tamaryszek44
12.03.09, 18:38
Wczoraj jak oglądalismy You Can Dance,( mój mąż ja i syn 21 l) mąz w pewnej chwili powiedział..
- ale ładna dziewczyna. Niesamowicie. a jaką ma figórę...
Syn na to..
- Tato, jak ty mozesz przy mamie tak mówić, nie boisz się, że bedzie jej przykro?
- Nieeee. A czemu ma być jej przykro....
No własnie mi było przykro. Nawet bardzo. Nawet popłakałam jak nie widział i potem miałam focha. Jak zapytał o tego mojego focha to powiedziałam, ze mógłby mi oszczedzieć zachwycania się czyjąś urodą w mijej obecności i że mnie to zabolało.
Zbagatelizował całą sprawę...
- No wiesz! a czego ty się obawiasz? to nic nie znaczyło, nie chciałem zrobic ci przykrosci.
Pewnie tak, ale czy facetom nie przyjdzie na myśl, ze pewnych rzeczy nie mówi się na głos. Było i jest mi przykro.
czy ja faktycznie przesadzam.?