No właśnie, siedzę sobie nad kawusią, słońce zagląda do okien, powiesiłam
wczoraj zasłony w kwiaty i myślę sobie ...pięknie jest

JAk w zeszłym roku miałam szukać nowego mieszkania...to znalazłam dwa bloki
dalej...ino większe sporo...tak mi dobrze na tym osiedlu...
Jakoś tak lubię ten klimacik, spokój, te wszystkie panie ze
spozywczaków/warzywniaków/mięsnych/aptek

Pana administratora który co rano patroluje teren

W ogóle mieszkanko swoje lubię...
A u was jak ??? Miłość czy nienawiść???