Dodaj do ulubionych

odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe?

07.05.09, 10:20
Dziewczyny. Czy jest jakaś szansa aby odnaleźć dziecko oddane do adopcji za
granicę ponad 20 lat temu? Nie chcę się zagłębiać w szczegóły, to bardzo
smutna historia, bardzo młodziutka zmanipulowana dziewczyna w skrajnej
sytuacji życiowej, umierający ojciec dziecka i rodzina plus zakonnice. Efekt
jest taki że mama tego dziecka całe życie potwornie cierpi i tęskni i
zastanawiam się czy jest jakakolwiek szansa aby jej pomóc. Zakonnice nie chcą
udzielić żadnych informacji a tylko one wiedzą kto adoptował dziecko...
Obserwuj wątek
    • tomelanka Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 10:26
      nie tylko zakonnice, ale i zapewne sąd, który wyraził zgodę na adopcję, w USC
      powinna być prawdziwa metryka, ale wgląd do niej jest tylko za zgoda sądu, może
      być ciężko, powodzenia
      • zonka77 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 10:31
        dziecko miało już kilka lat kiedy je zabrano (dosłownie zabrano) Adopcja podobno
        bardzo szybko się odbyła, zadziwiająco szybko. Ale masz rację, jeszcze w sądzie
        powinny być informacje.
        • tomelanka Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 10:52
          w sądzie raczej nie ma informacji, sąd wydaje tylko zgodę na dostęp do nich,
          przynajmniej z tego, co się orientuję
    • hellious Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 10:28
      A chociaz do jakiego kraju dziecko trafilo jest wiadome?
      • thaures Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 10:33
        Chcesz pomóc mamie, ale czy to dziecko chciałoby poznać prawdę? Ciągle mam w
        głowie sytuacje tych zamienionych bliźniaczek i ich, rozwalone, teraz życie
        • zonka77 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 10:39
          no cóż, dziecko raczej wie - chyba ze miało zanik pamięci. Myślę że może mieć
          przedstawioną sytuację źle, jakiś żal do mamy - inaczej mogłaby znaleźć matkę
          (tak sądzę) W rzeczywistości mama chciała ją bardzo bardzo mieć i wychowywać.
          Ciężko to wytłumaczyć nie opisując szczegółów ale naprawdę wierzcie mi że to
          historia bardzo smutna i że ta mama powinna móc spotkac dziecko a i dziecko
          powinno spotkać bardzo kochającą mamę
          • tomelanka Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 10:53
            jeśli dziecko wi i ukończy 18 lat, może wystąpić właśnie do sądu z wnioskiem o
            udostępnienie swoich prawdziwych danych, tzn tych poprzednich, czy jakkolwiek je
            nazwać, nie wiem czy rodzice mają takie prawo? tak jest w Polsce, a w innych
            krajach to nie wiem, byc moze tak samo, ale niekoniecznie
    • karra-mia Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 10:30
      ale czy to dobrze, że teraz mieszać życie temu dziecku?
      Nie osądzam, mam po prostu obawy, ale to jest taka sytuacja, że co
      by się nie zrobiło, nigdy nie wiadomo, czy dobre to będzie czy złe...
      • zonka77 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 10:33
        Kraj znany. A co do mieszania dziecku - dziecko mamę pamięta raczej na pewno
        (było dość duże aby pamiętać więc wie że jest adoptowane) Sądzę tylko że może
        być tak że powiedziano jej że mama jej nie chciała lub coś takiego (inaczej może
        sama by mamę znalazła?)
        Nie chcę za dużo szczegółów pisać, wierzcie mi że to strasznie smutna historia i
        uważam że ta mama i dziecko zdecydowanie powinny się spotkać.
    • intuicja77 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 10:32
      pytanie czy to dziecko / w tej chwili dorosły człowiek / wie ,że jest
      adoptowane . I czy taka informacja nie przewróci jego życia do góry nogami.
      • zonka77 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 10:35
        myślę że wie, miało na tyle lat że wie.
        • kawka74 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 10:40
          Tzn. ile?
          A może wcale nie będzie chciało się spotkać? W tej tragedii mamy dwoje równie zranionych bohaterów, nie tylko matkę, ale i dziecko.
          • zonka77 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 10:50
            7 lat.
            Oczywiście że dziecko było zranione. Jednak pytanie co to dziecko wie - czy zna
            prawdę czy tylko to co jej powiedziano? Może też cierpi bo np. myśli że mama jej
            nie chciała? Wydaje mi się że powinny mieć szansę się spotkać. Zawsze może
            odrzucić propozycję ale powinna wiedzieć że może a i dla jej mamy info że żyje,
            że ma się dobrze byłoby błogosławieństwem. Powinna mieć szansę opowiedzieć,
            zobaczyć chociaż to dziecko po tylu latach cierpienia ponad siły (bo tak to
            wyglądało).
            • zawsze-chetna Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 10:54
              7 lat to spore dziecko i na pewno matkę pamięta.
              Przypuszczam, że miało pranie mózgu i dlatego mmatki nie szuka, albo
              i szuka - tego przecież nie wiemy.

              Myślę, że w takiej sytuacji detektyw by pomógł.
            • kawka74 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 10:56
              Siedmiolatek może pamiętać, choć - wbrew pozorom - nie musi. Co dziecku powiedziano, tego nikt nie wie, a prawda nie musi być dla niego najlepszym wyjściem. Może wcale nie pała chęcią poznania matki biologicznej; na to powinna ona być przygotowana - na to, że to nie jest to samo dziecko, które znała, że to jest już obcy (w dużej mierze) człowiek.
              Może się okazać, że najlepszym wyjściem byłoby zostawienie tego tak, jak jest.
              Ze spraw formalnych: ośrodki ado nie mają prawa udzielać informacji o rodzicach adopcyjnych.
            • tomelanka Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 10:56
              wiesz zonka, to nie jest takie proste, jesli dziecko jest adoptowane, to rodzice
              są pozbawieni władzy rodzicielskie, nawet jesli sie spotkaja i pokochaja, to co
              to zmieni? do momentu usamodzielnienia się i tak bedzie pod opieka rodziców
              adopcyjnych
              • tomelanka Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 11:00
                a moze dziewczynka jest w rodzinie zastepczej? ale to chyba nie bylaby zagranica
              • michasia24 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 11:01
                ale to dziecko powinno miec teraz 27 lat
                • kawka74 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 11:03
                  Zatem od prawie dziesięciu lat ma prawo wglądu do swoich danych sprzed adopcji, gdzie są także dane matki biologicznej.
              • zonka77 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 11:05
                Dziecko to już dorosła kobieta (okolice 30)
                Sądzę że skoro mamy nie szuka mogła mieć właśnie tzw pranie mózgu zrobione.
                Kurcze nie chcę opisywać za dużo ponieważ to nie moja historia ale naprawdę nie
                mam 18 lat i nie podniecam się byle czym i zawsze rozważam wiele możliwości. Ale
                rozumiem znajomą w 100% (jej rozpacz) i uważam że to co w sumie przeżyła od
                dziecka i w dorosłym życiu niejednego doprowadziłoby do szaleństwa (ja nie
                Uważam że gdyby jej dziecko wiedziało co się stało i znało całą historię od
                początku mogłoby zrozumieć.
                Zastanawia mnie co można formalnie zrobić. Sąd? detektyw? Błagać w ośrodku
                (wydaje mi się że błagania nic nie dadzą ponieważ zapewne ośrodek właśnie nie ma
                prawa udzielić info)
                Znajoma ma jeszcze dzieci, jedna to dorosła dziewczyna (od niedawna dorosła) i
                chce szukać siostry tylko nie wie jak. Może ona ma większe możliwości prawne??
                • zonka77 oj urwało mi kawałek zdania 07.05.09, 11:07
                  miało być: uważam że to co w sumie przeżyła od
                  > dziecka i w dorosłym życiu niejednego doprowadziłoby do szaleństwa (ja nie
                  wiem czy bym nie straciła rozumu na jej miejscu)
                • kawka74 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 11:09
                  > Sądzę że skoro mamy nie szuka mogła mieć właśnie tzw pranie mózgu zrobione.

                  A może po prostu nie chce jej szukać, nawet jeśli historia MB została opisana dokładnie i rzetelnie?

                  > Zastanawia mnie co można formalnie zrobić. Sąd? detektyw? Błagać w ośrodku
                  > (wydaje mi się że błagania nic nie dadzą ponieważ zapewne ośrodek właśnie nie m
                  > a
                  > prawa udzielić info)

                  Nie ma prawa i dobrze. Detektyw? Musiałby znać dane RA, a tymi dysponuje tylko ośrodek, i tak w kółko.
                  Może niech znajoma zostawi w ośrodku, z którego było adoptowane dziecko, namiary na siebie?
                  • zonka77 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 11:24
                    Może nie chce - ale przecież nikt jej nie zmusi do spotkania jeśli nie będzie
                    chciała. Może nie chce a może chce. Może ma prawdziwe info a może nie (trudno
                    uwierzyć że gdyby wiedziała jak było to nie chciałaby się z mamą znać ale
                    możliwe że właśnie tak jest)
                    > Nie ma prawa i dobrze. Detektyw? Musiałby znać dane RA, a tymi dysponuje tylko
                    > ośrodek, i tak w kółko.

                    no właśnie też tak myślę że nie bardzo się da zdobyć info gdzie indziej niż z
                    ośrodka lub sądu. Ośrodek czy co to tam jest podać nie chce, podobno była jedna
                    zakonnica która usiłowała pomóc i wyleciała z pracy.

                    Namiary zostawić może tylko pytanie czy to dotrze do dziecka. Ośrodek jest
                    nastawiony negatywnie z powodów innych (różnica wyznania)
                    • kawka74 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 12:59
                      > Może nie chce - ale przecież nikt jej nie zmusi do spotkania jeśli
                      nie będzie
                      > chciała.

                      Ale sama próba kontaktu może zburzyć spokój dziecka, i to na długo.

                      Ośrodek czy co to tam jest podać nie chce, podobno była jedna
                      > zakonnica która usiłowała pomóc i wyleciała z pracy.

                      I dobrze. Tego nie wolno robić.

                      > Namiary zostawić może tylko pytanie czy to dotrze do dziecka.

                      Nie chodzi o dotarcie do dziecka, ale o to, że gdyby dziecko chciało
                      się skontaktować, w ośrodku będą czekały namiary na MB.
                      • sanna.i Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 13:20
                        Kawka, mam wrażenie, że bardzo osobiście do tego podchodzisz.I bardzo na NIE.
                        Jesteś mamą adopcyjną może?
                        Ja bym szukała.Detektyw - tak. Formalnie może nie mieć dostępu do wielu
                        info.Nieformalnie to co innego. Może jakiś program, w którym ludzie się
                        poszukują, internet? Znajoma ma zdjęcia tego dziecka w wieku 7 lat? Media to potęga.
                        A o tym,czy to "dorosłe dziecko" ma ochotę na kontakt z matką czy nie, niech
                        zdecyduje ono samo, po poznaniu prawdy.Bo być moze jest tak,że ktoś jej tę
                        prawdę z głowy wykrzewił...
                        • kawka74 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 19:11
                          > Kawka, mam wrażenie, że bardzo osobiście do tego podchodzisz.I bardzo na NIE.

                          Może nie tyle osobiście, co z perspektywy, która dla wielu z Was jest nieistotna. Cały czas trąbi się o tym, że matka chce, że musi. A co z dzieckiem? Może ono nie chce? Mam wrażenie, że się panie naoglądały amerykańskich filmideł o po latach odnalezionej rodzinie, która sobie pada w ramiona. A wcale tak być nie musi. To "dziecko" ma prawie trzydzieści lat, to już nie jest tamten siedmiolatek. DWadzieścia lat z RA, w innym kraju zrobiło swoje.

                          > Jesteś mamą adopcyjną może?

                          Będę. I jeśli dziecko zechce po osiemnastu latach poznać swoich rodziców biologicznych, to mu to ułatwię, bo to jego dobre prawo. Ale nie chciałabym, żeby MB pojawiła się nieproszona i zrobiła dziecku wodę z mózgu. Między innymi dlatego dziecko może mieć dostęp do danych rodziców biologicznych, a RB takowego dostępu nie mają.
                          • sanna.i Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 21:45
                            Wszystko fajnie,ale ty swojemu przyszłemu dziecku adopcyjnemu tę prawdę powiesz.
                            Nie wiemy jak było w tym przypadku. Może jednak chciałoby wiedzieć,że ma matkę,
                            która jednak przez całe życie je kochała i -co bardzo ważne - rodzeństwo.
                            • kawka74 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 23:11
                              Na to, że kochała, mamy tylko jej słowo. Może tak było, a może nie.
                              Nie wiemy, co powiedzieli RA, pewnie przekazali to, czego dowiedzieli się od
                              pracowników ośrodka. Co powiedzieli pracownicy, tego nie wiemy również.
                              A matkę dziecko ma - adopcyjną. To też jest rodzic, wcale nie gorszego gatunku.
                              I może rodzeństwo, też wcale nie drugiego sortu. Biologia to nie wszystko, dużo
                              - ale nie wszystko.
                              IMO najlepszym wyjściem jest pozostawienie swoich danych kontaktowych wszędzie
                              tam, gdzie ewentualnie dziecko mogłoby szukać - ośrodek adopcyjny, dom dziecka.
                              Jeśli będzie chciało szukać, będzie mu łatwiej. Jeśli matka biologiczna chce
                              tylko wiedzieć, czy dziecku nie jest źle, może pozostawić prośbę o info, choćby
                              jedno zdanie.
                              Uważam, że kwestię nawiązania kontaktu powinno się zostawić do dyspozycji
                              dziecka. Robienie po dwudziestu latach zadymy z pokazywaniem zdjęć w TV po to,
                              żeby się wytłumaczyć, może mieć fatalne skutki.
                              • mamaemmy Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 23:28
                                Robienie po dwudziestu latach zadymy z pokazywaniem zdjęć w TV po to,
                                żeby się wytłumaczyć, może mieć fatalne skutki.


                                czemu zadymy??
                                Postaw sie w sytuacji matki,ktorej dziecko zabrali w ciezkim okresie dla niej i
                                za ktorym tesknila pewnie co dzien przez te lata..
                                Poza tym to juz jest dorosla osoba,wiec nie bedzie oderwana od piersi przybranej
                                matce.A przynajmniej pozna osobe ktora ja urodzila i wychowywala przez 7 lat..
                                • kawka74 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 07:09
                                  Dla odmiany postaw się w sytuacji dziecka, które było wychowywane przez
                                  dwadzieścia lat w rodzinie adopcyjnej. Dwadzieścia - to kawał czasu, znacznie
                                  więcej niż siedem.
                                  Jeśli chodzi o matkę, nie wiem, czy ma świadomość tych dwudziestu lat - tamten
                                  siedmiolatek nie istnieje, a spotkanie z dorosłym już dzieckiem może być bardzo
                                  trudnym doświadczeniem, w którym więzy krwi mogą nie mieć żadnego znaczenia.
                                  • burza4 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 11:37
                                    Kawko - co prawda lżejsza gatunkowo historia, ale w podobnym tonie.
                                    Mój znajomy żył w przekonaniu, ze ojciec miał go gdzieś. Zawsze to w
                                    nim tkwiło, ale prób dotarcia do niego nie podejmował. Ze strachu, z
                                    tego, że było to dla niego niepojęte, nieważne. Ktoś go w tym
                                    wyręczył, i okazało się, że to matka namieszała. Naturalnie nie
                                    zniwelowało to wielu lat zadry, ale jakoś podniosło na duchu.
                                    Matka naturalnie nic nie wiedziała o tych odczuciach, w ogóle facet
                                    dopiero koło 40-tki wyrzucił to z siebie, w sensie przeszło mu to
                                    przez gardło, a trafił na takiego słuchacza, który coś z tym zrobił,
                                    a nie tylko pokiwał głową.

                                    Uważam, że dziecku należy się informacja o tym, że RB na nim
                                    zależało, i zależy. Nawet gdyby RB zawiódł, i dał plamę - to i tak
                                    świadomość, że przynajmniej żałuje przeszłości jest dla takiej osoby
                                    bardzo ważna
                                    • kawka74 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 11:47
                                      Należy się informacja, ale przede wszystkim należy się respektowanie jego prawa
                                      do pewnych decyzji. Nie bez powodu - piszę o tym trzeci raz - to dziecko ma
                                      prawo do wglądu do akt przedadopcyjnych, nie RB.
                                      Poza tym skąd założenie, że dziecko uwierzy MB? Albo że zostało oszukane i o
                                      niczym nie wie?
                                      Dlatego również matce biol zalecałabym ogromną ostrożność - może się okazać, że
                                      nie będzie rozmowy, tylko trzepnięcie drzwiami i ogromna obcość.
                                      • sanna.i Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 12:00
                                        Nie wiem...Znam dwie adoptowane kobiety, aktualnie jedna ma 30 lat, druga trochę
                                        więcej.Obie z radością poznały matki biologiczne, odwiedzają je, utrzymują z
                                        nimi kontakt i nie ma mowy o żadnej obcości - uważają je za matki, mimo dobrych
                                        kontaktów z rodzicami adopcyjnymi.A sytuacje były podobne - matki nie porzuciły
                                        z wyrachowania, braku miłości ,tylko z powodu biedy i braku pomocy od
                                        kogokolwiek.Kochających i kochanych ludzi wokół nigdy za dużo.
                                        • kawka74 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 12:01
                                          Same zdecydowały się na kontakt czy ktoś zadecydował za nie?
                                          • sanna.i Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 12:12
                                            Matka wraz z pozostałymi jej dziećmi szukała kontaktu.Widać, ktoś pomógł im się
                                            odnaleźć.Może nie było to trudne, bo mieszkali nie tak daleko siebie.
                                            • kawka74 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 12:49
                                              Wszystko ładnie pięknie, tyle że znacznie więcej jest przypadków, w
                                              których kontakt kończy się niepowodzeniem. Dotyczy to tak dzieci,
                                              które szukają swoich rodziców biol, jak i RB, którzy - powodowani
                                              różnymi pobudkami - szukają dzieci.
                                              • sanna.i Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 17:05
                                                Nie znam takich statystyk.
                                                Zresztą, co znaczy "niepowodzenie"? Czasem dotarcie do swoich korzeni daje
                                                wiele.Nawet jeśli nie nawiąże się potem więzi.
                                              • burza4 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 19:00
                                                kawka74 napisała:

                                                > Wszystko ładnie pięknie, tyle że znacznie więcej jest przypadków,
                                                w > których kontakt kończy się niepowodzeniem.

                                                ale to chyba jest wypadkową takiego a nie innego modelu adopcji u
                                                nas, że tak powiem. Chodzi mi o to, że u nas praktycznie nie
                                                istnieje nurt znany choćby z amerykańskich filmów - typu młodociana
                                                matka oddaje dziecko, żeby dać mu szansę na godziwe życie, którego
                                                sama nie jest mu w stanie zapewnić. Smutne to, ale u nas większość
                                                dzieci adopcyjnych pochodzi z wybitnie patologicznych środowisk, bo
                                                w naszym kraju naprawdę trzeba się postarać, żeby wyrozumiałe sądy
                                                ruszyły tyłki i odebraly RB ich prawa.

                                                myślę, że to poniekąd skutkuje takimi historiami, o jakich
                                                wspominasz.

                                                Masz rację, żeby nie działać wbrew dziecku, ale cała ta historia
                                                jest jakby podejrzana, sorry, ale jakoś nie wierzę w to, że 7-latka
                                                zapomniałaby o matce, i uważam, że najbardziej naturalnym odruchem
                                                jest chęć dowiedzeenia się co się stało. Jeśli tego u niej nie ma,
                                                to wg mnie świadczy o tym, że ktoś jej nałgał, może jej powiedziano
                                                że rodzice nie żyją i stąd brak poszukiwań?
                                                • kawka74 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 20:27
                                                  Nie zawsze tak jest. Czasem nawet matka biologiczna, która oddała dziecko, bo
                                                  nie była w stanie, ze względów emocjonalnych, finansowych, rodzinnych, zająć się
                                                  nim, nie chce kontaktów, nie chce pamiętać. To też niestety nie jest rzadki
                                                  przypadek.
                                                  Tak czy siak, uważam, że kontakt - owszem, dlaczego nie, dziecko ma do tego
                                                  święte prawo, ale inicjatywa powinna wyjść od niego, nie od matki. No i, jak
                                                  zawsze w tego typu sytuacjach, trzeba się liczyć z tym, że osoba, której się
                                                  szuka, może tego kontaktu nie chcieć. Czy to naprawdę takie straszne?
                              • zonka77 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 22:28
                                Kawka ja nie pamiętam czy ty już masz jakieś dzieci czy nie ale napiszę Ci że ja
                                gdybym była w tej sytuacji prawdopodobnie odchodziłabym od zmysłów miesiącami
                                (tak było z tą kobietą) i nie wiem jak bym się pozbierała.
                                I o niczym bym bardziej nie marzyła i do niczego bardziej nie dążyła jak do
                                odzyskania kontaktu z dzieckiem. W końcu ja wiem jak bardzo kocham moje dzieci i
                                myśl o tym że one może myślałyby że ich nie kocham byłaby nie do zniesienia. nie
                                mówiąc o tym że nawet nie wiedziałabym czy żyją, czy są zdrowe itp

                                "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
                                niemożliwe"
                                • kawka74 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 22:34
                                  I właśnie o to mi chodzi - o patrzenie na sprawę wyłącznie z perspektywy matki
                                  biologicznej. W tym wypadku to błąd, który może dużo kosztować obie strony.
    • olamortel zonka77 07.05.09, 11:10
      czy dziecko było w domu dziecka,w jakiejś ochronce? to podstawowe pytanie
      matka dziecka powinna zgłosić się do placówki w ktorej dziecko było
      osoba zarzadzająca na obowiązek udostepnić informację na temat tego dziecka nie
      ma prawa jednak podać danych rodziców adopcyjnych, mogą podać jej miasto
      w aktach dziecka powinna być sygnatura sprawy,na jej podstawie może udac się do
      sądu i również poprosić o wgląd do akt sprawy,bo czasem w placówkach
      opiekuńczych nie ma pełnych lub dużo informacji
      Wiem tylko ze na pewno nie dostanie danych rodziców adopcyjnych,ich adresu.
      Jedynie dziecko adoptowane,może uzyskać więcej informacji lub ewentualnie samo
      chcieć sie spotkać z matką.
      Jesli masz jakieś pytania pisz na priv,pracuje w domu dziecka, mam na codzień
      kontakt z osobami szukanymi i szukającymi, może w czymś pomogę
      • zonka77 Re: zonka77 07.05.09, 11:20
        Dzięki wielkie, dopytam o szczegóły i napisze do Ciebie na priv.
        • osa551 Re: zonka77 07.05.09, 13:35
          zonka77, ja się zupełnie na procedurach adopcyjnych nie znam, ale mogę ci tylko
          doradzić, że taką sytuację naprawdę trzeba wyjaśnić. moja babcia została oddana
          przez swoją matkę w wieku 7 lat na wychowanie bezdzietnemu bratu matki i jego
          żonie. Teoretycznie sytuacja materialnie piękna, bo z dwóch pokoi w bloku i 5
          rodzeństwa przeniosła się do domu z ogrodem. Praktycznie - zniszczyło to jej
          psychikę, miała przez następne 73 lata jakiś syndrom odrzucenia, nie była w
          stanie szczęśliwie żyć w związku, dalej nie będę pisać, bo nie ma sensu. Z
          perspektywy czasu widzę, że mój dziadek to był złoty człowiek i dotąd nie wiem
          jak on to wytrzymał. To wszystko miało też oddziaływanie na moją matkę etc.
          Jeśli było tak jak piszesz, to lepiej znaleźć tę kobietę i jej wytłumaczyć,
          naprawdę.
    • hrabina_murzyna Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 17:55
      Raczej nic nie zrobi. Tylko pełnoletnie dziecko może szukać
      biologicznych rodziców. Swoją drogą biologiczna matka powinna się
      dobrze zastanowić zanim odszuka dziecko. Nie tylko ona jest tu
      pokrzywdzona, dziecko ucierpiało dużo bardziej. Sorry, ale jakoś nie
      mam zrozumienia dla takich matek co po latach chcą naprawiać swój
      wyrzut sumienia.
      • annakate Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 18:07
        formalnie i zgodnie z prawem matka, która oddała dziecko/odebrano jej dziecko
        nie ma żadnej mozliwości dotarcia do informacji o adopcji. Ma natomiast taka
        mozliwośc pełnoletnia osoba adoptowana; na forum adopcja temet pojawia się
        cyklicznie, jak kto ciekaw
        • mamamira Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 18:13
          Jeżeli dziecko zostało adoptowane do Niemiec to nie ma szansy,według niemieckich
          przepisów dziecko musi chcieć odnaleźć rodziców a nie odwrotnie
          • mamaemmy Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 07.05.09, 22:01
            znam podobny przypadek,tez dziecko,tyle ze chlopczyk i mial 8 lat.
            Pojawil sie w domu rodzinnym po prawie 20 latach..
            Kontakt z rodzenstwem utrzymuje,z matka nie-zreszta nic dziwnego uncertain
            Rodzina jaka go wziela byla i jest dla niego naprawde super.Wyobrazcie sobie ze
            wzieli dziecko 8 letnie z (chyba)ADHD,i generalnie sprawiajace potworne problemy
            wychowawcze-i pokochali go jak syna-mieli kilkoro dzieci swoich ...

            Na miejscu matki tej dziewczyny,o ktorej pisze autorka...poszlabym pewnie do
            kilku programow tv,do gazet..
            • bi_scotti Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 04:28
              Znakomita wiekszosc dzieci adoptowanych SZUKA, cos ponad 95%. I to
              niezaleznie od tego czy byly/sa szczesliwe w adoptowanych rodzinach
              czy nie. Ciekawosc ludzka i potrzeba poznania korzeni sa silniejsze
              nic logika itd. To najczesciej rodzice biologiczni zastrzegaja
              sobie, ze nie zycza sobie kontaktu!
              Internet jest "wszchwladny" - jesli kobieta zna kraj, do ktorego
              adoptowano dziecko, niech szuka na stronach tego kraju - na pewno sa
              dziesiatki stron poszukujacych sie wzajemnie dzieci, rodzenstw,
              rodzicow. W kazdym znanym mi "cywilizowanym" kraju takie strony
              istnieja i tysiace ludzi sie przez nie odnalazlo.
              Co zas do "burzenia spokoju" 30letniej kobiecie to Ona tego spokoju
              i tak nie ma - dopoki nie spotka swojej biologicznej matki i z Nia
              nie pogada, na pewno zyje w poczuciu niespelnienia - to normalne i
              typowe. Jedyne, co moze byc problemem to jezyk. Jesli wychowala sie
              w innym kraju, nie zna polskiego to to moze byc spora bariera w
              komunikacji.
              • kawka74 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 07:20
                > Znakomita wiekszosc dzieci adoptowanych SZUKA, cos ponad 95%.

                A skąd. Rodziców szuka wcale nie tak wiele dzieci (jeśli już, to po części z
                ciekawości, po części z chęci zapytania: dlaczego?, po części z powodu problemów
                w RA). Częściej szukają się wzajem rodzeństwa.

                > Co zas do "burzenia spokoju" 30letniej kobiecie to Ona tego spokoju
                > i tak nie ma - dopoki nie spotka swojej biologicznej matki i z Nia
                > nie pogada,

                Niekoniecznie. Trudno w to uwierzyć, ale są dzieci adoptowane, które nie pałają
                chęcią poznania swoich biologicznych rodziców.

                Całe te poszukiwania trzeba prowadzić delikatnie, z wyczuciem i rozsądkiem, żeby
                nie zniszczyć czyjegoś życia. Myślę, że lepiej poprzestać na pozostawieniu
                informacji o sobie wszędzie, gdzie się da (na wypadek, gdyby dziecko szukało
                kontaktu), ale decyzję, czy ten kontakt ma nastąpić, pozostawić jemu.
                • bi_scotti Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 15:53
                  kawka74 napisała:

                  > > Znakomita wiekszosc dzieci adoptowanych SZUKA, cos ponad 95%.
                  >
                  > A skąd. Rodziców szuka wcale nie tak wiele dzieci (jeśli już, to
                  po części z
                  > ciekawości, po części z chęci zapytania: dlaczego?, po części z
                  powodu problemó
                  > w
                  > w RA). Częściej szukają się wzajem rodzeństwa.

                  Wiesz ja mam dane (aktualne) z Prowincji Ontario, gdzie jakis czas
                  temu wreszcie wprowadzono ustawe umozliwiajaca pelne otwarcie akt na
                  zyczenie ktorejkolwiek ze stron. I nie przypuszczam zeby inne
                  jurysdykcje mnialy o wiele inne proporcje. Przy okazji przyznam, ze
                  nie mam pojecia jakie jest ustawodawstwo w tej kwestii w Polsce. Tak
                  czy inaczej, tuz po wejsciu ustawy w zycie tysiace adoptowanych
                  dzieci, w wiekszosci z bardzo szczesliwych domow
                  adopcyjnych "rzucily" sie na akta w poszukiwaniu biologicznych
                  rodzicow. Niektorzy z tych rodzicow nie zdarzyli sobie zastrzec, ze
                  sobie nie zycza kontaktow i tu byly pewne "schody" - w druga strone
                  nie bylo zadnych problemow.
                  Jest to zreszta jak najbardziej psychologicznie uzasadnione i
                  dlatego z adoptowanymi dziecmi sie pracuje i dlatego jeszcze wiecej
                  pracuje sie z rodzicami adopcyjnymi, bo najczesciej to oni w tym
                  wszystkim najbardziej nieszcesliwi i czuja sie pokrzywdzeni jesli
                  sie z nimi najbardziej prowdopodobnego scenariusza nie przepracuje
                  za wczasu.
                  • sanna.i Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 17:11
                    Dokładnie w tym rzecz.To rodzice adopcyjne w wielu przypadkach nie radzą sobie z
                    tym, czują zazdrość, albo czują się wręcz zdradzeni.Pewnie dlatego jest to tak
                    ważne, żeby od początku mieli świadomość, że to rodzicielstwo jest inne i nie
                    mają na nie wyłączności.
                    • kawka74 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 20:19
                      Liznęłaś temat po wierzchu i takie dyrdymały potem Ci wychodzą.
                      W pewnym okresie życia dziecka mają wyłączność i z tym RB pogodzić się nie
                      potrafią. Nawet jeśli dziecko odejdzie (a rzadko to się zdarza), to RA byli z
                      nim przez kilkanaście lat i tego nikt im nie jest w stanie odebrać.
                      • sanna.i Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 20:21
                        Ale tu właśnie nie chodzi o odbieranie kogokolwiek komukolwiek i posiadanie na
                        wyłączność! Jeśli ktoś tak myśli, to nie powinien adoptować dzieci.
                        • kawka74 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 20:30
                          Nikt, ani rodzice adopcyjni, ani biologiczni nie są właścicielami dziecka.
                          Pisząc o posiadaniu miałam na myśli nie osobę, a wspomnienia.
                          Podobieństw między RA a RB jest o wiele więcej, niż Ci się wydaje.
                          BTW wielu rodziców adopcyjnych zostawia listy do MB, zostawia zdjęcia dziecka -
                          tam, gdzie ewentualnie MB mogłaby ich szukać. Zgadnij, ile MB szuka...
            • ally Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 11:53
              iść do mediów? musiałaby trafić na wyjątkowo nieetyczne hieny, żeby zgodzili się
              w to zaangażować. ale w sumie super expressy i inne fakty istnieją
              • chloe30 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 11:57
                Tamto dziecko co prawda wie że mialo inna matkę, ale wyobraźcie
                sobie - nie wiecie nic i przychodzi do was jakas baba i chce
                przepraszać, że was oddała. Życie w gruzach, ja bym na 100%
                wariatkowie skończyła.
                • sanna.i Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 12:02
                  Ja wręcz przeciwnie, pozbyłabym się poczucia odrzucenia.
                  • sanna.i Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 12:08
                    O adopcji (Charaktery):
                    "Badania Davida Brodzinsky’ego, profesora psychologii z Rutgers University,
                    specjalizującego się w problematyce adopcyjnej, pokazały jednak, że większość
                    dzieci w wieku przedszkolnym nie jest w stanie zrozumieć, czym jest adopcja,
                    jeśli nawet mówią o sobie, że są adoptowane. Mylą ją z urodzeniem. Uważają, że
                    adopcja jest jedynym sposobem znalezienia się w rodzinie lub odpowiadają
                    twierdząco na pytanie, czy wszystkie dzieci są adoptowane. W wieku sześciu lat
                    większość dzieci jest w stanie zrozumieć, że urodzenie i adopcja to dwie różne
                    sprawy. Adoptowane dzieci, porównując się z rówieśnikami, zaczynają zdawać sobie
                    sprawę, że adopcja nie jest zwykłym sposobem tworzenia rodziny, a ich
                    biologiczni rodzice gdzieś żyją. Powoli dociera do nich, że aby być adoptowanym,
                    trzeba wcześniej być porzuconym. Może to rodzić wrogość do biologicznej matki
                    lub lęk przed nią.
                    Czasami agresja kieruje się na rodziców adopcyjnych. Dziecko postrzega ich
                    bowiem jako egoistów, którzy odebrali je biologicznej matce – być może bez jej
                    zgody. Bywa ona wtedy idealizowana i pojawia się w fantazji dziecka jako np.
                    królowa, której zostało ono podstępnie wykradzione. Często zdarza się też, że
                    dziecko uważa się za niewarte miłości lub poszukuje w sobie defektu
                    usprawiedliwiającego porzucenie. Niektóre dzieci manifestują zachowania typowe
                    dla okresu żałoby: stają się smutne, apatyczne, rozkojarzone, często wycofujące
                    się lub zbuntowane."

                    "Szczególnie trudny dla dziecka adoptowanego jest okres dorastania. Intensywne
                    zmiany fizyczne związane z dorastaniem, a także rozwój sprawności poznawczych i
                    abstrakcyjnego myślenia kierują jego zainteresowania w stronę autoanalizy. Młody
                    człowiek zadaje sobie pytania o własną tożsamość. Zastanawia się, kim jest, skąd
                    pochodzi, do kogo jest podobny, analizuje swoje relacje z innymi ludźmi.
                    Dochodzi do wniosku, że wiele kluczowych kwestii dotyczących jego życia
                    pozostaje poza jego kontrolą, np. wiedza o własnej przeszłości.
                    Dlatego też w tym okresie pojawiają się pytania dotyczące rodziców
                    biologicznych. Dziecko chce wiedzieć, kim oni byli, czy je kochali i dlaczego
                    oddali do adopcji. Rodzice adopcyjni powinni umieć z wrażliwością ocenić, czy
                    pytania te zadawane są tylko z ciekawości, czy też są wyrazem emocjonalnych
                    trudności, bolesnych uczuć związanych z porzuceniem."

                    "Gdy adoptowany osiąga pełnoletność, często zaczyna poszukiwać biologicznej
                    matki. U większości rodziców adopcyjnych pojawia się wtedy lęk przed utratą
                    dziecka. Największe trudności przeżywają rodzice, którzy takie działania uważają
                    za swoją porażkę. Ważne jest więc, aby potraktować poszukiwania dziecka przede
                    wszystkim jako próbę utworzenia spójnego obrazu siebie.
                    W USA osoby pełnoletnie mają dostęp do swojego oryginalnego aktu urodzenia.
                    Istnieje sieć instytucji pomagających adoptowanym i rodzicom biologicznym w
                    nawiązaniu kontaktu. Psychologowie dokładnie analizują pozytywne i negatywne
                    skutki takich spotkań po latach. Zwracają uwagę, że niektórym adoptowanym
                    pomagają uwolnić się od negatywnych emocji czy rozwikłać dręczące ich tajemnice.
                    Dla innych jednak jest to przeżycie destrukcyjne wtedy, gdy przeżyją ponowne
                    odrzucenie lub gdy odnalezieni rodzice traktują ich jako źródło wsparcia
                    emocjonalnego lub materialnego.
                    Traumatyczne przeżycia wielu dzieci adoptowanych, szczególnie ich problemy z
                    budowaniem własnej tożsamości, skłoniły specjalistów do poszukiwania nowych
                    rozwiązań. Jednym z nich jest tzw. adopcja otwarta."


                    Tutaj "dziecko" nie będzie miało problemu z ponownym odrzuceniem.Jestem na tak.
                    • kawka74 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 12:58
                      > Dla innych jednak jest to przeżycie destrukcyjne wtedy, gdy
                      przeżyją ponowne
                      > odrzucenie lub gdy odnalezieni rodzice traktują ich jako źródło
                      wsparcia
                      > emocjonalnego lub materialnego.

                      Ten fragment polecam szczególnej uwadze. To działa w obie strony.
                      • sanna.i Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 17:07
                        A całą resztę fragmentów omijasz szerokim łukiem wink
                        Wybacz kawka, nie piszę tego lekceważąco, ale dla mnie jakoś nie jesteś
                        obiektywnym głosem rozsądku w tej dyskusji.Od początku podążasz jednym torem. I
                        nie widzę tu troski o dziecko (wybacz), tylko o rodziców adopcyjnych i rodzinę
                        adopcyjną jako taką.
                        • kawka74 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 20:15
                          Wybaczam.
                          Ty też nie jesteś obiektywna. Nie widzę ani u Ciebie, ani u paru innych osób
                          troski o dziecko, a jedynie troskę o dobre samopoczucie matki biologicznej.
                          Wiadomo, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
                          Reszta fragmentów? Znam takie teksty na pamięć, wbijano mi je do głowy kilka
                          miesięcy.
                          Nie piszę tego lekceważąco, ale dla mnie jesteś ofiarą amerykańskich
                          melodramatów. Za dużo tego, panie dzieju, było, za dużo.
                  • chloe30 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 12:12
                    sanna.i napisała:

                    > Ja wręcz przeciwnie, pozbyłabym się poczucia odrzucenia.


                    Gdybyś wiedziała że byłas adoptowana to być może.
                    Bez tej wiedzy - straszne. Dla mnei przynajmniej.
                    • sanna.i Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 12:13
                      Każdy ma prawo do życia w prawdzie, która i tak prędzej czy później wyszłaby na
                      jaw (może w bardziej dramatycznych okolicznościach)?
                      • kawka74 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 12:56
                        > Każdy ma prawo do życia w prawdzie,

                        Brzydko kojarzy mi się to wyrażenie ;p
                        Na temat prawdy znacznie lepiej ode mnie wypowiedział się Ibsen
                        w 'Dzikiej kaczce'.
                        • sanna.i Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 17:09
                          No cóż, może ci się kojarzyć w dowolny sposób,dla mnie jest to rzecz oczywista.
      • zonka77 Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 22:24
        No tylko to nie jest tak że ktoś po latach chce uciszyć wyrzut sumienia. Nie
        znasz sytuacji. Ja bym chyba oszalała gdyby mi w takiej sytuacji zabrano dziecko
        i wierz mi że ta mama była na progu utraty zmysłów nie raz już. Leczy się do
        dzisiaj i całe życie po prostu bardzo cierpi. Rozumiem to bo mam córkę 8 letnią
        i sama myśl że mogłabym ją stracić jest straszna. A nie potrafię powiedzieć co
        by było ze mną gdybym się znalazła na miejscu znajomej w jej sytuacji i tp -
        wiesz nie mogę powiedzieć na 100% ze nie dałabym się zmanipulować. Oceniasz
        okrutnie.
    • asia_i_p Re: odnaleźć dziecko adoptowane - czy to możliwe? 08.05.09, 19:55
      Zakonnice nie mają prawa takiej informacji udzielić.
      Rodzina, która adoptuje, jeżeli się nie zgadza na formułę adopcji
      otwartej, też musi być jakoś chroniona.
      Żal mi matki, ale ona potrzebuje terapii, żeby przeżyć żałobę
      związaną ze swoją stratą, a nie ładowania się w życie jakiejś
      rodziny. Czy pomyślałaś jakim obciążeniem dla dziecka, nawet jeśli
      wie, że jest adoptowane, będzie zjawienie się depresyjnej matki,
      pełnej cierpienia, tęsknoty i oczekującej zaspokojenia swoich
      potrzeb emocjonalnych? Dwudziestokilkuletni człowiek wydaje się
      dorosły, ale nie wiem, czy jest na tyle stabilny psychicznie, żeby
      mu to fundować. Sporo zależy, czy to 21-letnia studentka, czy 29-
      letnia kobieta, ale i tak uważam, że matka biologiczna powinna
      najpierw rozwiązać swoje problemy emocjonalne, a potem ewentualnie
      szukać dziecka, a nie próbować rozwiązywać te problemy tym dzieckiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka