jakasia2
07.01.09, 19:32
dziś mój synek idąc do szkoły rozciął nogę na szybie z wyrzuconych
koło smietnika drzwi -wypadek,trudno.
ale NIKT nie zainteresowła się płaczącym ech wyjącym z bólu
dzieckiem.sam przywlókł sie do domu z krwawiącymi rozcietym do kości
kolanem...przeżyłam juz te szwy, jego strach i ból ale nie mog
przejść do porządku nad tym ze nie znalazł się na dużym, ruchliwym
osiedlu NIKT ABSOLUTNIE kto by my w jakikolwiek sposób pomógł gdyby
inaczej upadł jak nic wykrwawiłby sie na środku osiedla.przerażenie
to zbyt małe słowo w porównaniu z tym co przeżywam.jak można
zostawic bez pomocy ośmoletnie, przerażone dziecko?????nie mogę
ochłonąc choć to juz parę godzin minęło..