14.04.09, 16:10
właśnie się dowiedziałam, że córka znajomych z trochę dlaczego otoczenia jest
w ciąży, a ma 18 lat.umarłam...nie żadne dziecko z patologicznej rodziny,
zaniedbane,bzykające się z kim popadnie itp. wręcz przeciwnie- rodzice bardzo
zamożni,rozpieszczający córkę jak się tylko da,dziewczyna inteligentna,
świetna szkoła,a tu taka niespodzianka...już widzę tę jej świetlaną przyszłość
i tatusia dziecka(też 18 lat!), który pewnie chętnie będzie się nim
opiekował...stracona młodość?
Obserwuj wątek
    • bri Re: umarłam 14.04.09, 16:12
      Umierać z takiego powodu? Toż to całkiem normalne, że dwoje
      zakochanych osiemnastolatków będzie mieć dziecko.
      • joanna35 Pytam poważnie 15.04.09, 14:16
        Czy teraz panuje jakaś moda na wczesne wychodzenie za mąż tudzież
        rodzicielstwo? Czy młodzi, żeby nie powiedzieć bardzo młodzi, ludzie
        mają system wartości, który każe im najpierw zakałdać rodzinę, a
        dopiero potem szukać pracy, ewentualnie kończyć studia? Czy to może
        pojedńcze przypadki tylko w moim otoczeniu nastąpiła kumulacjawink
        • echtom Re: Pytam poważnie 15.04.09, 17:03
          Czy to może
          > pojedńcze przypadki tylko w moim otoczeniu nastąpiła kumulacjawink

          Trudno powiedzieć - raczej bym stawiała na pojedyncze przypadki, tylko one
          bardziej rzucają się w oczy. Można jeszcze spekulować, że epidemia niepłodności
          30-latków budzi jakiś podświadomy lęk i dlatego nawet nastolatki z zamożnych
          domów nie stosują masowo antykoncepcji hormonalnej i nie usuwają ciąż, tylko
          chcą już mieć macierzyństwo "zaklepane".
    • a.nancy Re: umarłam 14.04.09, 16:13
      ale dlaczego umarłaś?

      > rodzice bardzo
      > zamożni,rozpieszczający córkę jak się tylko da,dziewczyna inteligentna,
      > świetna szkoła

      kasa, inteligencja ani dobra szkoła to nie są metody antykoncepcyjne wink
      dziewczyna jest pełnoletnia, nie ona pierwsza zaszła i w tym wieku i nie ostatnia.
      • nolus Re: umarłam 14.04.09, 16:17
        > kasa, inteligencja ani dobra szkoła to nie są metody antykoncepcyjne wink
        > dziewczyna jest pełnoletnia, nie ona pierwsza zaszła i w tym wieku i nie ostatn
        > ia.

        oczywiście, że kasa i inteligencja to żadne metody,ale generalnie w środowiskach
        rodzin,które dbają i dopieszczają dzieci rzadko zdarzają się ciąże małoletnich.
        • a.nancy Re: umarłam 14.04.09, 16:19
          powtórzę: dziewczyna jest pełnoletnia. jakby miała 12 lat, to jeszcze by był
          jakiś temat do plotek ale tak? nuuuuda.... big_grin
        • croyance Re: umarłam 14.04.09, 22:36
          Jakich maloletnich? Dziewczyna jest pelnoletnia, moze np. legalnie
          wyjsc za maz, wiec w czym sensacja?
          • ally Re: umarłam 14.04.09, 22:42
            16-latka też może legalnie wyjść za mąż, wystarczy zgoda sądu wink
            • croyance Re: umarłam 15.04.09, 10:17
              Kiedys za maz wychodzono jeszcze wczesniej - brat mojego dziadka
              ozenil sie z 15-latka. Teraz maja juz praprawnuki.
        • czar_bajry Re: umarłam 18.04.09, 19:17
          byłam zadbana i dopieszczona przez rodziców, pochodze z tzw. dobrego
          domu, biedy też nie klepaliśmy, nie uchroniło mnie to przed wczesną
          ciążą ale nie ma powodu aby znajoma rodziców PEŁNOLETNIEJ matki
          miała z tego powodu umieraćsmile
      • lidia341 Re: umarłam 14.04.09, 21:57
        Ciąża dla takiego dziecka to nic innego jak chec zwrócenia na siebie
        uwagi rodzicówsmileTrochę bolesny, ale czasem skutecznysmile
    • kasiulkkaa Re: umarłam 14.04.09, 16:16
      Co tam osiemnastolatkowie i ich ciąża. Grunt, że znajoma ma o czym plotkować;p
      • nolus Re: umarłam 14.04.09, 16:19
        na pewno nie takie co tam, gdyby córka którejś z emam uradowała Was takicm
        prezentem w wieku 16-18 lat, to pewnie żadna by nie mówiła takiego co tam.
        • kasiulkkaa Re: umarłam 14.04.09, 16:46
          Kicia, widać, że nie zrozumiałaś. Zapytam wprost: czym się tak podniecasz?
        • echtom Re: umarłam 14.04.09, 18:44
          Ja jestem w grupie wysokiego ryzyka i raz nawet przez tydzień liczyłam się z tym, że zostanę babcią. Zachwycona może nie byłam, ale do umierania na pewno mi się nie spieszyło - przy maluchu każda para rąk przyda się do pomocy wink
    • przeciwcialo Re: umarłam 14.04.09, 16:20
      Masz dzieci?
      No to wiesz juz że ciebie tez może spotkac szbkie zostanie babcia.
      Takie rzeczy moga się zdarzyc w kazdym domu.
      • andaba Re: umarłam 14.04.09, 16:31
        Faktycznie powód do umierania, 18-latka w ciąży...
        Wolę nie mysleć co zrobisz, jak ci własne dziecko przychówek w tym (lub wcześniejszym) wieku przyniesie smile
        I proszę, nie pisz, że uświadomisz dziecko, to nie wpadnie.
    • e_r_i_n Re: umarłam 14.04.09, 16:28
      Zrozumiałabym, gdyby to Twoja corka byla.
      A corka znajomych? Majacych kase, wiec mozliwosci ewentualnej pomocy?
      Da rade dziewczyna - o ile bedzie miala na to ochote.
      I swietlana przyszlosc nadal moze byc przed nia.
    • mallard [*] ;) n/t 14.04.09, 16:35

    • aurinko Re: umarłam 14.04.09, 16:38
      nolus napisała:

      > właśnie się dowiedziałam, że córka znajomych
      > w ciąży,
      a ma 18 lat.umarłam...

      Dlaczego? Przecież to nie Ty zostaniesz babcią. Czego tak przeżywasz, skoro nie o Twoją rodzinę tu chodzi?

      > nie żadne dziecko z patologicznej rodziny,
      > zaniedbane,bzykające się z kim popadnie itp.

      Aha, czyli tylko patologia, puszczalskie i zaniedbane mogą w wieku 18 lat być w ciąży nie pobudzając Twojej plotkarskiej wyobraźni?

      wręcz przeciwnie- rodzice bardzo
      > zamożni,rozpieszczający córkę jak się tylko da,dziewczyna inteligentna,
      > świetna szkoła,a tu taka niespodzianka...

      Skąd wiesz czy niespodzianka? A może planowane? Poza tym skoro rodziców stać na rozpieszczanie córki, to stać i na rozpieszczanie wnuków, nie jesteś ani ojcem ani matką tej dziewczyny więc nie Ty będziesz ew. jej pomagać (na szczęście dla wszystkich).

      > już widzę tę jej świetlaną przyszłość

      Kiepski z Ciebie jasnowidz.

      > i tatusia dziecka(też 18 lat!),

      A co, lepszy byłby w wieku 81 lat?smile

      który pewnie chętnie będzie się nim
      > opiekował...

      Może będzie się lepiej opiekował niż niejeden 30,40 latek.

      > stracona młodość?

      Niekoniecznie. Może nawet całkiem przeciwnie. Młodzi szybko wygrzebią się z pieluch, zdążą odnieść sukcesy zawodowe i nacieszyć się życiem.
      Mam wrażenie, że czegoś strasznie Ci żal, chociaż bardziej skłaniałabym się ku chorej zawiści z Twojej strony.
    • wespuczi Re: umarłam 14.04.09, 16:39
      cos mi sie wydaje ze to nie jest najgorsza rzecz jaka sie moze komus w zyciu
      przydarzyc,
    • mniemanologia Re: umarłam 14.04.09, 16:40
      Kiedys myślałam tak, jak Ty - o rany! Ale spaprała sobie życie!
      A dziś - o, no fajnie, rodzina ustawiona, to jej pomogą, żadna tam
      życiowa tragedia, wszystko się poukłada i będzie dobrze. Nic nie
      jest stracone smile Moje siostry boją się nieplanowanej ciąży - ja
      patrzę na to z perspektywy mamy i mężatki - z pomoca zyczliwych osób
      da się wszystko poukładać, poustawiać priorytety i dalej korzystać z
      młodości. Bo przecież co, stracona młodość ma się równać brakowi
      możliwości bzykania się na imprezach czy co? Dziecko dzisiaj to
      niekoniecznie "ogon", który się ciągnie za panną. Tak było może w
      czasach naszych babć, a dziś kobieta z dzieckiem czy para beż ślubu -
      to żadna sensacja, zwłaszcza jeśli w otoczeniu mają życzliwych
      ludzi, którzy moga pomoc i wesprzeć.
      Świetlana przyszłość nie jest przekreślona smile Zobacz, wręcz
      dziewczyna może sobie teraz urodzić, potem pójść na studia, do
      pracy - a dziecko już jest w wieku szkolnym i odpadają problemy
      związane z "dziecko a praca".
    • mama_kotula Re: umarłam 14.04.09, 16:41
      Ach ach ach.
      Niby żal, niby załamanie rąk nad młodą zaciążoną, a między wierszmi dzika satysfakcja przebija z postu w temacie "tacy wspaniali rodzice, bogaci, rozpieszczający a córeczka tak ich wrobiła, buahhhahaha".
      • wespuczi Re: umarłam 14.04.09, 16:45
        dzika satysfakcja...

        tego mi brakowalo, poetka jestes
      • oli.nek Re: umarłam 14.04.09, 16:46
        e tam, kiedyś może to i twoje dziecko spotkać. ale wtedy koleżanki cię będą
        obgadywać.

        poza tym, moja koleżanka z pracy - rocznika chyba 66/68 - zdawała maturę 'z
        córką na ręku'. kiedy inni dopiero mieli dopiero malutkie dzieci, ona wolna z
        mężem wychodziła wieczorami. przeżywała drugą młodość. coś za coś.
    • yenna_m Re: umarłam 14.04.09, 16:49
      zadna stracona mlodosc

      stracona mlodosc bylaby, gdyby w wieku 18 lat poszly do wiezienia za mordertwo

      tutaj jest na pewno kilka dziewczyn,ktore zaszly w ciaze jako b. mlode
      dziewczyny i sobie zycie ulozyly, studia pokonczyly, maja fajna prace, fajnego
      meza (wciaz tego samego), fajne dzieciaki.
      • nolus Re: umarłam 14.04.09, 16:55
        jaka dzika satysfakcja?! i nikogo nie oplotkowywuje,po prostu problem mi zapadł
        w głowę. na serio to szkoda mi tej dziewczyny po prostu i tyle.
        • wespuczi Re: umarłam 14.04.09, 16:57
          dlaczego ci jej szkoda?
          • nolus Re: umarłam 14.04.09, 16:58
            bo w wieku 18 lat powinny na nią czekać fajne studia,zabawa, poznawanie nowych
            ludzi,a nie pieluchy i nieprzespane noce.
            • wespuczi Re: umarłam 14.04.09, 17:02
              bo w wieku 29 lat bedzie mogla wychodzic z mezem lub niemezem, kolezankami etc
              nie martwiac sie o nianki pieluszki etc...

              nie mozna miec w zyciu wszystkego
              • yenna_m Re: umarłam 14.04.09, 17:09
                podczas, gdy w wieku 29 lat rowiesnice beda zazywac rozkoszy nieprzespanych
                nocy, pieluch i upojnych wizyt na placach zabaw wink

                studiowac mozna w kazdym wieku (mialam kiedys studenta, ktory siedzial w lawce
                z... wlasna corka wink ), zwiedzac swiat takze.
                • adsa_21 Re: umarłam 15.04.09, 11:19
                  podpisuje sie pod slowami yenny. Jestem koronnym przykladem 18-
                  latki, ktora zaszla w ciaze. Obecnie mam 25 lat. Dziecko odchowane,
                  we wrzesniu idzie do szkoly. Skonczylam studia, mam prace, jedynie z
                  mezem mi nie wyszlo ale to juz inna bajkasmile
                  Kolezanki zazdroszcza mi ze dziecko juz mam duze, a one albo
                  niemowlaki teraz niancza lub nie moga doczekac sie potomstwasmile
            • gagunia Re: umarłam 14.04.09, 17:08
              Skoro starzy zamożni to wynajmą opiekunkę, a młoda pójdzie na studia. Nie widzę
              problemu. Moje 2 kumpele z klasy wpadły w klasie maturalnej i nie przeszkodziło
              im to ukończyć studiów. Wielu znajomych miało dziecko na 1-2 roku studiów i też
              skończyli. Ba, nawet na imprezach bywali.
              Owszem, nie chciałabym mieć zobowiązania w postaci dziecka w wieku 18 lat, ale
              kiedy podjęłam decyzję o rozpoczęciu współżycia to się z tym liczyłam.
              Nie widzę tu nic nadzwyczajnego.
            • gabi683 Re: umarłam 14.04.09, 17:10
              18 letnia kobieta to dorosła osoba wedla prawa Polskiego,więc oczym
              Ty do cholery gadasz .Zakchała się zaszła w ciąze i bedzie
              szczęśliwa ,rodzice pomogą studja zacznie a potem skończysmileA Tobie
              nic do tego ,są gorsze sprawy niz ciąza 18 latki w życiu.
            • peresia Re: umarłam 14.04.09, 17:11
              Ale za to mając 36 lat (super wiek!) będzie juz miała dorosłe
              dziecko, a wiekszośc jej koleżanek będzie się zmagać z pampersami,
              porami karmień i nieprzespanymi nocami.

              Urodziłam jak miałam 34 lata, o 14 lat za późno, teraz zazdroszczę
              moim koleżankom, które urodziły około dwudziestki - maja odchowane
              dorosłe, lub prawie dorosłe dzieci i kupę wolnego czasu.
              Wiekszośc z nich ma ukończone studia i dobrą pracę.
              • yenna_m Re: umarłam 14.04.09, 17:17
                a wiesz, ze mysle podobnie?
                tez mysle, ze te dzieci moglam sobie urodzic znacznie wczesniej a nie okolo 30-tki.
              • ally Re: umarłam 14.04.09, 18:01
                rozwala mnie to - niby macierzyństwo takie fajne, ale traktujecie je na zasadzie
                "im szybciej z głowy, tym lepiej" smile
                • peresia Re: umarłam 14.04.09, 18:06
                  Eeee, bez przesady wink
                  Po prostu stwierdzamy fakt, ze przed urodzeniem dziecka, lub po jego
                  odchowaniu ma sie więcej czasu dla siebie, to chyba oczywiste jest.
                  No chyba, że się pierwszego dziecia rodzi mając osiemnastkę, a
                  drugiego dwadzieścia lat później, bo i tak bywa wink
                  • ally Re: umarłam 14.04.09, 18:44
                    jest jeszcze opcja, że "odchowana" córka urodzi dziecko i wtedy... wink
                    • peresia Re: umarłam 14.04.09, 20:27
                      No jest wink
                  • lola211 Re: umarłam 14.04.09, 18:49
                    A gdzie w tym wszystkim dziecko?

                    Jaka jakosc wychowania zapewnia mu rodzice, ktore nic w zyciu
                    jeszcze nie przezyli? Przestraszone dzieciaki, bez pojecia o wielu
                    istotnych sprawach.Trudno stalo sie, nie ma co plakac nad rozlanym
                    mlekiem.Ale i nie ma co wmawiac, ze to nic takiego, fajnie nawet.
                    Zdarza sie, ze wszystko fajnie sie ulozy, ale czesto bywa i tak, ze
                    po prostu pieprznie juz na starcie.
                    A 18 letni tatus to dosc ..załosne jest.
                    • bri Re: umarłam 14.04.09, 20:32
                      "Dzieciaki" są zwykle mniej przestraszone niż "dorośli". Rozwodzą
                      się też ludzie, którzy się pobrali w starszym wieku.

                      18-letni tatuś żałosny??? Mój miał niewiele więcej (21), kiedy się
                      urodziłam i w żadnym wypadku bym go tak nie określiła. Był i jest
                      bardzo dobrym ojcem.
                      • lola211 Re: umarłam 14.04.09, 21:53
                        Nie ma co porownywac do "kiedys", gdy zycie toczylo sie innym rytmem.
                        Ojcostwo w takim wieku jest o wiele za wczesne.Ze swieca szukac
                        odpowiedzialnego chlopca(bo to nawet mezczyzna jeszcze nie jest).
                        • tyssia Re: umarłam 14.04.09, 23:06
                          Moj mąz został ojcem w wieku 20 lat (ja miałam wtedy 19) i jakos nasze życie
                          układa sie bardzo dobrze, i tatuś odpowiedzialny sie okazałwink
                          • babcia47 Re: umarłam 15.04.09, 11:01
                            teść mojego syna został ojcem w wieku 19-tu lat (teściowa trochę
                            starsza)jakos poradził sobie z tacierzynstwem, mieli 4 córki w
                            krótkim odstepie czasu. Ja za mąż wyszłam majac 21 lat (małż 23)po
                            roku dziecko, po następnych dwóch drugie, nie przeszkodziło mi to w
                            karierze, niedosytu że czegos tam nie przezyłam nie posiadam..bo
                            wystarczajaco "żyłam" w czasie szkolnej młodości (sporo
                            podrózowałam, bawiłam się), co teraz jest "be" a nastolatek
                            traktowany jak małe dziecko...Przyjaciółka urodziła córkę 4 miesiące
                            po maturze mając 19 lat..po 5 latach, gdy skonczyła studia, została
                            Główną Ksiegową w renomowanej firmie..
                            • lola211 Re: umarłam 15.04.09, 13:53
                              No i co z tego, ze komus sie udalo? Ale wielu sie nie udaje.A poza
                              tym najwazniejsze- ledwie człowiek dorosl, a juz musi odpowiadac za
                              rodzine, dzieci.Gdzie tu czas na beztroske i zycie bez zobowiazan?
                              Cale dorosłe zycie byc rodzicem? Nie , dziekuje, wole inna opcje
                              zdecydowanie.
                        • bri Re: umarłam 15.04.09, 13:20
                          Jakim "inny rytmem"? Ja tam aż takich różnic w porównaniu do
                          pokolenia moich rodziców nie widzę. Wtedy też po szkole średniej
                          niektórzy szli na studia, inni do pracy, itd. Mój ojciec studia
                          skończył, mama nie, ale też nigdy tego nie planowała. Zdążyli się w
                          życiu pobawić, mieć trójkę dzieci, zbudować dwa domy, pojeździć po
                          świecie, i jeszcze mają szansę oglądać swoje wnuki.
                          • lola211 Re: umarłam 15.04.09, 13:51
                            A ja widze mnostwo.Wiecej mozliwosci, rozrywek, atrakcji dla mlodego
                            czlowieka.20 lat temu normalnie za granice nawet wyjechac nie bylo
                            mozna.
                            Nie bylo tylu singli, rowniesnikow bez dzieci przez co czlowiek nie
                            wypadal z obiegu podczas gdy inni prowadzili beztroskie zycie
                            towarzyskie.
                            Inny swiat.

                            Wtedy też po szkole średniej
                            > niektórzy szli na studia, inni do pracy,
                            wowczas na studia szedl malo kto, dzisiaj malo kto nie idzie- przez
                            co przesuwa sie granica wieku, kiedy najlepiej zakladac rodzine.
                    • croyance Re: umarłam 15.04.09, 10:30
                      To jest w ogole znak naszych czasow, ze 18-latkow traktuje sie jak
                      dzieci. Widac to nawet na tym forum, gdzie tocza sie dyskusje, czy
                      12-latka mozna samego zostawic w domu. Niedlugo okaze sie, ze 10-
                      latkow wozi sie w wozkach.

                      18-letnia kobieta jest jak najbardziej dorosla do tego, zeby zaczac
                      zycie na wlasny rachunek i przez wieksza czesc historii tak wlasnie
                      bywalo, az do teraz, gdy ludzi 20-letnich traktuje sie jak dzieci.
                      Moi rodzice poznali sie, gdy mieli 17 lat, pobrali sie w wieku lat
                      21, oboje przy tym studiowali, pracowali - potem, gdy mieli 25 lat,
                      urodzilam sie ja i nikomu do glowy nie przyszlo, by zalowac biednych
                      mlodych, ktorzy sami musza sobie radzic. Moja babcia wyszla za maz w
                      wieku lat 18, a jako 19-latka byla juz matka. I nie bylo w tym nic
                      dziwnego.

                      Jezeli 18-latka traktuje sie jak dziecko, nie wypuszczajac go samego
                      z domu i wozac w wozku, to jasne, ze na ojca sie nie nadaje. Ale nie
                      zawsze tak bywalo i uwazam, ze to, co dzieje sie teraz, to jest
                      jakas patologia. Moj dziadek wyprowadzil sie z domu, gdy mial lat
                      14, poszedl do pracy, a potem zaocznie skonczyl szkole srednia,
                      studia, zrobil doktorat i zostal profesorem na uczelni. Takze
                      wszystko mozna.

                      A histeria, ze dla rodzicow dziewczyny to taka tragedia ... no
                      prosze. Tragedia by bylo, gdyby dziewczyna zachorowala na bialaczke,
                      albo umarla podczas porodu. Ale ze mloda, zdrowa kobieta zachodzi w
                      ciaze, to jeszcze od tragedii daleko.
                      • echtom Re: umarłam 15.04.09, 10:40
                        W "Przeminęło z wiatrem" dziewczyny wychodziły za mąż w wieku 16-17
                        lat smile Ale nie pisz, Croyance, o "starych, dobrych czasach", bo
                        zaraz Cię zakrzyczą, że kiedyś ludzie krócej żyli i musieli się
                        spieszyć, a kobiety to już w ogóle traktowano przedmiotowo. Przy
                        obecnej średniej wieku blisko 80 lat spokojnie można przedłużyć
                        dzieciństwo do 30-40 wink Pozdrawiam.
                        • croyance Re: umarłam 15.04.09, 10:53
                          Mozna przedluzyc sobie zycie generalnie, doroslosc na przyklad big_grin
                          Ale zeby 20 lat siedziec w pieluchach? smile
                        • lola211 Re: umarłam 15.04.09, 17:12
                          Bezsensowne jest porownywanie dzis z kiedys.Jak piszesz- ludzie zyli
                          krotko, szybko sie starzeli i to pospiech byl wskazany.A ze
                          smiertelnosc kobiet i dzieci byla wysoka, to trzeba bylo jak
                          najszybciej te dzieci ciachac, zeby kobieta w trakcie krotkiego
                          zycia zdolala kilka razy w ciaze zajsc i urodzic.Inaczej gatunek by
                          nie przetrwal.Ale to sa stare dzieje i nie ma co do tego wracac,a
                          tym bardziej porownywac nieporównywalne, mamy szczescie zyc w
                          lepszych czasach.
                          Ale jak kto chce, to moze jak Cyganie- slub i ciaza, zanim panna w
                          ogole pelnoletnosc osiagnie.
                          • croyance Re: umarłam 16.04.09, 11:38
                            30 lat temu to nie byla taka prehistoria znowu. I nie mowimy, co
                            jest bardziej czy mniej wskazane, jednak nazywanie patologia i ciaza
                            maloletnich ciaze kobiety doroslej jest smieszne.

                            Zreszta, czy chcesz, czy nie chcesz, generalnie chodzi o to,
                            zeby 'naciachac' dzieci i umrzec, a nie o to, zeby miec swietne
                            zycie towarzyskie po 70-tce. Taka biologia.

                            A czasy dzisiaj wcale nie sa lepsze - zobacz, ile np. kobiet leczy
                            sie z nieplodnosci, poza tym wcale nie sa fajnymi czasy, gdy
                            dzieckiem trzeba zajmowac sie 25 lat, zamiast ok. 18-stu. Rosnie
                            cale pokolenie osob kompletnie niesamodzielnych i nieprzystosowanych
                            do rzeczywistosci, nie wydaje mi sie to takie fajne.
                            • lola211 Re: umarłam 16.04.09, 17:29
                              Rosnie
                              > cale pokolenie osob kompletnie niesamodzielnych i
                              nieprzystosowanych
                              > do rzeczywistosci, nie wydaje mi sie to takie fajne.

                              No tak, bo najbardziej samodzielny to jest ten, co zawodowke skonczy
                              i do fabryki na tasme pojdzie,zeby szybko rodzicow odciazyc.
                              • babcia47 Re: umarłam 16.04.09, 18:53
                                lolu nie w tym rzecz..jak w przytoczonym tu waciku o tym czy
                                pozwolić jeździć konno dziecku..18-letniemu..ja majac 12 lat
                                zaliczyłam pierwszą samodzielna jazdę pociągiem, potem jeżdziłam
                                często na daldzych i krótszych trasach..od 15-tego roku życia
                                jeździłam samodzielnie z kolezankami pod namioty (podobnie moi
                                synowie), na kolonie od 8-mego, na obozy od 14-tego roku życia,
                                pierwszą prace w wakacje podjełam mając 16 lat by miec własne
                                pieniądze..a byłam jedynaczką, jeździłam na obozy OHP, gdzie oprócz
                                wypoczynku było 6 godzin pracy dziennie..moi rodzice od kiedy
                                skonczyłam podsstawówke, w wieku 15 lat nie trzymali mnie za rączkę,
                                chodziłam na dyskoteki, prywatki, jeździłam do teatru,
                                zwiedzałam..miałam okazje sie "wyzyć"..więc majac 21 lat czułam że
                                sie wystarczajaco "wyszalałam", zaczeło mnie to nudzić i mam
                                wystarczające doświadczenia by zdecydować na załozenie rodziny i
                                maciezyństwo..wcześniej skonczyłam studium..i musiałam zacząć
                                pracować(krótko) na taśmie, bo zaczął sie pierwszy okres redukcji w
                                zakładach, a według ówczesnych przepisów miałam 3 miesiące na
                                podjecie pracy po skończeniu szkoły by nie stracic pewnych
                                przywilejów.. to później nie przeszkodziło mi pracowac w zawodzie,
                                po odchowaniu dzieci, zrobic karierę, zdobyc wysokie kwalifikacje i
                                stanowiska..a mogłam sobie na to pozwolic, bo miałam juz dzieci
                                odchowane, samodzielne..wczesne macierzyństwo to nie koniec swiata i
                                nie koniec życia, co moge powiedziec na własnym przykładzie i co
                                przytaczałam na cudzych przykładach w postach wyzej
                                • babcia47 Re: umarłam 16.04.09, 18:59
                                  ps. gdy pierwszy syn miał 2 lata, a ja byłam w ostatnim miesiącu
                                  ciąży i przede mna były jeszcze ponad dwa lata
                                  wychowawczego..zaczeliśmy budowę domu, w którym obecnie
                                  mieszkamy..mój małż jest (tylko?)2 lata starszy
                                • lola211 Re: umarłam 17.04.09, 20:07
                                  Babciu- sama mam 11 letnia jedynaczke, ktora 2 tygodniowe wyjazdy na
                                  obozy harcerskie zalicza od 7 roku zycia.Od spodnicy oderwana juz
                                  dawno.
                                  Co do samodzielnej jazdy pociagem- wybacz, ale kiedys byly inne
                                  czasy.Dzis jest niebezpieczniej i byloby przejawem braku rozsadku
                                  dzieci puszczac samopas.

                                  Co do wczesnego macierzynstwa- nie porownuj sytuacji kiedys i dzis-
                                  zwlaszcza jesli chodzi o rynek pracy i kariere.Tu nie ma porownania-
                                  zadnego.
                                  Sama bylam osoba samodzielna, pierwsza prace mialam w wieku 14 lat,
                                  a mimo to zdajac mature myslalam tylko o studiach, nie o zadnych
                                  dzieciach, kandydata na ojca potomka majc od 2 lat.I nie wynikalo to
                                  z braku dojrzalosci, tylko wrecz przeciwnie- z poczucia
                                  odpowiedzialnosci.Na wszystko jest wlasciwy czas, na rodzenie dzieci
                                  rowniez.
                      • bri Re: umarłam 15.04.09, 13:13
                        Dokładnie. Pamiętam wątek "czy pozwolić synowi uczyć się jazdy
                        konnej, coś może mu się stać". Dyskusja burzliwa, w końcu padło
                        pytanie, ile synek ma lat. I tu zonk, bo okazało się, że 18.
                        • croyance Re: umarłam 15.04.09, 13:38
                          He he, tez pamietam te dyskusje.
                • echtom Re: umarłam 14.04.09, 18:49
                  Nie, traktujemy je na zasadzie "w każdym wieku da się przeżyć" tongue_out
              • lola211 Re: umarłam 14.04.09, 19:01
                Wystarczy urodzic dajmy na to majac 27 lat.PO studiach, w pelni
                sil.Majac 10 letnie dziecko czlowiek moze z zycia korzystac- dziecko
                nie wymaga juz calodobowej opieki.w zyciu nie chcialabym miec w
                wieku 37 lat doroslego dziecka- to okropnie postarza.
                • babcia47 Re: umarłam 15.04.09, 11:09
                  w zyciu nie chcialabym miec w
                  > wieku 37 lat doroslego dziecka- to okropnie postarza.
                  ..niekonieczniesmile)) koledzy mojego syna z technikum zazdroscili mu,
                  ze ma taka fajna "siorę", która go do szkoły podrzuca swoim
                  autkiemsmile)..fakt, ze wygladałam na siostrę a towarzystwo młodego
                  człowieka sprawiało, ze mi też ujmowano lat smile)
                  • babcia47 Re: umarłam 15.04.09, 11:13
                    ps. Gdy miałam 27 lat i dzieci w wieku 5 i 3, to mogłam już
                    swobodnie z nimi zeglowac po Mazurach i jeździć gdzie nam sie
                    zamarzyło, bo chłopcy byli samodzielni i wystarczająco duzi
                    • lola211 Re: umarłam 15.04.09, 17:15
                      Mnie duzo bardziej atrakcyjna wydaje sie wizja pozeglowania wielu
                      sezonow bez balastu w postaci przychowku, a dopiero potem
                      wspolnie.Co wowczas za roznica czy ma sie 27 czy 33 lata?
                      • e_r_i_n Re: umarłam 15.04.09, 17:18
                        Tez urodziłam dziecko młodo - 2 mce przed 20 urodzinami, bedac na
                        drugim roku studiow.
                        Z perspektywy czasu sobie to chwale, bo mam spore dziecko i brak
                        pewnych dylematow.
                        Ale nie oszukujmy sie, dla 99% mlodych osob, takich ponizej 20 roku
                        zycia, ciaza to nie jest super wiadomosc.
                        Nie zgodze sie, ze to powod do 'umierania' (szczegolnie przez daleka
                        znajoma wink), ze to koniec swiata itd. Ale na pewno nie jest to miod-
                        malina.
                      • nutka07 Re: umarłam 15.04.09, 22:00
                        Podpisze sie pod tym. Pierwsze dziecko urodzilam w wieku 25lat. Teraz mysle, ze
                        moglam jeszcze troche pozeglowac bez przychowku wink
              • 18_lipcowa1 Re: umarłam 14.04.09, 19:18
                peresia napisała:

                > Ale za to mając 36 lat (super wiek!) będzie juz miała dorosłe
                > dziecko, a wiekszośc jej koleżanek będzie się zmagać z pampersami,
                > porami karmień i nieprzespanymi nocami.


                Ale za to jako nastolatka i mloda kobieta sie pobawi, pozna zycie,
                stanie sie niezalezna.
                Ja nie wiem to dzieci trzeba robic jak najszybciej zeby bylo z
                glowy? Zebym byla mloda mama i mloda babcia pozniej?
                Mi pasuje ze bede miala male dzieci jako 36 latka i jeszcze bardziej
                mi pasuje ze do 28 bylam bezdzietna i sobie pozylam.
                Poza tym pieluchy kazdy musi przejsc, potem mozna sie bawic- jak
                kogos stac na opiekunke,to na pewno starsza i pracujaca mame, a nie
                malolate.
                • peresia Re: umarłam 14.04.09, 20:25
                  Ok Lipcowa - zgadzam się, ale to sa czysto teoretyczne rozważania,
                  czasu juz nie cofnęwink

                  > Ale za to jako nastolatka i mloda kobieta sie pobawi, pozna zycie,
                  > stanie sie niezalezna.

                  Znam wiele panien do ok. 28 lat z porozpoczynanymi i nieukończonymi
                  studiami, które nie moga znaleźć pracy i żyją na garnuszku rodziców.
                  No - bawiących się naturalnie i to ze zdwojona siłą. W tym gronie
                  jest moja kuzynka do tego z mnóstwem długów. Nie ma dziecka.
                  Aaaa, i wychowana w porządnej rodzinie - rodzice wykształceni i z
                  tych bardziej robotnych, co to do wszystkiego własną pracą doszli.
                  Nie ma reguły.
                  Zresztą taka osiemnastoletnia mama bywa często bardziej
                  odpowiedzialna, niz niejedna rycząca trzydziecha. wink
                  • 18_lipcowa1 Re: umarłam 14.04.09, 20:58
                    No tak czyli idac twoim tokiem rozumowania wszystkie 28 letnie
                    singielki to te co sobie w wieku 18 lat zycia nie ulozyly slubem i
                    dzieckiem
                    Sa takie i takie przypadki.Ogolnie malo ktora 18tka o dzidzi marzy i
                    sie nie dziwie.
                    Nie dorabiajmy ideologii to zwyklej maloletniej wpadki, koniec
                    swiata to moze nie jest, ale super sprawa tez nie.
                    • przeciwcialo Re: umarłam 14.04.09, 21:01
                      No ale w Anglii uczennic w ciazy to ile chcesz. I ponoc większośc
                      chce dzidzie zeby mieć kogo kochac.
                      • ally Re: umarłam 14.04.09, 21:11
                        u nas też są takie wśród biedoty - ich motywacja jest najbardziej ok, ale...
                        słodkie dzieciątko do kochania wyrasta na ucznia, który sobie nie radzi (w domu
                        brak książek, matka słabo wykształcona, złe warunki finansowe i mieszkaniowe,
                        polska szkoła nie wyrównuje szans), do tego dochodzą inne problemy i idylla się
                        kończy.
                        • echtom Re: umarłam 14.04.09, 21:38
                          Ale to raczej nie przypadek z tego wątku.
                          • ally Re: umarłam 14.04.09, 21:56
                            podobnie jak nastoletnie matki z wielkiej brytanii, co nie? ot taka dygresja
                        • triss_merigold6 Wiesz co 14.04.09, 21:44
                          Mnie wystarczy, że popatrzę na przekrój wiekowy w muzeach, w kinach,
                          teatrach, płatnych małpich gajach czy warsztatach różnego rodzaju
                          dla przedszkolaków. A chodzimy z aktualnym i potomkiem regularnie.
                          To nie są panienki 18-19 tylko matki koło trzydziestki lub dobrze po
                          trzydziestce, często z dwójką dzieci - jedno przy cycu a drugie
                          przedszkolak.
                          Za to na blokerskich placach zabaw młodych matek w full wypasie, co
                          jedna to dłuższe tipsy i bardziej opalona.
                          • ally Re: Wiesz co 14.04.09, 21:59
                            > Za to na blokerskich placach zabaw młodych matek w full wypasie, co
                            > jedna to dłuższe tipsy i bardziej opalona.

                            i jeszcze papieros
                            • triss_merigold6 Re: Wiesz co 14.04.09, 22:02
                              I kark z piwem w ręku rozmawiający z kumplem o tunningu auta.

                              Jakos na placu zabaw na moim zamkniętym osiedlu 18-letnich matek nie
                              widać, te trzydziestoparoletnie owszem i panów tez w wieku tak 30+,
                              bawią się z dziećmi, nawet w piłkę graja bez kul czy chodzików.
                          • babcia47 Re: Wiesz co 15.04.09, 13:54
                            ..a widujesz tam "bezdzietne" jeszcze 18-19 latki? może to akurat
                            nie kwestia posiadania potomstwa a innych zainteresowań w tym
                            wieku?..i innego gustu w kwestii rozrywek, poza wyjatkami w tego
                            typu miejscach zazwyczaj mozna spotkać młodzież w stadku,
                            przyprowadzona przez nauczyciela..z własnej inicjatywy żadko
                    • echtom Re: umarłam 14.04.09, 21:41
                      Zgadzam się, że optymalny wiek na dzieci to 25-30 lat, ale IMHO z dwojga złego
                      lepiej w wieku -20 niż 40+.
                    • peresia Re: umarłam 14.04.09, 22:47
                      > No tak czyli idac twoim tokiem rozumowania wszystkie 28 letnie
                      > singielki to te co sobie w wieku 18 lat zycia nie ulozyly slubem i
                      > dzieckiem

                      A gdzie napisałam, że wszystkie?
                      Teraz Ty dorabiasz ideologie do moich wypowiedzi tongue_out) wink

                      koniec
                      > swiata to moze nie jest, ale super sprawa tez nie.
                      >

                      Otóż to.
                      Ale to autorka wątku zrobiła raban i prawie poczuła się umarta z
                      powodu ciąży jakiejś osiemnastki. Jakby było z czego... wink
            • mama_kotula Re: umarłam 14.04.09, 17:50
              nolus napisała:
              > bo w wieku 18 lat powinny na nią czekać fajne studia,zabawa, poznawanie nowych ludzi,a nie pieluchy i nieprzespane noce.


              No ale to wiadomo powszechnie, że taka powinna być teoretycznie kolej rzeczy. I nie sądzę, aby to był aż taki powód do podniecania się.
              • croyance Re: umarłam 14.04.09, 22:53
                Wcale nie uwazam, ze teoretycznie jest to wlasciwa kolej rzeczy. Nie
                wszyscy musza miec wyzsze wyksztalcenie, nie wszyscy musza isc na
                studia, a wiek do rodzenia tak samo dobry, jak i kazdy inny,
                • mama_kotula Re: umarłam 14.04.09, 22:56
                  Ok, jest to pożądana przez sporą część społeczeństwa kolej rzeczy. Może być?
                  Możesz Croyance zawsze powiedzieć, że jesteś w tej drugiej części.

                  Natomiast nadal nie uważam, aby to był temat do niezdrowego podniecania się.
                  • croyance Re: umarłam 15.04.09, 10:19
                    Aha smile

                    Temat watku w ogole idiotyczny. Dorosli ludzie, zakochani, zadnej
                    tragedii nie ma, a Autorka panikuje, jakby nie wiadomo jaka krzywda
                    sie jej stala.
            • echtom Re: umarłam 14.04.09, 18:47
              Może już się wyszalała w gimnazjum i liceum - dzisiejsza młodzież wcześnie zaczyna smile
            • naminutke Re: umarłam 14.04.09, 20:02
              > bo w wieku 18 lat powinny na nią czekać fajne studia,zabawa,
              poznawanie nowych
              > ludzi,a nie pieluchy i nieprzespane noce.

              Kochana...gdybym to ja mogle te nieprzespane noce przezyc w wieku
              18-stu a nie 30-stu lat...Teraz dopiero bym sobie poszalala a
              szykuja mi sie pieluchy! A ta dziewczyna bedzie miala w moim wieku
              odchowane dzieciaki/dzieciaka i dojrzalosc, ktory ze zdwojona pasja
              pozwoli jej korzystac z uciech zycia smile
    • be_em Re: umarłam 14.04.09, 16:52
      moja koleżanka z liceum wpadła jak miała 18 latsmile wzorowa uczennicasmile i co? i
      urodziła, zdała maturę na piątkach, poszła na studia, była najlepsza a dziś jest
      doktorem filologiismile nadmieniam, że z ojcem dziecka stanowią zgodne, trwałe
      małżeństwosmile więc...reguły nie masmile
    • fajka7 Re: umarłam 14.04.09, 16:55
      rzeczywiscie - nie kryjesz zbytnio radosci
      • alesio23 Re: umarłam 14.04.09, 17:22
        też urodziłam dziecko mając lat 18.
        spoczywaj w (s)pokoju.
      • nolus Re: umarłam 14.04.09, 17:29
        no tak, zaraz wspólnie dojdziemy do wniosku, że ciąża w wieku 18 lat ma mnóstwo
        plusów.

        wolałabym narzekać na nieprzespane przez dziecko noce w wieku lat 29 a nie 18.
        jakoś "dziwnym" trafem większość ludzi w tym wieku nie myśli o potomstwie, ale o
        zabawie,poznawaniu nowych ludzi, trochę beztroskim życia. straconej młodości nic
        nie wynagrodzi.
        • yenna_m Re: umarłam 14.04.09, 17:32
          jak ktos jest du.powaty to i jako mlody czlowiek ani sie nie pobawi, ani nie
          pozyje beztrosko

          mysle, ze jesli stalo sie jak sie stalo - to trudno i wlasnie trzeba szukac
          pozytywow sytuacji (bo kazdy kij ma dwa konce) zamiast dolowac dziewczyne
          • alesio23 Re: umarłam 14.04.09, 17:34
            nie czuje żebym straciła młodosć. mam teraz mnóstwo pomysłow na
            zabawę z dzieciakiem a wstawanie w nocy było pewnie mniej uciazliwe
            niz dla trzydziestolatki.
            • yenna_m Re: umarłam 14.04.09, 17:36
              a pewnie

              do wychowania dzieci to trza miec swietna kondycje fizyczna smile
              po 30-tce to raczej sie ma gorsza niz lepsza wink
            • lola211 Re: umarłam 14.04.09, 18:58
              Tak, z pewnosci, bo 30 latce to juz strzyka w stawach.
              Ja rozumiem, ze koniecznie chcesz sobie zracjonalizowac swoje
              zyciowe decyzje, ale nie przesadzaj, naprawde.
            • 18_lipcowa1 Re: umarłam 14.04.09, 19:20
              alesio23 napisała:

              > nie czuje żebym straciła młodosć. mam teraz mnóstwo pomysłow na
              > zabawę z dzieciakiem a wstawanie w nocy było pewnie mniej
              uciazliwe
              > niz dla trzydziestolatki.


              haha wolne zarty. Mi sie teraz lepiej wstaje, mniej potrzebuje snu
              niz jako malolata.
        • przeciwcialo Re: umarłam 14.04.09, 17:43
          Ciąża w wieku 18 lat ma jak dla mnie więcej plusów niz ciąża po 40.
          • dlania Mam koelżanke 14.04.09, 17:48
            która powiła dziecie w klasie maturalnej. W wieku 32 lat ma doktorat, świetne
            dochody, dom na ukończeniu i 3 ksiązki opublikowane. W niczym jej dziecko nie
            przeszkodziło - wręcz przeciwnie, dodawało pałera myślenie podobne do tego,
            które reprezentuje autorka wątkuwink
            • epistilbit Re: Mam koelżanke 14.04.09, 18:38
              Dlania spytaj jej jak to zrobiła big_grin
              bez złośliwości.
              • dlania Re: Mam koelżanke 14.04.09, 18:43
                Ja wiem, jak to zrobiła, a przynajmniej wiem co twierdzi na ten temat: zacisnąc
                zęby i do przoduwink I po trupach tez.
            • w_miare_normalna Re: Mam koelżanke 14.04.09, 18:48
              Wnuczka ojczyma mojego K. jest w 4 miesiącu,skończy 14 lat w
              grudniu.Ale to już jest patologia ..
              • alesio23 Re: Mam koelżanke 14.04.09, 18:49
                no.
          • lola211 Re: umarłam 14.04.09, 19:06
            Akurat bylam z wizyta u ciotki, ktora ma 2 dorosle corki.Urodzila je
            po 40-tce.Bardzo bym chciala, aby moja córka byla tak fajna,
            otwarta, rozsadna i madra jak owe dziewczyny.I by udalo mi sie miec
            z nia tak fantastyczny kontakt, jak one maja ze swoimi rodzicami.
            Malo ktora mloda matka mozze pochwalic sie takimi osiagnieciami na
            tym polu.
            • echtom Re: umarłam 14.04.09, 19:30
              Moi rodzice mieli 38 i 49 lat i mimo całego szacunku i wdzięczności dla nich
              układ odbieram jako ..ujowy.
              • 18_lipcowa1 Re: umarłam 14.04.09, 19:34
                echtom napisała:

                > Moi rodzice mieli 38 i 49 lat i mimo całego szacunku i
                wdzięczności dla nich
                > układ odbieram jako ..ujowy.
                >

                Nie przesadzajmy w druga strone.
                Piszemy o ciazach malolaty, a ciazach kobiet po studiach , z praca
                czyli ok 30tki.
                No jak to czytam to powinnam sie czuc jak dinozaur, z totalnie
                kiepska kondycja fizyczna, niemoznoscia wstawania w nocy i w ogole
                no nic tylko sie pociac, bo nie bede miala drugiej mlodosci....
                • ally Re: umarłam 14.04.09, 19:38
                  lepsza "pierwsza" młodość, a nie jakieś popłuczyny smile
              • lola211 Re: umarłam 14.04.09, 20:10
                Bo tacy po prostu byli.Sadzisz, ze gdybys sie urodzila 10 lat
                wczesniej byloby inaczej? Jednakze w wieku 18 lat jest duzo wieksza
                szansa na decyzje glupie i nieodpowiedzialne niz w wieku dojrzałym.
                • echtom Re: umarłam 14.04.09, 20:44
                  Gdybym się urodziła 10 lat wcześniej, miałabym dorosłe dzieci, zanim rodzice
                  zaczęli wymagać opieki. To dla mnie jeden z poważniejszych argumentów przeciw.
                  • lola211 Re: umarłam 14.04.09, 21:49
                    Ja nie widze problemu powiem szczerze, bo starszych osob w mojej
                    rodzinie dostatek,sa samodzielni, moze dlatego.Nie wiazalabym
                    jednego z drugim nijak.
    • 18_lipcowa1 Re: umarłam 14.04.09, 18:06
      heh rok temu mialam podobna sytuacje dosc blisko
      panna lat 18 zaszla z malarzem ktory malowal jej klatke schodowa,
      mama dowiedziala sie na 3 tyg przed porodem ,ze corka w ciazy
      jest....
      a tez zamozna i porzadna rodzina niby
      • amilos Re: umarłam 14.04.09, 18:18
        moja teściowa mawia: Tragedia to jest jak człowiek umiera, a nie ma się urodzić.
        I dziewczyna wcale nie musi mieć przez to zmarnowanego życia, u mnie uczennica
        zaszła w wieku 16 lat, i skończyła szkołę, miała więcej motywacji do nauki niż
        inne koleżanki.
        • echtom Re: umarłam 14.04.09, 18:40
          > moja teściowa mawia: Tragedia to jest jak człowiek umiera, a nie ma się urodzić

          Swięte słowa. Masz mądrą teściową smile
    • ida771 przynajmniej 14.04.09, 18:52
      ten głupi wiek wykorzysta na coś pożytecznego.
      • ally Re: przynajmniej 14.04.09, 18:56
        i nie zmarnuje go np. na naukę? wink
        • emilly4 beznadzieja! 14.04.09, 19:08
          Ta dziewczyna ma 18 lat-nie 13! Jest pelnoletnia, jej partner rowniez, nie widze
          zadnego problemu.
          • 18_lipcowa1 Re: beznadzieja! 14.04.09, 19:21
            emilly4 napisała:

            > Ta dziewczyna ma 18 lat-nie 13! Jest pelnoletnia, jej partner
            rowniez, nie widz
            > e
            > zadnego problemu.

            Pelnoletnia nie znaczy dorosla.
      • kali_pso No teraz to ja umarłam;) n/t 14.04.09, 19:47

    • xxe-lka Re: umarłam 14.04.09, 19:31
      kurcze a to tylko patologie w młodociane ciążę zachodzą?
      sama mam koleżankę która urodziła syna w wieku niecałych 17 lat -
      dziewczyna z tzw "dobrego domu" rodzice wykształceni, prkatykujący
      katolicy, Aśka była zresztą w liceum katolickim jak zaciążyła
      I co? Szkołę musiała zmienic, ale poszła do dobrego ogólniaka,
      urodziła syna, wyszła za mąż, dostała się na architekturę -
      skończyła w terminie. Po drodze urodziła jeszcze córeczkę, związek
      wprawdzie się rozpadł, teraz jest związana z kimś innym, ma świetną
      pracę w swoim zawodzie. Mieszka w Norwegii
      Stracona mlodość? Niekoniecznie, zalezy od podejścia samej
      zainteresowanej, ojca dziecka i ich rodziców. Na pewno bardziej
      skomplikowana młodość, ale chyba nie ma co robić ze sprawy jakiejś
      niezdrowej sensacji
    • anorektycznazdzira Re: umarłam 14.04.09, 19:36
      nie histeryzuj.
    • triss_merigold6 Re: umarłam 14.04.09, 19:37
      Ot niefart. Skoro się pochwalili to znaczy, że ciąża nie do
      dyskretnej kasacji w pierwszych paru tygodniach.
      Serdeczne wyrazy współczucia rodzicom panny.
      IMO stracona młodość + perspektywa obciążenia rodziców kosztami
      utrzymania wnuka przez pierwszych parę lat.
      • kali_pso Ja im współczuję jeszcze z innego powodu... 14.04.09, 19:46


        ..a mianowicie z powodu wszechobecnych ciekawskich spojrzeń,
        pseudotroskliwych komentarzy otoczenia i złośliwostek płynących z
        cichej satysfakcji, że oto i takim, co to mają prawie wszystko, los
        spłatał figla.
        Już tam pewnie jedna z drugą przypomniały sobie, jak to X-ńska nosa
        zadzierała u fryzjera, X-ński nie chciał pożyczyć piły tarczowej
        Zdziśkowi, bo mu zepsuje a X-ńskich córka jakoś tak mało uprzejmie
        mówiła zawsze dzień dobry i proszę co im się przydarzyło, sąsiadko,
        prawda?winkP
    • michalinka75 tez mi coś... 14.04.09, 19:41
      Miałam 18 lat jak urodziłam pierwszego syna. Nikt mi nie pomagał i nie miałam zamoznych rodziców. Żyję, mam się dobrze i studia tez własnie konczę...
    • artemisia_gentileschi Re: umarłam 14.04.09, 19:57
      Ale sobie sensacje znalazlas, jejku jejkuuncertain Pozwolisz, ze sami
      zainteresowani ocenia, czy to dla nich tragedia, czy wrecz
      przeciwnie.
      A te uwagi nt "swietlanej przyszlosci" sa zwyczajnie wredne.
    • gandzia4 Re: umarłam 14.04.09, 20:04
      Nolus nie umieraj, bo nie ma do tego powodu. Ja tez byłam spokojną dziewczyną,
      dość dobrze uczącą się, raczej z nie patologicznej rodziny (nikt w mamrze nie
      siedział), nie sprawiałam problemów wychowawczych i moją najstarszą córkę
      urodziłam mając lat dokładnie 18, zgorszę cię jeszcze bardziej myśmy się o nią
      starali, była zaplanowana jak najbardziejtongue_out Z jej ojcem mam jeszcze trójkę
      dzieci i w tym roku w czerwcu będzie 19 rocznica naszego ślubu no taka z nas
      patologia, bo kto normalny w dzisiejszych czasach nie ma rozwodu na konciewink
      Acha szkołę średnią skończyłam, mamy własne mieszkanie, żyjemy sobie całkiem
      fajnie, od samego początku na własny rachunek a nasza pierworodna jest studentką
      pierwszego roku, więc na patologie jej nie wychowaliśmy, pomimo że byliśmy
      gó...arze.
      Naprawdę nie gorsz się bo nie ma czym i podejrzewam, że dziewczyna dziecko
      lepiej wychowa niż niejedna nadwrażliwa mamuśka która postarała się o pierwsze
      dziecko dopiero bliżej 40 (przepraszam za uogólnienie ale na 5 kobiet które
      później zostały matkami tylko jedna zachowuje się normalnie, jkednak nie
      twierdzę że wszystkie tak mająbig_grin)
      • ally Re: umarłam 14.04.09, 20:18
        wiesz, 20 lat temu żyło się jednak trochę inaczej, np. studia kończyli nieliczni
        (dziś to w zasadzie wymóg), wcześniej rodzono pierwsze dziecko itd. takie
        porównywanie jest bez sensu.
        • gandzia4 Ally ale ja jeszcze zyję..... 14.04.09, 21:33
          i żeby dopełnić obrazu to młodsze dzieciaki powiłam po 30 najmłodsza córa ma 1
          rok (tak wiem dlatego jaka jest różnica być młodą matką a matką bliżej 40tongue_out),
          więc mi nie chrzań jak żyje się teraz, bo mam świadomość tego ile co kosztuje,
          jakie wymagania mają pracodawcy, mam też pojęcie że bez wyższego ani rusz, bo
          ŻYJĘ JESZCZE DO TEGO TU, więc raczej twój komentarz do mojego wpisu jest bez sensu.
          • ally Re: Ally ale ja jeszcze zyję..... 14.04.09, 22:00
            dżizas, widzę, że żyjesz wink ale nie masz już 18 lat wink
            • gandzia4 Re: Ally ale ja jeszcze zyję..... 14.04.09, 22:05
              No i dlatego że jestem matką bandy małolatów tuż przed 40, zarwane noce mi nerwy
              nadszarpnęły, trza się było cholerka na kolejne dzieciaki decydować zaraz po
              pierworodnej, a nie zwlekać z tematem rozmnażania do wieku podeszłegobig_grin
            • triss_merigold6 Re: Ally ale ja jeszcze zyję..... 14.04.09, 22:07
              No jakby mi odpukać synuś powiedział, że w wieku 18 lat nie wpadę
              zaliczyli tylko ZAPLANOWALI ciążę to bym łeb urwała. Panience co ma
              takie parcie na dzidzi też. Wała by było a nie pomoc finansowa i
              organizacyjna mamusi.
              • gandzia4 Triss 14.04.09, 22:13
                Myśmy mieli wała a nie pomoc finansową i nawet na nią nie liczyliśmy. To była
                nasza decyzja o założeniu rodziny więc i nasze zmartwienie było by się utrzymać,
                jak dla mnie to oczywiste, było i jest.
                • triss_merigold6 Re: Triss 14.04.09, 22:18
                  To cudownie. Niemniej będę się upierać, że 18-latka z rodziny w
                  której panuje miła, nietoksyczna atmosfera, będzie miała inne
                  potrzeby niż rozród w wieku 18 lat.
    • inguszetia_2006 Re: umarłam 14.04.09, 20:05
      Witam,
      Nie umieraj.
      Dziewczyna z zamożnego domu, więc po porodzie pieniądze na wszystko
      się znajdą. Będzie opiekunka do dziecka i korepetycje dla mamy;-D
      I będzie ukochany i wypieszczony wnuczek.
      Nie ma tragedii.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • e_r_i_n Re: umarłam 14.04.09, 20:40
        A moze mamie niepotrzebne korepetycje? smile
        • przeciwcialo Re: umarłam 14.04.09, 20:44
          Znam lekarke która jako uczennica klasy maturalnej urodziła dziecko,
          zdała maturę, dostała sie na medycyne, skończyła ją w terminie.
          Tatus dziecka skończył Politechnike. Potem mieli jeszcze 2 dzieci.
          Dziecko wychowywali w akademiku. Jakos ani jemu ani jej nie
          pokrzyzowalo za bardzo planów.
    • karra-mia Re: umarłam 14.04.09, 20:08
      nie rozumiem? 18latka to pełnoletni człowiek, czasem mądrzejszy niż
      30latek, więc czemu takie oburzenie, na co umierasz? Moja mama tez z
      dobrego domu, też inteligentna i tez zaszła w ciążę ze mną, jak
      miała 18 lat i proszę ani ona się nie stoczyła, a i ja wyrosłam na
      człowieka.
      • nolus Re: umarłam 14.04.09, 21:45
        ciąża do kasacji niet- jest w 7. miesiącu. a co do wyszalenia-to młoda szalała
        już od 14/15 roku życia- imprezy na okrągło, bywanie w klubach, do których wstęp
        miała tylko dzięki znajomym(bo przeciez normalnie nikt by nie wpuścił tam
        dziecka).no i wszyscy znajomi starsi 5, nawet 8 lat.
        • triss_merigold6 Re: umarłam 14.04.09, 21:57
          Czyli biedna zaniedbana wychowawczo dziewczynka, która niczym się
          nie różni od puszczanych samopas panienek z patologii.
        • raczek47 Re: umarłam 14.04.09, 21:57
          osobiście znam kilkadziesiąt dziewczyn, które zostały matkami w
          wieku 16-18 lat.Jakoś nie umarłam do tej pory.
          • triss_merigold6 Re: umarłam 14.04.09, 22:03
            Też obracasz sie w patologicznym środowisku? Współczuję, to dośc
            traumatyczne.
    • figrut Re: umarłam 14.04.09, 21:58
      Ciąża osiemnastolatki to taka tragedia ??
      Z córką zaszłam w ciążę jak miałam 18 lat i jako tragedii tego nie odbieram. Mam
      też synów rodzonych po trzydziestce i muszę powiedzieć, że każdy wiek na ciążę
      ma swoje plusy i minusy. Miałam większą motywację do nauki. Zamiast imprezować,
      ja musiałam dorosnąć i myśleć, jak nam byt zapewnić. Miałam więcej energii,
      łatwiej znosiłam nie przespane noce, pamiętałam doskonale swoje czasy
      dzieciństwa, swój tok myślenia i łatwiej było i jest mi się z córką dogadać.
      Minusem było to, że o dyskotekach bez ograniczeń mogłam sobie tylko pomarzyć, o
      wypadach pod namiot bez przygotowania też.
      Po trzydziestce - człowiek ma głęboko w d... opinie innych na temat wychowania,
      pielęgnacji itp., nie mota się czy dobrze, czy też źle robi. Nie można niestety
      zrobić wypadu na grilla, pod namiot (czyli to samo, co w wieku lat 19 kiedy się
      urodzi). Nie pamięta się już tak jasno swojego dzieciństwa, dzień po zarwanej
      nocce to dzień zombie. Sporo plusów i minusów w każdym wieku, ale tragedią bym
      tego nie nazwała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka