18.02.09, 09:42
Drogie posiadaczki kotów. Sprzedajcie mi proszę pomysły, co dajecie
do żarcia swoim pupilkom, mo moja (wzięta ze schroniska) to albo
saszetki, albo gotowana wątróbka, kurczaka raczej nie rusza, żadnych
kasz ,itp też nie, ew. jajecznica. Może jakieś podroby?
Proszę o nie przenoszenie mojego wątku na zwierzęta, tutaj szybciej
uzyskam poradę smile
Dzięki, Ewelina
Obserwuj wątek
    • stillgrey Re: Do kociar 18.02.09, 09:47
      jak ksiezniczke przeglodzisz to wszystko zacznie zjadacwink tez mialam takie
      pieski francuskiewink podstawa to nie podawanie kitekatow i innych whiskasow, bo
      uzalezniaja koty i pozniej tylko to chca jesc, a to syf generalnie jest.
      • madameblanka Re: Do kociar 18.02.09, 09:55
        ja też wpadłam na pomysł przegłodzenia ale wet powiedział że nie powinno sie tak
        robić bo po dwóch dniach są poważne problemy.
    • chicarica Re: Do kociar 18.02.09, 09:48
      Koty jedzą w zasadzie tylko mięso. To nie pies, żeby go kaszą karmić i nie
      dziwię się, że nie ruszył.
      A jeśli gotowa karma, to tylko jakichś porządnych firm, nie whiskasy czy
      kitekaty, bo kotu nerki wykończysz.
      • kubek0802 Re: Do kociar 18.02.09, 09:54
        Surowe mięso każdego rodzaju, czasem ryba (surowa lub po obróbce).
        Lubi też wątróbkę gotowaną i żółty ser z tym że ser z ręki a nie
        miski.
        • kawka74 Re: Do kociar 18.02.09, 09:58
          Koty nie powinny jeść ryb, które powodują większe szkody niż kocia karma Whiskasa.
          • nikki30 Re: Do kociar 18.02.09, 11:05
            Koty ie powinny jeść ryb słodkowodnych i tuńczyka.Inne ryby powinny ale nie w
            nadmiarzesmile
      • asinek68 Re: Do kociar 18.02.09, 09:58
        stillgrey napisała:

        > jak ksiezniczke przeglodzisz to wszystko zacznie zjadacwink

        Nie no! Pewnie! Przegłodź kota z tydzień to i chleb namoczony w
        wodzie zje. Co za bzdury.
        Kot powinien dostawać karmę dla kotów (mokrą i suchą) i tak jak
        napisała chicarica - dobrej firmy, tzn. kupowaną w sklepach
        zoologicznych a nie to g... w marketach. Bo to co teraz
        przyoszczędzisz na jedzeniu to potem wydasz na lekarza. Może także
        dostawać kawałek surowego mięsa pokrojonego w kawałki i sparzonego
        wrzątkiem. Kaszy, ryżu, makaronu koty raczej nie jedzą, chociaż są
        wyjątki. Koty często mają jakieś swoje zachcianki. Mój np. lubi
        oliwki ale tylko zielone smile
        • sir.vimes Oliwki i krówki:P 18.02.09, 10:02
          jadały moje koty.

          A także szpinak i marchew z groszkiem. Ale to były świry. Raz nawet ziemniaki
          zjadły.

          Koty często mają jakieś swoje zachcianki. Mój np. lubi
          > oliwki ale tylko zielone smile
          • sanciasancia Re: Oliwki i krówki:P 18.02.09, 12:27
            Skórki od ogórka wink
            • sir.vimes O, rany!!! Mocne:) 18.02.09, 14:58
              I nie wymiotował?
        • stillgrey Re: Do kociar 18.02.09, 10:03
          lepiej latac do usranej smierci za rozkapryszonym kotkiem z cielecinka pokrojona
          w paseczki i podawac z raczkibig_grin i oczywiscie, ze karmy tylko z najwyzszej polki,
          ale jak kot nawet na suchy pokarm nie chce patrzec, to co?
          • sir.vimes to eksperymentować do skutku 18.02.09, 10:07
            i oczywiscie, ze karmy tylko z najwyzszej polki
            > ,
            > ale jak kot nawet na suchy pokarm nie chce patrzec, to co?

            Dla każdego kota się karmę dobierze. A lepiej zbadać jeśli naprawdę nic nie chce
            jeść.

            Poza tym lepiej latać z cielęciną i najdroższymi karmami niż kota głodzić lub
            zabijać złym jedzeniem.
        • serduszko0 do chicarici zobacz swoja poczte na gazecie! 18.02.09, 17:48
    • kawka74 Re: Do kociar 18.02.09, 09:51
      Jedna dostaje friskies karmę suchą na przemian z RC Urinary High coś tam
      (problem ze struwitami), zgodnie z zaleceniem weta, druga je wszystko łącznie z
      sałatą i pierogami (acz podstawowym posiłkiem jest sucha karma Friskies
      zamiennie z jagnięciną w sosie Whiskasa. Moja pierwsza kota była karmiona
      wołowiną (dzieloną na porcje, przemrażaną), następne już nie są tak rozbestwione.
    • stillgrey Re: Do kociar 18.02.09, 09:52
      poza tym daj jej czas na aklimatyzacje, za moim psem ze schroniska przez kilka
      dni latalam z kurczaczkiem poddtykajac mu pod nos, a on nic nie chcial jesc
      praktycznie, teraz z zapalem suchy chleb i owoce zjadawink (nie zebym go chlebem
      karmila;P)
    • madameblanka Re: Do kociar 18.02.09, 09:53
      wiesz co ja mam ten sam problem, gadałam z wetem, ale on powiedział że te ze
      schronisk właśnie tak mają. Moje zasuwają na tych saszetkach nie chcą nic innego
      jeść.
      Mi zalecano kupowac gerberki, nic nie dało ale może tobie pomoże.
      Kurczaka zjedzą prędzej surowego niż gotowanego inne mięcho też surowe
      przekąszą, jednak instynkt to instynkt.
      • stillgrey Re: Do kociar 18.02.09, 09:58
        masz racje, instynkt to instynkt i podpowiada on kotu co robic zeby przezyc,
        wiec jak kot zglodnieje to wszystko zje, nie ma sie co rozczulac, ze kotek dwa
        dni nic nie chce zjesc, bo tylko mu sie krzywde robi, a sobie klopot na
        nastepnych kilkanascie lat.
        • asinek68 Re: Do kociar 18.02.09, 10:04
          Jesteś kolejnym przykładem, że niektórzy nie powinni mieć żywych
          zwierząt. Co najwyżej pluszaki.
          • stillgrey Re: Do kociar 18.02.09, 10:09
            co cie sklonilo do wysuniecia tak smialego wniosku?;D
            moje koty sa wykastrowane, jedza royal canin i mieso z warzywami, nigdy jeszcze
            nie chorowaly a maja 8 lat i uwierz, ze ich nie glodze ani sie nad nimi nie
            znecam, lol
            • asinek68 Re: Do kociar 18.02.09, 10:12
              To po co takie bzdury jak głodzenie proponujesz komuś kto nie zna
              się na kotach?
              • stillgrey Re: Do kociar 18.02.09, 10:17
                nie proponuje glodzenia (odciecie dostepu do pozywienia) tylko danie zwierzakowi
                czasu na aklimatyzacje nawet jesli bedzie sie to wiazalo z tym, ze zrobi strajk
                glodowy przez dzien czy dwa. jesli zwierze ma dostep do jedzenia to w pewnej
                chwili samo zdecyduje, ze jednak warto je zjesc.
              • madameblanka Re: Do kociar 18.02.09, 10:23
                zdaje sie nie proponowała głodzenia.

                Tak samo jest z dzieckiem jak grymasi podczas jedzenia to sie mówi że "nie
                dostaniesz nic póki tego nie zjesz" itepe. Głodzenie??
                Takie małe wprowadzenie dyscypliny i kotom nie zaszkodzi.
                • sir.vimes Re: Do kociar 18.02.09, 10:39
                  > Tak samo jest z dzieckiem jak grymasi podczas jedzenia to sie mówi że "nie
                  > dostaniesz nic póki tego nie zjesz" itepe.

                  No zapewne niektórzy tak mówią. Nie wszyscy.
      • mamaziq Re: Do kociar 18.02.09, 10:03
        mój schroniskowy nie jadł nic przez 5 dni, więc i tak masz lepiejsmile)
        jak chcą saszetki, dawaj im, mieszając stopniowo z suchą karmą
        polecam Royal Canin fit 32 - bardzo lubię lub nieco tańsze Profilum,
        Bento Kronen.
        Ja po schronisku dałabym przez parę dni saszetki RC dla
        rekonwalescentów - bomba energetyczno - witaminowa, proszek rozrabia
        sie na papkę z wodą (przepis na opakowaniu).
        do picia - wyłącznie woda, można 2-3 razy w tyg, albo jak kupujesz
        po prostu dać mięsko - siekaną wołowinę i kurczaka moje też nie
        lubią ryb, sera i jajek - nie tkną
    • ankak0 Re: Do kociar 18.02.09, 09:57
      Nie bez znaczenie jest co dostawał kot w schronisku. Niektóre koty
      niechętnie zjadają nowy rodzaj pożywienia, bo przyzwyczajone są do
      smaku poprzedniego.
    • sir.vimes Kup sucha karmę w dużej ilości, np Purina 18.02.09, 10:01
      mozna przez net zamówi, można kupić w każdym sklepie zwierzęcym


      Jeśli kociak wybredny to niezła jest Sanabelle dla wrażliwych kotów (chyba tak
      się nazywa...albo Sanabelle Sensitive )

      Jajecznicy koty nie jedzą. W ogóle nic smażonego jej nie dawaj. Jak koniecznie
      coś chcesz gotować to z rzadka gotowane mięso, bez soli oczywiście.
    • jaagna Re: Do kociar 18.02.09, 10:03
      Mam ten sam problem z wziętą ze schroniska 10-letnia kotką. Duuuzż problemy z jedzeniem, niemal wtykanie na siłę (bo kota nie można przegłodzić). Poszłam wreszcie do dobrego weta, który zrobił badania i mam diagnozę: zapalenie wątroby... na szczęście to nie nerki, koci hiv czy białaczka.
      Teraz kocia ma kroplówki, specjalna karmę i zobaczymy, co dalej.

      A drugi kot (wychowywany przeze mnie od kocięctwa) dostaje karmę Acana (tę nową, bez węglowodanów), Orijen, Biomill lub Olivier's. I jest okazem zdrowia. smile Żadnych KitKatów czy Whiskasów! WYmienione przeze mnie karmy są drogie, ale kot nie je ich dużo, więc na dłuzej starczają. No i są zdrowe; mają dużo mięsa, a mało innych niepotrzebnych wypełniaczy.
      Można jeszcze dać ugotowanej ryby (ale nie za dużo), kurczaka lub jakąś przemrożoną surowiznę. nie polecam żółtego sera, jest bardzo tłusty. Mój lubi też śmietanę, maślankę i kefiry smile oraz oliwki, paprykę i gotowane buraczki, marchew, ziemniaki (ale jako deser).

      Może najpierw idź z kotem do weterynarza? Bo koty schroniskowe łapią (też ze stresu) rózne choróbska.
      • sir.vimes Do weterynarza to oczywiste 18.02.09, 10:06
        i najlepiej u weta kupić pierwszą karmę a potem zamówić. Na karmach zazwyczaj
        jest napisane jaką ilość kot powinien dostawać - czasem droższa okazuje się
        tańsza bo jest dużo bardziej wydajna.

        Po whiskasie , a szczególnie kitkacie koty często chorują na nerki.
        • kawka74 Re: Do weterynarza to oczywiste 18.02.09, 10:12
          czasem droższa okazuje się
          > tańsza bo jest dużo bardziej wydajna.

          Fakt.
          X pudełek friskies kosztowało mnie w ciągu miesiąca więcej, niż wór RC, dlatego
          wracam do wora RC smile
    • sir.vimes I nie głodź kota!!! 18.02.09, 10:03
      co to za pomysł w ogóle?

      I , jak słusznie piszą powyżej, nie karm kaszą, ryżem, bo to nie pies.
      • stillgrey Re: I nie głodź kota!!! 18.02.09, 10:14
        a co rozumiesz pod pojeciem glodzenia kota? bo ja postawienie miski z suchym
        pokarmem, drugiej z miesem i danie kotu swietego spokoju, jak bedzie glodny to
        zje ze smakiem.
        • sir.vimes Re: I nie głodź kota!!! 18.02.09, 10:38
          "stillgrey napisała:

          > jak ksiezniczke przeglodzisz to wszystko zacznie zjadacwink"

          Pod pojęciem głodzenie kota rozumiem doprowadzanie do sytuacji w której z głodu
          zje każde żówno.
        • seniorita_24 Re: I nie głodź kota!!! 18.02.09, 10:45
          Stillgrey trzeba było od razu zapodać twoja definicję głodzenia a nie wizję
          zagłodzonego kota z chorą wątrobą wywoływać i dymu szukać tongue_out
          Moje koty maja zawsze w miskach sucha karmę (np. Purina Pro Plan) i wodę.
          Żadnego mleka, czasem okazjonalnie próbują tego wiskasowego dla kociaków.
          Nie daje im żadnych marketowych karm, gotuję co jakiś czas kurczaka, daję puszki
          np. Felix lub Animonda, ale ostatnio nie zajadają się nimi.

          leo.wsinf.edu.pl/~klimek/rokcafe/karmy_polecane/
          forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
    • katia.seitz Re: Do kociar 18.02.09, 10:16
      Tak jak już napisały poprzedniczki - najpierw z kicią do weterynarza, jeśli
      jeszcze nie byłaś. Po pobycie w schronisku mogły jej zostać różne nieciekawe
      pamiątki, może jest zarobaczona i stąd problemy z apetytem?

      A możliwości wypróbowania rozmaitego jedzenia zostało ci jeszcze wiele. Przede
      wszystkim podstawa to sucha karma dobrej jakości, a z rzeczy "mokrych" to:

      -surowe mięso (kurczak lub wołowina) najlepiej przemrożone lub krótko
      obgotowane, ze względów bezpieczeństwa
      -podroby z kurczaka - żołądki, serca - ja nie daję, ale wiem, że są polecane,
      wiele kotów to lubi, no i tanio wychodzi
      -rozmaity nabiał (ser biały, jogurt, kefir, śmietana- moja kotka uwielbia - ale
      nie należy dawać kotom słodkiego mleka)
      -od czasu do czasu kawałek ryby - ale rzadko, koty na ogół to lubią, ale w
      nadmiarze im szkodzi

      I oczywiście kot to nie człowiek, ani nie pies - kotowate to zwierzęta
      mięsożerne, a nie wszystkożerne (choć zdarzają się osobnicze wyjątki big_grin), więc
      kasza ani makaron nie mogą być podstawą pożywienia.
      • ewelsia Re: Do kociar 18.02.09, 10:57
        Dziewczyny, dzięki za odzew.
        Po krótce: kotka jest u nas trzy tygodnie prawie cztery, jest po
        sterylizacji, zaszczepiona na wszystkie kocie choroby, odrobaczona,
        obejrzana przez weterynarza. Ma świetny apetyt, tylko właśnie jest
        wybredna, a ja wcale nie chcę dawac wlaśnie saszetek, tylko domowe
        żarcie no i tu jest klops. Ale duzo dowiedziałam się od Was i
        skorzystam na pewno smile
        • asinek68 Re: Do kociar 18.02.09, 11:01
          To zależy co rozumiesz pod pojęciem "domowe żarcie". Jeśli resztki
          ze swoich talerzy to kotka długo nie pociągnie.
          • ewelsia Re: Do kociar 18.02.09, 11:11
            kociarą jestem od lat i na pewno domowe żarcie dla mnie to nie są
            resztki obiadowe, tylko specjalnie ugotowane,(np. wątróbka , za
            ktorą przepada, ale wiem, że nie można często), może jakieś inne
            podroby wlaśnie itp. Nie daję mleka. I absolutnie nie głodzę
            zwierzęcia, zresztą miauczenia bym nie zniosła.
            • asinek68 Re: Do kociar 18.02.09, 11:15
              specjalnie ugotowane,(np. wątróbka , za ktorą przepada, ale wiem, że
              nie można często), może jakieś inne podroby wlaśnie itp.

              hmm... no ale tak: wątróbki za często nie można, podrobów też. Więc
              zostaje inne mięso. Nie wiem czy w rezultacie nie wyjdzie Ci drożej
              niż gotowe.
            • czar_bajry Re: Do kociar 18.02.09, 11:22
              daję suchą karmę Royal Canin, Purinę a do tego surowe mięsko wołowe, czasami
              wieprzowe, drobiowe, podsmażoną wątróbkę, biały serek.
              Puszek i saszetek staram się unikać.
              Trzeba pamiętać że jedzenie musi być zawsze świeże gdyż odstałego kot nie ruszy
              z suchym tego problemu nie masmile
              I nie można kota przegłodzić, kot nie jedzący i nie pijący trzy dni wymaga
              natychmiastowej wizyty u weta!!!
              • ewelsia Re: Do kociar 18.02.09, 11:23
                Dzięki, o to mi chodziło, ps. a teraz trochę wazeliny: masz
                absolutnie piękne koty.
                • asinek68 Re: Jak właściwie karmić kota 18.02.09, 11:25
                  kocia_stronka.republika.pl/zywienie.html
                • czar_bajry Re: Do kociar 18.02.09, 11:32
                  Dziękujesmile
          • nikki30 Re: Do kociar 18.02.09, 11:17
            Kot to nie pies który zje domowe jedzenie!Kota domowym jedzeniem karmic sie nie
            powinno.Kot nie powinien jeść soli, przypraw, makaronów, kasz.To istota
            mięsożerna w czystej postacismileMin. trzy razy w tygodniu kot musi zjeść surowe
            mięso bo w nim jest karnityna i tauryna niezbędna do prawidłowego funkcjonowania
            serca.Bez dobrej cielęcinki lub wołowinki więc się nie obejdzie.Nie podawaj
            surowego kurczaka lub surowej wieprzowiny.
            Kota trzeba pilnować żeby zjadł.Dwa dni nic nie jedzenia u kota w większości
            kończy się ciezkim uszkodzeniem wątroby.Jak kot nie je max dwa dni to należy
            pójść z nim do weta.Najczęstsza przyczyną braku apetytu są kulki futra
            zgromadzone w jelitach!
        • sir.vimes Domowe żarcie to raczej smakołyk niż podstawa 18.02.09, 11:09
          Ja osobiście, za rada lekarza, nie podaję w ogóle mokrych saszetek - tylko suche
          i czasem mięsko domowe.

          Zresztą - tak jest ekonomicznie opłacalniesmile
          • nikki30 Re: Domowe żarcie to raczej smakołyk niż podstawa 18.02.09, 11:26
            No widzisz co lekarz to opiniasmileNasz kazał nie podawać suchej karmy
            wcale.Ostatnio na jakimś portalu czytałam ze niedawne badania dowiodły(postaram
            sie poszukać źródła), że zwierzęta karmione w większości sucha karmą maja bardzo
            duże problemy z nerkami i przewodem pokarmowym.Zresztą, które zwierze w naturze
            je suchą karmę?wink
            • mam_to_w_nosie Re: Domowe żarcie to raczej smakołyk niż podstawa 18.02.09, 11:50
              To prawda, co lekarz / badania to opinia, chociaż ja mam wrażenie, że
              obiegowa opinia jest taka, że sucha karma zdrowsza. Natomiast jak chodzi
              o nerki to z nimi jest z reguły kłopot gdy nie są odpowiednio filtrowane,
              inaczej mówiąc gdy zwierzę pije za mało wody, a z kotami jest tak, że
              niektóre nie piją wcale (mój jeden kot np.), ale jak kot je suchą karmę
              to nie ma możliwości, żeby nie pił, a wtedy nerki są filtrowane odpowiednio,
              zatem to właśnie sucha karma jest pośrednio korzystniejsza dla kocich nerek.
              • nikki30 Re: Domowe żarcie to raczej smakołyk niż podstawa 18.02.09, 12:14
                No widzisz z tego co pamiętam badanie dotyczyło właśnie kotów dużo
                pijących...Nie ma więc reguły.
                Ja tez byłam przekonana, że koty, które były pod moja opieką nie pijąsmilePiły
                tylko nie z miseczki...Zlizywały wodę z wanny, z kranu, z podstawki pod
                kwiatkami wszystko pod osłoną nocysmile
                • ewelsia A propos "osłony nocy" 18.02.09, 12:22
                  Kiedys powinnyśmy założyć wątek pt. " co koty robią pod osłoną
                  nocy..." . Byłoby wesoło smile
                  Moja Wasylisa po krotkiej aklimatyzacji daje z lekka czadu.
            • sir.vimes Re: Domowe żarcie to raczej smakołyk niż podstawa 18.02.09, 13:02
              Tak, kiepska karma to gwarantowane kłopoty z nerkami.

              Ale dobra karma (są zresztą takie nakierowane na osłanianie nerek , i dla
              nerkowców) sucha jest lepsza niż mokra. Szczególnie, że mokra nie zjedzona gnije..

              Koty "w naturze" to w ogóle dziwne rzeczy jedzą - na wsi to jeszcze, ale w
              mieście? Często niestety jedzą śmieci ze śmietnika. No, i długo nie żyją.
    • sir.vimes I zapytaj weta o witaminy 18.02.09, 10:40
      Kot zestresowany, może warto dać mu witaminy i tabsy wzmagające nieco apetyt.
    • babcia47 Re: Do kociar 18.02.09, 11:23
      moje (3 szuki)w ciagu dnia dostaja 2x suchą karme (rano i ok 14-15),
      wieczorem o 19:30 puszkę..okazjonalnie tzw. obrywki, czyli kawałki
      mięsa, błon, tłuszczu, podrobów, skóry z kurczaka odcięte przy
      przygotowywaniu objadu, no i koniecznie każdy dostaje kęsek z moich
      kanapek gdy ja kończę jeść (ostatnie gryzy), jedna Kota bardzo lubi
      zupy, wiec jej zostawiam 1-2 łyżki..no i ta Kota lubi krakersy ,
      chipsy i ciasteczka, więc też dostaje czasem w
      ramach "obrywek"..wszystkie uwielbiają oliwki wiec dostają swoja
      porcję.. i kalafiora, fasolkę szparagowa z wody z masłem i bułka
      tartą, więc zawsze gotuję porcje więcej by je obdzielić..koty
      mieszkają w domu (duzym) i nie wychodzą na dwór
      • ewelsia Re: Do kociar 18.02.09, 11:30
        rewelacyjne ma futrzaki smile
        • ewelsia Re: Do kociar 18.02.09, 11:31
          miało być : rewelacyjne masz futrzaki
          • babcia47 Re: Do kociar 18.02.09, 14:20
            nie da sie ukryć..szczególnie jak dodam, że dwa korzystają z kibelka
            (zawsze) a trzeci z umywalki w kibelku, gdy miska do tego
            przeznaczona jest zabrudzona i "nie pasi"..
    • mor_lena Re: Do kociar 18.02.09, 13:07
      Moja kotka rano wciąga puszkowe, wieczorem suchą karmę. Czasami
      dostaje surową wątróbkę lub skrawki mięsa, surowe rozbełtane jajko
      (uwielbia). Poza tym zeżarłaby wszystko, nawet suchy chleb, ostatnio
      ukradła nam gotowany bób i wciągneła ze smakiemsmile
      Wychodzi na dwór, więc w sezonie zdarzyło jej się zeżreć wróbla albo
      mysz.
    • kra123snal Re: Do kociar 18.02.09, 13:47
      Surowizna. Wątróbka, żołądki, serca - przepada. Żadnych kasz,
      chleba. Je żarcie z puszki i suchą karmę - obowiązkowo dla zdrowia.
      • paulina.galli Re: Do kociar 18.02.09, 14:14
        Kota nie karmi sie chlebem, jajecznicą, kaszą, ziemniakami ... (no chyba ze kot lubi i sie dopomina)
        Kot jest zwierzęciem mięsożernym (dużo bardziej niz "wszystkożerny" pies czy człowiek) - ale o tym dziewczyny już pisały

        Karmić mozesz np suchym (ale koniecznie dobrej jakosci - zadnym KitiKatem czy Whiskasem) - WCALE nie wyjdzie ci drożej (bo jest to lepsza jakosciowo karma, zbilansowana i po rpostu koty zjadaja mniej)- jesli nie stać cie na Royal canina to chociaz zainwestuje w połowe tańsza Purine!
        Mozesz kupic na wage male ilosci (w sklepach zoologicznych) paru karm i zobaczyc co kot najchetniej bedzie jadł smile
        PAMIETAJ O STAŁYM DOTĘPIE WODY ! (min 1 x dzienie zmienianej - zwł. przy karmieniu suchym jest to bardzo ważne!)
        Do tego mozesz podawac puszki i saszetki lub podawac "domowe" miesko.

        Dobre saszetki i puszki w normalnej cenie to np.: Gourmet, Animonda , Sheeba (nie kupuj Whiskasów, KK, Darlingow - to tak jakbys karmila kota codziennie fast foodem - i predzej czy pozniej kocina zacznie miec problemy zdrowotne (np. z nerkami)

        "Domowe jedzenie" - miesko : np. indyk lub kurczak (gotowane, sparzone lub przemrozone w lodowce min 12 godzin - nie podawaj totalnie surowego) ryba (ale niewielkie ilosci i nie surowa! (pasożyty i pewna substancja która niszy witaminy), podroby typu serca - czasami , wątroba - czasami (nie za czesto !!!)
        Bardzo dobra jest konina - ale ja nie kupuje ze wzgledó ideologicznych (jestem przeciwna rzeziom i warunkom w jakich przewozi sie konie na rzeż)
        Wolowina, cielecina - swiatna (no ale droga smile)
        Wieprzowina - od czasu do czasu , (nigdy surowej!!!- grozi to zarazeniem sie wirusem i smiertelna dla kotów choroba Ayuszkiego !)

        Najłatwiej karmic jednak suchym smile (ale naprawde tylko dobrej jakosci i ! - ja polecam Royal Canin , Hills, Purina, dobra (i tansza jest ) Acana , Animonda)
        • paulina.galli Re: Do kociar 18.02.09, 14:19
          Aha! Bardzo ważne!
          KOTA NIE WOLNO PRZEGŁADZAĆ!!
          Już po ok. 2 dobach głodówki następuje bardzo grozne stłuszczenie watroby (a
          przedłuzajac ten stan - nawet smierć kota)
          Człowiekowi, dziecku czy psu - jeden czy dwa dni głodówki nie zaszkodzi (a nawet
          moze wyjsc na zdrowie smile)- kotu niestety nie
          Kot je - male porcje ale czesto (nie tak jak pies - 1 x dziennie i duzo smile)
          dlatego najlepiej zeby był stały dostep do jedzenia (przy suchym to nie problem)


          ps. krasnalek - uwazaj z podawaniem czesto watroby (wątroba to taki magazyn
          toksycznych rzeczy które biedna watroba oczyszcza z organizmu - czy to z
          przemiany materii czy po prostu toksyn ) - jest bardzo odzywcza ale tez
          "nafaszerowana" róznymi substancjami niezdrowymi )
          Od zcasu do czasu mozna (i koty zwykle bardzo wątróbke lubią smile ale nie za czesto
          (ps. człowiek tez nie pwoinien przesadzac z jedzeniem wątróbki)
          • kra123snal Re: Do kociar 18.02.09, 14:57
            Dzięki za radę z wątróbką. Częściej je serca. Już mielone, bo stary
            jest i ma problem z gryzieniem. Puszki rzadko, bo wymiotuje pianą.
            Dziwnie. Ma 15 lat, więc żywienie już trochę inne, ale czy ktoś wie,
            ile jeszcze pożyje mój kiciuś? Długo jeszcze , prawda?
            • ewelsia Re: Do kociar 18.02.09, 15:17
              Słuchajcie, a ryba wędzona? ostatnio kupiłam na próbę dwie małe
              szprotki wędzone to szału dostała, tak jej smakowały. A jak
              ugotowałam płat pangi to ledwo dziabnęła, nie dziwię się, bo smród
              byl nie do wytrzymania od tej ryby, no i dowiedziałam się co to za
              ryba i w jakich warunkach hodowana (pochodzi z Wietnamu, delty
              Mekongu, który ponoc jest wielkim ściekiem).
              • babcia47 Re: Do kociar 18.02.09, 15:20
                w zasadzie wędzonego nie powinno się dawać..ale odrobina czasem nie
                zabije..jednak nie powinno to byc podstawa żywienia kota
            • asinek68 Re: Do kociar 18.02.09, 15:18
              Ja słyszałam o kocie, który żył 20 lat. I tego się trzymam smile
              Mój ma dopiero 8.
              • kra123snal Re: Do kociar 18.02.09, 15:20
                smile
                • paulina.galli Re: Do kociar 18.02.09, 17:51
                  Ad . długośc zycia kota smile
                  Koty moga zyc i do 25 lat (koci rekord swiatowy to 35 lat smile)
                  Ale musimy pamietac ze 15 letni kot to juz jednak staruszek. (od mniej wiecej 10 roku zycia kota - okresla sie go mianem "seniora" smile) Moze byc w dobrej formie, moze zyc spokojnie jeszcze z 10 lat smile! ale pamietajmy ze nalezy mu poswicic duzo wiecej uwagi, czułości , opieki i ... dobrej karmy. Sa specjalne karmy dla seniorów - i ja bym w nie "zainwestowała" (cenowo sa takie same jak dobrej jakosci karma dla dorosłych kotów ) .
                  na pewno tez nalezy zwracac uwage na wszystkie dziwne objawy - i takim objawem było by dla mnie "wymiotowanie" pianą. Niestety - moze byc to- (nie musi!) jakis niepokojnacy objaw - np . chorej watroby.
                  niestety w starszym wieku koty - tak jak i ludzie sad sa bardziej narazeni na wystepowanie chorób nowotworowych. (sama straciłam w ten sposób w listopadzie mojego ukochanego 15 letniego kota Felka - rak sadsadsad )
                  Poszlabym z kotem do weta - na zwykle przebadanie krwi (koszt 10-15 zł) i ew. moczu (koszt ok 20 zł) - zeby po prostu miec pewnosc ze wszystko jest ok.smile

                  Pozdrawiam serdecznie Twojego "seniorka" i przy okazji pochwale się moimi "sierściuchami" smile
                  Gringo (schroniskowy nabytek smile - łobuz, łachudra i drań )oraz Szyszka (kocia arystokratka i "hrabianka" rasy Tajskiej smile)
                  https://images38.fotosik.pl/62/6f5a9f3a552a4909.jpg
                  https://images44.fotosik.pl/59/3d8c8eadba2ca433.jpg
                  • paulina.galli Re: Do kociar 18.02.09, 17:53
                    Ad. wędzonej ryby
                    Naprawde odrobinkę - można i koty bardzo lubią smile - głownie ze względu na
                    intensywny zapach smile natomiast duzo i czesto - nie . (min. ze wzgledu na duzą
                    zawartosc soli)
                  • ewelsia Re: Do kociar 18.02.09, 20:22
                    Ale cuda!!! Marzę o takim rudzielcu, towarzyszu dla mojej Wasylisy,
                    ale mąż póki co nie zgadza się na drugiego, pracuję nad tym
                    pomalutku smile
                    a królewna piękna ma się rozumieć !
                    Kurcze, wiecie co, ze są na świecie ludzi , ktorzy nie lubią kotów,
                    nieszczęśliwi są po prostu.
                    • asinek68 Re: Do kociar 18.02.09, 20:30
                      ewelsia napisała:

                      > Kurcze, wiecie co, ze są na świecie ludzi , ktorzy nie lubią
                      kotów, nieszczęśliwi są po prostu.

                      Święta słowa !
                    • babcia47 Re: Do kociar 18.02.09, 20:46
                      wyjasnij małżowi, ze mieć dwa koty to jakby mieć połowę obowiazków
                      przy jednym kocie, bo młodszy wziety gdy jest starszy uczy się
                      wszystkiego od niego a przy okazji oba/oboje sie nie nudzą jak nie
                      ma ludzi w domu, mają się do kogo przytulić w czasie drzemki itd smile
                      ja mam trzy i ani troche wiecej roboty niz przy jednym a wnuk ma w
                      czym wybierać jak do nas przyjedzie..za którym najpierw raczkować a
                      teraz gonić, koty go fascynują, druga babcia ma też dwie kotki smile))
                  • babcia47 Re: Do kociar 18.02.09, 20:51
                    mmmmm..ale cudeńka..serdeczne podrapanko pod bródką dla każdego smile)
                  • kra123snal Re: Do kociar 18.02.09, 21:24
                    Ale koty!!! Ten szary. Uuuuuuuuuuufffffff! Przecudo!
                    Kot pianą wymiotuje tylko po puszce. Ma często badania robione, bo
                    często łapie infekcje układu moczowego (może za mało pije, ale nie
                    ma go jak zmusić, bo z miski mało, woli prosto z kranu). Z tego też
                    powodu je karmę dla kastratów, na ukł. moczowy, no i nie ma siły, na
                    dwór już nie wychodzi (w bloku to wyczyn, ale jak był mały to nawet
                    lufcikiem nam czmyhał), to od czasu do czasu dostaje jakąś pastę,
                    żeby nie wymiotował a oczyszczał się.
                    No i najczęsciej jednak surowe podroby.
                    Jak coś jeszcze można zrobić to napisz.
    • gacusia1 Sucha karma 18.02.09, 15:27
      i od czasu do czasu saszetki,puszki. Moje koty nie rusza surowego
      miesa-niestety,bo to zdrowe dla kotow.Nie rusza tez gotowanego
      miesa. Jedza wylacznie sucha i mokra,gotowa karme. Starszy
      wybredza,jak ksiaze jakis a mlody wpier...la "jak leci".
      • aga_rn Re: Sucha karma 19.02.09, 03:38
        Moj tez tylko sucha karme, nawej tej mokrej, gotowej (z saszetek czy
        puszki) nie ruszy. Czasem, od wielkiego dzwonu, z laska zaakceptuje
        kawaleczek szynki z indyka wink
        Poza tym lubi "kocie mleko" (cat's milk w tych malych kartonikach)
        no i wszelkiego rodzaju "smakolyki" (treats) takie jak np.
        Temptations. Na szczescie nie robi dziur w scianach wink
        • gacusia1 Hehehe...moje prawie robia dziury 19.02.09, 05:14
          Jak nie moge kotow znalezc to wystarczy torebeczka "szu-szu" i tylko
          slysze jakby stado koni bieglo(bo one jakies takie niekocie bieganie
          maja). Mleka "kociego" nie tkna ale Activia Jogurt uwielbiaja!
          • aga_rn Re: Hehehe...moje prawie robia dziury 21.02.09, 05:25
            O to to smile Na mojego tez takie potrzasanie torebka dziala - wlasnie
            kiedy nie mozna go znalezc big_grin
            Szelma jest caly czarny i czesto sie pieknie "wtapia" w tlo wink
    • figrut Re: Do kociar 21.02.09, 06:01
      Moje wcinają suchą karmę z Kauflandu. Nie pamiętam jak się nazywa, ale jest
      śmiesznie tania z rybą, kurczakiem albo wołowiną. Wcinają też karmę dla psów w
      puszce, która według składu ma samo mięso, chrząstki itp. bez roślinnych dodatków.
      Poza sklepowym wcinają też myszy które same łapią, czasami jakąś rybę
      (słodkowodną o zgrozo tongue_out), ścinki z wątróbki jak dla nas robię (surowe) i po
      zupowe mięso którego nikt jeść nie chce. Koty mają się dobrze (wszystkie stwory
      co 2-3 miesiące ogląda zaprzyjaźniony weterynarz).
    • lubie_gazete Re: Do kociar 21.02.09, 08:54
      Myślałem,że to apel do wyznawczyń Jehowy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka