Dodaj do ulubionych

Czy tak jest napprawdę??? Studniówki.

12.01.09, 19:01
jakoś nie chce mi się wierzyć w te podwiązki za 700 stów.
a może ja na prowincji mieszkam i nie wiem co się w świecie dzieje.
jak tak dalej pójdzie to moja klasa m ojego syna lub córki balować
będzie na Karaibach.
nie pozwoliłabym na te limuzyny, podwiązki Armaniego......a może
sporowadzono by mnie do pozimu i nie miałabym wyjścia??
a, to nie podwiązki tylko stringi-w zasadzie jeden czort to czy to..
Obserwuj wątek
    • beata985 Re: Czy tak jest napprawdę??? Studniówki. 12.01.09, 19:04
      linksmile
      matura.onet.pl/1525911,artykuly.html
    • figrut Re: Czy tak jest napprawdę??? Studniówki. 12.01.09, 19:16
      Jestem w temacie akurat i mogę zrobić listę wydatków tongue_out Sukienka szyta na miarę
      300 zł., rękawiczki 34 zł., podwiązka 11 zł., majtki 12 zł., fryzura, paznokcie,
      makijaż - 110 zł., impreza w pałacu 250 zł. od pary.
    • 18_lipcowa1 tak juz bylo 12.01.09, 19:24
      prawie 10 lat temu jak ja bylam maturzystka

      wprawdzie mielismy normalna studiowke, na stolowce, ale koszta wtedy
      byly juz spore -sukienka albo szycie, solarium, fryzura, itp

      ale moja kumpela np byla zaproszona jako osoba towarzyszaca jakiemus
      koledze, w szkole w Poznaniu i tam juz bylo bardzo posh
      impreza w hotelu, stroje ala Armani, wystawna kolacja itp
      • niezapominajka101 Re: tak juz bylo 12.01.09, 19:30
        Ja miałam studniówke 5 lat temu. Wtedy juz krolowaly balowe suknie.
        Mało która miala prosta czarna suknie.Bal odbył sie w restaurachi
        200 zł od pary. Solarium, fryzjer, paznokcie. Podwiazki, majtki było
        standardem..
        • beata985 Re: tak juz bylo 12.01.09, 20:27
          ja miałam trochę bardziej niż dawniej i było też tak, no może oprócz
          solarium-wtedy jeszcze nie byłobig_grin
          ale można mieć kiecę balową za 100 może 200 a można mieć za 1000,
          można kupic te czerwone majty za 10 czy 20 a można za 700.
          no kurde, o to mi chodzi. czy umiar juz jest nie w modzie???
          taka laska jak się ubierze w ciuchy z tej niższej granicy cenowej to
          będzie gorsza czy jak??? co z tymi co nie mogą sobie na takie
          ekstrawagancje pozwolić???
          • fantasmagorii Re: tak juz bylo 12.01.09, 20:40
            Występowałam kiedyś w jakimś lokalnym programie jako maturzystka i
            opowiadałam o cenie studniówki. Wtedy oceniłam ją razem z
            koleżankami na max 500 złotych. Ale to było dawno i nie prawda.
            • andaba Re: tak juz bylo 12.01.09, 21:09
              Pozostaje mieć nadzieję, że moje dzieci wezmą przykład z matki i na studniówki nie pójdą, bo uznają, że szkoda kasy.
              W końcu jaki sens wydawać na jeden głupi wieczór taką kasę?
              • 18_lipcowa1 Re: tak juz bylo 12.01.09, 22:16

                > W końcu jaki sens wydawać na jeden głupi wieczór taką kasę?

                bo zazwyczaj jest po prostu fajnie
              • jowita771 Re: tak juz bylo 13.01.09, 09:18
                Ja tez nie byłam i nigdy nie żałowałam. Miałam bardzo niezgraną klasę - dużą i
                same baby. Podzieliły się na grupki i wojowały ze sobą. Wychowawczynią była
                najbardziej niesprawiedliwa nauczycielka z jaką miałam kiedykolwiek do
                czynienia. Zamiast wywalić 600 zł żeby "bawić się" w takim towarzystwie, wolałam
                spędzić wieczór z przyjaciółmi. Kompletnie nie rozumiałam osób, które tłukły mi
                do głowy, że na studniówkę po prostu trzeba iść.
              • alicja.sunshine Re: tak juz bylo 13.01.09, 10:28
                dokładnie miałam takie samo podejście, nie poszłam nie żałowałam i nie żałuje,
                za to mój obecny chłopak był na studniówce i żałował bo się ponoć w ogóle nie
                bawił i stracił aby kasę.
        • zoofka Re: tak juz bylo 13.01.09, 20:48
          ja miałam studniówkę 10 lat temu. I wtedy co jak co, ale majtki też
          były standardem wink
          • beata985 Re: tak juz bylo 14.01.09, 08:55
            zoofka napisała:

            > ja miałam studniówkę 10 lat temu. I wtedy co jak co, ale majtki
            też
            > były standardem wink

            za 700???
        • pitahaya1 Re: tak juz bylo 14.01.09, 09:33
          niezapominajka101 napisała:

          Podwiazki, majtki było
          > standardem..

          Majtki też? smile
    • aqua_allegoria Re: Czy tak jest napprawdę??? Studniówki. 12.01.09, 21:15
      Ja na swoją nie poszłam.Powiedziałam wprost, że "Nie pasuje mi
      towarzystwo"wink Miesiąc "przed" panienki zaczęły szarże po butikach,
      fryzjerach, solariach-było to 13 lat temu. Generalnie porównując do
      dzisiejszych realiów- kwoty były podobne do
      opisywanych,astronomiczne.Mnie było szkoda pieniędzy. Po prostu.
    • denea Re: Czy tak jest napprawdę??? Studniówki. 12.01.09, 21:33
      A ja miałam studniówkę 12 lat temu i nie pamiętam snobistycznego
      szału wink Rzecz jasna, dziewczyny od fryzjera i z makijażem, ale i
      stylowo ubrane, przeważnie w czerń ewentualnie granat, żadnych tam
      odpustów ani cekinów tongue_out
      Bawiliśmy się na sali gimnastycznej udekorowanej przez uczniów i
      szczerze mówiąc, uważam że super ekskluzywne bale to trochę strata.
      Jedyna okazja w życiu, jedyny taki klimat a po hotelach i knajpach
      jeszcze się człowiek w życiu może poszwendać...
    • asia_i_p Re: Czy tak jest napprawdę??? Studniówki. 12.01.09, 21:35
      Ja miałam 15 lat temu. Z sukienką koktajlową (musiały być czarno-
      białe lub granatowo-białe) zmieściłam się w 100 zł, fryzjer
      kosztował chyba 50 (a za to co mi zrobił na głowie to już raczej
      powinien mi odszkodowanie zapłacić wink). W szkole więc było raczej
      tanio, nie pamiętam ile 100-150, nie więcej. Podwiązki nie miałam.
      Tam gdzie teraz pracuję jako nauczycielka studniówka tez jest w
      szkole, dekoracje uczniowie robia sami - to już tradycja, wybierają
      temat, w projekcie czasem pomagają zaprzyjaźnieni plastycy i jest
      jak z bajki - mieliśmy już dno morza, tajemniczy ogród, dżunglę
      afrykańską (moje pierwsze wychowawstwo, jeszcze sprzed dziecka, więc
      mogłam o dziesiątej w szkole zwijać liany z szarego papieru). Więc
      bal nie wypada drogo, ale suknie już są balowe, dziewczyny
      odstawione jak na wesele i to na pewno kosztuje.
    • wieczna-gosia Re: Czy tak jest napprawdę??? Studniówki. 13.01.09, 09:31
      a u moich dzieci towarzystwo nadal bawi sie w szkole, nadal usiluje przemycic
      alkohol, a po studniowce nadal umawia sie na after party smileI TO jest fajne i
      wlasnie tego aspektu studiowki w restauracji odtworzyc sie nie da.
    • gaskama Re: Czy tak jest napprawdę??? Studniówki. 13.01.09, 10:41
      Jezu, jest strasznie. Mogłabym się zabić za to zdanie: za moich
      czasów tak nie było. Ale to prawda. 17 lat temu królowały białe
      bluzki i spódnice. Starałyśmy się być oryginalne. Dziewczyny same
      sobie coś szyły. Ja miałam prostą czarną sukienkę w stylu lat 20-
      tych (opuszczony stan). Całą noc przetańczyłam z miłością mojego
      życia, z którą jestem szczęśliwa do dziś. To była chyba
      najważniejsza noc mojego życia. Żadne podwiązki za 700 zł by tu nic
      nie zmieniły.
      • bsl Re: Czy tak jest napprawdę??? Studniówki. 13.01.09, 10:45
        20 lat temu ... smile
        tak białe bluzki i spódniczki , albo sukienki czarne , lakierki
        kupowane w butikach , i moje niespełnione marzenie :kiecka z Pewexu
        za 20 dolców sad
        • vernalis1 Re: Czy tak jest napprawdę??? Studniówki. 14.01.09, 11:03
          ochhhhhhhh , co za czasy wink - moja studniówka 22 lata temy;
          balety na saligimnastycznej , żarełko każda klasa w swojej. Sala na
          tance jak to sala-pełno balonów i jakis szmat fruwających (nie
          pamiętam dokładnie); za to klasy -każda w innym temacie. Ja
          chodziłam do klasy "d" i zrobilismy "Piwnice pod Baranami" -
          dosłownie prawie że , a nad nami swoja klase miała IV B - oj był dym
          za te "pod Baranami" -ale sie nie ugieliśmy i szyld na drzwiach
          wisiał przez cała studniówkę. Ze strojów: biała bluzka, granatowa
          (plisowana) spódnica, szeroki aksamitny pas(jakies bordo)i pierwsze
          w moim życiu "dorosłe" pantofelki na obcasie.
          Zabawa do 5-ej nad ranem, w domu lekkie spanie-i z powrotem do
          szkoły "sprzątaC" -czyli dożerac co nie zezarte i balety.
          Przemycanie alkoholu tez było, pierwsze zawroty głowy wink -ech... ja
          chce powtórki !!
          • gaskama Re: Czy tak jest napprawdę??? Studniówki. 14.01.09, 11:26
            Oj tak, oj tak. Bosko było. U nas za przyozdobienie sali od wf był
            pan od wychowania obywatelskiego odpowiedzialny, wisiały jakieś
            zielone gówna pod sufitem, takie pod jakimi ukrywa się czołgi.
            • bsl Re: Czy tak jest napprawdę??? Studniówki. 14.01.09, 11:36
              a no i hit sezonu ,Biełyje rozy big_grin
              u nas jakis tani zespół muzyczny przygrywał
              • gaskama Re: Czy tak jest napprawdę??? Studniówki. 14.01.09, 11:41
                U nas w szkole leciał "Biały Miś"!!!
            • setia Re: Czy tak jest napprawdę??? Studniówki. 14.01.09, 11:55
              gaskama napisała:
              wisiały jakieś
              > zielone gówna pod sufitem, takie pod jakimi ukrywa się czołgi.

              bosz, odkąd pamiętam dekorowano u nas w szkole salę czymś takim: siatka wojskowa
              z jakimiś zielonymi wodorostami. do dziś nie mogę zrozumieć dlaczego smile
              • bsl Re: Czy tak jest napprawdę??? Studniówki. 14.01.09, 11:56
                był problem z balonami , zastąpiliśmy je kondomami których nie
                brakowało smile, jak sprzatalismy klasy na drugi dzien wisiały takie
                flaczki bo powietrze wylecialo big_grin
              • gaskama Re: Czy tak jest napprawdę??? Studniówki. 14.01.09, 11:57
                To pozwalało zapomnie, że jesteś w sali gimnastycznej?? Wtedy
                uważałam, że to straszny szit, a teraz .... nadal tak uważam, ale
                jakaś nostalgia się odzywa. Syn jest jeszcze w zerówce, ale
                chciałabym, żeby miał taką studniówkę jak ja. W drogich hotelach
                będzie mógł balować, jak będzie dorosły i se sam zarobi na takie
                wyjście.
    • paskudek1 Re: Czy tak jest napprawdę??? Studniówki. 14.01.09, 13:45
      ja myślę ze to jest kwestia ogólnego podejścia do życia. NO owszem, w 94 kiedy ja miałam studniówkę takie kreacje jak dzisiaj w grę nie wchodziły. I tego chyba najabrdziej zazdroszczę dzisiaj dziewczynomsmile A co do majtek - były normalne - białe, Jeszcze nie weszła moda na jakieś podwiązki, czerwone majteczki itp. Impreza była w szkole.
      Co do solarium to jedna pójdzie druga nie, z fryzjerem tak samo, w zależności od tego jak jest przyzwyczajona. Na solarium poszłam raz w życiu, przed własnym slubem. A i to tylko dlatego że mi się trafił gorset przy sukni zapinany na szyi. Gdyby był normalny to solarium bym do tej pory nie oglądała od wewnątrz. Potrzebne mi to jak świni siodło i psu piąta noga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka