Dodaj do ulubionych

obowiązki domowe - minimum

14.03.09, 20:31
przez wiele postów przejawia sie temat obowiązkow domowych, niemal kazda z was
radzi zeby ograniczyc je do minimum ,poswiecajac czas sobie i innym zajeciom ,
pytanie jakie jest wasz minimum niezbednych domowych czynnosci?Co według was
robic trzeba co odpuszczac? Ja w tygodniu mieszkam w haosie , poza
przygotowywaniem siebie i dziecka na kolejny dzien ( ubranie itd) nie robie
nic poza myciem naczyn , natomiast w sobote nie moge sobie trafic palcem do d,
tyle sie wszystkiego zbiera, syf , kurz wyłazi z kazdego kąta.Dodam ze dziecko
mam wyjatkowego dewastatora, bardzo brudzi i niestety zmienic sie tego nie da
w zwiazku z tym ze niewiele do niego dociera a zapanowanie nad jego
zachowaniem graniczy z cudem. Takze zazwyczaj wiekszosc czasu w weekend
doprowadzam dom do porzadku , jestem juz tym zmeczona.
Obserwuj wątek
    • fantasmagorii Re: obowiązki domowe - minimum 14.03.09, 20:37
      Pracuję w domu i zanim usiądę do komputera muszę mieć w domu błysk,
      inaczej się rozpraszam i denerwuję. minimum wg. mnie to czysta
      podłoga, sprzątnięte ciuchy i szpargały, czysta kuchnia i łazienka.
      Tak, żeby się nie potykać, mieć czysty plac do pracy zawodowej i
      domowej smile
    • duveen Re: obowiązki domowe - minimum 14.03.09, 20:43
      minimum to dla mnie
      czysciutka kuchnia ( bez tego nie zasnę)
      codzienne odkurzanie (to robi małż)
      zgarnięcie wszystkich zabawek do pudeł, koszy itp.
      pościelone łóżka ( to rano)
      i ogólny ład ( tylko wieczorem )

      kurze, toalety, mycia podłóg, luster itp. raz w tygodniu


      • mmalyy Re: obowiązki domowe - minimum 14.03.09, 20:52
        No to nie zły chaos... ja nie jestem pedantem, ale każdy ma swoje
        obowiązki... co dziennie pół godziny na ogólne ogarnięcie bałaganu
        tzn odkurzacz, kurze i umyte podłogi... a w weekendy to co zostało
        ominięte. Mam 3 letnią córkę która wieczorem przed kąpaniem wrzuca
        zabawki do kosza i jest dumna gdy ja chwalę.
        • bweiher Re: obowiązki domowe - minimum 14.03.09, 21:54
          Czysta kuchnia = pusty zlew.Nie trawie brudnych naczyń wysypujących się ze
          zlewu.No i kibel.Szoruję codziennie bo mam w domu 3 chłopów(z czego 2 korzysta
          już z kibelka)-czyli małża i 5 latka.Nie zawsze trafią do środka muszli,co mnie
          strasznie denerwuje uncertain A jak już czyszcze kibel to i zlew i wannę.I śmieci muszą
          być codziennie wyrzucane(ob małża),bo mamy małą kuchnię i zaraz czuć niefajnie.
          Kolejnym obowiązkiem to obiad. Odkurzam co drugi dzień, tak samo kurze i
          zmywanie podłóg(mam dzieci raczkujące).Zabawki co wieczór w skrzynkach-obowiazek
          najstarszego dziecka.
          • ally żartujesz? 15.03.09, 11:22
            myjesz kibel po mężu?

            to ja już wiem, dlaczego w wielu miejscach publicznych i zakładach pracy są
            brudne kible...
    • fajka7 Re: obowiązki domowe - minimum 14.03.09, 21:41
      Ograniczam obowiazki zatrudniajac pania do sprzatania i prasowania.
      Ja zajmuje sie nastawianiem prania oraz gotowaniem 2-3 razy w tyg.
      hurtowych ilosci.
    • mama-maxa Re: obowiązki domowe - minimum 14.03.09, 21:43
      ogólnie musi być czysto. Jak stoją niepozmywane gary w zlewie, to
      już jest dla mnie syf, bo jakoś mnie to dręczy. Nie podam ci, co
      znaczy dla mnie minimum, bo staram się dbac systematycznie, żeby
      własnie potem nie mieć syfu nie do ogarnięcia. Aha i młody
      zaangażowany w dbanie o czystość, swoje rzeczy sam sprząta - tzn,
      zabawki przed kąpielą zawsze sam sprzątasmile
    • lola211 Re: obowiązki domowe - minimum 14.03.09, 23:10
      Codziennie to tylko naczynia sa myte, reszta sprzatania- raz w
      tygodniu.Gotowanie co 2 dzien.
      • dlania Re: obowiązki domowe - minimum 14.03.09, 23:13
        Ja w tygodniu tak jak autorka wątku, plus proste gotowanie i mycie garów co
        drugi dzień. A w sobote dziwne, bo tak naprawde gruntowne posprzątnie mieszkania
        zajmuje mi może 40 minut, z męzem jeszcze krócej. MOże to kwestia niewielkiej
        powierzchni?
        a

        https://images41.fotosik.pl/79/e2911bc1bb730bb8.jpg
        photo_by_exotique
        tu_nie_klikać
    • julnick Re: obowiązki domowe - minimum 14.03.09, 23:47
      Denerwują mnie brudne gary w zlewie, ale to najczęściej ogarnia mąż. Na
      zasadzie: ja gotuję (bo lubię), ty zmywasz (choć nie koniecznie lubisz, ale się
      nie skarżysz). Odkurzanie co drugi dzień, tak samo kurze. W tym przoduje moja
      starsza córa, bo lubi. Z tego wynika, że dla mnie zostaje tylko szorowanie
      kibli, wanny i umywalek w kiblu i łazience. A ponieważ na punkcie brudu w tych
      miejscach mam pier...lca, to szoruję codziennie. A, śmiecie też mąż wynosi w
      miarę potrzeb (znaczy zasranych, śmierdzących pieluch młodszej pociechy). Do
      reszty zadań specjalnych przychodzi pani sprzątająca.
    • ally Re: obowiązki domowe - minimum 15.03.09, 11:23
      w tygodniu to tylko gotowanie (ja) i zmywanie (facet). wstawiam też pranie, bo
      lubię. poza tym nic nie robię i dobrze mi z tym wink
      • asiara74 Re: obowiązki domowe - minimum 15.03.09, 11:49
        Dzieki zmywarce gary tak się nie gromadzą, więc i kuchnię szybciej się sprząta.
        Dla mnie min. to sprzątnięta kuchnia, bez tego nawet nie ruszam reszty
        mieszkania. Codziennie ścieram kurze, zamiatam i odkurzam bo bez tego syf
        totalny teraz w zimie, no i sprzatam łazienke.
        Nienawidzę myć podlóg więc nie robię tego za często, na szczęście mam takie
        panele że w ogóle tego nie widać.
        Nie wyobrazam sobie że codziennie nie ogarne całości, bez tego zginelibyśmy pod
        górą ciuchów i kurzu. Może dlatego że mamy małe mieszkanko, na większej
        powierzchni można sobie pozwolić na więcej
      • bswm Re: obowiązki domowe - minimum 15.03.09, 12:16
        Dziewczyny, a czemu nie kupicie sobie zmywarek?
        To wynalazek dający nam tyle dodatkowego wolnego czasu, że hej smile
        To tak jakby teraz w dobie pralek automatycznych dalej prać wszystko ręcznie...
        • ally Re: obowiązki domowe - minimum 15.03.09, 13:24
          ja nie zmywam nigdy, więc nie muszę SOBIE kupować zmywarki, a zmywający facet
          jakoś nie zgłasza pretensji smile zresztą musiałabym zrobić remont w łazience, tak
          by zmieściła się tam pralka, która obecnie stoi w kuchni - i w kuchni na miejsce
          pralki wskoczyłaby zmywarka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka