Dodaj do ulubionych

sama zrobiłam sobie dziecko!!!!!

    • haganna Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 17:06
      Moim zdaniem jesteś bardzo odważna. Postawiłaś wszystko na jedną
      kartę. Nie jesteś już młoda, czas nagli, a mąż nie chce nawet
      słyszeć o drugim dziecku. Sam jest jedynakiem. Może więc "nie czuć"
      problemu, uważać, że model 2+1 jest tym idealnym.
      Uważam, że poświęcanie pragnienia urodzenia dziecka ze względu na
      przesadzone problemy mężczyzny to jakaś pomyłka.
      Są małżeństwem, uprawiają seks, facet MUSI się liczyć z tym, że
      pojawi się dziecko. Nie chciał nawet o nim rozmawiać, więc kobieta
      zdecydowała za niego. I -moim zdaniem- chwała jej za to!
      Jeśli stracisz to dziecko, pewnie się rozwiedziecie.
      Jeśli utrzymasz ciążę, to pewnie wszystko wróci powoli do normy.
      Jeśli facet mimo tego odejdzie, to... radziłabym mu konsultację u
      psychiatry.
      Zachowanie teściów jest poniżej krytyki!!!
      • funstein [...] 24.02.09, 17:13
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • ania2-3 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 17:41
          Funstein to ty jesteś wyjątkowym głupcem i wyjątkowym prostakiem .
          Nie stać cie na nic poza sprowadzaniem kobiety do poziomu tępej zabawki
          seksualnej. Przypuszczam, że jesteś życiowym nieudacznikiem bez pracy i ambicji.
          Dodatkowo reprezentujesz typ zniewieściałego facecika dla , którego fora
          techniczne czy motoryzacyjne są zbyt skomplikowane, dlatego cały dzień
          przesiadujesz na forum o ciąży. jeśli masz kobietę/żonę to serdecznie jej
          współczuję takiego facecika
          • falka_85 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 18:37
            Ależ pokorą zawiało i życiową, osiągniętą z wiekiem mądrością. Jak już braknie argumentów to najlepiej kogoś zbluzgać.

            > Nie stać cie na nic poza sprowadzaniem kobiety do poziomu tępej
            > zabawki seksualnej.

            Do poziomu zabawki seksualnej to w tym wątku został sprowadzony przez swoją własną żonę mężczyzna.

            > Dodatkowo reprezentujesz typ zniewieściałego facecika dla ,
            > którego fora
            > techniczne czy motoryzacyjne są zbyt skomplikowane, dlatego cały
            > dzień przesiadujesz na forum o ciąży.

            No tak bo motoryzacja i technika to domena mężczyzn; ciąża, gotowanie i prowadzenie domu kobiet - ot kobieta i męski szowinista z ciebie w jednym.
    • 0-gramma Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 18:02
      Delikatnie mówiąc jesteś egoistką.
    • shamsa Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 19:10
      zrobilas mu dziecko bez jego zgody. niestety to straszne swinstwo, bo dziecko to
      nie kaktus na okno.
      • ana-74 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 21:19
        Postapilas no fair bo nie powiedzialas mu ze zaprzestajesz
        antykoncepcji, jego reakcja prawidlowa,poczul sie oszukany.
        Wsolczuje sytuacji, ale z drugiej strony ciesz sie ciaza to ostatni
        dzwonek, jezeli masz 36 lat.
    • li_lah Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 20:52
      mi sie tam nie chce pisac i dywagować czy Cie mąż zostawi czy nie.. ale powiem
      tak: nie dziwie mu sie, ze nie chciał kolejnego dziecka. juz wyjasniam dlaczego:
      -4 ciąże (w tym dwa poronienia płodów oraz jedna śmierć już narodzonego
      dziecka(calkiem mozliwe, ze to wada genetyczna serca)
      -po poronieniach i po śmierci niemowlaka zapewne płakałaś, rozpaczałaś, mialas
      depresje, odbiło się to na Twoim jak i jego samopoczuciu, zadowoleniu z zycia*
      itd itd *wlasciwe wybrac. ciągle powracanie do takich stanow tez nie sluzy zdrowiu..
      -mąż na pewno zdążył zauwazyc, ze poronienia mogly wiązać się z jakąś wadą, stąd
      poronienie..bardzo mozliwe ze macie male szanse na poczęcie zdrowego dziecka,
      poronienia nie biorą się znikąd--to naturalne, ze organizm matki pozbywa się
      płodu chorego słabego, niezdolnego do samodzielnego funcjonowania. to dzieki
      postepowi medycyny jestesmy w stanie podtrzymywać patologiczne ciąże.. kiedyś
      szansa, ze kobieta donosi ciążę z upośledzonym, albo cięzko chorym płodem byla
      naprawdę znikoma
      -no i bardzo przyziemnie: moze on facet kolo 40-stki ma juz dosc babrania się w
      pieluchach? dosc placzu dziecka, braku snu i calego tego majdanu związanego z
      posiadaniem malego dziecka. nie pomyslalas o tym?
      • justynn Jesteś super, sam chciałbym mieć taką Żonę. 24.02.09, 21:51
        Jesteś super, sam chciałbym mieć taką Żonę.
        Mądra, inteligentna i na pewno bardzo ładna.
        Quid esencja całej tej dyskusji.
        Myślisz bardzo logicznie.

        Przecież męzczyzna też by chciał świadomie uczestniczyć w spłodzeniu
        potomka.
        Wcale płci męskiej. Jak by go potem mocno kochał.
        • li_lah Re: Jesteś super, sam chciałbym mieć taką Żonę. 24.02.09, 22:30
          hehe smilesmilesmile a na ciaza i porod weszlam przypadkiem, bo na dodatek jestem jeszcze
          mloda i nie w glowie mi ściąganie sobie problemow na silę ;P
      • dragica Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 21:23
        li_lah napisała:

        4 ciąże (w tym dwa poronienia płodów oraz jedna śmierć już
        narodzonego
        > dziecka(calkiem mozliwe, ze to wada genetyczna serca)
        ???

        po poronieniach i po śmierci niemowlaka zapewne płakałaś,
        rozpaczałaś, mialas
        > depresje, odbiło się to na Twoim jak i jego samopoczuciu,
        zadowoleniu z zycia*
        > itd itd *wlasciwe wybrac. ciągle powracanie do takich stanow tez
        nie sluzy zdro
        > wiu..
        Autorka pisze,ze dziecko umarlo zaraz po urodzeniu-to nie niemowle,a
        noworodek.A twoja gadka-szmatka o samopoczuciui podobnzch poredolach
        jest zenujaco glupia.Rodzicom osieroconym mowic o "zadowoleniu z
        zycia"

        mąż na pewno zdążył zauwazyc, ze poronienia mogly wiązać się z jakąś
        wadą, stą
        > d
        > poronienie..bardzo mozliwe ze macie male szanse na poczęcie
        zdrowego dziecka,
        > poronienia nie biorą się znikąd--to naturalne, ze organizm matki
        pozbywa się
        > płodu chorego słabego, niezdolnego do samodzielnego funcjonowania.
        to dzieki
        > postepowi medycyny jestesmy w stanie podtrzymywać patologiczne
        ciąże.. kiedyś
        > szansa, ze kobieta donosi ciążę z upośledzonym, albo cięzko chorym
        płodem byla
        > naprawdę znikoma
        Znikoma jest twoja wiedza-nie kazde poronienie jest efektem wad
        genet.zarodka.Poronic mozna przez niewydolnsoc szyjkowa,choroby
        zakazne,schorzenia autoimmunologiczne..itd,itp.
        • li_lah Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 23:37
          oj laska nie podniecaj sie tak. wyciągnelam tylko jedną z najbardziej
          prawdopodobnych mozliwych przyczyn. przeczytaj jej post i moj jescze raz i
          sprobuj troche pomyslec... uwierz mi..nie mialam czasu ani ochoty rozpisywac sie
          na pięc stron.. guzik wiesz o mojej wiedzy, a o zadowoleniu z zycia moge pisac
          komu chce. chyba troche czasu minęło od tych poronien i miejmy nadzieje juz sie
          pozbierala. co, moze mam przyklasnąć jej durnej decyzji walić poklony bo ona
          taka biedna i pewnie do dzis placze?? litości kobieto.sprawdz czy twoje dziecko
          nie potrzebuje zeby mu pieluszke zmienic
    • fall.apart tak 24.02.09, 20:55
      > A CZY JA ZROBIŁAM TAKA STRASZNĄ RZECZ , CHCĘ MIEĆ JESZCZE JEDNO
      > DZIECKO CZY TO TAKA ZBRODNIA MĄŻ TAK STRASZNIE NIE CHCIAŁ JA TAK
      > STRASZNIE CHCIAŁAM I CO TERAZ???

      zrobiłaś rzecz wstrętną i obrzydliwą
      zarówno w stosunku do męża, jak i do tego dziecka

      co teraz?
      nie wiem

      ale skoro sama sobie je zrobilas, to nie zdziw sie, ze to do konca zycia moze
      byc tylko Twoje dziecko, a nie Wasze
    • jbyszewski Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 21:30
      Chciałaś opinii mężczyzn, to proszę:

      Moim zdaniem zrobiłaś jedno z największych świństw, jakie można swojemu partnerowi zrobić w ogóle. Mnie zabolałoby to dużo bardziej, niż na przykład twój romans. Nie wiem, jak by się to skończyło, ale zapewne bardzo źle dla któregoś z nas, a najgorzej dla dziecka.

      Ale ludzie są różni. Może twojemu mężowi przejdzie. Może dla niego to nie takie ważne: jedno dziecko więcej, jedno mniej.

      Ale skoro jesteście małżeństwem, to chyba sama wiesz, jak z grubsza twój mąż zareaguje. Z twoich postów wynika, że czujesz przede wszystkim wściekłość na męża, za to że nie zgodził się mieć z tobą kolejnego dziecka. Ale spróbuj w tej - cholernie trudnej - sytuacji skupić się nie oskarżaniu twojego męża, tylko na czymś konstruktywnym.
    • paulinaa Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 21:34
      takie decyzje (o dziecku) to się chyba wspolnie podejmuje...
      zachowalaś się nie w porządku i ja się rekacji faceta nie dziwie
      pewnie mu przejdzie ale nie dziwię się takiej reakcji...
    • pafionn Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 24.02.09, 21:53
      mam nadzieję, ze to prowokacja, jeśli nie to strasznie współczuję twojemu mężowi...
    • ostra_siostra Kilka pytań do autorki wątku 24.02.09, 22:22
      1. Czy jesteś przygotowana na to, że skoro "sama" zaszłaś w ciążę, to być może
      też sama będziesz wychowywać dziecko? Czy w razie rozwodu będziesz oczekiwała od
      męża łożenia na poczęte podstępem dziecko czy poniesiesz całkowitą
      odpowiedzialność finansową swojego czynu?

      2. Jak myślisz, w jakim stanie psychicznym będzie Twój mąż jeśli ciąża po raz
      kolejny zakończy się poronieniem/martwym urodzeniem/poważną wadą genetyczną? Czy
      kochasz męża, skoro byłaś gotowa, by wbrew swojej woli zapłacił za Twój podstęp
      swoim zdrowiem psychicznym?

      3. Czy mąż ma prawo Cię zgwałcić, żebyś zaszła w ciążę, jeśli Ty nie chcesz dziecka?

      4. Czy sądzisz, że mąż w czymkolwiek Ci jeszcze zaufa?

      5. Czy w imię realizacji swoich pragnień wzięłabyś w banku kredyt pomimo
      kategorycznego sprzeciwu męża, skazując go na to, by musiał go spłacać razem z
      Tobą? Jak byś się poczuła w odwrotnej sytuacji?

      6. Czy wzięłaś pod uwagę, że odraza męża, spowodowana podstępnością Twojego
      czynu, może dotknąć nie tylko Ciebie ale również dziecko? Jak wytłumaczysz
      dziecku niechęć ojca? Powiesz prawdę czy oszukasz, tak jak wcześniej jego ojca?

      ***

      Zmuszanie człowieka (niezależnie od płci) do bycia rodzicem jest obrzydliwe. Nie
      musiałaś mieć kolejnego dziecka ze swoim mężem. Mogłaś rozstać się z nim i zajść
      w ciążę z mężczyzną, który by tego chciał. Współczuję dziecku - powinno być
      chciane przez oboje rodziców.
      • bart12343 Re: Kilka pytań do autorki wątku 25.02.09, 00:33
        Ostra siostro.
        Nie zgadzam się z Tobą w żadnym punkcie kompletnie.
        Ciekawe czy bylibyśmy w stanie się polubić swoją drogą. wink

        Napisałem tu parę rzeczy bo byś się pewnie obraziła a po co więc
        skasowałem.

        Ale że się z taką postawą nie zgadzam zupełnie - a pewnie nie jestem
        taki sam na świecie - to przyjmij do wiadomości.
        Pozdrawiam i życzę miłych dzieciaczków z kimś kochanym i kochającym.
        • ostra_siostra Re: Kilka pytań do autorki wątku 25.02.09, 00:51
          > Ostra siostro.
          > Nie zgadzam się z Tobą w żadnym punkcie kompletnie.

          Barcie, to oczywiste że się nie zgodziłeś ze mną w żadnym punkcie, bo w punktach
          były pytania do autorki wątku, a nie twierdzenia. Logika.

          > Ale że się z taką postawą nie zgadzam zupełnie - a pewnie nie jestem
          > taki sam na świecie - to przyjmij do wiadomości.

          Owszem, przyjmuję do wiadomości fakt, że są ludzie który świadomie wrabiają
          innych w rodzicielstwo wbrew ich woli i ci którzy to, tak jak Ty, to pochwalają.
          Chyba niestety byśmy się nie polubili - skoro uważasz, że oszukiwanie i
          zmuszanie kogoś w tak ważnej sprawie (pomimo wyraźnego sprzeciwu drugiej strony)
          jest w porządku, to w czym można Ci zaufać?

          Pozdrawiam i życzę miłych dzieciaków z kimś kochanym i kochającym kto będzie
          tego za każdym razem CHCIAŁ, bez uciekania się do przymusu i oszustwa z Twojej
          strony...
    • bart12343 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 00:29
      Pokocha je i Ciebie jeszcze bardziej jak już będzie!!!
      Nic się nie martw wink
      Wytrzymaj!!
      To nie jest żadna zdrada nie czytaj tych bzdur!!!
      W końcu to z mężem masz to dziecko!

      PS w rodzinie 3 osobowej jest tylko 6 relacji (bo każda z osób
      wpływa jeszcze na relacje pomiędzy dwiema pozostałymi)

      W rodzinie 4 osobowej tych relacji jest już 18 wink
      Łatwiej je ponaprawiać jak się któreś zerwą lub nadwyrężą wink
      Za kilka lat śmać się z tego będziesz a mąż Ci będzie dziękował i
      kupował kwiaty. A może już wspólnie zdecydujecie się na kolejne?

      Pozdrawiam serdecznie
      Bartek
      PS: cała masa ludzi nie może mieć dzieci... T o dopiero musi być
      straszne...
      • ostra_siostra Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 01:02
        bart12343 napisał:

        > Pokocha je i Ciebie jeszcze bardziej jak już będzie!!!

        JEŚLI będzie. 4 ciąże, w tym 1 zakończona sukcesem, 1 śmiercią noworodka, a 2
        poronieniem. Skąd ten niezmącony optymizm w obliczu rachunku prawdopodobieństwa?
        A co jeśli znowu się nie uda?

        > Nic się nie martw wink
        > Wytrzymaj!!
        > To nie jest żadna zdrada nie czytaj tych bzdur!!!

        A jak Ty nazywasz oszukanie partnera w tak ważnej sprawie?


        > Za kilka lat śmać się z tego będziesz a mąż Ci będzie dziękował i
        > kupował kwiaty.

        Albo płakać, bo oszukany mąż odszedł/ma inną lub/i ciąża skończyła się
        niepomyślnie.

        > PS: cała masa ludzi nie może mieć dzieci... T o dopiero musi być
        > straszne...

        Straszne jest również to, gdy ludzie są zmuszani do posiadania dzieci, chociaż
        nie chcą. Straszne jest to, gdy w jednej z najważniejszych życiowych spraw
        człowiek jest zmuszany do czegokolwiek.
      • pestka_ks Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 09:27
        Wreszcie jakiś rozsądny męski głossmile, a nie "palenie czarownic" i wyżywanie się
        "co to ja bym Ci nie zrobił" tongue_out
        Po co się tak ekscytować, przecież jedno jest pewne, że z tą całą sytuacją
        będzie sobie autorka wątku musiała poradzić sama i pewnie teraz żałuje również
        tego, że szukała porady na forumuncertain
        Uważam, że każdy ma "swoje podwórko" i każdy bez wyjątku ma co na nim "sprzątać",
        więc po co teksty typu "ja to bym Cię".
        Proponuję te swoje mądrości wykorzystywać wobec swojego męża/ żony/ partnera/
        partnerki w razie problemów (nie mówię że koniecznie takich).
        Tylko, że
        najczęściej w życiu wygląda to tak że Ci najgłośniejsi dysputanci g...uzik do
        powiedzenia, ( a cóż dopiero do krzyku) mają we własnym życiuwink

        • sunater Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 09:33
          Zawsze wydawało mi się że fora dyskusyjne są po to by dyskutować i wypowiadać
          swoje zdanie - nie muszę się z nim zgadzać ale powinienem uszanować - i vice versa.
        • ostra_siostra Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 12:21
          pestka_ks napisała:

          > Wreszcie jakiś rozsądny męski głos

          Rozsądny bo pochwala oszustwo?

          > Po co się tak ekscytować, przecież jedno jest pewne, że z tą całą sytuacją
          > będzie sobie autorka wątku musiała poradzić sama

          Skąd ta pewność, że mąż zostawi autorkę (będzie musiała poradzić sobie sama)?

          Poza tym nawet jakby się tak stało, to w przypadku rozwodu mąż zostanie
          obarczony alimentami na dziecko, choć kategorycznie sprzeciwiał się kolejnej
          ciąży. Trudno więc mówić o tym, że autorka będzie musiała poradzić sobie sama.
          Postawiła najbliższego sobie człowieka w sytuacji bez wyjścia, wbrew jego woli.

          > i pewnie teraz żałuje również
          > tego, że szukała porady na forumuncertain

          Wydaje mi się, że większość osób, nie pochwala oszustwa, stąd nie mogła
          oczekiwać zbiorowego głaskania po główce.
          • pestka_ks A gdzie napisałam 26.02.09, 15:12
            że mąż ja zostawi???
            Napisałam, że będzie musiała poradzić sobie SAMA- bo przecież nikt za nią rozmów
            z mężem, ewentualnych przeprosin nie będzie przeprowadzał?
            Może i głaskania tez bym na jej miejscu nie oczekiwała, ale ODROBINY TAKTU, już tak.
            Przeczytaj ile z tych postów to wyrażenie swojego zdania, choć czasem dosadnie i
            może nie pomyśli autorki wątku, to jednak bez wyżywania się, a ile to zwykłe
            dziecinne skakanie do oczu, obrażanie i zwykłe chamstwo, jak by na to nie patrzeć.
            To bardzo niskie, wziąwszy pod uwagę to, że kobieta jest w ciąży, a wypowiadają
            się ludzie sadząc z treści i tonu wypowiedzi), czasem nawet nie będące w stałym
            związku/małżeństwie, nie mówiąc już o dzieciach,. ciąży itp., a więc śmiem
            twierdzić że guzik wiedzące o takich problemach/dylematach (cóż dopiero o
            "urokach ciąży")uncertain
      • aiczka Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 12:56
        > To nie jest żadna zdrada nie czytaj tych bzdur!!!
        > W końcu to z mężem masz to dziecko!
        Posługujesz się zbyt wąską definicją zdrady.
    • bloopsar [...] 25.02.09, 01:30
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • w.s3 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 06:26
      Sama zadecydowałaś ,sama chowaj.
    • s.c Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 07:23
      ja na miejscu twojego męża bym cie zostawił, nienawidze kłamliwych i egoistycznych kobiet
      • sunater Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 09:17
        Nienawidzę szczerze dwóch rzeczy - głupoty i tchórzostwa - autorka wątku to taki
        wash-and-go - dwa w jednym. I tyle w tym temacie.
        • kiraout Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 09:32
          Widze, ze z tutjszych panów powychodziły duchy przeszłości big_grin
          Bo za największe wykroczenie, co im pewnie mamusie już mówiły od wczesnej
          młodości, to wystrzeganie się kobiet, co to mogą specjalnie wpaść właśnie z
          nimi! smile I teraz odzywają się te ukryte, zapchane przestrogi. A kto wie, może i
          niejeden pan zmaga się tak z własnym "niechcianym" dzieckiem? I teraz może sobie
          pofolgować. Tu sytuacja jest jednak diametralnie różna i tego nie widzą.

          Na miejscu autorki przy odgórnym i głupio jenostronnym sprzeciwie pana męża ( i
          jego rodziny - sic!) zrobiłabym tak samo. Oczywiście, jeśliby zawiodły rozmowy,
          do których w tym przypadku dochodziło podejrzewam nie raz.
          • sunater Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 09:35
            Zapewne nie jeden pan wychowuje nie swoje dziecko - gdzieś pisało że chyba co 10
            ale nie jestem pewien. Ja dzieci nie mam (z tego co mi wiadomo) - więc nie do
            mnie ta "śpiewka"
          • chomsterek Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 13:21
            kiraout napisała:

            > Na miejscu autorki przy odgórnym i głupio jenostronnym sprzeciwie pana męża ( i
            > jego rodziny - sic!) zrobiłabym tak samo. Oczywiście, jeśliby zawiodły rozmowy,
            > do których w tym przypadku dochodziło podejrzewam nie raz.

            Latem miały miejsce rozmowy, w wakacje została "zarzucona" antykoncepcja.
            Rzeczywiście, musiało mieć miejsce wiele rozmów...
    • naprawdetrzezwy Jak to, co? Ty masz to w du...pie. 25.02.09, 09:55
      kat-roz napisała:

      > mąż kategorycznie sie nie zgodził
      > powiedział że nie chce tego jeszcze raz przechodzić!!!!!
      > On nie chce to co ja mam powiedzieć !!!!
      >
      > a ja sama zdecydowałam się że chcę jeszcze raz spróbować
      > Co o tym sądzicie ???

      Jak w temacie.
    • aniuszkamc Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 10:03
      moim zdaniem już się stało i już. nie ma co się zamartwiać, bo
      zaszkodzisz sobie i dziecku. postaraj się cieszyć ciążą, a męzowi na
      pewno minie - przecież to jego dziecko. pozdrawiam i życzę spokojnej
      i zdrowej ciąży
    • dragica Re: A tak na marginesie- 25.02.09, 10:19
      niesamowite ilu mezczyzn czyta CiP...
      • sunater Re: A tak na marginesie- 25.02.09, 10:26
        dragica napisała:

        > niesamowite ilu mezczyzn czyta CiP...
        Pewnie robią to by wiedzieć jakie "niespodzianki" szykują im ich "drugie połówki"
        • dragica Re: A tak na marginesie- 25.02.09, 10:33
          Albo czytaja o czopach sluzowych,a potem zwichrowane osobniki
          uprawiaja nierzad!
          • kiraout Re: A tak na marginesie- 25.02.09, 10:42
            Taaak właśnie big_grin Myślę, zę mimo wszystko zdarza się to częściej, niż takie
            historie jak autorki wątku (pozdrawiam i życzę udanej ciąży!), co zresztą widać
            po odzewie!

            • sunater Re: A tak na marginesie- 25.02.09, 10:58
              To jestem zwichrowany osobnik bo nie mam pojęcia o czym piszecie sad (tzn. w
              sprawie czopow ??)i nie chce wiedzieć. Wątek mnie zainteresował bo coś podobnego
              , choć nie tak "drastycznego" znam z autopsji (nie chodzi o moją skromną osobe
              lecz o kogoś kogo znam dość dobrze), a był widoczny na stronie głównej tongue_out
    • binkaa Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 11:02
      to tak jak moja koleżanka stwierdziła na moje zapytanie:
      - czy planowaliście czy to wpadka ??
      - ja planowałam, mąż wpadł wink
    • zielen_butelkowa Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 14:09
      Ja mam jedno dziecko i poki co nie planujemy drugiego.Gdyby jednak
      moj maz postanowil zrobic mi ,,sekretnie'' dziecko tez bym sie
      obrazila.
    • annac_85 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 14:22
      Zacznę od tego, że życzę dużo zdrowia Tobie i dziecku!Oby wszystko
      się ułożyło!Jako przyszły psycholog uważam,iż sytuacja ta się zmieni
      lada dzień,a mąż będzie bardzo kochał to dziecko. Myślę, że boi się
      on zaangażować w relację z dzieckiem, które jest w Twoim brzuszku,
      gdyż bardzo przeżył, z resztą tak jak i Ty poprzednie niepowodzenia.
      Potrzebuje czasu i spokojnej rozmowy. Spróbuj wytłumaczyć mu co Ty
      czułaś, kiedy los nie był dla Was przychylny, jak bardzo pragnęłaś
      dziecka i co teraz czujesz kiedy znowu jesteś w ciąży. Powiedz mu,
      że potrzebujesz jego wsparcia i miłości i że razem ze wszystkim
      sobie poradzicie. Napewno mąż zacznie inaczej się zachowywać, to
      również dla niego jest ogromne przeżycie, pamiętaj o tym. Życzę
      powodzenia i zdrówka!
      • croyance Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 02.03.09, 13:36
        A ja, jako psycholog, powiem, ze opowiadasz glupoty.

        Po pierwsze, to, ze maz bedzie (byc moze) kochal to dziecko, nie
        oznacza wcale 'odmiany sytuacji'. Oszustwo sie juz stalo, i kobieta
        musi byc przygotowana na jego konsekwencje. A moga nimi byc - i
        prawdopodobnie beda - odejscie meza i utrata zaufania. Milosc do
        dziecka i jego przyszle z nim relacje nie maja tu nic do rzeczy.

        Po drugie, maz probowal JEJ tlumaczyc, co czul, kiedy - jak to
        ujmujesz - 'los nie byl dla nich przychylny' i jab bardzo nie chce
        dziecka i co czuje na mysl o ciazy. Ona zignorowala jego uczucia,
        dlaczego uwazasz, ze on ma brac pod uwage to, co ona czuje?

        Mam nadzieje, ze nie studiujesz psychologii klinicznej.
    • magiczna_marta Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 14:33
      Trzeba sobie bylo isc do banku spermy jak Ci sie dzieciaka chcialo a
      jemu nie.
      Wtedy on nie bylby ojcem, Ty bylabys matka i wszyscy byliby
      zadowoleni, a tak to o kant ... z tym wszystkim.
    • mona817 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 15:30
      Kolejne osoby piszą, że powinnaś swojego męża wysłać na jakąś
      terapię, najlepiej dla rodzin itd. itp... A ja myślę, że sama
      powinnać się udać do psychologa!
      Okłamywać najbliższą osobę, narażać ją na kolejne cierpienia, kiedy
      mówi, że nie ma już sił na więcej, tylko po to, by spełnić
      swoją "zachciankę"??? Czy masz świadomość tego, że takie właśnie
      chorobliwe "chcenie" powinno się leczyć???
      Twój mąż nie odmówił Ci dziecka, jak próbujesz nam wmówić!!! Twój
      mąż dał Ci dziecko!!! TY MASZ DZIECKO!!!
      Czy do diabła nie potrafisz tego docenić??? Czy nie potrafisz się
      tym cieszyć?

      Powiem tak, Ty masz wszystko i wszystkich w nosie! I nie interesuje
      Cię absolutnie nic poza zawartością Twojej macicy. Masz w nosie
      swojego męża, jego uczucia i stan psychiczny, masz w nosie swoje
      dziecko, bo swoimi zagrywkami możesz nawet pozbawić je matki.
      Pomyślałaś o tym choć przez chwilę?

      Dziewczyny piszą tu o oszukiwaniu, nieszczerości, nielojalności... A
      Ty jesteś poprostu niezrównoważoną egoistką!!!

      Może czujesz, że masz jakiś feler z którego wynikają Twoje problemy
      z donoszeniem ciąży i w ten sposób próbujesz sobie i całemu światu
      udowodnić, że wszystko jest z Tobą ok, że jesteś "normalną" kobietą.
      Tylko, że Ty "normalną" kobietą nie jesteś, bo nie rozumiesz, że
      poczęcie dziecka to decyzja dwóch osób, a najbliższej rodziny nie
      powinno sie ani oszukiwać, ani krzywdzić.

      Mimo wszystko życze Ci, by tym razem się udało i by w Waszej
      rodzinie wszystko dobrze się ułożyło.
      Pamiętaj o tym, że macie dziecko, które Was potrzebuje, a Wasze
      szczęście leży w Waszych rękach i nie zależy od ilości posiadanych
      dzieci, ważne byście się kochali i wspierali we wszystkim.
    • grogreg Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 15:37
      Pewnie z czasem mu przejdzie.
      Ale czy Ty dobrze się z tym czujesz?
      Zawsze się mi wydawało, że planowane dzieci to decyzja obojga partnerów. A Ty
      olałaś swojego męża. Sama zdecydowałaś i postawiłaś go przed faktem dokonanym.
      Ja na jego miejscu czułbym się "trochę" oszukany.... no i zdegradowany do
      bezwolnego dawcy nasienia.
      Oczywiście zostaje jeszcze kwestia zaufania. Skoro oszukałaś w tak
      fundamentalnej sprawie to co tam jeszcze masz za uszami?
    • kotek.filemon Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 15:49
      Hehe, znów cudowny wątek wywalony na główną i to z samej CiPy. Facet miał pecha - wybrał sobie nieodpowiednią partnerkę i teraz musi cierpieć. Głaskanie tej niezrównoważonej przez inne panie dowodzi tego co i tak od dawna wiadomo - że skala kobiecych oszustw reprodukcyjnych jest przeogromna. Z moich prywatnych obserwacji wynika, że gdyby nie "wpadki" i szantaż emocjonalny to przyrost naturalny byłby jeszcze dobre trzy razy niższy. Prawda taka, że faceci (w tym niżej podpisany) dzieci generalnie mieć nie chcą...
      • croyance Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 16:53
        E tam, moj bardzo chce, wciaz mnie namawia, a ja sie boje ...
      • wilma.flintstone Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 20:06
        kotek.filemon napisał:

        >Prawda taka, że faceci (w tym niżej pod
        > pisany) dzieci generalnie mieć nie chcą...


        To skad sie bedziecie brali, skoro nie chcecie dzieci?
    • asiu_3 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 17:50
      Współczuję mężowi, egoistko...
      • haganna Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 18:10
        A ja myślę, że ci wszyscy faceci, którzy obrzucają błotem tą panią
        po prostu nie mogą znieść, że kobieta miała czelność zadecydować za
        mężczyznę. To przecież oni mają być macho. To oni mają zarabiać,
        decydować, być obsługiwani przez uległą niewiastę. I nagle - error-
        pani sama decyduje, że facet zostaje tatusiem. Boli, prawda drodzy
        panowie?
        Egoizm? Być może. Cel uświęca środki wink
        • mona817 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 18:29
          Czyli, gdyby mąż zrzucił ją ze schodów, lub skopał, żeby poroniła to
          Twoim zdaniem byłby usprawiedliwiony. Cel uświeca środki???

          Pieprzysz jak trzynastoletnia siostra wojującej feministki. Wiesz,
          że dzwonią, ale jeszcze długo potrwa zanim się dowiesz w którym
          kosciele...
          • haganna Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 10:31
            mona817, czy możesz podać jakiś rzeczowy argument i przestać
            obrzucać mnie epitetami? Poziom twojej dyskusji jest zaiste żenujący.
            Cel- czyli dziecko. Myśl myśl myśl!!!
        • htoft Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 19:01
          > A ja myślę, że ci wszyscy faceci, którzy obrzucają błotem tą panią
          > po prostu nie mogą znieść, że kobieta miała czelność zadecydować za
          > mężczyznę. To przecież oni mają być macho. To oni mają zarabiać,
          > decydować, być obsługiwani przez uległą niewiastę. I nagle - error-
          > pani sama decyduje, że facet zostaje tatusiem. Boli, prawda drodzy
          > panowie?

          Autorka wątku z pewnością nie będzie zarabiać na nowo spłodzone dziecko. Ona uważa, że jej się to należy. Kto kogo będzie obsługiwał? To on będzie teraz zapierniczał od świtu do nocy, żeby utrzymać powiększoną rodzinę, a ona będzie bawić się w tym czasie nową zabawką (do której pewnie nie dopuści ,,kochanego" męża, wychowując kolejnego nieszczęśliwego i poranionego wewnętrznie człowieka).

          > Egoizm? Być może. Cel uświęca środki wink

          Fajnie, czyli oszustwo i kłamstwo jest dozwolone.
          • wilma.flintstone Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 20:10
            htoft napisał:

            > To on będzie teraz zapie
            > rniczał od świtu do nocy, żeby utrzymać powiększoną rodzinę,

            Coz, taka jest cena ktora Adam placi za zezarcie zakazanego owocu -
            czy moze uwazasz, ze ukarana powinna byla zostac tylko Ewa? big_grin
            • zoria_polunocznaja Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 20:21
              Ewa miala duuużo gorzej uncertain
              wiadomo, kobietom zawsze jest gorzej. Niestety. Czego dowodzi również ten
              nieszczęsny wątek sad
              • wilma.flintstone Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 20:42
                zoria_polunocznaja napisała:

                > Ewa miala duuużo gorzej uncertain

                Coz, rodzimy w bolach, co metaforycznie oznacza calkowity koszt
                fizyczny i psychiczny ciazy, porodu, pologu i intensywnosci bycia z
                malym czlowiekiem na poczatku jego egzystencji. Mezczyzne cala ta
                sprawa kosztuje chwile przyjemnosci i potem, w zaleznosci od
                egzemplarza, jakis tam stopien zaangazowania emocjonalnego. Dlatego
                ubolewanie nad tym jak to biedny pan maz bedzie musial teraz harowac
                na rodzine jest szukaniem dziury w calym, bo nie to jest najwiekszym
                problemem w calej tej historii.

                Zreszta swietnie tu ktoras z dziewczyn napisala, ze panom obecnym w
                dyskusji chyba zaczely sie jawic duchy z przeszlosci w postaci
                mamusinych przestrog przed chcacymi ich wrabiac w dzieci kobietami.
                I stad pewnie te deklaracje, ze woleliby zeby im rogi zahaczyly o
                pierscienie Saturna niz zeby ich zona zmusila do posiadania
                potomstwa. Stad takze podpalanie stosow pod dziewczyna, ktora fakt,
                postapila nieuczciwie, ale na wieczne potepienie przeciez nie
                zasluguje...
                • htoft Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 23:44
                  wilma.flintstone napisała:

                  > Coz, rodzimy w bolach, co metaforycznie oznacza calkowity koszt
                  > fizyczny i psychiczny ciazy, porodu, pologu i intensywnosci bycia z
                  > malym czlowiekiem na poczatku jego egzystencji. Mezczyzne cala ta
                  > sprawa kosztuje chwile przyjemnosci i potem, w zaleznosci od
                  > egzemplarza, jakis tam stopien zaangazowania emocjonalnego. Dlatego
                  > ubolewanie nad tym jak to biedny pan maz bedzie musial teraz harowac
                  > na rodzine jest szukaniem dziury w calym, bo nie to jest najwiekszym
                  > problemem w calej tej historii.

                  Widzę, że logiczne i konsekwentne myślenie nie jest Twoją mocną stroną. Skoro wam tak źle, to po kiego grzyba pchacie się w ciążę?! (i po co zrobiła to autorka tego wątku?)

                  To, co odczuwa mężczyzna, na barkach którego spoczywa cała odpowiedzialność za rodzinę, to nie jest ,,jakis tam stopien zaangazowania emocjonalnego." To ogromne obciążenie psychiczne i fizyczne, niemożność wybrania takiej kariery, jaką sobie wymarzył, tylko taką, która zapewnia byt. Strach przed tym, żeby nie powinęła się noga i żeby cała rodzina nie wylądowała na bruku. Brak przyzwolenia na chwilę słabości. Najkrótszy dowcip o mężczyźnie:
                  "P: Po czym poznać, że mężczyzna jest szczęśliwy?
                  O: A kogo to obchodzi?"

                  Poza tym dochodzę do wniosku, że mit o tym, że niby ,,mężczyźni są jak dzieci", jest tylko kłamstwem rozpowszechnianym przez wiecznie niedorosłe kobiety. Dorośnij jedna z drugą i weź sama odpowiedzialność za swoje życie, a nie licz, że ktoś się tobą zaopiekuje i będzie na ciebie harował, pocieszał, przynosił kwiaty i inne głupoty!
                  • czarne.nanane Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 00:22
                    Skoro chciałaś mieć dziecko, to dobrze. A to, że mąż się nie odzywa,
                    eh przejdzie mu...musisz tylko donosić to dziecko, a bedzie
                    wniebowzięty, że znów jest tatusiem wink Zawsze to tak jest. Kobieta
                    ma prawo decydować o tym, zresztą to ona wszytsko bardziej przezywa,
                    czy to poród, czy to poronienie. Facet to w końcu tylko dawca
                    spermy...
                    • pelzaczkowa Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 01:04
                      Omamciuuu,
                      wykasujcie to z głównego portalu, bo spędy trolli nas wykonczą,

                      a my tu jesteśmy w ciazy, i to obopólnie chcianej smile
                    • kotek.filemon Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 15:37
                      > Facet to w końcu tylko dawca spermy...

                      Rozumiem, że w związku z tym po puszczeniu swojej kobiety kantem nie musi płacić
                      alimentów. W końcu to tylko dawca spermy...

                      A poza tym współczuję twojemu partnerowi...
                      • muszelka_83 Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 15:58
                        tak się zastanawiam jakie w tej chwili ma znaczenie jak się ciąża
                        zakończy? Bo moim zdaniem to jakby się nie zakończyła to autorka i
                        tak postąpiła źle i tak, nic tego nie zmieni

                        Mąż miał konkretne powody, żeby nie chcieć kolejnego dziecka
                        (mężczyźni przeżywają takie rzeczy tak samo mocno jak kobiety), bał
                        się, a żona z premedytacją wykorzystała jego ufność.

                        Dlaczego tak zrobiła? Nie dowiemy się tego, może ma silnie
                        rozwinięty instynkt macieżyński i chęć posiadania kolejnego dziecka
                        była silniejsza, a może zwyczajnie lubi być w centrum uwagi i nie
                        obchodzi ją jak się ciąża zakończy, ważne żeby w niej być i żeby
                        zwracać nie siebie uwagę? Tak można gdybać i gdybać. Ale jaki nie
                        byłby powód nic nie zmieni tego, że perfidnie oszukała najbliższą
                        osobę, a teraz jest wielce zdziwiona, że facet się do niej nie
                        odzywa.
                        Jakoś też nie widzę związku z tym czy facet jest jedynakiem czy nie -
                        taka decyzja nie byłą jego kaprysem, była podyktowana traumą z
                        przeszłości
                        Ze teściowie się nie odzywają? A co w tym dziwnego? Widzą jak przez
                        autorkę ich dziecko cierpi, to co mają zrobić? Udawać, że wszystko
                        jest ok?




                        A tak poza tym to mam wrażenie, że to troll jakiś, bo pani ma dwa
                        posty na koncie i więcej się nie odezwała

                  • wilma.flintstone Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 10:37
                    htoft napisał:

                    >> Widzę, że logiczne i konsekwentne myślenie nie jest Twoją mocną
                    stroną.


                    Oczywscie, ze nie. Jestem w koncu tylko kobieta, prawda?


                    >Skoro w
                    > am tak źle, to po kiego grzyba pchacie się w ciążę?!


                    Powiem Ci tylko cos, czego jako mezczyzna i tak nie pojmiesz (bo
                    slyszalam gdzies zdanie, ze gdyby mezczyzni zachodzili w ciaze, to
                    aborcja bylaby sakramentem i uwazam, ze jest to jedna z
                    najprawdziwszych teorii jako stworzyl czlowiek): pchamy sie w te
                    ciaze MIMO WSZYSTKO. Bo Natura stworzyla nas w taki sposob, ze
                    robimy to mimo ze ponosimy koszty psychiczne i fizyczne, na ktore
                    mezczyzna by sie nie zdecydowal, albowiem jest zaprogramowany na
                    zaplodnienie i ruszenie w dalsza droge. Jeszcze jakies pytania?




                    > To, co odczuwa mężczyzna, na barkach którego spoczywa cała
                    odpowiedzialność za
                    > rodzinę, to nie jest ,,jakis tam stopien zaangazowania
                    emocjonalnego." To ogrom
                    > ne obciążenie psychiczne i fizyczne, niemożność wybrania takiej
                    kariery, jaką s
                    > obie wymarzył,


                    Przypominam, ze kobiety TEZ pracuja, wylaczajac okres urlopu
                    macierzynskiego. I oprocz tego ze przez wiele tygodni wisza z
                    glowami w klozecie i przez 9 miesiecy dzwigaja na brzuchu worek
                    kartofli, tez uczesticza w utrzymywaniu rodziny i tez maja kariery,
                    z ktorych to ONE czesciej rezygnuja. W moim instytucie mamy 6
                    profesorow-mezczyzn i ani jednej kobiety. Ciekawe czemu? Czyzby
                    dlatego ze kiedy panowie robili kariery, to one siedzialy na
                    macierzynskim? Ja sama za pare miesiecy pojde na macierzynski i to
                    JA bede musiala zawiescic swoj doktorat na kolku, zas moj maz
                    przygotowuje sie do pokierowania jedna z filii jego firmy w innym
                    kraju. I jesli sie ten plan powiedzie, to ukochanego bobasia
                    najczesciej bedzie ogladal przez Skype'a. Wiec mnie nie rozsmieszaj,
                    kolego, bo mam zajady. Ale oczywiscie, slyszalam Twoj argument:
                    moglam sie nie pchac w ciaze. Szkoda tylko, ze umyka Ci taki
                    drobiazg, ze kobiety zachodza w ciaze TAKZE dlatego ze ich mezczyzni
                    pragna miec dzieci.
                    • htoft Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 11:32
                      Smutne, że tak szeroko rozreklamowana kobieca empatia w rzeczywistości jest
                      skierowana tylko do kobiet.

                      > pchamy sie w te
                      > ciaze MIMO WSZYSTKO. Bo Natura stworzyla nas w taki sposob, ze
                      > robimy to mimo ze ponosimy koszty psychiczne i fizyczne, na ktore
                      > mezczyzna by sie nie zdecydowal, albowiem jest zaprogramowany na
                      > zaplodnienie i ruszenie w dalsza droge. Jeszcze jakies pytania?

                      Tak, tylko kobieta ponosi koszty psychiczne i fizyczne:/. Nie odpowiedziałaś mi
                      na pytanie, dlaczego mimo tych kosztów kobieta, która założyła ten wątek,
                      oszukała swojego męża i naraziła go na straty moralne/ finansowe/ nie wiadomo
                      jakie jeszcze.

                      > Przypominam, ze kobiety TEZ pracuja, wylaczajac okres urlopu
                      > macierzynskiego. I oprocz tego ze przez wiele tygodni wisza z
                      > glowami w klozecie i przez 9 miesiecy dzwigaja na brzuchu worek
                      > kartofli, tez uczesticza w utrzymywaniu rodziny i tez maja kariery,
                      > z ktorych to ONE czesciej rezygnuja. W moim instytucie mamy 6
                      > profesorow-mezczyzn i ani jednej kobiety. Ciekawe czemu? Czyzby
                      > dlatego ze kiedy panowie robili kariery, to one siedzialy na
                      > macierzynskim? Ja sama za pare miesiecy pojde na macierzynski i to
                      > JA bede musiala zawiescic swoj doktorat na kolku, zas moj maz
                      > przygotowuje sie do pokierowania jedna z filii jego firmy w innym
                      > kraju. I jesli sie ten plan powiedzie, to ukochanego bobasia
                      > najczesciej bedzie ogladal przez Skype'a. Wiec mnie nie rozsmieszaj,
                      > kolego, bo mam zajady. Ale oczywiscie, slyszalam Twoj argument:
                      > moglam sie nie pchac w ciaze. Szkoda tylko, ze umyka Ci taki
                      > drobiazg, ze kobiety zachodza w ciaze TAKZE dlatego ze ich mezczyzni
                      > pragna miec dzieci.

                      Proszę o odrobinę zrozumienia. Różnica jest w możliwości wyboru. Kobiety mają
                      możliwość wybrania: albo kariera (i wtedy brak dzieci, jak mężczyźni), albo dom
                      i dzieci (i wtedy też są cacy). W każdej chwili mogą poświęcić karierę dla
                      dzieci (w drugą stronę gorzej, przyznaję). Mężczyzna nie ma takich możliwości --
                      po prostu musi utrzymać rodzinę. Ile znasz rodzin (normalnych, nie
                      patologicznych), które są na utrzymaniu kobiety? A Twój mąż
                      • wilma.flintstone Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 12:13
                        htoft napisał:

                        > Nie odpowiedziałaś mi na pytanie, dlaczego mimo tych kosztów
                        >kobieta, która założyła ten wątek, oszukała swojego męża i naraziła
                        >go na straty moralne/ finansowe/ nie wiadomo jakie jeszcze.


                        Na to pytanie moglaby odpowiedziec tylko ona sama. Ja moge tylko sie
                        wypowiedziec w sensie ogolnym, bo, moze odnioslam dziwne wrazenie,
                        ale dyskusja ta wykroczyla juz jednak troche poza konkretny
                        przypadek zalozycieli watku. Zwlaszcza jesli padaja w niej
                        stwierdzenia w stylu: "kobiety i mezczyzni to to czy tamto". To sa
                        stwierdzenia ogolne, jesli sie nie myle.


                        > Proszę o odrobinę zrozumienia. Różnica jest w możliwości wyboru.
                        >Kobiety mają możliwość wybrania: albo kariera (i wtedy brak dzieci,
                        >jak mężczyźni), albo dom
                        > i dzieci (i wtedy też są cacy).


                        Przykro mi, ale w tej sprawie reklamacje nalezy skladac do Pana
                        Boga, ze nie wyposazyl Was w macice i piersi do karmienia
                        potomstwa, ktore na pierwszym etapie zycia nie ma zoladkow
                        przystosowanych do trawienia schabowego z kapusta. A rajska
                        alegoria, ktora gdzies wyzej przytoczylam miala wlasnie na celu
                        ukazanie roznic miedzy plciami, ktorych Ci chyba tlumaczyc nie musze?

                        I owszem, kobieta rzeczywiscie ma wybor - albo rodzic dzieci i
                        zrezygnowac z kariery (przynajmniej na jakis czas, bo jak Ci zapewne
                        wiadomo, jednak udaje nam sie to laczyc, dosc czesto), albo przec do
                        przodu jak czolg i dzieci nie miec. Ale czyz mezczyzna nie ma
                        wyboru? Tez nie musi zakladac rodziny i wtedy pracuje tylko na
                        siebie. Malo tego, moze tez wybrac opcje zostania draniem i zostawic
                        kobiete w ciazy, bo od ciazy on uciec moze. Kobieta - nie za bardzo,
                        zwlaszcza od 12 tygodnia (ze nie wposmne o kraju katolickim, gdzie
                        nie moze w ogole). To o co wlasciwie te zale i narzekania? O to ze
                        Natura nie daje Wam mozliwosci posiedzenia w domu z dzieckiem przez
                        rok, jak kobiecie? A uwazasz, ze ten rok w domu z niemowleciem to
                        tylko relaks, przyjemnosc i w ogole hotel spa? Absolutnie nie,
                        zreszta nawet i wtedy ciezar utrzymania rodziny nei spoczywa tylko
                        na mezczyznie, bo kobieta tez jakies tam pieniadze dostaje. Bo
                        zakladam, ze mowimy tu o nowoczesnej rodzinie, a nie o Sredniowieczu
                        czy spoleczenstwach przedindustrialnych, aczkowliek nawet tam
                        kobieta bierze noworodka na plecy i wraca do kopania patatow,
                        podczas kiedy mezczyzna siedzi w lesie i czeka trzy tygodnie czy cos
                        ustrzeli. I najczesciej wraca z pustymi rekoma na obiad z patatow
                        ugotowany przez zone.


                        > Ile znasz rodzin (normalnych, nie
                        > patologicznych), które są na utrzymaniu kobiety?

                        Niewiele, ale wierz mi, ze nie dzieje sie tak tylko dlatego ze
                        kobiety wybieraja siedzenie w domu z dziecmi. Nawet w bogatych
                        spoleczenstwach Zachodu malo kogo na to stac, wiec kobiety tez
                        pracuja. A ze zarabiamy bardzo czesto mniej niz mezczyzni, mimo ze
                        jestesmy rownie dobre? To juz jest temat na dyskusje o dyskryminacji
                        kobiet. Co zreszta wlasnie najczesciej powodem, dla ktorego, jesli
                        jedno z rodzicow zostaje w domu, tym rodzicem jest wlasnie kobieta.
                        Wezmy jeszcze raz przyklad mojej rodziny - mieszkam w Szwecji, a
                        tutaj kobieta idzie na urlop macierzynski a facet na tacierzynski.
                        Przy czym dlugosc tego ostatniego jest kwestia umowy miedzy
                        malzonkami (sa zdaje sie jekies ograniczenia , ze najkrocej facet
                        moze byc w domu 3 miesiace). I powiem szczerze, poniewaz na takim
                        urlopie otrzymuje sie 80% swojej normalnej pensji, to naturalne jest
                        ze to ja bede jak najdluzej sie da na moim urlopie, a maz swoj
                        skroci do minimum. Bo inne wyjscie nam sie najzwyczajniej w swiecie
                        nie oplaca, albowiem nie musze Ci chyba uswiadamiac roznicy miedzy
                        pensja doktorancka a menadzerska. Tak wiec fakt, ze kobieta zostaje
                        w domu z dziecmi to polaczenie uwarunkowan biologicznych i
                        ekonomicznych, a nie tylko kwestia jej wolnego wyboru miedzy tym co
                        jej sie tam ubzdura w zyciu robic.


                        >> Napisałaś, że ,,ze kobiety zachodza w ciaze TAKZE dlatego ze ich
                        >mezczyzni pragna miec dzieci." No w mordę, czy nie pomyliłaś czasem
                        >wątku? (Hint: przeczytaj raz jeszcze pierwszy post)


                        Hint ode mnie - przeczytaj swoj post tutaj:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=91732012&a=91906024
                        Odniesienie do autorki watku bylo jedno. Reszta to rozwazania w
                        sensie, jak mawiaja Anglosasi, "generic", czyli "wy-kobiety", "po co
                        sie (wy) pchacie w ciaze" lub "mezczyzna czuje to lub owo". I na nie
                        Ci odpowiedzialam.
                        • alice.munro Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 26.02.09, 12:32
                          wilma.flintstone napisała:

                          >
                          > I owszem, kobieta rzeczywiscie ma wybor - albo rodzic dzieci i
                          > zrezygnowac z kariery (przynajmniej na jakis czas, bo jak Ci
                          zapewne
                          > wiadomo, jednak udaje nam sie to laczyc, dosc czesto),


                          Najczęstszym wyborem kobiety w dzisiejszych czasach jest praca,
                          kariera plus zajmowanie się domem i dziećmi, w czym mężczyzna, w
                          pocie czoła harujacy na utrzymanie rodziny, uczestniczy zwykle w
                          stopniu niewielkim. W ogóle to mi się serce kroi - biedne,
                          pokrzywdzone, męskie żuczki. Cały babski ród tylko czyha, żeby ich
                          wrobić w ciążę i doić ich portfele.
                    • gazeta-tylko vilma 26.02.09, 15:08
                      Sa tez tacy, co widza dziecko raz w tygodniu i baaaaardzo dobrze sie
                      z tym czuja. I nie mow mi, ze twoj nie..he he, znamy to.
                      Baba w domu dzieckiem, a tam takie ladne dziewczynki na
                      ulicach..heheheh
                      • wilma.flintstone Re: vilma 26.02.09, 15:35
                        gazeta-tylko napisał:

                        > Baba w domu dzieckiem, a tam takie ladne dziewczynki na
                        > ulicach..heheheh



                        Grand Prix za najmniej udany trollowski tekst na forach Gazety w
                        ostatnim kwartale...Jesli uwazales, ze ktos sie na takie dictum
                        rzuci cos Ci wyjasniac, czy zaprzeczac, to musisz miec w glowie kupe
                        trocin.
                        • gazeta-tylko Re: vilma 26.02.09, 16:13
                          Pani z doktoratem..hehehhe
                          Coz tak oburzylo?
                          Pisze pani wielgachne posty, z wielgachnym jezorem wszedzie hmmm
                          no no no, pani z doktoratem.
                          • wilma.flintstone Smietnik trollu n/t 26.02.09, 16:19

        • sunater Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 25.02.09, 22:18
          Jak już cytujesz klasyków to dokładnie - "w słusznej sprawie cel uśięca środki" ta sprawa słuszna za choinkę nie jest
          • haganna Re: sama zrobiłam sobie dziecko!!!!! 27.02.09, 10:27
            Ależ oczywiście, że jest słuszna!
    • gacusia1 Teraz to "po ptakach" 25.02.09, 21:59
      ale,kurcze,czemu mu nie powiedzialas,ze "wpadlas" pomimo
      antykoncepcji???? Jak juz wiedzialas,ze maz nie chce a Ty tak,to
      trza bylo do konca nieuczciwie grac.
      Mysle,ze mu nie przejdzie i tesciowie pomoga rozbic Wasz zwiazek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka