ik_ecc Re: nie znając płci dziecka 07.03.09, 00:03 Moja ciaza byla mocno nieplanowana i mialam co do niej nieco mieszane uczucia. Chcialam znac plec, zeby sie lepiej psychicznie przygotowac na bycie matka dziewczeciu czy chlopieciu. Jakos tak, no, zamknac oczy i wyobrazic sobie jakiestam sceny... mozliwe wesole... i plec mi byla do tego potrzebna. Z jakichs przyczyn. Mam corke, rozem rzygam (na szczescie ona tez poki co), pokoj jest w kolorach neutralnych - na pewno nie chodzilo mi o dobranie koloru wyprawki. Odpowiedz Link Zgłoś
semi-dolce Re: nie znając płci dziecka 07.03.09, 00:12 Oczywiście, że chciałam znać płeć dziecka I wiedziałam od początku. Pamietam, że wieczór przed usg połówkowym chyba, na którym mój lekarz miał mi powiedzieć czy chłopak czy dziewczyna, siedziałam na kawie u znajomej i mówiłam jej, że bardzo się zdziwię, jesli to dziewczynka, że na pewno syn. Następnego dnia siedziałam u lekarza i mielismy iść na usg. Powiedziałam mu "no to teraz mi pan powie czy to syn czy córka". Zażartował, żebym najpierw to ja mu powiedziała. No to powiedziałam, że syn. Potwierdził na usg A potem jak juz urodziłam, położna mówiła, że syna urodziłam. I byłam strasznie zdziwiona po co ona mi to mówi, skoro ja wiem. Więc, taka średnio przytomna minutę po porodzie, odpowiedziałam jej "a co do jasnej cholery miałam niby urodzić?". No i jest synek mój wymarzony, ukochany Odpowiedz Link Zgłoś
inia33 Re: nie znając płci dziecka 07.03.09, 12:21 znałam płeć moich dziewczyn, starszej dość wcześnie, młodszej kilka tygodni przed porodem... a chciałam znać, bo ja taki typ jestem- ciekawski, a jednocześnie lubię wiedzieć wszystko wcześniej, żeby sobie różne rzeczy poukładać i zaplanować co do kolorystyki związanej z płcią-dostałam odchyłu na punkcie wszelkich odcieni niebieskiego, w związku z tym moje dziewczyny często były brane za chłopców... przynajmniej dopóki im włosy nie urosły i nie zaczęłam im gumek i spinek zakładać Odpowiedz Link Zgłoś
patrycja25.live Re: nie znając płci dziecka 07.03.09, 13:00 Nie znałam płci dziecka, ja chciałam, ale mąż nie chciał, no a potem to już jakoś tak zleciało, że wytrzymałam z tą moją ciekawością do dnia porodu. Okazało się, że mamy chłopca, nie była to jednak dla mnie jakaś wielka niespodzianka, w głębi serca wiedziałam, że bedzie chłopiec. Wszystko miałam w neutralnych kolorach (beżowy, biały, żółty, zielony itp.). Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: nie znając płci dziecka 07.03.09, 13:11 Nie chciałam wiedzieć, po co? Zakupy i tak zrobiłam gdy młody się urodził. W ciąży interesowałam się jedynie zdrowiem dziecka płeć była mi obojętna. I jeszcze jedno: usg pod tym względem bywa zawodne, znam mnóstwo dziewczynek, które miały być chłopcami i odwrotnie Nie chciałam się sugerować i wydawało mi się, że ewentualna pomyłka lekarza może spowodować ja wiem? może rozczarowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: nie znając płci dziecka 07.03.09, 15:05 Ja chciałam niespodziankę, nie mogłam się doczekać porodu. Liczyłam po cichu na córkę i nie przeliczyłam się. A co do ubrań, to na początku kupowałam głównie białe, jasnozielone i żółte, takie kolory niesugerujące płeć. Chociaż nie miałam oporów, żeby córkę ubierać na niebiesko, kiedyś jedna pani w parku zachwycała się, jaki śliczny chłopczyk i dopiero, jak zapytała o imię, to wyszło, że dziewczynka. Dla mnie nie było problemu, ale ona głupio się czuła i bardzo mnie przepraszała. Nie wiem, czy pomylenie płci rocznego dziecka w zimowym ubranku, z którego wystaje tylko kawałek buzi, to taki problem. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nie znając płci dziecka 07.03.09, 18:45 Przy dwojgu pierwszych nie wiedzialam, nie było mozliwosci. Przy pierwszym w gruncie rzeczy nie bylo to wazne, przy drugim żałuje - ialabym wiecej czasu z cieszenie się, ze to dziewczynka. Przy trzecim wiedziałam na 100%, bo robiłam badania prenatalne. I byłam zadowolona - akurat w tym przypadku pleć dziecka miała spore znaczenie dla przyszłego rozmieszczenia domowników. Odpowiedz Link Zgłoś