Dodaj do ulubionych

Co myśleć - szwagierka...

01.02.09, 18:48
Otóż taka sytuacja. Jest dwóch braci, jeden żonaty i dzieciaty, ma
żonę policeum plastycznym, babka amatorsko maluje. Drugi z braci
właśnie ma się żenić, siedzi z przyszłą żoną, bratem , szwagierką u
wspólnych znajomych, którzy mieszkają w tym samym bloku , co
szwagier. Nagle ta malarka zaczyna zapraszać do swojego mieszkania
tego niezamężnego brata, argumentując, że chce mu coś pokazać. Noie
zaprasza narzeczonej, dla niej ma być to niespodzianka. Dziewczyna
nie idzie, jej luby idzie, ale niechętnie, po długich namowach,
zrzędzeniu. Przyszła żona zła, ale robi dobrą minę. Po pewnym
czasie dostają ów prezent - niespodziankę. Jest to namalowany akt
tejże szwagierki. Dziewczyna się wkurza, facet wrzuca ''dzieło'' do
paczki, wynosi do piwnicy. Czy któraś z Was dopatrywałaby się
jakichś podtekstów. Ja staram się przy dziewczynie bagatelizować,
ale może warto by się bliżej przyjrzeć. Jest już po ślubie. Młody
małżonek unika szwagierki i okazuje jej jawną niechęć.
Obserwuj wątek
    • gagunia Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 18:57
      Czy dobrze rozumiem, że malarka dała szwagrowi swój akt? Jeśli tak, to chyba
      jest trzepnięta. Bez względu na to czy coś miedzy nią a szwagrem było czy nie.
    • dlania Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 18:58
      Ja sie pogubiłam w tych szwagierkach - która w końcu była na tym obrazie, ta
      stara czy ta dopiero planowana?wink
    • marina2 Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 19:00
      nie rozumiem więc dopytam.akt był wykonany na zamówienie?

      czy wtedy kiedy wyszli razem to on jej dał zdjęcie narzeczonej ? wyraził zgodę?zamówił obraz? czy od razu odebral gotowca?"po pewnym czasie dostają ów prezent-niespodziankę"
      wnioskuję,że jakoś doszło do zamówienia za plecami malowanej?tak?
      ja bym się zirytowała gdzyby mi ktoś wręczył nieproszony mój akt .
      mniejsza o to jak bym wyglądała na tego golasawink)
      ktoś tu najwyraźniej przekroczył granice

      • marina2 Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 19:01
        a żesz dała mu swój akt???
        jeśli tak jest zdrowo rąbnięta
      • e_r_i_n Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 19:02
        Malarka namalowała samą siebie, nie pannę młodą.
        • doral2 Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 19:04
          szwagierce raczej mocno odbiło...
      • azile.oli Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 19:03
        To nie był akt przyszłej żony. To był akt szwagierki- żony brata.
        Namalowała swój autoportret w prezencie ślubnym. (Ale dała przed
        ślubem).
        • ma_dre Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 20:56
          tez mi prezent smile))) ...a szwagierka moze swobodnie kandydowac do tytulu
          kretynki roku!
    • malila niezrealizoway 01.02.09, 19:04
      króliczek Playboya?wink
      • marina2 Re: niezrealizoway 01.02.09, 19:07
        prorokuję 200
        azile gratulacje
        zakladasz super wątki sensacyjnewink)
        uważam jak wyżej kobieta coś nie ten teges chyba ...,że ten nowo nabyty szwagier ma
        a/galerię sztuki
        b/właścicielem agencji towarzyskiejwink))
    • kali_pso Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 19:05

      Trudno powiedzieć- gdyby dała mu swoje nagie zdjęcie, watpliwości by
      nie było, nie?wink
      Tyle, że to miał być prezent-niespodzianka dla młodej żony, tak?
      Ale kto o zdrowych zmysłach daje innej kobiecie swój akt w
      prezencie, oczekując zachwytów i wyrazów wdzieczności?
      Może pan się w łóżku nie sprawdził i to zemsta jakaś?wink
      Nie wiem, dziwne to trochę...
    • nutka07 Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 19:12
      Szwagierka czy bratowa???
    • lola211 Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 19:17
      W sumie to nie pojmuje ciezaru gatunkowego "przestepstwa".Dla mnie
      obraz to obraz, akt to akt, czyj by nie był.Jedynie niezrecznie, ze
      to w prezencie slubnym jako prezent poszlo.Ale poza tym- o co w
      zasadzie chodzi?
      • azile.oli Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 19:25
        Może głównie chodziło o to, że najpierw chciała pokazać akt
        szwagrowi. Dla tej młodej małżonki sytuacja jest dwuznaczna. Nie
        podejrzewa męża o romans z bratową, ale czy może być tego pewna? Czy
        to tylko bezmyślność i brak taktu? Może chęć dokuczenia tej
        dziewczynie? Nie wiem. Trochę tę szwagierkę znam, jest taka jakaś
        postrzelona, sama nie wiem, co o tym myśleć . Na miejscu tej
        dziewczyny chyba oddałabym ten wątpliwy prezent, albo na śmietnik
        wywaliła.
        • lola211 Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 19:34
          Romans? Bo na obrazie goła baba wystepuje? Kurde, sztuka rzadzi sie
          innymi prawami i w zasadzie to najwazniejsza jest wartosc dziela-
          dobrze namalowane czy bohomaz.
          • kali_pso Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 19:41

            Hmmm..rozumiem mój akt wiszący nad łóżkiem w sypialni, rozumiem akt
            obcej mi osoby lub będącej wymysłem autora wiszący nad łóżkiem, ale
            ni diabła nie wyobrażam sobie aktu szwagierki, którą codziennie
            spotykam, wiszącego nad moim łóżkiem- czy to byłby bohomaz czy
            dzieło sztuki. To jakby przekracza moje wyobrażenie o sztuce i nie
            zgadza się z moim s-v prezentowym. I chrzanić domniemany romans-
            jako prezent ten akt jest mało stosowny.
            Chciała zrobić prezent młodej parze? Mogła pannę młodą namalowaćwinkP
            • madameblanka Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 21:28
              ale on tam chodził, do tej szwagierki. Tak? Czyli obserwował postęp pracy. po za
              tym on wiedział wcześniej /nie wiele wcześniej ale jednak/ co to będzie za
              dzieło. Dlaczego żonie nie powiedział "ty słuchaj ona się sama uwieczniła na tym
              obrazie, udawaj zaskoczoną", albo coś w podobie.
              po za tym jak kuźwa można samemu się namalować, ciekawe czy była obiektywna, he he
              • azile.oli Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 21:51
                Do szwagierki, a właściwie swojej bratowej, bo szwagierka to chyba
                dla jego żony, chodził oczywiście, bo chodził do brata. Ile razy
                widział to ''dzieło'', tego nie wiem, ale co najmniej raz widział,
                tyle, że nie wiadomo w jakim stadium. Czemu nie ostrzegł przyszłej
                żony? Może miał nadzieję, że tamto babsko zrezygnuje z podarunku?
                Może się z nią pokłócił, widać było, że wrócił zły? Nie wiem. Jakby
                to był mój chłop, to bym zapytała, a szwagierce bym powiedziała, co
                myślę o takim darze i że w moich oczach wystawia sobie kiepskie
                świadectwo. Ale tamta dziewczyna za delikatna jest.
            • rita75 Re: Co myśleć - szwagierka... 02.02.09, 13:22
              > Chciała zrobić prezent młodej parze? Mogła pannę młodą namalowaćwinkP

              albo tesciową..big_grinDD
    • nutka07 Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 19:21
      A w jakim celu owy brat poszedl z malarka na gore. Napisalas, ze po pewnym
      czasie dopiero dostali obraz. Czyli co wrocili spowrotem bez niczego?
      • azile.oli Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 19:26
        Ponoć chciała mu pokazać tę niespodziankę, która jakoby wymagała
        wykończenia.
        • nutka07 Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 19:39
          Narzeczony nie pusicil pary co to za niespodzianka a byc? Dopiero po reakcji
          zony zaczal sie dziwnie odnosic do bratowej?
      • nutka07 Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 19:38
        Przepraszam za ten 'spowrot'.
        • azile.oli Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 19:43
          Ponoć nie powiedział, co to za dzieło, pewnie nie wiedział jak. Do
          bratowej zaczął się odnosić z niechęcią zaraz po wyprawie do jej
          mieszkania.
      • ledzeppelin3 Re: Co myśleć - szwagierka... 02.02.09, 17:03
        >Czyli co wrocili spowrotem bez niczego?
        No pewnie, że bez niczego, w końcu to akt był tongue_out
        • nutka07 Re: Co myśleć - szwagierka... 06.02.09, 13:38
          No wiesz, mogla mu wreczyc jakies przykladowe szkice wink
    • nutka07 Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 19:48
      A co na to wszystko maz malarki i 'molestowany' brat?
      • azile.oli Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 20:05
        Młody żonkoś nazwał ją głupią babą bez poczucia taktu. Co na to jego
        brat i czy wogóle wie o wszystkim - nie wiem. On z tych, co mu mogła
        wmówić, że pejzaż podarowała.
    • mearuless a ładna ta szwagierka???:) 01.02.09, 19:55

      bo np. jak jest zapasiona, zaniedbana i w dodatku naga to moze byc bardzo
      pozyteczny prezent taki "ku przestrodze"- i wtedy ja osobiscie bym go powiesila
      nad lodowka albo w innym widocznym miejscuwink
      a jak szwagierka jest laska, piekna niczym Scarlett O'Hara to wystarczy
      zamalowac głowe wkleic swoja fote i tez powiesic w miejscu widocznymsmilesmilesmile
      po co robic problem bo szwagierka sfiksowala???smile
      • azile.oli Re: a ładna ta szwagierka???:) 01.02.09, 20:02
        Niezbyt ładna, sporo starsza od ''oblubienicy'', raczej chuda, ale
        cycki to sobie takie rąbnęła, jakich nie miała nawet w ostatnim
        miesiącu ciąży. (Pamiętam ją z tego czasu). Ogólnie się upiększyła,
        ale nie da się zaprzeczyć, że to jej akt.
    • mama-maxa Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 21:03
      walnięta i to nieźle, ciekawe czy ten akt wylądował w piwnicy, bo
      młody serio poczuł się zniesmaczony, czy może dlatego, że nie chciał
      spoglądać na niego przy zoniewink

      aha no i po co on szedł tam wcześniej?? może wybierał pozębig_grin
      • azile.oli Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 21:14
        Właśnie to nurtuje tę moją koleżankę. Po co ona go tam zwabiła. Bo
        ewidentnie facet iść nie chciał, tym bardziej bez narzeczonej. W
        końcu polazł, dla świętego spokoju, ta baba potrafi dziurę w brzuchu
        wywiercić. Zresztą mogło chodzić o naprawdę fajną niespodziankę.
        Ja znam dobrze tę szwagierkę, wiem, że mogła próbować uwodzić, ale
        jeśli tak, to wcześniej, gdy facet nie był jeszcze w związku. Nie
        sądzę, żeby do czegoś doszło, ale podejrzewam, że próbowała, ale
        może tylko takich gierek typu, czy młodszy facet bez partnerki na
        nią poleci. Oni się kiedyś nawet dość lubili, ale nie sądzę, żeby
        zrobił świństwo bratu. Z drugiej strony, on był młody, a ona cwana,
        może go tylko uwodziła, a może jednak coś było? Żal mi tej
        koleżanki, bo na babsko patrzeć musi i udawać, że nie ma żadnych
        podejrzeń.
        • na_pustyni Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 21:54
          jeju, z czego robić aferę
          próżna i śmieszna baba, ot tyle
          • gabrielle76 Re: Co myśleć - szwagierka... 01.02.09, 22:21
            Szwagierka która podarowała autoportret żałosna!! Nie dziwie sie ze lezy teraz w
            piwnicy, ja bym go spaliła na jej oczach.
    • sanna.i Re: Co myśleć - szwagierka... 02.02.09, 12:03
      Czy ja wiem...A jak ona ten akt malowała: z pamięci, ze zdjęcia, z wyobraźni?
      Nic takiego strasznego się nie stało, może nieco dziwnego smileSzwagierka zrobiłaby
      lepiej malując portret,to by był strzał w dychę.
      • sanna.i Re: Co myśleć - szwagierka... 02.02.09, 12:05
        Aaaaaaa,szwagierki! Sorry, coś porąbało mi się.Nie,no chyba ma coś nie tak pod
        kopułą.A co na to brat (mąż szwagierki)?
        • majka150 Re: Co myśleć - szwagierka... 02.02.09, 13:00
          Ja bym zwróciła prezent stawiając go na klatce schodowej przy
          wejściu do jej bloku.Skoro tak lubi być podziwiana to miała by tej
          uwagi aż dosyć.
    • insomnia0 Re: Co myśleć - szwagierka... 02.02.09, 13:13
      a po grzyba mu akt szwagierki? i co za idiotka ta szwagierka ze rozdaje swoje
      akty szwagrowi? Sytuacja dosyc dwuznaczna.. no chyba ze szwagierka zdrowo
      rąbnieta w dekiel...On nie powinien przjąć tego..a na miejsu tej dziewczyny ..
      to oddałabym jej ten akt mowiąc ze na scianah chce miec cos w dobrym guście
      wiec ten obrazek nie bedzie mi pasował.. o tyle!
      • azile.oli Re: Co myśleć - szwagierka... 02.02.09, 15:39
        Szwagierka raczej taka rąbnięta w zachowaniu, ale tu moim zdaniem
        przegięła. Namawiam tę koleżankę, aby powiedziała babie woprost, co
        myśli o takim prezencie.
        Odpowiadając na wcześniejsze pytanie : nie wiem, co na to mąż tej
        durnej baby, być może o niczym nie wie.
        • girlsetsfire Re: Co myśleć - szwagierka... 05.02.09, 22:01
          Czesc dziewczyny. Wkurza mnie moja szwagierka..moze bezpodstawnie.
          Otóż niby sie dogadujemy jednak gdzies tam ona ze swoim mezem
          rywalizuja ze mną i moim mężem .( ona jest siostra mojego męża) .
          Wydaje mi się, ze chca sie czuc lepsi. Głównie chodzi o kase ( ona
          jest cholerna materialistka). Jakis czas temu powiedzialam jej i jej
          mezowi, ze spodobala mi sie strasznie torebka, ktora widzialam w
          sklepie.Pokazalam im ją w gazecie. Zaznacze, ze jestem osoba
          oszczedna i rzadko sobie cos kupuje. Powiedzialam im jednak , ze
          jest za droga, ale moze namowie meza i mi ja kupi na urodziny, które
          mialy byc za miesiac. Dodalam, ze bardzo chcialabym ja miec. I.....2
          tygodnie pozniej w święta....dowiaduje się,że szwagierka dostala od
          meża wlasnie tę torebkę..identyczna!!!!! I sama ją kupiła!!!!
          Myslalam, ze padnę! plakac mi sie zachcialo..Ja wiem, ze to jest
          tylko glupia torebka, ale jakos tak smutno i glupio mi sie zrobilo.
          Co o tym sądzicie?
          • bloopsar Re: Co myśleć - szwagierka... 06.02.09, 01:19
            No ale co ci to przeszkadza? Przeciez nadal mozesz dostac od meza taka sama
            torebke. To ze ma ja szwagierka nie znaczy ze dla ciebie przepadla. Przeciez
            istnieje spore prawdopodobienstwo ze iles kobiet na swiecie tez ma takie torebki smile
            • girlsetsfire Re: Co myśleć - szwagierka... 09.02.09, 23:07
              Wiemsmile ale tu chodzilo o to , ze ona specjalnie kupila ta
              torebke..eh...zresztą juz mi sie nie podoba
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka