Ma problem z..

04.05.09, 16:04
Ma problem z corka. Jej klasa robi wycieczke i ona nie chce jechac.
Mowi ze wraz z jej klasa jedzie jeszcze jakas meska i dziewczyny
znowu beda sikac po pietach bo ten jest taki a ten jest
taki.Piszeczec i zachowywac sie jakby faceci to wszystko co je w
zyciu interesuje. Martwi mnie to bo ona na polowinki tez nie
poszla. A prosilismy , blagalismy nawet przekupialismy Mowi ze zle
czuje sie w duzych skupiskach, nie lubi tanczyc i ze jakby jechala z
jej klasa jej przyjaciolka, kolezanka Ada to na 100% by pojechala a
tak nie ma ochoty . Woli za ta kase pojsc z Ada na pizze i do kina.

M nie ma klopotow w nauce .Raczej nie jest kujonem bo ma 4-5. Tylko
tak jakos izoluje sie od nich . Troche mnie to martwi .I nie wiem co
robic.

W ub. roku byla i wrocila zmerznieta i zla. o dziewczyny o niczym
innym nie mowily jak o tym ktory chlopak gdzie poszedl , jak sie im
przypodobac itd.

MArtwic sie czy nie?
    • wimperga Re: Ma problem z.. 04.05.09, 16:15
      Też nie lubiłam tłumów, też miałam 2-3 ulubione koleżanki, też wkurzały mnie
      codzienne tematy rozmów w klasie (kto z kim itp). Jestem nienormalna czy
      nienormalna była moja mama, której to nie przerażało?
    • zlosliwe_malpisko Re: Ma problem z.. 04.05.09, 16:37
      ja bym się cieszyła, że nie jest taką idiotką jak jej koleżanki, ale
      że ma trochę więcej w głowie (z tego co piszesz tak wynika). Bez
      sensu ją namawiać czy przekupywać jeżeli nie ma na to ochoty. Niech
      spędza czas z osobami, które lubi i z którymi dobrze się czuje, może
      po prostu nie jest "duszą towarzystwa" i drażnią ją tłumy. Nie wiem
      czym chcesz się martwić.
      • ja_inaczej Re: Ma problem z.. 04.05.09, 16:49
        Wiesz nie chcialabym by byla odlutkiem.Zeby pozniej byla
        nieszczesliwa przez swoja innosc. To chyba naturalne. Widzisz ja
        bylam podobna. Z tym ze moje odusniecie to byla typowa bariera
        ochronna.Ruda i na dodatek wtedy biedna. A ona izoluje sie od nich
        czesto bo poprostu tak lubi. Podczas ostatniego biwaku dziewczyny
        chcialy podobno koniecznie ja z kims zapoznac, zmusisc do
        chodzenia.Opowiadaly jemu ze on sie jej spodoba , jej ze ona jemu .A
        wszystko bylo picem na wode. Bo ni ona tego nie mowila im ni on . No
        i czula sie wtedy okropnie , nachalnie i chciala juz 1 dnia wracac.
        Potem podobno przeprosily ale ona i tak mowi ze nic z tego wyjazdu
        nie miala. Ona poprostu nie laknie ich towarzystwaA z Ada swietnie
        i sie dogaduja.Byla u nas na sylwestra , czasami z nami wyjezdza a
        mlodsza jest o rok.

        Martwie sie czy przez ta izolacje nie bedzie pozniej miala klopotow
        z kontaktami miedzy ludzkimi.

        No ale ma tylko 15lat wiec jeszcze moze sie wyrobismile


        • zlosliwe_malpisko Re: Ma problem z.. 04.05.09, 17:02
          no ale skoro dobrze jej jako odludkowi, to po co ją na siłę
          zmieniać? Nie chcę się wymądrzać, bo moje dzieci są jeszcze małe,
          ale po mojemu zachowujesz się trochę jak jej koleżanki - na siłę
          chcesz wmówić jej, że lepiej jej będzie w towarzystwie
          i "zapoznanie" chłopca to najważniejszy cel w życiu 15-latki.
          Martwisz się, że tak jak Ty odsuwa się na bok, chociaż widzisz sama,
          że jej przypadek jest inny - ona tak chce, ona nie jest Tobą.
          Poza tym sama nie chciałabym, żeby ktoś mnie swatał i nie dziwię
          się, że w jej oczach wyjazd nie był udany.
          • ja_inaczej Re: Ma problem z.. 04.05.09, 17:12
            na siłę
            > chcesz wmówić jej, że lepiej jej będzie w towarzystwie
            > i "zapoznanie" chłopca to najważniejszy cel w życiu 15-latki.


            No w zadnym wypadku!! Wypychalam ja na te polowinki bo balam sie ze
            bedzie zalowac. To cos studniowka przeciez.A Ona w tym czasie poszla
            z Ada do kina. Ale jak powiedzia ze nie to przestalam nalegac. I tak
            zabralam ja do fryzjera.Podciela po swojemu wlosy , kupilam jej nowe
            ubrania ..ale nie na impreze tylko takie do szkoly. Mowila ze
            swietnie sie w ten wieczor bawila.


            > Poza tym sama nie chciałabym, żeby ktoś mnie swatał i nie dziwię
            > się, że w jej oczach wyjazd nie był udany.


            No dokladnie i na dodatek sama mowi ze czula sie smieszna. I napewno
            nie bylo to mile zachowanie bo jeszcze pozniej ktos wolal do niej ej
            ty napalona narzeczona.


            masz racje ona nie jest mna wiec odpuszcze nie chce to nie.

            • nutka07 Re: Ma problem z.. 04.05.09, 18:18
              Witaj ponownie wink

              Polowinki to impreza w polowie nauki i tyle wink

              Widac corka kieruje cos innego niz Toba kierowalo. Mozesz pomoc jej 'inwestowac'
              w siebie. Cos co jej sprawia przyjemnosc, rozwija ja.
              Wypad do fryzjera czy skelpu, znalezienie wlasnego stylu zmniejszy jej
              dyskomfort przebywania wsrod lolitek.
    • kalam07 moze jest lesbijką ? 04.05.09, 17:32
      • maroco1977 Re: moze jest lesbijką ? 04.05.09, 17:55
        tez nie bylam na polowinkach, ja w jej wieku kochalam ksiazki, nie interesowaly
        mnie kosmetyki, ciuchy, zabawy.Szalec zaczelam po 18 i tak mi zostalobig_grin
      • uczula Re: moze jest lesbijką ? 04.05.09, 17:57
        predzej introwertykiem.
        nie zmuszaj jej do zachowan wg ciebie poprawnych spolecznie.nie warto.
    • michasia24 Re: Ma problem z.. 04.05.09, 18:25
      ja bylam wlasnie taka dziewczyna co miala koleznke i reszte gleboko
      w nosie, no coz koleznaka poszla w swat ja rowniez i teraz ciezko mi
      znalezc przyjaciol
    • najeeli Re: Ma problem z.. 04.05.09, 18:43
      Ja_inaczej to trudna sprawa. Ja jestem taka osobą, zawsze byłam trochę z boku,
      kompletnie mnie nie interesowało kto z kim, męczyłam się z rówieśniczkami. Do
      tej pory tak jest i wierz mi nigdy nie czułam się nieszczęśliwa i odepchnięta.
      Nie masz się czym martwieć moim zdaniem, ja osobiście nie poniosłam żadnych
      konsekwencji poza czasami odczuciem ulotnym " piatego koła u wozu" . Ja tez mam
      taką córkę , nie martw się, będzie dobrzesmile
    • malamadre Re: Ma problem z.. 04.05.09, 19:06
      Ja też na półmetku (tzn. połowinkach) nie byłam, mało tego - nie byłam również
      na studniówce. Na wycieczki klasowe w liceum jeździłam wyrywkowo bo nie
      przepadałam za swoją klasą. Nie jestem odludkiem ani dziwolągiem. Miałam
      znajomych w kręgach pozaszkolnych i nie widzę w tym nic dziwnego, że ogranicza
      się kontakty z osobami, których się nie lubi. Ja bym się o córkę nie martwiła,
      nie musi przyjaźnić się przecież z całym światem.
      • wilee Re: Ma problem z.. 04.05.09, 19:39
        Ja też w wieku córki autorki wątku nie nawiązywałam koleżeńskich więzi z
        wszystkimi dziewczynami z mojej klasy.Tylko dwie właściwie potrafiły o czym
        innym pogadać niż tylko o kosmetykach,ciuchach i chłopakach.Wieczne
        licytacje,która lepiej ubrana,która ma fajniejszego chłopaka,z droższym
        samochodem...itd.Wydawały mi się takie ..prymitywne.Mimo to nie mam problemów z
        nawiązywaniem kontaktów.Inna rzecz,że z niektórymi osobami z mojego otoczenia
        nie nawiązuję znajomość,bo mi nie odpowiada ich sposób bycia.
    • figrut Re: Ma problem z.. 04.05.09, 19:25
      Moja córka jest podobna, ale mnie to absolutnie nie martwi. Na dwie osiemnastki
      poszła, bo cała klasa była zaproszona i nie chciała być jedną, która się
      wyłamała. Zadzwoniła o północy aby po nią przyjechać, bo swoje już się "nabyła",
      a ją imprezy męczą.
      Nie spaceruje z koleżankami kręcąc się wokół chłopaków, tylko wsiada na rower z
      dwiema bliskimi koleżankami robią sobie wycieczki.
      Nie wszyscy muszą kochać imprezowanie. Ja to rozumiem, choć sama bardzo
      imprezowa i towarzyska z natury jestem.
    • gku25 Re: Ma problem z.. 04.05.09, 20:24
      Jakbym o sobie czytała. Nie chodziłam na szkolne dyskoteki w podstawówce, olałam
      połowinki, na studniówce pojawiłam się tylko dlatego, że wychowawczyni prosiła,
      żeby się nie wyłamywać(nie bawiłam się zbyt dobrze). Przeszło mi po ukończeniu
      liceum i zaczęłam przeginać w drugą stronęwink

      Nie ma co się martwić, jeżeli ma być odludkiem to będzie. I żadną siłą ani
      przymusem tego nie zmienisz. Jak ma być duszą towarzystwa to będzie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja