kocianna
25.01.09, 22:17
Kiedy kupuję leki albo rozmawiam z lekarzem, zwykle posługuję się nazwą
substancji czynnej (proszę o jakiś tani paracetamol, albo: pani doktor, jak to
ma być amoksycylina, to ja proszę bez dodatków, bo młoda ma uczulenie). I
zwykle spotykam się z ogromnym zdziwieniem, a czasem nawet nie bardzo ludzie
(zawodowcy przecież) wiedzą, o co mi chodzi.
A wy kupujecie "Nurofen", czy "ibuprofen"?