Dodaj do ulubionych

Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"?

09.03.09, 15:26
Ja chadzam do prywatnego. Jak do tej pory - nie narzekam. A Wy? Przetestowałyście obie formy ich działalności, czy byłyście od razu zdecydowane na którąś z nich? IMO generalizowanie, że gin prywatny jest zawsze lepszy od tego przyjmującego w ramach usług NFZ, to zbytnie uogólnienie, ale coś w tym chyba jest...
Obserwuj wątek
    • insomnia0 Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 15:28
      prywatny.. mam abonament z firmy..i kompleksowe leczenie.. nie wyobrazam sobie
      zapisywania panstwowo..na 3 tyg z wyprzedzeniem.. naprawde wspolczuje, kiedy
      jakaś kobieta jest do tego zmuszona..
      • hellious Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 15:37
        insomnia0 napisała:

        > nie wyobrazam sobie
        > zapisywania panstwowo..na 3 tyg z wyprzedzeniem..

        Ja czegos takiego na szczescie nie przeszlam tongue_out Gim zazwyczaj przyjmowal mnie z miejsca, tzn. przychodzilam, rejestrowalam sie, pielegniarka niosla moja karte do gabinetu a ja stawalam w kolejce.
        • socka2 Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 15:39
          prywatny. z panstwowych tylko rodzinny.
        • irima2 Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 15:47
          > insomnia0 napisała:

          > > nie wyobrazam sobie
          > > zapisywania panstwowo..na 3 tyg z wyprzedzeniem..

          To akurat nie ma dużo wspólnego. Ja też mam abonament, ful wypas
          pakiet a na wizytę do gina czeka się ok. miesiąca. W uzasadnionych
          przypadkach, na polecenie lekarza idzie się jako "dodatkowa
          pacjentka". Dokładnie tak samo miałam jak chodziłam państwowo.
    • mniemanologia Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 15:28
      Prywatny. Nawet nie mam pojęcia, gdzie miałabym szukać swojego
      państwowego.
    • matysiaczek.0 Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 15:29
      Ja chodze to prywatnego, ale ma umowe z NFZ. Umawiam się na godziny, nigdy nie spedziłam w poczekalni dłużej niż 10 min...USG też ma podpisane z prywatną kliniką, ale on(mój gin) pokrywa koszty, pacjentki nie płacą..jestem super zadowolona
      • bweiher Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 15:43
        Państwowy.Od czasu kiedy w pierwszej ciązy nosiłam w sobie martwe dziecko a
        "mój" drogi prywatny gin(niby jeden z najlepszych w mieście) mimo super sprzętu
        tego "nie zauważył".
        Trafiłam dzięki siostrze do państwowego.Super facet,z równie świetnym
        sprzętem(he,he fajnie zabrzmiało)który uratował moje drugie dziecko.Jak zaszłam
        w trzecia ciążę bez wahania poleciałam do niego.Nie czekam,wizyty są na
        godzinę,wszystko na miejscu. Po co mam płacić za badania skoro mogę to samo mieć
        za darmo?
        Absolutnie się nie zgadzam ze stwierdzeniem ze prywatnie lepiej.Zależy od
        lekarza.Nasz to prawdziwa perełka smile
    • hellious Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 15:36
      moj jest panstwowy i troche z niego partaczwink Tzn. musialam wiele mu palcem pokazac, lub powiedziec, bo zapomni, niezauwazy alboco.
      • kropkacom Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 15:43
        Był państwowy i było bez zarzutów. Raz prywatny i to była totalna porażka.
    • andziulec Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 15:43
      Chodziłam do prywatnego całą ciąże i kilka miesięcy po. Niestety Pan zamiast
      wziąć się za porządne leczenie zaczął mnie olewać (w ciąży już nie byłam nie
      trzeba było się troszczyć). Zrezygnowałam z niego i znalazłam lekarza na NFZ.
      Strzał w 10tkęsmile Pani wyleczyła, zbadała wszystko co było trzeba. Do tej pory
      korzystam z jej usług i jestem bardzo zadowolona.
      • agusia79-dwa Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 15:50
        państwowy- nie muszę się umawiać z wyprzedzeniem- przychodzę,
        rejestruję się i czekam na swoją kolejkę.
        Prywatnie byłam raz- ordynatorka powiatowego szpitala- nie pasowała
        mi.
        • zales239 Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 15:54
          prywatnie chodzę,różnych już przetestowałam od dłuższego czasu mam
          jedną ginekolog.
          U nas państwowy lekarz bez kolejki,ale cytologię robi co trzy
          lata,bo mówi,że nie trzeba częściej-ciekawe stwierdzeniewink
          • hellious Re:Zales 09.03.09, 15:56
            O kim piszesz? Pytam o tego od cytologii co 3 lata wink moze to moj?big_grin
            • zales239 Re:hellious 09.03.09, 16:14
              Nie wiem czy mogę napisać -pan B
              • hellious Re:hellious 09.03.09, 16:16
                hehe, no to moj smile On bidulek nie zauwazyl ze porod mi sie rozpoczal smile Ja narazie chodze do niego tylko po recepty, ale wraz z jakimis wazniejszymi sprawami przenosze sie do szpitala. Kolezanka sobie bardzo chwali. Fakt, pan B. jest marny w swym fachu.
                • zales239 Re:hellious 09.03.09, 16:20
                  Jak koleżanka kobita po 40 chciała zrobić cytologię po 1,5 roku to
                  jej nie zrobił -bo po co,raz na trzy lata wystarczy,także ona też
                  tylko po recepty.
                  Ja chodzę do doktór CZ.różne są opinie,ale ja jestem zadowolona nie
                  cacka się kobita tylko konkretna jest,ja się z nią dogadujesmile
                  • hellious Re:hellious 09.03.09, 16:24
                    Oj ze konkretna, to slyszalam smile Delikatne pacjentki nie powinny do niej chodzicsmile ale nie mialam przyjemnosci osobiscie poznac.
                    • przeciwcialo Re:hellious 09.03.09, 16:52
                      Miałam raz do czynienia z taka konkretna- jak wkładała paluchy do
                      ppochwy to badała migdałki przy okazji- takie wrażenie odnosiłam.
                      Brrrrr...wole delikatnech ginekologów płci obojetnej.
                  • agusia79-dwa Re:hellious 09.03.09, 16:27
                    mój państwowy cytologię robi mi co 6 miesięcy
                  • hellious Re:hellious 09.03.09, 16:27
                    Jeszcze dodam, ze doktor B. to z glowa w chmurach chodzi... Musialam mu powiedziec, a raczej nawet kazac wypisac recepte na lek dla meza, bo mnie z grzybicy wyleczyl, ale o leczeniu partnera nie wspomnial... A ja sie zastanawialam co jest nie tak, ze mi to ciagle nawraca... Sama sie z neta dowiedzialam, ze chlopa tez przeleczyc trzeba. A on mi na to, " no tak, oczywiscie". No skoro tak oczywiste, to czemu sam na to nie wpadl??
    • jasmin80 Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 15:57
      Ja chodzę prywatnie, lekarz zawsze uśmiechnięty, miły i nie muszę
      znosić złych dni lekarza.Jestem dobrze traktowana, a jak chodziłam
      państwowo to niestety ale na dwóch paniach ginekolog trochę się
      zawiodłam.
    • somebody1234 Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 16:08
      Ja kiedyś chodziłam do państwowego, sam lekarz był świetny i dobry natomiast
      reszta porażka...tzn czekanie po parę (2-3 godz norma) na wizytę, następna
      wizyta owszem można się było zapisać...za 1,5 miesiąca minimum...do tego wizyty
      były w przychodni szpitala klinicznego więc zawsze się na tych wizytach pałętali
      jacyś studenci..no i panie pielęgniary jakieś zestresowane...ale sam lekarz
      rewelacja...
      W pierwszej ciąży zaczęłam chodzić do prywatnej kliniki w której miałam potem
      rodzić i chodzę tam do dziś czyli parę ładnych lat...umawiam się na wizytę na
      konkretną godzinę, z lekarzem jestem właściwie na "ty" , fajny personel,
      rewelacyjni lekarze , naprawdę super...no jedyne "ale" to wizyta 60 zł, ale w
      sumie raz na jakiś cxas można sobie pozwolićsmile
    • deodyma Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 16:09
      panstwowy.
      zanim zaszlam w ciaze, slyszalam na jego temat mnostwo dobrych opinii, dlatego
      tez jego wybralam i nie zamienie go na zadnego innegosmile
      • asiaiwona_1 Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 16:16
        Kiedyś lekarz państwowy - przez całą ciąże gin ani razu mnie nie
        zbadała, bo cyt. "nie chce tam nic naruszyć". Zrezygnowałam jak raz
        czekałam 2 godziny pod gabinetem (bo panią doktor głowa rozbolała i
        musiała odpocząć), po czym wyszła na korytarz pielęgniarka i przy
        innych pacjentach musiałam się tłumaczyć po co przyszłam i czy
        koniecznie muszę być dziś przyjęta.
        Druga ciąża - prywatnie - lekarka olała ważne sprawy
        Trzecia ciąża - prywatnie, ale juz inna lekarka. Jak na razie ok.
    • lola211 Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 16:19
      Przychodnia prywatna, na kase.Albo prywatnie na podstawie umowy
      przychodni z pracodawca.W kazdym razie milo, szybko, przyjemnie.
    • przeciwcialo Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 16:19
      Całe lata chodzilam państwowo- prowadziłam ciąże, porody, itd.
      Teraz mam abonament w prywatnej przychodni wiec chodze "prywatnie".
      nie widze róznicy.
    • 18_lipcowa1 Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 16:19
      W UK chodze panstwowo. W Polsce chodzilam i bym chodzila prywatnie,
      chyba ze po recepte czy cos to panstwowo.
    • liwilla1 Re: panstwowy 09.03.09, 16:27
      najlepsza ginekolog pod sloncem smile
      a jakie kryteria przyjmujemy do oceny?
      • ala_bama1 Re: panstwowy 09.03.09, 16:40
        Całą ciążę prywatnie, z tym że do dwóch różnych lekarzy. Pierwsze pare miesięcy
        do człowieka z którym hm... ciężko się było dogadać, mruk,wszystko trzeba było
        wołami wyciągać , lekceważący stosunek do pacjentek. Podziękowalam panu za
        usługi i znalazłam lekarza do którego chodzę do tej pory. Świetny specjalista,
        komunikatywny, szanujący pacjentkę.
      • babowa Re: panstwowy 09.03.09, 16:41
        gin państwowy dobry -trzeba czekac około 2 m-cy na wizytę, są też
        dwaj państwowi co to kazdego dnia czekaja na pacjenki ale chętnych
        nie ma,są praktycznie jedynie od wydawania recept

        Mój prywatny już raczej nie jest moim od czasu kiedy stwierdził ,że
        za stara jestem na dzieci i cytologi nie wziął bo: "szyjka taka
        ładna"

        Więc obecnie jestem bez ginauncertain
        • thaures Re: panstwowy 09.03.09, 16:51
          Przez cały czas tylko prywatny ( jak i dentysta). Ostatnio chodzę państwowo na
          cytologię i sprawdzenie czy wszystko ok.Jest ok, więc pozostaję przy tym.
    • hrabina_murzyna Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 16:59
      U mnie prywata na całej linii tylko nieodpłatnabig_grin Chodzę do swojej
      przyjaciółki-ginekologa. A no i jak już muszę i coś mnie swędzi czy
      drapie to ginekologa mam na zawołanie, że się tak wyrażęsmile
    • angazetka Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 17:00
      Chadzałam różnie, teraz chodzę bezpłatnie, do poleconej pani doktor
      i jest bardzo ok. Tylko na przyjęcie sie czeka, ale na razie mi się
      nie spieszy wink
      • karolciaa23 Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 17:12
        Ja chodzę do państwowego. Lekarz ok, zostaje przyjmowana tego samego dnia smile
    • mama-maxa Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 17:28
      prywatnie, bo ten "moj" gin nie przyjmuje panstwowosmile Ale spoko,
      lekarz super, czlowiek jeszcze lepszy, wiec wizyta u niego ta sama
      przyjemnoscwink
      • kocianna Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 18:59
        Jak byłam w przychodni, która miała umowę z NFZ, to chodziłam na NFZ z
        cytologią, receptami i ciążą (osobny grafik był dla ciężarówek), jeśli było coś,
        co nie mogło czekać miesiąc, to do tej samej lekarki w tej samej przychodni
        prywatnie.

        Teraz mam inną przychodnię, ale ginka tam jest za jedyne 60 pln, można sobie
        pozwolić.
      • doral2 Re: Wasz ginekolog - prywatny czy "państwowy"? 09.03.09, 19:02
        od piętnastu lat (albo i dłużej) ta sama ginekolog, prywatnie.
        recepty dostępne na telefon, bez wizyty i opłaty, symboliczna złotówka do
        skarbonki, o ile cytologia jest ważna. ważna jest rok.
        jak robi cytologię, to za wizytę nie bierze opłaty, tylko za cytologię.
        jak nie bada, to bez opłat.
        gabinecik malutki, sprzęt niezbyt nowoczesny, trochę przestarzałe usg, ale
        pilnuje cytologii, dokładnie tłumaczy, słucha pacjentki.

        chodzę do niej ja, moja córka, moja chrześnica. wszystkie jesteśmy zadowolone smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka