petto
02.03.09, 12:37
Znam takie małżeństwo w którym ojciec nie chce sie opiekowac
dzieckiem. Matka nie ma żadnej pomocy od męza. Mężowi dziecko
przeszkadza, nie ma podejscia. Nie mogę na to patrzeć. Zona chce
odejsć, mąz tlyko pracuje i nic wiecej dla domu nie robi. Zona
siedzie na wychowawczym.
Mam takie pytanie. Czy w związku z tym ona ma rację? Czy przesadza?
Ja mówię jej zeby wkońcu znalazła sobie faceta, który jej pomoże,
pobawi się z dzieckiem. Dziecko to czuje ze ojeciec go nie kocha.
Co myślicie?