Dodaj do ulubionych

jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo

17.11.03, 18:37
Kiedys ktos pytał czy jestem zadowlona ze swojego życia. nie nie jestem. nie
mam ślubu, zyję od 7,5 lat z człowiekiem który jest starszy ode mnie. Mamy
synka 6,5 miesiąca. Ale nie umię tej sytuacji zmienić.
Ja wróciłam do pracy pracuję około 2,5 miesiąca. On nie pracuje od 2,5 lat ma
rentę. Mały został z nim. Ja karmię piersią, przyjeżdżam kiedy tylko mogę
czasami nie wracam już o 14 do pracy choć pracuję do 16.
Mam taki komfort pracy, choc zyski też nie za wysokie ale są.
Dziś (pracuję jako dyrektor) był u mnie w firmie na naradzie prezes z okazji
5 lecia istnienia firmy. Z gratulacjami idt.. Nawet biorąc pod uwagę to ,że
mnie nie zwolnili to pewne jest że muszę uczestniczyć w takim spotkaniu (a
może na koniec roku jakaś nagroda?)
Tak więc w trakcie narady zadzwoniłam a tam lament bo mały nie chce jeść,
płacze przyjeżdżaj szybko.
Jak do cholery szybko? Po naradzie wróciłam do domu 16.10 i dowiedziałam się
że jak tylko wyjdę z domu to zapominam o dziecku (a ja boleję nad tym, że
wychodzę a on zamiast nim się zajmować tzn. bawić go to go posadzi każe
samemu się bawić na kocu przed telewizorem a sam idzie do komputera. Jak
dziecko które chce uwagi ma nie płakać? A może tak ponosić na rękach? Dodam,
że w sobotę i niedzielę wcale nim się nie zajmuje a także od 15 do 7 rano czy
8 też nie on tylko ja.
I dalej do mnie, że on nie chciał dziecka (co jest nieprawdą, ale takich
rzeczy się nie pamięta, po co? lepiej kogoś obciążyć)
że ja chciałam więc mam, powinnam być odpowiedzialna, a nie jestem? Przy mnie
nie płacze.
że jestem dziwką, (kurwą) i mam bachora itd. więc pytam, czy mam oddać
dziecko? czy dam mi pieniądze na opiekunkę? nie bo on nie ma (płaci alimenty
na poprzednie) a ja że sąd mu nakaże dawać i iść do pracy zarobić. Więc
dowiedziałam się że jeste podła suka, kurwa, dziwką która ma bachora i
bękarta i jest taka sama jak inne.itd.. cóż normalka nie pierwszy raz jestem
wyzywana
Ale od pewnego czasu nie mam siły walczyć, nie nawidzę jego syna i po woli
tracę miłość do niego
Ja na prawdę muszę pracować a dziś szczególnie bo wiecie co prezes to prezes
tym bardziej że czytałam wiele postów o zwolnieniach po macierzyńskim, a ja
pracuję mam telefon z którego korzysta on też, samochód służbowy i
nienormowalny czas pracy
POMOCY, już nie mam siły na to wszystko,
Obserwuj wątek
    • dollores1 Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 17.11.03, 18:49
      Powiem szczerze, że nie znam całej sytuacji i może nie powinnam się na ten
      temat wypowiadać, ale dziwię się że jesteś z takim człowiekiem. Skoro twój
      partner nie pracuje, nie umie zająć się dzieckiem i ma jeszcze pretensje że
      wracasz od czasu do czasu o normalnej porze z pracy, to cos tu jest nie tak!!!
      O wyzwiskach pod twoim adresem nie będę się wypowiadać i zostawiam to bez
      komentarza bo brak mi słów.
      Na twoim miejscu zastanowiłabym sie po co jesteś z tym facetem, bo ja nie
      rozumiem tego. Nie pozwól siebie tak traktować !!!
      • ikaikaj Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! d3ugo 01.12.03, 13:56
        czasem leiej zostac bez partnera niz z byc z czlowiekiem,ktory wymaga wiekszej
        opieki niz dziecko...masz teraz w domu nie jedno a dwojke dzieci...ja kiedys
        tez bylam sama z malym dzieckiem,ale przysiegam,ze nie zalowoalam tego przez
        ani jedna minute mojego zycia...teraz jestem szczesliwa z wlasciwym
        czlowiekiem.
        zastanow sie czy ty tez chcesz byc szczesliwa...
        pozdrawiam serdecznie
        ikaikaj
      • pilaczi Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 02.12.03, 10:59
        Nie powinnam się wtrącać ale to co przeczytałam strząsnęło mną niemiłosiernie!!!
        Jestes niezależna finansowo po co ci on??? Masz cudowne dziecko które powinno
        być dla ciebie najważniejsze, on nawet nie umie się nim zjąć! zostaw go we
        dwójke będzie wam lepiej bez kłótni i wyzwisk! Dziecko potrzebuje spokoju i ty
        również! Dasz sobie radę! Zobaczysz!
        Powodzenia!
    • mamamonika Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 17.11.03, 19:18
      Hej,

      popieram poprzedniczkę, a Tobie współczuję. Jakby mój mężczyzna nazwał mnie
      dziwką, to przestałby być moim mężczyzną. I już.
      Dzieciakiem pewnie lepiej zajęła by się opiekunka (może nawet by wyszła z nim
      na spacer...) Nie wiem jakie Was łączą relacje, ale naprawdę takiego typa jak
      opisałaś w domu bym nie chciała hodować. I to w dosłownym tego słowa
      znaczeniu - toż to żyjątko bardziej roślinę przypomina, a nie mężczyznę... I
      to jeszcze kaktusa, bo kłuje...
      Przepraszam, jeśli Cię uraziłam. Dlaczego piszesz, że nie masz siły walczyć? A
      wywal go w diabły, albo wyjdź sama z tego chorego układu. Z tego co piszesz
      dasz sobie radę sama. Chyba, że jednak Kaktus jednak ma Coś w sobie smile czego
      nie opisałaś

      Trzymaj się cieplutko i dużo odwagi
      Monika
      • sugar_mama_danielcia Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 17.11.03, 20:23
        Droga Cetebe,
        Bardzo Ci wspolczuje i przede tule Cie do serduszka. Musisz czuc sie podle,
        samotnie i bardzo zle.
        Z tego co piszesz facet, z ktorym mieszkasz jest zerem. Nie wiem, moze ma
        jakies pozytywne cechy, o ktoych nie wspomnialas, ale dla mnie i tak jest
        zerem. Jak on sie do Ciebie odnosi? Ile takie traktowanie mozna znosic? Co to
        w ogole za wyzwiska? Od najgorszych. Ale ciezko mi Ci tu cokolwiek doradzic.
        Nie wiem czy ty jego kochasz, dlaczego z nim jestes (bo piszesz, ze te
        wyzwiska i chamskie zachowanie wobec Ciebie to normalka)???
        Zabolalo mnie bardzo, ze zaczynasz nienawidziec jego syna. Ale przeciez to
        jest takze i Twoje dziecko. Dlaczego zaczynasz miec zle uczucia do Bogu winnej
        istotki, ktora i tak najbardziej z Was cierpi lub ucierpi w tym zwiazku?
        Dziecko rodzi sie jak czysta tablica. A to co zostanie na niej zapisane w
        wielkiej mierze zalezy od nas samych.

        Pozdrawiam Cie
        Sugar
      • irminka2 Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 18.11.03, 08:00
        Cetebe, to nie pierwszy Twój post o sytuacji w Twoim związku. Czasem się
        zastanawiam, co kobietę wykształconą , niezależną od partnera finansowo trzyma
        przy facecie , który ja obraża i poniża na każdym kroku.Chyba,że jest coś , jak
        napisała Mamamonika,o czym nie napisałaś. Dobro dziecka? A cóż to za dobro, gdy
        widzi jak ojciec obraża matkę? Poradzisz sobie, a jesteś w tej komfortowej w
        tym wypadku sytuacji,że żaden "papierek" Was nie łączy - sąd ewentualnie ustali
        alimenty.Dziecku z opiekunką nie będzie źle, moje tez przetrwało z opiekunkami
        do wieku przedszkolnego. Masz pracę, jesteś dyrektorem tak za nic Ci ktoś nie
        powierzył tego stanowiska? Powiedz sobie jak w reklamie - jestem tego
        warta,ktoś docenił Cię zawodowo, dlaczego masz być niedoceniana w życiu
        osobistym? Gdy odzyskasz spokój, zobaczysz jak szybko wszystko się ułoży.
        Życzę odwagi w podjęciu decyzji, walcz o siebie, naprawdę jesteś tego warta
        Pozdrawiam
        Irmina
    • libra.alicja Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 17.11.03, 20:25
      Cetebe, o ile dobrze pamiętam, to juz nie raz pisałaś o swojej trudnej sytuacji
      w domu. Dziewczyny radzą wyrzucić faceta, ja na początek proponuję mniej
      radykalne posunięcia.

