Dodaj do ulubionych

przekwalifikowanie sie a doswiadczenie

14.11.03, 14:01
Ukonczylam dobra, panstwowa uczelnie ekonomiczna. Na studiach zawsze
pociagaly mnie przedmioty bardziej matematyczne (analizy finansowe, finanse
przedsiebiorstw, rachunkwosc itp.) niz te bardziej humanistyczne. Wiadomo jak
bylo po studiach - po paru miesiacach szukania pracy bralo sie to, co bylo i
gdzie mnie chcieli. A prace dotalam glownie ze wzgledu na znajomosc jezykow
no i dyplom. Bylo to bardziej zwiazane ze sprzedaza niz finansami. Potem w
ramach "awansu zawodowego" zmienilam prace - w tej samej branzy, ale lepiej
platne. Teoretycznie to samo mialo byc, ale okazalo sie, ze to glownie
sprzedaz, poza tym firma okazala sie jedna wielka dilbertoza. Na szczescie
okazalo sie, ze jestem w ciazy, umowe mialam do dnia porodu. Macierzynski sie
skonczyl, chcialabym juz isc do pracy, ale nigdy wiecej do
sprzedazy/marketingu itp.
Chcialabym zaczac od nowa - w finansach, rachunkowosci. Oferty pracy sa, ale
dla osob z doswiadczeniem paroletnim, albo dla absolwentow. czy wywalac kase
na studia podyplomowe w interesujacej mnie dziedzinie (np. rachunkowosc) i co
potem - bede dalej bez doswiadczenia w branzy, a tu 30 na karku i czy znajde
prace? Najchetniej rozpoczela bym wlasna dzialalnosc, ale do tego tez trzeba
miec jakies doswiadzcenie w ksiegowosci, bopnikt nie bedzie chcial skorzystac
z mych uslug. Teraz jestem w takim dolku, ze zlapalam bym jakakolwiek prace,
zeby zarobic na opiekunke i pampersy.
Czy komus sie udalo - przekwalifikowac sie i znalezc prace w nowej branzy?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mosia.k Re: przekwalifikowanie sie a doswiadczenie 14.11.03, 14:45
      Myślę, że wiele zależy od tego, skąd się pochodzi, gdzie mieszka i pracuje. Ja
      podobnie skończyłam niczego sobie uczelnię techniczną, w kierunku zarządzanie i
      marketing. No i cóż....po studiach wróciłam do swojej "metropolii", urodziłam
      dziecko i gdy już podjęłam decyzję o rozpoczęciu pracy, to brałam co było
      (szczęśliwa, że w ogóle było). Również nie czuję się zrealizowana ani spełniona
      w tym co robię, chciałabym bardzo zmienić firmę, ale i charakter pracy. No i
      tutaj pojawia się problem kwalifikacji-dzisiaj sam goły dyplom już nie
      wystarcza, no a z doświadczeniem też u mnie bez rewelacji, bo pracuję od roku
      (pierwsza praca). I co dalej? Też się zastanawiam nad problemem, który
      poruszyłaś. Wiadomo, że jak brak na opiekunkę i pampersy, to tym bardziej na
      studia podyplomowe, a z kolei jak i gdzie nabywać to doświadczenie, gdy nikt
      nie chce zatrudnić "żółtodzioba" po studiach.
      Rzeczywiście, masz rację, sama też się zastanawiam, czy jest możliwe w
      dzisiejszych czasach jakieś przekwalifikowanie się. Póki co, przy braku
      gotówki, trzeba chyba starać się podnosić swoje kwalifikacje w miarę własnych
      możliwości, np. szlifowanie języków obcych w zaciszu domowym....smileŻyczę
      powodzenia i samorealizacji w życiu zawodowym.
      Pozdrawiam,
      Mosia
      • pyzapyza Re: przekwalifikowanie sie a doswiadczenie 14.11.03, 18:13
        Mam nadzieję, że odezwą się tu emamy, które dokonały już takiego wyboru - czy
        Wam się udało zacząć wszystko od początku?

        Mam dokładnie te same przemyślenia, po macierzyńskim muszę szukać nowej pracy,
        mam nowy pomysł (myślę że na podyplomowe nawet bym kasę wyskrobała, ale studia
        takie trwają rok, jednak mogę się poświęcić), zdecydowanie wiem, czego nie chcę
        już w życiu robić, tylko czy nie za późno już na zmiany?
        • flo5 Re: przekwalifikowanie sie a doswiadczenie 14.11.03, 21:17
          Za późno? Żartujesz? Przecież nie masz jeszcze 100 lat!
    • edytast Re: przekwalifikowanie sie a doswiadczenie 14.11.03, 21:58
      Ja również stanęłam przed podobnym dylematem. Kilka lat temu ukończyłam studia
      ekonomiczne, mam również kilkuletnie doświadcznie w księgowości. Ale niestety
      okazało się że przez dwuletnią przerwę (macierzyński i wychowawczy) "wypadłam" z
      zawodu. Pozmieniało się wiele przepisów podatkowych, od nowego roku mają wejść
      kolejne. Co gorsza podczas rozmowy w sprawie pracy okazało się, że pozapominałam
      także wiele przepisów, które kiedyś doskonale znałam. Ponadto w moim mieście
      jest ostatnio bardzo mało ofert dla księgowych. Wobec powyższych faktów
      postanowiłam zaryzykować i otworzyć własny interes (nie zw. księgowością).
      Postanowiłam po prostu sprawdzić się w czymś, czego do tej pory nie robiłam. A
      co z tego wyniknie - okaże się. Jeśli czujesz, że nie chcesz więcej zajmować się
      sprzedażą to sprobuj swoich sił w księgowości. Spróbuj znaleźć pracę w branży,
      która Cię interesuje i zacznij podnosić kwalifikacje. Własną działalność na
      poczatek odradzam - tu potrzebne jest już duże doświadczenie.
      Życzę Ci powodzenia i pozdrawiam. Edyta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka