uffa1
07.01.09, 11:53
Czy ja jestem na prawdę taka wredna??
w niedziele wieczorem dzwoni brat męża, że wracają z dłuższej
podróży (odwiedziny u rodziny) i ich córeczka od soboty jest chora
na grypę jelitową (diagnoza lekarza). Mała zwymiotowała im w
samochodzie i chcieliby u nas się zatrzumać, przebrać ją, nakarmić,
chwilę odpocząć i pojadą dalej.
Ja spokojnie powiedziałam im, że serdecznie Ich zapraszam, ale jak
będą zdrowi, ponieważ najnormalniej w świecie boję się, że sie
wszyscy zarazimy.
Niby to spokojnie przyjęli, ale od wczoraj cała rodzina jest urażona
i wszyscy mają do mnie żal, że nie pomogłam im w potrzebie. Nawet
mój mąż, który razem ze mną podjął taką decyzje, teraz łamie się, że
faktycznie mogliśmy ich ugościć.
Oczywiście, nikogo nie przekonuje fakt, że brat i bratowa (rodzice
małej) tez od wczoraj sa chorzy na to samo, czyli my bylibyśmy
następni...
Teść zadzwonił do mojego męża i powiedział, że czasem trzeba widzięc
coś więcej niz tylko czubek swojego nosa...
Jak byście postąpiły, mając w domu dwójke małych dzieci?