      Po pierwsze nie pozwól się obrażać. Niedługo synek zacznie rozumieć co się
      dzieje między rodzicami, nie powinien wychowywać się w takiej atmosferze.
      Zarządaj kategorycznie okazywania szacunku lub chociażby nieokazywania jego
      braku.

      Po drugie wyznacz partnerowi jasny (i realny do wykonania) zakres obowiązków,
      żeby miał poczucie sprawiedliwości wyznacz tez taki zakres dla siebie i
      rozliczajcie się wzajemnie (chociaz Ciebie na pewno nie trzeba) z tego.

      Po trzecie, choć to powinno być na początku, zastanówcie się wspólnie, albo
      zrób to chociaż Ty, czy warto ciągnąć dalej ten związek, czy czujesz, ze
      jeszcze coś z tego będzie pozytywnego.

      Jesli chcesz nabrać pewności siebie i przemyśleć pewne warianty, to polecam
      lekturę postów na podforum Samodzielna Mama, tam piszą bardzo dzielne
      dziewczyny.
      • aglesnik Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 17.11.03, 21:37
        jestem samotną mamą 2 dzieciaczków. czasem zagladam na forum "normalnych mam"
        i wiesz co, zdażało mi się ubolewac nad swoim samotnym wychowywaniem, ale
        twoja sytuacja przyprawia mnie o ciarki na plecach.
        jesteś niezależna finansowo (czego ci zazdroszczę), radzisz sobie świetnie z
        synkiem, stać cię na dobra opiekunkę dla synka. nie pozwol się tak traktowac,
        nikt nie zasługuje na obelgi itp. zastanów się po co jesteś z tym
        człowiekiem??? przecież może widywać dziecko i być dobrym tatą, a nie bedzie
        świadkiem kłótni i awantur.
        myśle, ze zastanowienie przed tobą i nie ma się co użalać tylko wywalić
        faceta i zaczać spokojne szczęśliwe życie z synkiem.moze moje zdanie jestz
        zbyt ostre, ale nikt nie zasługuje na parszywe traktowanie!!! pozdrawiam. ag.
    • benita30 Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 17.11.03, 21:55
      Wygląda na to że zdrowiej dla wszystkich stron byłoby zatrudnić opiekunkę do
      dziecka.
      Jesteś bardzo dzielna że znosisz takie traktowanie i wyzwiska ! Nie przenoś
      nienawiści na dziecko bo to co się dzieje nie jest jego winą. Znienawidź tego
      faceta ! Gdyby było możliwe wyprowadź się z jego domu ,bo ten związek cię
      niszczy i obraca się przeciw tobie a ty - przeciw twojemu dziecku. Wydaje mi
      się że po ustaleniu ojcostwa, możesz ubegać się o alimenty na dziecko. To chyba
      lepsze niż ciągła walka z takim niedojrzałym facetem.
      W małżeństwach też różnie bywa gdy mężczyzna zostaje w domu z dzieckiem. Ale z
      kapusty się ono nie wzięło i trzeba je przyjąc z miłością.
    • gosiuniek Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 17.11.03, 22:23
      Witaj Cetebe, z tego co piszesz Twoja sytuacja jest bardzo zła i chyba czujesz
      się bardzo osamotniona ze swoim problemem. Jesteś z tym mężczyzną już dość
      dlugo, czy to nie przyzwyczajenie? Bo chyba trudno szukać jakiegoś uczucia?
      Twojemu partnerowi chyba nie powiodło się w życiu i swoje frustracje wyładowuje
      na Tobie i dziecku. Co trzyma Cię przy boku tego człowieka? Nie jest też dobrym
      ojcem.
      Z tego co piszesz świetnie dajesz sobie radę finansowo, masz odpowiedzialną i
      dobrze płatną pracę, jesteś niezależna a Twój partner jest na Twoim utrzymaniu
      i do tego nie okazuje za grosz uczucia i szacunku. Napewno dałabyś sobie radę
      sama, miałabyś przynajmniej spokój w domu.
      Nie piszesz czy masz jakieś wsparcie, czy możesz z kimś porozmawiać?
      Pozdrawiam Cię cieplutko, trzymaj się.
    • mamamoni Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 17.11.03, 22:27
      Ja wiem, że z zewnątrz zawsze wszystko wydaje się łatwiejsze, ale myślę, że po
      pierwsze nie powinnaś dopuszczać do sytuacji, w której przelewasz złość na
      dziecko... co ono jest winne. Pomyśl jakie jest bezbronne, maleńkie i ma
      właściwie tylko ciebie, bo o ojcu lepiej zapomnieć (oby ono nie musiało,
      lepiej, żeby jednak jakoś w jego życiu był).
      Po drugie, nie wiem jak wygląda Twoja sytuacja mieszkaniowa, ale gdybyś
      przestała utrzymywać (bo na ile może starczyć renta)bezczelnego, leniwego i
      nieszanującego ani ciebie ani dziecka nieroba (wybacz, ale same mi się tak
      brzydko pchają te wyrażenia), to może i na opiekunkę byłoby cię stać.No a
      pracę masz niezłą, (zazdroszczę)
      Chyba nic dobrego na dłuższą metę z tego wyjść nie może.
      Wiem, że to łatwo mówić, ale ja bym go zostawiła. Nie jest dla ciebie ani
      wsparciem, ani w tej chwili nikim bliskim emocjonalnie, więc po co szargać
      nerwy.
      Nie daj sobie wmówić żadnych bzdur. Jesteś wartościową kobietą i dobrą matką,
      inaczej siedziałabyś w domu, piła ciągle kawuchę z sąsiadkami i biadoliła na
      zły los - po co do pracy jak jest renta chłopa. Pomyśl ile takich kobiet jest?
      A ty?! Świetnie sobie radzisz. Głowa do góry!
      Uśmiechnij się, przytul malucha...
      Poradzisz sobie
      Pozdrawiam
      Aga
    • asmsdg1 Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 17.11.03, 22:28
      Cześć.Pozdrawiam Cię serdecznie.pRzyłączam się do opinii poprzedniczek.Z tego
      co piszesz jesteś inteligentną ,mądrą kobietą,potrafisz zadbać o siebie i
      synka,a co daje ci Twój partner?Nie ma nic piękniejszego niż uśmiech swojego
      dziecka.Masz zdrowego ,ślicznego synka ciesz się tym.Boisz się
      samotności?.Uwierz w siebie proszę.Na świecie jest dużo opiekuńczych i dobrych
      facetów,dlaczego ty miałabyś nie spotkać jednego z nich.Ja wiem zmiany czasami
      przerażają ale dasz sobie radę,.Myślę,że twójemu partnerowi wydaje się że jak
      jesteś z nim tak długo i do tego macie dziecko to nie odważysz się na taki
      krok,a tak na wszelki wypadek poniża Cię ,ZebyS uwierzyła w to że sama sobie
      nie poradzisz.Nie daj się,napewno nieźle zarabiasz,w pracy Cię
      doceniają,piastujesz wysokie stanowisko,JESTEŚ BARDZO ZARADNĄ KOBIETĄ,razem z
      małym w ciszy i spokoju zaznacie prawdziwego szczęścia Ściskam Cię mocno i
      życzę dużo odwagi Pa
      • agniecha293 Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 17.11.03, 22:34
        Witam.
        Kobieto!!!!!!!otwórz oczy i to szybko!!!.Nie możesz się dawać tak poniżać,za
        co????za dobro??Zastanów się jakie ma ten związek plusy,a jakie minusy,i nie
        marnuj sobie i dziecku życia.Zapewne męczy twojego partnera to iż siedzi w
        domu,a to ty jesteś w centrum zainteresowania,i tak okazuje ci tą złośc,ale to
        jest chore.Po za tym szkoda dziecka,ono jest najważniejsze mimo sytuacji,a
        skoro "on" nie potrafi i nie chce się zająć,zmień to ty!,jako kobieta
        nowoczesna.Dziecko cierpi.a co jest temu winne?Zastanów się i zrób porządek w
        swoim życiu,uwierz w siebie,i kochaj dziecko.
    • kasiaj51 Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 17.11.03, 23:01
      Cześć! Pszepraszam, że się wtrącam ale ja chyba miałam dzieciństwo w podobnym
      domu. I odkąd pamiętam modliłam się,żeby ojca rozjechał samochód, dopadła
      choroba albo mieć coś w rodzaju pierścienia Arabelli. No cóż dziecięca marzenia
      skończyły się na marzeniach, a on nadal truje wszystkim życie. Wszyscy muszą to
      znosić, bo w pewnym momencie KTOŚ nie miał siły CZEGOŚ z tym chorym układem
      zrobić. Teraz mam własny dom, wspaniałego męża i zastanawiam się jak mogła i
      może moja mama tak żyć. Jak ja żyłam tyle lat w takim domu? Doszłam do wniosku,
      że ona poprostu się przyzwyczaiła do życia w ciągłym wrzasku, narzekaniu,
      strachu...Nie przyzwyczajaj się do tego, nie uznawaj sytuacji za normalną.
      Zastanów się nad życiem twoim i twojego szkraba. Co będzie dalej?
    • amj02 Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 17.11.03, 23:32
      Bardzo mi przykro ,ze znalazlas sie w takiej sytuacji. Moze wszystkie na mnie
      naskoczycie ale nie czuje wspolczucia dlatego,ze widze proste rozwiazanie. Z
      tego co cetebe napisala nie rozumiem dlaczego z takim czlowiekiem po tylu
      latach zdecydowala sie na dziecko ( tak pisala ,ze obydwoje tego chcieli)
      jesli jego sprawy byly nie uregulowane. To daje duzo do myslenia. Nastepna
      sprawa piszesz ,ze masz prace (i to chyba dobra) wiec jestes nie zalezna
      finansowo. Powiedz mi do czego ten facet jest Ci potrzeby . Czy tylko do tego
      aby cie ponizal? W imie czego. Nie dosc ,ze utrzymujesz jego to masz tolerowac
      cos takiego? NIE!!!!!!!Miej swoja godnosc. Pomysl co za przyszlosc ciebie i
      dziecko czeka z takim facetem. W jakiej atmosferze bedzie dorastalo. Przeciez
      mozesz ulozyc sobie zycie od poczatku bedac nawet panna z dzieckiem.Im
      szybciej podejmiesz decyzje tym lepiej dla ciebie i dziecka.
      Gosia
      • humcajs Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 17.11.03, 23:39
        Popieram, jeśli pracujesz, to znaczy, że jesteś niezależna finansowo. Wątpię,
        czy potrzebna ci jego rentka. Daj sobie spokój, przecież lepiej się rozstać i
        wziąć opiekunkę do dziecka, która nie będzie cię wyzywać i zajmie sie małym.
        Bedziecie oboje spokojniejsi (ty i dziecko). Lepiej być samą, niż z kimś takim.
        • domafi Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 18.11.03, 09:45
          Witaj
          Ja zastanawiam się jak doszło do takiej sytuacji, bo gdyby mój mąż określił
          mnie takimi epitetami jak Twój partner, poprostu już bym z nim nie była. Czy
          możesz liczyć na pomoc, czy wsparcie ze strony rodziny - to jest też bardzo
          istotne. Dobrym rozwiązanie byłoby posłanie maluszka do żłobka, a dodam, że są
          bardzo dobre żłobki - napewno jest to lepsze rozwiązanie niż pozostawianie
          Twojego dziecka z takim nieodpowiedzialnym człowiekiem. Przecież podczas
          takiej "opieki" jaką nad maleństwem sprawuje Twój parner może wyniknąć coś
          bardzo niedobrego, a pamiętaj, że przede wszystkim to jest Twoje dzieck i tylko
          Ty mu zostałaś i tylko Ty możesz dać mu miłość. Odnośnie komputera, ja bym go
          wydała, a sobie kupiła laptopa.
          Pozdrawiam
          Dorota
          • ochotka69 Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 18.11.03, 10:01
            Można w nerwach cos powiedziec, ale takie stwierdzenie nic nie usprawiedliwia.
            Jesteś młodą inteligentą kobietą, pożegnaj sie z tym łobuzem.
            pozdrawiam trzymam kciuki marzena
    • merigold_triss Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 18.11.03, 10:09
      napisalam do Ciebie na privsmile
      • sojanka Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 18.11.03, 12:13
        Cetebe, jakiś czas temu pisałaś podobnego posta i wiele z nas pisało Ci, że
        pora zakończyć ten zwiazek. Widocznie nasze rady nie wydały Ci się zbyt
        interesujące, bo widzę, że sytuacja trwa i pogarsza się.

