Lekcja tolerancji

06.03.09, 20:56
No mam lekkiego kaca moralnego i uczucia mieszane. Młoda (2. gimnazjum)
prowadziła dziś godzinę wychowawczą nt. "Tolerancja". Przygotowała materiały,
w tym ankietę z pytaniami dotyczącymi różnych aspektów tolerancji, m. in.
wobec gejów. W czasie sprawdzania ankiety chciała puścić ściągniętą z Youtube
piosenkę chłopca, który ma 2 ojców. Polski tekst rozdała na ławki. Pani
zobaczyła i zabroniła jej włączenia tej piosenki i w ogóle stwierdziła, że
miało być tylko o tolerancji w szkole. W pierwszej chwili pomyślałam, że
głupio zrobiła, bo jednak powinna była pozwolić młodej na przeprowadzenie
lekcji wg scenariusza, a potem wypowiedzieć swoje zdanie i dyplomatycznie
przenieść dyskusję w inne obszary tematu. Teraz sama nie wiem. Może młoda
faktycznie za ostro pojechała, nie biorąc pod uwagę, że jej rówieśnicy mogą
nie być przyzwyczajeni do dyskutowania na poważne tematy. My w domu rozmawiamy
o wszystkim i każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie na dowolny temat i to
chyba uśpiło moją czujność, kiedy przedstawiała mi wczoraj konspekt tej
lekcji. Powiedzcie, co o tym sądzicie, bo sama się w środku zamotałam.
    • mama-maxa Re: Lekcja tolerancji 06.03.09, 21:04
      Uważam, że nauczycielka zachowała się głupio i tyle. Skoro zadaje
      dzieciom temat tolerancja to chyba wiadomo, że w dzisiejszych
      czasach nie bedzie gadki o tym, czy mozna nosić zielony sweterek,
      jak akurat sa modne niebieskie prawda? Dziewczyna wykazała się
      ogromną inicjatywą, miała zapał, nie wiadomo jakby zareagowała
      klasa, ale może dobrze, może by się wciągnęła w rozmowę i może taka
      rozmowa o tolerancji z rówieśnikami więcej by dała, aniżeli monolog
      starszawej pani.

      Nie cierpię jak nauczyciele podcinaja skrzydła młodym ludziom dla
      własnej wygody, dla własnego świętego spokoju. Ja mam inne pojęcie o
      mim zawodzie, ale cóz niestety nie każdy ma takie, dla niektórych to
      jest po prostu odbebnienie paru godzin dziennie i juz.
      • mama-maxa i jeszcze 06.03.09, 21:10
        może powinnaś jakos zareagować, wkońcu praca twojego dziecka poszła
        na marne, może nauczycielka zniechęciła ją do dalszej jakiejkolwiek
        inicjatywy - nie wiadomo? Ja bym poszła i grzecznie poprosiła o
        wytłumaczenie mi, z jakiego powodu lekcja przygotowana przez moje
        dziecko została potraktowana tak a nie inaczej i dlaczego szanowna
        pani nauczycielka nie dała jej szansy. Tak się po prostu nie robi i
        już.
        • echtom Re: i jeszcze 07.03.09, 00:18
          Rozważam taką opcję, może w poniedziałek. W sumie niewiele mam do stracenia, bo pani na pewno myśli, że nasz dom to jakaś Sodoma. To dopuszcza inną opcję, że ona wezwie mnie pierwszawink
    • fajka7 Re: Lekcja tolerancji 06.03.09, 21:07
      Konformizm i ograniczenie nauczycielki. Tolerancja ocenzurowana.
      Brawo. Wiecej takich nauczycieli, brr!
    • fantasmagorii Re: Lekcja tolerancji 06.03.09, 21:12
      Ale to miała byś dyskusja - gdzie jest granica naszej tolerancji na
      przykładach, czy też lekcja propagandowa, że tolerancja jest
      poprawna politycznie i że, jezeli inni tak żyją, to nam nic do tego?
      Bo jeżeli to pierwsze, to spokojnie bym córce dała rozgrzeszenie.
      Jezeli była to dyskusja.
      Jezeli miała mówić o tolerancji rasowej, religijnej - to pojechała smile
      Aczkolwiek nie wiem już teraz, czy w 2009 roku mozna mówić w ogóle o
      tolerancji rasy czy religii w Europie? raczej jest akceptacja i nie
      ma już dyskusji o tolerowaniu - to jest niepoprawne polityczniewink
      biedne dzieci - ja sama się pytam na ile i kogo toleruję inie umiem
      sformuować wyroków.
    • kawka74 Re: Lekcja tolerancji 06.03.09, 21:19
      Moja koleżanka po fachu popełniła zasadniczy błąd - nie omówiła wcześniej z
      Twoją córką obszaru, po którym ma się poruszać, nie sprawdziła, jaki materiał
      przygotowała. Takie rzeczy zawsze się uzgadnia, bo jeśli nie - jest zonk, taki
      właśnie, jaki przedstawiłaś.
      Nie jest zresztą wykluczone, że nauczycielka regularnie uczestniczy w Love
      Parade, ale na przykład dyrekcja ma określone poglądy na ten temat. I gdyby
      dotarło do dyrekcji, że poszła piosenka o dwóch tatusiach, nauczycielka miałaby
      potężne kłopoty. Kto wie...
      • somebody1234 kawka74 06.03.09, 21:32
        No fakt w sumie zgadzam się trochę z Tobą, pamiętam lekcję wychowawczą w swoim
        liceum no ze 20 lat temu to było (no moze 18smile
        w kazdym razie miao być o narkotykach...dziewczyna przygotowała temat ze to i
        tamto ze narkotyki złe itp a na koniec wyciąga książkę Pamiętnik Narkomanki
        ...ksiązka poszła w ruch po klasie wychowawca się podrajcował i zaproponował
        przeczytanie książki i powrót do tematu...więc ksiązka szybciutko powędrowała w
        klasę, i za jakiś miesiąc prawie wszyscy ją przeczytali...ja tez i powiem
        szczerze ze na mnie zrobiła o wiele większe wrazenie niz te prelekcje ze
        narkotyki są bleee itp.
        W kazdym razie skonczyło sie to tym ze jak dyrekcja sie dowiedziała jaka lekture
        czyta młodzież i to za namową wychowawcy ...był dym.
        Wychowawcy się dostało, nam się dostało...i tyle było z lekcji o
        przeciwdziałaniu narkomani...
      • fajka7 Re: Lekcja tolerancji 07.03.09, 00:50
        "I gdyby
        > dotarło do dyrekcji, że poszła piosenka o dwóch tatusiach,
        nauczycielka miałaby
        > potężne kłopoty"

        Jezeli dzieciaki nie moga na takiej lekcji porozmawiac o dwoch
        tatusiach, to lekcja jest strata czasu. Nauczycielka wyprzedzila
        domniemana reakcje dyrekcji (prawodopodobnie) i pokazala, ze
        tolerancji nie ma. Bo nauczyciel (i dyrekcja) z horyzontami wie, ze
        dzieciaki nie maja sie "jarać" piosenka o 2 tatusiach tylko podjac
        szczery dialog pod kierunkiem nauczyciela. Jak im sie piosenki
        zabroni, to sie beda wlasnie "jarać" po kątach zabronionym tematem,
        czyli totalny strzal w piete istocie tolerancji.
        • kawka74 Re: Lekcja tolerancji 07.03.09, 08:28
          Nie wiem, czy wyprzedziła, czy nie - podałam jedno z możliwych wyjaśnień, także
          bez zbędnego nakręcania się proszę.

          > czyli totalny strzal w piete istocie tolerancji.

          Chciałabym umieć to narysować...
    • somebody1234 Re: Lekcja tolerancji 06.03.09, 21:26
      JA uważam że chyba nie pojechała za ostro , 2 gimnazjum to już w miare poważny
      wiek na takie dyskusjesmile Ja myślę ze po prostu nauczycielka nie dorosła do
      tematu bo myślę ze młodzież by sobie poradziła i mogłaby z tego wyniknąć fajna
      dyskusja...a tak polski zaściankowy standardzik a szkoda
    • minerallna Re: Lekcja tolerancji 07.03.09, 00:42
      Nauczycielka po prostu bała się i tyle.
      I nie tego co Twoja córka zaprezentuje tylko tego co reszta z jej klasy zrozumie
      z tego i potem , niestety opowie w domu.
      To że Wasza rodzina rozmawia nawet na najtrudniejsze tematy to raczej jesteście
      wrogiem szkolnictwa i tyle. Nic nie poradzisz.
      A Tobie gratuluję myślącego dziecka, bo temat nie łatwy.
      • kropkacom Re: Lekcja tolerancji 07.03.09, 00:47
        > Nauczycielka po prostu bała się i tyle.
        > I nie tego co Twoja córka zaprezentuje tylko tego co reszta z jej klasy zrozumi
        > e
        > z tego i potem , niestety opowie w domu.

        No fakt, wielu rodzicom by to się nie spodobało i miała by problemy. Moje dzieci
        (prawie 6 lat) już dawno wiedzą że dziecko może się być wychowywane przez dwóch
        panów/panie. Dla nich to nie będzie trudny temat.
        • dlania Re: Lekcja tolerancji 07.03.09, 08:14
          Nauczycielka sie zbłaźniła i tyle. A że pewnie ze starchu przez obecnym w każdej
          szkole Komitetem Dewocji i Zapobiegania Mysleniu o Sexie to inna sprawa.
          Częśc dzieciaków z klasy twojej córki pewnie nie raz widziała gejowskiego
          pornola. I dzieki interwencji Pani ich wyobrażenie o homoseksualizmie pozostanie
          na takich własnie poziomie.
          • guderianka Re: Lekcja tolerancji 07.03.09, 08:47
            Siem Pani wystraszyła poważnego tematu. Miało być o kolorze skóry,
            może trochę o religii, ewentualnie o tolerancji wobec słabszych i
            niepełnosprawnych ale sex? Dwóch panów?Ich syn? A feee
            smile
            • echtom Wrzucam linka do tekstu 07.03.09, 10:15
              O seksie to tam prawie nic nie masmile

              ciemniazcek.wrzuta.pl/audio/h6uMA44VDO/terence_-_dwoch_ojcow_twee_vaders
              • guderianka Re: Wrzucam linka do tekstu 07.03.09, 10:17
                Jest
                Między wierszami hehe smile
                • echtom Jak się komuś podoba, to wrzucam z wizją;) 07.03.09, 10:21
                  "www.youtube.com/watch?v=_qf0puHJ-KM
    • aniuta75 Re: Lekcja tolerancji 07.03.09, 08:55
      Pani dała ciała krótko mówiąc. Powinna przed lekcją przejrzeć materiały
      przygotowane przez córkę a nie jej po chamsku przerywać.
      Tolerancja ehhhh.
      • azile.oli Re: Lekcja tolerancji 07.03.09, 17:12
        Otóż to, pani powinna przejrzeć wcześniej materiały. Wszyscy sobie
        wyobrażamy, że pani się bała przekazywanych przez uczennicę treści.
        A może bała się czego innego, reakcji młodzieży na te treści.
        Rozmawiałam z córką, też jest w 2-giej klasie gimnazjum. No,
        niestety, ona stwierdziła, że u niej w klasie ze strony chłopców
        poleciałyby teksty o pedałach. I co w takiej sytuacji ma zrobić
        nauczycielka ? To nie chodzi o to, aby omijać te tematy, ale mimo
        wszystko co miałaby zrobić ? Tłumaczyć (np wbrew sobie), że
        uczniowie właśnie zachowują się nietolerancyjnie i chamsko, czy może
        przyznać, że każdy ustala sobie własne granice tolerancji? Mogłoby
        się okazać, że lekcja o tolerancji przekształciłaby się w skrajny
        przypadek nietolerancji. Mimo wszystko, gimnazjum to taki głupi
        wiek, to jeszcze dzieciaki. W liceum taka dyskusja mogłaby się udać,
        bo toczyłaby się raczej w sposób kulturalny. Nie pochwalam reakcji
        tej nauczycielki, zwłaszcza, że mogła wpaść na to, że uczennica może
        taki aspekt tolerancji poruszyć. Powinna była to z dziewczyną omówić
        i tyle.
        • paskudek1 Re: Lekcja tolerancji 07.03.09, 19:54
          no przepraszam, ale jeżeli nauczyciel nie potrafi rozmaiać z uczniami o tekich tematach i "wbrew sobie" musiałby tłumaczyc uczniom iz "pedał" to jest określenie brzydkie i nie powinno się go używac - to chyba się ten nauczyciel minął z zawodem.
          • azile.oli Re: Lekcja tolerancji 07.03.09, 21:06
            Akurat samo ustosunkowanie się do określenia ''pedał'' jako
            chamskiego, to najmniejszy problem. Tyle, że lekcja o tolerancji
            mogłaby się stać okazją do demonstracji postaw skrajnie przeciwnych.
            Aczkolwiek postawa nauczycielki głupia. Nie wiem, dlaczego nie
            przyszło jej do głowy , że może zostać poruszony temat odmiennych
            orientacji seksualnych. Chociaż akurat w naszym kraju nie ma na
            razie opcji prawnej, aby osoby jednej płci miały prawa opiekuńcze do
            dziecka, w związku z tym przykład może ambitny, acz trochę na wyrost.
            Może też chodziło nauczycielce o sformułowanie ''dwóch ojców''. Nie
            sądzę, aby gimnazjaliści byli gotowi do dojrzałej dyskusji na taki
            temat, a już na pewno nie wszyscy.
    • asientos Re: Lekcja tolerancji 07.03.09, 19:32
      dała temat tolerancja - to miała też przykład tolerancji (a w jej
      przypadfku chyba nietolerancji) wobec innych orientacji seksualnych.
      Czymże się zdziwiła ta nauczycielka? Rozumiem, gdyby dała
      temat "zwierzęta" a pojawiła się zoofilia ale tu? Podejrzewam, że
      uczniowie byli bardziej zaskoczeni reakcją nauczycielki niż byliby
      treścią piosenki.
      Swoją drogą dobra nauczycielka przejrzałaby najpierw konspekt....
      • ledzeppelin3 Re: Lekcja tolerancji 07.03.09, 19:46
        Jak dzieci w Polsce mają takich debilnych, ograniczonych
        nauczycieli, to jest źle. Tyle.
    • ll66 Re: Lekcja tolerancji 07.03.09, 21:43
      a ja myślę że fajnie wyszło, przecież twoja córka puści tekścik poza lekcją,
      powie że pani się nie zgodziła i cała sytuacja da więcej do myślenia klasie niż
      sama lekcja.
    • kali_pso Re: Lekcja tolerancji 07.03.09, 21:56


      Może młoda
      > faktycznie za ostro pojechała, nie biorąc pod uwagę, że jej
      rówieśnicy mogą
      > nie być przyzwyczajeni do dyskutowania na poważne tematy.


      ...znaczy się to miałaby być pierwsza taka dyskusja na poważne
      tematy w tej klasie? Hmmm..na miejscu nauczycielki za takie tematy
      zabrałabym się tylko wtedy, gdy klasa wykazuje minimalne choćby
      obycie w wyrażaniu emocji bez obrażania innych, jest do takiej
      dysputy przygotowana. W ciemno i na żywioł- nigdy.

      Bo rzeczywiście, nie wiadomo czego ta pani się przestraszyła-
      reakcji dzieci, rodziców, dyrektora czy swojego nieprzygotowania do
      panowania nad sytuacją.

      Błąd polegał przede wszystkim na tym, że kobieta nie zainteresowała
      się wcześniej o czym konkretnie Twoja córka będzie mówić- he,he..
      widać tutaj, że pojęcie tolerancji jest pojemnewinkp
Inne wątki na temat:
Pełna wersja