Dodaj do ulubionych

Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol?

29.12.08, 14:05
Tak sie zastanawiam, dlaczego w watku o bezalkoholowych weselach 80%
opowiadających na pytanie pisała własnie tak: "U nas było tylko wino
(koniecznie dobre, tak jakby inni to siarę stawiali na stole), szampan i likiery".
Czyli co? To nie alkohol? Alkohol to jest wtedy jak sie pije ruska wódkę?

Moderatorki bardzo prosze o niepodpinanie mnie do wspomnianego watku, bo
trafil on juz na główna i jest tam śmietnik, a ja chce pogadac z normalnymi
ludźmiwink
Obserwuj wątek
    • hellious Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:07
      Ze mnie tez czasem sie smieja, ze ja tylko Martini. Toz to przeciez nie akohol. Ale jak sobie do niego wody doleje, to wtedy moze byc wink
      • zuzanna56 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:11
        Dla mnie to jak najbardziej alkohol. Skoro napisałam, że miałam
        wesele bez alkoholu to dla mnie to oznacza, że bez wina, szampana i
        likierów.

        Co nie znaczy, że nie lubię napić się dobrego wina. Bardzo lubię smile
      • dlania Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:13
        No kurde, ja tam sama siebie nie oszukujęwink Alkohol jest alkohol, każdy należy
        pic troche inaczej, zaleznie od "mocy". Jak sie człowiek uprze to pewnie i
        Karmi sie mozna upić (chociaz trudno mi to sobie wyobrazićwink)
        Ale to nie znaczy, że jeden jest gorszy od drugiego (i nieo jakośc trunków mi tu
        chodzi). Wszyscy sie wypierają: "nie wyobrażam sobie wódki na stole". Dlaczego?
        Przeciez polska wódka jest całkiem niezła.
      • inia33 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:14
        eee, no jak nie alkohol jak alkohol?
        dla mnie to oczywiste-impreza bezalkoholowa to taka nawet bez piwa
        i już.

        lecę poczytać wspomniany wątek, bo jakoś mnie nie zainteresował-
        wesele bez alkoholu? niee, to nie dla mnie...
    • ally Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:13
      dlania, no nie załamuj mnie. każdy kulturalny człowiek wie, o co chodzi, więc
      już się nie kompromituj. wóda nie ma nic wspólnego z winem wink
      • dlania Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:14
        ally napisała:
        wóda nie ma nic wspólnego z winem wink

        Nic, tylko etanolwink
        • ally Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:15
          ale w winie jest na pewno lepszy etanol!
          • dlania Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:21
            ally napisała:

            > ale w winie jest na pewno lepszy etanol!

            No wiadomo, w winie jest etanol kulturalny i uduchowiony (skojarzenia ze
            spiritus zupełnie błędne), a w wódzie to capi płodami rolnymi.
            • ally Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:34
              noo, tylko trzeba uważać na tanie wina, bo są z tej samej kategorii co wódka -
              zawierają wiejski etanol wink
              • babcia47 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 15:25
                hmm..kiedyś pijąc martini urżnełam się "w drebiezgi"..pewnie było
                podrabiane..
          • gemmavera Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:22
            ally napisała:

            > ale w winie jest na pewno lepszy etanol!

            Etanol to etanol i koniec.
            Różnica polega na tym, czym ów etanol jest rozcieńczony i w jakich ilościach w
            tym rozcieńczalniku występuje. ;P

            Winem tez się można uchlać, i to całkiem skutecznie.
            Może bardziej kulturalnie to wygląda, gdy dama sączy wino z kieliszka, niż kiedy
            energicznie przechyla kielonek wódki, popijając sokiem, ale efekty mogą być
            identyczne.
            • lola211 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:26
              > Winem tez się można uchlać, i to całkiem skutecznie.

              Tylko ile go trzeba wypic.Zdecydowanie wiecej niz wódki.W tym samym
              czasie z pewnoscia wychylisz wiecej kieliszkow z wódka niz z winem.
              • gemmavera Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:33
                lola211 napisała:

                > Tylko ile go trzeba wypic.Zdecydowanie wiecej niz wódki.W tym samym
                > czasie z pewnoscia wychylisz wiecej kieliszkow z wódka niz z winem.


                Zasadniczo masz rację. smile Ale skoro mowa o mnie, wink to powiem, że wino,
                zwłaszcza dobre, wchodzi mi jak soczek. smile)
                Za to smaku wódki nie cierpię, więc samej nigdy nie piję. Już wolę jakiegoś
                drinka, nawet w wersji najbardziej ordynarnej, czyli wódka plus sok pomarańczowy.
                Ale wtedy to już wychodzi na to samo - czy drinki, czy wino, ilościowo i
                procentowo wychodzi podobnie.

                Zmierzam do tego, że wszystko zależy od człowieka: jeśli ktoś ma za cel upić się
                na imprezie, to się upije, nieważne czym. Najwyżej nie mając pod ręką wódki
                wypije więcej wina - za to zostanie mu mniej miejsca na jedzenie, no trudno. wink)
                • lola211 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:36
                  Z wódka jest łatwiej przedobrzyc, nawet jak czlowiek upic sie nie
                  chce.Wino jest bezpieczniejsze pod tym wzgledem.
                  • doral2 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:40
                    bezpieczniejsze czy nie, to jednak nadal alkohol, i nadal można się nim upić,
                    zatem hipokryzją jest twierdzenie, że na czyimś weselu nie było alkoholu, tylko
                    wino.
    • dirgone Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:17
      Przypomniało mi sie, jak jeden bardzo, ale to bardzo pijący facet na moje słowa,
      że jest alkoholikiem i powinien się leczyć odpowiedział "Ja nie jestem
      alkoholikiem! Alkoholik to pije codziennie whisky i inne drogie alkohole. A ja
      piję raz na tydzień wódkę. Ja jestem tylko pijakiem".
      • doral2 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:23
        wszystko co ma w sobie alkohol to alkohol big_grin
        piwem też można się uwalić w drzazgi, i winem jak najbardziej, nawet tym
        importowanym wink

        to tak jak z tym niejedzeniem mięsa, prawie...
        wino, szampan i likiery to nie alkohol, prawie...
        a prawie robi różnicę big_grin
    • lola211 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:24
      W porównaniu z polskim zwyczajem, gdzie na weseliskach leje sie wóda
      strumieniami, wesele z winem na stole to prawie jak
      bezalkoholowe.Wino pije sie kulturalniej i trudniej sie nim
      upic.Taka to jest wlasnie roznica.
      Wino kojarzy mi sie z elegancja, wódka owszem, dobra jest, ale
      niestety sie jej naduzywa i wowczas juz elegancko nie jest.
      • dlania Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:35
        Lola, ale to jest problem kultury picia, a nie samego alkoholu.
        Oczywsite jest, że ilościowo wódki sie wypija mniej w porównaniu do słabszego
        procentowo wina (aczkolwiek logika twa zdradliwa, bo wychodzi na to, że
        najelegantszym i najkulturalniejszym napojem jest piwowink)
        Szczerze powiedziawszy o wiele częściej zdarza mi sie upic winem (wcale tak duzo
        go nie trzeba, a może ja jestem Czukczem) niż wódka. Przy wódce jestem czujna,
        przy winie nie - bo przeciez jest kulturalne.
        Że juz nie wpomnę o kacu - po czystej wódce prawie go nie ma, po czerwonym winie
        - jasny gwint, więcej go nie piję!
        • lola211 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:37
          Jak jest z kultura picia w Polsce, to bardzo dobrze wiemy.W ciemno
          moge obstawiac, ze podanie wina na weselu nie zakonczy sie tak jak
          podanie wódki.
          • dlania Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:40
            Ale to nie wina samej wódki. I to nie oznacza, że wino nie jest alkoholemwink
            • lola211 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:56
              Nikt zapewne nie mial na mysli tezy, iz wino to nie alkohol.
              • doral2 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 15:05
                lola211 napisała:

                > Nikt zapewne nie mial na mysli tezy, iz wino to nie alkohol..."

                otóż właśnie że miał, poczytaj wacik o weselu BEZ alkoholu. oraz post
                założycielski do tego wacika. i właśnie dlatego powstał.
                • lola211 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 15:58
                  Tak to jest, jak czlowiek bardzo doslownie interpretuje wypowiedzi
                  na forum.Nikt nie napisal, ze wino to nie alkohol.Jak na polskie
                  standardy obecnosc tylko szampana i wina to wesele PRAWIE bez
                  procentów i to zapewne forumki maja na mysli.
          • doral2 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:54
            lola211 napisała:

            > Jak jest z kultura picia w Polsce, to bardzo dobrze wiemy.W ciemno
            > moge obstawiac, ze podanie wina na weselu nie zakonczy sie tak jak
            > podanie wódki..."

            tak? popatrz sobie na pijaczków pod sklepami, oni nie upijają się wódką, bo ich
            na to nie stać, oni upijają sie winem....
            tyle, że tym tańszym, ale jednakowoż winem.
            • dlania Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:55
              doral2 napisała:

              > tyle, że tym tańszym, ale jednakowoż winem.


              Faktwink
            • lola211 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:56
              Trudno zrozumiec, jakie wino mam na mysli? Z pewnoscia nie jabole po
              flaszce na łeb.
            • a.nancy Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 15:18
              > tak? popatrz sobie na pijaczków pod sklepami, oni nie upijają się wódką, bo ich
              > na to nie stać, oni upijają sie winem....

              jesli mowimy o jabolach, to raczej nie jest wino, tylko "wyrob winopodobny".
              wino powinno byc z winogron, a nie spirytusu z dodatkami smakowymi wink
    • aluc Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 14:58
      ja tam się na slubach i weselach nieznam, ale domniemywam, że w weselu
      bezalkoholowym głównie idzie o naszą krajową kulturę picia, a nie
      obsesyjną abstynencję

      w każdym razie kieliszek czy dwa do obiadu wypite rzeczonego wina lub
      likieru są dla mnie alkoholem jedynie w rozumieniu prawa o ruchu
      drogowym wink
      • babcia47 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 15:30
        a mały drink do podwieczorku, lampka koniaku albo rum do kawy?..w
        sumie to mocne alkohole..
    • gacusia1 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 15:52
      Jesli o mnie chodzi to alkoholem jest wszystko,co ma procenty. Jesli
      ktos mowi,ze u niego nie bylo alkoholu TYLKO wino i likiery to po
      prostu piep...y glupoty. Wesele bezalkoholowe to takie,gdzie sie
      oranzadke pije i soczek pomaranczowy.
      • lola211 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 16:01
        > Jesli o mnie chodzi to alkoholem jest wszystko,co ma procenty.
        W tym syrop na kaszelsmile.

        Wesele bezalkoholowe to takie,gdzie sie
        > oranzadke pije i soczek pomaranczowy.

        Takich ortodoksów to chyba ze swieca szukac.
        • socka2 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 16:06
          no to ja nie odpowiedzialam na pytanie, tylko napisalam, co u mnie
          bylo smile bez zadnej hipokryzji - powiedzmy, ze nie czytam pytan ze
          zrozumieniem wink
          wino to jak najbardziej alkohol i mozna sie nim schlac, o ile leje
          sie go w gardlo szklanami smile
          • gacusia1 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 17:03
            Niekoniecznie. Mnie wystarcza 2 lampki wina,zeby sie urznac.
        • gacusia1 Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 17:01
          > Takich ortodoksów to chyba ze swieca szukac.
          To po cholere ta obluda? Wino,likiery,szampan to alkohol.Jesli ktos
          czestuje tym gosci weselnych to jak moze mowic,ze ma bezalkoholowe
          wesele?

          > > Jesli o mnie chodzi to alkoholem jest wszystko,co ma procenty.
          > W tym syrop na kaszelsmile.
          PROCENTY a nie dziesiatki czy setne po przecinku,ok? Piwo
          bezalkoholowe tez ma 0,costam po przecinku no nie? Szampan
          bezalkoholowy dla dzieci rowniez. Nie popadaj w skrajnosci bo dobrze
          wiesz o co chodzi.
    • 18_lipcowa1 oczywiscie ze alkohol 29.12.08, 17:25
      tylko ze niskoprocentowy
    • figrut Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 17:28
      Mnie się winem łatwiej upić niż wódką. Jak piję wódkę, wiem ile mogę jej wypić,
      aby się nie upić i w pewnym momencie z jasnym umysłem mówię sobie stop. Wino
      działa dużo wolniej. Tych procentów w winie tak się nie odczuwa, dla tego też tu
      granicę łatwo przekroczyć. Wódką się nie upiję, a ojcowskim winem (bez dodatków
      w postaci spirytusu) tak. Nie potrafię wyłapać tej granicy kiedy wino zaczyna
      działać, bo jest ona strasznie zamazana.
      • aniaop Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 17:36
        Nie alkohol? Radze napic sie czegos takiego i dmuchnac w balonik.
        Wlasnie dlatego mamy tylu pijanych kierowcow...
        Dla mnie alkoholem jest i piwo i wino i likier i domowa nalewka,
        ktora produkuje niemal seryjniewink
        A jesli chodzi o przyjecie weselne- u mnie bylo i wino i martni i
        koniak i whiskey, ale dobra zmrozona wodeczka tez bylasmile W
        piersiowkach i z wolnoclowego, z przemytu, hehe z lotniskasmile
        • myelegans Re: Czy wino i "jakies likiery" to nie alkohol? 29.12.08, 20:28
          Wszystko zalezy od ilosci i dlugosci.
          Przede wszystkim wina pije sie do POSILKU, a nie polewa cala noc.

          Jezeli juz o kulturze picia, to eleganckie przyjecie, to najpierw
          aperitif (koktajle, np. gin i tonic, itd), pozniej do obiadu kilka
          rodzajow wina, ktore komplementuja potrawy, do deseru wina deserowe
          typu port lub cherry. A na koniec do kawy dobry koniak. I po piciu.
          Duzo sie wypija, w dodatku mieszanki, i nikt nie rzyga, ani sie nie
          zatacza. Posilek rozciagniety na 3-4 godziny, pozniej 2-3 godziny
          zabawy i do domu.
          • gringo68 "lepszy" etanol w winie 29.12.08, 20:46
            tylo, że po paru lampkach dobrego wina na drugi dzień zgon jest
            znacznie gorszy niż po pól litrze przyzwoitej czystej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka