Dodaj do ulubionych

fizyka i matematyka

09.05.09, 18:50
czy lubilyscie te przedmioty w szkole? moze studiowalyscie?


pytanie nasuwa mi sie po jakim sinnym watku gdzie jedna forumowiczka (skadinad
darzylam ja sympatia)pisze- po co to komu?

przeciez otaczajacy nas swiat podlega prawom fizyki. aby go zrozumiec trzeba
znac fizyke. choc troche. a matematyka? no coz...bez matematyki nie da sie
fizyki opisac. ale to wyzszy stopien i nie kazdy musi.
prostym jezykiem mozna cudownie opowiedziec o prawach fizyki.



Obserwuj wątek
    • demonii.larua Re: fizyka i matematyka 09.05.09, 18:56
      Nie lubiłam. O ile w podstawówce musiałam, o tyle już potem miałam w głębokim
      poważaniu. Ani fizyka ani matma w stopniu zaawansowanym nie są mi do niczego
      potrzebne, więc zostawiam pasjonatom i tyle.
      • jodi20l Re: fizyka i matematyka 09.05.09, 19:02
        lubilam fizyke, matematyke, chemie nawet bardzo. nie znosilam zas
        geografii i biologii i naprawde jakos daje rade bez tego w zyciu. nie
        jestem w stanie nauczyc sie w zadnej szkole jezyka obcego, nie daje
        sobie rady z bezmyslnym klepaniem na pamiec i jakos tez daje bez tego
        rade.
        a ty lilka jako ta ą ę powinnas wiedziec ze nie kazdy umysl moze
        bezproblemowo przyswajac metamatyke i fizyke

        • echtom Re: fizyka i matematyka 09.05.09, 23:22
          Lubiłam matematykę i chemię, fizykę mniej, ale nie miałam z nią problemów. Po 26 latach nadal sprawnie liczę, ale poza tym prawie nic z tych przedmiotów nie pamiętam i dzieci mają o to do mnie pretensje tongue_out Naprawdę pasjonowały mnie języki i tylko ta wiedza dziś mi się przydaje smile Btw. ja też nie znosiłam geografii i biologii, bo z tych przedmiotów miałam zawsze najgorsze nauczycielki. W sumie szkoda, bo same przedmioty bardzo ciekawe.
    • lilka69 Re: demonii laura 09.05.09, 18:58
      nie trzeba byc pasjonatem, zeby wziac sensownie napisana ksiazke do fizyki( nie
      przez nudziarza z samymi wzorami) i z przyjemnoscia poczytac.

      jak np. idziecie na rezonans magnetyczny lub robicie rtg to juz wiecie, na czym
      to polega.
      • gryzelda71 Re: demonii laura 09.05.09, 19:07
        lilka69 napisała:
        > jak np. idziecie na rezonans magnetyczny lub robicie rtg to juz wiecie, na czym
        > to polega.

        A powiedz lilka,czy wiedza na czym to polega zmienia wynik?
        • lilka69 gryzelda 09.05.09, 19:12
          pewnie dla skonczonego ignoranta nie zmienia
          • gryzelda71 Re: gryzelda 09.05.09, 19:15
            A dla światłej jak ty osoby?
        • elza78 Re: demonii laura 09.05.09, 19:13
          gryzeldo gdyby kiedys ktos nie doszedl do matematycznych zaleznosci tego
          "polegania" to nie bylobyu tych technik obrazowania, bez nich prawdopodobnie nie
          byloby wczesnego wykrywania niektorych chorob, co pociaga za soba gorsze
          rokowania dla pacjenta w bardziej zaawansowanym stadium, jaki ma wplyw na twoj
          wynik to czy ty wiesz jak dziala rezonans - zaden, ale czlowiek to zazwyczaj
          ciekawe zwierze, chociaz jednych interesuje zasada dzialania MR a innych co bylo
          w ostatnim odcinku K jak Kupa smile
          • gryzelda71 Re: demonii laura 09.05.09, 19:16
            Nienienie.Ja pytam jaka jest różnica między zdjęciem twoim(wiesz na czym polega
            zjawisko),a zdjęciem mojego ojca,który nie wie zapewne o co chodzi.
            • elza78 Re: demonii laura 09.05.09, 19:17
              taka jak miedzy Antonim z duzej a antonim z malej wink
              • gryzelda71 Re: demonii laura 09.05.09, 19:19
                Oczywiście w mowie,nie w piśmiewink
                • elza78 Re: demonii laura 09.05.09, 19:22
                  jakkolwiek dla mnei i w pismie antoni to zawsze antoni czy z duzej czy z malej big_grin
            • e_r_i_n Re: demonii laura 10.05.09, 10:57
              Nie ma różnicy. Za to są ludzie, którzy lubią wiedzieć, co się dookoła nich dzieje.
      • demonii.larua Lilka 09.05.09, 19:19
        Pytałaś czy lubimy, odpowiedziałam smile
        Jak działa rezonans wiem i jeszcze wiele innych rzeczy, o których w szkole na
        fizyce nie uczono - za moich czasów, a zapewne fizyka miałaby zdecydowanie
        większe grono fanów, gdyby tak było. Tak czy inaczej nie dla mnie wektory,
        tensory oraz cała fizyka teoretyczna smile O liczbach mam jeszcze mniejsze pojęcie
        i nie odczuwam specjalnie wielkiej straty z tego powodu smile
      • adsa_21 Re: demonii laura 09.05.09, 20:44
        fizyka jest nudna jak flaki z olejem. Ja tam wole poczytac dobra
        powiesc np. historyczna.
    • elza78 Re: fizyka i matematyka 09.05.09, 18:59
      podstawowka i liceum nieznosilam obu, teraz bez matmy i fizy nie wyobrazam sobie
      zycia, w zasadzie bez matmy bo wszystko ponad matematyke da sie w matematyczny
      sposob opisac i glupi jest ten kto mowi po co to komu...
      po to zeby mozgownica miala gimnastyke...
      swoja droga aby matme wytlumaczyc tak aby inni rozumieli trzeba posiadac wielki
      dar smile
      • lilka69 elza- swiete slowa, swiete 09.05.09, 19:03
        o ostatnie zdanie.

        dlatego, ze dzieci i mlodziez nie mialy w wiekszosci dobrych nauczycieli fizyki
        i matematyki to potem nie rozumieja, nie lubia i boja sie studiow scislych.
        • elza78 Re: elza- swiete slowa, swiete 09.05.09, 19:06
          widziisz ja mialam i matematyce i fizyce do bani, wyklocilam sie o troje na
          maturalnym swiadectwie z matmy bo mierniacza mi chcieli postawic, skonczylam
          polibude, z matma wyzej liceum nie mialam zadnych problemow, z fiza tez, i pewna
          jestem ze to dlatego ze trafialam w szkolnictwie wyzszym na naprawde wspanialych
          nauczycieli mat9my ktorzy potrafili w rzeczowy sposob ta wiedze wylozyc a nie
          jedynie wymagac czegos czego sie samemu nie potrafi...
          • demonii.larua Re: elza- swiete slowa, swiete 09.05.09, 19:24
            Hyhy ja w liceum miałam komisa z fizyki big_grin Wyszło, że lepiej przyswajam fizykę
            sama niż przy pomocy nauczyciela big_grin
            • elza78 Re: elza- swiete slowa, swiete 09.05.09, 19:25
              hehe moj brat mial podobnie, na komisie wyszlo ze posiada wiedze znacznie
              wykraczajaca poza program przewidziany na dany rok a baba z matmy mu banie
              postawila...
              takich mamy nauczycieli od siedmiu bolesci, no moze nie, ale na bank bez powolania
    • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 09.05.09, 19:03
      nie lubilam tych przedmiotow i do niczego mi sie w zyciu nie przydaly.umiem
      liczyc pieniadze, a informacje typu, ze tecza to zjawisko optyczne dot.
      zalamania swiatla itd. nigdy nie byly mi potrzebne. To jak powstaje burza,
      piorun, tecza itd. jest dla mnie malo ciekawe. jestem dyskalkulikiem, nie
      potrafie rowziazac zadan matematycznych na podstawie gimnazjum i jakos mi to w
      zyciu nie przeszkadza, ukonczylam studia o zupelnie innym kierunku gdzie
      matematyka czy fizyka sa potrzebne jak dziura w moscie.
      • kachna79 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 11:14
        jestem dyskalkulikiem, nie
        > potrafie rowziazac zadan matematycznych na podstawie gimnazjum

        Z tego co wiem istnienie dyskalkulii jest kwestionowane przez wielu
        pedagogów (nie wszystkich) - to raczej dysleksja niesie ze sobą
        pewne trudności również w nauce matematyki (te innformacje moja
        matka - matematyczka zdobyła na szkoleniach). A nawet jeśli istnieje
        takie zjawisko to naprawdę nie wyjaśnia ono, dlaczego nie potrafisz
        rozwiązać zadań na poziomie gimnazjum - to jest zwykła, żenująca
        niewiedza, którą nie ma się co chwalićsmile
        • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 11:56
          sprawdz sobie najlepiej definicje dyskalkulii.Tyle godzin ile ja spedzalam na
          nauce matematyki zanim stwierdzono dyskalkulie to wtpie czy jakikolwiek uczen
          poswieca.Niestey rezultatow zadnych nie bylo
          • kachna79 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 13:59
            Przeczytaj jeszcze raz co napisałam: wyraźnie podkreśliłam, że
            istnienie dyskalkulii jest "przez wielu pedagogów (nie wszystkich)"
            kwestionowane - sama nie jestem fachowcem więc nie wyrażałam własnej
            opinii, a jedynie zacytowałam innych. Skoro środowisko fachowców
            jest w tej kwestii podzielone to trudno wygłaszać ostateczne sądy.

            Tyle godzin ile ja spedzalam na
            > nauce matematyki zanim stwierdzono dyskalkulie to wtpie czy
            jakikolwiek uczen
            > poswieca.Niestey rezultatow zadnych nie bylo

            W takim razie źle pracowałaś, co jest winą nauczycieli i Twoją
            własną. Diagnozy typu dysleksja, dysortografia itd. wydawane są po
            to, żeby z dotkniętymi problemem dziećmi pracować w sposób dający
            szansę na sukces, a nie po to żeby je zwalniać z wysiłku.
            • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:04
              W takim razie źle pracowałaś, co jest winą nauczycieli i Twoją
              > własną

              coz za ignorancja.. mialam nauczycieli, ktorzy sa bardzo cenionymi pedagogami,
              doswiadczony pedagog pracujacy w poradni dawal mi korepetycje, nie wmaiaj mi
              tutaj, ze wina lezy po stronie nauczycieli i mnie samej, bo to zwykly idiotyzm.
              Ograniczeni pedagodzy moga sobie mowic co chca, dysklakulia istnieje, jest w
              slowniku, jest opisana dokladnie jako dysfunkcja. To nie dyskusja o UFO gdzie
              wszystkie dowody sa malo wiarygodne. Akurat na temat dyskalkulii dowodow jest az
              za wiele.
              • kachna79 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:11
                > coz za ignorancja..

                Cóż za namaszczenie...

                > Ograniczeni pedagodzy moga sobie mowic co chca, dysklakulia
                istnieje,

                Piszesz to z takim przekonaniem, że chyba powinnam się zgodzieć,
                choć z drugiej strony nie odważyłabym się nazwać ograniczonym kogoś
                kogo nie znam, tylko dlatego, że mam inne zdanie niż on.

                Akurat na temat dyskalkulii dowodow jest a
                > z
                > za wiele.

                Ile, jakie? Znasz kontr-argumenty?
                • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:22
                  No faktycznie za malo jest uczniow ktorzy po testach (testow nie da sie oszukac,
                  szabko wylapane jest nieuctwo) maja stwierdzona dyskalkulie, sa przeprowadzane
                  badania i chyba zglosze sie na krolika doswiadczalnego, ale ne dam gnoic dzieci,
                  ktore przez ta dysfunkcje sa obrazane i skazywane na powtarzanie klas i ciage
                  siedzenie nad zadaniami, ktore powoduja w nich uczucie leku. Tak slyszalam ju
                  kontrargumenty, ze to wina pedagogow, przeprlnionych klas zle napisanych
                  programow, a nawet podejscia uczynia.Wszystkie obalic sie da.
                  • kachna79 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:31
                    > No faktycznie za malo jest uczniow ktorzy po testach (testow nie
                    da sie oszukac
                    > ,
                    > szabko wylapane jest nieuctwo) maja stwierdzona dyskalkulie

                    Opinia, którą cytowałam jest zdaje się nowa i gdyby (podkreślam
                    *gdyby*) została uznana za "obowiązującą" pewnie spowodowałaby
                    dezaktualizację wydanych wcześniej opinii z poradni. Pedagog, którą
                    cytowałam sugerowała, że podejrzewając dyskalkulię należy badać
                    dziecko pod kątem dysleksji, bo jej zdaniem to co nazywamy
                    dyskalkulią to dysleksja objawiająca się w naukach ścisłych.

                    ze to wina pedagogow, przeprlnionych klas zle napisanych
                    > programow, a nawet podejscia uczynia.Wszystkie obalic sie da.

                    Z tym obalaniem niekoniecznie... Jeśli pedagodzy odpowiednio
                    wcześniej zdiagnozują problem, dobiorą odpowiedni sposób pracy z
                    uczniem, by neutralizować przyczynę problemu (czyli odpowiedni
                    program), a następnie będą mogli zindywidualizować pracę z uczniem
                    (w przeludnionych klasach to utopia) to dziecko może nie odczuwać
                    nadmiernych skutków problemu.
        • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 12:03
          bo latwiej uwierzyc, ze czegos nie ma niz, ze jest, duzo matematykow kieruje sie
          wlasnie taka ignorancja, spotkalam sie juz z tym.Tego czego nie widac, nie ma no
          nie?uncertain
          • kachna79 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:02
            maroco1977 napisała:

            > bo latwiej uwierzyc, ze czegos nie ma niz, ze jest, duzo
            matematykow kieruje si
            > e
            > wlasnie taka ignorancja, spotkalam sie juz z tym.Tego czego nie
            widac, nie ma n
            > o
            > nie?uncertain

            A to do kogo? Do mnie? - pudło: nie jestem nauczycielem matematyki.
            Do mojej mamy? - ciekawa ocena nauczyciela, który mimo długiego
            stażu pracu uczestniczy w szkoleniach, by być na bieżąco...

            P.S. A masz dyskalkulię zdiagnozowaną przez pracowników poradni
            psychologiczno-pedagogicznej? Jeśli nie, to wiesz...
            • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:07
              P.S. A masz dyskalkulię zdiagnozowaną przez pracowników poradni
              > psychologiczno-pedagogicznej? Jeśli nie, to wiesz...

              smieszysz mnie, Bog mi zeslal zasiwadczenie o dyskalkuli, diabel ogonem podpisal...
              Twoja matka sobie moze na biezaco wszystko robic, nie zmienia to faktu, ze
              dyskalkulia istnieje i jest wpisana jako dysfunkcja. Moja ciotka jest rowniez
              matematykiem i na takich bzdurnych szkoleniach gdzie negowano dysfunkcje jeszcze
              nie byla.
              • kachna79 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:13
                > P.S. A masz dyskalkulię zdiagnozowaną przez pracowników poradni
                > > psychologiczno-pedagogicznej? Jeśli nie, to wiesz...
                >
                > smieszysz mnie, Bog mi zeslal zasiwadczenie o dyskalkuli, diabel
                ogonem podpisa
                > l...

                Czyli tak czy nie? Jeśli tak to jakie masz wpisane zalecenia?
                • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:26
                  mam oczywiscie, ze mam i to do paru lat, obecnie tej kartkinie mam przy sobie,
                  nie ucze sie, nie tacham jej, gdzies jest u mojej mamy i wszkolach w ktorych
                  byla.Z tegp co pamietam wymagano ode mnie tylko iwylacznie, znania wzorow,
                  twoerdzeni tabliczki mnozenia, podtawiania do wzorow, zamieniania km na metry
                  itd. tylko tego co da sie wykuc na pamiec i nie trzeba wykonywac obliczen.
                  wymagano ode mnie dodawania i odejmowania, mnozenia i dzielenia pisemnego
                  bodajze w zakresie paru tysiecy. nic wiecej nie mialam.
                  • kachna79 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:34
                    Wszysko o czym piszesz nie uniemożliwia rozwiązywania zdań
                    problemowych, z treścią, a to jest istota zagadnień matematycznych i
                    tego dziecko ma się uczyć w szkole na matematyce: wnioskowanie,
                    szukanie powiązań przyczyna-skutek, ogólnie tzw. logiczne myślenie.
                  • mamand Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:51
                    Z tegp co pamietam wymagano ode mnie tylko iwylacznie, znania wzorow,
                    > twoerdzeni tabliczki mnozenia, podtawiania do wzorow, zamieniania
                    km na metry
                    > itd. tylko tego co da sie wykuc na pamiec i nie trzeba wykonywac
                    obliczen.
                    > wymagano ode mnie dodawania i odejmowania, mnozenia i dzielenia
                    pisemnego
                    > bodajze w zakresie paru tysiecy. nic wiecej nie mialam

                    to w zupełności wystarczy do zdania testu gimnazjalnego
                    • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 15:05
                      zdac a dobrze zdac to roznica, a z reszta jak juz tam sie podstawi do wzoru to
                      trzeba i rozwiazac
                      • mamand Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 16:45
                        > zdac a dobrze zdac to roznica
                        do tej pory była mowa o zdaniu w kontekście 0 1, a teraz już
                        wartościujemy?

                        >a z reszta jak juz tam sie podstawi do wzoru to
                        > trzeba i rozwiązać

                        właśnie przejrzałam test - w wielu zadaniach wystarczyło wybrać
                        tylko sposób rozwiązania albo wzór który ma zastosowanie, nie trzeba
                        było podawać wyniku
                        • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 17:26
                          do szkoly chodzilam wieki temu myslisz, ze teraz jeszcze cos pamietambig_grin
                          • mamand Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 19:11
                            > do szkoly chodzilam wieki temu myslisz, ze teraz jeszcze cos
                            pamietambig_grin

                            a to się nie ma czym chwalić
                            • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 19:16
                              nie zamierzam sie wstydzic, ze nie pamietam zasad matematyki. ty pewnie swietnie
                              wszystko pamietasz, ze szczegolowa budowa pantofelka na czelebig_grin
                              • mamand Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 19:55
                                nie, wszystkiego nie pamiętam, ale po pierwsze tak ochoczo o się tym
                                nie chwale i po drugie jestem w stanie przypomnieć sobie budowę
                                pantofelka w godzinę (wiedza na poziomie LO)
                                • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:04
                                  ja tez moge sobie przypomniec wzory i twierdzenia, moze nie w godzine, ale
                                  zawsze moge, tyk jak ty budowe pantofelka.Pytanie po co ja mam sobie przypominac
                                  skoro z nich nie korzystam? a tobie na co w tej chwili znajomosc
                                  pantofelka?zaloze sie, ze tez potrzebna jak dziura w moscie.Wiekszosc zbednej
                                  wiedzy ludzie zapominaja.ja cenie tych ktorzy sa dobrzy w tym co robia, reszta
                                  nie znaja na minimalnm poziomie.nie wymagam od matematyka, ze ebdzie pisal
                                  dlugie, kwieciste wypracowania, ani od biologa, ze bedzie znal wszystkie czesci
                                  kolumny doryckiej.Niech kazdy robi to co lubi i jest okbig_grin
                                  • mamand Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:32
                                    Pytanie po co ja mam sobie przypomina
                                    > c
                                    > skoro z nich nie korzystam? a tobie na co w tej chwili znajomosc
                                    > pantofelka?zaloze sie, ze tez potrzebna jak dziura w moscie

                                    ano po to, że zawsze lepiej wiedzieć więcej

                                    a gimnastyka umysłowa dobrze robi na mózg

                                    ani od biologa, ze bedzie znal wszystkie czesci
                                    > kolumny doryckiej.

                                    abakus (inaczej plintus), echinus, trzon z kanelurami, anuli,
                                    scamillus, architraw (epistyl), metopa, tryglif, geison tongue_out
                                    • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:36
                                      google dziala cobig_grin

                                      a co do wiedzenia wiecej, mozna wiedziec wiecej nieoniecznie z matematyki, mozna
                                      wiedziec wiecej z historii z biologii itd. czemuz z matematyki akurat.Smiem
                                      twoerdzic, ze pantofelek bardziej by mi sie orzydal i zainteresowal niz
                                      wzory.Tym bardziej, ze same w sobie wzory matematyczne sa nudne.
                                      • mamand Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:39
                                        > google dziala cobig_grin

                                        a to akurat z Kopalińskiego gyło

                                        Tym bardziej, ze same w sobie wzory matematyczne sa nudne.

                                        tylko dla tych, którzy ich nie rozumieją
                                        • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:46
                                          no widzisz ja ich nie rozumiem wiec sa dla mnie nudne, mam sie powiesic?
                                      • kasia_kasia13 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:39
                                        >Tym bardziej, ze same w sobie wzory matematyczne sa nudne.

                                        Jak sie je kuje na pamiec, to faktycznie sa nudne.
                                        • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:48
                                          Jak sie je kuje na pamiec, to faktycznie sa nudne.

                                          tobie to juz podziekujemy, nie chce mis ie wyjasniac wciaz co to
                                          dyskalkulia.Dyskalkulik nie wyprowadzi wzoru, on potrafi sie go nauczyc na pamiec.
        • truscaveczka Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 13:45
          kachna79 napisała:
          > to jest zwykła, żenująca
          > niewiedza, którą nie ma się co chwalić
          Miałaś zapewne na myśli swoją własną niewiedzę na temat nowoczesnego rozumienia
          dysfunkcji typu dysleksja, dyskalkulia, dysgrafia, dysortografia itd.?
          Są osoby którym nie mówi nic wyrażenie "symetrycznie po drugiej stronie
          prostej/drogi/nosa" - i to nie wynika z nierozumienia słowa "symetrycznie" czy
          wyrażenia "druga strona" - one po prostu nie układają się w logiczną całość. Są
          osoby, które zapamiętują tabliczkę mnożenia jak swego rodzaju "wierszyk" -
          pamiętają słowa, ale nie kojarzą ich z konkretami.
          Tacy ludzie mają często problemy z tzw. inteligencją przestrzenną/matematyczną
          tak jak ty z emocjonalną. I tu nie ma się czego wstydzić, trudno się wstydzić
          piegów czy dużego biustu. Tak jest i już.
          • kachna79 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 13:54
            Miałaś zapewne na myśli swoją własną niewiedzę na temat
            nowoczesnego rozumienia
            > dysfunkcji typu dysleksja, dyskalkulia, dysgrafia, dysortografia
            itd.?

            Żeby uniknąć takich komentarzy wyraźnie napisałam, że cytuję opinię
            pedagoga, który prowadził szkolenie dla nauczycieli matematyki.
            Drugi raz o wątpliwościach dotyczących dyskalkulii mówiła mi
            nauczycielka nauczania początkowego, która była tym faktem
            zaskoczona i cytowała go jako nowinkę. Doczytałaś?

            > Są osoby którym nie mówi nic wyrażenie "symetrycznie po drugiej
            stronie
            > prostej/drogi/nosa" - i to nie wynika z nierozumienia
            słowa "symetrycznie" czy
            > wyrażenia "druga strona" - one po prostu nie układają się w
            logiczną całość.

            itd... Nie dam sobie wmówić, że średnio inteligentny człowiek nie
            jest w stanie opanować materiału z matematyki na poziomie gimnazjum.
            Gdyby tak było to tacy uczniowie po zdiagnozowaniu problemu przez
            psychologa/pedagoga mieliby wyraźnie w opinii napisane, że należy
            ich zwolnić z tego przedmiotu. Uczyłam w szkole 3 lata i doskonale
            pamiętam, że opinie z poradni psychologiczno-pedagogicznej nie
            zwalniały z wysiłku - natomiast zawierały wskazówki, jak pracować z
            dzieckiem, pomimo jego ograniczeń.
            • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:00
              Nie dam sobie wmówić, że średnio inteligentny człowiek nie
              > jest w stanie opanować materiału z matematyki na poziomie gimnazjum.

              Chyba dam sobie wmowic, ze sa tacy ignoranci, ktorzy posiadanie mozliwosci
              rozwiazywania zadan matematycznych utozsamiaja z inteligencja. Malpy, psy sa
              inteligentne, a liczyc procentow nie potrafiabig_grin dziwnebig_grin

              kompromitujesz sie, tak samo jak kompromituja sie osoby, ktore nie sa w stanie
              ogarnac swym scislym rozumkiem, ze istnieja dysfunkcje. Czy ty wogole wiesz na
              czym polega praca z uczniem z dyskalkulia.Musi on znac tylko to co da sie
              nauczyc na pamiec, wzory, reguly, musi umiec podstawic do wzoru itd.nie wymaga
              sie od niego obliczen.
              • kachna79 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:08
                > Chyba dam sobie wmowic, ze sa tacy ignoranci, ktorzy posiadanie
                mozliwosci
                > rozwiazywania zadan matematycznych utozsamiaja z inteligencja.

                Też bym tak nie definiowała pojęcia inteligencji. Mam wrażenie, że w
                moich postach wyczytujesz więcej niż ja piszę.

                > kompromitujesz sie, tak samo jak kompromituja sie osoby, ktore nie
                sa w stanie
                > ogarnac swym scislym rozumkiem, ze istnieja dysfunkcje.

                Widzę, że trafiam w słaby punkt... A gdzie napisałam, że mam umysł
                ścisły? To, że potrafię rozwiązać zadana z matematyki (nawet na
                poziomie gimnazjum) nie wuklucza jeszcze mojego ewentualnego
                humanizmusmile

                Musi on znac tylko to co da sie
                > nauczyc na pamiec, wzory, reguly, musi umiec podstawic do wzoru
                itd.nie wymaga
                > sie od niego obliczen.

                A czy Ty wiesz jakie zadania rozwiązuje się w gimnazjum? Ja nie
                piszę o wyrażeniach algebraicznych, czy tzw. rachunkach.
                • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:30
                  tak wiem, widzialam na tescie w tym roku zadania z matematyki i nie potrafilam
                  zadnego rozwiazac, zadowolona.

                  A co do inteligencji, stwierdzilas dokladnie, ze srednio inteligentny czlowiek
                  potrafi rozwiazac, tzn. ze nie ineteligentyn lub malo inteligentny nie potrafi.

                  > kompromitujesz sie, tak samo jak kompromituja sie osoby, ktore nie
                  > sa w stanie
                  > > ogarnac swym scislym rozumkiem, ze istnieja dysfunkcje.

                  jessu masz problem z czytaniem, nigdzie nie napisalam, ze jestes umyslem
                  scislym, napisalam wraznie, ze kompromitujesz sie jak one.
                  • kachna79 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:37
                    > tak wiem, widzialam na tescie w tym roku zadania z matematyki i
                    nie potrafilam
                    > zadnego rozwiazac, zadowolona.

                    Zadowolona - raczej zaskoczona szcerością. A tak serio: czy uważasz,
                    że to wszystko wina dyskalkulii?

                    > jessu masz problem z czytaniem, nigdzie nie napisalam, ze jestes
                    umyslem
                    > scislym, napisalam wraznie, ze kompromitujesz sie jak one.

                    Wolałabym dyskutować bez takich emocjonalnych ozdobników. To nic nie
                    wnosi, że kolejny raz napiszesz mi o mojej kompromitacji. Mniej
                    emocji, a więcej treści - będzie nam łatwiej dyskutować.
                    • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 15:14
                      Zadowolona - raczej zaskoczona szcerością. A tak serio: czy uważasz,
                      > że to wszystko wina dyskalkulii?

                      tak uwazam, bo wiem ile godzin spedzilam by sie tego nauczyc i nic nie dalo.nie
                      bede tu twierdzic, ze umiem matematyke, by mnie nie uznano za nieuka.Nie bede
                      twierdzic, ze pamietam tabliczke mnozenia, bo nie pamietam. z reszta w szkole
                      mialam opinie debilki matematycznej i nieuka, po stwierdzeniu dyskalkuli
                      zrozumialam, ze to nie ze mna jest cos nie tak tylko z tymi ludzmi, ktorzy nie
                      potrafia zaakceptowac, ze ktos czegos nie potrafi. moj m nie potrafi skorzystac
                      z instrukcji obslugi, sa dla niego za skomplikowane,ale potrafi w pamieci
                      wykonywac obliczenia ktorych ja na kartce bym nie potrafila, ba pewnie mialabym
                      trudnosci prawidlowo to wszystko na komputerze w exelu umiescic. daltego ja
                      czytam instrukcje choc sa nie w moim jezyku i powinny mi wlasnie sprawiac
                      trudnosci, nie sprawiaja.zapewne dlatego, ze sama nie znam sie na czyms co innym
                      wydaje sie oczywiste, u innych nie widze tego jako wady tylko jako niedogodnosc,
                      ktora da sie rozwiazac.
              • angazetka Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 17:08
                > kompromitujesz sie, tak samo jak kompromituja sie osoby, ktore nie
                sa w stanie
                > ogarnac swym scislym rozumkiem, ze istnieja dysfunkcje.

                Taka ciekawostka: jestem dyslektyczką (w stopniu lekkim), skończyłam
                polonistykę, pracuję jako redaktorka. Dysfunkcja nie musi powodować,
                że człowiek jest upośledzony w jakiejś dziedzinie.
                • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 17:29
                  Taka ciekawostka: jestem dyslektyczką (w stopniu lekkim)


                  a ja dyskalkuliczka w stopniu ciezkim i raczej watpie czy moglabym skonczyc
                  matematykebig_grin

                  owszem dysfunkcja moze powodowac, bo zlezy od stopnia dysfunkcji.Wiesz gdybym np
                  nie umiala tylko funkcji pojac to pewnie i dalabym rade matematyke zdac
    • bytom6 Re: fizyka i matematyka 09.05.09, 19:05
      tak, jestem inżynierem, bez matematyki i fizyki byłoby kiepsko
      a w temacie - równie dobrze ja mogę powiedzieć - po co komu język polski?
      przecież mówić i pisać potrafię, do rozwoju cywilizacji język polski jest
      ostatni w hierarchii ważności, w przeciwieństwie do nauk ścisłych - ale nie
      powiem smile
      • lilka69 Re: bytom 09.05.09, 19:11
        jestes inzynierem? to podziwiam. studia na uczelniach technicznych sa moim
        zdaniem najtrudniejsze. dlatego tak malo kandydatow na miejsce w stosunku do
        humanistycznych. nie startuja bo wiedza, ze i tak sie nie dostana.
        • bytom6 Re: bytom 09.05.09, 19:12
          o jeszcze dowalę - pracuję na budowie smile) haha smile
          wcale nie jest tak trudno, dla mnie studia np historii to jakiś kosmos smile
        • elza78 Re: bytom 09.05.09, 19:17
          etam trudno u nas na budowe maszyn przyjmuja 800 osob na 1 rok po 1 sem zostaje
          setka konczy 50 smile)
          taki odsiew a ciezko wcale nie jest tyle ze trzeba z deka samozaparcia aby
          skonczyc smile
      • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 09.05.09, 19:16
        chodzi o to, ze Lilka uwaza, ze bez matematyki i fizyki zycie jest puste i bez
        znaczenia, a ci co ukonczyli studia nie scisle tez praktycznie studiow nie maja.
        Lilka rozbawilas mnie tym tekstem, ze dla ignoranta wynik RTG nic nie zmienia,
        dla ciebie tez nie, nadal jesli stwierdza ci zlamana kosc to bedzie zlamana
        kosc, nawet jesli bedziesz znala dzialanie urzadzenia od podstawbig_grin popraw mnie
        jesli sie mylebig_grin
        • elza78 Re: fizyka i matematyka 09.05.09, 19:21
          nie no po prostuu bez matmy i fizy zycia nie ma, nawet taki humanista nie
          znajacy zupelnie matematyki niejako w niej "plywa" wszystko co nas otacza to
          matematyka i fizyka, humanisci probuja to tylko przelozyc z matematycznego na
          ludzkie a tak naprawde wszystko da sie ubrac w liczby i wzory.
          i tu zaczyna sie dyskusja co bylo pierwsze i ja sie pokusze o stwierdzenie ze to
          jednak matma lezy u podwalin wszystkiego smile
          Amen big_grin
    • 18_lipcowa1 nienawidzilam 09.05.09, 19:14
      uczylam sie na przymus, byleby zdac, zazwyczaj musialam sobie
      pomagac korepetycjami
      odetchnelam z ulga jak przed matura wybieralo sie fakultety, a potem
      juz wybieralo sie studia
      nigdy wiecej sie nie zetknelam z tymi przedmiotami
      • jodi20l lipcowa 09.05.09, 19:16
        zapewne zetkniesz sie jak dziecko pojdzie do szkoly big_grin
        • maroco1977 Re: lipcowa 09.05.09, 19:22
          moje sie moze i zetknie tez, ale od czego tatus, ja nie umiem liczyc wogole,
          wiec i tak mu nie pomoge.Mozliwe, ze bedzie mial dyskalkulie jak ja.
        • 18_lipcowa1 Re: lipcowa 09.05.09, 19:32

          a czemu mam sie stykac?

          jak bedzie takie niekumate jak ja to tez pojdzie na korki
    • guderianka Re: fizyka i matematyka 09.05.09, 19:25
      Tak-interesowała mnie i pasjonowała ale nie wychodziło mi
      zrozumienie jej wink
      Przedmioty ścisłe zdecydowanie nie dla mnie wink
    • bswm Re: fizyka i matematyka 09.05.09, 19:37
      Studiowałam fizykę - lubiłam ją i rozumiałam, przez co nie musiałam się
      praktycznie wcale uczyć, wszystko było logiczne i tyle wink
      Zdawałam na maturze ustną fizykę, matematykę też b. lubiłam, była prosta.
    • przeciwcialo Re: fizyka i matematyka 09.05.09, 19:59
      Nie powiem żebym lubiła ale tez nie miałam kłopotów z dostaniem
      czwórki na semestr czy koniec roku.
    • wespuczi Re: fizyka i matematyka 09.05.09, 20:12
      lubie i lubilam,
      zawsze blam najlepsza w szkole z fizyki matmy i chemii,
      mam skonczone studia techniczne.

      rozumiem prawa fizyki,
      interesuje sie nowymi teoriami badaniami etc...

      astronomia jest moja pasja - mam teleskop, gapie sie nocami na gwiazdy
      gwiazdozbiory, obloki i rozne inne wink

      moje dzieci w wieku dwoch lat znaly wszystkie planety ukladu slonecznego.
      dziwak jestem.
      • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 09.05.09, 20:14
        moje dzieci w wieku dwoch lat znaly wszystkie planety ukladu slonecznego.
        > dziwak jestem.

        tabliczke mnozenia tez? podziwiam twoje dzieci, ja sie tam planet nauczylam jak
        bylam w gimnazjum
        • wespuczi Re: fizyka i matematyka 09.05.09, 20:20
          eee tam kazdy dzieciak moze sie nauczyc
          zaleznie od tego co rodzice i pokazuja,
          ja swoich zamiast rymowanek uczylam planet tongue_out
          • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 10:13
            moj ma dopiero 2miesiace ale zgodnie z moim hobby i kierunkiem studiow bede go
            uczyc rozrozniania kolumn po kapitelach,a do snu czytac ''Zlota galaz'' w sumie
            to ksiazka o magii, prostym pojmowaniu natury i religiach, wiec nawet moze
            malucha zainteresowacbig_grin ciekawe co na to moj maz?big_grin zawsze uwazal moje studia za
            kompletna paranojebig_grin
    • adsa_21 Re: fizyka i matematyka 09.05.09, 20:42
      na studiach mialam wyzsza matematyke, statystyke i ekonometrie - cos
      okropnego. Ledwo to wszystko pozaliczalam i oczywiscie nic teraz nie
      pamietam. W codziennym zyciu ta wiedza nie jest mi do niczego
      potrzebna.
    • karra-mia lilka 09.05.09, 20:47
      kurna nie chce mi się pisać we wszystkich twoich wątkach, więc
      napiszę tutaj: w sumię lubię wszystko po trochu i polski i
      matematykę i fizyke i biologię i całą resztę, w każdej dziedzinie
      znajdę coś dla siebie, coś co mnie interesuje, ale ukochałam
      miłością najprawdziwszą JĘZYK NIEMIECKI i tak mi zostałowink
      • lilka69 Re: lilka-karra-mia 09.05.09, 21:22
        hi hi hi- prawda-dzis mnie naszlo na wspominki o szkole i przedmiotach...

        zazdroszcze ci ale nie zawistnie tej milosci, ktora najpewniej objawia sie
        plynna znajomoscia jezyka niemieckiego.

        ja jak glupia uznalam, ze mozna nauczyc sie dobrze tylko jednego jezyka wiec po
        3 latach nauki niemiecki odpuscilam. mysle, ze nie wroce. a niemcy i niemiecki
        to dla mnie teoretycznie wymarzony kraj do mieszkania i jezyk bardzo mi sie podoba!
    • sanciasancia Re: fizyka i matematyka 09.05.09, 20:57
      Niestety czasy Galileusza się skończyły i żeby w miare świadomie żyć (wiedzieć, co człowieka otacza i dlaczego i na czym naprawdę polegają dylematy moralne w świecie biotechnologii i inżynierii genetycznej) trzeba i radzić sobie z rachunkiem różniczkowym, całkowym, fizyką klasyczną i współczesną, biologią (z ogromnym wkładem genetyki), chemią, podstawami eekonomii i prawa (żeby wiedzieć, czy się ma mieszkanie własne, czy spółdzielcze własnościowe i co z tego wynika), języka angielskiego...
      A na dyskusję, czy wiedza, czym jest MR czy CT jest taka ważna dla pacjenta, jest prosta odpowiedź - jakby nie była taka ważna, to nie usunięb
      • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 10:17
        o ile wiem na czym polegaja dylematy moralne odnosnie inzynierii genetycznej i z
        biologia tez nie mam problemow to rachunek rozniczkowy,calkowy,fizyka klasyczna
        i wspolczesna, chemia, ekonomia sa mi obce i nie mam o nich zielonego pojecia. W
        zyciu nie umialam zadnych rachunkow i jakos sprawnie mi sie zyje i bez tego.
        • sanciasancia Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 11:59
          > rachunek rozniczkowy,calkowy,fizyka klasyczna
          > i wspolczesna, chemia, ekonomia sa mi obce i nie mam o nich zielonego pojecia.
          Nie jest to raczej powód do chwały.
          • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 13:47
            dlaczego nie?to oznacza tyle, ze jestem tak bystra,by sie obyc bez nich w zyciu.
            • sanciasancia Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 12:33
              Przypomina mi to pewnego biologa, który stwierdził, że rozwiązania analityczne
              są złe, bo zbyt ogólne.
              • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 12:35
                mi to przypomina tylko jedno, ze ematki krzycza na innych watkach przeciw
                rasizmowi i dyskryminacji,a nie potrafia pojac, ze niektorzy nie potrafia
                nauczyc sie matematyki i dyskryminuja te osoby za to, ba kaza im isc do
                zawodowekuncertain coz za obluda
                • sanciasancia Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 15:17
                  Nigdzie nie pisałam, że jeżeli ktoś nie rozumie rachunku różniczkowego (wyższa
                  matematyka nie zawsze łączy się z robieniem rachunków w potocznym tego słowa
                  znaczeniu), to powinien iść do zawodówki, aczkolwiek jest to popularny pogląd w
                  moim środowisku.
                  Jestem zdania, że rozumienie podstaw matematyki wyższej, nawet na poziomie
                  liceum (w czasach, kiedy je kończyłam), tak jak znajomość ortografii i
                  przeczytanie większości lektur jest swoistą kindersztubą, i trochę głupio mieć
                  ukończone studia wyższe i nie przeczytać "Lalki", czy "Rozmów z katem".
                  A jak się chce robić coś bardziej zaawansowanego, nawet w biologii czy
                  medycynie, warto wiedzieć, dlaczego rozwiązania analityczne są lepsze smile
                  • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 15:33
                    Ty nie, ale tu wiekszosc tak twierdzi i jak widac w twoim srodowisku nie jest to
                    obcy poglad.
                    -#-
                    Jestem zdania, że rozumienie podstaw matematyki wyższej, nawet na poziomie
                    > liceum (w czasach, kiedy je kończyłam), tak jak znajomość ortografii i
                    > przeczytanie większości lektur jest swoistą kindersztubą, i trochę głupio mieć
                    > ukończone studia wyższe i nie przeczytać "Lalki", czy "Rozmów z katem".

                    no coz dysortograficy sie uciesza, bo oni ortografii nie znaja
                    wybacz jak mozesz porownywac przeczytanie lektur do umiejetnosci rozwiazywania
                    zadan matematycznych. jesli ktos nie przeczyta lektur, a takich osob jest na
                    peczki to jest zwyklym leniem, natomiast leniem nie jest ten co nie potrafi
                    nauczyc sie matematyki. co to ma z kindersztuba wspolnego jest dla mnie zagadka.
                    od kiedy wychowanie i oglada towarzyska sa wyznacznikiem posiadania wiedzy
                    matematycznej. Rozumiem, ze jako dysklkulik powinnam bekac po jedzeniu i nie
                    mowic dzien dobrybig_grin
                    Jesli czasem Polka sie Panu Bogu uda to po prostu klekajcie narody.
                    • mamand Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 16:05
                      no coz dysortograficy sie uciesza, bo oni ortografii nie znaja
                      > wybacz jak mozesz porownywac przeczytanie lektur do umiejetnosci
                      rozwiazywania
                      > zadan matematycznych. jesli ktos nie przeczyta lektur, a takich
                      osob jest na
                      > peczki to jest zwyklym leniem, natomiast leniem nie jest ten co
                      nie potrafi
                      > nauczyc sie matematyki.


                      no to powiedz dyslektykom, że sa zwykłymi leniami, a może nie wiesz
                      czym jest dysleksja?

                      dla wyjaśnienia:
                      Dysleksja rozwojowa (gr. dus - nie + lexis - wyraz, czytanie)
                      czyli specyficzne trudności w nauce czytania i pisania
                      (ICD-10
                      R48) - zaburzenie manifestujące się trudnościami w nauce czytania i
                      pisania przy stosowaniu standardowych metod nauczania i inteligencji
                      na poziomie co najmniej przeciętnym oraz sprzyjających warunkach
                      społeczno-kulturowych
                      • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 17:31
                        dyslektycy sa w stanie nauczyc sie czytac tylko trwa to dluzej, analfabeci nie
                        potrafia czytac
                    • sanciasancia Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 17:56
                      > no coz dysortograficy sie uciesza, bo oni ortografii nie znaja
                      > wybacz jak mozesz porownywac przeczytanie lektur do umiejetnosci rozwiazywania
                      > zadan matematycznych. jesli ktos nie przeczyta lektur, a takich osob jest na
                      > peczki to jest zwyklym leniem, natomiast leniem nie jest ten co nie potrafi
                      > nauczyc sie matematyki. co to ma z kindersztuba wspolnego jest dla mnie zagadka
                      >Dysgraficy by się oburzyli.
                      No tak, powinniśmy obniżać standardy, bo mały procent populacji ma
                      mikrouszkodzenia mózgu.
                      > od kiedy wychowanie i oglada towarzyska sa wyznacznikiem posiadania wiedzy
                      > matematycznej. Rozumiem, ze jako dysklkulik powinnam bekac po jedzeniu i nie
                      > mowic dzien dobrybig_grin
                      Jeżeli za kindersztubę uważasz wyłącznie wychowanie i prostą ogładę towarzyską,
                      to faktycznie nie mamy o czym rozmawiać.
                      • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 18:11
                        Jeżeli za kindersztubę uważasz wyłącznie wychowanie i prostą ogładę towarzyską,
                        > to faktycznie nie mamy o czym rozmawiać.

                        sprawdz sobie co to jest kindrsztuba a potem pisz.

                        nie nie obnizaj standartow, ale jesli chcesz matematyke na maturze to zwolnij z
                        niej tych co jej nie potrafia.To jest zamykanie ludziom drogi do wiedzy i kariery.
                        • angazetka Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:11
                          > nie nie obnizaj standartow, ale jesli chcesz matematyke na maturze
                          to zwolnij z niej tych co jej nie potrafia.

                          Dyslektycy nie są zwolnieni z matury z polskiego.
                          • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:27
                            tylko przy dysleksji jest czlowiek w stanie sie nauczyc przy dyskalkulii nie
                            jest w stanie opanowac materialu z liceum, a na jego podstawie jest matura.Tak
                            wiec powodzenia
                            • angazetka Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:31
                              > tylko przy dysleksji jest czlowiek w stanie sie nauczyc przy
                              dyskalkulii nie jest w stanie opanowac materialu z liceum

                              Masz na to jakieś dowody, że dysleksja jest do opanowania, a
                              dyskalkulia nie?
                              • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:38
                                jestem dyskalkulikiem nie opanowalam, a moja kolezanka dyslektyczka pisze
                                praktycznie poprawnie, czyta takze choc wolniej, oprocz tego wypowiadaly sie tez
                                dwie dyslektyczki, nie widzialam u nich w postach jakichs wiekszych bledow
                                • angazetka Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:41
                                  Sama piszesz, że są różne stopnie dyskalkulii; uważasz, że z
                                  dysleksją jest inaczej?
                                  • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:49
                                    juz gdzies napisalam, ze ciezka dysleksja niestety nie pozwala na dalsza nauke,
                                    bo bez czytania i pisania nie da sie zadnych studiow skonczyc, smiem twierdzic,
                                    ze liceum tez moze byc jedna wielka przeszkoda, choc oczywiscie powinno sie probowac
    • mamaemmy Re: fizyka i matematyka 09.05.09, 22:17
      z fizyki bylam jedna z najlepszych,z matmy nie bardzo smile
      Ale duzo zalezalo od nauczyciela.Mielismy takiego jednego,ktory tak tlumaczyl,ze
      osiol by zrozumial..z nim lubialam matematyke ..
      • slonko1335 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 16:18
        Jestem ścisłowiec, uwielbiam matematykę i fizykę, lubię ogólnie to co jest
        przewidywalne. Skończyłam polibudę i fizę z matmą przerobiłam ze szczegółami,
        choć już trochę czasu minęło i wielu rzeczy nie pamiętam, całek bym teraz nie
        policzyła zapewne...
        W szkole średniej nienawidziłam matematyki, miałam mierną, matematyczka jak
        usłyszała że się na polibudę wybieram mnie wyśmiała ale taka to matematyczka była...
    • bomba001 Re: fizyka i matematyka 09.05.09, 23:20
      lubiłamsmile

      mój syn też uwielbia, mam nadzieję, ze córka też taka bedzie.

      matematyka- królowa nauksmile
    • nangaparbat3 Re: fizyka i matematyka 09.05.09, 23:36
      Matematyke lubilam, choc sie nie przykladałam, dopiero przed samą maturą.
      Fizyke zawsze darzylam miloscia - kompletnie nieodwzajemnioną.

      Gorąco popieram wprowadzenie obowiązkowej matematyki na maturze, choc sama
      jestem tzw. humanistką.
      Fizyki mało kto umie uczyc dobrze (choc to nie wyjasnia mojej własnej porażki -
      najlepsi polegli).
      Corka moja ostatnio sie martwi, ze w maturalnej klasie juz nie bedzie fizyki i
      chemii - bo lubi i jakos łatwo jej to przychodzi w przeciwieństwie do historii,
      ktora jest straszna pamieciówą - przynajmniej wstepnie.
      • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 10:22

        > Gorąco popieram wprowadzenie obowiązkowej matematyki na maturze, choc sama
        > jestem tzw. humanistką.

        na cholere komu matematyka na maturze? wiesz ile osob nie zdaloby wtedy? ciekawe
        co by zrobili z dyskalkulikami takimi jak jabig_grin dyskalkulia:
        * nieumiejętność wykonywania elementarnych działań na materiale liczbowym (
        dodawania, odejmowania, dzielenia, mnożenia) ;
        * wtórny zanik zdolności myślenia logicznego na materiale liczbowym;
        * ogólne problemy w dedukcji, rozumowaniu, analizowaniu i wyciąganiu
        wniosków z działań matematycznych;
        * ataki nerwicowe lub stresowe przed wykonywaniem działań matematycznych.

        nie przeskoczysz...i nie mow mi, ze takie osoby nie maja prawa do wyzszego
        wyksztalcenia, bo mimo brakow w dziedzinie matematyki w innych dziedzinach sa
        bardzo dobrzy.
        • kasia_kasia13 [...] 10.05.09, 10:27
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • gryzelda71 Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 10:30
            kasia_kasia13 napisała:
            > Nie maja prawa. Ich problemy z logicznym mysleniem, anlizowaniem, wyciaganiem w
            > nioskow przekladaja sie na inne dziedziny.

            BZDURY.
          • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 10:35
            ty nie masz prawa jakbys czytac umiala to bys zauwazyla, ze tam jest napisane:
            ogólne problemy w dedukcji, rozumowaniu, analizowaniu i wyciąganiu
            > > wniosków Z DZIALAN MATEMATYCZNYCH;
            zdalam mature bez matematyki, dostalam sie na studia bez problemow, ukonczylam
            je z przedmiotow humanistycznych bylam b. dobra z przedmiotow scislych zupelna
            noga i co z tego, jak widac mozna.
            • kasia_kasia13 Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 10:42
              maroco1977 napisała:

              > ty nie masz prawa jakbys czytac umiala to bys zauwazyla, ze tam jest napisane:
              > ogólne problemy w dedukcji, rozumowaniu, analizowaniu i wyciąganiu
              > > > wniosków Z DZIALAN MATEMATYCZNYCH;

              Alez ja to doczytalam. I dalej uwazam, ze albo sie potrafi logicznie myslec albo nie i dziedzina nie ma tu nic do rzeczy.


              > zdalam mature bez matematyki, dostalam sie na studia bez problemow, ukonczylam
              > je z przedmiotow humanistycznych bylam b. dobra z przedmiotow scislych zupelna
              > noga i co z tego, jak widac mozna.

              Nie wiem jak dobra bylas wink Nie bez powodu jednak wybitni filozofie maja czesto rowniez wyksztalcenie matematyczne.

              Wracajac do matury z matematyki. Dal klas ogolnych nie jest ona trudna, sprawdzane sa jednynie podstawy. Chyba tyle mozna wymagac od absolwenta szkoly sredniej?
              • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 10:55
                Wracajac do matury z matematyki. Dal klas ogolnych nie jest ona trudna, sprawdz
                > ane sa jednynie podstawy. Chyba tyle mozna wymagac od absolwenta szkoly srednie
                > j?

                nadal nie rozumiesz, dykalkulicy nie znaja tych podstaw, ja nie umiem dzialan z
                gimnazjum rozwiazac, a co tu mowic o maturze z matematyki. Logika nie wiaze sie
                jedynie z matematyka.Przeciez stwoerdzenie, ze np. Wymordowanie zakonu
                Templariuszy bylo wywolane zazdroscia Filipa Pieknego o ich bogactwo i jego
                falszywym zarzutem herezji i swietokradztwa. To tez jest przeciez ciag logiczny.
                Cos wywolane czyms. Jesli ktos nie mysli logicznie nie potrafilby funkcjonowac w
                swiecie.
                Nie jestem filozofem i nie musialam miec wyksztalcenia matematycznego. Na
                studiach nie spotkalam sie z zadnym przedmiotem scislym i jest ok.
        • angazetka Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 12:48
          > na cholere komu matematyka na maturze?

          Żeby potem nie było sierotek, które nie umieją wyliczyć odsetek i
          policzyć powierzchni gruntu.

          > wiesz ile osob nie zdaloby wtedy?

          No i co z tego? Nie kazdy ma mieć średnie wykształcenie.

          > ciekawe
          > co by zrobili z dyskalkulikami takimi jak jabig_grin

          To samo, co z dysgrafikami - dla tych prawdziwych sa ułatwienia. Jak
          ktoś "dysczymśtam" zasłania własne nieuctwo i lenistwo, ma problem.
        • nangaparbat3 dyskalkulia 10.05.09, 16:50
          Dla mnie matematyka na maturze powinna byc z trzech powodów
          - bo jest po prostu w zyciu potrzebna
          - bo cwiczy logiczne myślenie i umysłowa dyscypline
          - bo jest bardzo ważną częścią kultury

          Poza tym - od kiedy matematyki jako przedmiotu obowiazkowego na maturze nie ma,
          jej znajomosc, na poziomie najzupełniej podstawowym, spada rok w rok.

          Rozumiem, ze problemem jest dla osób z dyskalkulia, w przeciwienstwie do bardzo
          częstego dzis doszukiwania sie cwaniactwa, oszustwa i wyłudzania przywilejów
          przez osoby z dyskunkcjami, i dyskalkulię, i dysleksje traktuje bardzo poważnie.
          Oburza mnie, ze zamiast poważnej dyskusji o osobach z dyskalkulią na maturze z
          matematyki mamy jazgot na temat ewentualnego wyłudzania zaświadczeń, i na tym
          skupia sie wiekszosc osób wypowiadajacych sie na ten temat (nie mam na myśli
          forum, tylko jak najbardziej realny real).
          Może troche uspokoi Cie odpowiedx na interpelację poslanki Ewy Wolak w tej sprawie:
          orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/669C91C4
          Mnie troche uspokoiła, choc nie do konca, ale mam nadzieje, ze osoby z
          dyskalkulia i ich potrzeby zostana potraktowane poważnie.
          • maroco1977 Re: dyskalkulia 10.05.09, 17:19
            Dla mnie to jest pic na wode w pierwszych slowach napisane jest, ze egzamin
            bedzie dostosowany do specjalnych potrzeb absolwenta wydanych na podstawie
            poradni,a dalej stwierdzone jest, ze dostanie takie same arkusze jak inni
            maturzysci i nie bedzie mial wydluzonego czasu matury.

            To sa suche teorie, bo czlowiek z dysklkulia jak umie w pamieci w granicach
            200odejmowac, mnozyc, dzielic, dodawac to jest dobrze. wiem to na swoim
            przykladzie.jedyne to co znam dobrze tabliczke mnozenia ktora da sie na pamiec
            wykuc, za czasow szkolnych znalam tez wszystkie reguly i wzory, ale niestety
            tych regul wykorzystac juz nie potrafilam.Watpie czy osoba z dyskalkulia zdalaby
            mature.Test gimnazjalny z matematyki w tym roku byl dla mnie nie do
            rozwiazania.Ciesze sie, ze matura juz za mna i nikt znow nie bedzie mnie zmuszal
            do siedzenia po nocach tylko po to bym stwierdzila, ze wiem, ze nic nie wiem na
            temat matematyki.
        • mondovi Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 10:23
          > co by zrobili z dyskalkulikami takimi jak ja

          pewnie to samo co z dyslektykami i dysortografikami na języku polskim. no chyba,
          ze według Ciebie dyslektycy nie powinni zdawać matury z języka polskiego.
        • wieczna-gosia Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 10:52
          u mnie na studiach byla teoria matematyczna- jako kolo ratunkowe dla tych,
          ktorym kiepsko poszly zadania. Mialam przyjemnosc zdawac- przyjemnosc mowie,
          gdyz z zadan jestem srednia-0 do policzenia podatku inteligencji mi starcza, ale
          pochodne juz mnie rozkladaja oraz badanie przebiegu funcji. Za to doskonale wiem
          do tej pory po co w ogole sa pochodne i calki i jak w praktyce mozna wykorzystac
          badanie przebiegu funkcji czy wlasciwosci wektorow. podczas gdy konkretne
          liczenie calek wyplynelo z pamieci juz dawno, gdyz nigdy w zyciu liczyc ich sama
          nie musialam- robil to za mie komputer smile Nie mowiac o tym ze geometria to
          rowniez dzial matematyki, bardzo praktyczny. To nieprawda ze w matematyce nie
          mozna wymyslic zadan bez liczenia- oczywiscie ze mozna. Co wiecej, czesto duzo
          bardziej przydaje sie wiedza o tym co sie robi niz konkretne zadania
          matematyczne, ktore mozna juz wykonac za pomoca kalkulatora. Pojde dalej i
          stwierdze ze umiejetnosc oceny co na co wplywa i co do czego nalezy dodac odjac
          czy porownac by uzyskac podstawowa wartosc to czysta esencja mamematyki.
          • mamand Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 11:19
            Pojde dalej i
            > stwierdze ze umiejetnosc oceny co na co wplywa i co do czego
            nalezy dodac odjac
            > czy porownac by uzyskac podstawowa wartosc to czysta esencja
            mamematyki.


            boska zasada proporcji smile

            bez znajomości układania proporcji którą posiadłam w szkole
            podstawowej nie byla bym w stanie policzyć chociażby % realizacji
            planu
      • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 11:05
        Matematykę lubiłam od zawsze bardzo. Fizykę zaczęłam, jak w końcu trafiłam na
        porządnego nauczyciela.

        nangaparbat3 napisała:

        > Gorąco popieram wprowadzenie obowiązkowej matematyki na maturze,
        > choc sama jestem tzw. humanistką.

        Podpisuję się. Uważam, że podejście 3/4 społeczeństwa pt. ja to nawet do 10
        zliczyć nie umiem, jest żenujące w podobnym stopniu, jak nieznajomość zasad
        ortografii.
        • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 11:15
          Podpisuję się. Uważam, że podejście 3/4 społeczeństwa pt. ja to nawet do 10
          > zliczyć nie umiem, jest żenujące w podobnym stopniu, jak nieznajomość zasad
          > ortografii.

          tylko w tych 3/4 spoleczenstwa sa tez ci ktorzy nie potrafia naprawde sie tego
          nauczyc. O ile w wypadku dysortografii na maturze po prostu nie bierze sie pod
          uwage bledow to w wypadku dyskalkulii nie da sie wymyslic zadan do rozwiazania.I
          tu sie zaczynaja schody. To jest tak jakby kazac jezdzacemu na wozku zaliczyc
          bieg na 100 metrow, zeby mogl dalej sie uczyc. Pisze tu o prawdziwych
          dysortografikach i dyskalkulikach, nie tych co zalatwili sobie papierek z lenistwa.
          • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 11:33
            Myślę, że jakieś rozwiązanie dla dyskalkulików jest.
            • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 13:57
              przeczytaj na czym polega dyskalkulia, jak ktos kto nie umie mnozyc, dzielic,
              dodawac i odejmowac moze cokolwiek rozwiazac.Ja sie przy duzych sumach pieniedzy
              gdy probuje liczyc w pamieci ciagle myle, dlatego kalkulator to moj najlepszy
              przyjaciel.zamykanie drogi do wiedzy tylko dlatego, ze ktos ma zapisane w genach
              brak logicznego myslenia matematycznego to dyskryminacja.od razu mowie, bo
              pewnie komus przyjdzie do glowy tekst, ze ''niedorozwinieci' nie powinni wogole
              isc do szkoly (slyszane pare razy, w tym od mojej nauczycielki matematyki)
              zamknijcie tez szkoly specjalne.Autyzm to niedorozwoj, down tez, brak konczyn
              tez jest niedorozwojem.Mylenie z lenistwem i nieuctwem jest powszechne.
              • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 16:28
                maroco1977 napisała:

                > Autyzm to niedorozwoj, down tez, brak konczyn
                > tez jest niedorozwojem.

                A prymitywizm to Twoja podstawowa cecha. Może poczytaj o autyzmie najpierw, na
                przykład. Oraz poszukaj w zakamarkach przepastnego portfela nieco wyczucia.

                Wiem, co to jest dyskalkulia i to nie zmienia mojego poglądu, że zapewne w
                sytuacji obowiązkowej matury z matematyki jest jakieś rozwiązanie i dla osób na
                nią cierpiących.

                PS BTW skoro powyższe to niedorozwoje, to tak samo wszelkie dys. Nie
                spodziewałam się takiej samodiagnozy smile
                • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 17:24

                  > > Autyzm to niedorozwoj, down tez, brak konczyn
                  > > tez jest niedorozwojem.

                  ja tylko przytoczylam wypowiedz osob na temat mojej dyskalkulii. Moze powinno
                  sie zmienic podejscie niektorych nauczycieli w stosunku do takich uczniow,
                  ktorzy nie potrafia, bo nie potrafia, a nie, nie potrafia, bo nie chca. Wiem co
                  to autyzm, wiem co to Down i wiem jak ciezko jest zyc z tym, znajoma ma dziecko
                  autystyczne, a inna z zespolem Downa.Niestety ludzie zaliczaja dyskalkulikow,
                  dysortografikow, dyslektykow ... do niedorozwinietych albo do nieukow.
                  • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 17:28
                    Myślę, ze taka postawa nauczycieli to w duzej mierze skutek nadprodukcji
                    zaswiadczen na temat roznych dysfunkcji.
                    • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 18:17
                      niestety poglad subiektywny i stereotypy kroluja we wszystkich dziedzinach zycia.
                      • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 18:56
                        Życie
                        • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 19:01
                          dokladnie zycie. Dlatego ja juz dawno sie uodpornilam na slowo nieukbig_grin do tej
                          pory gdy zdarza mi sie wyciagna kalkulator do jakiegos prostego dla kogos
                          obliczenia, patrzy sie na mnie krzywo.Ciekawe czemu ja nie patrze krzywo na
                          kogos kto nie potrafi odroznic kolumny doryckiej od jonskiej i ie nazywam
                          nieukiem.Przeciez ta inforamcja byla takze w gimnazjum, albo w dawnej 8klasiebig_grin
                          • kasia_kasia13 Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 21:38
                            maroco1977 napisała:

                            > dokladnie zycie. Dlatego ja juz dawno sie uodpornilam na slowo nieukbig_grin do tej
                            > pory gdy zdarza mi sie wyciagna kalkulator do jakiegos prostego dla kogos
                            > obliczenia, patrzy sie na mnie krzywo.

                            Myslisz matematyke ze zwyklymi rachunkami wink Roznica taka jak miedzy matematykiem a ksiegowym.
                  • kasia_kasia13 Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 21:35
                    >Moze powinno
                    > sie zmienic podejscie niektorych nauczycieli w stosunku do takich >uczniow,
                    > ktorzy nie potrafia, bo nie potrafia, a nie, nie potrafia, bo nie chca

                    No ale faktem jest, ze NIE potrafia. Mysle, ze wiele osob nie potrafi, poniewaz nie ma ku temu predyspozycji. Tylko po co sie upierac przy srednim wyksztalceniu?
                    Ja na przyklad nie potrafie spiewac, nie mam kompletnie glosu. Wiec sie nie pcham do szkoly muzycznej. A kto wie, moze za iles tam lat odkryja, ze moj cienki glos z jakiegos tam zaburzenia wynika. I co wtedy, maja mnie w takiej szkole zaakceptowac na podstawie zaswiadzczenia lekarskiego?

                    Jeszcze dodam, ze matematyka to naprawde duzo wiecej niz dzialania arytmetyczne. Moznaby na takiej maturze sprawdzac dyskalkulikow na przyklad kazac im wyprowadzic jakis wzor, bez koniecznosci podstawienia wartosci do zmiennych Dalabys rade?
                    • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 10:37
                      nie umiem wyprowadzac wzorow, uczylam sie ich na pamiec.

                      jak to po co upierac sie przy szkole sredniej?czy szkola srednia to tylko nauki
                      scisle? czy po szkole sredniej nie ma studiow gdzie nie ma matematyki i jej
                      pokrewnych? owszem sa...szkola srednia jest dla wszystkich, bo tam sa wszystkie
                      przedmioty, szkola muzyczna jak sama nazwa wskazuje, dla tych co maja sluch i
                      zdolnosci muzyczne. Ludzie bez predyspozycji matermatycznych powinni chodniki
                      sprzatac czy jak?
                      • wieczna-gosia Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 11:01
                        kasia ma racje- mylisz matematyke z rachunkami. Ja osobiscie lubie liczyc w
                        pamieci bo to gimnastykuje mozg i lubilam to takze gdy w podstawowce mialam 2 z
                        matmy i perspektywe zawodowki smile tak naprawde na studiach gdzie nagle okazalo
                        sie ze musze matme zdac- poznalam swietnych wykladowcow i cwiczeniowcow. W
                        liceum bylam na humanie i matematyke pozegnalam bez zalu w 2 klasie, okropnie
                        prowadzona zreszta.

                        Po studiach gdzie i matematyka i fizyka kosztowala mie duzo- naprawde lubie te
                        przedmioty. Ale w wielu przypadkach nikt mi nic nie kazal liczyc. Musialam sie
                        nauczyc duzo bardziej przydatnych umiejetnosci niz dodawanie- musialam nauczyc
                        sie wnioskowac, oceniac, przypuszczac, aproksymmowac, usredniac.

                        dzialy matematyki m. in. logika, algebra, rachunek prawdopodobienstwa,
                        statystyka, geometria, analiza matematyczna- w cialej masie zadan mozna
                        poslugiwac sie np. tylko logika (zero liczenia) czy analiza (zero liczenia, w
                        pewnym zakresie).
                        • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 12:06
                          ja podaje ci najprostszy przyklad, sprawdz sobie dwefinicje dyskalkulii.Logika
                          odpada, algebra odpada, rachunek odpada, geometraia takze, bo iprocz regulek
                          wykutych napamiec nic sie zrobic wiecej ie da, analiza matematyczna wiaze sie
                          scisle z pozostalymi, a wiec nie ma szans
                          • gaja78 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:36
                            maroco1977 napisała:

                            Logika
                            > odpada, algebra odpada, rachunek odpada, geometraia takze, bo iprocz regulek
                            > wykutych napamiec nic sie zrobic wiecej ie da, analiza matematyczna wiaze sie
                            > scisle z pozostalymi, a wiec nie ma szans

                            Jaki dokładnie rodzaj dyskalkulii masz zdiagnozowany ?
                            • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 15:26
                              juz gdzies pisalam teraz juz nie pamietam co jest napisane w papierach w kazdym
                              razie nie wymagano ode mnie praktycznie nic, wnioskuje, ze nic dobrego tam mi
                              nie zdiagnozowalibig_grin
    • aluc Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 11:48
      matematykę uwielbiałam, szkolnej fizyki szczerze nie znosiłam, chociaż
      miałam z niej piątkę przez wszystkie lata
      zresztą fizyka w szkole była uczona fatalnie, z opisywaniem świata nie
      miało to nic wspólnego
    • mamand Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 18:46
      matmę lubiłam tak średnio, ale fizykę lubiłam bardzo, zdawałam ustna
      maturę z fizyki jako jedyna w szkole
      skończyłam filozofię przyrody nieożywionej - taką fizyką z domieszką
      filozofii smile

      fajnie jest wiedzieć jak działa świat do koła nas, dlaczego niebo
      jest niebieski, dlaczego po burzy powietrze pachnie ozonem, dlaczego
      jak jest duża wilgotność powietrza, to piszczą skrzypce, dlaczego w
      przestrzeni kosmicznej nie rozchodzi się dźwięk i na jakiej zasadzie
      działa wielki zderzacz hadronów

      polecam świetną książeczkę o fizyce "Pan Tompkins w krainie czarów",
      nie da się już prościej wytłumaczyć, naprawdę warto przeczytać

      merlin.pl/Pan-Tompkins-w-krainie-czarow_George-Gamow/browse/product/1,1181.html#fullinfo
      • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 18:58
        fajnie jest wiedzieć jak działa świat do koła nas, dlaczego niebo
        > jest niebieski, dlaczego po burzy powietrze pachnie ozonem, dlaczego
        > jak jest duża wilgotność powietrza, to piszczą skrzypce, dlaczego w
        > przestrzeni kosmicznej nie rozchodzi się dźwięk i na jakiej zasadzie
        > działa wielki zderzacz hadronów

        to jest fajne dla tych ktorych to ciekawi,mnie to nie ciekawi wogole, przyjmuja
        za rzecz oczywista, ze niebo jest niebieskie, a po burzy pachnie mi mokra
        ziemia, skrzypce toleruje tylko podczas koncertow i ich piski akurat nie
        zainteresowalyby mnie wcale. To co w przestrzeni kosmicznej sie dzieje to juz
        wogole mi lata.Poki olbrzymie meteoryty nie spadaja na ziemie powodujc
        katastrofy, poki slonce nie zaczyna spalac naszych domow to moze sie tam dziac
        wszystko.
        wole sobie poczytac o sztuce prehistorycznej, albo o rodzajach malarstwa.
        kazdego interesuje co innego i Bogu dzieki, gdyby wszystkei emamy interesowaly
        sie tym samym i te same poglady mialy to byloby tu nudnobig_grin
        • wieczna-gosia Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 20:06
          mnie natomiast intersuje wszystko i nie wiem czemu zainteresowanie malarstwem
          wyklucza zainteresowanie fizyka na czysto amatorskim poziomie.
          • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 10:39
            nie wyklucza, ale nie znaczy, ze kogos to akurat bedzie pasjonowac, ja jestem
            pasjonatem sztuki i wole sobie 2godziny poswiecic na przegladanie ksiazki o
            sztuce Egiptu, niz 1 na sztuke i jedna na fizyke.
          • babcia47 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 12:51
            nie wyklucza..a nawet czasem jej wymaga..o ile sie nie mylę
            neoimpresjoniści z niej korzystali a przynajmniej z działu optyki
            (puentylizm) smile)wcześniej korzystano z róznego rodzaju perspektyw
            opartych na geometrii, trudno chyba też docenić mistrzostwo
            rzeźbiarzy starozytnych nie wiedząc w jaki sposób uzyskiwali
            złudzenie lekkości, prostych linii..a juz starozytni wynaleźli
            proporcje w wielu dziedzinach sztuki, opierając się na matematyce smile
            Fakt, ze matematyka, fizyka, chemia placze sie w naszym całym życiu,
            w wielu nawet prozaicznych jego przejawach..ale naduzyciem jest też
            wymaganie ich znajomosci na bardzo wysokim poziomie. Raczej ten
            poziom jest uzależniony od wykonywanego zawodu, czynnosci..w razie
            czego mozna sie "douczyc" wystarcza podstawy. Ja z matmą byłam
            zawsze na bakier ale podstawy opanowałam, fizyke i chemię
            lubiłam..za to całki, funkcje itp. w życiu mi się nie przydały
            • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 13:25
              jesli mowie o perspektywach np. to nie wglebiam sie w jej matematyczne opisy
              tylko stwierdzam, perspektywa zabia objawiala sie tym i tym stosowana byla tu i
              tu, jak do niej doszli mam gleboko w nosi.decenic mistrzostwo obrazu, rzezby
              moze tez laik, ktory nic nie wie o sztuce, powie po prostu bardzo ladne i
              tyle.proporcje ciala nie sa wynalazkiem, one po prostu sa, wzorowanie sie na
              ciele ludzkim jest jak najbardzoej normalne.Osobiscie na lekcjach rysunku
              rysowalam na wyczucie, nie stosujac typowego podzialu, bo mi bylo tak wygodniej.
              Odnosnie wymagania jej znajomosci an wysokim poziomie to w szkole niestety
              wymaga sie rzeczy, ktore nie sa nam potrzebne i nigdy nie beda jesli nie
              bedziemy pracowac, uczyc sie na kierunkach scislych.Do tej pory nie moge pojac
              na co komu w zyciu algebra czy funkcje. tak jak nie rozumiem po co znac 3rozne
              sposoby rozwiazywania danego dzialania albo po co uczyc sie rzeczy ktore z
              powodzeniem mozna wykonac na komputerze, liczydle czy kalkulatorze.Jestem
              przykladem, ze mozna funkcjonowac bez tej znajomosci. Od wypelniania zeznan
              podatkowych sa mezowie albo doradcy podatkowi, wczesniej kolega to robil.w
              szkole funkcjonowalam na zasadzie ja ci napisze wypracowanie z j, polskiego, bo
              to ci idzie jak z grudy, a ty dasz mi zadanie domowe z matematyki, bo tego nie
              umiem. Do tej pory w zyciu to czego nie umiem zostawiam zaufanej osobie, a to
              czego ona nie umie a ja porafie, biore na siebie.Nie narzekam.
              • mamand Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 13:35
                bo
                > to ci idzie jak z grudy, a ty dasz mi zadanie domowe z matematyki,
                bo tego nie

                chyba "bo ci idzie jak po grudzie" humanista powinien znać związki
                frazeologiczne
                • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 13:56
                  klania sie upotocznianie funkcjonujacych wyrazen. Z reszta ja nie jestem
                  polonistka, tylko humanistka, humanizm obejmuje wszystkie dziedziny
                  humanistyczne, a nie tylko i wylacznie j. polski. Akurat ja funkcjonuje
                  najlepiej w dzeidzinie kulturoznawstwa i historii sztuki, jezyk polski co
                  podkreslilam w ktoryms watku nie ejst moja pasja zyciowa, z racji kraju
                  zamieszkania, schodzi co raz bardziej na dalszy plan.
                  • mamand Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:29
                    > klania sie upotocznianie funkcjonujacych wyrazen

                    że, co??

                    związek frazeologiczny jest trwałym związkiem 2 lub więcej wyrazów

                    to tyle z teorii, teraz trochę z pisania ze zrozumieniem - idzie jak
                    po grudzie (ciężko) odnosi się do orania pługiem zmarzniętej ziemi
                    (czyli grudy) co jak wiadomo jest zajęciem niełatwym, w świetle tego
                    stwierdzenie "idzie jak z grudy" jest .......... bez sensu

                    Z reszta ja nie jestem
                    > polonistka,

                    no patrz, ja też nie, ale związki frazeologiczne miałam na maturze
                    • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:33
                      zy wyjasia ci cos, ze z jezykiem polskim mialam ostatni raz do czynienia na
                      studiach, od tamtej pory porozumiewam sie w nim b. rzadko, a pisze w nim
                      wylacznie tutaj. i zdarza mis ie bardzo czesto wstawiac obce wyrazenia i
                      stosowac obca gramatyke.
                      • angazetka Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 17:12
                        Niewiele to wyjasnia - posługiwałaś się polskim jakieś 20 lat i w
                        ciągu 2-3 zapominasz, jak się go używa?
                        • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 17:32
                          nie nie zapominam jak sie go uzywa, zapominam niektore zwroty i przestawiam
                          kolejnosc wyrazow, bo nie mam z nim do czynienia
              • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:38
                maroco1977 napisała:

                > Od wypelniania zeznan podatkowych sa mezowie

                Ale nie rozciągaj na innych swoich problemów smile
                Poza tym wypełnienie PITa akurat nie wiąże się z ekwilibrystyką matematyczną
                (akurat obliczenia to jest minimalna sprawa, przez większość robiona na
                kalkulatorze). I PITa wypełnić umie każdy myślący człowiek smile
                • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:59
                  Ale nie rozciągaj na innych swoich problemów smile
                  > Poza tym wypełnienie PITa akurat nie wiąże się z ekwilibrystyką matematyczną
                  > (akurat obliczenia to jest minimalna sprawa, przez większość robiona na
                  > kalkulatorze). I PITa wypełnić umie każdy myślący człowiek smile
                  >
                  pytanie po co mam to robic, gdy lepiej zrobi to ktos inny, moja mama tez nie
                  rozlicza PITow sama i zyjebig_grin tak wiem powinna sie wstydzic i ja tezbig_grin

                  dobrze, ze takich idealnych co potrafia wszystko sami jest malo, bo inaczej
                  wiekszosc ludzi bylaby bezrobotna
                  • gaja78 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 15:06
                    maroco1977 napisała:

                    > moja mama tez nie
                    > rozlicza PITow sama i zyjebig_grin

                    Hmm a co twoja mama potrafi robić sama na stanowisku dyrektora szkoły ?
                    • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 15:25
                      Od rachunkow jest ksiegowa.Zarzadzac tym calym majdanem, organizowac imprezy,
                      dofinansowania, konkursy, zapewniac dzieciom zajecia dodatkowe, a takze rozrywke
                      w dni wolne od szkoly.Dba by szkola wygladal estetycznie, by nauczyciele i
                      uczniowie zyli w harmonii i zgodzie, w szkole ucza wylacznie nauczyciele
                      dyplowmowani, oprocz tego sama nadal uczy.nie martw sie ona wyjatkowo duzo zajec
                      z ktorymi sama sobie swietnie radzi i ktore sama wykonuje.Szkola wygrywa rusz po
                      rusz konkursy: jest ''Szkola z klasa'', ''Szkola promujaca zdrowie'', ''szkola
                      bez barier'' uczniowie wygrywaja olimpiady i konkursy pod jej przewodnictwem, z
                      przedmiotu, ktory naucza dodatkowo i z innach przedmiotow po d wodza
                      wyksztalconej kadry. Razem z uczniami upieksza wioske i bierze udzial w akcjach
                      charytatywnych.Reprezentuje gmine, powiat. Jest bardzo szanowana osoba. Akurat
                      moja mama jest z tych co sie ciezkiej pracy nie boja i wszystko czego sie
                      dotknie jest pasmem sukcesow.Nie dawno wsparla odbudowe i brala w niej czynny
                      udzial Gminnego Osrodka Kultury, ktory byl w stanie nadajacym sie tylko do
                      rozbiorki po tym jak jego czesc sie zawalila. Mam dalej pisac czy ci wystarczy?
                      • gaja78 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 19:00
                        maroco1977 napisała:

                        > Zarzadzac tym calym majdanem,

                        Cięzko mi sobie wyobrazić zarządzanie bez umiejętności liczenia.

                        > organizowac imprezy,
                        > dofinansowania, konkursy, zapewniac dzieciom zajecia dodatkowe, a takze
                        rozrywke w dni wolne od szkoly.

                        Kto za nią oblicza koszty takich przedsięwzięć, kto liczy pieniądze jakie szkoła
                        może wydać ?

                        Kto podejmuje decyzje w sprawach finansowych ?

                        Kto planuje strategię działania szkoły wewnątrz i na zewnątrz ?

                        Przecież to wszystko trzeba liczyć ...


                        > Dba by szkola wygladal estetycznie, by nauczyciele i
                        > uczniowie zyli w harmonii i zgodzie, w szkole ucza wylacznie nauczyciele
                        dyplowmowani, oprocz tego sama nadal uczy.

                        Kto decyduje o wynagrodzeniach nauczycieli ? Kto decyduje o algorytmach ich
                        przyznawania ?

                        > nie martw sie ona wyjatkowo duzo zaje
                        > c
                        > z ktorymi sama sobie swietnie radzi i ktore sama wykonuje.

                        Być może. Ale czy na pewno wykonuje obowiązki dyrektora szkoły, za które dostaje
                        wynagrodzenie z pieniędzy publicznych ?

                        > Szkola wygrywa rusz p
                        > o
                        > rusz konkursy: jest ''Szkola z klasa'', ''Szkola promujaca zdrowie'', ''szkola
                        > bez barier'' uczniowie wygrywaja olimpiady i konkursy pod jej przewodnictwem, z
                        > przedmiotu, ktory naucza dodatkowo i z innach przedmiotow po d wodza
                        > wyksztalconej kadry.


                        Rozumiem że pieniądze przeznaczane na promocję szkoły również ktoś inny za nią
                        liczy ?

                        > Nie dawno wsparla odbudowe i brala w niej czynny udzial Gminnego Osrodka
                        Kultury, ktory byl w stanie nadajacym sie tylko do
                        > rozbiorki po tym jak jego czesc sie zawalila. Mam dalej pisac czy ci wystarczy?

                        Jak wsparła budowę ? Bo przecież nie pieniędzmi ani niczym innym, co jest
                        policzalne, prawda ? Zjada mnie ciekawość jeśli chodzi o odpowiedzi na powyższe
                        pytania. Sypiesz ogólnikami, a ja chcę wiedzieć jak konkretnie wygląda praca
                        dyrektora, który nie potrafi liczyć.
                        • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 19:10
                          kazda firma ma ksiegowego, amen
                          • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 19:15
                            Nie każda smile
                            • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 19:18
                              ok nie kazda, ale kazda gdzie ktos nie ma pojecia o matematyce, albo za duzo
                              obowiazkowbig_grin
                          • gaja78 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 19:18
                            maroco1977 napisała:

                            > kazda firma ma ksiegowego, amen

                            to księgowy w szkole twojej mamy decyduje o wynagrodzeniach pracowników ?

                            A co z planowaniem strategii promowania szkoły na zewnątrz (piszesz że dużo
                            dzieje się w tym temacie) ? To też księgowy robi ?
                            • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 19:24
                              Pensje sa narzucane odgornie od ministerstwa, a potem jeszcze regulowane przez
                              wojta gminy w ktorej lezy dana szkola.

                              A co do promocji, ksiegowy robi to razem z moja ma, swietnie sie dogaduja, bo
                              wszystko wychodzi znakomicie co widac po efektach.
                              • gaja78 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 19:25
                                maroco1977 napisała:

                                > A co do promocji, ksiegowy robi to razem z moja ma, swietnie sie dogaduja, bo
                                > wszystko wychodzi znakomicie co widac po efektach.


                                Nie wątpię. Pytanie tylko kto tak naprawdę wykonuje obowiązki dyrektora.
                                • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 19:33
                                  moja mama, obowiazkiem dyrektora nie sa obliczenia tylko kierowanie szkola, tak
                                  wogole powinna siedziec i tylko mowic co jest do zrobienia i za to pensje
                                  pobierac, tak jak to robil poprzedni dyrektor
                              • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 19:28
                                maroco1977 napisała:

                                > wojta gminy

                                Czy każda gmina ma wójta? smile
                                • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 19:38
                                  kazda
                                  • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 19:46
                                    Dysinformacje o życiu też masz? wink
                                    • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 19:47
                                      chyba ci siw wojt z soltysem pomylil kotku
                                      • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 19:51
                                        Powtarzam - czy KAŻDA gmina ma wójta? smile
                                        • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 19:54
                                          ty oczywiscie szukasz dziury w calym, tak kazda gmina ma wojta, bo nie mowimy tu
                                          ani o gminach wyznaniowych ani o gminach miesjckich co jest jasne od poczatku.
                                          • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:07
                                            maroco1977 napisała:

                                            > ty oczywiscie szukasz dziury w calym

                                            Nie, nie szukam - pytam Cię o podstawy. Pytałam o każdą gminę - w
                                            sensie jednostkę samorządową. Google działa? wink
                                            • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:10
                                              nie wiem czy dziala, ja mialam na mysli te gminy w ktorych jest wojt, ale ty
                                              musisz oczywiscie rozszerzac horyzonty rozmowy o rzeczy, ktore sa zbedne.
                                              • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:11
                                                Nie są zbędne. Są dosyć istotne z punktu widzenia precyzji
                                                wypowiedzi.
                                                Nie w każdej gminie jest wójt - a to Ty uogólniłaś sposób ustalania
                                                zarobków nauczycieli.
                                                • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:28
                                                  opisalam ta dana gmine ku scislosci
                                                  • kasia_kasia13 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:31
                                                    maroco1977 napisała:

                                                    > opisalam ta dana gmine ku scislosci

                                                    Ktora?
                                                  • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:43
                                                    ta w ktorej pracuje moja mama, chyba da sie to wywnioskowac, a moze masz problemy?
                                                  • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:51
                                                    Złotko, Ty pisałaś o Twojej mamie i gminie, w której ona pracuje.
                                                    Ja zapytałam czy każda gmina ma wójta. Więc nie odwracaj kota
                                                    ogonem smile
                                                  • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:56
                                                    skoro pisalam o tej gminie to w domysle miala ona wojta, skoro go wymienilam,.
                                                    czy to tak trudno pojac
                                                  • kasia_kasia13 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:57
                                                    maroco1977 napisała:

                                                    > skoro pisalam o tej gminie to w domysle miala ona wojta, skoro go wymienilam,.
                                                    > czy to tak trudno pojac

                                                    Na pytanie, czy kazda gmina ma wojta odpowiedzialas, ze kazda.


                                                  • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:59
                                                    tak kazda ta o ktorej ja myslalam, bo myslalam tylko o tych z wojtem, bo o tym
                                                    byla mowa
                                                  • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 21:02
                                                    No już sie nie zapętlaj, proszę.
                                                    O tym, że pisałaś ogólnie świadczy to zdanie: "Pensje sa
                                                    narzucane odgornie od ministerstwa, a potem jeszcze regulowane przez
                                                    wojta gminy w ktorej lezy dana szkola."

                                                    Nie pisz więc, że pisałas o gminie Twojej mamy.
                                                    I nie pisz, ze mialas na mysli cos, co mialas na mysli, bo wychodzi
                                                    logika by kasia_kasia - swoja droga, swietna wink
                                                  • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 21:04
                                                    wojta gminy w ktorej lezy dana szkola."
                                                    > nadal w domysle mialam te gminy gdzie jest wojt
                                                  • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 21:06
                                                    Ale ja zapytalam o KAŻDĄ gminę - dosłownie. Gdybym pytała, czy wójta
                                                    ma kazda gmina, w której jest wójt, ma wojta, to bym to
                                                    doprecyzowała smile
                                                  • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 21:08
                                                    a skad ja mam wiedziec czy ty pytasz doslownie czy w nawizaniu do dyskusji? z
                                                    reguly wychodzi sie z zalozenia, ze mowi sie o tym czego dotyczy dyskusja
                                                  • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 21:10
                                                    Odnioslam się do Twojego ogólnego stwierdzenia na temat tego,
                                                    jak kalkulowane są pensje nauczycieli. Chyba nie przypuszczasz, ze
                                                    MEN wylicza cokolwiek tylko na potrzeby gminy Twojej mamy?
                                                  • e_r_i_n Wróóóć 11.05.09, 21:08
                                                    Gdybym pytała, czy wójta ma kazda gmina, w której jest wójt, to
                                                    bym to doprecyzowała smile
                                                  • angazetka Re: Wróóóć 11.05.09, 21:14
                                                    Za dużo mamy tych wójtów i gmin smile
                                                  • e_r_i_n Re: Wróóóć 11.05.09, 21:17
                                                    Szczególnie tych wszystkich wójtów, w każdej gminie, która ma
                                                    wójta wink
                                                  • kasia_kasia13 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 21:03
                                                    maroco1977 napisała:

                                                    > tak kazda ta o ktorej ja myslalam, bo myslalam tylko o tych z wojtem, bo o tym
                                                    > byla mowa

                                                    Zaczynam sie gubic. Czyli kazda gmina to gmina o ktorej myslalas (gmina Twojej mamy) a myslalas tylko o tych (gminach, w liczbie mnogiej) ktore maja wojta. Pisz dalej!

                                                  • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:58
                                                    A ja zrobiłam dygresję w temacie 'czy kazda gmina ma wojta', w ktora
                                                    to dygresje, bedaca jednoczesnie malym podstepem wink, dalas sie
                                                    zlapac.
                                                    W sumie na poczatku to bylo smieszne, teraz lekko straszne, ze
                                                    magistry tak na psy schodza.
                                              • angazetka Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:20
                                                Czyli wójta ma każda gmina, w której jest wójt. Mówisz, że miałaś
                                                logikę na studiach? wink
                                                • kasia_kasia13 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:26
                                                  ngazetka napisała:

                                                  > Czyli wójta ma każda gmina, w której jest wójt.

                                                  Kazda gmina, ktora ma wojta, ma wojta. Wynika to z tego, ze ma wojta.
                                                  wink
                                                • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:28
                                                  mialam i ledwo zaliczylam zadowolona
                                                  • kasia_kasia13 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:32


                                                    maroco1977 napisała:

                                                    > mialam i ledwo zaliczylam

                                                    To widac. I zauwaz, ze w tej dyskusji nie musisz nic obliczac ani wykonywac manipulacji na symbolach. Tylko myslec....
                                                  • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:45
                                                    To widac. I zauwaz, ze w tej dyskusji nie musisz nic obliczac ani wykonywac man
                                                    > ipulacji na symbolach. Tylko myslec....

                                                    no i nadal nie rozumiesz tego czym jest dyskakulia,po raz kolejny mam ci
                                                    wyjasniac, ze zaburzone jest myslenie logiczne.
                                                  • angazetka Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:48
                                                    > zaburzone jest myslenie logiczne.

                                                    W obrębie działań matematycznych. Li i jedynie.
                                                  • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:56
                                                    li i jedynie wiekszosc myslenia to myslenie w obrebie dzialan
                                                  • kasia_kasia13 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 21:00
                                                    maroco1977 napisała:

                                                    > li i jedynie wiekszosc myslenia to myslenie w obrebie dzialan

                                                    Czyli dyskalkulicy nie radza sobie z "wiekszoscia myslenia" (cokolwiek to oznacza)?


                                                  • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 21:03
                                                    kasia_kasia13 napisała:

                                                    > Czyli dyskalkulicy nie radza sobie z "wiekszoscia myslenia"
                                                    > (cokolwiek to oznacza)?

                                                    A czy po tej dyskusji masz jakieś wątpliwości? wink
                                                  • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 21:07
                                                    zaraz sprawdzimy kotku twoja znajomosc kulturoznawstwa na podstawie ''Zlotej
                                                    Galezi''Frazera i wtedy bedziesz cienko spiewac
                                                  • kasia_kasia13 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 21:18
                                                    e_r_i_n napisała:

                                                    > kasia_kasia13 napisała:
                                                    >
                                                    > > Czyli dyskalkulicy nie radza sobie z "wiekszoscia myslenia"
                                                    > > (cokolwiek to oznacza)?
                                                    >
                                                    > A czy po tej dyskusji masz jakieś wątpliwości? wink

                                                    Nie chcialabym wyciagac wnioskow dotyczacych dyskalkulikow na podstawie jednostki wink To tak, jakbym po zetknieciu sie z dyslektykiem, ktory jednoczesnie jest wtornym analfabeta doszla do wniosku, ze wszyscy dyslektycy maja problemy z czytaniem ze zrozumiem.
                                                  • angazetka Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 21:10
                                                    Tak, zwłaszcza myślenie przy pisaniu na forum wink
                                                  • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 21:12
                                                    i to sie nazywa dyskryminacja osob z dysklakulia, myslicie, ze sobie uzyjecie
                                                    nic z tegobig_grin koncze pisanie z osobami ktore nie chca zrozumiec problemu
                                                    dysklakulikow, albo sa po prostu na to za glupie.
                                                  • kasia_kasia13 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:52
                                                    maroco1977 napisała:

                                                    > To widac. I zauwaz, ze w tej dyskusji nie musisz nic obliczac ani wykonywac man
                                                    > > ipulacji na symbolach. Tylko myslec....
                                                    >
                                                    > no i nadal nie rozumiesz tego czym jest dyskakulia,po raz kolejny mam ci
                                                    > wyjasniac, ze zaburzone jest myslenie logiczne.


                                                    Kiedy wczesniej mi wyjasnialas, ze takie oosby maja tylko
                                                    "ogólne problemy w dedukcji, rozumowaniu, analizowaniu i wyciąganiu
                                                    > > wniosków Z DZIALAN MATEMATYCZNYCH;"

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=95088094&a=95105571
                                                    Jak rowniez wyjasnialas mi, ze:

                                                    "Logika nie wiaze sie
                                                    jedynie z matematyka.Przeciez stwoerdzenie, ze np. Wymordowanie zakonu
                                                    Templariuszy bylo wywolane zazdroscia Filipa Pieknego o ich bogactwo i jego
                                                    falszywym zarzutem herezji i swietokradztwa. To tez jest przeciez ciag logiczny.
                                                    Cos wywolane czyms. Jesli ktos nie mysli logicznie nie potrafilby funkcjonowac w
                                                    swiecie"
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=95088094&a=95106100
                                                  • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:58
                                                    nie bede z wami sie tutaj klocic bo wy nie pojmiecie mojego pojmowania a aj nie
                                                    pojme waszego.dla mnie sa rzeczy oczywiste i mniej oczywiste, jesli skupiam sie
                                                    na czyms to skupiam sie tylko na tym, i nie szukam dalszych ciagow przyczynowo
                                                    skutkowych.tzn. ze jesli mowie o gminie ktora ma wojta, tzn, ze mam na mysli
                                                    gminy ktore tego wojta maja.
                                          • kasia_kasia13 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:24

                                            maroco1977 napisała:

                                            > ty oczywiscie szukasz dziury w calym, tak kazda gmina ma wojta, bo nie mowimy t
                                            > u
                                            > ani o gminach wyznaniowych ani o gminach miesjckich co jest jasne od poczatku.

                                            Mowimy o gminach, nie doprecyzowalas jakich. Pytanie erin brzmialo czy KAZDA gmina ma wojta. Wcale mnie nie dziwi, ze mialas problemy z matma.
                  • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 17:47
                    maroco1977 napisała:

                    > pytanie po co mam to robic, gdy lepiej zrobi to ktos inny

                    Nie mówię, że masz to na siłę robić sama. Ale robienie np. z rozliczenia PITa
                    wielkiego halo jest lekko mówiąc śmieszne.
                    • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 17:54
                      dla ciebie, dla mnie pipiery z obliczeniami napelniaja obrzydzeniem i dla mnie
                      jest to halo je wypelnic.dla ciebie halo by bylo wymienic wszystkie czesci
                      swiatyni po lacinie
                      • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 18:02
                        maroco1977 napisała:

                        > dla ciebie, dla mnie pipiery z obliczeniami napelniaja
                        > obrzydzeniem i dla mnie jest to halo je wypelnic.

                        Sorry, ale nie tylko z matematyką masz problemy uncertain. Wiem, wiem, nie mieszkasz w
                        Pl już czas jakiś. Ale tak kaleczyć OJCZYSTY język? Zgroza.
                        Wracając jednak do tematu: możesz tego nie lubić robić, ale jako osoba światła
                        powinnaś być w stanie zrozumieć, jak to zrobić. Tylko o tym pisałam smile.

                        > dla ciebie halo by bylo wymienic wszystkie czesci swiatyni po
                        > lacinie

                        Myślę, że jednak wypełnianie PITa jest w życiu nieco przydatniejsze.
                        Mi wystarczy, że będę wiedziała, gdzie znaleźć te nazwy.
                        • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 18:13
                          a) pisze szybko
                          b) robie literowki
                          c) nie mam ochoty uzywac tu kwiecistej mowy, ma byc krotko i na temat
                          • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 18:33
                            Gdyby chodziło o literówki i proste, jasne zdania, to bym słowa nie powiedziała.
                            Ale tego nie ma.
                            Jest za to bałagan totalny.
                            • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 18:41
                              a niech bedzie ja z tych co lubia chaosbig_grin
                              • e_r_i_n Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 18:43
                                Teraz pytanie - dyskalkulia to skutek czy przyczyna ogólnego olewania?
                                • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 18:49
                                  raczej nie skutekbig_grin z tego co pamietam, bardzo sie przejmowalam, by miec jak
                                  najlepsze swiadectwo i zeby z matematyki zdac. A to,ze potem odpuscilam sobie
                                  wszystko co mi do zycia zbedne, to juz moj wybor.Lubie swoje chaotyczne zycie,
                                  lubie malowac, zdaje sie, ze najorginalniejsze pomysly mam gdy zrobie cos
                                  zwariowanegobig_grin
        • mamand Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 20:53
          no widzisz, a mnie interesuje i jedno i drugi, i fizyka i filozofia,
          i sztuka i nauka

          i to, że potrafię policzyć ile metrów sześciennych piasku będzie mi
          potrzebne do wypełnienia piaskownicy nie oznacza, że nie umiem
          odróżnić impresjonizmu od kubizmu

          chyba bliżej mi do Leonarda niż do ciebie
          • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 10:49
            owszem da Vinci byl wszechstronnie uzdolniony, ale watpie czy posiadasz podobna
            wiedze jak on i czy umialabys cokolwiek zbudowac lub zaprojektowac tak, by
            funkcjonowalo.Sa w historii jednostki wybitne, ktore maja wspanialy umysl, ktory
            obejmuje wszystkie dziedziny zycia, ale sa tez jednostki rownie wybitne, ale we
            wlasnym zakresie zainteresowan i mozliwosci.
            • mamand Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 11:12
              oczywiście, że bym nie potrafiła, ale jestem ciekawa świata i
              dlatego napisałam , że bliżej mi do tych z otwartymi umysłami (a jak
              równać to tylko w górę) niż do tych którzy a priori uważają, że
              fizyka jest be

              nie jestem jakimś omnibusem, wielu rzeczy nie wiem i to jest
              normalne, ale ja braku wiedzy nie poczytuję sobie jako powodu do dumy
    • wieczna-gosia Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 20:04
      to co ma w ofercie matematyka i fizyka w szkole podstawowej i liceum nijak ma
      sie do interesujacego faktu ze swiat podlega ich prawom.
    • gagunia Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 20:08
      Tak. Skończyłam politechnikę. Nie jestem jakoś mega uzdolniona w dziedzinie
      matematyki i fizyki, ale nigdy nie miałam z tymi przedmiotami problemów.
      Zdecydowanie jestem umysłem ścisłym.
    • gaja78 Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 20:11
      IMHO matematyka i fizyka w szkole to między innymi trenowanie myślenia na
      wysokim poziomie abstrakcji, to fundamenty umiejętności analitycznych. Nie
      wierzę, że ktoś kto w szkole był zupełnie na bakier z przedmiotami ścisłymi,
      może być dobrym specjalistą w jakiejś działce humanistycznej.

      Matematyka na maturze powinna być obowiązkowa.
      • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 10:46
        owszem moze, studia humanistyczne ie zawieraja w sobie nic z matematyki, fizyki
        czy chemii.Skoro nie ma dobrych specjalistow w dzialce humanistycznej to skad
        profesorzy j. polskiego ktorzy zielonego pojecia o matematyce nie maja, a na
        temat polskiego ich wiedza jest ogromna.Moja mama ukonczyla 5kierunkow
        humanistycznych na b. dobrych panstwowych uczelniach, jest magistrem z kazdego z
        nich. Ma rozlegla wiedze z dziedziny historii, polskiego, bibliotekoznawstwa,
        kulturoznawstwa i historii sztuki, a nie potrafi zadan z gimnazjum rozwiazac.
        Jest bardzo szanowana nauczycielka, ma za soba wszystkie sopnie kariery
        zawodowej, awansowala w tamtym roku na dyrektora.Przeciez nie powinna, bo nie
        moze byc specjalista. A skoro nie jest specjalista to czemu ludzie ja
        doceniaja.Pewnie za wszyuncertain to jest wlasnie gadanie osoby, ktora zero pojecia ma
        o tym, ze dyskalkulia nie rzutuje wcale na zycie.
        • angazetka Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 11:19
          > owszem moze, studia humanistyczne ie zawieraja w sobie nic z
          matematyki, fizyki czy chemii.

          Nawet na polonistyce jest logika. Nie wspominając o kierunkach
          społecznych, gdzie poza tym jest statystyka i metody badań,
          matematyczne wielce i osoba, która nie umie liczyć i mysleć
          logicznie, przez te studia nie przejdzie.
          • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 12:08
            a czy ktos powiedzial, ze trzeba logike, ktora mialam tez zaliczyc na 5, mozna
            ja zaliczyc by zaliczyc i tez jest ok, nie ma to wplywu na nasz rozwoj.
        • gaja78 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 11:34
          maroco1977 napisała:

          >Skoro nie ma dobrych specjalistow w dzialce humanistycznej to skad
          > profesorzy j. polskiego ktorzy zielonego pojecia o matematyce nie maja,

          nie wierzę, że istnieje profesor z jakiejkolwiek dziedziny, który nie radził
          sobie w szkole z matematyką.

          > Moja mama ukonczyla 5kierunkow
          > humanistycznych na b. dobrych panstwowych uczelniach, jest magistrem z kazdego
          z nich. Ma rozlegla wiedze z dziedziny historii, polskiego, bibliotekoznawstwa,
          kulturoznawstwa i historii sztuki, a nie potrafi zadan z gimnazjum rozwiazac.
          > Jest bardzo szanowana nauczycielka, ma za soba wszystkie sopnie kariery
          zawodowej, awansowala w tamtym roku na dyrektora.Przeciez nie powinna, bo nie
          moze byc specjalista.

          Po pierwsze jest jak piszesz nauczycielką. Przekazuje wiedzę innym ludziom. Nie
          pracuje naukowo, nie posługuje się swoją wiedzą do wytwarzania produktów, nie
          świadczy usług jako firma na wolnym rynku.

          Po drugie - być może twoja mama mimo braku umiejętności posługiwania się
          liczbami ma sporą wiedzę matematyczną, bo w przeciwieństwie do ciebie nie
          utożsamia dyskalkulii z omijaniem z daleka całej matematyki ?

          I tak po
          > A skoro nie jest specjalista to czemu ludzie ja
          > doceniaja.Pewnie za wszyuncertain to jest wlasnie gadanie osoby, ktora zero pojecia ma
          > o tym, ze dyskalkulia nie rzutuje wcale na zycie.

          Ja w twoich wypowiedziach na forum widzę:
          - brak umiejętności prowadzenia dyskusji w sposób zdystansowany, spójny i logiczny,
          - brak umiejętności myślenia na wysokim poziomie abstrakcji,
          - wysoki poziom ignorancji.

          Może to przypadek, może miałam nieszczęście na lekturę takich właśnie wypowiedzi
          trafić. A może nie.
          • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 12:15
            no nie, to jest typowa ignorncja, moja mam pisze wiele artykulow, ktorzy czytaja
            inni ludzie, wiec w jakis sposob swoja wiedze oprocz przekazywaniajej w szkole
            przekazuje ja innym nauczycielom, profesorom na zjazdach itd.

            nie martw sie, moja mam ma identyczny stosunek do matematyki jak ja i zdala
            mature tylko dlatego, ze jej pomogli nauczyciele z komisji. Jej matematyk
            powiedzial: ze predzej mu kaktus na rece wyrosnie niz ona ukonczy jakiekolwiek
            studia ukonczyla, a on musi miec tych kaktusow co najmniej piec.

            nie nie posiadam zdolnosci myslenia abstrakcyjnego, jest to wlasnie jedna z cech
            dyskalkulikow, pojde sie powiesicbig_grin
            • gaja78 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 12:38
              maroco1977 napisała:

              > no nie, to jest typowa ignorncja, moja mam pisze wiele artykulow, ktorzy czytaj
              > a
              > inni ludzie, wiec w jakis sposob swoja wiedze oprocz przekazywaniajej w szkole
              > przekazuje ja innym nauczycielom, profesorom na zjazdach itd.
              >
              > nie martw sie, moja mam ma identyczny stosunek do matematyki jak ja i zdala
              > mature tylko dlatego, ze jej pomogli nauczyciele z komisji.

              Jeśli dyskalkulia wiąże się z brakiem umiejętności myślenia abstrakcyjnego na
              wysokim poziomie, to albo jesteś trollem, albo zwyczajnie koloryzujesz. Nie
              wierzę w to co piszesz.
              • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 13:30
                przeczytaj sobie o dyskalkulii najlepiej, co najlepsze znam matematyka, ktory
                nie ma zdolnosci myslenia przestrzennego, a matematykiem jest, po prostu
                rysowanie figur geometrycznych idzie mu jak z grudy, potrafi wszystko pieknie
                wyliczyc ile cm ma miec powierzchnia, krtszy, dluzyszy bok, ale juz tego na
                papier przeniesc nie potrafi. I zyje i ma sie swietnie.ja natomiast rysowalam
                figury geometryczne od reki, bez obliczen. To umiem, nie umiem obliczac.Przyjmij
                do wiadomosci, ze myslenie abstrakcyjne nie ejst jedynym rodzajem myslenia.a
                myslenie nadmiernie abstrakcyjne jest juz tez dysfunkcja.
                • kura17 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 15:20
                  maroco1977 napisała:

                  > Przyjmij do wiadomosci, ze myslenie abstrakcyjne nie ejst jedynym
                  > rodzajem myslenia.a myslenie nadmiernie abstrakcyjne jest juz tez
                  > dysfunkcja.

                  idac tym trope rozumowania - brak myslenia abstrakcyjnego TEZ jest dysfunkcja...
                  • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 15:27
                    owszem jest dysfunkcja, ja ta dysfunkcje posiadam, dyskalkulia jest dysfunkcja,
                    powinnam sie w klasztorze zamknac?
    • solejrolia Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 21:08
      nienawidziłam (bo i nauczycieli miałam kiepskich tongue_out)
      za to biologią zafascynowałam się w szkole średniej,
      na studiach doszły chemia, biochemia, fizjologia, przedmioty na bazie genetyki i
      biotechnologia w różnych konfiguracjachwink- same wchodziły mi do głowy.
      a teraz bardzo przydałyby mi się i matma, i fizyka, a przede wszystkim studia
      techniczne. eh uncertain
    • somebody1234 Re: fizyka i matematyka 10.05.09, 22:16
      smile
      Fizykę lubiŁam średnio za to matma...poezja...startowałam w olipiadach
      konkursach itp...kochałam...
      Do tego język polski...za to z historią już byłam na bakier...więc mnie by
      pasował np w liceum profil matematyczno-polonistyczny, no ale nie było takowego
    • be_atap Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 12:11
      Matematykę studiowałam, fizyki nie cierpię.
      • maroco1977 Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 12:28
        I jeszcze cos, co pewnie sie wiekszosci tu nie spodoba, jesli moj syn nie
        pojdzie w slady ojca, tylko bedzie dyskalkulikiem tak jak ja to w zyciu nie
        zmusze go, by siedzial na korepetycjach, dodatkowych lekacjach z tego
        przedmiotu, ani nie bede mu kazac siedziec nad zadaniami matematycznymi, ma znac
        tylko to co da sie wyuczyc na pamiec. Niech sie uczy tego co potrafi i w czym
        jest dobry, a nie marnuje czas na cos czego i tak w zyciu sie nie nauczy.tak jak
        ja mialm na to czas marnowany.Dostanie odpowiednie zaswiadczenie i przysiegam
        uroczyscie, jesli znajdzie sie matematyki, ktory to zaswiadczenie bedzie negowal
        i tepil mojego syna to doloze wszelkich staran, by ten nauczyciel nigdy wiecej w
        swym zawodzie uczyc nie mogl.Moja matematyczka dostala tez z kuratorium
        ostrzezenie, i zamierzam tak jak moja mama przeciwdzialac lobby tych ktorzy
        twierdza, ze matematyki da sie nauczyc, adyskalkulia to nieuctwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka