Dodaj do ulubionych

Rodzina ach rodzina-ja wysiadam!

29.04.09, 12:47
Sytuacja jest skomplikowana.Chodzi o matkę mojego męża a także jego
siostrę.Mamy dziecko które niedługo skończy rok,a babcia była u niej raz,kilka
dni po porodzie.Piętro niżej w tym samym bloku co my mieszka dziadek
męża(ojciec teściowej),do którego ona przychodzi.Do nas i do wnuczki pół
piętra wyżej nigdy nie przychodzi.Z dziadkiem mieszka męża siostra i też nie
przyjdzie.Jeszcze śmiała powiedzieć że dziecko takie duże a ona go jeszcze na
rękach nie miała.Przepraszam a jak miała mieć jak do niego nie
przychodzi?Dziadek to dobry człowiek,bardzo nam pomógł z babcią gdy jeszcze
żyła,finansowo przy zakupie mieszkania i przy remoncie.Nie chodziliśmy do
niego często bo dziecko małe,a teraz nie chodzę bo po prostu nie chcę tam
spotkać męża matki,która nas olewa,a przede wszystkim chodzi mi o moje dziecko
którego mi szkoda,że ma taką babcię.Ale z drugiej strony jest mi głupio,że nie
chodzimy do dziadka,on do nas przychodzi i wiem że mu przykro.Ostatnio
przyszedł i pytał czemu nie przyszliśmy w święta,oczywiście była u niego moja
teściowa.Powiedziałam,że do nas też nikt oprócz niego nie przychodzi a on na
to że może trzeba samemu najpierw wyciągnąć rękę a jak ktoś nie przychodzi to
może zaprosić.No bez przesady-czy ja muszę kogoś zapraszać żeby przyszedł do
dziecka?Jakby się interesowali to sami by dążyli do spotkania.No ale dobra
wyciągnęliśmy rękę i w drugi dzień świąt poszliśmy-trochę poćwiergotali do
dziecka,no ale co to za atmosfera jak nie ma o czym rozmawiać z ludźmi prawie
obcymi.Po godzinie wyszliśmy bo dziecko śpiące marudziło.Ja wyciągnęłam
rękę-od świąt juz sporo czasu minęło-jak nie przychodzili tak nie
przychodzą.Teraz dziadek znowu przychodzi żebyśmy w długi weekend z nimi
grilla zrobili.Ja już nie mam na to ochoty,na spędzanie z nimi
czasu.Wyciągnęłam pierwsza rękę chociaż olewali nas przez rok i jak widać
dalej to robią.Przepraszam że tak długo,ale nie umiałam krócej.Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • brittas Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 12:59
      hmmm...a czy gdyby przyszli bez zapowiedzi to nie miałabyś
      przypadkiem pretensji, że ci się zwalili na głowę, a tu małe
      dziecko?!
      nie jestem złośliwa. po prostu są tacy ludzie (w tym np. ja), którzy
      bez wyraźnego zaproszenia nie przychodzą w odwiedziny. napisałaś, że
      atmosfera była kiepska, a potem oni znowu nie przyszli. ale czy ty
      ich zapraszałaś do siebie, tak wprost? bo jeśli nie, to w połączeniu
      z twoim podejściem, mogą to odczuwać, jako wyraźną niechęć do
      kontaktów, z twojej strony. i w związku z tym nic dziwnego, że się
      oknami do was nie pchają...reprezentujesz postawę "mam dziecko, więc
      inni powinni zabiegać o łaskę kontaktów z nami". a może teściowa
      uważa, że to dzieci powinny bardziej zabiegać o kontakt z rodzicami,
      niż na odwrót? i tu się mijacie. a co dziadka, to skoro wam tak
      pomógł, to bardzo nieładnie, że teraz nie chcecie go odwiedzać.
      wkońcu przychodzicie do niego, a nie do teściowej prawda?
    • asiaiwona_1 Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:01
      napoleonka_k napisała:
      .Piętro niżej w tym samym bloku co my mieszka dziadek
      > męża(ojciec teściowej),do którego ona przychodzi.Do nas i do
      wnuczki pół
      > piętra wyżej nigdy nie przychodzi.

      No to jedno piętro czy pół piętra?

      .Nie chodziliśmy do
      > niego często bo dziecko małe,

      A to aż taki problem zejść te piętro czy pół z małym dzieckiem?
      Skoro dla ciebie był to problem to może dlatego teraz do ciebe nikt
      nie przychodzi...

      No bez przesady-czy ja muszę kogoś zapraszać żeby przyszedł do
      > dziecka?Jakby się interesowali to sami by dążyli do spotkania.

      A może na początku jak dziecko było malutkie to nie chcieli wam
      się narzucać, a potem skoro NIGDY nie powiedziałaś, że ich
      zapraszasz to stwierdzili, że nie chcesz by przyszli.
      • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:09
        Mąż nie raz mówił swojej matce żeby przychodziła do wnuczki.A jego siostrę która
        jest w moim wieku też mam zapraszać?Jak spotyka nas z dzieckiem na klatce to
        mówi tylko cześć i idzie dalej,a do psa sąsiadki "oj jaki Ty jesteś
        śliczniutki".No litości.
        • asiaiwona_1 Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:11
          A może dla niej faktycznie piesek sąsiadki piękniejszy niż twoje
          dziecko? czy każdy musi się zachwycać twoim dzieckiem? Oczywiście, że
          męża siostrę też masz zapraszać. A co ona matka święta, że ma wiedzieć
          że ty byś chciała, żeby do was przyszła?
          • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:14
            Tylko że jak coś chciała pożyczyć albo posiedzieć na internecie to nie
            potrzebowała zaproszenia żeby przyjść.Ale jak się urodziło dziecko to do pomocy
            nie było nikogo i nagle zapraszać trzeba.
            • asiaiwona_1 Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:16
              A to wybacz, ale ani siostra męża ani nawet babcia nie ma obowiązku
              pomagać przy dziecku. To ich dobra wola. A czy wogóle prosiłaś o pomoc
              czy też powinni się byli domyśleć?
              • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:24
                chodziło mi o wsparcie psychiczne, przyjść,pogadać,bo moja rodzina daleko i
                wiedzą że nikogo tu nie mamy.
                • hanalui Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 16:15
                  napoleonka_k napisała:

                  > chodziło mi o wsparcie psychiczne, przyjść,pogadać,bo moja
                  rodzina daleko i
                  > wiedzą że nikogo tu nie mamy.

                  O czym pogadac? O kupach i dziecku skoro jak mniemam dla niej to
                  temat nudny bo sama dziecka nie ma? Wspierala cie...nie zawracala
                  dupy i nie przeszkadzala smile
            • bsl Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:17
              nie dla wszytkich dziecko co 8 cud świata smile
              • chloe30 Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:22
                bsl napisała:

                > nie dla wszytkich dziecko co 8 cud świata smile


                Powiedziałabym nawet że dla nikogo oprócz autorki smile
              • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:22
                Ja nie chce żeby ktoś się moim dzieckiem zachwycał,ale jak się przechodzi obok
                rodziny to wypada coś powiedzieć a nie przechodzić jak obok obcych na ulicy.
                • joanna35 Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:24
                  Zależy Ci, zeby rodzina męża utrzymywała z Tobą kontakt , "bo tak
                  wypada"?
                  • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:27
                    Mi nie zależy,tylko widzę że dziadek męża do tego dąży,bo to jego córka(moja
                    teściowa).Tylko ona jakoś do tego nie dąży.Ja sobie radzę dobrze bez nich.
                    • bsl Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:30
                      no to w czym problem ?
                      • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:32
                        Bo widzę że mu przykro,ale on nie chce chyba widzieć że ja też mam swoje
                        powody,żeby nie mieć ochoty się z nimi spotykać.
                        • chloe30 Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:40
                          napoleonka_k napisała:

                          > że ja też mam swoje
                          > powody,żeby nie mieć ochoty się z nimi spotykać.


                          To o co idzie, bo już sie pogubilam?? Nie chcesz sie znimi spotykać,
                          ale czekasz że cię zaczną o te spotkania błagać?
                          • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:46
                            Zależy na tym dziadkowi ,im może też ale przez rok a nawet wcześniej nie było
                            tego widać.Z dziadkiem chcę się spotykać ale z nimi nie skoro nas olewają.Tylko
                            że dziadek próbuje ustalać spotkania i zaprasza nas kiedy oni też są.
                • cytrusowa Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:25
                  mysla ze dziadek chce pojednac was, probuje zrobic wszystko, by sie udalo

                  a ze nie od razu Krakow zbudowano...cierpliwosci. ty jestes mlodsza, nie mozesz
                  strzelac fochow, popatrz na tesciowa pod katem jej wieku, stara jestsmile, trzeba
                  ustepowac czasami

                  nie zawsze musisz leciec tam ale mozesz od czasu do czasu sie pojawic. no i mimo
                  wszystko od czasu do czasu zapros tesciowa, lub maz niech ja zaprosi. jesli
                  notorycznie bedzie odmawiac, powiedz ze jest wam przykro i wnuczce tym bardziej
                  • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:28
                    Ale mąż już ją zapraszał.
                • net79 Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:30
                  kochana to działa w obie strony....rozumiem, że ci przykro, ale z drugiej strony
                  oni mogą mieć identyczny żal do ciebie, zwłaszcza, że olałaś pradziadka dziecka,
                  choć jak wspomniałaś sporo wam pomógł... ty zyskałaś dziecko, on stracił żonę i
                  jest pewnie leciwym panem...na pewno bardzo mu przykro, a rodzina męża może
                  widzieć w tym straszne świństwo...
                  tak, ludzi się zaprasza, a jeśli nie chcesz z nimi spędzać czasu, bo nie macie o
                  czym gadać, to o co właściwie ci chodzi...
                  • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:36
                    Wiem że źle zrobiliśmy że do dziadka nie chodziliśmy,naprawimy to.Ale rodzina
                    męża na pewno nie ma o to do nas żalu bo przed śmiercią babci sami ich
                    olewali,dopiero po jej śmierci to się zmieniło.
                • hanalui Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 16:16
                  napoleonka_k napisała:

                  > Ja nie chce żeby ktoś się moim dzieckiem zachwycał,ale jak się
                  przechodzi obok
                  > rodziny to wypada coś powiedzieć a nie przechodzić jak obok obcych
                  na ulicy.

                  No mowila przeciez czesc??? Czemu ty nie zagadywalas? Korona by ci z
                  glowy spadla? A moze nie mialas o czym zagadac tak jak i ona
        • hanalui Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 16:12
          napoleonka_k napisała:

          > Mąż nie raz mówił swojej matce żeby przychodziła do wnuczki.

          Moze ciebie nie trawi i omija cie szerokim lukiem, nie pomyslalas? smile

          > A jego siostrę która
          > jest w moim wieku też mam zapraszać?

          TO znaczy w jakim wieku, bo moze jest np mloda i nie ma ochoty
          odwiedzac jakiejs dzieciatej baby nawet w swoim wieku. O czym bedzie
          cie np gadac??? smile

          > Jak spotyka nas z dzieckiem na klatce to
          > mówi tylko cześć i idzie dalej,a do psa sąsiadki "oj jaki Ty jesteś
          > śliczniutki".No litości.

          Tez nie zachwycam sie cudzymi dzieciami i nigdy nie zachwycalam, to
          grzech? Nie podobaja mi sie cudze dzieci wiec klamac nie zamierzam smile
          Nad psami i kotami tez predzej sie zachwyce niz nad cudzym
          dzieciakiem wink
          • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 19:11
            To nie jest cudzy dzieciak tylko dziecko jej brata.Ludzie co za znieczulica!!!
    • kotbehemot6 Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:39
      Nie wiem, jakies to wszytsko bez sensu. Rodzina mieszka praktycznie razem, drwi
      w drzwi i nie moga do siebie trafić. Przynam,żepojąc nie moga. Mieszakm z
      siostra obok w klatce, przychodzi do mnie na obiady, kolacje, albo po nia
      dzwonie albo sama wpada. mamy do siebie klucze i wogóle takie jakies chocki
      klocki jak piszesz sa dla mnie nie do pomyśłenia. Nie wiem z czego to wynika.
      pewnie jak zwykle prawda leży po srodku. Może sama kiedys wpadnij, ot tak z
      ciasteczkiem. Powedz,że miło by było żeby tez tak wpadli jak nie maja nic
      ciekawego do robienia. Z sąsiadką lepiej żyje niz wy razem
      • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:42
        Dla mnie to tez nie do pomyślenia,bo u mnie w rodzinie jak ktoś miał ochotę to
        do siebie wpadaliśmy,zwłaszcza gdy mieszka się tak blisko.A tutaj wcześniej to
        tylko my chodziliśmy jeszcze jak w ciąży byłam.
        • kotbehemot6 Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 13:54
          Może im powiedziec, tak prosto z mostu,ze maja stałe zaproszenie i sa mile
          widziani o każdej porze???? Pojęciam nie mam, moze faktycznie przez jakis czas
          pozapraszac i jak sie stosunki ociepla to zrozumieją,ze nie ma potrzeby
          oficjalnych zaproszeń, albo zminimalizować do telefeonu typu czy mozemy wpaśc???
          Moze nie chca sie narzucac???? Ja w sumie tez nie lubię wpadac niezapowiedziana
          i sama nie lubie nalotó9Wyłaczywszy siostre i rodziców) i zawsze dzwonię czy
          moge wpaśc????
    • dido_dido Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 14:49
      Dorośli ludzie, po polsku umieją a dogadać się jakoś nie da rady sad

      Jeden drugiemu focha strzela, wprost nie powie o co chodzi i potem
      ma pretensje.

      A może wystarczyłoby powiedzieć wprost, z uśmiechem i bez
      podtekstów - przyjdźcie, zapraszam na kawę albo chodźcie zrobimy
      wspólnego grilla. Potem zapomnieć o pretensjach, pogadać tak
      normalnie, wypić kawę czy piwo i nie chować żalu.
    • nihiru Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 14:59
      jak ja nie cierpię takich nadętych panienek.

      szuka taka dziury w całym - to jej źle że nie przychodzą, to jej nie zalezy
      tylko niby uczuciami dziadka się przejmuje. sama z łaski do rodziny pofatygowała
      się raz, i miała pretensje że niemiło (a pewnie, żeby było miło to obie strony
      muszą się starać)a ty weź człowieku się domyślaj, że że ona ma ochotę na życie
      towarzyskie.

      jak z kimś nie mam wspólnych tematów, to go nie zapraszam i nie płaczę że do
      mnie nie przychodzi. a jak chcę utrzymywać kontakt, to sama się pofatyguję, a
      nie czekam jak księżniczka.
      • verdana Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 15:13
        A potem przeczytamy post "nie wytrzymuje tego, rodzina bez przerwy
        wpada bez zapowiedzi, nie czuje sie u siebie, co robic, aby sie
        odczepili".
        A dziadka, ktory ci pomogł, olalas rekordowo. Bo liczy się twoje
        dobre samopoczucie, a nie starszy pan, kupil juz mieszkanie - to
        niech spada.
        • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 15:23
          Z utrzymujemy kontakt nie olaliśmy go,tylko rzadziej odwiedzamy.
          • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 15:23
            miało być z dziadkiem
          • echtom Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 16:25
            De facto stawiasz dziadka pod ścianą - albo my, albo oni. Szczerze mówiąc, nie
            rozumiem, dlaczego tak Ci zależy na odwiedzinach "prawie obcych" ludzi, z
            którymi nie masz o czym gadać i z którymi nie chcesz się spotykać nawet na
            gruncie w miarę neutralnym?
    • 18_lipcowa1 ke? 29.04.09, 15:19
      chociazby dla tego dziadka ktory was zasponsorowal gdy tego
      potrzebowaliscie
      moglibyscie sie przelamac i spedzic ten czas kiedy on was zaprasza
      olewajac cala reszte

      zachowujesz sie identycznie jak osoby na ktore narzekasz
      • nihiru Re: ke? 29.04.09, 15:29
        powiedziałabym nawet że gorzej, bo tamte nie żalą się na forum na wredną synową,
        która ich nawet raz do siebie nie zaprosiłasmile
        -
        ------------------------------------
        Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba!
        • napoleonka_k Re: ke? 29.04.09, 19:15
          zapraszałam nie raz,czytaj dokładniej.Byli na chrzcinach,zapraszani,najedli się
          i poszli.Nawet nigdy dziecka na rękach nie mieli.Nigdy nic nie dali,nawet
          grzechotki,ale mniejsza o to.Jak się chce to się mówi chodź do babci lub coś w
          tym stylu,ale zaraz pewnie ktoś napisze że sama powinnam w ręce wsadzić.
          • tosina Re: ke? 29.04.09, 20:34
            Byli na chrzcinach,zapraszani,najedli się
            > i poszli

            o ja pier.. nigdy nie wymawialam jedzenia nikomu kogo zaprosilam na
            poczestunek.
          • tosina Re: ke? 29.04.09, 20:46
            Dziadkowie dali wam kase na mieszkanie pozniej umarla babka i zostal
            sam. Ty urodzilas dziecko i tez sie wypiełas. Dziadek juz nie byl
            potrzebny wiec jak nie chcial byc sam to musial do was przychodzic i
            jakos mu to nawet marudne dziecko nie przeszkadzalo.

            To wszystko widzi jego corka (twoja tesciowa) . I jak myslisz co
            czuje .
            Przyszli na chrzciny i co o nich piszesz - ze przyszli najedli sie i
            poszli. TA a jak by niczego nie tkneli to bys pisala ze nawet sie
            nie pozcestowali ..a Ty sie tak nastaralas biedna.

            Jestes roszczeniowa i to bardzo widac w tym co napisalas. Dziadek
            jest samotny i pewnie daj epopraawke na twoja mlodosc/ glupote. A
            moze poprostu ze wzgledu na swojego wnuka.

            Sorry ale tez bym nie przyszla do ciebie. I nie dziwie sie
            tesciowej.Pora spojrzec troche krytyczniej na sama siebie.
            Maja wpadac, uwielbiac twoje dziecko zajmowac sie nim a co ty dajesz
            z siebie?..





            ...Nawet ja nie jestem tak durna by przejmowac sie , glupim gadaniem
            innych ..(R)
    • sir.vimes To normalne, że nie przychodzą - nie zapraszacie 29.04.09, 15:41
      Może osoby o innym podejściu same by się "wprosiły" lub uparcie o wasze
      zaproszenie starały - widocznie teściowa i szwagierka "przymawiać" się o
      zaproszenie nie potrafią. I dobrze. Ja np. nie znoszę nachalnych gości
      starających się wywołać sytuację w której ich zdaniem MUSZĘ zaprosić ("stoję pod
      waszymi drzwiami to do was wpadnę") lub przychodzących bez zapowiedzi.
      Nie umawiam się z nikim - nie otwieram drzwi.
    • travka1 Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 16:17
      Ja wyciągnęłam
      rękę-od świąt juz sporo czasu minęło-jak nie przychodzili tak nie
      przychodzą.Teraz dziadek znowu przychodzi żebyśmy w długi weekend z
      nimi
      grilla zrobili.Ja już nie mam na to ochoty,na spędzanie z nimi
      czasu.
      Ale raptem poszlas do dziadka, jakie to bylo wyciagniecie reki do
      rodziny meza??Zaprosilas ich do siebie czy oczekujesz az sami sie
      domysla,ze teraz juz ich milo? widzisz w swoich progach? Dziadek
      teraz reke wyciaga, chce zebyscie wspolnie spedzili troche czasu , a
      Ty , co?focha bo juz nie mam ochoty...Nie podoba mi sie Twoja
      postawa i szkoda dziadka, ktory moze nawet czuc sie lekko
      wykorzystany...ja bym sie tak poczula...
    • hellious Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 17:23
      Ja na ich miejscu tez bym do ciebie przyjsc nie chciala. widac czujesz sie
      pepkiem swiata, ty i twoje dziecko i chcialabys by ci wszyscy w tylek wlazili.
      Strzelasz jadem na prawo i lewo ( w tesciowa i szwagierke) i sie jeszcze dziwisz
      ze cie olewaja??? Nigdy ich nie zaprosilas i sie dziwisz ze nie przychodza??
      Dziewczyno, wez ty przeczytaj co napisalas ze trzy razy jeszcze, to moze cie
      oswieci.
      • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 19:17
        Gdzie przeczytałaś że ich nie zaprosiłam nigdy,byli zapraszani nie raz,pisałam
        wyżej.A tak się składa że to nas nie zaprosili do siebie ani razu.
    • madameblanka Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 18:41
      ja tam jestem z osób co nie lubią się mizdrzyć do bahorków, czy wpadać ot tak.
      Swoją drogą też bym chciała żeby teściówka tak rzadko do mnie wpadałatongue_out Ciesz
      sie kobito!
      • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 19:21
        Ja też częstych wizyt nie lubię,ale chodzi mi o dziecko,bo jedna babcia daleko a
        druga blisko i nie przyjdzie przez prawie rok.I nie chodzi wcale o mizdrzenie i
        zachwycanie się dzieckiem,ale wam chyba miło jak babcia się waszym dzieckiem
        interesuje.
    • figrut Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 19:01
      >Mąż nie raz mówił swojej matce żeby przychodziła do wnuczki.A jego siostrę która
      jest w moim wieku też mam zapraszać?<
      Mąż, a Ty ? Ile razy Ty sama ją zapraszałaś ??
      Dziadka olałaś dla własnego, dobrego samopoczucia, bo już się wysponsorował i
      teraz nie jest wart poświęceń. Co z tego, że siostra męża młodsza ? To Twoje
      mieszkanie i to Ty powinnaś ją zaprosić, a nie ona wpadać bo ma być domyślna.
      • marzeka1 Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 19:21
        Nie chodziliśmy do
        niego często bo dziecko małe,"- dawni nie czytałam równie idiotycznie
        tłumaczonej wymówki, dziadek zasponsorował, teraz można dziadka olać, bo istniej
        obawa o własne samopoczucie- a nuż spotka się tak nielubianą teściową.
        • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 19:22
          Jak była mniejsza to była bardzo marudna
        • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 19:23
          Wiem że tak to wygląda ale my go nie olaliśmy
          • marzeka1 Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 19:28
            Olaliście i to równo, skoro nawet w święta nie odwiedziliście człowieka, który
            był waszym dobroczyńcą, że posłużę się nieco staroświeckim słowem. Ale dla
            własnego samopoczucia winy szukasz w "tej okropnej teściowej".Może i jest ona
            okropna, ale i ty nie lepsza.Nie potrafiłabym wypiąć się na osobą, której
            zawdzięczam mieszkanie.
            • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 19:33
              Ale ja się na niego nie wypięłam,wiedziałam że nie jest sam i święta spędza z nimi.
              • marzeka1 Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 19:46
                I co z tego? To wam dał kasę na remont i mieszkanie, mieszka blisko i co? Nie
                zasługuje by nawet w święta go odwiedzić? Nazywaj sobie to jak chcesz, dla mnie
                to olanie, wypięcie, niewdzięczność? Czym niby różnisz się od nielubianej
                teściowej?
                • sir.vimes Różni się od teściowej, oj , różni 29.04.09, 19:58
                  Teściowa od niej nic nie dostałasmile

                  "Czym niby różnisz się od nielubianej
                  > teściowej?"
      • sir.vimes Między mówił by przyszła do wnuczki a zaproszeniem 29.04.09, 19:56
        jest IMO ogromna różnica, jasne, ze niezauważalna dla osób, którym się zdaje, ze
        wszyscy powinni kulasy łamać pędząc na spotkanie Dzidzi.

        Po pierwsze - gdyby ktoś mnie TAK zaprosił "przyjdźże do wnuczki";PPPPP na 100%
        bym nie przyszła.

        Po drugie - cała rodzina może mieć żal o to jak potraktowaliście Dziadka. Tym
        bardziej należy elegancko i z całym ceremoniałem zaprosić. Wszystkich. Dziadka też.
    • delfina77 Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 21:03
      Mysle, ze za duzo tego wyliczania kto pierwszy wyciagnal reke, kto zrobil gest i
      dlaczego. Zalezy ci na kontakcie z nimi tylko dlatego, ze sa rodzina czy
      dlatego, ze sa fajnymi ludzmi? A moze to wy jestescie sztywni i inni was
      unikaja? Nie ma dymu bez ognia. Sami wpadajcie czesciej do nich i wtedy pewnie
      sprawa sie wyklaruje bo to jakies chore sie wydaje
    • burza4 Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 29.04.09, 21:07
      wiesz co, jesteś wyjątkowo zapiekła i jestem więcej niż przekonana,
      że nie bez powodu rodzina omija cię szerokim łukiem.

      to dzieci mają latać do starszych, ty ich ignorujesz i jeszcze fochy
      strzelasz. Mąz zapraszał, ale ty się nie raczysz odezwać, więc ja
      się nie dziwię że z wizytą nie przychodzą.

      Owszem, rodzinę tez się zaprasza.
      • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 30.04.09, 12:29
        My też jesteśmy ich rodziną więc skoro taki u nich zwyczaj że trzeba zapraszać
        to czemu sami tego nie zrobią.Do nas byli zapraszani nie raz,ale to oczywiście
        ja mam ich ciągle zapraszać bo jestem młodsza?Ciągle mam się domyślać kiedy
        mają ochotę przyjść?Od tego jest chociażby telefon,mogą zapytać czy mogą wpaść
        jak mają ochotę.I nie omijają mnie szerokim łukiem z powodu jakiś moich
        wad,chociaż mam żal do nich to tego nie pokazuję i jak już się widzimy to
        normalnie pogadam.A na wspólnego grilla jutro idziemy,może będzie lepiej.Dzięki
        wszystkim za opinie.
        • hellious Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 30.04.09, 13:17
          Ja zwyczajnie nie kumam o co ci do konca chodzi. niby ich nie lubisz a chcesz
          sie spotykac na sile. Oni skoro ani nie chca wpasc do ciebie, ani nie zapraszaja
          do siebie , najwidoczniej ciebie nie lubia w takim samym stopniu. Nie rozumiem
          po co chcesz sie bratac na sile. Raz na jakis czas taki grill rodzinny mozna
          przezyc, ale po co sie spoufalac jakos bardziej z ludzmi ktorych sie nie lubi?
          bo rodzina?
          • toniesamowite Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 30.04.09, 15:49
            utrzymywalabym kontakt z dziadkiem i nie olewalabym go obawiajac
            sie,ze spotkam u niego kogos kogo nie lubie.Odnosnie tesciowej i
            szwagierki-widac,ze masz do nich zal,o to,ze nie maja ochoty Was
            odwiedzac-ale moze zastanow sie chociaz raz dlaczego?
            • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 30.04.09, 20:22
              Może uważają,że to ja powinnam im nadskakiwać.Tylko dlaczego?
              • toniesamowite Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 30.04.09, 21:20
                nadskakiwac?wink...
                masz zle podejscie do calej sprawy.
    • fajka7 Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 01.05.09, 02:02
      Smarkaterie odstawiasz i jestes najzwyczajniej w swiecie
      niewychowana. Domagasz sie bog wie jakiej atencji, a sama nic z
      siebie nie dajesz. Jak mozna powiedziec dziadkowi, ktory jest u
      schylku zycia, ze sie go nie odwiedzi w swieta, bo jest u niego
      jego wlasna corka. Dla niego jego corka, to jak dla Ciebie Twoje
      dziecko jakbys nie zauwazyla. Traktujesz tesciowa, w dodatku matke
      swojego meza jeszcze gorzej niz ona Twoje dziecko, a to ostatnie
      jest malo wiarygodne w Twoich opisach, bo zalewaja Cie fochy.
      Juz widze te Wasze zaproszenia - "mamo, kiedy przyjdziesz do wnuka"
      albo inne z serii "mamy oczekiwania, musicie im sprostac albo
      wypad". Zdaje sie, ze nie przemyslalas hierarchii panujacej w
      rodzinie i kompletnie nie czujesz, gdzie Twoje miejsce.
      • napoleonka_k Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 01.05.09, 12:22
        A ja widzę,że ty w nocy spać nie możesz i głupoty wypisujesz.
    • denea Re: Rodzina ach rodzina-ja wysiadam! 01.05.09, 09:07
      Ja też mam wrażenie, że jesteś strasznie zapiekła i bardzo dbasz o
      swoją koronę, żeby się czasem nie przekrzywiła ;P
      Gdyby mi zależało na kontaktach, to bym zapraszała na tyle wyraźnie,
      żeby intencje były jasne. Ja też, nie tylko mąż, bo jeśli facet coś
      bąka a żona siedzi ze skrzywioną gębą to rzeczywiście nie wiadomo,
      czy to zaproszenie, czy jednak nie.
      Ta sytuacja na schodach, z siostrą, którą opisujesz, też mogła
      wyglądać nieco inaczej: nie nadęłaś się trochę przypadkiem ? Bo masz
      do niej pretensje, że się nie odezwała, ale dlaczego to Ty nie
      możesz czegoś powiedzieć ?
      Oczekujesz od nich różnych zachowań i od razu chyba się nastawiasz,
      że i tak nie spełnią Twoich oczekiwań, bo to źli ludzie są wink
      Takie odnoszę wrażenie, choć mogę się mylić oczywiście.

      Aha, podejście w stylu "wiecie gdzie mieszkamy" do mnie osobiście
      zupełnie nie trafia. Mamy taką sytuację ze szwagrem, powiedzieli
      teściowej że wiemy kiedy są czyjeśtam urodziny i wiemy gdzie
      mieszkają, więc możemy przyjść jeśli chcemy. No więc nie chodzimy,
      bo wiemy że goście przychodzą np w sobotę a de facto urodziny są
      jakiegoś dnia w tygodniu i jakoś innych można wyraźnie zaprosić. Dla
      mnie to dość czytelne, ale też na tyle błahe, że kompletnie urazy o
      to nie chowam i zwisa mi smile Może dlatego, że odpowiada mi taki stan
      rzeczy po prostu, musiałabym swoje urodziny też jakoś wyprawiać i
      zapraszać gości, a kurde nie lubię, no smile W zupełności wystarczają
      mi takie kontakty, jakie utrzymujemy.
      Gdyby nie wystarczały otworzyłabym po prostu buzię i wyraźnie
      powiedziała. A na wieczne analizowanie kto, co i dlaczego powiedział
      albo nie i jaką miał przy tym minie szkoda mi zycia, naprawdę.

      Daj znać jak ten grill się udał. Może złapiesz trochę dystansu i
      kontakty się w końcu ocieplą ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka