Dodaj do ulubionych

Wszystko zniszczone ehhh

08.01.09, 11:06
Wstydze sie swojego mieszkania ,przez to co wyprawia z nim moje
dziecko. Sciany wiecznie ubrudzone , odrapane , mimo ze malowalismy
3 miesiace temu, wszystko poniszczone , poplamione , zespsute aaa!
Dziecko mam nadpobudliwe ,ciezko zapanowac nad jego zachowaniem
staram sie jak moge ale nie jest mozliwym chodzenie za nim 24 na
dobe nie dotykaj nie ruszaj nie psuj ratunku !Czy wszystkie dzieci
tak niszczą ?
Obserwuj wątek
    • anias29 Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 11:11
      > Czy wszystkie dzieci tak niszczą ?

      Ścian nie, a za to kanapę plami bardzo.
    • lilka69 Re: prawie wszystko zniszczone 08.01.09, 11:16
      ja w nowym mieszakaniu mieszakam od 3 lat. tyle samo ma moj syn.

      wielokrotnie bylo malowane. meble mimo, ze z twardych drzew
      wymienione po 2 latach.no coz- uszkodzenia drobne byly a to jzu
      dyskomfort dla mnie. kanapy od poczatku zaplanowalam skorzane, zeby
      ich nie poplamic ale okazalo sie, ze sa nieprzytulne i niemile do
      siadania wiec tez po dwoch latach sprzedalam i kupilam... biala
      kanape i fotel. bialy welniany dywan byl dwukrotnie zmieniany na
      nowy.

      za jakis czas planujemy wyprowadzke zatem prawdopodobnie wszystkiego
      co jest obecnie pozbede sie. licze na to, ze co mam byc zniszczone
      przez male dziecko to juz w obecnym mieszakaniu bedzie a potem to
      remont raz na 5 lat.

      kto ma dzieci i zwierzeta ten ma czeste remonty i zniszczenia. ale
      tez mam cos innego za to cos pozytywnego- w duzym skrocie.
    • michasia24 Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 11:23
      wszytskie nie ale moj tez tak ma, sciany popisane w salonie jego pokoju i
      przedpokoju, kanapy zalane sokami jedzeniem, chociaz mu tlumacze ze nie wolno
      pisac po scianach i on dobrze o tym wie to i tak co jakis czas slysze drapanie
      dlugopisem po scianie, przezyje smile
      • tysia77 Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 11:27
        U mnie podobnie,ściany odrapane(tapety) i porysowane.Zdemontowane
        listwy wykończeniowe przy podłodze.Nie mówiąc już jak wygladają
        panele i parkietsad
    • loola_kr "dzieci zawsze źle komponują się w mieszkaniu" 08.01.09, 11:25
      cytat z "Czterdziestolatka" smile.
      Moje dzieci 8 i prawie 3 lata) tak bardzo nie niszczą, nie rysują po ścianach.
      Młodszy porysował fornirowany stolik, kupiłam nowy (stary smile ale z renowacją
      jeszcze czekam na wszelki wypadek smile
      Ogólnie jest dobrze tylko tony zabawek mnie drażnią.
      • asiaiwona_1 Re: "dzieci zawsze źle komponują się w mieszkaniu 08.01.09, 11:28
        moja córka nie jest "niszczycielem", ale za to totalnym
        bałaganiarzem. Czasami wkurzam się i sama sprzątam jej pokój. Co z
        tego, jak nie miną 2 dni i znowu jest pier...olnik. Ale najgorsze,
        że ona z tym bałaganem wychodzi poza swój pokój. Zabawki są
        wszędzie, w naszj sypialni, w salonie w kuchni. Nie mogę na to
        patrzeć, ale stwierdziłam, że nie będę za nią sprzątać. Czasami jak
        już sama nie może się połapać gdzie co ma to sama proponuje
        zrobienie porządku.
        • loola_kr Re: "dzieci zawsze źle komponują się w mieszkaniu 08.01.09, 11:38
          to moja sprząta codziennie, młodszy też, w ciągu dnia tylko potykam się o
          zabawki. Ale i tak w pojemnikach na zabawki mają misz-masz. A biurko zawsze
          zagracone.
    • orissa Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 11:26
      Jak Wy to robicie, że dzieci demolują Wam mieszkania?
      • stillgrey Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 11:45
        tez sie dziwiewink przybory do pisania trzymam w jednym miejscu i daje dziecku pod
        moja kontrola, jedzenie jemy w jadalni albo kuchni, nikt z soczkami po domu nie
        lata.
        • orissa Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 11:56
          U mnie podobnie, długopisy nie walają się po mieszkaniu, posiłki je się przy stole, ręce się myje, buty zdejmuje w przedpokoju. A mimo to moje dzieci od zawsze mają swobodę w zabawach.
          No kurcze nie wiem jak można pozwolić dzieciom doprowadzić mieszkanie do ruiny.
          Chociaż ten przykład wiele wyjaśnia:
          (cytat z bloga Kacperka - pierwszy z brzegu "wyguglany" tekst)

          "Ale kiedy wczoraj po południu deseń taki, jak na obrazku powyżej, pojawił się w formacie A-3 na mojej pięknej jasnej kanapie, zobaczyłam ciemność i poczułam, że za chwilę dostanę apopleksji. Najciekawsze jest to, że w czasie, kiedy Kacper bazgrał po tapicerce, ja siedziałam obok na tej samej kanapie wgapiona w telewizor i nic nie zauważyłam. Skąd wziął długopis też nie wiem."
          • moofka Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 12:12
            orissa napisała:

            > U mnie podobnie, długopisy nie walają się po mieszkaniu, posiłki je się przy st
            > ole, ręce się myje, buty zdejmuje w przedpokoju. A mimo to moje dzieci od zawsz
            > e mają swobodę w zabawach.
            > No kurcze nie wiem jak można pozwolić dzieciom doprowadzić mieszkanie do ruiny.

            to moze nie dla ciebie ten watek? ale niektorzy musza bo sie udusza po prostu
            juz dwa razy zaznaczylas ze u ciebie to nie pomyslenia
            zakodowano, dziekujemy
            chyba ze po to sie udzielasz uparcie, zeby dzieci na wymiane zaoferowac
            • orissa Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 12:18
              moofka napisała:


              > to moze nie dla ciebie ten watek? ale niektorzy musza bo sie udusza po prostu

              Większość osób, których tematy nie dotyczą bezpośrednio piszą swobodnie na
              forum, rozumiem, że każdemu zwracasz na to uwagę.

              > juz dwa razy zaznaczylas ze u ciebie to nie pomyslenia
              > zakodowano, dziekujemy

              Bardzo proszę.

              > chyba ze po to sie udzielasz uparcie, zeby dzieci na wymiane zaoferowac

              A w innym celu nie wolno?wink Sądziłam, że to forum _publiczne_ ;P
              • moofka Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 12:22
                nie kazdemu
                ale jak sie glupio wymadrzasz tam gdzie cie nie prosza licz sie z tym nie kazdy
                przyklasnie z zachwytem


                • stillgrey Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 12:28
                  moofka, jak sie laski skarza na pomazane sciany i poplamione meble to chyba
                  normalne, ze daje sie im cynk jak temu zapobiec w przyszlosci, o co sie tak rzucasz?
                  no chyba, ze to forum ma sluzyc tylko do glaskania po glowkach i utwierdzania w
                  przekonaniu, ze wszyscy maja tak samo do d..y... nawet jesli nie majatongue_out
                • stillgrey Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 12:33
                  "jak sie glupio wymadrzasz tam gdzie cie nie prosza"

                  cytujac za autorka watku:
                  "ratunku !Czy wszystkie dzieci
                  tak niszczą ?"
                • orissa Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 12:33
                  moofka napisała:

                  > nie kazdemu
                  > ale jak sie glupio wymadrzasz tam gdzie cie nie prosza licz sie z tym nie kazdy
                  > przyklasnie z zachwytem

                  No i z co w związku z tym?
                  A może ja mam przyklaskiwać z zachwytem nad tym, jak ktoś się skarży na demolkę
                  w domu podczas, gdy BYĆ MOŻE demolka ta powstaje jak mamusia ogląda TV albo
                  siedzi na E-mamie ;P
                  • moofka Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 12:35
                    no tak
                    to na pewno przez jemame wink
                    • orissa Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 12:39
                      moofka napisała:

                      > no tak
                      > to na pewno przez jemame wink

                      Między "być może" a "na pewno" jest różnica.
                      A tak na serio - na tym samym blogu o którym wcześniej pisałam, jest też
                      wzmianka o pięknym różowym mazaju na kanapie ecru, mazaj ten powstał wtedy, gdy
                      mamusia siedziała na forum.
                      Skoro można przypalić obiad siedząc na forum, to i dziecko może zdemolować
                      chałupę ;P
      • ma_dre Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 18:21
        cos czuje ze kolejna doskonala do nas zawitala... ano uwierz ze niektore dzieci
        tak maja, mam dwa egzemplarze, jeden praktycznie nic nie popsul, a jak juz cos
        to baaaaardzo rzadko, drugi to destruktor z amerykanskich filmow grozy, obydwaj
        po jednych rodzicach, wychowywani podobnie...
    • pati9.78 Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 11:28
      Coś o tym wiem. Od dwóch lat mieszkamy w nowym domu, już dwa razy
      malowałam ściany w newralgicznych miejscach, a sofy ze ekoskóry w
      kolorze ecru mam do wymiany, bo w kilku miejscach popisane
      długopisem. A może któraś z dziewczyn zna sposób na pozbycie się
      długopisowych śladów z ekoskóry. Spirytus, zmywacz nawet
      rozpuszcznik nie działa.
      • boziaj Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 20:00
        spróbuj cifem smile
    • moofka Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 11:33
      kto ma pszczoły ten ma miod, kto ma dzieci ten ma smrod wink

    • lola211 Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 11:38
      Moja córa nie zniszczyla w domu nic.
      Jak wprowadzil sie do nas szczeniak, to tez byl mocno grzeczny i niz
      nie zezarl, nie podrapał,nie spsocił zanadto.
      Zastanawiam sie, czy trafilam na takie egzemplarze, czy to moze ja
      tak na zapedy niszczycielskie prewencyjnie działamwink?
      • loola_kr Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 11:42
        takie egzemplarze smile
        Mój mąż ma jeszcze zabawki z dzieciństwa niezniszczone, te mechaniczne nawet
        działają!
        zabawki naszych dzieci są w gorszym stanie (chyba, że PRL-wskie były mocniejsze
        big_grin, nie ma to jak DDR-owski czołg sterowany big_grin)
        • id.kulka Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 11:58
          U nas się je tylko w kuchni przy stole, a młody (ten straszy wink )
          ma koło swojego krzesła puzzle piankowe na ścianie, bo łatwiej je
          domyć. Kredek, farb, plasteliny używa tylko pod kontrolą, ostatnio
          ustaliliśmy zasadę, że w salonie może tylko puzzle układać, a reszta
          zabawek w jego pokoju - po pierwsze, doszło już do tego, że nie było
          jak się ruszyć, bo wszędzie były zabawki; po drugie młodszy się
          zrobił bardziej mobilny i trochę się obawialiśmy, że zacznie
          konsumować zabawki starszego brata wink
          nie jest tak źle, mebli wymieniać nie mam zamiaru, a kanapę mamy...
          hmm, ecru, ale z narzutą wink
      • olamka1 Mam ten sam egzemplarz :) 08.01.09, 18:32
        Nie niszczy, nie demoluje, TYLKO bałagani smile
    • dag_dag Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 11:58
      Nie wszystkie tak mają. Moja nic nie zniszczyła nigdy. Psica też nam nic nigdy
      nie zniszczyła. I nie chodziłam za żadną pilnując. Sama nie wiem jak to możliwe...
    • mearuless Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 12:01
      mam podobnie.
      ja postanowilam przeczekac ten niszczycielski okres i pomalowac sciany .
      a jesli chodzi o tapicerke to dobrze robi im vanishsmile
      spokosmile przeciez nikt nie pomysli ze to ty w szale pomazalas sciany- widza ze
      lata urwis -prawdasmile????
    • mustardseed Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 12:56
      E tam, takie egzemplarze Ci sie trafiły. Jedne dzieci mażą po
      wszystkim i opanować je trudno, inne siedzą jak trusie.
      Na kredki na ścianie polecam taką małą białą gąbeczkę scotch brite
      (ja kupiłam w Rossmanie), dział cuda, ściany i farby nie niszczy.
      • 2122joan Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 17:56
        Ja mam kilku urwiskow w domu jakiejs demolki wielkiej w mieszkaniu
        mi nie robia.Ale z zakupem nowych mebli wstrzymamy sie jeszcze ze 4
        latka.E tam sie przejmowac big_grin Jak wczesniej ktos napisal "kto ma
        pszczoly ten ma miod,kto ma dzieci ten ma smrod" smrodu u mnie moze
        nie tak duzo ,ale cos w tym powiedzonku jest...
    • babcia47 Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 18:17
      nie, nie miałam, choć chłopcy byli ruchliwi a ja nie łaziłam za nimi
      krok w krok i nie zanudzałam napomnieniami..ale: jadły i piły przy
      stole w kuchni lub razem z nami w pokoju, o rozlewania napojów gdzie
      popadnie i rzucaniu lub smarowaniu jedzeniem nie było mowy. Ostre
      rzeczy były poza ich zasięgiem, farbki, kredki i inne "pisaki"
      dostawali, gdy chcieli się nimi bawić i miałam ich wtedy "na
      oku"..zresztą chętnie sama się z nimi wtedy bawiłam, wodą się mogli
      bawić w łazience pod kontrola albo przy "pomaganiu" mi w kuchni..ale
      nie chlapać gdzie popadnie, bo konczyłam zabawę, środki czystości,
      chemikalia były poza ich zasiegiem lub pod zamknięciem. Miedzy
      wprowadzką, gdy starszy miał 2 miesiące a wyprowadzka gdy młody miał
      5 (po 7-miu latach)odświerzaliśmy raz ściany..bo tego normalnie
      wymagały, żaden mebel nie ucierpiał, do smarowania "pisadłami"
      dzieci miały bloki, duuze arkusze papieru pakowego i tablicę. W
      nowym domu tez niczego nie zniszczyli a ozdabiać sciany swoich pokoi
      zaczęli, za naszym pozwoleniem, w wieku nastoletnim
    • pitahaya1 Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 18:22
      carmelax napisała:


      > Dziecko mam nadpobudliwe ,ciezko zapanowac nad jego zachowaniem
      > staram sie jak moge ale nie jest mozliwym chodzenie za nim 24 na
      > dobe nie dotykaj nie ruszaj nie psuj ratunku !Czy wszystkie dzieci
      > tak niszczą ?

      1. "Dziecko nadpobudliwe" to Twoja opinia czy specjalisty? Mam dziecko nadpobudliwe, dlatego pytam.

      2. Postaraj się wyznaczyć strefę do malowania (może to być ściana w pokoju dziecka, coś na ksztalt ramy od obrazu, duża). Tam dziecku będzie wolno do woli malować, z drugiej strony wszystko co wyjdzie poza ramki konsekwentnie wycieraj, zamalowuj. Z czasem dziecko się przyzwyczai. I chwal za trzymanie malowideł w ramkach.

      3. Ile lat ma dziecko? Inaczej dyscyplinuje się 2-latka a inaczej 12-latkasmile choć ten drugi po ścianach nie rysuje.

      Mam w domu dwoje dzieci: jedno takie w ramki i na ścianę, grzeczne, nigdy nie zniszczyło choćby kawałka podłogi, ściany czy firaneczki. Malowało przy stole, czytało przy biurku...
      I ma drugiego, nadpobudliwego. Tu można ksiązkę napisac. Może dlatego mam nieco inne podejście do niektorych rzeczy. Choc jeszcze niedawno otoczenie reagowało podobnie "ja to bym...na twoim miejscu".


      A komentarze "no, niemożliwe/niewiarygodne" pomijam z uśmiechem. Rozumiem, bo mam przykład na własnym podwórku, że sa takie grzeczne dzieci. Ale bez przesady, komentarze powyższe można sobie w połowie darować. Bo to jest jak kopanie leżacego.
      Za ścianą mam taki ułożony domek i mamusię biegającą za dzieckiem i wrzeszczącą "wiesz ile za tą kanapę zapłaciliśmy??".

      Pamietaj, że net, jak papier, przyjmie wszystkosmile)))))
    • figrut Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 18:34
      Plam na wszystkim z powodu dzieci nie mam, ale ściany..... Właśnie jestem w
      trakcie malowania kuchni i jadalni, bo tu była tragedia. Nie tyle mam popisane
      ściany, co podziurawione i porysowane zabawkami. Teraz robię wszystko pod kontem
      dzieciaków - ściany gruntowane trzykrotnie aby je utwardzić, na to dobra farba
      leteksowa, żeby w razie czego łatwiej było wszystko zmyć. Mam już za sobą po
      malowaniu zmywanie gęstego soku z czarnej porzeczki. Zmył się bez śladu, więc
      teraz może dłużej ściany będą po ludzku wyglądać.
      • pikum Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 19:24
        Ha skąd ja to znam.Już myślałam,że tylko do mojego domu wstyd
        zaprosić gości.Pomalowane ściany,panele w przedpokoju,poobrywane
        listewki z mebli,1000 razy dziennie fotele są wywracane we wszystkie
        strony świata i chyba mogłabym pisać i pisać ...Ale nie przejmuje
        się tym zbytnio.Z rysowania po ścianach pomalutku wyrastają więc w
        lecie pomaluje mieszkanie, meble wymienie jak przyjdzie na to
        czas.Nie ma się czym przejmować.Dzieci w Afryce głodują a my
        przejmujemy się tak przyziemnymi sprawami
      • wilma1970 Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 19:35
        "U nas się je tylko w jadalni" terefere.
        Wczoraj rozkoszny trzylatek dostał obiad, a ja musiałam odebrać ważny telefon i
        coś z fachowcem ustalić, wyszłam do drugiego pokoju po notes. Nie było mnie 5
        minut. Gdy wróciłam zobaczyłam, że oba psy są równiutko oplute buraczkami (jeden
        z nich to biały retriever) - nawet się nie chciały nawzajem wylizać (na co
        liczyłam), bo im nie smakowało.
        No tak, ale u was ,idealne matki, PSY NIGDY NIE SĄ PRZY STOŁACH PODCZAS
        POSIŁKÓW. WYSTARCZY TYLKO ODROBINA WYOBRAŹNI I JUŻ WASZE ŻYCIE TOCZY SIĘ
        BEZPROBLEMOWO. KTO GŁUPI - PŁACI ZA WŁASNE BŁĘDY.
        • fogito Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 20:42
          Niezłe akcje surprised Ja nie malowałam mieszkania odkąd się wprowadziłam 4
          lata temu. Czasem tylko czyszczę jakieś sporadyczne zabrudzenia. Mam
          tez kanapy w kolorze kości słoniowej i dziecko nawet jednej plamy
          nie zrobiło przez 4 lata. Jedyny wypadek to było rozlane czerowne
          wino pite przez koleżankę. W pokoju Mały ma sztalugi do malowania i
          tam wyżywa się artystycznie. Nie biega też po mieszkaniu z
          jedzeniem, a jedynymi ekscesami są skoki po wspomnianych kanapach.
          • dlania Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 20:53
            Jezli mogę cos poradzić (a nie wiem czy chodzi o rady czy o pogłaskanie po
            głowiewink): dobre efekty daje uczenie dziecka wykonywania okrelonych czynności w
            jednym miejscu. Je i pije się tylko przy stole, maluje i pisze długopisem - przy
            biurku, bawi ciastoliną na wyłozonej plastikiem podłodze itd.
            Zaprosiła mnie kiedys koleżanka narzekająca na bałagan, przyszłam z małym
            dzieckiem, chciałam je wsadzić do kojca z jej synem, a tam: chrupki, ciastka,
            żelki, foremki, utytłane w tym wszystkim zabawki i zsikana pielucha. Sory, sam
            sobie mały tego do kojca nie przytachał.
            Wiem, że u autorki wątku moŻe jest inaczej.
            Wiem, że dzieci są rózne, moje dzieki ci panie z tych łatwiejszych do opanowania.
        • ik_ecc bialy retriever? 08.01.09, 20:49
          Zaintrygowal mnie bialy retriever. Golden, tylko taki bialy?
          • wilma1970 Re: bialy retriever? 08.01.09, 23:52
            Już coraz mniej biały. Ma troszkę ponad rok i robi się coraz bardziej biszkoptowy.
    • boziaj Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 20:04
      moje dzieciaki nie są jakies bardzo niszczycielskie, ale ilekroć
      zdarzy im sie zwymiotować w innym miejscu niz łazienka/toaleta/miska
      to jest to kanapa sad
    • 18_lipcowa1 Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 20:07

      Czy wszystkie dzieci
      > tak niszczą ?

      Nie, widzialam dzieci normale i wychowane.
      • figrut Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 20:10
        18_lipcowa1 napisała:

        >
        > Czy wszystkie dzieci
        > > tak niszczą ?
        >
        > Nie, widzialam dzieci normale i wychowane.
        Cudze tongue_out Jeśli będziesz miała swoje własne, nie jesteś w stanie przewidzieć
        jakie będą, prawda ? tongue_out
        • 18_lipcowa1 Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 20:13


          > Cudze tongue_out Jeśli będziesz miała swoje własne, nie jesteś w stanie
          przewidzieć
          > jakie będą, prawda ? tongue_out

          Moze i nie, nadzieje zawsze mozna miec.
          Ludzie przeca pies nie zniszczy mieszkania tak jak dziecko autorki
          watku!!!
    • ik_ecc Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 20:54
      Zarowno sciany jak i kanape mam zmywalne - dzieciak plami, ale i
      zmywa. W kuchni czasami jest sajgon "poeksperymentalny" - ale tez
      sie da to domyc z reguly.
      Dywany czekaja na ta "ostatnia krople " - chce podlogi w koncu
      zrobic. Poki co, no, poplamione sa, i owszem.
      Nie niszczy mieszkania jakos szczegolnie. Miewa pomysly, od ktorych
      dech zapiera, ale wiekszosc jest z gatunku odwracalnych.

      Corka, 3,5 roku, moze jeszcze wszystko przede mna?
      • dlania Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 20:55
        ik, a czym dziecko plami ściany?
        • ik_ecc Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 21:10
          dlania napisała:

          > ik, a czym dziecko plami ściany?

          Okazjonalnie czyms spozywczym, ale nie jakos celowo. Lapa umazana w
          dzemie na przyklad.
          Od czasu do czasu maznie kredka czy flamastrem, ale tez nie jakos
          namolnie. I schodzi to, farba jakas taka, ze schodzi.
          • dlania Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 21:17
            MOja młodsza kiedyś rozgniotła muche na ścianie - za cholere nie chciało zejść,
            jakas jadowita chyba byławink
            • ik_ecc Re: Wszystko zniszczone ehhh 09.01.09, 00:14
              Uuu... U mnie rozplaszczone muchy sa jakos glownie na oknie. Latwiej
              zeskrobac. Komary natomiast sa na scianach. Dopoki same nie
              odpadna. wink

              Ale, kurcze, niezly refleks musi miec ta Twoja mlodsza, skoro sama
              osobiscie ubila muche. smile
    • kitka20061 Re: Wszystko zniszczone ehhh 08.01.09, 21:56
      Nie wyobrażam sobie, żeby dziecko niszczyło mi mieszkanie. Raz pomalowała ścianę kredkami (miała ok.2 lat), ale wytłumaczyliśmy, pomalowaliśmy i już się nie powtórzyło. Teraz ma 3 lata i jedynym mankamentem jest zostawianie odciśniętych paluchów na lustrze i czasami na ścianach (wiadomo czasem ma raczki ubrudzone po jedzeniu czy dłubaniu w buzi). My bardzo dużo rozmawiamy na ten temat z córką, gdyż jestem pedantką i każdy okruszek mnie kuje w oko i widzę, ze ona tez już sie uczy pożadkowania. Jak mąż czasem nie odłoży czegos od razu na miejsce to mówi: tata sprzątnij, bo precież nie moze tu cały dzień leżec, albo sprząta za niego, bo najlepiej wie gdzie powinno być.
    • lubie.garfielda Re: Wszystko zniszczone ehhh 09.01.09, 01:50
      Wiecie... to ciekawe.

      W moim rodzinnym domu jeszcze stoją meble starsze odemnie. W całkiem
      przyzwoitym stanie. Meble "po siostrze" są bardziej odrapane ale to
      już kwestia miękkiego lakieru. Ja osobiście podrapałam sosnowe
      biurko (wygląda jakby się po nim koty ganiały) oraz we wczesnym
      dzieciństwie "zagryzłam" łóżeczko smile.
      Największym wandalizmem siostry gdy miała 2 lata było pomalowanie
      RAZ mazakiem nowej tapety u babci (co babcia wypominała naszej mamie
      dłuuugie lata stąd wnioskuje, że to było zdażenie jednorazowe bo
      przecież jakby to babci spowszedniało to by tego nie pamiętała).

      Jak moja mama to zrobiła?
    • mijaczek Re: Wszystko zniszczone ehhh 09.01.09, 02:02
      Czy wszystkie dzieci
      > tak niszczą ?

      Nie. Nie wszystkie. Wszystkie dzieci balagania, ale nie rozumiem jak
      mozna dopuscic do tego,zeby dziecko bez kontroli niszczylo
      mieszkanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka