Ten wątek jest wyjątkowo durny, albo - jak kto woli - lightowy.
Chciałam się was spytać, jak nazywacie ów serowaty produkt w kolorze białym?
Bo u mnie w domu to było tak - taki kupiony w sklepie, w kawałku, to był ser
biały. A jeśli się dodało do tego śmietanę, ewentualnie cebulkę i inne takie,
to z białego sera powstawał twaróg. Ze stolicy jestem, jakby co
Mój mąż, który ze stolicy nie jest, natomiast upiera się, że u niego w życiu
nie mówiło się o tym czymś kupowanym w sklepie jako o białym serze (nie za
bardzo kojarzył, o jaki to ser chodzi), a zawsze twarogu.
Czy to jest kwestia regionalna? Jak wy na to coś mówicie

?