Dodaj do ulubionych

Cud na poczcie

02.03.09, 12:38
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6332720,Cud_na_Poczcie__Paczki_w_terminie__klienci_w_szoku.htmlOdczułyście?
Bo ja kurka tak! Paczki na które czekałam dopiero w tym tygodniu wszystkie
przyszły piatek i w sobotę!
Obserwuj wątek
    • dlania Dobry link 02.03.09, 12:39
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6332720,Cud_na_Poczcie__Paczki_w_terminie__klienci_w_szoku.html
      • somebody1234 Re: Dobry link 03.03.09, 08:08
        No to faktycznie CUD...tego jeszcze nie było.hehe...ciekawe kiedy im przejdzie ...
    • anik0987 Re: Cud na poczcie 02.03.09, 13:10
      Wszystko pięknie, ale mnie przeraża powiadamianie smsem lub mejlem i odbieranie
      paczki osobiście - tego zawsze starałam się uniknąć, bo nienawidzę stania
      godzinami na poczcie. Mam nadzieję, że i to się zmieni.
      • dlania Re: Cud na poczcie 02.03.09, 13:14
        Osobiście może nie, lepiej nie listonosz dzwoni i sie umówi, że przyniesie wtedy
        i wtedy.
        ja nienawidzę firm kurierskich za brak mozliwości umówienia sie na późniejszy
        termin odbioru. Seria z karabinu maszynowego potraktowałabym chętnie pana, który
        kiedyś zadzwonił z informacją: "psze pani, za 1o minut jestem "pod adresem",
        wystawiam meble i jade dalej bo mnie sie śpieszy. jak nikogo nie ma w domu to
        trudno, zostawie pod blokiem, wiem że miałem byc o 17 a jest 11, ale przeciez
        mówiłem że mnie sie spieszy".
        • deela Re: Cud na poczcie 02.03.09, 13:16
          ty co to to za firma?
          do mnie dzwonia i grzecznie pytaja: "czy bedzie Pani pod adresem w godzinach?"
          • dlania Re: Cud na poczcie 02.03.09, 13:20
            Wiesz co, wyparłam z pamięci, tak byłam wściekła, a nie chce obsmarować
            niewinnych....wink Mąz zwolnił sie z pracy i został sam pod blokiem z ważącą
            chyba ze 100 kilo 3-drzwiowa szafą, bo buc kurier sie spieszył....
            • miruka Re: Cud na poczcie 02.03.09, 13:25
              ale im się jakiś super bojkot należy, jak tylko sobie z mężem
              przypomnicie kto, to napiszcie, choć z drugiej strony nawet w
              najlepszej firmie takie jedno zgniłe jajko się znajdzie
        • asientos Re: Cud na poczcie 02.03.09, 19:18
          U nas kurier pamiętał ulicę ale pomylił miasto i patrzymy na ich
          stronie "odbiór przesyłki w późniejszym terminie NA WNIOSEK
          ADRESATA"...nienawidzę UPS
    • ru-da Re: Cud na poczcie 02.03.09, 19:56
      Jedyne co mnie nadal denerwuje, to fakt, że sama muszę drałować na pocztę po
      większe (typu A4) przesyłki listowe lub paczki. Nagminnie listonosz zostawia mi
      awizo pomimo, iż jestem w domu, a na karteczce zapisuje, że "nie zastał
      adresata". Wyjaśniałam sprawę w urzędzie, ale miła Pani obstawała za
      listonoszem, że on ma taką ciężką torbę... No i "mój" listonosz dźwiga reklamy
      firm, ale moich przesyłek listowych wielkości A4 nie zmieści... Wszystkie awizo
      wypisuje sobie na poczcie, potem tylko je wkłada do skrzynki i "ucieka" smile
      • ru-da Re: Cud na poczcie 02.03.09, 19:57
        Jeszcze chciałam dodać, że ja mogę sobie w ramach spacerów odbierać moje
        przesyłki z poczty, tylko niech cennik się zmieni...
      • beata985 Re: Cud na poczcie 02.03.09, 20:14
        ale to dziwne ...w moim mieście paczki przywozi nie listonosz ale
        jakaś inna osoba z punktu paczkarskiego/ nie wiem jak się to nazywa/
        ostatnio nawet z paczuszką A4 taką do kilograma extra przyjechali.
        listonosze tych cięższych nie noszą.
        może jestem już ofiarą tych zmian na lepsze??;D
        • magi104 Re: Cud na poczcie 03.03.09, 07:39
          beata985 napisała:

          > ale to dziwne ...w moim mieście paczki przywozi nie listonosz ale
          > jakaś inna osoba z punktu paczkarskiego/ nie wiem jak się to nazywa/
          > ostatnio nawet z paczuszką A4 taką do kilograma extra przyjechali.
          > listonosze tych cięższych nie noszą.
          > może jestem już ofiarą tych zmian na lepsze??;D

          Jeżeli przesyłka jest nadana jako paczka, rozwozi ja kurier pocztowy, jeżeli jako list - teoretycznie powinien przynieść ją listonosz ... wiem to, bo też mam za sobą mnóstwo przejść z pocztą typu pani listonosz przynosi list polecony do domu i ani się nie zająknie, że do skrzynki wrzuciła awizo na przesyłkę (też nadaną jako list, ale cięższą), na którą niecierpliwie czekamy, albo do domu przynosi mi awizo na przesyłkę niby listową, ale wyglądającą jak mała paczuszka, żebym sobie odebrała na poczcie, bo ona nie jest tragarz (przy odbiorze na poczcie zrobiłam mega awanturę, bo na przesyłce była pieczątka ADRESAT NIEOBECNY, noż kooorva!!!).
          A wczoraj wieczorem spędziliśmy półtorej godziny na poczcie , żeby nadać jedną paczkę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • koleandra Re: Cud na poczcie 02.03.09, 20:25
        U nas listonosze mają torby na kółkach i wożą lżejsze paczki. A te większe są
        przywożone samochodem. Sms-a od poczty nie dostałam jeszcze.
    • denea Re: Cud na poczcie 02.03.09, 21:51
      To może dlatego rachunek za gaz szedł do mnie 10 dni z miasta
      odległego o 60 km ? Aż dotarł dokładnie w dniu terminu płatności smile
      Zadzwoniłam do gazowni z lekkim pyskiem (bo co będę bluzgać na
      niewinną acz miłą panią), że to nie moja wina, że zapłacę po
      terminie, na to pani na to że oni wiedzą i że opóźnienia są
      masakryczne a poczta problemu nie widzi uncertain
    • nangaparbat3 Re: Cud na poczcie 02.03.09, 21:55
      Ostatnio na poczcie spotkalam pana, ktory od listopada czeka na paczke z Tczewa,
      ktora juz dwa razy przyslano i odeslano z powrotem, a on nie dostal ani jednego
      awizo, i zapewnial, ze co jakis czas odwiedza Urząd i dopytuje.
    • osa551 Re: Cud na poczcie 02.03.09, 22:23
      Ja z Pocztą jestem na noże. Zrobiłam przekierowanie na 3 miesiące. Po 3
      miesiącach nie chciałam już przekierowania, ale jak wygasło to czekałam na
      korespondencję.

      Po miesiącu braku rachunków zadzwoniłam na pocztę. Okazało się, że listonosz z
      własnej inwencji odsyłał wszystko z pieczątką "adresat wyprowadził się". W
      ramach tej inwencji twórczej listonosza zadzwonił do mnie bank, w którym mam
      kredyt, żeby się dowiedzieć czy nie uciekłam, oraz zaocznie dałam sąsiadowi
      zgodę na budowę.

      Złożyłam reklamację, ale mi odpowiedzieli, żebym się bujała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka