cetebe
17.11.03, 18:37
Kiedys ktos pytał czy jestem zadowlona ze swojego życia. nie nie jestem. nie
mam ślubu, zyję od 7,5 lat z człowiekiem który jest starszy ode mnie. Mamy
synka 6,5 miesiąca. Ale nie umię tej sytuacji zmienić.
Ja wróciłam do pracy pracuję około 2,5 miesiąca. On nie pracuje od 2,5 lat ma
rentę. Mały został z nim. Ja karmię piersią, przyjeżdżam kiedy tylko mogę
czasami nie wracam już o 14 do pracy choć pracuję do 16.
Mam taki komfort pracy, choc zyski też nie za wysokie ale są.
Dziś (pracuję jako dyrektor) był u mnie w firmie na naradzie prezes z okazji
5 lecia istnienia firmy. Z gratulacjami idt.. Nawet biorąc pod uwagę to ,że
mnie nie zwolnili to pewne jest że muszę uczestniczyć w takim spotkaniu (a
może na koniec roku jakaś nagroda?)
Tak więc w trakcie narady zadzwoniłam a tam lament bo mały nie chce jeść,
płacze przyjeżdżaj szybko.
Jak do cholery szybko? Po naradzie wróciłam do domu 16.10 i dowiedziałam się
że jak tylko wyjdę z domu to zapominam o dziecku (a ja boleję nad tym, że
wychodzę a on zamiast nim się zajmować tzn. bawić go to go posadzi każe
samemu się bawić na kocu przed telewizorem a sam idzie do komputera. Jak
dziecko które chce uwagi ma nie płakać? A może tak ponosić na rękach? Dodam,
że w sobotę i niedzielę wcale nim się nie zajmuje a także od 15 do 7 rano czy
8 też nie on tylko ja.
I dalej do mnie, że on nie chciał dziecka (co jest nieprawdą, ale takich
rzeczy się nie pamięta, po co? lepiej kogoś obciążyć)
że ja chciałam więc mam, powinnam być odpowiedzialna, a nie jestem? Przy mnie
nie płacze.
że jestem dziwką, (kurwą) i mam bachora itd. więc pytam, czy mam oddać
dziecko? czy dam mi pieniądze na opiekunkę? nie bo on nie ma (płaci alimenty
na poprzednie) a ja że sąd mu nakaże dawać i iść do pracy zarobić. Więc
dowiedziałam się że jeste podła suka, kurwa, dziwką która ma bachora i
bękarta i jest taka sama jak inne.itd.. cóż normalka nie pierwszy raz jestem
wyzywana
Ale od pewnego czasu nie mam siły walczyć, nie nawidzę jego syna i po woli
tracę miłość do niego
Ja na prawdę muszę pracować a dziś szczególnie bo wiecie co prezes to prezes
tym bardziej że czytałam wiele postów o zwolnieniach po macierzyńskim, a ja
pracuję mam telefon z którego korzysta on też, samochód służbowy i
nienormowalny czas pracy
POMOCY, już nie mam siły na to wszystko,