Dodaj do ulubionych

Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielstwo

31.03.09, 09:37
Czy ludzie chorzy psychicznie lub upośledzeni mogą samodzielnie
zajmować się dziećmi?
Mam koleżankę chorą na schizofrenię. Ma 3 dzieci. Czasowo sąd jej je
odebrał, bo nie chciała podjąć leczenia. Teraz znów sama je
wychowuje.
Drugi przypadek: moja była uczennica po szkole specjalnej urodziła
syna. Jaki to dziecko bedzie miało start? Jaki rozwój?
Co o tym myślicie? Znacie podobne historie? Jak takie dzieci radzą
sobie w przyszłości? Czy matka podoła wychowaniu?
Obserwuj wątek
    • syriana Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 31.03.09, 09:40
      różnie bywa w tej materii
      nie ma jednego wzoru choroby psychicznej ani jednego stopnia upośledzenia
      • cafe_tee Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 31.03.09, 10:19
        zgadzam się z syrianą. Nie można ulegać stereotypom i "wciągać" wszystkich pod
        jedną kreskę. A najgorsze pytanie, to "jaki oni start zapewnią.."

        osobiście znam 2 rodziny w której rodzicami są osoby upośledzone w stopniu
        umiarkowanym.
        Kiedy ich obserwuję myślę sobie czasem, że dzieci są w takich rodzinach
        szczęśliwsze, niż w niejednej "normalnej".
        Pierwsza rodzina to rodzina już "starsza". Troje dzieci, wszystkie po studiach,
        z własnymi już rodzinami, domami, biznesami itp. Nie powiem, że było im łatwo -
        ale bardzo się starali, żeby takie głosy jak założycielki wątku - nie odebrały
        im dzieci. Przychodziła do nich jakaś pani - nie wiem, może opieka społeczna
        albo jakaś pani kurator..nie wiem. Matka nie umiała i nie umie czytać- za to
        umiała ubrać, nakarmić i kochać swoje dzieci - może niedołężnie, może nie do
        końca tak "jak trzeba" - ale dzisiaj jeden z jej synów jest profesorem na
        wyższej uczelni, drugi sędzią a trzeci jakimś naukowcem od fizyki czy innej chemii.
        Druga rodzina ma 2 dzieci - z czego dziewczynka ma 13 lat, a chłopczyk 10. Do
        nich również przychodzą różne panie typu - opieka społeczna, pielęgniarka
        środowiskowa i inne. Dziewczynka jest rezolutna, mądra, spokojna, umie gotować,
        sprzątać i jest nad wyraz dojrzała. Chłopczyk jak to chłopczyk - łobuzuje
        trochę, rozrabia ale uczy się dobrze. W ich domu nie ma krzyków, awantur,
        wyimaginowanych depresji, problemów typu "ja już nie daję rady". Nie ma też
        PlayStation i innych gier p.t :"zabiłem 150 ludzi i mam jeszcze 3 życia". Jest
        nowy komputer, który matka czyści ściereczką codziennie, jakby miała nerwicę
        natręctwsmile jest czyściutko, posprzątane i ugotowane. A najdziwniejsze jest to,
        że nie ma w domu 200 figurek udających pamiątkę z Afryki czy innego Egiptu, nie
        ma halogenów, mebli venge, 40'telewizora plazmowego, w łazience nie ma kafli i
        bidetu - ale za to cały dom jest w książkach. Wszędzie są książki. Siedzą
        wieczorami i miast dzieci zabijać ludzi w grach, a rodzice oglądać durny serial,
        ciesząc się, że mają święty spokój - czytają te książki. Jedno dziecko siada i
        czyta na głos. Nie pytałam, ale ci rodzice tak jak poprzedni - również nie
        umieją czytać. Matka trochę sobie nie radzi manualnie ze wszystkim - ale jej mąż
        szóstym zmysłem zaraz to wyłapuje i jej pomaga.Tak jakby chciał, żeby ktoś
        przypadkiem tego nie zauważył.Bardzo to wzruszające i miłe smile Pamiętam, że kiedy
        urodziło im się pierwsze dziecko , dzień i noc siedziały u nich pielęgniarki.
        Przy drugim dziecku tez przychodziły na początku, potem już co 2-3 dni.
        Obydwoje biorą leki, obydwoje chodzą do lekarzy i leczą swoje "choroby". Ale nie
        ma osoby na osiedlu, która powiedziałaby o nich złe słowo.



        Na pewno są przypadki drastyczniejsze. Ale po co z góry zakładać, że upośledzony
        to sobie rady nie da, a poza tym "co w ogóle wyrośnie z tego dziecka?". Dobitny
        przykład mamy ostatnio w telewizji i prasie, jakie to w "normalnych" rodzinach,
        uczęszczających do kościoła i mówiących "dzień dobry" - tragedie się wydarzają.
        Nie mówiąc o patologiach, kiedy to "normalna" rodzina się rozpija itp.

        Żyją sobie? niech sobie żyją.Co nam do tego. Od tego są służby i inne
        instytucje. My ewentualnie możemy im pomóc jeżeli nie fizycznie lub materialnie
        - to dobrym słowem. Ludzie niewidomi albo bez rąk czy nóg - również mają dzieci.
        A to tez jakiś stopień niepełnosprawności - przecież osoba nie widoma, nie
        zobaczy czy dziecko nie wkłada gwoździa do gniazdka albo czy garnka z zupą nie
        ściąga z kuchenki. Osoba bez rąk tez nie wszystko zrobi przy swoim dziecku. A
        tacy ludzie mają dzieci i szczęśliwie je chowają i nikomu nie przychodzi do
        głowy - jaki oni start zapewnią swojemu dziecku.
        Nam pozostaje jedynie obserwować czy dzieci nie chodzą głodne i brudne i czy nie
        dzieje im się krzywda. Wtedy należy to zgłosić odpowiednim władzom. A nie z góry
        zakładać, że nie jest źle ale NA PEWNO będzie.
        • hellious Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 31.03.09, 10:46
          Cafe_tee wzruszylas mnie normalniesmile
          • jowita771 Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 01.04.09, 07:26
            I mnie też.
            smile
        • donkaczka Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 31.03.09, 10:55
          cafe, pieknie napisane
          amen i tyle
        • zebra12 Cafe-tee 31.03.09, 15:59
          Ty uważasz, ze dobry start to wycieczki do Tunezji????????????? Kobieto, nie
          załamuj mnie!!!!
          Mnie chodzi o stymulowanie rozwoju dziecka, a nie o kasę, która nie ma znaczenia
          w tym przypadku.
          Sama nie mam nawet własnego mieszkania, warunki mam kiepskie, ale staram się o
          to, by moje dzieci rozwijały się intelektualnie. Dlatego byłam ciekawa, jak
          sobie z tym radzą osoby upośledzone.
          A co z zapewnieniem dzieciom bezpieczeństwa? Przecież czasem same nie rozumieją
          zagrożen...
        • annabetka Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 31.03.09, 23:03
          Pięknie Cafe napisałaś,nic dodać nic ująć.Podpisuję się pod Twoimi słowami
          całkowicie,mam takie samo zdanie tyle że tak ładnie tego wyrazić bym nie potrafiłasmile
        • alesio23 Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 01.04.09, 08:08
          Moim zdaniem nie jest to takie świetne do końca, skoro potzreba
          rodzinom wymienionym przez ciebie aż tak dużej ingerencji osób z
          zewnątrz. a ten argumnet o ksiazkach...hmm conajmniej hybiony
    • margotka28 Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 31.03.09, 10:58
      moja ciocia ma 3 dzieci. Urodziła je jako osoba "zdrowa".
      Schizofrenię zdiagnozowano u niej, jak najstarsze dziecko miało 1o
      lat. Wychowywała dzieci na ile mogła,dużo pomagał mąż oraz rodzina.
      Dziś dzieci są dorosłe, mają swoje rodziny. Szczęśliwie wspominają
      swoje dzieciństwo, każde z nich skończyło studia. Wujek niestety
      rozwiódł się z ciotką i teraz ciocia mieszka u swojej starej,
      schorowanej matki. Jakoś sobie radzą. Ale z biegiem lat, ciocia
      coraz bardziej dziwaczeje. Wiem, że kiedyś zaopiekują się nią jej
      dzieci.
      • gryzelda71 Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 31.03.09, 11:06
        Proszę nie pisz,że mąż dużo pomagał.No chyba,że to nie jego dzieci,albo
        rozwiedli się.
        • margotka28 Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 31.03.09, 15:22
          Skoro ci to tak przeszkadza to nie będę pisać, ale chyba nie to było
          najważniejsze w tej opowieści prawda?
          • titta Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 31.03.09, 15:31
            Mysle ze chodzi o to, ze pisze sie "duzo pomagal" jakby bylo to cos
            niezwyklego. Tym czasem "pomagal" w ogole nie powinno miec racji
            bytu w takim kontekscie. Bo czy wypelnianie swoich obowiazkow
            wzgledem dzieci to "pomoc zonie"?
            • gryzelda71 Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 31.03.09, 15:47
              Dzięki,ze wyjaśniłaśsmile
      • alesio23 Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 01.04.09, 08:09
        Tak to bardzo ładnie, aczkolwiek zaryzykuję stwierdzenie, że
        schizofrenia rózni się nieco od uposledzenia umysłowego
    • mamaady Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 31.03.09, 11:04
      co do schizofrenii: w chwilach ataków choroby (a te mogą trwać nawet
      po kilka miesięcy!) samodzielne wychowywanie dziecka jest nie do
      pomyslenia. Jezeli w domu nie będzie nikogo odpowidzialnego (jakiejs
      babci, cioci, starszego rodzeństwa w odpowiednim wueku) sąd na pewno
      odbierze dzieci i bedzie je umieszczał w placówkach lub rodzinach
      zastępczych. W chwili regresji choroby osoba chorująca może
      normalnie funkcjonować, i może samodzielnie robić niemal wszystko.

      Co do osób uposledonych: jezeli pracowałaś w szkole specjalnej, to
      miałaś zapewne kontakt z rodzicami. 80% rodziców dzieci
      uposledzonych to ludzie również upośledzeni, z różnymi zaburzeniami
      lub patologiami. Musisz wiedzieć, że wychowanie to nie tylko geny,
      ale przede wszystkim srodowisko. Pewne choroby i niedomagania
      psychofizyczne dzieko może przejąć po rodzicach, ale jeżeli w
      rodzinie z upośledzonymi rodizicami nikt nie pomoże zająć się
      właściewie dzieckiem, to takie dziecko, nawet urodzone zdrowo, ma
      spore szanse nie rozwijać sie prawidłowo i może wystąpić
      upośledzenie i zaburzenia wychowawcze.
      • zebra12 No właśnie, dlatego pytam... 31.03.09, 15:52
        Dlatego zadałam pytanie, czy taka osoba może SAMODZIELNIE wychowywać dziecko.
        Koleżanka w końcu dostała kuratora, a opiekę nad jej dziećmi przez jakiś czas
        sprawowała i tak jej matka. Jednak zanim sprawa trafiła do sądu, koleżanka
        głośno zastanawiała się, jakby to było, jakby dziecko jej "spadło" z 11 piętra
        itp. W sumie bałam się o nią i jej dzieci. Były dni, ze nie mogła wstać z łóżka...
        A moja uczennica dopiero urodziła - trzy miesiące temu. Mieszka z matką, to
        pewnie sobie poradzi. A pisząc o starcie chodziło mi o stymulację rozwoju
        dziecka, a nie o kafelki... B. - tak nazwijmy moją uczennicę, ma brata w III
        klasie szkoły podstawowej. Gdy ona robi mu zadanie domowe, to jest totalnie źle
        wykonane... B. ma jeszcze dwoje rodzeństwa, oboje upośledzeni w różnym stopniu.
        Matka jej również. Dlatego ciekawi mnie, czy takie dziecko ma szansę na dobry
        start w szkole. Czy są instytucje, które pomagają w takim przypadku? Mam
        nadzieję, ze dziecko jest zdrowe...
        Ktoś tu napisał o ludziach niepełnosprawnych fizycznie. Fakt, że mają wiele
        ograniczeń fizycznych, które utrudniają im rodzicielstwo, ale przecież potrafią
        dzieci wiele nauczyć, umieją im zapewnić bezpieczeństwo, przewidzieć zagrożenia.
        Ludzie niepełnosprawni intelektualnie niekoniecznie. Stąd moje wątpliwości.
    • denea Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 31.03.09, 15:42
      Aaaale wielki wór ! Strasznie dużo zagadnień wrzuciłaś i co, mamy
      powiedzieć, że nie, bo to oburzające ?
      Myslę, że wszystko zależy od konkretnych sytuacji. Znam dziewczynę
      trochę ociążałą umysłowo, któa ma dwoje dzieci i o ile wiem, średnio
      sobie radzi, ale dzieciaki głodne ani obdarte nie chodzą.
      Natomiast co do chorób psychicznych... po pierwsze bywa, że
      ujawniają się kiedy dzieci są już na świecie... po drugie, czasem
      mam wrażenie, że wszyscy jesteśmy chorzy psychicznie ;P Zależy,
      zależy, zależy.
      Temat tak szeroki, że nie da się odpowiedzieć jednoznacznie.
    • 18_lipcowa1 Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 31.03.09, 16:57
      zebra12 napisała:

      > Czy ludzie chorzy psychicznie lub upośledzeni mogą samodzielnie
      > zajmować się dziećmi?

      Chorzy psychicznie, bioracy leki i chodzacy na terapie oczywiscie.
      Uposledzeni chyba nie za bardzo.

      > Mam koleżankę chorą na schizofrenię. Ma 3 dzieci. Czasowo sąd jej
      je
      > odebrał, bo nie chciała podjąć leczenia. Teraz znów sama je
      > wychowuje.

      Znam wiele osob ze schizofrenia, lekkimi chorobami psychicznymi. Ci
      co sie leczyli, interesowali choroba, chodzili na terapie
      funkcjonuja normalnie. Zyja, pracuja, maja dzieci. Ludzi dookola
      nich pojecia nie maja o ich chorobie.

      > Drugi przypadek: moja była uczennica po szkole specjalnej urodziła
      > syna. Jaki to dziecko bedzie miało start? Jaki rozwój?
      > Co o tym myślicie? Znacie podobne historie? Jak takie dzieci radzą
      > sobie w przyszłości? Czy matka podoła wychowaniu?


      Zalezy.Choroba psychiczna a uposledzenie to 2 rozne rzeczy.
    • aluc Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 31.03.09, 17:16
      rzeczywiście, wór waćpanna niezmierny wymodziła

      mam w rodzinie dziewczynę po szkole specjalnej, upośledzoną umysłowo
      w lekkim stopniu, która ma trójkę dzieci i świetnie (chociaż z
      wydatną pomocą matki) sobie radzi z ich wychowaniem, macierzyństwo w
      jej przypadku zadziałało wręcz terapeutycznie, zmobilizowało ją do
      aktywności

      start? rozwój? nie wszystkie dzieci mają rodziców - orłów intelektu,
      a jednak znakomita większość sobie radzi, profesura nie jest
      wyłącznie dziedziczona po przodkach wink, a brak choroby psychicznej
      czy upośledzenia umysłowego nie gwarantuje wychowawczego sukcesu

      zresztą czym mierzyć ten sukces? osiągnietym wykształceniem? rocznym
      dochodem? przymiotami charakteru i intelektu?
      • tolka11 Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 31.03.09, 18:07
        Mam wielu juz byłych uczniów z upośledzeniem w stopniu lekkim, maja
        rodziny, ich dzieci chodza do szkoły. Bez niczyjej pomocy prowadzą
        dom. Pochodzą z rodzin bez dysfunkcji i mieli mimo uposledzenia
        dobry start.
        Jesli chodzi o upośledzenie umiarkowane i znaczne to sprawa nie jest
        już taka prosta. Juz z upośledzeniem umiarkowanym trudno samemu
        poradzić sobie z rzeczywistością i tutaj dzieci zawsze w końcu będą
        pod opieką nie tylko rodziców, ale i innego opiekuna prawnego,
        kuratoraa, itp.
        Bardzo wiele zalezy od wzorców, rodziny, srodowiska.
        Pytanie na doktorat, rzekłabym.
        • andaba Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 31.03.09, 19:56
          Skończenie szkoły specjalnej nie świadczy wcale o niezdolności człowieka do normalnego zycia. Znam sporo osób po szkole specjalnej i wszystkie te osoby są najzupełniej normalne - mają rodziny i pracę.
          • e_r_i_n Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 01.04.09, 09:30
            andaba napisała:

            > Skończenie szkoły specjalnej nie świadczy wcale o niezdolności
            > człowieka do normalnego zycia.

            Ba, nawet osoby niepełnosprawne intelektualnie moga i powinny
            NORMALNIE zyc.
            Jest mnostwo osob z uposledzeniem w stopniu znacznym, ktorzy sami
            mieszkaja, jezdza do pracy (nie ZPChr) i sobie radza.
            Czesto lepiej, niz osoby 'zdrowe' i 'normalne'.
    • lolinka2 Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 31.03.09, 22:54
      Przede wszystkim, zebro, nie-znawco materii, proszę nie wrzucać chorób
      psychicznych do jednego worka z upośledzeniem umysłowym. Obraża mnie to.
      Jestem chora psychicznie - to nie tajemnica, ani na forum, ani w realu. Mam
      ChAD. Mój mąż też. Mamy dwoje dzieci, którymi nigdy nie interesowała się ani
      opieka społeczna, ani inne sądy rodzinne czy kuratorzy, bo nie ma takiej
      potrzeby. Pracuję zawodowo (praca umysłowa, częściowo b. stresująca - przekład
      symultaniczny), nie biorę zwolnień lekarskich, dziećmi zajmujemy się wspólnie i
      nie widzę przeszkód, aby nie miało tak być. Nie widzę również powodu, dla
      którego ktokolwiek miałby/ mógłby w tę opiekę ingerować.
      Mój iloraz inteligencji (to w ramach nieporównywania chorób psychicznych do
      upośledzenia umysłowego) zdecydowanie przewyższa 120. Iloraz inteligencji mojego
      starszego dziecka również (reszta rodziny nie wpadła w łapy Wechslera big_grin).
      Czytamy, korzystamy również ze zdobyczy cywilizacji, dużo rozmawiamy (ze sobą i
      z dziećmi), mnóstwo rzeczy staramy się robić razem - ot, życie jak każde inne,
      za wyjątkiem chemii stanowiącej jego integralną część i przyjacielskich wizyt u
      specjalisty określonej profesji, plus okresowo również psychoterapii...
      • zebra12 Lolinko! 01.04.09, 09:19
        Nie utożsamiam choroby psychicznej z upośledzeniem, choć, jak
        napisałaś, nie jestem znawcą materii. Dlatego użyłam spójnika "i".
        Znam bowiem osobę chorą na schizofrenię i (całkiem inną osobę) z
        upośledzeniem. A ponieważ pracuję, gdzie pracuję, to spotykam się na
        co dzień z różnymi dysfunkcjami i wiem, czym różni się choroba
        psychiczna od upośledzenia. Koleżanka, o której pisałam była w
        czasach liceum najlepszą uczennicą w szkole. Czy ja gdzieś
        napisałam, że osoba chora psychicznie jest upośledzona?????? Nawet
        mi to do głowy nie przyszło, a Ty mnie wrzucasz do jednego wora z
        osobami tak myślącymi, co mnie obraża!
      • e_r_i_n Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 01.04.09, 09:29
        lolinka2 napisała:

        > Przede wszystkim, zebro, nie-znawco materii, proszę nie wrzucać
        > chorób psychicznych do jednego worka z upośledzeniem umysłowym.
        > Obraża mnie to.

        Przepraszam, dlaczego obraża?
    • iwonag25 Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 31.03.09, 22:57
      Ja znam dziewczynę, która jest chora psychicznie (nie wiem niestety
      co to za przypadłość). Zaszła w ciążę i przestała brać leki.
      Nastąpił nawrót choroby po porodzie. Niestety dziewczyna wylądowała
      w szpitalu po tym, jak wzięła dziecko i stanęła z nim w oknie grożąc
      że skoczy. Na szczęście pod domem była straż miejska i policja,
      którą wezwali sąsiedzi ze względu na straszną awanturę wydobywającą
      się z domu tej dziewczyny.
      Teraz prawdopodobnie znowu jest w ciąży z nowo poznanym w szpitalu
      psychiatrycznym chłopakiemuncertain
      • phantomka Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 01.04.09, 07:21
        Jak juz ktos wyzej zauwazyl, nalezy rozroznic chorobe psychiczna od
        uposledzenia. Dzieci ze szkoly specjalnej to czesto dzieci z
        deficytami spowodowanymi brakiem zainteresowania rodzicow, one nie
        maja jako takiego uposledzenia umyslowego, przekreslajacego ich
        szanse na dobre macierzynstwo.
        Mialam taka rodzine pod opieka (zreszta juz 6 lat utrzymuje z nimi
        kontakt, wiec troche o nich wiem) Matka po szkole specjalnej ze
        stwierdzonym uposledzeniem. A madrzejszej matki musialabym dlugo
        szukac. Pewnie, ze pojawialy sie duze problemy wychowawcze, ale one
        zdarzaja sie przeciez w tzw. zdrowych rodzinach.
        Co innego choroba psychiczna, ona powinna wylaczac z rodzicielstwa
        do czasu wyleczenia-o ile to mozliwe w ogole.
        • alesio23 Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 01.04.09, 08:14
          zauważyłam dziwną tendecję. Odnoszę wrażenie, że dzieci, chorych,
          baź też niepełnosprawnych rodziców zawsze zostają profesorami, bądź
          też kończą studia..
          Moim zdaniem bycie rodzicem nie polega tylko na tym, żeby dać
          dziecku jeśc, ubrać je itp. Wg mnie dziecku należy zapewnić
          jakikolwiek rozwój intelektualny, odpowiadać na jego pytania,
          starać się być autorytetem.
          • gryzelda71 Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 01.04.09, 08:19
            alesio23 napisała:

            > zauważyłam dziwną tendecję. Odnoszę wrażenie, że dzieci, chorych,
            > baź też niepełnosprawnych rodziców zawsze zostają profesorami, bądź
            > też kończą studia..

            Wg opowieści na forum.
            • alesio23 Re: Chorzy psychicznie, upośledzeni a rodzicielst 01.04.09, 08:21
              no oczywiście

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka