybciej
        skończyć i usiąść.
    • kiecha3 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 22:19
      a mnie się rzuciło w oczy kulka spraw...
      1. dziecko powiedziało babci nie mamie(tak zrozumiałam, jeśli źle przepraszam)
      2. Chłopak olał sytuację
      3. Niesie jutro cukierki i chce się zachować dokładnie tak samo (wet za wet) -
      no to chyba nie olał tej sytuacji tak naprawdę...
      4. Mamusia ma na niego dziwny (moim zdaniem) wpływ.. Niby nic, a jednak dumna z
      niego.. No bo się odegra...

      Pomijam sprawę wychowawczyni bo oba "obozy" maja poniekąd rację..

      Wytłumacz mi proszę, autorko wątku, czy ty z synem przedyskutowałaś czemu tak
      się stało? Jakie mogły być tego powody? Jak się poczuł? Czemu chce się odegrać?
      Jak powinno się postąpić?
      Cz tylko dowiedziałaś się o zdarzeniu i już...
      Uczenie tak małego dziecka zasady "oko za oko" może nie wyjść mu na dobre.. To
      dopiero pierwsza klasa i takie rozgrywki? dla mnie duży niesmak.. On będzie
      jeszcze z tymi dziećmi przez ładnych parę lat musiał w jednej klasie przebywać..
      Szkoda od początku okazywać się palantem (wybaczcie wyrażenie, ale tak właśnie
      myślę o ludziach w ten sposób postępujących)...
    • marghe_72 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 22:32
      Metoda "ząb za ząb" to przeżytek.

      Znacznie madrzej by było gdyby syn jak gdyby nigdy nic poczęstował
      koleżankę cukierkiem, albo i dwoma..

      reszta no comment..
    • moni73 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 22:43
      Lomatko, Tritin, kobieto ile Ty masz lat !? A toc Ty sie sama jak
      dziecko zachowujesz teraz.
      Pominela go, trudno, life is brutal, ale nie nakrecaj go by sie
      odplacal pieknym za nadobne.
      Ja sadze ze mloda zwyczajnie nie zauwazyla ze on sie nie poczestowal
      i tyle.
      A nawet gdyby bylo inaczej, toc jej prawo go nie lubic. Zle ja
      wychowali Ty swojego syna zatem wychowaj dobrze.
      Ja moim zawsze tluke ze jak ktos jest niemily, trudno nie baw sie z
      nim i tyle. Nie ma na swiecie tak by wszyscy sie kochali .
      Poza tym w tym wieku ( zwlaszcza dziewczynki) maja tak ze dzis kocha
      jutro nienawidzi.
      Moja 6 latka co drugi dzien mi melduje ze kogos lubi , za 2 dni nie
      lubi tegoz samego. A bo sie z nia nie chcial bawic w to co ona sobie
      wymyslila.
      Moim zdaniem tak dlugo jak dlugo nie ma przemocy fizycznej czy
      psychicznej i ponizania nie warto sie wtracac w "sprawy" dzieci.
      Wystarczy uczyc asertywnosci i empatii ale pamietajc ze to tylko
      dziecko 7 letnie i ma prawo do takich pomylek. Nakrecanie z tego
      afery tylko malemu zaszkodzi i tyle
    • fajka7 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 10.12.08, 23:07
      Nie wiem czy cos pominelam, czy tez nie ma ani slowa o tym, zeby
      miedzy tymi dziecmi istnial jakis trwaly konflikt?
      (Dla swietego spokoju upewnilabym sie u wychowawczyni przy okazji i
      po cichu oraz delikatnie wybadala dziecko)
      Bo jesli konfliktu nie ma, to wlasnie mamusia chlopca nauczy go jak
      zrobic z g.. problem i nie radzic sobie z ludzmi, ich nietaktami,
      bledami czy niedbalstwem.
      Nie zostalam przekonana, ze nastapil tu przypadek chamstwa, w
      dodatku taki, na ktory chamstwem nalezy odpowiadac.
      Na razie wyglada na to, ze zaaferowana dziewczynka niechcacy ominela
      chlopaczka- coz za pech, ze wlasnie to byl syn tej matki.
      A ta matka wlasnie zaciera lapy obserwujac jak synek przygotowuje
      krwawa zemste.
      Bajka smile
      No wiec nie wiem czy na chamstwo, ale faktycznie chamstwem
      odpowiecie, a Ty bedziesz za to odpowiedzialna. Postawa godna
      bohatera, a z tego co czytam wynika, ze "godnosci" u Was jeszcze
      wiecej niz tych slodyczy do zarzygania.
      Na pytanie 'jak byscie zareagowaly' odpowiadam - z pewnoscia
      inaczej smile

      Ps. Czujecie jaka z niej bedzie tesciowa? I pilnujcie corek wink
    • toniesamowite Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 11.12.08, 08:35
      jesli chcialabym dowiedziec sie jak bylo-to powiedzialabym
      nauczycielce o tym zdarzeniu-z prosba,zeby wybadala,czy moj syn jest
      nielubiany przez ta dziewczynke,czy to jednak byl przypadek.
      • azile.oli Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 11.12.08, 09:38
        Z mojego doświadczenia, jako matki dzieci znacznie starszych, niż 7 -
        latek muszę stwierdzić, że nigdy nic dobrego nie wyniknęło z
        angażowania pani przez rodziców w dociekania na temat sympatii i
        antypatii między uczniami. Jak dziewczynka chłopca nie lubi, to i
        tak nie polubi, bo jej pani kazała, a raczej efekt będzie wprost
        przeciwny. U mojego syna w klasie pani zaalarmowana przez matkę
        jednej z dziewczynek, której tak naprawdę krzywda się nie działa,
        tak skutecznie drążyła temat, że skłóciła rzeczywiście tę
        dziewczynkę z innymi, a matki innych doprowadziła do białej
        gorączki, bo na konsultacjach wciąż drążyła temat tej Madzi. Po
        prostu nigdy nie będzie tak, że wszystkie dzieci się lubią. Jeśli ta
        dziewczynka rzeczywiście nie poczęstowała kolegi specjalnie, to
        świadczy tylko o jej wychowaniu. Ja bardziej bym się martwiła, gdyby
        tak postąpiło moje dziecko, niż gdyby nie zostało poczęstowane.
        A najprostszą reakcją pani będzie zakaz przynoszenia słodyczy do
        szkoły.
    • cathy1976 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 11.12.08, 09:23
      wow!
      jaki piekny wniosek!

      Laska, po pierwsze dlaczego z góry założyłaś, że koleżanka nie
      poczęstowała Twojego dziecka celowo?
      A już za szczyt uważam tekst: na chamstwo chamstwem. Nazwanie 7latki
      chamską brzmi wstrętnie. Czu łam zażenowanie kiedy to przeczytałam.
      No i naprawdę tego chcesz dziecko nauczyć?
      Nie chciałabyś żeby wyniósł z tego wydarzenia wniosku, że w życiu
      różnie bywa i nie można się przejmować głupstwami?
      Nie chciałabyś, żeby się nauczył analizowania sytuacji- może sam się
      zastanowić dlaczego tak się stało? Może dziewczynka go nie
      zauważyła, a może kiedyś zrobił coś co ją zabolało, w końcu może go
      nie lubi ot tak sobie. I, że w każdym z tych przypadków sprawę
      należy zamknąć a nie dorabiać jej dalszy ciąg.
      Nie chciałabyś, utwierdzić jego pewności siebie przez wyjaśnienie
      mu, że to, że nie dostał cukierka nie świadczy o nim źle? A być może
      w ogóle nie ma z jego osobą nic wspólnego.
      Potem z synków takich mamusiek wyrastają dorośli faceci, którzy
      robią awantury o rzeczy nie warte nawet kichnięcia. Nauczeni, że
      zawsze ich postać musi być na pierwszym planie.
    • lila1974 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 11.12.08, 09:31
      Gdyby tak się stało w klasie mojej córki, to nawet podejrzewając, że
      Jubilat pominął ją celowo tłumaczyłabym dziecku, że nastąpiło jakies
      nieporozumienie.

      Nie wyobrażam sobie, aby świadomie rodzic mógł podkreślać wagę
      takiego incydentu a już słowa "chamstwo za chamstwo" po prostu mnie
      osłabiły.
    • dirgone Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 11.12.08, 15:32
      Wątek przyszpilony, więc jak zwykle późno go zauważyłam. I szczęka mi opadła, bo
      dawno czegoś tak strasznego nie czytałam. To chamstwo chamstwem to mnie dobiło
      po prostu.
    • kawka74 Jestem szalenie ciekawa jaki był finał 11.12.08, 16:24
      Ale jak znam życie, to z całą pewnością okaże się, że mała menda pominęła synka
      założycielki wątki z premedytacją i podpuszczona przez panią, która celowo
      odwróciła się do tablicy przy częstowaniu.
      Zresztą w tego typu wątkach, gdzie ma się coś okazać, rzadko okazuje się, że
      założyciel wątku bądź jego potomstwo ponoszą jakąkolwiek winę.
    • nutka07 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 11.12.08, 19:59
      Tritin pisz jak sie sprawa zakonczyla.
      • verdana Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 12.12.08, 20:48
        Sa dwie mozliwości - dziewczynka zapomniala, matka przyjdzie na
        skargę, pani wezwie dziewczynkę, zacznie sie wypytywanie. Dziecko,
        ktore mialo urodziny zostanie przesluchane, dostanie naganę albo
        zostanie w nieprzyjemny sposób pouczone, bedzie mialo poczucie
        krzywdy. Niewykluczone, ze matka dziewczynki tez nie bedzie
        spokojnie patrzec na to, jak corka waca ze szkoły z płaczem, bo
        jakaś matka przyszla na nia na skargę, a ona przeciez nawet nie
        wiedziała, że kogoś pominęła.
        Drugi wariant - dziewczynka pominęła syna celowo, bo go nie lubi. I
        moze się okazać, ze powie, dlaczego go nie lubi - bo np. powiedział
        jej coś przykrego, popchnął, chwali sie zamożnoscia - i przykrosci
        będzie miał syn, ktory nie dość, ze nie dostał cukierka, to jeszcze
        wyszły na wierzch jego ciemne sprawki. A ostatecznie nikt nie ma
        obowiazku częstować wroga.
        Może tez się zdarzyc, ze oskarżona dziewczynka i synek, co cukierka
        nie dostał już dawno by zapomnieli o wszystkim, gdyby nie
        interwencja dorosłych. A tak dziecko bedzie juz w klasie traktowane
        podejrzliwie - lepiej się z nim nie zadawać. Nastepnym razem ktos
        nie pożyczy mu gumki, tylko da ja koledze, nie zaprosi na urodziny -
        i za rok dziecko będzie osamotnione.
        • rybusie Mam pomysł!!! 13.12.08, 01:02
          Mama chłopca niech zadzwoni do mamy dziewczynki i powie ze chłopiec
          z powodu tego cukierka przechodzi załamanie(albo że mama przechodzi
          załamanie)i niech każe jej wsiadac z córką w samochód i mają
          przyjechac do synka z cukierkiem i przeprosinami.Innego wyjścia nie
          widzę.
    • mruwa9 Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 13.12.08, 13:01
      Pamietam taka sytuacje ze swojej podstawowki, z pierwszej klasy.
      Losowalismy , kto komu przygotuje jakis drobny upominek mikolajkowy
      i ja , jako jedyna z calej klasy, zostalam totalnie pominieta, nie
      pamietam, dlaczego, czy przy losowaniu nie bylo karteczki z moim
      nazwiskiem, czy osoba, ktora powinna przygotowac dla mnie upominek
      nie przyszla owego dnia do szkoly, mniejsza o szczegoly, ale tego
      zalu i poczucia upokorzenia nie zapomnialam do dzis, choc minelo 30
      lat..i mimo, ze same upominki mialy bardzo symboliczna wartosc,
      jakis dlugopis czy gumka do gumowania. Wyobrazam sobie, co twoje
      dziecko musi przezywac i ja bym jednak uderzyla do wychowawczyni, bo
      jesli dziecko zostalo pominiete przypadkowo, zasluguje na
      zadoscuczynienie (poczestunek owym cukierkiem czy chocby przeprosiny
      na forum klasy przy najblizszej okazji) , a jesli zostalo pominiete
      celowo, to tym bardziej nauczyciel powinien dzialan antymobbingowo.
      Na przyklad- to temat do rozmowy w ramach lekcji wychowawczej
      (pierwszaki pewnie takich lekcji nie maja), np. ze jesli ktos
      przygotowuje taki poczestunek urodzinowy, to albo czestuje
      absolutnie wszystkich w klasie, albo wprowadzony jest bezwzgledny
      zakaz tej formy obchodzenia urodzin.
      • azile.oli Re: Pominięty 7 latek przy urodzinach... 13.12.08, 15:52
        Bez przesady, że dziewczynka ma przeprosić kolegę przy całej klasie,
        jeśli rzeczywiście zapomniała. W ten sposób zamiast przyjemności
        urodzinowej, będzie miała karę i nawet, jeśli do tej pory nie miała
        do kolegi zastrzeżeń, to raczej od tej chwili sympatią go nie będzie
        darzyła. Jeśli pominęła go celowo i powie dlaczego, to sytuacja może
        stać się nieprzyjemna. Nie sądzę, żeby chłopak nie wiedział, że
        dziewczynka z jakichś powodów nie darzy go sympatią. A jak nawet bez
        powodu, to cóż, zdarza się... Chodzenie do pani na skargę o duperele
        nie jest naljepszym wyjściem, bo jeśli dziewczynka jest niewinna, to
        kto wie, czy nie wróci z płaczem do domu i jak w tej sytuacji
        zareaguje jej matka. Nikt nie jest w stanie udowodnić dziewczynce,
        że zrobiła to specjalnie, dlatego nie ma sensu zrażania do chłopaka
        reszty uczniów, bo pani raczej zakaże przynoszenia słodyczy do
        szkoły, niż będzie pilnowała, żeby każdy otrzymał cukierka, bo to
        nie jej słodycze, a solenizanta. A nauczycielki reagują różnie;
        jedna załatwi sprawę w ''białych rękawiczkach'', to znaczy
        porozmawia z klasąż niejako przy okazji, bez wskazywania osób
        winnych i pokrzywdzonych, a inna tak zacznie drążyć temat, że w
        efekcie skłóci dzieci w klasie i rodziców przy okazji. A pomysł z
        pójściem następnego dnia ze słodyczami i demonstracyjne pominięcie
        tej dziewczynki jest niewychowawczy i w życiu bym dziecku na takie
        manifestacje nie pozwoliła.
    • nangaparbat3 ani sie nie zagapiła, ani nie pominęla celowo 13.12.08, 23:02
      Po prostu go nie zauwazyla, bo nieodrodny synek swojej mamusi był po prostu
      niewidoczny - łaził pod ławkami szczypiąc koleżanki w łydki.
      • moofka Re: ani sie nie zagapiła, ani nie pominęla celowo 14.12.08, 10:42
        sama to wymyslilas?

        a na marginesie, dlaczego ten watek jest przyszpilony?
        czyms szczegolnym sie wyroznia?
        • gryzelda71 Re: ani sie nie zagapiła, ani nie pominęla celowo 14.12.08, 11:30
          Ciekawi rozwiązanie.Ale chyba go nie będziesmile
        • nangaparbat3 Re: ani sie nie zagapiła, ani nie pominęla celowo 14.12.08, 13:45
          moofka napisała:

          > sama to wymyslilas?
          >

          Ależ skąd.
          Naprowadziły mnie kolejne wypowiedzi Tritin.
    • tritin Finał? 14.12.08, 17:10
      Emocje opadły. Mały zapomniał, ja też. Nie robiłam żadnych scysji, w
      ogóle pusciłam sytuację w niepamięć. Nie wspominałam też o tym Pani.
      Było minęło. smile
      • gryzelda71 Re: Finał? 14.12.08, 17:21
        Znaczy wiele hałasu o nic....
        • nutka07 Re: Finał? 14.12.08, 18:47
          A tu watek na sto wpisow wink
          • mruwa9 na 99 :-) 14.12.08, 20:37
            nutka07 napisała:

            > A tu watek na sto wpisow wink

            to nie odmowie sobie przyjemnosci setnego smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka