Dodaj do ulubionych

obrażona teściowa

17.04.09, 17:35
są u mnie w odwiedzinach teściowie. teściowa to raczej fajna
kobitka, pomocna i sympatyczna, ale...wczoraj ośmieliłam się zwrócić
jej uwagę, żeby nie męczyła ciągle dzieci o zakładanie kapci.
powiedziałam to spokojnie, bez podniesionego głosu i uzasadniłam, że
tak zalecają ortopedzi, że stopy lepiej się wtedy kształtują, itp.
na to ona odp., żebym się nie wysilała, bo ona i tak wie swoje, że w
takim razie to może się wogóle do dzieci nie dotykać i że to moje
zachowanie daje jej dużo do myślenia odnośnie mnie i naszego
ewentualnego wspólnego zamieszkania (są plany, że zajmiemy piętro
ich domu). po czym się obraziła i wyszła. próbowałam z nią jeszcze
później porozmawiać, powiedziałam, że musimy się nauczyć rozmawiać
też o trudnych sprawach i że nie chciałam jej zrobić na złość, tylko
bardzo drażniło mnie jej postępowanie. na to ona nawet się nie
odezwała. i tak od wczoraj się nie odzywa, siedzi tylko i ogląda
tv. mnie traktuje jak powietrze... przed chwilą pytała teścia o cenę
przebukowania biletów...i co ja mam zrobić? dodam, że od czasu ich
przyjazdu zniosłam już mnóstwo uwag na temat mojego wyglądu,
gotowania i wychowywania dzieci. wiele rzeczy przemilczałam, a gdy
raz ośmieliłam się coś powiedzieć uraza taka, jakbym jej matkę
zabiła. powiedzcie, czy ja już nie mam prawa nic powiedzieć
teściowej w sparwie swoich dzieci, czy to ona jest przwrażliwiona?
Obserwuj wątek
    • kol.3 Re: obrażona teściowa 17.04.09, 17:41
      Niech jedzie wcześniej jak chce. Nie wiem po co planujecie wspólne
      zamieszkanie z rodzicami, skoro ona już teraz przyjeżdża i szrogesi
      się jak u siebie. Potem będzie tylko gorzej. To samobójstwo.
    • madame_edith Re: obrażona teściowa 17.04.09, 17:46
      Łomatko, weź Ty się dziewczyno dobrze zastanów czy chcesz tego jej focha znosić
      na codzień. Ja bym już chyba wolała w kawalerce mieszkać...
    • liwilla1 Re: obrażona teściowa 17.04.09, 17:47
      opierajac swoja opinię na Twoim poscie odnosze wrazenie, ze tesciowa przesadza.
      masz prawo nie chciec aby dzieci nosily cholerne kapcie. moje tez nie beda. moi
      tesciowie tez cos przebakuja, ze MUSZE starszemu buty ortopedyczne kupic a nie
      zwykle tenisowki, ktore ma, bo te usztywniane sa zdrowsze dla stop. zazwyczaj
      dziekuje za rade i mowie, ze moj pediatra jest innego zdania, ale na pewno
      poszperam po necie i dowiem sie wiecej.
      moze dalas sie poniesc nerwom bardziej niz Ci sie to zdawalo? nieladnie ze
      strony matki twojego meza, ze nie przyjela wyciagnietej dloni, tylko dalej stroi
      focha. o takie G...
    • triss_merigold6 Re: obrażona teściowa 17.04.09, 17:49
      Może rozważ jeszcze raz te plany zajęcia piętra w ich domu? Bo IMO
      to kanał nawet gdyby teściowa była wcieleniem Buddy.
      • monika19782 Re: obrażona teściowa 17.04.09, 18:01
        Jeżeli ona obraża sie o taką pierdę to co będzie jeżeli pojawią się
        jakieś prawdziwe problemy w których będzie różnica zdań, u mnie
        ciągle wojna o kapcie z moją mamą każda uparcie przy swoim zdaniu
        ale nikomu by nie przyszło do głowy aby strzelić z tego powodu
        focha, powiedz jej że w tym wypadku ty również zastanawiasz sie nad
        sensem wspólnego mieszkania bo życie w takiej atmosferze nawet
        jeżeli miałoby być wygodniejsze może być na dłuższą metę nie do
        zniesienia, gdy będziesz mieszkała u niej w domu ona wręcz będzie
        wymagała od ciebie posłuszeństwa, zastanów się nad tym.
    • anorektycznazdzira Re: obrażona teściowa 17.04.09, 18:05
      Hehehe, ciekawe czy tm razem też będzie jazda po dziewczynie, że
      gdyby sie postarała być uprzejma i odpuszczać rzeczy właściwe do
      odpusczenia, to by miała sielankowe układy z teściową. A tak to
      sama jest sobie winna
      smile))

      Droga Autorko, ja to bym przede wszystkim zweryfikowała naiwne
      plany zamieszkania z teściami. ODRADZAM.
      Kilka (naście?) razy w roku będziesz w stanie uśmiechać się dla
      dobra sprawy i grzecznie odpowiadać na zaczepki. X razy dziennie-
      nie.
    • burza4 Re: obrażona teściowa 17.04.09, 18:08
      sama stawiasz się na pozycji karconego dziecka i dziwisz się że
      teściowa tobą pomiata? latasz w kółko, zabiegasz o jej akceptację
      swoich decyzji rodzicielskich? usprawiedliwiasz się przed nią,
      płaszczysz, tłumaczysz coś, co nie powinno podlegać dyskusjom.
      Teściowa zachowuje się jak nadęta ropucha - a ty niedługo zaczniesz
      przepraszać że żyjesz.

      jesteś idealnym materiałem na wiecznie gnojoną synową. Wspólne
      mieszkanie? świeeeetnyyyy pomysł, ciekawe czyj?
    • mruwa9 jak wyzej 17.04.09, 18:09
      masz malutka probke, co Ci sie szykuje po ewentualnym wspolnym
      zamieszkaniu u tesciow. Dla wlasnego dobra, dla wlasnego zdrowia
      psychicznego i dla dobra Twojej rodziny i malzenstwa jak najszybciej
      zapomnij o takiej opcji!
      • alajna2 Re: jak wyzej 17.04.09, 18:15
        Ty jesteś matką swoich dzieci-Ty decydujesz.
        Ona moze Ci sugerować, że cos robisz nie tak. Nie trzeba się
        tłumaczyć ze swojej wizji wychowania dzieci bez papci, bo
        konsekwencje tego wychowania i tak Ty poniesiesz.
        Jak się o takie pierd...ły obraża, to odradzam wspólne zamieszkanie,
        zawsze bedzie wiedziała lepiej.
        • kiraout Re: jak wyzej 17.04.09, 18:22
          Ja bym sobie na spokojnie przygotowała specjalną gadkę na wypadek wcześniejszego
          wyjazdu, albo komentarza o wcześniejszym wyjeździe, jeśli rzeczywiście zamierzają.
          Powiedziałabym to głośno, przy całej rodzinie i przy dzieciach. Nic złośliwego,
          raczej to, jak jest Ci przykro i dziwisz się, jak mogło Twoje zdanie tak bardzo
          wyprowadzić teściową z równowagi. Powiedz, że ją szanujesz, ale swoje zdanie
          wypada mieć, coś w tym rodzaju. I palnij mowę, tylko bez nerwów i nie daj się
          sprowokować do dalszej dyskusji. Ja bym powiedziała i poszła do innego pokoju.
          Niech przegryzają rzecz bez Ciebie.
          No i faktycznie, jak mówią dziewczyny, sto razy zastanowiłabym się, zanim
          zamieszkałabym razem z babonem.
    • anmoko Re: obrażona teściowa 17.04.09, 18:27
      Kochana, Twoje dzieci - Ty za nie odpowiadasz i nikomu nikomu z
      metod wychowawczych nie musisz sie tlumaczyc!
      A co maz na takie zachowanie mamusi? Bo jak na razie to widze, ze
      mamusia sie szarogesi bo nie czuje obecnosci gospodarza domubig_grin
    • elza78 Re: obrażona teściowa 17.04.09, 18:41
      > daje jej dużo do myślenia odnośnie mnie i naszego
      > ewentualnego wspólnego zamieszkania (są plany, że zajmiemy piętro
      > ich domu).

      dla twojego dobra - zrezygnuj z tych planow serio radze smile
    • dzika41 Re: obrażona teściowa 17.04.09, 18:47
      > przebukowania biletów...i co ja mam zrobić?

      Puść Kobietę wolno i dokładnie drzwi za nią zamknij!!!!
      I Boże broń Cię przed zamieszkaniem z nią pod jednym dachem!
      wink

      Jeśli jest tak jak piszesz to szanowna teściowa wygląda na osobę despotyczną i
      nieznoszącą sprzeciwu i narzucającą swoje zdanie.
      Jak dla mnie, niemożliwe jest życie z takim kimś pod jednym dachem przy
      jednoczesnym zachowaniu względnego zdrowia psychicznego....
    • kali_pso Re: obrażona teściowa 17.04.09, 18:50


      że w
      takim razie to może się wogóle do dzieci nie dotykać i że to moje
      zachowanie daje jej dużo do myślenia odnośnie mnie i naszego
      ewentualnego wspólnego zamieszkania (są plany, że zajmiemy piętro
      ich domu).




      Przede wszystkim to Tobie jej zachowanie powinno dać do myśleniawink
    • deodyma Re: obrażona teściowa 17.04.09, 19:37
      dletego jesli jest tylko taka mozliwosc, to mieszkac tylko na swoim,
      nie u zadnych rodzicow ani tesciow.
      jakis czas temu tesciowa usilowala przekabacic mojego meza na to,
      zebysmy sprzedali mieszkanie i sprowadzili sie do niej, ale ja sie
      na to nie zgodzilam.
      mieszkamy sami we wlasnej chalupie i mielibysmy sprzedac swoje
      miesazkanie a sprowadzic sie na kupe do tesciow i mieszkac we trojke
      w jednym pokoju???
      dziekuje bardzo za taka przyjemnosc.
      wystarczy, ze widze tesciowa raz na 2-5 lat i widze, jakie kobieta
      glupoty wygaduje.
      wystarczy nam to, co wygaduje odnosnie naszego dziecka a widziala je
      dobry rok temu.
      mieszkanie z tesciami badz rodzicami to samobojstwo, poniewaz
      predzej czy pozniej zaczna sie niesnaski.
    • 18_lipcowa1 Re: obrażona teściowa 17.04.09, 19:53
      (są plany, że zajmiemy piętro
      > ich domu).



      i wtedy zacznie sie tragedia gorsza niz tragedia Titanica
    • mmda4o Re: obrażona teściowa 17.04.09, 20:02
      "teściowa to raczej fajna
      kobitka, pomocna i sympatyczna, ale"

      Była pomocna i sympatyczna,bo nigdy nie słyszała od Ciebie głosu sprzeciwu.Przy
      byle kapciach okazało się jaka jest naprawdę.
      Śmiem twierdzić,że na własnym gruncie,kiedy w prozie życia spadnie maska,nie
      będziesz mogła mrugnąć bez zapytania jej o zgodę,a w twoich wypowiedziach czy
      luźnej rozmowie będzie dopatrywać się złośliwości pod jej adresem. Koleżanko...
      z daleka od tej kobiety!!!

    • tornadooo Re: obrażona teściowa 17.04.09, 20:04
      Pogięło Cię, że chcesz zamieszkać z teściową??
    • izazdo bledy taktyczne 17.04.09, 20:49
      > wczoraj ośmieliłam się zwrócić
      > jej uwagę, żeby nie męczyła ciągle dzieci o zakładanie kapci.

      zwracanie uwagi osobie starszej o pokolenie nie jest najlepszym pomyslem.
      Zamiast mowic, zeby czegos nie robila lepiej jest powiedziec TYLKO zdanie
      neutralne, np. "Pediatra zalecił im chodzenie bez kapci" (swoja droga, po co im
      kapcie, skoro chodza boso, dzieci chodzace bez kapci, podczas gdy kapcie leza w
      przedpokoju sprawia wrazenie, ze nie mozesz od nich wyegzekwowac ich noszenia).
      Nikt nie lubi być pouczany, zwlaszcza przez kogos duzo mlodszego (nawet jesli
      ten ma racje).


      > powiedziałam to spokojnie, bez podniesionego głosu i uzasadniłam, że
      > tak zalecają ortopedzi, że stopy lepiej się wtedy kształtują, itp


      nawet jesli mowisz spokojnym tonem, ale uzywajac zadrażniających sformułowań
      możesz rozjuszyć osobę, ktora jest czuła na punkcie wlasnej wiedzy i doswiadczenia

      > próbowałam z nią jeszcze
      > później porozmawiać, powiedziałam, że musimy się nauczyć rozmawiać
      > też o trudnych sprawach i że nie chciałam jej zrobić na złość, tylko
      > bardzo drażniło mnie jej postępowanie.


      Generalnie komunikaty "ja" ("czuje sie... kiedy ty.... poniewaz...") to bardzo
      uzyteczne narzedzie w konflikcie, ale zostaw je dla relacji partnerskich.
      Tesciowa to nie kolezanka i mowienie ze cos Cie w niej denerwuje to zly pomysl,
      bo odbierze to jako atak na siebie. Demokracja demokracją, wszyscy obywatele są
      równi, ale protokół dyplomatyczny obowiązuje. I lepiej go przestrzegac, jesli
      nie chce sie wywolac wojny albo zerwania stosunkow.

      tyle Twoich bledow. A ze tesciowa jest obrażalska i fąfiasta to inna sprawa.
      Gafa czy niezręcznośc może sie zdarzyc kazdemu i nalezy z tym przejsc do
      porzadku dziennego, a nie odstawiać teatr. W zwiazku z powyzszym odradzam
      zamieszkanie z taka osoba, bo przy najlepszych checiach obu stron moga sie
      zdarzac konflikty i trzeba umiec jakos z nich wybrnac, a skoro ona ma tak trudny
      charakter, to ciezko z tym bedzie.
      • umasumak Tak poza wszystkim 19.04.09, 17:36
        to sie zastanawiam nad tymi ortopedami, bo mi z kolei ortopeda powiedział, że
        dziecko nie powinno chodzić na bosaka po twardych powierzchniach, a jedynie po
        bardzo "puchatych" dywanach lub trawie.
        • jerzy_nka Re: Tak poza wszystkim 19.04.09, 18:29
          obuwie powinno mieć amortyzację -tenisówki np. są be. Do 3-go roku owszem -
          najlepiej w skarpetkach.
    • gku25 Re: obrażona teściowa 17.04.09, 20:58
      dodam, że od czasu ich
      przyjazdu zniosłam już mnóstwo uwag na temat mojego wyglądu,
      gotowania i wychowywania dzieci. wiele rzeczy przemilczałam, a gdy
      raz ośmieliłam się coś powiedzieć uraza taka, jakbym jej matkę
      zabiła. powiedzcie, czy ja już nie mam prawa nic powiedzieć
      teściowej w sparwie swoich dzieci, czy to ona jest przwrażliwiona

      Dalej uważasz, że jest miła, sympatyczna i pomocna?
    • aurita Re: obrażona teściowa 17.04.09, 21:25
      marina_l napisała:

      (są plany, że zajmiemy piętro ich domu).


      chyba Cie porabalo?!?!??! zapomnij chyba ze jestes masochistka.
      Zachowanie tesciowej juz jest ponizej krytyki
    • anika772 Re: obrażona teściowa 18.04.09, 00:16
      Powiem Ci tylko jedno- zróbcie wszystko żeby mieszkać ODDZIELNIE.
      • ala_bama1 Re: obrażona teściowa 18.04.09, 08:45
        Wbijesz sobie gwóźdź do trumny jeżeli zamieszkasz z teściową. Jeżeli teraz tak
        sobie pozwala można sobie wyobrazić co było by potem. Masz próbke wiec
        wyciągnij wnioski
    • cas_sie Re: obrażona teściowa 19.04.09, 16:09
      Może ja troche pochopnie interpretuję ale wydaje mi sie , ze Twojej tesciowej
      chodzi o to żebyście jednak u niej nie zamieszkali ,tylko nie mówi wprost ale
      doprowadza do tego zeby mogła sie np. obrazić.Zastanów sie - czy chciałabys
      miec takie sytuacje na codzień? A może po prostu fochy stroiła?
      • toniesamowite Re: obrażona teściowa 19.04.09, 20:25
        nigdy bym nie zamieszkala z tesciami,czy swoimi rodzicami-w ogole
        mieszkanie na kupie to porazka.Konflikty gwarantowane, nie czujesz
        sie jak u siebie w domu.Nie popelniaj tego bledu i nie sprowadzaj
        sie do tesciow,bo bedziesz tam tylko gosciem,a nie gospodynia
        swojego domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka