deodyma Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 23.02.09, 12:42 sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! a jestes pewna, ze nikt Ci w tym nie pomogl? Odpowiedz Link Zgłoś
maj16 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 23.02.09, 13:11 > (mąż jest jedynakiem , teściowie jak sie dowiedzieli to też się do > mnie nie odzywają) Teściowie jeszcze oszaleją na punkcie wnuka/wnuczki Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 23.02.09, 14:14 Bo trzeba było powiedzieć: kochanie, nie wiem jak to się stało, ale jestem w ciąży. Brałąm leki ale miałam biegunkę i wymioty i widac tabletki nie zadziałały, no i jestem w ciąży. A faceta to rozumiem, miał prawo się zdenerwować. Ale minie mu, tylko mu więcej takich numerów nie wywijaj Odpowiedz Link Zgłoś
pelzaczkowa Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 23.02.09, 14:38 Maz sie dwa tygodnie nie odzywa, to mozna z tym na forum przyleciec i pocieszenia, zrozumienia szukac? Nie tedy droga do dobrego zwiazku, ale Ty z tej drogi dawno juz na manowce zeszlas. mimo wszystko, zycze bardzo zdrowej i szczesliwie zakonczonej ciazy. Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
chomsterek Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 21:05 Świetny pomysł. Nie tylko oszukać, ale jeszcze łgać w żywe oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 18:03 Między jednym kłamstwem a drugim bywa kolosalna różnica. A uczciwośc jak najbardziej wskazana, ale bez fanatyzmu. Skoro osiagnęła cel, to lepiej by było gdyby zachowała to dla siebie, a nie oznajmiała radośnie mężowi, ze zrobiła sobie dziecko. Nawet najgorsza rzecz mozna zaakceptować pod warunkiem, że się ją odpowiednio przedstawi. Stało się, więc moze lepiej facetowi nie dowalać. Jak Twojemu facetowi nie wychodzi w łóżku, to też mówisz: kochanie, ale byłes beznadziejny, Jurek był stokroć lepszy? Czy masz na względzie jego uczucia i mówisz: było ok, następnym razem będzie jeszcze bardziej ok, ja też miewam gorsze dni. Odpowiedz Link Zgłoś
chomsterek Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 20:45 Z pewnością nie obwieszczam radośnie, że był to najlepszy seks w moim życiu... Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 23.02.09, 15:32 Niefajnie. Niedojrzale. Nieodpowiedzialnie. Nie zazdroszcze Twojemu mezowi takiej zony. Dziecko to nie maskotka mamusi, strasznie nieuczciwie pogralas. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek.powiatowy Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 11:30 Decyzja o dziecku, musi być decyzją wspólną! Nie możesz sama podejmować takich decyzji! Gdybym miał żonę i Ona zrobiłaby mi coś takiego, to szczerze mówiąc, mimo, iż jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem, zrobiłbym taką aferę, że moim ewentualnym wnukom, odbijałaby się jeszcze echem. Odpowiedz Link Zgłoś
dragica Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 13:06 WSPOLNA decyzja -a wspolna decyzja bylo postanowienie malzonka,ze dzieci wiecej nie bedzie??? Odpowiedz Link Zgłoś
jurek.powiatowy Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 17:02 Więc należało wymyślić jakiś kompromis, a nie "zrobić" sobie dziecko. Kurna, dziecko to nie pluszowy misio, którego sobie można kupić bo ma się ochotę;/ Odpowiedz Link Zgłoś
ophelia78 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 17:16 >Więc należało wymyślić jakiś kompromis Ale jaki kompromis??? Ona chce, on nie chce. Dwa bieguny. Nie można dziecka trochę mieć, a trochę nie mieć. Nie opowiadam się za żadną ze stron, bo sprawa trudna, ale... U mnie akurat było odwrotnie: mąż chciał, ja nie. Po jakimś czasie skapitulowałam (w efekcie kapitulacji jestem w 38tc. Ale gdyby mi wyciął numer pt. podmiana tabletek / robienie dziurek w prezerwatywach / inne tego typu (czyli sam podjął decyzję), to bym mu walizki wystawiła za drzwi. Odpowiedz Link Zgłoś
falka_85 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 17:12 Tak ale ona latem rozmawiała z mężem o drugiej ciąży a w wakacje przestała brać pigułki. Także facet nawet nie miał czasu żeby to przemyśleć (a chyba każdy myślący człowiek wie że decyzja o dziecku po 2 poronieniach i jednej smierci nie jest łatwa). Odpowiedz Link Zgłoś
metall Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 11:46 Tu nie chodzi o dziecko, ze ono bedzie tylko o to, ze faceta oszukalas. Czy mu przejdzie? Tego nie wiem, bo go nie znam, ale w jaki sposob Ty teraz zamierzasz odzyskac jego zaufanie to tez nie mam pojecia. Zeby go zrozumiec wyobraz sobie sytuacje odwrotna, on chce, a Ty nie. Zachodzisz w ciaze i on Ci oznajmia, ze od pol roku dziurawil prezerwatywy. Jak bys sie czula? Z tesciami to calkiem inna sprawa. Jak im sie cos nie podoba, to to jest wlasciwie ich problem. Ale jak Twojemu mezowi sie cos nie podoba, to to jest wasz wspolny problem. Odpowiedz Link Zgłoś
sebcioo Sama sobie jestes winna 24.02.09, 11:48 A w dodatku glupia i bezczelna. Nie zdziwie sie gdy ten chlop cie zostawi - po cholere mu baba ktora w tajemnicy przed nim zachodzi z nim w ciaze? Tym bardziej wbrew jego zdaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
my_valenciana Re: Sama sobie jestes winna 24.02.09, 11:57 Zgadzam się, z dziewczyną, która napisała,że też by się wściekła, gdyby mąż jej zrobił dziecko bez jej zgody. Co ty sobie myślalaś? Jak można kogoś zmusić do posiadania dziekca, to nie szczeniak. To decyzja na całe życie. Pewnie się pogodzi w końcu, i będzie kochał dziecko, ale to co zrobilaś jest jak gwałt. Powinno się móc o coś takiego pozywać do sądu. To dla mnie poprostu podłość. Mąż nie byl w porządku, mówiąc to, co zacytowałaś, ale on ma prawo powiedzieć nie.Dlaczego uważasz, że żeniąc się stracił możliwość decydownia o sobie. Ty go ubezwłasnowolniłaś. A gdyby on stwierdził, że chce mieć czwórkę dzieci i Ty nie masz nic do gadania? Odpowiedz Link Zgłoś
seattle92 On teraz powinien znaleźć sobie kochankę 24.02.09, 11:56 i nic ci o tym nie mówić. Szczęśliwa? Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz Nie jesteś żoną 24.02.09, 12:03 Na jego miejscu nie rozwiódłbym się tylko ze względu na poprzednie dziecko. On w sensie psychicznym nie jest ojcem drugiego. Oszukałaś go. Zdradziłaś człowieka, któremu ślubowałaś miłość. Czy tak się postępuje z najukochańszymi? Czy dla spełnienia własnego kaprysu, dla postawienia na swoim musisz koniecznie deptać godność człowieka, który odważył się kiedyś stwierdzić, że kocha cię nad życie, że ci ufa i chce być z tobą już na zawsze? Postąpiłaś niesłychanie egoistycznie - wobec męża, pokazując mu, że tak naprawdę jest tylko dawcą spermy i mamony (czym wobec tego twoje życie różni się od życia prostytutki?) i wobec nienarodzonego jeszcze dziecka - kiedyś dowie się, że został poczęty wskutek ZDRADY i podstępu. Bo zdradzić można, jak widać, udając miłość i wykorzystując miłość. Niczym nie różnisz się od łowczyń alimentów przenoszących spermę z ust do pochwy po zrobieniu loda bogatemu, a nieświadomemu twoich zamiarów dawcy. Jako facet jestem zdruzgotany. Zwyczajnie. Serdecznie współczuję twojemu mężowi. Dla mnie byłabyś jak martwa. Miłego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
dragica Re: kgsz 24.02.09, 13:04 Po co umoralniac,lepiej na stos z nia!A ty bys mogla zajac jej miejsce przy boku meza-bo ty wiesz,co to znaczy byc dobra zona. Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz Re: ja 24.02.09, 15:33 _mógł_. Wyraźnie napisałem, że jestem facetem. Inicjatorka wątku zapytała mężczyzn o zdanie. Mężczyzna, wbrew obiegowym, feministycznym opiniom, to nie tętniący spermą łupacz kamieni, szambonurek. To myśląca istota, która zdecydowała, że ta właśnie kobieta jest tą najwspanialszą. I została brutalnie sprowadzona na ziemię. Jestem przekonany, że w pewnych okolicznościach mógłbym wybaczyć nawet zdradę (m.in. o ile to pojedyczny wybryk), ale wiem, że takiego zachowania jak opisane w pierwszym poście - nie. Bo to nie była zdrada ciała, to nie było poszukiwanie większego, przystojniejszego, sprawniejszego, nawet nie słabość wywołana tym głosem i alkoholem. Zdradziła jego duszę. Tę, którą on przyniósł jej w darze. ...i to z kim? Z samą sobą. Dowiodła, że poza nią samą nikt inny się nie liczy. Dziecko? To chyba żart. Zrobiła sobie nową zabawkę bo jej chciała. Jak wielokrotnie wyżej podnoszono - tu nie powinno się myśleć macicą - facet nie powinien myśleć jajami, bo to ujma, a kobieta, jeśli tylko w pogoni za możliwością rozmnożenia się, może? Tak, to przemyślane stanowisko i nie, nie jestem nastolatkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ostra_siostra Re: ja 24.02.09, 21:35 Zaskoczę Cię, ale jestem feministką i w pełni się z Tobą zgadzam. I nie wiem, kto Ci nagadał takich bzdur: > Mężczyzna, wbrew obiegowym, feministycznym opiniom, to nie tętniący > spermą łupacz kamieni, szambonurek. Odpowiedz Link Zgłoś
ness_ka Re: Nie jesteś żoną 26.02.09, 10:54 Bardzo ostre słowa. Ale trudno się z nimi nie zgodzić, co najwyżej osoby takie jak ja, miałyby potrzebę użycia łagodniejszego tonu, ale faktycznie czasem należy użyć tych prostych, żołnierskich... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.marta Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 12:14 Ja cię, kat-roz popieram. może rzeczywiście sposób nie do końca fajny, ale zastanówcie się (do krytykujących), co babka miała zrobić, kiedy mąż po r5az setny mówi "nie". Dogadać się, znaleźć kompromis... Ale jak, jaki? Pół dziecka urodzić. I skoro nie było szansy na kompromis to oczywiście musiałoby zostać na zdaniu męża, czyli żadnego dziecka więcej. Ja zawsze uważałam, że dziecku w życiu jest lepiej jak ma rodzeństwo. Pewnie, że nie ma gwarancji, że po latach bracia, siostry będą się kochać, pomagać sobie, ale mają przynajmniej taką szansę. A jedynak jest sam, bo nie każdy będzie miał tyle szczęścia, że z obcych ludzi wyłonią się prawdziwi przyjaciele. chociaż czasami tak się zdarza. A co do męża, to też go rozumiem, że się wkurzył, ale dwa tygodnie to juz chyba troche długo. Pierwszy szok już powinien minąć i powinno dotrzeć do łepetyny, że to jego dziecko w brzuchu rośnie. I postarać się zrobić wszystko, żeby dziecku było jak najlepiej. Przecież jak jakaś kobieta zajdzie w ciąże, której nie chce to też się od niej wymaga, żeby robiła wszystko dla dobra tego dziecka. Nawet jak facet oszukał ją i specjalnie zrobił np. dziurkę w prezerwatywie I tu jest analogiczna sytuacja. I gadanie, że teraz to nawet facet może odejść, jest bez sensu. Pewnie, że przysięga się "uczciwość małżeńską" ale też pozostanie na dobre i na złe. Może ten czas to takie złe, trudne chwile, które w każdym małżeństwie są i które trzeba pokonać, a nie pakować walizki. Nie znam autorki i jej męża, ale jestem przekonana, że mąż tez ideałem nie jest i zrobił w życiu parę głupot. I pewnie nikt nie doradzał babce: pakuj walizki i odejdź. Dziewczyno, ciesz się z ciąży, dbaj o siebie.Jeśli męża masz normalnego, to z czasem on też będzie się cieszył. W końcu wie skąd się dzieci biorą i czasami nawet antykoncepcja bywa zawodna. Wiem, że raz na sto milionów ale zawsze . W tym przypadku ty go oszukałaś ale z czasem ci wybaczy. Pewnie sam też nie zawsze jest kryształowo uczciwy w stosunku do ciebie. Ot, taka natura ludzka. Jak ludzie potrafią sobie wybaczać zdrady i inne okropieństwa, to jak można nie wybaczyć podstepku, dzieki któremu dwie małe rączki pogłaszczą tatusia po policzkach a tata usłyszy :kocham cię? Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
zz26 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 12:30 Ja cię, kat-roz popieram. może rzeczywiście sposób nie do końca > fajny, ale zastanówcie się (do krytykujących), co babka miała > zrobić, kiedy mąż po r5az setny mówi "nie" zastanów sie co ma zrobić mąż który chciałby sobie z mieszkania zrobić pijacka melinę i kiedy żona po raz setny mówi "nie" zrobić bez patrzenia na jej zdanie? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.marta Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 12:36 ja mówię o czymś, co w konsekwencji daje pozytywny efekt końcowy, czyli dziecko 9bo chyba trudno o coś bardziej pozytywnego). Ty mówisz o czymś całkowicie destrukcyjnym. Chyba nawet nie można próbować porównywać malutkiego dziecka, które mimo wszystko powstało z działań obojga, do meliny pijackiej. Odpowiedz Link Zgłoś
zz26 droga joanno 24.02.09, 12:59 ja nie wyznaje zasady ze cel uświęca środki nie ma znaczenia czy cel końcowy jest pozytywny czy destrukcyjny taka decyzje należy podjąć wspólnie. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.marta Re: droga joanno 24.02.09, 13:15 Pewnie że cel nie uświęca środków, no ale nie można zaprzeczyć, że dziecko to jednak "coś" innego niż pijacka melina. I dziecko może jeszcze przynieść dużo dobrego całej rodzinie a melina raczej nie. To dziecko już rośnie w brzuchu. Za kilka miesięcy się urodzi. I momo tych wszystkich negatywnych spraw, które są dookoła, małżonkowie muszą próbować znaleźć rozwiązanie, spróbowac się porozumieć. W końcu są rodziną z kilkuletnim (co najmniej) stażem, są sobie bliscy, bo jednak spali ze sobą. I co, spakowac walizki i odejść? I przekreślić to wszystko co było i jest dobre? Muszą oboje próbować pogodzić się z sytuacją, chociaż nie ukrywam, że to babka musi wychodzić z inicjatywą i tysiąc razy, jeśli będzie trzeba. Do tej pory stanowili fajna rodzinę i teraz muszą przjść to wszystko, by nadal być rodziną tylko że 4-osobową. Odpowiedz Link Zgłoś
przechlapany_czas Re: droga joanno 24.02.09, 15:45 nikt tu (prawie) nie twierdzi że mąż powinien spakować się i wynieść .. oczywiście żeby ratować związek muszą sie porozumieć .. ale ... mnie uderza fakt że owa żona nie czuje skruchy za to co zrobiła .. nie ma świadomości że zrobiła bardzo źle... wręcz jest oburzona że mąż, że teściowie.. gdybym miał oceniać czy radzić to nie tędy droga.. facet zamknie się w sobie... w rodzinie zostanie ale jakby okok.. drugie dziecko pokocha a żonę może znienawidzieć ... aby tak się nie stało autorka watku winna się bardziej postarać... chocby uznając swój błąd.. swoją winę.. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 12:43 joanna.marta napisała: > Ja cię, kat-roz popieram. może rzeczywiście sposób nie do końca > fajny, ale zastanówcie się (do krytykujących), co babka miała > zrobić, kiedy mąż po r5az setny mówi "nie". Czyli uwazzsz, ze w sytuacji odwrotnej facet mialby prawo zrobic dziure w prezerwatywie? No ciekawe poglady. >dwie małe rączki > pogłaszczą tatusia po policzkach a tata usłyszy :kocham cię? Gdyby ta romantyczna wizja byla jedyna konsekwencja posiadania dzieci, to mielibysmy wszyscy po siedmioro... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.marta Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 12:59 Nie miałby prawa ale też bym go zrozumiała. Przyszło mi do głowy, że gdyby facet takie coś zrobił, to nie byłby tak krytykowany jak ta kobieta. mówimy tu o małżeństwie i chęci posiadania dzieci, a nie o głupim wybryku "zrobie jej dziecko". Chyba znalażłyby sie głosy, że facet djrzały, mądry i musiał się uciekać do takich głupich metod (czyt. dziura w prezerwatywie), żeby mieć dziecko; że to tylko o nim dobrze świadczy, że chcę rodzinę, a ta jego żona to powinna cieszyć się, że ma taki skarb w domu, bo przeciez faceni teraz tacy wygodni są, że wcale do dzieci sie nie spiesza. niestety tak jest, że za podobne przewinienia kobieta czasami jesst bardziej, ostrzej krytykowana niż facet. W tym konkretnym przypadku ona postawiła na swoim i jest be. I tu facet jest nieszczęśliwy. Ale jakby zostało tak, jak on chciał i kobieta byłaby nieszczęśliwa, to... cóż, takie życie, nie można mieć wwszystkiego... cos na zasadzieL: ona się puszcza, on ma doświadczenie Odpowiedz Link Zgłoś
falka_85 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 17:35 > co babka miała > zrobić, kiedy mąż po r5az setny mówi "nie". Po raz 101 próbować go przekonać. Iść do psychologa (porozmawiać o lękach męża i chęciach posiadania 2 dziecka przez żonę) i do stosownego lekarza - zapytać jakie są szanse w ich przypadku na urodzenie zdrowego dziecka. Potem wspólnie podjąć decyzję. Bo wspólnie to znaczy z dbałością o uczucia partnera. > ale dwa tygodnie to juz chyba troche długo No nie wiem czy to troche długo: facet musi się uporać z oszustwem żony i z lękiem przed poronieniem (chorobą dziecka) - a to mu się nie udało przez 5 czy 6 lat. A teraz nikt mu nie dał szansy zrobić tego przed ciążą. > I gadanie, że teraz to nawet facet może odejść, jest bez sensu. Gadanie że powinien odejść jest bez sensu. Nie wiem co powinien. Wiem, że może odejść. A dbać o dobro dziecka mężczyzna może nie będąc z matką w związku małżeńskim. > Jak ludzie potrafią sobie wybaczać zdrady i inne okropieństwa, to > jak można nie wybaczyć podstepku, dzieki któremu dwie małe rączki > pogłaszczą tatusia po policzkach a tata usłyszy :kocham cię? Yyyy... za dużo romansideł? Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 18:57 Sranie w banie (pardon maj frencz). I to infantylne. Jestem w odwrotnej sytuacji niż autorka postu (śmierć jednego dziecka, drugia ciąża, wszystko wskazuje, że zakończy się sukcesem reprodukcyjnym). Mąż chciałby jeszcze więcej dzieci, a ja nie, bo nie chcę przez to wszystko znowu przechodzić. I nie ma takiej opcji, że ktoś mnie do czegoś zmusi albo zrobi "kontrolowaną wpadkę", co jest tak samo jasne dla mnie jak i dla mojego męża. I, sorki, czniam "na dobre i na złe" i wolę "uczciwość małżeńską". Wiem, jak wygląda "na złe" i co za tym idzie, rozumiem, jak ważna jest uczciwość małżeńska. Ale, dzięki Bogu, trafiłam w życiu na dorosłego mężczyznę, a nie na jakąś niedorosłą pannicę, której w głowie hormony buzują. Odpowiedz Link Zgłoś
ostra_siostra Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 21:33 > Ja cię, kat-roz popieram. może rzeczywiście sposób nie do końca > fajny, ale zastanówcie się (do krytykujących), co babka miała > zrobić, kiedy mąż po r5az setny mówi "nie". Dogadać się, znaleźć > kompromis... Ale jak, jaki? Rozstać się z mężem i mieć dziecko z mężczyzną, który tego chce. As simple as that. Czy dajesz mężowi prawo do tego, by Cię zgwałcił, jeśli on chce mieć z Tobą (kolejne) dziecko, a Ty nie? No bo co ma facet zrobić? Jaki kompromis? Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 22:13 > Ja cię, kat-roz popieram. może rzeczywiście sposób nie do końca > fajny, Fajnie zabrzmiało. Trochę tak, jakby wymordować wszystkich bezdomnych i stwierdzić, że "sposób nie do końca fajny, ale za to problem bezdomności rozwiązany". > ale zastanówcie się (do krytykujących), co babka miała > zrobić, kiedy mąż po r5az setny mówi "nie". A tu troszkę, jak tłumaczenie nastolatka złapanego na kradzieży w sklepie, że co miał zrobić, skoro mówił rodzicom, że CHCIAŁ, a oni po raz setny, że nie. > A co do męża, to też go rozumiem, że się wkurzył, ale dwa tygodnie > to juz chyba troche długo. To już jest arcydzieło. Facet będzie być może całymi latami ponosił konsekwencje jej oszustwa, a Ty mu wyznaczasz limity czasu, w którym wolno mu "być wkurzonym". > I pewnie nikt nie > doradzał babce: pakuj walizki i odejdź. Owszem, gwarantuję. Z nie takich powodów już doradzano. > Jak ludzie potrafią sobie wybaczać zdrady i inne okropieństwa, to > jak można nie wybaczyć podstepku, dzieki któremu dwie małe rączki > pogłaszczą tatusia po policzkach a tata usłyszy :kocham cię? Biorąc pod uwagę dotychczasowe osiągnięcia w tej kwestii, to z prawdopodobieństwem przekraczającym 3/4 facet najprawdopodobniej będzie się musiał albo zająć konsekwencjami kolejnego poronienia, albo kupnem kolejnej specjalnie małej trumny. A wszystko dlatego, że dziecko BARDZO chce laleczkę! Odpowiedz Link Zgłoś
ania2-3 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 12:15 podziwiam jak łatwo rzuca się "internetowe" kamienie. Z jaką łatwością i zacięciem wszyscy potępiacie postępowanie tej kobiety. Postępowanie obu stron nie jest do końca w porządku . Z jednej strony rozpieszczony egoistyczny jedynaczek, który boi się życia - trudno takiego gościa nazwać mężczyzną, z drugiej zaś matka ,która ma świadomość , że po domu mogła biegać gromadka dzieciaków. Dobrze by było aby każdy z Was rzucających obelgi podał przynajmniej swój wiek . Ja mam 38 lat i nauczyłam się nie potępiać , a starać rozumieć. Czy każde z Was jest takim ideałem moralnym? Warto się zastanowić nad sobą i wykazać minimum pokory. Odpowiedz Link Zgłoś
agatazieba Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 12:59 oj no heloł. oni mają już dziecko. i kilka ciąż za sobą. ona myśli macicą, dlatego ludzie krytykują jej zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
falka_85 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 17:18 > Dobrze by było aby każdy z Was rzucających obelgi podał > przynajmniej swój wiek . Tak - popieram - możliwość wypowiadania się na forum dopiero po 35 roku życia lub urodzeniu trzeciego dziecka!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ania2-3 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 17:54 falka jeśli 85 to data twoich urodzin to ty jeszcze szczawik jesteś i dlatego prostych zdań nie rozumiesz. Tu nie chodzi o nakaz czy zakaz tylko o zwykłą ludzką uczciwość. Kobieta ok 20 nigdy nie zrozumie tej , która juz kończy okres prokreacji. No cóż internet ma to do siebie, że można obrzucać ludzi błotem nie ponosząc konsekwencji. Po tresci postów można bez problemu oszacować wiek. Ty pewnie odpiszesz w jakiś zgryźliwy sposób i będzie ci sie wydawało ,że jesteś genialna. No cóż pokory i mądrości nabywa się z wiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
falka_85 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 18:29 Kurde - a cos mi mówiło napisać sobie w nicku 66 ;> > No cóż pokory i mądrości nabywa się z wiekiem. Jeżeli ta mądrość polega na tym że oszukuje się własnego męża to ja dziękuje. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 18:11 A mnie zastanowiło to "przynajmniej swój wiek"... A co jeszcze? Rozmiar buta? Stan konta? Numer dowodu osobistego? Ach, żeby nie było wątpliwości- 90 to nie rok moich narodzin, to losowo wybrana liczba... Odpowiedz Link Zgłoś
chomsterek Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 10:25 ania2-3 napisała: > podziwiam jak łatwo rzuca się "internetowe" kamienie. Otóż właśnie, sama to udowodniłaś, pisząc: > Z jednej strony rozpieszczony egoistyczny > jedynaczek, który boi się życia - trudno takiego gościa nazwać > mężczyzną Wiesz o tym człowieku jedynie tyle, co zdradziła autorka wątku. A ta plącze się w zeznaniach - raz wspomina o traumie wywołanej poronieniami, a innym razem pisze o egoizmie. Postępowanie autorki można tłumaczyć na tysiąc różnych sposobów. Nie zmieni to jednak faktu, że pograła nieuczciwie, niedojrzale, że oszukała swojego męża. Życzę jak najlepiej jej i dziecku, ale takiego sposobu rozwiązywania spraw zwyczajnie nie mogę poprzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
zz26 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 12:22 "Ale wracając do sprawy...mąż kategorycznie sie nie zgodził powiedział że nie chce tego jeszcze raz przechodzić!!!!! On nie chce to co ja mam powiedzieć !!!! a ja sama zdecydowałam się że chcę jeszcze raz spróbować" jednym słowy to tak jakbyś powiedziała do męża: gó... mnie obchodzi twoje zdanie dziecko to jest poważna sprawa takie decyzje podejmuje sie wspólnie to tak jakby mąż ci powiedział że za wszystkie oszczędności chce kupuić sobie samochód sportowy co też czyni mimo twojego sprzeciwu Odpowiedz Link Zgłoś
wodni.k Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 12:28 kat-roz napisała: > a ja sama zdecydowałam się że chcę jeszcze raz spróbować ( mam 36 > lat) > i od wakacji zarzuciłam antykoncepcję az w styczniu się udało... > teraz jestem w 8 tygodniu ciąży i mąż sie do mnie od 2 tygodni ( od > kiedy sie dowiedział) NIE ODZYWA I jeszcze sie dziwisz, ze z Toba nie rozmawia? Powinien Cie kopnąć w d..., żebyś w locie z głodu padła. Urodzić to każda potrafi, ale nie zastanowi się, że jeszcze trzeba nakarmić i wychować przez wiele lat. A może Twój mąż ma niepewną sytuację w pracy i teraz ma zgryz co będzie gdy firma na przykład padnie, albo go zwolnią. Podjęłaś Sama sobie taką decyzję. W głowie się nie mieści. Tylko nie zapomnij o tym powiedzieć potem dziecku, odpowiednio ubarwiając, że tatuś go nie chciał. Ktoś powie, że przesadzam. Przeżyłem to samo 20 lat temu. Gdy urodziła się moja córka to akurat zlikwidowano moja firmę i jedyne co mogłem robić to wrócić na uczelnię za minimalną pensję. Córki kocham nad życie, ale moja żona przy każdej kłótni tłumaczyła im, że tatuś ich nie chciał. Efekt? Jesteśmy po rozwodzie, a dorosłe córki zamieszkały z własnej woli ze mną i pomimo moich sprzeciwów nie rozmawiają z matką. Matka jest zupełnie sama. Gratuluję "dojrzałej" decyzji. Przypominam jednak, ze do myślenia służy głowa, a nie macica. Odpowiedz Link Zgłoś
giulianov Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 12:35 to powinna być wspólna decyzja bo chyba po to żyjesz w związku a nie sama żeby tak ważne decyzje życiowe podejmować razem. jak byś się czuła gdybyście stosowali antykoncepcję mechaniczną i sytuacja byłaby odwrotna - to mąż się upiera przy kolejnym dziecku a ty nie chcesz więc mąż cię zmusza do stosunku bez zabezpieczenia i zachodzisz w ciążę? Odpowiedz Link Zgłoś
kreatywni Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 12:38 A gdybyś to ty nie chciała mieć więcej dzieci, a twój mąż potajemnie przed tobą robił by szpilką dziurki w prezerwatywie... Jak byś się czuła? Oszukana przez najbliższą Ci osobę! Straciłabyś zaufanie, co jest jednak podstawą związku! Macierzyństwo to jednak poważna sprawa - nie można przez intrygi i oszustwa zmuszać kogoś do bycia ojcem! Myślę, że bardzo zraniłaś swojego męża... Odpowiedz Link Zgłoś
mkdaddy Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 12:44 Podzielam opinie zz26 funstein oraz kgsz. Na miejscu męża rozwiódłbym się z Tobą. Podstawą małżeństwa jest uczciwość. Kłamstwo jest zawsze złe i nieważne że potem "dwie małe rączki pogłaszczą tatusia po policzkach a tata usłyszy :kocham cię". Raz straconego zaufania nie da się odzyskać. Kto mężowi zagwarantuje, że wiedziona matczynym instynktem żona nie wpadnie kiedyś na pomysł, żeby zrobić sobie dzidzię z innym facetem i wmówić mężowi, że to jego? Wiele kobiet pewnie powie, że co to za różnica kto zrobi, ważne kto wychowa, mąż pogniewa się i będzie kochał jak swoje... Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 12:48 mkdaddy napisał: > Wiele kobiet pewnie powie, że co to za różnica kto zrobi, > ważne kto wychowa Powiedzial, co wiedzial...Eh, szkoda ze watek jest na glownej, bo zrobil sie tu zlot polglowkow. Odpowiedz Link Zgłoś
zoria_polunocznaja Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 19:53 powiedz to wszystkim kobietom, które, zdradzone i oszukane przez swoich idealnych mężów, zdecydowały się ponownie im zaufać i nie rozwodzić się z nimi. internetowe kamienie, zaiste, rzuca się wyjątkowo łatwo Odpowiedz Link Zgłoś
ania2-3 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 12:57 Jedyne co potrafi banda facetów na tym forum to rzucać obelgi. Ja zwykle biedne skrzywdzone samce się jednoczą. Boicie się odpowiedzialności, wolicie prowadzić wygodne życie. Kobiety gdzie wasze poczucie solidarności wobec skomasowanego samczego ataku. Juz od wieków wiadomo, że do powstania dziecka potrzeba 2 gamet. Jesli ten biedny tatuś po przejściach tak bardzo boi się powtórki to powinien wziąć pod uwagę, że nawet przy stosowaniu hormonów można spłodzić dziecko wniosek powinien zabezpieczyć dodatkowo swoją fujarkę. Sprawa antykoncepcji jest także obowiązkiem mężczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
count_zero Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 14:24 ania2-3 napisała: > Jak zwykle biedne skrzywdzone samce się jednoczą. Dokładnie tak. Czy ktoś mi może powiedzieć, dlaczego (szczególnie te forumowe) samce są tak przerażone? Przecież z daleka widać, że taki funstein nie śpi po nocach ze strachu, że go potencjalna (jak sądzę) kobieta oszuka. Czemu? Na złodzieju czapka gore? A wracając do meritum, dlaczego, kiedy mężczyzna nie chce dziecka, to kobieta powinna zrozumieć i zaakceptować, a odwrotnie to już nie? Halo - podobno to ma być WSPÓLNA decyzja. Czy wspólna decyzja oznacza decyzję mężczyzny? Jest dokładnie tak jak piszesz - jeśli tatuś taki przejęty i wrażliwy, to powinien bardziej martwić się o antykoncepcję. A. Jeszcze jedno - zauważyłyście, jakiego tu obecni panowie argumentu używają? Powinnyśmy w dwójnasób się w małżeństwie starać, bo jak nie, to oni odejdą i to będzie nasza (kobiet) wina, że dzieci skrzywdzone. Rozdwojenie jaźni. Oni słyszą głosy! Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 17:05 część kobiet tak bardzo jest zdominowana przez swoje macice, że nie jest w stanie zrozumieć, że dziecko to nie zabawka tylko człowiek i potrzebuje do życia ojca. Dzieci bez ojca są kalekami a wy drogie i niestety ogłupione przez instynkt prokreacyjny panie robicie wszystko, żeby urodzić dzieci-sieroty. myślenie macicą kaleczy dzieci - to paradoks znany od tysięcy lat, tylko niedostępny intelektualnie dla kobiet, które nie miały kontaktu z ojcem (rozumem). Odpowiedz Link Zgłoś
count_zero Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 17:40 Trudno dyskutuje się z człowiekiem, który słowo "macica" uważa za obelgę. Tak jak pisałam - słyszysz głosy. Cyt: "i niestety ogłupione przez instynkt prokreacyjny panie robicie wszystko, żeby urodzić dzieci-sieroty." Czyli mówiąc wprost - jeśli nie podporządkujecie się planom prokreacyjnym (i pewnie każdym innym też) swoich mężów, to oni od was odejdą i zostawią dzieci. Za karę. I to będzie WASZA WINA! Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 18:16 >Dzieci bez ojca są kalekami Oj, gadaj tak dalej... Zaraz pobiegnę do kuzyna, który jest sierotą (ojciec zginął tragicznie) i uświadomię mu jaką kaleką się stał I że nie miał kontaktu z rozumem (ojcem), więc nie dosć, ze kaleka, to jeszcze głupi... Doh! Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 19:19 count_zero napisała: dlaczego, kiedy mężczyzna nie chce dziecka, to kobieta > powinna zrozumieć i zaakceptować, a odwrotnie to już nie? Halo - podobno to ma > być WSPÓLNA decyzja. Logika mówi, że to osoba, która chce zmienić status quo, powinna się postarać przekonać drugą osobę do swoich racji, a nie odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
falka_85 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 18:25 ania2-3 napisała: > Jedyne co potrafi banda facetów na tym forum to rzucać obelgi. Ja > zwykle biedne > skrzywdzone samce się jednoczą. Boicie się odpowiedzialności, > wolicie prowadzić wygodne życie. Mąż załozycielki wątku bał się że urodzi się chore dziecko albo poronienia. Tego chyba nie można nazwać nieodpowiedzialnością czy wygodnictwem. > Kobiety gdzie wasze poczucie solidarności wobec skomasowanego > samczego ataku. No cóż, głupotę trzeba tępić - nie ważne czy chodzi w spodniach czy w spódnicy > Juz od wieków wiadomo, że do powstania dziecka potrzeba 2 gamet. W tym konkretnym przypadku to dawca jednej gamety nie za wiele miał do powiedzenia. > Jesli ten biedny tatuś po przejściach tak bardzo boi się powtórki > to powinien > wziąć pod uwagę, że nawet przy stosowaniu hormonów można spłodzić > dziecko > wniosek powinien zabezpieczyć dodatkowo swoją fujarkę. A zawsze uważałam że używanie pigułek, prezerwatyw + stosunek przerywany to domena nastolatków którzy panicznie sie boją zajścia w ciąże. A nie dorosłych małżeństw. A nawet takie połączenie nie daje 100% pewności - jedyne wyjście nie uprawiać seksu. Odpowiedz Link Zgłoś
wayward.son Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 11:23 Ja tam widzę masę 'samczych' opinii w umiarkowanym tonie. Ty wszędzie widzisz obelgi - gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 02.03.09, 13:22 Ups, cos nie wyszlo. Jestem kobieta i popieram wypowiadajacych sie w tym watku panow. Uwazam, ze prawa ojcow sa notorycznie lamane i kobiety - krzyczac o rownouprawnieniu - pozwalaja sobie w tym samym czasie na stanowczo zbyt wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 02.03.09, 13:19 Jestem kobieta i w 100% popieram tu facetow, bo uwazam, ze ich prawa sa notorycznie lamane. Zgadzam sie w tez z Jurkiem Powiatowym. Rownie dobrze mozna powiedziec tak: 'jesli ta biedna mamusia po przejsciach tak bardzo boi sie powtorki z rozrywki, to powinna wziac pod uwage, ze nawet przy stosowaniu hormonow mozna splodzic dziecko - wniosek powinna sie zabezpieczyc dodatkowo, najlepiej podwiazac jajowody, albo nie rozkladac nog'. I co, fajnie brzmi? Odpowiedz Link Zgłoś
leew1 po takich przejsciach to mu się nie dziwię 24.02.09, 12:58 nikt nie chciałby takich przeżyć, więc nie dziwię się Twojemu mężowi,że jest w szoku. Musi upłynąć dużo czasu zanim się otrząśnie. To,że zrobiłaś to "samodzielnie" też go z pewnością zbulwersowało, ale było to jedyne wyjście. Raczej nigdy nie dałby się przekonać do podjęcia takiej decyzji, chociaż nie przyzna się do strachu ( wiem coś na ten temat, bo mam dziecko z cukrzycą). Wydaje mi się,że kobiety maja bardziej beztroskie podejście do macierzyństwa w trudnych sytuacjach. Życzę szczęścia! Odpowiedz Link Zgłoś
ania2-3 Re: po takich przejsciach to mu się nie dziwię 24.02.09, 13:08 Może to typowa męska reakcje obronna. My tez straciliśmy dziecko. Kolejna ciąża to klasyczna wpadka. Po 3 miesiącach mąż przepraszał za brak radości , ale był po prostu przerażony. W miarę kolejnych badań i pozytywnych informacji strach przechodził w radość. Teraz mówi , że to najlepsza wpadka jego życie i wreszcie czuje że żyje normalnie, przyszłością, a nie koszmarem przeszłości Odpowiedz Link Zgłoś
mkdaddy Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 13:05 Jak facet zdradził uczciwą i kochającą żonę to zasługuje na to, żeby go puściła w skarpetkach na sprawie rozwodowej. Jak żona zdradzi męża w ten czy inny sposó zasługuje na to samo. Uczciwość w małżeństwie przede wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 13:12 Tu nikt nikogo nie zdradzil i nie rozumiem po co w ogole zdrade w to mieszasz. Bo moze ona kiedys wpadnie na pomysl, zeby sobie zrobic dziecko z innym i jego w to wrobic? OK, tyle ze wtedy bedziemy mieli inna sytuacje i ZUPELNIE inna kwalifikacje moralna takiego czynu. Bo to bedzie nie dosc, ze nieuczciowsc wobec mezczyzny, to jeszcze zmuszanie go do utrzymywania nie jego potomstwa. To jest zupelnie inny kaliber i rozpatrywanie takiej sytuacji w tym watku jest nieadekwatne do tematu rozmowy, bo to sa hipotetyczne rozwazania w stylu: gdyby na piecu rosly grzyby. Odpowiedz Link Zgłoś
mkdaddy Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 13:21 Oszustwo w tak poważnej sprawie jest dla mnie porównywalne do zdrady. Łamie fundamentalną zasadę jaką jest uczciwość w małżeństwie. Moje osobiste odczucie jest takie, że żona która w ten sposób oszuka jest zdolna także do innych oszustw w tym zdrady z innym mężczyzną i dlatego bym się rozwiódł z taką kobietą, nie mógłbym jej więcej zaufać. Moim zdaniem ta kobieta nie kocha męża, spełnia tylko swoje instynkty i pragnienia. To jest moja opinia, tak czuję, takie mam zdanie i tak bym postąpił na miejscu jej męża, nie umiałbym inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 13:36 mkdaddy napisał: > Oszustwo w tak poważnej sprawie jest dla mnie porównywalne do > zdrady. W pewnym sensie masz troche racji, ale nie przesadzalabym z takimi porownaniami. Jednak koszt psychiczny zdrady fizycznej zakonczonej poczeciem i udawaniem przed mezem, ze to jego potomstowo na ktore powinien lozyc, a sytuacji w ktorej kobieta jednak ze swoim wlasnym slubnym plodzi dziecko (nie mowie, ze do konca uczciwie) nie moze byc taki sam. Rozumiem zlosc i zal tego meza, ale szanse na to zeby ich zwiazek jednak po jakims czasie zaczal znow normalnie funkcjonowac sa jednak wieksze niz w przypadku doprawienia mu rogow z rozowym bobasiem w ramach pamiatki. Nie pochwalam postepowania tej pani, zwlaszcza ze sama bylam przez pare lat w sytuacji odwrotnej tj. moj maz bardzo chcial dziecka a ja nieco mniej bardzo. I gdyby mnie podstepem zaplodnil robiac dziure w kondomie, to krew by mnie zalala z wscieklosci i latwego zycia by nie mial. Ale nie sadze, zebym sie przez to z nim rozwiodla. Czulabym sie potraktowana przedmiotowo i pewnie bysmy przeszli malzenski kryzys, ale nie wiem czy az od razu rozwod. Ty zas, i wszyscy panowie w tym watku, prezentujecie typowo meski punkt widzenia - raz-dwa-trzy i zwinac zagle. A nie tak sie zalatwia problemy w malzenstwie, no przynajmniej w takim na ktorym nam zalezy. >Łamie fundamentalną zasadę jaką jest uczciwość w > małżeństwie. Ktos tutaj podal ciekawy przyklad z potajemnym wydaniem calych oszczednosci na sportowy samochod przez mezczyzne. Tez forma zlamania uczciwosci. Doradzilbys kobiecie spakowanie mu walizek na dobre? Odpowiedz Link Zgłoś
mkdaddy Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 13:47 Przykład z samochodem jest nie do końca trafny bo jest to sprawa do pewnego stopnia odwracalna. Auto można sprzedaż i odzyskać przynajmiej dużą część oszczędności, natomiast dziecko to nie jest przedmiot. Wracając do sedna tematu, szanuję Twoje zdanie, że Ty byś w takiej sytuacji chciała ratować małżeństwo. Moje zdanie jest inne, ja bym takiego oszustwa nie wybaczył, tak samo jak nie darowałbym seksu z innym facetem bez względu na to czy był to "tylko raz" czy też wielokrotna zdrada, czy nawet ze skutkiem w postaci dziecka. Możesz róźnie osądzać mężczyzn myślących podobnie jak ja ale według mnie sprawa jest boleśnie prosta - nie umiałbym zaufać takiej kobiecie, wobec tego nie ma mowy o kontynuowaniu takiego związku. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 14:11 mkdaddy napisał: > Auto można sprzedaż i odzyskać > przynajmiej dużą część oszczędności, He, he, a to Ty nie wiesz ile traci na wartosci samochod w tej samej minucie kiedy opuszcza mury salonu sprzedazy? > Moje zdanie jest inne, ja bym > takiego oszustwa nie wybaczył, tak samo jak nie darowałbym seksu z > innym facetem bez względu na to czy był to "tylko raz" czy też > wielokrotna zdrada, Wiesz, to jest temat na zupelnie inna dyskusje, ale powiem Ci tylko ze masz troche stereotypowe widzenie tej sprawy. Pomysl sobie, ze kogos kochasz latami, ze macie wposlne marzenia, dom, zycie, dzieci i nagle z dnia na dzien to nic nie znaczy? Ja wiem, w takiej sytuacji glowny ciezar winy ponosi zdrajca/zdrajczyni, ale wierz mi ze zycie czesto okazuje sie byc bardziej skomplikowane niz jakies tam nasze zalozenia...Bo zeby nie wiem jak Cie ukochana osoba skrzywdzila, to nie da sie tak po prostu przestac kochac, tesknic czy chciec z nia byc...Tak sobie w sumie gdybam, bo nigdy zdradzona nie zostalam (a jesli nawet, to tak sprytnie, ze o tym nie wiem ), ale jednak nie mowie "nigdy bym nie wybaczyla". Chocby dlatego, ze tez jestem tylko czlowiekiem i tez mi sie moze noga powinac. A czy Ty sam, wymagajacy od kobiety bezwzglednej wiernosci, jestes w stanie jej zagwaratnowac ze z Twojej strony tez nie bedzie wpadki (no chyba, ze jestes z gatunku panow uwazajacych ze wiernosc obowiazuje tylko panie)? I nawet jesli tak mysliesz, to mialam kiedys na ten temat przeciekawa dyskusje z jakims facetem na forum gazety. I on mi powiedzial, ze wielu mezczyznom wydaje sie, ba, wrecz szczerze wierza, ze zawsze beda wierni swojej kobiecie, wierza i chca wierzyc. Dopoki sie 20 lat pozniej nie okaze, ze nie wyszlo...Nie zrozum mnie zle, bo ja Ci nie mam zamiaru udowadniac, ze na pewno bedziesz swojej partnerce doprawial rogi (bo kazdy facet tak robi! ), ale coz...zycze Ci, zeby rozwiazania w ktore tak wierzysz nie okazaly sie kiedys za proste dla nieco bardziej skomplikowanych relacji miedzy ludzmi... Odpowiedz Link Zgłoś
mkdaddy Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 14:24 wilma.flintstone napisała: > He, he, a to Ty nie wiesz ile traci na wartosci samochod w tej samej > minucie kiedy opuszcza mury salonu sprzedazy? No dlatego napisałem, że część oszczędności, nie wgłębiam się czy połowę czy jedną czwartą czy ile... Temat rzeczywiście szeroki, a postaw wobec takiej sytuacji tyle ile ludzi na świecie. Ja wiem co znaczy nie wybaczyć i rozstać się z kimś z kim wiele i długo łączyło. Na szczęście trudne decyzje jeśli są przemyślane i wynikają ze szczerego przekonania miewają dobre skutki. Ja nie żałuję, a od życia spotkała mnie wielka nagroda i cieszę się, że tak postąpiłem. Dlatego mogę odpowiedzialnie stwierdzić, że takiego oszustwa bym nie wybaczył. Odpowiedz Link Zgłoś
balsamina-niecierpek Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 14:38 A czy byłbyś gotowy na to, że jak sam zdradzisz, to zostaniesz zrzucony ze schodów, czy też jednak oczekiwałbyś przebaczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
mkdaddy Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 14:43 balsamina-niecierpek napisała: > A czy byłbyś gotowy na to, że jak sam zdradzisz, to zostaniesz > zrzucony ze schodów, czy też jednak oczekiwałbyś przebaczenia? Oczekiwałbym pozwu rozwodowego. Ale nie ma powodu, bo mi się to nigdy nie zdarzyło i sądzę, że się nie zdarzy. A za swoje czyny zawsze ponoszę pełną odpowiedzialność. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 15:09 mkdaddy napisał: >i sądzę, że się nie zdarzy. Ta "sadze" mimo wszystko noszace zanamie leciutkiego zawahania mowi mi, ze jednak jestes czlowiekiem z krwi i kosci... A powaznie, zycze Ci zebys dal rade byc wiernym swoim zasadom i zeby Twoja kobieta tez dala rade. Ja bym sie bala, ze rzeczywistosc moze sie okazac zbyt brutalna w zderzeniu z tak idealna wizja partnerstwa, no ale to ja... Odpowiedz Link Zgłoś
mkdaddy Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 15:19 > Ta "sadze" mimo wszystko noszace zanamie leciutkiego zawahania - wbrew pozorom nie ma tu wahania a raczej jest to asekuracja, nie chciałbym się wdawać w dyskusje w stylu "nigdy nie mów nigdy" Dzięki, Tobie też życzę powodzenia i szczęścia w życiu rodzinnym Odpowiedz Link Zgłoś
wodni.k Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 16:55 wilma.flintstone napisała: > > > Tu nikt nikogo nie zdradzil i nie rozumiem po co w ogole > zdrade w to mieszasz. A czym jak nie zdradą, jest taki postępek? Zapominasz że "slubuję miłość, wierność i UCZCIWOŚĆ..." Jeżeli ten wątek nie jest prowokacją tylko faktem to postąpiła gorzej niżby zdradziła. Zdradę można wybaczyć, takiego oszustwa nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 19:01 wodni.k napisał: > Zdradę można wybaczyć, takiego oszustwa nigdy. Coz, jesli mialabym isc w retoryke spod znaku "nigdy-zawsze", to raczej skladalabym deklaracje, ze nigdy nie wybaczylabym mezczyznie zdrady i dziecka z inna kobieta, zas cisnienie na wspolne dziecko juz predzej...Ale ogolnie szokuje mnie, ze tylu panow szafuje tu slowem "nigdy" nie czujac w tym momencie nawet lekkiego wahania, niepokoju, refleksji...Autorka watku postapila zle, nikt jej za to nie pochwala, ale panowwie wypowiadajacy sie w tym watku poszli w klimaty hiperboliczno-histeryczno-schizofreniczne (to ostatnie dotyczy osobnikow slyszacych glosy ). Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 21:43 > juz predzej...Ale ogolnie szokuje mnie, ze tylu panow szafuje tu > slowem "nigdy" nie czujac w tym momencie nawet lekkiego wahania, > niepokoju, refleksji Nigdy, przenigdy, mówiąc to bez NAJMNIEJSZEGO wahania nie zapomniałbym wrobienia w dziecko. Nawet własne. Jeżeli żona zrobiłaby coś TAKIEGO skończyłoby się to NATYCHMIAST rozwodem. A nawet, jeżeli nie (gdybym był wychowany w tradycyjnej rodzinie, w której rozwodów się NIE BIERZE), to w życiu TEJ kobiety bym nie tknął. > Autorka watku postapila zle, nikt jej za to > nie pochwala, Owszem, są tacy. Odpowiedz Link Zgłoś
wodni.k Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 21:54 Otoż szanowna Wilmo, wiem co napisałem i napisałem to z pełną odpowiedzialnością za słowa i myśli. Na schizofrenię też na szczęście nie cierpię. Jak nazwałaś to "ciśnienie" OK, marudzenie OK, rozmowy OK, ale nie oszustwo bo to się obróci przeciwko niej. Matka moich córek doświadczyła takiego podziękowania od najmłodszej gdy chcąc mi dopiec powiedziała dziewczynie "Tatuś Cię wcale nie chciał" i wyjaśniła, że uciekła się do takiego samego oszustwa. Mineły trzy lata od czasu gdy najmłodsza bez słowa wyprowadziła się z domu i przestała się do matki odzywać. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 18:28 .Ale ogolnie szokuje mnie, ze tylu panow szafuje tu > slowem "nigdy" nie czujac w tym momencie nawet lekkiego wahania, > niepokoju, refleksji... A wiesz-mnie zastanawia, ze ci wszyscy wspaniali faceci, co to na ustach mają tylko zaufanie i uczciwość małżeńską są bardziej niż skłonni, żeby sprawdzać swoje ojcostwo nielegalnymi testami genetycznymi... I tu jakoś zaufanie automatycznie wygasa... Dla mnie taki test byłby zaprzeczeniem sensu mojego małżeństwa, zanegowaniem wszelkich wyznawanych przez nas wartości- na równi z wrobieniem męża w niechcianego dzieciaka. Ciekawe ilu z rzucających gromy panów z całkowicie czystym sumieniem sprawdziłoby w ten sposób wierność swojej partnerki? Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 19:05 > Zdradę można wybaczyć, takiego oszustwa nigdy. Grząsko, grząsko, czyżbyśmy racjonalizację własnych uczynków stosowali? Odpowiedz Link Zgłoś
justynn Sama podjęłaś decyzję, sama ponosisz konsekwenję. 24.02.09, 13:19 I na nikogo nie zwalaj, bo zrobiłaś z Niego tylko dawcę spermy. Na to nie zgadza się żąden mądry męzczyzna, jak można mieć o mądrość człowieka pretensję do niego. Męzczyzna nie ma macicy i dlatego myśli zupłnie inaczej. A Ty racz to zauważyć i wziąć pod uwagę w swoim rozumowaniu. W przeciwnym przypadku zostaniesz samotną matką z pretenjami do calego świata. I czym się rózni głód macierzyństwa od głodu narkomana, pijaka czy innych uzależnień? Oni tłumaczą się w ten sam sposób, jak chcą się jeszcze napić czy zażyć. Tu nikt mądry nie przyzna Ci racji. Dlaczego jesteś niekulturalna i krzyczysz: A CZY JA ZROBIŁAM TAKA STRASZNĄ RZECZ , CHCĘ MIEĆ JESZCZE JEDNO DZIECKO CZY TO TAKA ZBRODNIA MĄŻ TAK STRASZNIE NIE CHCIAŁ JA TAK STRASZNIE CHCIAŁAM I CO TERAZ??? Nigdy nie słyszałaś o nietykiecie? Polecam: Nietykieta czyli kodeks dla internautów. Gerard Van der Leun. W życiu prywatnym Ci nie wychodzi, na forum publico także. I czytaj ze zrozumieniem, to nie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: Sama podjęłaś decyzję, sama ponosisz konsekwe 24.02.09, 13:38 justynn napisał: > Męzczyzna nie ma macicy i dlatego myśli zupłnie inaczej. A tu sie zgodze, mezczyzna nie mysli macica. Za to nader czesto - penisem Odpowiedz Link Zgłoś
justynn Re: Sama podjęłaś decyzję, sama ponosisz konsekwe 24.02.09, 14:34 Prosiłem, żeby czytać ze zrozumieniem, a Ciebie zabolało Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: Sama podjęłaś decyzję, sama ponosisz konsekwe 24.02.09, 14:38 justynn napisał: > Prosiłem, żeby czytać ze zrozumieniem Niiiieeeee no, nie wymagaj ode mnie zbyt duzo! Ja mam tylko macice do myslenie! Odpowiedz Link Zgłoś
justynn Przeczytałem Twoje wypowiedzi na tym forum 24.02.09, 18:34 i uważam, że masz problem sama z sobą. Idź do lekarza, zanim zostaniesz trolem internetowym. Małżeństwo to jest poważna decyzja świadomych praw i obowiązków dwojga ludzi, którzy się powinni wzajemnie wspierać i uzupełniać. A dziecko nie powinno być tworem głodu macierzyńskiego, tylko realną decyzją dwojga patnerów. I do tego trzeba dojrzeć psychicznie. Męzczyznę nie można pozbawiać świadomiego prawa zapładniania partnerki, którą sobie wybrał na całe życie. Tylko jako dawcę spermy, a potem alimentów. Każde dziecko ma prawo do posiadania obojga rodziców. To jest jego niezbywalne prawo. Bo kobieta to nie jest samochód, który można oddać w ramach reklamacji, czy inny produkt doczesny...I tak myślą kobiety macicą. A potem wszyscy mamy problem z tymi kobietami, całe społeczeństwo na nie się sklada. Głupie samotne matki. Bo gdy jedno z nich zagra nia fair, drugie ma prawo go opuścić. Bez względu na wzgląd. I nie mieszajmy do tego osób trzecich. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: Przeczytałem Twoje wypowiedzi na tym forum 24.02.09, 18:43 justynn napisał: > i uważam, że masz problem sama z sobą. > Idź do lekarza, zanim zostaniesz trolem internetowym. Odpowiedz Link Zgłoś
1usmiechnieta Re: Przeczytałem Twoje wypowiedzi na tym forum 24.02.09, 20:35 Bravo justynn Bardzo madrze napisane. Odpowiedz Link Zgłoś
ssnn Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 13:42 Nie wątpię, że wiele osób w ten sposób robi - łyka wit. C, dziurawi gumki i wrabia partnera w dziecko. Napawa mnie to obrzydzeniem. Ale zazwyczaj starcza tym ludziom IQ, żeby partner nigdy nie poznał prawdy i wierzył w przypadek, a już zdecydowanie rzadko trafi się beton, który będzie się publicznie swoją postawą chwalił i szedł w zaparte, że to było w porządku. Życzyć Ci, żeby Twój mąż zapragnął dodatkowych kochanek, a w razie potrzeby sam zdecydował, że chce jeszcze razy parę spróbować? W końcu dodatkowe orgazmy mu się należą i będą miały dobroczynny wpływ na Waszą rodzinę, bo zadowolony mąż będzie i robotny bardziej, i uśmiechnięty szerzej... Odpowiedz Link Zgłoś
afterglow Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 15:23 Na jezyk cisna mi sie straszne slowa w kierunku autorki. Kobieto!!!! Albo jestes tak durnym, albo tak zlym czlowiekiem - zdecyduj sie, ktory epitet lepiej do Ciebie pasuje! Nie powinnas w ogole NIGDY miec dzieci, jesli reprezentujesz takie oto wartosci, a do tego kompletnie nie masz sobie nic do zarzucenia. To co zrobilas jest GORSZE OD ZDRADY. Jesli Twoj maz jeszcze kiedykolwiek bedzie dla Ciebie taki jak kiedys, to bedzie to tylko cud. Mam nadzieje jednak, ze nie bedzie, i ze pozalujesz tego co zrobilas. Bo zrobilas jedna z najgorszych rzeczy jakie mozna zrobic drugiemu czlowiekowi. I co najgorsze - jest to rzecz nieodwracalna. Napisalam lagodnie jak moglam... Straszne dno... Odpowiedz Link Zgłoś
gallopkaste Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 16:10 pozostaje jedynie miec nadzieje ze facet nie jest idiotą i priorytetem dla niego jest wychowanie syna w normalnych warunkach. czy osoba ktora w rozwoju emocjonalnym zatrzymała się na poziomie 6 latki powinna wogole byc rodzicem ? Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 16:13 ponieważ kobieta zawsze ponosi większą odpowiedzialnosc jako rodzic i więcej może stracic, ponieważ rola i oddanie mamy z reguły są nieporównywalnie większe niż taty, to ja dla odmiany w tym przypadku uważam, że zrobiłas słusznie tym bardziej, że mowa o małżenstwie, gdzie jest dziecko, a oboje mają doświadczenie takie, że mało kto może tu doradzac, co słuszne - nieprzerobiona trauma tatusia (zalecam psychologa, bo to się naprawdę paskudnie ciągnie za człowiekiem) czy niespełnione uczucia i marzenia dobrze, jeśli w takiej sytuacji oboje decydują, ale skoro tak sie nei da i jeśli ma się do wyboru mniejsze zło, to nade wszystko należy kierowac się sercem Odpowiedz Link Zgłoś
afterglow Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 18:31 alfika napisała: > ja dla odmiany w tym przypadku > uważam, że zrobiłas słusznie Jak mozna nazwac slusznym oklamanie i oszukanie drugiej osoby, a raczej oklamywanie jej przez dluzszy czas, i to w kwestii tak istotnej!!!!! To co zrobila ta "kobieta" porownywalne jest do sytuacji, kiedy kobieta zachodzi w ciaze, mezczyzna cieszy sie i chce miec dziecko, a kobieta bez jego zgody usuwa ciaze!!!! To jest wlasnie ten sam typ zbrodni! I co ona w ogole sobie wyobraza!? Ze teraz on bedzie dla niej dobrym mezem i zaakceptuje to co zrobila? Powiem tak - moj obecny chlopak w wieku 19 lat "wyladowal" w takiej sytuacji jak ten biedny maz autorki. Kobieta z ktora byl, bojac sie, ze w przeciwnym wypadku straci go, "potajemnie" zaszla w ciaze (tak samo - odstawila bez jego wiedzy pigulki). Minelo juz 9 lat - moj chlopak bardzo kocha swojego syna i stara sie spedzac z nim tyle czasu ile tylko moze, ale tej kobiety nienawidzi calym sercem i ograniczyl kontakty z nia do absolutnego minimum (wszelkie kontakty z synem nawiazywane sa przez obie babcie). Ta kobieta zyje ze swiadomoscia co zrobila - jak skrzywdzila jego, ich dziecko i sama siebie - bo delikatnie mowiac, lekko jej sie skrzywilo psychicznie odkad urodzila to dziecko i zdala sobie sprawe, ze wywolala taki dramat, choc oczywiscie nigdy nie przyznala oficjalnie i nikogo nie przeprosila. Niestety rowniez wyzywa sie na tym dziecku (czesto wpada w histerie, ktorego dziecko jest swiadkiem). Zyje z tym brzemieniem, meczy sie strasznie. Dobrze ze sie meczy, bo nienawidze jej za to co zrobila mojemu chlopakowi. On wciaz meczy sie z tym wszystkim. Gdy go poznalam, byl tak nieufny wobec calego swiata, ze duzo czasu zajelo mi "naprawianie go". Ich syn rowniez cierpi. Mam nadzieje, ze autorka temat bedzie jeszcze bardziej cierpiec przez cale swoje zycie. Najwieksza pokuta nie odkupi tego co zrobila. Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 23:05 w małżenstwie posiadającym już dziecko, po takich przejściach, sytuacja wydaje się nieco inna niż Twojego chłopaka, nie sądzisz? czy on tez miał najpierw ślub, potem doświadczenia z utratą dzieci? pewnie nie więc piszesz o całkowicie innej sytuacji masz zbyt osobisty i emocjonalny stosunek do sprawy, wszak wściekłosc na spaskudzoną przeszłosc Twojego faceta nie powinna miec tu nic do rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
mala.el Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 16:09 O biedna afterglow! A jak twój chłopak bzykał sobie dziewczę bez żadnych zobowiązań to ci się podoba? A teraz jak za to trzeba trochę zapłacić to już źle? Hipokrytka Odpowiedz Link Zgłoś
chomsterek Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 12:08 Mniejszym złem byloby moim zdaniem nie powoływanie na świat dziecka, które nie jest chciane i oczekiwane przez jedną ze stron. Nie wiadomo, jak ułożą się relacje w rodzinie po przyjściu na świat jej nowego członka. Ojciec zaakceptuje dziecko, ale oddali się od matki? Wybaczy? Odsunie się od obojga? Odejdzie? Zbyt wiele niewiadomych. Mam wrażenie, że autorka wcale nie kierowała się sercem, raczej instynktem, własną - egoistyczną - potrzebą. Pisze: ja zrobiłam sobie sama dziecko. Mąż został zepchnięty do roli dawcy nasienia, jego zdanie w ogóle nie wzięte pod uwagę. Zauważ, jak szybko zapadła decyzja: latem odbyła się rozmowa o dziecku, a w wakacje autorka przestała zażywać pigułki. Znów dochodzimy tu do kwestii tykającego zegara, ale czy wszystko można tłumaczyć kobiecą biologią? Czy każdy instynkt trzeba koniecznie zaspokajać? Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 02.03.09, 13:27 To, ze rola matki i jej obowiazki przewyzszaja niekiedy role i obowiazki ojca, to niestety tylko i wylacznie skutek zachowania kobiet, ktore nie pozwalaja czesto ojcom 'wtracac sie w wychowanie' i traktuja je jako wylacznie swoja domene. A potem masz ojcow placzacych, ze byla zona nie pozwala im sie widywac z dziecmi. Kryminal po prostu. Widac to tez w tonie Twojej wypowiedzi. Ciekawe, czy o kobiecie, ktora stracila dziecko powiedzialabys 'nieprzerobiona trauma mamusi'? Nie, bo KOBIETA ma prawo przezywac dramat w ciszy i spokoju przez nasteone 20 lat, a facet to tylko facet i nie przyznaje sie mu prawa do tego samego, zaloby po stracie JEGO dzieci. Tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
peliczapla Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 16:24 > powiedział że nie chce tego jeszcze raz przechodzić!!!!! > On nie chce to co ja mam powiedzieć !!!! Ty reagujesz na przeszłe straty zupełnie inaczej niż on. Ciebie hormony napędzają mimo wszystko do kolejnych prób. On tego wsparcia od natury nie ma, ma tylko czystą traumę i przede wszystkim boi się kolejnej tragedii. Ja, choć kobieta, dobrze go rozumiem i sama sobie nie wyobrażam starań o ciążę po takich przejściach. Ale to stan na dzisiaj, bez takiego bagażu doświadczeń, jaki masz Ty. Nie miej mężowi za złe, że nie chciał podjąć ryzyka, ku któremu Ciebie potężnie pcha instynkt. Odpowiedz Link Zgłoś
timurek1 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 17:00 niech idzie się leczyć. Odpowiedz Link Zgłoś