ja1234-live
20.01.09, 16:45
Ale mamy dzisiaj pecha wyjezdzalismy z mezem po zakupy i wywołac
zdjęcia spod domu a tu masz napatolił się sąsiad akurat jak mąż
cofał do tyłu sąsiad jechał z za zakrętu i walnoł nam w tył
samochodu ale jakby nie patrząc to niby nasza wina że sie nie
zatrzymalismy ale on stwierdził ,że za pużno zatrabił i nie miał
gdzie zjechac ale to nie prawda bo miejsca miał dużo i jakby sie
trzymał faktycznie prawej strony jak Bóg przykazał to by nic sie nie
stało przejechał by bez problemu grrrr....no ale mąż odraz ugoda czy
co i poszedł sasiad na 500zł niby tylko nad zdeżakiem troche
wgniecione i zarysowane i kierunkowskaz poszedł i tak jesteśmy 500zł
w plecy mam juz dośc na dzisiaj