        Najbardziej zaszokowało mnie zdanie:

        Ale od pewnego czasu nie mam siły walczyć, nie nawidzę jego syna i po woli
        tracę miłość do niego.

        Usiądź proszę i przeczytaj to zdanie jeszcze raz. Jego syna??? Jego???
        Przecież to Twój syn. nosiłas go 9 miesiecy pod sercem, urodziłaś, karmisz...

        Musisz jak najszybciej przerwać gehennę swoją i swojego dziecka.
        Skad wiesz co sie dzieje kiedy nie ma Cię w domu??? I czy wiesz, że dla dziecka
        brak uagi i odtrącenie to najgorsza pożywka, która odciśnie piętno na całym
        jego życiu???

        Nie masz się co nad sobą użalać. Usiądź z kimś bliskim i opracuj plan
        uzdrowienia swojego życia... Może nie będzie łatwo. Ale nie masz się co łudzić
        że w Twoim zwiazku nastapi cudowna odmiana. Bo jak widać nie następuje!
        • abakus2 Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 18.11.03, 12:26
          Sojanko, a może to my niezbyt dokładnie czytamy. Zrówno ty, jak większość
          dziewczyn odczytało tę nienawiść jako nienawiść do ICH syna. Mnie się natomiast
          wydaje, że to odnosiło się do syna faceta z jego pierwszego związku.
          Nie wiem kto ma racje.
          • irminka2 Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 18.11.03, 14:13
            Też odniosłam podobne wrażenie-że to odnosi się do syna faceta z pierwszego
            związku i utraty miłości do partnera, a nie do ich wspólnego dziecka. Dlatego w
            pierwszym swoim poście w ogóle nie odniosłam sie do tego stwierdzenia, bo nie
            przyszło mi nawet do głowy,że cetebe może tracić miłość do swojego synka.Jak
            wszystkie takie posty, pisany pod wpływem emocji i stąd niejasne sformułowania.
            Irmina
            • sojanka Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 18.11.03, 15:40
              Pewnie macie rację. Przepraszam za interpretację.
    • cetebe Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! wstyd mi 18.11.03, 17:27
      Wstyd mi że muszę tu pisać o takich rzeczach. chciałam mieć fajną rodzinę, nie
      wyszło. Muszę wyjaśnić iż nienawidzę ale jego syna z poprzedniego związku,
      który przychodzi co tydzień (choć wcześniej nie bywał nawet raz w miesiacu)
      siedzi od piątku południa do niedzieli wieczór , ignoruje mnie i mojego syna i
      w ogóle jest dla mnie kłopotliwy (nawet nie myje rąk po porannym siku ma 16 lat)

      Wstyd mi jest że tak uzależniłam się od tego faceta psychicznie, że to jest
      taki toksyczny związek, że nie mam w nikim oparcia, jestem sama a jest mi tak
      ciężko wytrwać w postanowieniu bez niczyjego wsparacia.
      Wiem tyle razy już się żaliłam ciągle mam nadzieję że coś się zmieni, ale
      trzeba się pogodzić z tym że ten związek już się skończył i odejść z pokorą i
      dobrą lekcją życia. Niestety cierpię, ale chcę żeby mój syn którego uwielbiam,
      kocham nad życie wychował się w szacunku do mnie i innych kobiet.
      Synka mojegokocham i każdy kto nas widzi mówi mi to odrazu że to widać

      Bardzo proszę o wsparcie i wybaczenie tych żali
      • sojanka Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! wstyd mi 18.11.03, 18:00

        Cetebe nikt się nie gniewa... Chcemy Ci pomóc - wszystkie jak jeden mąż!!! Masz
        w nas wsparcie, doradców i pocieszycieli. ale to Ty musisz podjąć decyzje a
        potem w niej wytrwać...
        • happy_em Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! wstyd mi 18.11.03, 18:21
          Cetebe, nie znam Twojej sytuacji dokładnie, ale chyba - jak sama napisałaś -
          jest tak, że zdajesz sobie sprawę z tego, iż powinnaś rzucić tego faceta w
          diabły, ale nie potrafisz... W takiej sytuacji - moim zdaniem - pomoże tylko
          dobry psycholog. I to jak najszybciej. Jeśli jesteś z Warszawy albo z Poznania,
          to napisz na priva. Dam Ci namiary.
      • jagienka.harrison Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! wstyd mi 18.11.03, 18:26
        Dziewczyno, nie masz nas za co przepraszać, czyżby Cię Twój facet tak zaszczuł
        że za takie coś też musisz przepraszać?...ja myślę że dla dobra Twojego i
        Twojego synka musisz się wyrwać z tego związku, wiadomo że nie będzie łatwo,
        ale na wszystko są sposoby. Trzymamy za Ciebie kciuki!!!
        Z pozdrowieniami
        _____________________________
        Jagienka & Dominik (29.11.02)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=9060413
    • libra.alicja Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 18.11.03, 19:17
      Jesli zdecydujesz się zakończyc ten związek, to poczytaj Samodzielną mamę, tam
      znajdziesz konkretne wskazówki, o co nalezy zadbać i jak załatwia się pewne
      sprawy.
    • ala.cmikiewicz Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 18.11.03, 19:49
      Współczuję Ci. Nie chcąc Cię obrażać jesteś wariatka. Nie siedź z nim więcej
      niż godzinę. Jestes w takiej a nie innej sytuacji i właśnie dla takich, jak Ty
      stworzono złobki. Trudno, oddaj syna do żłobka, a sama daj sobie świety spokój.
      Skoro faceta stać na komputer, to pewnie i stać go na to, żeby wstał rano i
      poszedł do pracy zarobic zarówno na niego, jak i na swoja ukochana rodzinę.
      Nikt nie ma prawa odzywać sie do Ciebie w ten sposób. Jest, jak jest masz
      cudownego syna. To jest Twoje dziecko!!!! Zadbaj o niego i przede wszystkim o
      siebie. Masz pozycę w firmie, umiesz rządzić, dlaczego nie potrafisz tego
      zrobić w domu? Kobieto szanuj się. Masz dla kogo żyć.
      • anatemka Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 18.11.03, 22:31
        cetebe, życzę ci siły i wiary że będzie dobrze. Ty i Twój synek macie prawo do
        spokoju i szczęścia. Poradzisz sobie. Trzymaj się ciepło.
        • izams Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 18.11.03, 23:04
          Witam - a ja wierze , że chciałabyś to przerwać ..ale ...i tego "ale" słowami
          nie wyjaśnię ale wiem o co chodzi.
          i jeszce coś - niestety on jest " chory " , że ty wychodzisz , masz dobra
          prace , pozycje , prestiz - zazdrośc,
          i chyba coś jescze gorszego - mnie się to od razu skojarzyło z męskim
          klimakterium ( co prawda nie wiem ile ma lat piszesz , ze starszy ), które jest
          o wiele , wiele, gorsze niż u kobiet - chocby dlatego , że kobieta sobie z tego
          zdaje sprawe i chce temu zapobiec ( zazwyczaj)
          nie śmiejcie się z tego klimakterium - przy trudnym charakterze to totalna
          zgroza - myslę , że większość emam , ma mężów w przedziale do 35 roku życia i
          jeszce nie myślą o czymś takim.

          Zgadzam się z innymi - powinnas się rozejśc ( dla dobra - zwłaszcza
          psychicznego swojego i dobra dziecka ) - zakładam , że Twoja sytuacja
          materialna jest dobra , a zazwyczaj to jest największą przeszkodą .
          Bo mnie się wydaje , ze będzie coraz gorzej ( np. mąż mojej koleżanki przestał
          się myć , mówił tylko podniesionym głosem , wyzwiska o wszystko - zebrała się
          odeszła ( przy pomocy koleżanek i rodziny )po 3 latach takiego życia )
          Tylko , że pamiętam jak bardzo to było dla niej trudne. Zwłaszzca , że on
          chciał ,żeby wróciła , błagał ,
          trzymam kciuki,
          Iza
          • mrufkaa Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 18.11.03, 23:43
            Cetebe, pisz co sie dzieje, pisz co myslisz. Czy masz kogos z kim mozesz o tym
            wszystkim porozmawiac? Nie uciekaj przed problemem, bo za jakis czas znow
            bedziemy czytaly taki post... Rozumiem, ze bardzo Ci ciezko sie wyplatac, ale
            pomysl o synku... Zacznij dzialac ze wzgledu na Niego.
            Jestesmy tutaj wszytski i bardzo dobrze Ci zyczymy
            • merigold_triss Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 19.11.03, 10:00
              ja wiem ze cetebe to wszystko docenia ale tylko ona wie jak ciezko jest z taka
              wyuczona bezradnoscia zyc.jak ciezko zostawiac syna z nim w domu.jak ciezko zyc
              z echem dziwki i bachorem w tle.zyczmy jej sily,mysle ze decyzja o odejsciu
              gdzies tam sie kolacze.ale to musi byc jej decyzja a nie kolejne napietnowanie
              w stylu co ty robisz swojemu dziecku...
              • cetebe dziękuję 24.11.03, 17:42
                DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM BĘDĘ SIĘ ODZYWAĆ
                POZDRAWIAM
    • mariusz.sanitariusz Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 29.11.03, 20:11
      Pojechał gość ostro ale nie dałaś mu prawa do obrony. Wszystkie dmiecie w
      jedną trąbę. Z tego co pisałaś już wcześniej facet jest w zaawansowanym wieku
      t.j. w takim co chciałoby się w życiu odcinać już tylko kupony. Ma "prawie"
      dorosłego syna, którego Ty nie cierpisz (o czym mu zapewne nie raz dałaś do
      zrozumienia). Jego świat przewrócił się dogóry nogami (jednak pomimo
      mezaliansu wiekowego gość podjął to wyzwanie i chciał z Tobą być). Jest na
      rencie czyli zdrowie też mu szwankuje. I przedewszystkim jest facetem a który
      facet drogie panie nie jest wykończony psychicznie zostając sam na sam z takim
      berbeciem ???? Wiem są szczytne wyjątki ale ja osobiscie takich nie znam. Mam
      podobną sytuację co Twój mężczyzna. Też brakuje mi cierpliwości do mojego 7
      miesięcznego synka który czasami daje mi popalić i w takim stanie wystarczy
      tylko iskierka........... kto z Was nie przeżył takich stanów paluszek do
      góry. Na pewno też coś mu powiedziałaś a do tego "szantażyk" alimentami i gość
      powiedział zapewne to czego nie chciał powiedzieć. Wiem cetebe że chciałaś
      otuchy ale Ty go wystawiłaś pod ocenę obcych ludzi przedstawiając swój punkt
      widzenie. Przypuśćmy że napisałby na forum Twój facet " Ludzie moja młodziutka
      partnerka nie akceptuje mojego syna z poprzedniego związku pomimo że wiedziała
      o nim od początku naszej znajomości co mam zrobić?" Jak myślisz co by o Tobie
      napisano? Cetebe każdy kto ma małe dziecko ma w swoim domu stany nerwowe bo to
      normalne i to mija wraz z dorastaniem dziecka. Moje Panie zostawcie swoich
      mężów na parę tygodni z małymi dziećmi do południa to zobaczycie
      ich "uśmiechnięte miny".
      • amj02 Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 30.11.03, 06:10
        Wybacz ale nie tlumacz w ten sposob. W moim pojeciu takie zachowanie ,
        ponizanie drugiego czlowieka jest nie dopuszczalne.To tylko swiadczy o
        poziomie danego czlowieka.Nic jego nie tlumaczy ani zaawansowany wiek ani reta
        chorobowa ani to ze swiat przewrocil mu sie do gory nogami. Wiesz ja tez
        siedze w domu i tylko wychowuje 3 dziewczynki 5-o letnie. Nie mam pomocy
        zadnej. Nawet nie jestes w stanie wyobrazic sobie ile ja przeszlam i
        przechodze praktycznie kazdego dnia. Brakuje mi juz cierpliwosci , jestem
        zmeczona ale jakos nie przyszlo mi do glowy obrazac mojego meza.
        Gosia
    • mariusz.sanitariusz Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 30.11.03, 11:24
      Gosiu nie chciałem usprawiedliwiać poniżania i inwektyw tylko chciałem wziąć w
      obronę faceta, który sam zostaje z dzieckiem. Sama wiesz jakie to jest męczące
      tym bardziej dla faceta. Psychicznie nie mamy tyle cierpliwości co Wy kobiety
      (zazdroszczę Wam tej cechy i podziwiam - naprawdę). Sam zostaję z 7
      miesięcznym synkiem kiedy moja Pani idzie na zajęcia. Na moje szczęście są to
      tylko wekeendy ale i tak po takim dniu wydaje mi się że zderzyłem się z
      ciężarówką. Wiem że z czasem będzie łatwiej bo On będzie starszy ale na
      razie..... Nie szukam tłumaczeń tylko tak naprawdę jest. Przykładem może być
      brak przedszkolanów ( facetów-przedszkolanek smile ) lub nakręcone filmy
      komediowe lub gagi w filmach jak to facet zajmuje się małym dzieckiem.
      Dlaczego to wychodzi śmiesznie - bo facet jest w tym strasznie nieporadny i
      nie leży to w jego naturze. Wiem że posypia się na mnie gromy za te słowa ale
      tak juz nas ukształtowała natura i cięzko z tym walczyć. Na temat
      niecenzuralnych słów to w związkach często są one prowokowane. Nie chce mi się
      wierzyć że biedna cetebe wraca do domu a tu facet od progu wrzeszczy "Ty taka,
      owaka" bo to by oznaczało że jest zwykłym świrem a skoro z nimjest tyle czasu
      i do tego ta różnica wieku 25 lat to znaczy że facet jest bardzo normalny.
      Szkoda że on nie może przedstawić tu nam swojej wersji. Jak to zazwyczaj bywa
      prawda leży po środku. Mogło to wyglądać w ten sposób że facet był
      zdenerwowany bo dzieciak grymasił nie chciał jeść psycha mu pusciła i wyraził
      niezadowolenie w normalnych słowach (to się chyba wszystkim przytrafia od
      czasu do czasu wink ) Cetebe wkurzona jego reakcją poczęstowała go stekiem
      soczystych słów w tym wyrażając swoją opinię na temat jego syna z poprzedniego
      związku (pisała o nim negatywnie już na forum) może do tego dodała
      niezadowolenie z pożycia płciowego (faceta najłatwiej tym urazić) a może
      jeszcze jest jakaś inna tajemnica ich związku no i został otwarty ogień w
      odwetowo-zaporowy. Jakby to nie wyglądało to i tak jest chamstwo ale nie
      wierzę że tego typu słowa nie były czymś sprowokowane. Ale nien oceniam to ich
      PIEKŁO
      • odalie Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 30.11.03, 19:10
        Hej!

        Mariuszu, ja (bez żadnej tam ironii) naprawdę jestem pełna uznania dla Twojego
        głosu w tym wątku, ale...

        Nie zgodzę się, że faceci są nieporadni przy dziecku, bo tak ich, biedaczków,
        natura niedobra ukształtowała.

        Nie natura, a kultura, powiedzmy raczej.

        W naszym kręgu kulturowym dominującym modelem jest jednak model a la 3xK, czyli
        kobieta do kuchni, kościoła i dzieci. Nie przytaczaj tu przykładów komedyjek z
        Hollywood, bo one tylko grają na tych patryjarchalnym schemacie (na tej samej
        zasadzie w wieku XIX szydzono z kobiet na welocypedach, a w wieku XV odbijano
        ryciny przedstawiające mężczyz karmiących dziecko i chłostanych rózgami przez
        żony).

        Moi rodzice pracowali w systemie zmianowym (praca mundurowa, służba zdrowia) i
        jakoś sobie ten mój ojciec radził z nami, nieźle mu szło i nie pękał od tego (a
        np. musiał sam prowadzić dom i zajmować się bartem a potem nami dwoma - młodym
        nastolatkiem i niemowlakiem - 48 godzin pod rząd bez żadnej pomocy).

        Ja i mój facet także pracujemy i opiekujemy się dzieckiem w systemie zmianowym,
        na zakładkę. Jakoś mój nie cierpiał z tego powodu bardziej niż ja, jakoś nie
        zauważyłam tej wrodzonej nieporadności.

        Ale, taaaak, jestem w stanie zrozumieć facetów pazurkami wczepionych w schemat
        Pana i Władcy Domu, Myśliwego Pzrynoszącego Zwierzynę (obecnie w formie
        plastikowych, kolorowych kawałków plastiku z hologramem smile ) - no, jak to
        wygodnie powiedzieć jak ten bohater "Niebezpiecznych związków", "it's beyond my
        range" (sorriii, nie pamiętam jak to szło w polskim przekładzie, a na moje
        idzie jak: "to mnie przerasta").
      • sabina74 Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 01.12.03, 12:02
        Nic nie usprawiedliwia takiego zachowania, jak te męża Cetebe. Nie można prześć
        wobec tego obojętnie. Mąż musi sznować swoją kobietę, tak jak żona powinna
        szanować swojego męża. Każda kłótnia, każde źle wypowiedziane słowo rani i
        pozostawia bliznę. Każda taka ostra kłótnia powoduje, że w związku coś się
        psuje, pozostawia ślad, dlatego należy tego unikać i starać się powstrzymywać
        swoje emocje, ale wiadomo, że ludzie są różni. Ja w wielu kwestiach zgadzam się
        z Mariuszem. Jeden mężczyzna poradzi sobie z kilkumiesięcznym dzieckiem inny
        nie i nie możemy powiedzieć, że każdy musi. Każdy jest inny. Mężczyzna chciałby
        czuć się głową rodziny, taka jest ich natura i to on chciałby zarabiać na tyle,
        żeby utrzymać rodzinę, zapewnić byt na odpowiednim poziomie, no i nie oszukujmy
        się nie będzie sie spełniał siedząc w domu, gugając z dzieckiem i przebierając
        mu pieluchy. My natomiast kobiety w tej roli sie odnajdujemy i też pewnie nie
        wszystkie, bo przecież też jesteśmy różne.
        Nie możemy szufladkować ludzi: skoro mąż Cetebe obraził ją, a nawet poniżył, to
        powinna go zostawić. Nie, nie możemy tak doradzać, bo przecież to jest jej mąż,
        ojciec jej dziecka i to ona musi zdecydować, jak to naprawić i jak coś zmienić,
        by w ich związku było lepiej. To ona go wybrała, zdecydowała się mieć z nim
        dziecko, w związku z tym nie jest w jej mniemaniu on taki najgorszy. My znamy
        całą sprawę z jednej strony, ze strony Cetebe, która z pewnością pisała ten
        list pod wpływem emocji i przedstawiła sprawę widzianą jej oczyma. Ludzie
        wypowiadają często różne słowa, których później żałują, ale to nie oznacza, że
        należy ich definitywnie przekreślać. Życie nie jest takie proste jak by się nam
        mogło wydawać. Możemy wysłuchać Cetebe, współczuć jej, ale decyzję musi podjąć
        sama, bo tylko ona zna całą sytuację dokładnie.
      • mamamonika Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 01.12.03, 12:58
        Hej,

        wiesz co Mariuszu - masz baardzo wygodne poglądy na życie... To wcale nie
        kwestia ewolucji czy natury, a wychowania , chęci i kultury. Zgadzam się, że
        są w życiu pewne czynności, za które jakoś nikt się nie bierze z własnej woli
        (mam na myśli powtarzalne, nudne czynności domowe). I jakoś tak się w
        przeszłości ułożyło, że większość z nich kobiety dały sobie władować na głowę
        a mężczyźni z radością stwierdzili, że nie są do nich stworzeni.. Wyobraź
        sobie Sanitariuszu, że kobiety też nie. One też męczą się z siedmiomiesięcznym
        dzieckiem i nie znoszą sprzątania (mówię za siebie i parę moich Znajomych). I
        do tego wcale tychże czynności domowych nie muszą traktować jako życiowego
        powołania i spełnienia, od którego praca jest tylko nieprzyjemnym przerywnkiem
        wynikajacym z konieczności ekonomicznej. A mężczyźni naprawdę świetnie mogą
        zająć się dzieckiem (za przykład podam swojego Męża, zawodowo bynajmniej nie
        niezgułę smile, męskości też mu to nie ujęło), który naszymi dzieciakami zajmuje
        się z prawdziwą radością. A tymi paskudnymi przyziemnymi kwestiami dzielimy
        się w miarę możliwości po równo, a czego nie dajemy rady obrobić - oddajemy w
        outsourcing smile. Nie rób z siebie ofiary - to po prostu część życia.

        Pozdrawiam

        Monika
        • martaj7 Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 01.12.03, 13:09
          Moniko, wyjelas mi slowa z ust. Wspolczuje autorce watku, ale po przeczytaniu
          tego co napisal Mariusz az mna zatrzeslo. Tak, zycie jest takie ciezkie i
          niesprawiedliwe dla mezczyzn. Te wstretne kobiety nie pozwalaja im poprzestac
          na akcie stworzenia malego czlowieczka, wrecz wymagaja by partycypowali w
          wychowywaniu...A ci biedni niecierpliwi, podatni na irytacje, slabi
          psychicznie panowie nie daja rady, bo natura tak chciala!!!!!!!!
          Moj maz z radoscia zajmuje sie naszym zywym srebrem, w wekkendy bez szemrania
          zabiera mala na dol, bym mogla pospac, a potem wypycha mnie na spacer czy
          zakupy. Ale to kwestia charakteru. A moze on po prostu jest prawdziwym
          mezczyzna.
          To fakt nie wiemy, gdzie lezy prawda w opisanym watku, wierze jednak, ze
          autorka znajdzie w sobie sile i podejmie wlasciwa decyzje. Tylko ona moze to
          zrobic. Ja po jednej takiej inwektywie,jakimi czestuje ja partner spakowalabym
          manatki, wiedzac, ze dam sobie rade, myslalabym tylko o dobru swojego synka.
          Droga Cetebe, aby Cie szanowano, musisz sama zaczac sie szanowac.
          Mocno pozdrawiam, Marta
      • cetebe KIM JESTEŚ MARIUSZU? 03.12.03, 09:16
        KIM JESTEŚ??????????????????/

        Nie przypominam sobie czy też nie pamietam , że napisałam na formum iż mój
        facet jest 25 lat starszy ode mnie???
        Nigdy nie dałam odczuć że nienawidze jego syna z poprzedniego nieformalnego
        związku, nawet pomagam mu, odwoze do domu i daję kasę !!!
        Nie prowokuję kłótni, to mój facet jak wracam do domu zaczyna awanturę i
        szantażuje mnie że nie będzie siedział z dzieckiem pomimo że chciałam wynająć
        opiekunkę!!
        Jest na rencie ponieważ miał w młodości wypadek i miał połamane ciało (ma lekko
        krótszą nogę) a do tego oddał gospadarstwo PAństwu więc jest na rencie
        rolniczej!
        Mały przepada za swoim ojcem, uwielbia jego i zabawy z nim
        Jestem ciekawa jak ty reagowałbyś na moim miejscu kiedy tłumaczę że proszę cię
        bardzo cię proszę zajmij się małym 15 minut ja dogotuję kolację i obiad na
        jutro a słyszę w zamian :ja nie jestem od tego TY musisz podkreślam musisz
        gotować, zajmowac się prowadzeniem i radzić sobie z dzieckiem przecież sama go
        chiałaś.
        Słuchaj nie znasz całej sytuacji
        Ja jego nie szantażuję alimentami - sama pomagam w płaceniu alimentów na jego
        dziecko pomimo że chłopak jest pół miesiąca u nas
        moze mi powiesz że każdy facet taki jest ???
        Znam takiego co gotuje wyjeżdża na wczasy z dzieckiem, chodzi z nim do lekarza
        (ja słysze jak proszę o pomoc ja tego nie będę robił )

        Temat rzeka

        Zastanawiam się skąd mnie znasz?
    • w_ania Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 30.11.03, 21:29
      Mariuszu Sanitariuszu!
      Nie do końca zgadzam się z twoim zdaniem na temat nieporadnośi facetów w
      stosunku do małych dzieci.
      Ja mam podobną sytuację co CETEBE z kilkoma wyjątkami. Mam dobrą pracę i
      musiałam wrócić po macierzyńskim bo zarabiam od 2 do 3 razy więcej od mojego
      męża. Mąż z kolei pracuje co dzugi dzień od rana do nocy w sklepie. Ustaliliśmy
      że co drugi dzień on jest w domu z dzieckiem a co drugi opiekunka. Jakoś od 5
      miesiąca życia naszej córki daje sobie świetnie radę i przy tym nie odnosi się
      do mnie w ten sposób.
      Mała właśnie skończyła 10 miesięcy jest kochana i uwielbia tatusia.
      Więcej cierpliwości !!! przy takich maluchach nie można się denerwować!!!
      Zgadzam się że faceci nie są stworzeni do tego typu ról, ale niestety sutuacja
      materialna - zmusza. Ja chętnie bym się zamieniała z nim ale pod warunkiem żeby
      on mógł utrzymać naszą rodzinę.To jest straszny ciężar dla kobiety z jednej
      strony chce być z dzieckiem patrzeć jak dorasta uczyć wszystkiego widzieć jak
      stawia pierwsze kroki jak mówi pierwsze słowa; a z drugiej strony musi ( nawet
      nie chce) iść do pracy tylko dlatego że lepiej zarabia. Bez sensu.
      Ja tak właśnie mam codziennie dojeżdżam do pracy 20 km i pruję do domu
      samochodem 160km/h po to tylko aby jak naszybciej zobaczyć i pobawić się z moim
      słoneczkiem.

      Pozdrawiam Ania
    • mariusz.sanitariusz Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 01.12.03, 22:34
      Spodziewałem się postów negatywnych i słusznie bo jak ocenić nieznaną nam
      osobę na podstawie jednego postu. Nie zmienię jednak zdania na temat
      cierpliwości do "żywych sreber" sorki ale tak to czuję i jestem po rozmowach z
      kolegami z pracy (100% podziela moje poglądy - może to grupa mało
      reprezentacyjna w stosunku do "zdrowego społeczeństwa". A może to ta jestem
      przewrażliwiony w stosunku do kobiet - być może. Akurat jestem w sytuacji
      podobnej co Cetebe tylko odbieram to z drugiej strony. Jak pisałem zajmuję się
      takim maluszkiem gdyż moja połówka studiuje. Byłem z siebie dumny że
      potrafiłem nakarmić malucha pomimo jego niechęci do strawy, poszliśmy na
      spacer, pobawiliśmy się (bez udziału telewizora i innych "odciągaczy uwagi")
      kiedy zasnął zmyłem naczynia i zasiadłem na chwilę do komputera(pisałem
      wówczas poprzedniego posta) moja w tym czasie wpadła do mieszkania (przerwa
      pomiędzy wykładami) z siostrą i.....nieodzywa się. Pytam się o co chodzi
      Kochanie? Ona rozsierdzona: a gdzie niby mam usiąść? Spojrzałem i faktycznie
      pokój w którym zajmowałem się maluszkiem wyglądał jak pobojowisko.
      Porozrzucane zabawki które służyły mi do nakarmienia synka. Próbowałem obrócic
      wszystko w żart (naprawdę cały czas coś robiłem a zasiadłem 10 min przed jej
      nadejściem) ale ona przy siostrze okazała swoje niezadowolenie i pogardę. Z
      reszta w trakcie wymiany zdań ostatnio używa formułki cyt. "morda psie". Ja
      unikałem wulgaryzmów ale po roku wysłuchiwania na swój temat delikatnie mówiąc
      inwektyw nie wytrzymałem i sam takowych użyłem. Otwarta została puszka
      Pandory. Od tamtej pory lecą "wiązanki" z dwóch stron - ja nigdy jako pierwszy
      (ale wytłumaczenie sad ) Ona mogła by napisac że użyłem wobec niej obraźliwych
      słów i co to oznacza że jestem skończonym chamem??? Czy ktoś w kłótni używa
      słów "morda psie" pomimo że nie padają wcześniej żadne słowa obraxliwe a same
      argumenty ??? Sam tego doświadczyłem więc temat jest mi bliski i stąd
      ta "nadwrwrażliwość". Między mną a moją partnerka jest 17 lat różnicy i też
      mam syna z poprzedniego związku za którym ona tez nie przepada. Objawia się to
      w "drobiazgach" m.in. wyrzucanie skarpet syna z pralki z komentarzem "te syfy
      nie będą się prać z naszymi rzeczami" czy wylewanie do zlewu herbaty, która mu
      zrobię. I co wtakim przypadku zrobić??? Wyrzucić kobietę z małym dzieckiem z
      domu???? (do rodziców nie wróci bo jest w konflikcie). I co mam takie
      myśli !!!! Jestem chamem ???? Kwestia przedstawienia swojej sytuacji (moja tak
      to robi że siostra i jej znajomi mają mnie za chama bo przedstawiła im same
      moje reakcje a co je spowodowało.....po co o tym wspominać???? Z tąd moje
      podejście do oceny relacji pomiedzy Cetebe a jej facetem.
      • odalie Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 01.12.03, 23:16
        Mariuszu, ale ja na przykład wcale nie chciałam negatywnie smile

        Poważnie, podoba mi się, że dziewczynom na forum chcesz pokazać drugą stronę
        medalu. Bardzo, według mnie, wartościowe te twoje posty.

        Ale... smile))))

        Nie zgodzę się z tym wrodzoną nieporadnością czy niezdolnością do opieki nad
        dzieckiem. Być może - ponieważ jak zrozumiałam, Ty zajmujesz się dzieckiem w
        weekendy jedynie - brakuje Ci rutyny, obycia w pielęgnowaniu synka. Także i
        dziecko odczuwa sytuację, gdy to Ty a nie jego mama zajmujesz się nim, za
        niecodzienną - co może powodować kłopoty.

        Zapewniam Cię, że faceta można tak wychować, żeby dawał sobie doskonale radę w
        domu, z dzieckiem i te de. A nawet czuł się zrealizowany przy maluchu (ale nie
        fiaciku, ani nie "setce" wink ). Ale zacząc powinna już mama takowego faceta. Bo
        później wychowanie może być bolesne dla obu stron, i odbijać się czkawką.
        Naprawdę, wasze geny nie mają nic do rzeczy.

        ....................

        A co do skarpet... Hmmm, jakby Ci to powiedzieć, dobra gospodynie raczej nie
        pcha skarpetek do pralki razem z bluzkami, koszulami czy obrusem. Być może
        Twoja pani nie miała nic niestosownego na myśli, wyrzucają owe nieszczęsne
        skarpetki z pralki.

        ...................

        No i widzisz, ja sobie myślę, a może Twoja pani czuje się niedoceniona? gdy Ty
        wracasz z pracy pewnie (zakładam) wszystko w domu w miarę poukładane,
        sprzątnięte, pewnie jakiś obiadek czeka na stole czy w kuchni. A co, ona też
        zajmuje się synkiem. Nie pochwalam takiego zachowania, ale pomyśl, przychodzi
        ta Twoja kobieta, i widzi, że Ty wykonałeś zaledwie 50% normy 0 jej normy, za
        którą - no właśnie, czy doceniasz ją za to, co robi?

        Tak sobie spekuluję, nie chciałabym Cibie urazić smile))
        • martaj7 Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 02.12.03, 12:36
          A czy Mariusz wlasne dziecko tez nazywa bekartem i bachorem? Bo z tego co
          pisze Cetebe ich wspolne dziecko (Cetebe i jej partnera) tak jest przez niego
          nazywane... No i niestety strasznie mi sie jednak nie podoba ten podzial na
          cierpliwe baby do dzieci i na mezczyzn do przyjemnosci i wolnego czasu. Kazdy
          kto ma dziecko wie, ze przebywanie z nim to wielka radosc ale i ciezka orka. A
          Mariusz tak opisuje swoja sytuacje, jakby oczekiwal za swoje starania wielkiej
          nagrody... Zadna kobieta, ktora zajmuje sie dzickiem, nie dostanie wiekszej
          nagrody niz usmiech tego wlasnie dziecka... Ciekawe Marusz, jakby cala
          sytuacje opisala twoja partnerka...
          A powaznie, to odpowiadajac na posty zakladamy, ze napisana jest w nich
          prawda. Nie moze byc obiektywna, bo jak slusznie zaznaczyles jest
          jednostronna. Jednak z tego co pisze Cetebe, trudno wrozyc dobre zakonczenie
          calej sytuacji, bez podjecia ciecia ostatecznego.
          M.
      • mamamonika Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 02.12.03, 12:37
        Hej,

        strasznie dużo goryczy w Twoim poście... Tak jak już to świetnie ujęła Odalie,
        opieka nad małym dzieckiem to dla Ciebie po prostu nowa rzecz, z którą na
        początku większość ludzi sobie nie radzi. Poczytaj sobie posty młodych mam, co
        druga pisze, że cały dzień się po domu snuje, a roboty zamiast ubywać,
        przybywa. Bałagan też jest nieodłączną cechą tego okresu (chociaż znam jedną
        góralkę-terminatorkę, której to permanentne niezorganizowanie nie dotyczy i do
        tego ma bliźniaki i duży dom wink Tylko wygląda z 15 lat starzej. Nie wnikam,
        jak było z opieką nad Twoim pierwszym synem, ale chyba odbywała się w
        sposób "tradycyjny", tzn kobiecą rączką...
        Problem jaki widzę kryje się bardziej w Waszych (mówię o Tobie i Twojej
        partnerce) relacjach. Nie widać, żebyście się po prostu lubili. Raczej się
        nawzajem oskarżacie i ranicie, walczycie z przeproszeniem o głupoty (ciśnie mi
        się dosadniejsze słowo...) Pomyśl, co się naprawdę psuje... Może i trochę
        zazdrościsz swojej kobiecie, że studiuje, tak naprawdę życie zaczyna... Życzę
        duużo radości z synów i coraz większej wprawy w opiece nad małym. I na miłość
        boską nie wrzeszczcie na siebie, bo za kilka lat z małym do psychologa
        będziecie latać wink

        Pozdrawiam

        Monika
    • w_ania Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 03.12.03, 08:28
      Niestety przykre jest to że walczycie ze sobą zamiast usiąść i porozmawiac.
      Wina leży po obu stronach.
      jak ja wracam z pracy mąż podaje mi obiad to nie krytykuję że coś przesolił czy
      zepsuł - bo widzę że się stara i słowa pyszne kochanie o wiele więcej zdziałają
      niż ale przesolone.( ona sam wie że przesolił bo przecież też je )i od takich
      drobiazgów się zaczyna - myślę że problem leży głębiej i zaczął się już dawno
      temu - powinniście naprawdę pogadać o tym co się dzieje bo wasz syn kiedyś do
      ojca powie morda psie . skoro mama tak mówi to znaczy że to jest o.k. a do
      matki zacznie rzucać innymi epitetami które usłyszał od ojca. Albo do pani w
      szkole czy przedszkolu. A to dopiero będzie problem.
      Nie chodzi o to żeby ze sobą walczyć tylko o to by ze sobą żyć spędzać chwile
      itd. Nie walcz ze swoją partnerką agresja budzi agresję (jesteś starszy)
      powiedz że boili cię jak ona cię traktuje - może to wpływ jej kolegów z roku
      (zmieniła środowisko itd) a tu w domu starszy mąż dziecko (Nie usprawiedliwiam
      jej) bo nikt nie ma prawa odzywać się w ten sposób do drugiej osoby. To nie
      miłość tylko pogarda. A to nie jest dobrze że dziecko wyrasta w takiej
      atmosferze napięcia i nienawiści a nie miłości.
      Nie ma wzorców. Spróbuj panować nad sobą - choć wiem że to trudne mój mąż
      zawsze jak jestem zła próbuje mnie rozśmieszyć i zawsze mu się to udaje.
      Spróbuj może też podziała.
      Ale ona też musi nad sobą dużo popracować. Tylko porozmawiajcie ze spokojem
      kiedy nie będziecie zdenerwowani oboje.
      Ania
    • jaewelina5 Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 03.12.03, 09:48
      Dziewczyno, co Ty robisz z tym facetem??? Nie okłamuj siebie, nie przestajesz
      kochać dziecko, tylko już masz dosyć tej sytuacji i nie możesz sobie z tym
      wszystkim poradzić.
    • flo_mama CETEBE!!!!! 03.12.03, 09:56
      Cetebe,

      JESTEŚ WSPANIAŁĄ, MIŁĄ, CIEPŁĄ, WRAŻLIWĄ I WARTOŚCIOWĄ DZIEWCZYNĄ. ŚWIADCZĄ ZA
      TOBĄ RÓWNIEŻ TWOJE POSTY. ODEJDŹ. ZRÓB TO DLA DZIECKA I DLA SIEBIE. ZRÓB TO DLA
      NIEGO. MOŻE SIĘ OCKNIE. A JEŚLI NIE... ZATEM NIE BYŁO WARTO!!! MYŚLĘ, ŻE
      ZASŁUGUJESZ NA GODNE ŻYCIE. OPAMIĘTAJ SIĘ, NIE STWARZAJ SWEMU DZIEKCU ILUZJI
      DOMU, KTÓREGO TAK NAPRAWDĘ NIE MA, BO BRAK W NIM POZYTYWNYCH EMOCJI.

      Jeśli chcesz pisz na priv.

      Myślę o Tobie

      mama flo
    • bob_budowniczy Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 04.12.03, 09:22
      Dobrze się czujesz cetebe??? Nad czym Ty się w ogóle zastanawiasz? o czym Ty
      myślisz kobieto! Ratuj się póki masz jeszcze jakieś wyjście! Wynajmij nianię do
      małego, starego palanta kopnij w dupę i niech wypierd... i to jak najszybciej.
      Niania zajmie się małym lepiej niż palant. Nad czym tu myśleć? Chyba, że Ci ten
      układ pasuję i zamierzasz tak egzystować przez całe życie! Jeśli tak wygląda
      Twoja koncepcja na życie to dzięki! Żyj i pozwól żyć innym wink
      PS: małemu to też dobrze zrobi.
    • jagienka.harrison Cetebe: napisz nam co u Ciebie 04.12.03, 11:55
      Bo na pewno wszyscy jesteśmy ciekawi jak sobie radzisz i czy coś się zmieniło
      w Twoim domu. Mam nadzieję że tak... na lepsze!
      Z pozdrowieniami
      Jagienka & Dominik (29.11.02)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=9411440
    • mariusz.sanitariusz Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 07.12.03, 13:48
      Sorry Cetebe nie chciałem abys odebrała moich postów jako osobisty atak na
      Ciebie. Po prostu "gdybałem" na podstawie własnego mrocznego doświadczenia.
      Jeżeli Ciebie to dotknęło to przepraszam. Chciałem w obronę wziąć Twojego
      faceta bo mam podobną sytuację jednak nie powinienem jej przyrównywać bo
      faktycznie niewielę mogę powiedzieć na Wasz temat. To był zbiór hipotez
      napisanych pod wpływem nastroju. Odebrałem to osobiście bo mam podobną (jednak
      inną) sytuację. Moja Pani mnie często prowokuje i z jej strony lecą
      takie "kwiatki". Jak sama przeczytasz co nieco opisałem ale jak widzę
      solidarnośc płci na tym forum jest silna więc wszystko da się wytłumaczyć.
      Nawet to że moja kobietka pała nienawiścią do mojego 16 letniego syna. Zgadzam
      się że potrafi być irytujący np. nie wyczyści wanny po sobie czy też
      notorycznie zapomina wyrzucic śmieci i do tego bałagani (ma coś po tacie wink)
      ale nie mam innych z nim problemów (świetnie się uczy, stroni od "złego
      towarzystwa") i serce mi krwawi jak zamyka się w swoim pokoju bo czuje ten
      brak akceptacji (słyszy też jak mnie wyzywa moja kobietka). Do "białości"
      doprowadziła mnie na ślubie, który był w mojej rodzinie. Stwierdziła że na ten
      slub "my" jesteśmy ze sobą a mój syn jest z dziadkami. Po wyjściu młodej pary
      z koscioła zawołałem syna aby wraz z nami złożył życzenia na co ona
      ostentacyjnie się obraziła (oczywiście wszyscy to zauważyli). Przed weselem
      też strzeliła "focha" każąc się odwiść do domu gdyż usłyszała że mamy siedzieć
      przy stole z moim synem. Oczywiscie odwiozłem. Pogodziła nas moja mama
      tłumacząc tym że to przez ciążę. Jednak po urodzeniu dziecka sytuacja się nie
      poprawiła. Cały czas coś wisi w powietrzu. I co w takiej sytuacji byście
      zrobiły moje Panie??? W jakimkolwiek rozwiazaniu jedno dziecko ucierpi no i ja
      DURNY PALANT z "psią mordą" sad
      • e.beata Re: 08.12.03, 10:27
        A jak to się stało że związałeś się z osobą która nie akceptuje Twojego
        dziecka??!
        Czy w ogóle wiesz dlaczego tak się dzieje? Rozmawialiście na ten temat?
        Wejdz może na machochy, będziesz miał jakieś rozeznanie dlaczego twoja żona nie
        lubi twojego syna. Przecież ta sytuacja też ją męczy. No i ogromną krzywdę
        robicie chłopakowi. Co on musi czuć! Myślę że najwyższy czas na szczerą rozmowę.
      • omn3 Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 08.12.03, 16:05
        Mariusz.Szkoda mi tylko twojego syna.Ja bylam w podobnej sytuacji.Mialam i
        ojczyma i macoche.Z ojczymem sie gryzlam(ale okazal sie spoko facetem i bardzo
        mnie kochala)a macocha ta to byla suka.Tez mojemu tacie zabraniala sie ze mna
        widywac,jak cos mi kupil to byla tak awantura ze nastepnym razem robil to po
        kryjomu.Potem sie urodzilo ich dziecko.Tata nadal mnie kochal,chial sie
        widywac ale tak suka robila takie awantury ze jak bym mogla to bym ja .... .
        Teraz wiem jak on to musial to przezywac.Mial tamta rodzine(kochal swoja
        coreczke no i zone(w jakis sposob--byla o 17 lat mlodsza)mial mnie coreczke
        ktora na kazdym kroku rozpieszczal.Jak przyjezdzalam do nich ona
        wychodzila,miala mnie w dupie.Bardzo to przezywalam,mowilam dlaczego ona mnie
        tak nie lubi(mialam 13 tal).Co ja takiego zrobilam.Nawet nie moglam jej
        zdenerwowac bo tylko w niedziele u nich bywalam.A ona tyle mi zlego zrobila,ze
        jestem taka i taka.I co z tego ze nie odnioslam talerza albo wnioslam
        bloto.Przeciez kazdemu moze sie to przydarzyc.Nie ---ona musiala taka masakre
        zrobic ze ojciec nie wytrzymal i zabral mnie na 3 dni do Niemiec.Jak
        przyjechal ona nie chciala znac mnie ani jego.W koncu sie pogodzili ale mnie
        nie chciala znac.Bo to moja wina.On ma corke---jedna i koniec.
        Majac 15 lat taka odszedl na zawsze.....to bylo straszne.Kochalam go tak
        bardzo.

        A ta suka,oczywiscie w sadzie(walczyla o nie jej majatek)powiedziala ze ja nie
        bylam jego corka i on uwazal tylko jej.I co wy na to.

        Mariusz nie pozwol zeby ona pogorszyala twoje kontakty z synem.Oni tez sa
        wazni-wiaddomo.Jestem sama matka i przyszla zona.Moj facet tez mnie
        denerwuje,przesiaduje na kompie.Moze i nawet zrozumialbym twoja zone ze
        krzyczy.Ale dla dobra dzieci robcie tak zeby one nie cierpialay.One najwiecej
        dostaja po dupie.Ja cos o tym wiem.One nic nie sa winne.nie prosily sie zeby
        tak je traktowc.Wiec powiedz jej ze jesli kocha ciebie to musi pokochac
        twojego syna bo on tak samo chce byc kochany.Pozdrawiam
    • cheerio Re: jestem dziwka i mam bachora?:((!!!! długo 11.12.03, 21:55
      Kobieto!!!
      Niestety nie czytalam poprzednich odpowiedzi, bo czas mnie goni, sama wychowuję
      swojego Malucha 5,5 mca) i pracuję, a jak idzie spać, muszę ogarnąć dom i
      siebie i czasem trochę odpocząć. To tytułem wstępu, bo nie jest mi łatwo, ale
      nie tkwiłabym w taki, układzie na 100%.
      Jesteś mądrą, zaradną kobietą i masz w domu pasożyta. Takie są fakty. Nie
      namawiam do radykalnych rozwiązań, samej naprawdę nie jest ani łatwo, ani miło.
      Ale niech Twój facet poczuje się za Was odpowiedzialny!!! Daj mu do
      zrozumienia, że na Twoją miłość trzeba zasłużyć. Zaproponuj też np. żeby
      poszedł do pracy i zarobił choćby na opiekunkę, jeżeli przebywanie z Waszym
      dzieckiem jest dla niego zbyt wielkim obciążeniem. Wtedy i dziecko będzie
      dopieszczone, i on będzie chętniej do niego wracał. Zresztą sama na pewno
      wiesz, w jaki sposób wprowadzić trochę RÓWNOUPRAWNIENIA w Wasz związek.. nie
      bój się, mężczyźni lubią mieć wszystko podane na tacy, ale szanują tylko takie
      kobiety, które tego nie robią.
      A poza tym faceci mają niezwykłą zdolność stawiania się w kryształowym świetle
      i odwracania kota ogonem... więc nie daj się zwieźć.
      Trochę zawiedziona własnymi doświadczeniami, ale szczęśliwa mama,
      cheerio

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka